Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
10.02.2017 - 10.02.2017
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 10.02.2017 uwzględniając wszystkie działy
-
11 punktów
-
Dzis SON od 8:00...ludzi pod kasa 4sztuki...szybko jade na MS i zjezdzam 3 do Czyrnej...bajka:-)))pozniej na Hale i zjadz 7...rowniez baja i potem Binkula...nawet nienajgorsza.ale szalu nie ma jak dla mnie.moze nie jestem tez super wyczynowcem;-)ludzi w Czyrnej najwiecej m.10a12 przed i po luzy.ogolnie kolejki po str.MS na gora 2min.na Julianach i Golgocie brak:-)))Bylo slonce szczeg.po poludniu i ogilocilo szadz z drzew.mize nie ze wszystkich.ale widac to...tel.cos mi wariowal dzis i prawie bym go zgubil ale BARDZO DZIEKUJE tej os.ktora odniosla go do baru na Suchem!!!!i z tamtad go odebralem.Skonczylismy po 16 zjazdem z MS przy pieknym sloncu...w dole nad Szczyrkiem jeden wlk syf...gorzej niz chyba w Zakopcu!aha...ogolnie najgorsza trasa to 4 ale ta odnoga najbardziej w prawo patzrac z gory...i nie wiem ale 6 jak dla mnie jest *** gwiazdkowa a oni ja pokazuja jako *...brzsensu.jechalismy 3x i baja!@! Kilka fot...ale to w nast czesci bo znowu sie skasuje;-)9 punktów
-
2017.02.10 godz10:00-13:45 Proszę poprawkę wziąć bo pisze stary upierdliwiec. Ogólnie wyjazd udany, narciarsko bardzo ,ale powrót to, najpierw spieprzył bus i prawie 40 minut czekania ,później okazało się ,że 10 minut temu odjechał pociąg do Katowic i następna godzina czekania na dworcu w Bielsku. Na szczęście miałem towarzystwo narciarza, wracał ze mną od Soliska. Do tego Hanys z Rybnka to my ,,pogodali ło starych karabinach''. Przebieg wycieczki: przyjazd pod stacje kolejki o 10-tej, wjazd od 10:20na Skrzyczne z przesiadką na Jaworzynie na kanapę , jeden zjazd trasą Fis od góry do zjazdu w lewo i dalej do stacji kolejki na Jaworzynie,wjazd na Skrzyczne i tam fotki i podziwianie krajobrazów i uśpionej przyrody . Dalej !Przejazd trasą nr 3, z pauzami na fotki na SON i tam zjazd trasą nr 5 (bieńkula) do Czyrnej ! Dalej spokojna jazda z częstymi przerwami na trasach SON aż do 13:45. Pogoda :ciepło i od około 11:30 słonecznie ,czyli od 0do plus 3 stopni, w nocy był -6 do -10 to śnieg zmrożony ,ale w miejscach (nielicznych) wystawionych na słońce mokrawy 9 np. na trasie nr 7 . Nie jestem specjalnie zadowolony z tych warunków ,ale pojeździć można solidnie. W skali 1-6 dałbym tylko +3 bo za dużo ,,cukru na twardym". To chyba z powodu przewagi śniegu technicznego nad tym wyprodukowanym przez naturę. W porządnej jeździe przeszkadza mi też luz w butach. Jakieś 10-12 razy zapinam, luzuje i odpinam klamry. Z tego powodu niegroźna wywrotka na zjeździe do orczyka na Pośredniej. Jutro i pojutrze ma być wyraźnie mniej chwil ze słońcem niż dzisiaj i chłodniej a ,,wiosna'' od 16.02. Foty wkleję pózniej. Forumowicz Bartoosz już Was Sonem dzisiaj uraczył to ograniczę się do kilku (3-5). Pozdrawiam7 punktów
-
Dzięki wszystkim za dobre słowo, długo się zastanawiałem czy o tym pisać - zacząłem już wczoraj wieczorem i tak noc nieprzespana, a rano dalej miałem dylemat, przecież się nieznany i co to kogo obchodzi mój wypadek - ale jakoś tak zżyłem się z tym forum, zaglądam tu prawie codziennie, równie chętnie lubię coś napisać, wrzucić jakieś zdjęcia - tylko żeby dzień trwał kilka godzin dłużej i człowiek miał mniej obowiązków, pewnie pisałbym relacje z wyjazdów dużo częściej. Chociaż nie udało mi się jeszcze poznać z nikim z was, i nie przywitałem się należycie pojawiając się tu, tylko z marszu zacząłem pisać o nowej inwestycji w Kasina-Ski, miło mi być wśród forumowiczów skionline. Pozdrawiam Paweł7 punktów
-
5 punktów
-
Dzisiaj 7 godzin na Babie - warunki bombowe, najlepsze od ładnych paru dni. Naśnieżanie przykryło cały stok warstwą świeżego śniegu, idealnie wyrównane, zmrożone i twarde - równo było przez cały dzień. No i w końcu pokazało się słonko pierwszy raz od paru dni. Na Solisku pewnie więcej śniegu mają, bo tam 6 armat 24h na dobę przez 2 dni chodziło, a na Babie tylko 2 i to tylko w nocy.4 punkty
-
4 punkty
-
Czantoria ponownie - na górze minus 8, górna stacja czasami zamglona, poniżej widoczność dobra. Po ostatniej odwilży wyraźny ubytek śniegu poza trasami. Niebieska całkiem zamknięta, orczyk nieczynny. Na czerwonej warunki bardzo dobre. Całość twarda i zmrożona świeżo naśnieżana. Kilka armatek cały czas pracuje. Z czasem pojawiają się niewielkie odsypy i trochę lodu ale to nie stanowi większego problemu. Jeździ się na okrągło bez kolejek.4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Powrotu do Zdrowia. Dzisiaj jeździłem w COS i SON (na razie trzymam się starej nazwy) i tez miałem niegroźny upadek na najłagodniejszej trasie ,ale tylko kostka trochę pobolewa. K...a muszę jednak te rozklepane buty zmienić bo obwijanie taśmą ,,kapcia'' niewiele pomaga.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
W dniu wczorajszym niestety musiałem zakończyć przedwcześnie sezon narciarski 2016/17 Miał być super urlop, ferie w Małopolsce trwają w najlepsze, warunki wymarzone - od kilku lat takich nie było, my od czterech dni korzystamy z zimy na max i tylko ten nieszczęsny wypadek krzyżuje wszystko. Miała być relacja z opisem i zdjęciami (pewnie będzie bo czasu przez najbliższe 2-3 tygodnie będę mieć sporo), były ciekawe plany na marzec, na wiosenne nartowanie i co i du... Chwila rozkojarzenia, banalny błąd na prostym odcinku, lewa noga wpada na niewielką muldę i sypki cukier, narta odjeżdża, niepotrzebnie ratuje się do samego końca, w końcu leżę. Po upadku i wykręceniu kolana boli trochę lewa noga, ale nie jest najgorzej jest cała, zginam w kolanie, wstaje wpinam prawą nartę i w tym momencie uświadamiam sobie, ze jednak nie jest dobrze - lewe kolano nie trzyma i przeskakuje w bok - dalej już dzisiaj nie pojadę. Siadam ponownie na śniegu, wypinam narty, skoro nie dam rady zjechać to może mogę chociaż pomału zejść, i tu znowu du... pozostaje mi tylko nie okazując bólu, i przejęcia poprosić córkę aby zjechała na dół i poinformowała o wypadku. Czekając na pomoc tysiące myśli przewalają mi się przez głowę, w sekundzie odtwarzam wypadek żony z przed czterech lat, roztrzaskane kolano, zła diagnoza, rehabilitacja, później dopiero operacja i dochodzenie do siebie. Może tyle o wypadku, dalej to już rutynowa akcja GOPR. Nie wyglada to najlepiej, chociaż mogło być gorzej : wstępna diagnoza mówi o pękniętej łękotce, nie wiadomo co z więzadłami krzyżowymi - a to można sprawdzić tylko przy szczegółowym badaniu, dodam jeszcze ze w szpitalu standardowo chciano mnie na dwa tygodnie wsadzić w szynę i dopiero pózniej do specjalisty na wizytę, uparłem się ze mam swój stabilizator i rezonans oraz wizytę u chirurga chce załatwić jak najszybciej. I na tym pozostaje. Dla wszystkich pozdrowienia i udanego, bezpiecznego nartowania. Piszcie relacje, róbcie zdjęcia - miło jest tu zaglądać. Jedyną dobrą wiadomością jest, ze mój syn dziś kończy dwa lata i muszę się sprężać z powrotem do zdrowia do grudnia nie zostało dużo czasu. Pozdrawiam Paweł2 punkty
-
Kilka osób zadeklarowało się wstępnie, że będzie w najbliższą sobotę w Szczyrku. Pewnie zrobimy jakieś spotkanie w SON-ie. Póki co, z tego co wiem, będą: @Piotr_67, @mig12345, @Baartos (?), @christof (?) oraz ja. Ktoś do nas dołączy? Godziny jeszcze nie ustaliliśmy - piszcie swoje propozycje. Pozdrawiam Marcin ~leitner2 punkty
-
Imienniku trzymaj się Masz cel - powrót na narty!!! I Ja opowiadam ku pokrzepieniu zawsze historię jak odwiedzałem mojego kolegę w szpitalu i kiedy wszyscy zastanawiali się co dalej z Jego zdrowiem On opowiadał wszystkim że musi wyzdrowieć i kupić sobie nowe buty na wyjazd narciarski za kilka miesięcy! I tak się dokładnie stało Życzę wytrwałości w rehabilitacji !!!! Do zobaczenia na stoku2 punkty
-
Dobry wieczór! Langi zwróciłam, a że w tamtym sklepie wyczerpał się już (że tak to ujmę) asortyment, odwiedziłam także inne wrocławskie sklepy. By sobie wszystko usystematyzować, przeczytałam jeszcze raz Wasze porady i na spokojnie mierzyłam różne modele, puszczając sugestie niektórych sprzedawców (tych chcących wcisnąć mi kompletne kapcie lub buty o numer niż miarka wskazywała za duże) mimo uszu. W końcu natrafiłam na buciwo, będące dla mnie nadzieją. Wszystkie domowe i balkonowe sprawdziany (na zimnie) przeszły pomyślnie. Jutro ich "rozprawiczenie" na zielenieckich stokach.Trzymajcie kciuki!2 punkty
-
2 punkty
-
Czy pasuje wszystkim 12:00 przy "czwórce", czy jakieś inne miejsce/czas? Artix, za tydzień w sobotę będę na Pilsku. Może wpadniesz?2 punkty
-
W tym roku, może z powodu mrozu - nie było źle we Flachau. Momentami robił się korek pod pomarańczowym Starjetem u góry, no i do południa na dole przy gondoli Achterjet. Reszta na bieżąco. Jeszcze luźniej było po stronie Wagrain / Alpendorf - i tam się zdecydowanie lepiej trzymały trasy (mniej ludzi...). Zahaczyliśmy też o Zauchensee - miodzio :-) Relację z Hochkoenig czytałem ;-) - fajna miejscówka. Zresztą, co tam jest niefajne Oczywiście, jak jest opór śniegu - to ta temperatura jest do zaakceptowania :-))2 punkty
-
2 punkty
-
6ka wg nie nalepsza i niedoceniana trasa. ma wszystko, co trzeba do dobrej jazdy i super klimat2 punkty
-
Wieczorny Bałtów i nowa trasa narciarska. Ponowna wizyta i trening w Szwajcarii Bałtowkiej. Na miejscu byliśmy o 18stej, karnet dwugodzinny kosztował nas dzisiaj 20 zł - młody człowiek sprzedawał karnety, które wygrał w radio, to kupiliśmy w okazyjnej cenie Temperatura powietrza -8, trochę przeszywającego wiatru, odczuwalność chłodu - duża. Warunki na wszystkich trasach bardzo dobre: twardo, szybko bez lodu, bez odsypów i muld. Narciarzy niewielu - zero kolejek do wyciągów. Trasa przy orczyku: Łagodna dookoła lasu: Banerek Końcówka zjazdów, połączenie tras przy talerzykach: Górna część trasy przy krześle: Środkowa część: Końcówka: Stacja dolna krzesła: Całość trasy z góry: Po kilku zjazdach kapnąłem się, że jest jakaś zmiana Narciarze z trasy łagodnej przy talerzykach skręcają gdzieś w bok... Okazało się, że została w ośrodku otworzona nartostrada - najłagodniejszy ale też najdłuższy wariant trasy. Trzeba skręcić ostro w prawo, długa płaska prosta, potem ostry zakręt... Boczkiem, boczkiem (oświetlenia brak więc zdjęcia robione w kompletnej ciemności słabej jakości): I po chwili połączenie dwóch najłagodniejszych tras: Po co coś takiego płaskiego otwierać w ośrodku, który i tak nie dysponuje zbyt dużym przewyższeniem i naturalną wysokością? Ano po to by się pochwalić długością najdłuższej trasy, po to by uczący się jeździć mieli wariant zjazdu ultra light. Swoją drogą ciekawe jak ośrodek teraz będzie się reklamował? W sumie jadąc z górnej stacji krzesła, potem skręcając w ten nowy wariant trasy - to będzie jakiś kilometr wg włodarzy ON - jestem tego pewien Podsumowując: pojeżdżone dzisiaj fajnie - aura mocno zimowa, w końcowej fazie jazdy z opadami śniegu. Fajnie. Pozdrawiam marboru2 punkty
-
No to relację czas zacząć. Dojechaliśmy po 17 godzinach podróży z tym, że odwiedziliśmy po drodze kuzynkę szwagra w Berlinie więc zeszło. Powrót 13 h. Wyjazd w drogę powrotną piątek po południu. Aż do byłej granicy NRD - RFN droga szła dobrze. Jeden korek koło Norymbergi i to niewielki. Jednak tempomat włączyłem dopiero w starym NRD. Takie było natężenie ruchu, że jazda tylko na nogę. Dość stresujące. Mieszkaliśmy tu: http://www.dienten.net/ Wejście do sklepu z korytarza. 100 m do krzesła Gabuhel, które jest najstarszym i najwolniejszym w całym ośrodku. Reszta to same szybkie i czasem grzane kanapy z bąblami oraz trzy gondole. Widoki z tarasu: Dla lepszego zoobrazowania opisu poniżej załączam mapkę: http://www.hochkoenig.at/pdf/HK_pistenpano_de.pdf http://affiliate.skiamade.com/de/winter/skiregionen/pistenpanorama?zoom=77 Ośrodek nie jest może wielki, do objechania w jeden dzień bez problemu. Nie jest to też miejsce dla miłośników tras po 5 km i więcej. Bo jest to ośrodek tzw jednopiętrowy. Przewyższenia ok 500-600 m. Długości krzeseł 1500 do 2000 m. Minusem jest to, że jak była dwa dni mgła w dolinie to dolne części tras też są we mgle. Nie da się przenieść wyżej. Dla mnie to jest jedyny minus takiego układu. Zjazd z Aberg do Maria Alm lub do Hintermoos lub z górnej stacji kolejki Fellersbach okolice szczytu Schneeberg do Mulbach ewentualnie z górnej stacji Kings Cab do Mulbach daje około niecałego kilometra przewyższenia. Czarne trasy długie w sumie dwie i to też nie takie mocno czarne. Pozostałe czerwone w zasadzie w średnich i czasami w górnych rejestrach. Z Abergu dużo wariantów niebieskich. Po stronie Mulbach długa niebieska z górnej Kings Cab do Mulbach. Bardzo przyjemna. Dla mnie cały układ w zupełności wystarczy na tydzień jazdy, zwłaszcza z dziećmi. Trasy szerokie, wszystkie w lesie. Układ tras i komunikacja między poszczególnymi częściami bardzo czytelne i rozsądne. Jedynym wąskim gardłem jest dojazd z Mulbach do Zapferalm. Jest to konieczne jeżeli ktoś chce poruszać się po całym ośrodku. Schodzą się tam trasy prowadzące z górnych stacji gondoli Karbachalm i wspomnianego krzesła Fellersbach. Wszystko w dwa wąziutkie gardła. W szczycie aktywności narciarzy bardzo niebezpieczne miejsce. Jak się człek napatrzy na to, to aż się nartować odechciewa. Bardzo nowoczesne Skicentrum Dienten, zbudowane nad drogą, pomiędzy dwoma zboczami, imponujące. Huty czyli po naszemu knajpy. Jak ładna pogoda to warto wjechać na Gabuhel. Tam jest Gabuhelhutte. Trzy ściany ze szkła z widokiem na masyw Hochkoenig. Imponujące. I jedzenie bardzo dobre. Pomimo początku ferii. Ludzi ilość umiarkowana, Jedynie niedziela i piątek były momenty, że stało się minutę może dwie w kolejce. Układ jest taki, że mamy przeważnie jedno krzesło lub kolejkę i do tego jedną lub dwie szerokie trasy co nie powodowało nadmiernego tłoku na trasach. Wyjątek stanowi to wąskie gardło o którym pisałem i czasami trasa 4 pod Kings Cab bo to jest szybka gondola 8 osobowa. O tym, że jest to mało popularne miejsce, świadczy fakt, że mowę polską i w ogóle słowiańską słyszałem może ze trzy cztery razy. Ale za to w oddalonych o 25 km termach w Bad Gastein to już tak z 2/3 gości to Słowianie. Pogoda: pierwsze dwa dni (niedziela, poniedziałek) lampa. Dzień trzeci kataklizm śniegowy wszystko przemoczone. Dzień czwarty mgła, chmury. Pozostałe dwa dni w zasadzie słoneczne. W czwartek rano lekka niespodzianka. W nocy spadł deszcz na wyratrakowane trasy. Rano to wszystko zamarzło na beton, ale taki prawdziwy beton. Dawno po takim twardym nie jeździłem. Ja wolę jak jest lekko przegarnięte z niewielkimi odsypami. A tu do południa równo jak na stole. Zdjęcia: Moja jazda. Jeździliśmy z dziećmi, więc nie szalałem. nawet jak się urwałem to nie byłem zbytnio przyzwyczajony do dużych prędkości, więc mogę tylko skomentować ehhhhh... Co jeszcze bardzo mi przypasiło w tym miejscu. Ludzie, miejscowi ci, którzy dla nas pracują (za nasze pieniądze) niesamowicie komunikatywni, mili, uprzejmi, pomocni. Poczynając od gospodarzy, poprzez obsługę wyciągów kończąc na obsłudze w knajpach. Trochę tych Alp już widziałem i mogę stwierdzić po 4 wizytach w największych ośrodkach Ski Amade i kilkunastu w Tyrolu i we Włoszech, że tu w kraju salzburskim są najsympatyczniejsi tubylcy no może nie w obszarze całych Alp. Ale uważam, że jest dużo milej i przyjaźniej niż w Tyrolu. Chociaż do Tyrolu też nic nie mam. To na tyle. Pozdrawiam. PS a po powrocie w domu czekał prawdziwy barszcz czerwony gotowany na soku z kiszonych buraków i pieczone paszteciki2 punkty
-
Pozdrowienia ze Schladming Nie będę się za bardzo rozpisywał,tym bardziej że jestem tu nie rekreacyjnie Wczoraj,cały dzień padało wiało,zero widoczności,choć i tak nie miałem czasu na narty Ale dziś udało się parę godzinek zaliczyć na białym w takich warunkach O warunkach nie ma co pisać,śniegu dobry metr Bogactwo1 punkt
-
Narty ponoć w poniedziałek poszły do ekspertyzy w Head w Krakowie, tak mi powiedział sprzedawca. Pismo do rzecznika praw konsumenta mam już gotowe ale nie wiem czy czekać teraz n wyniki ekspertyzy czy wysyłać to od razu bo wynik ekspertyzy równie dobrze może być podrobiony. Oczywiście nie siedziałem z założonymi rękami i napisałem do HEADa w Polsce i w Austrii. Od polskiego się dowiedziałem że ekspertyzy dla nich wydaje serwis w Krakowie White Sports. A z Austrii dostałem taką odpowiedź1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ja miałem podobne "wejście" i tak mi się tu zostało przez 8 lat (będzie w marcu). Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
Marcin ma stopy z metalu na WZF chodził w zapiętych butach i do tego w pozycji do zjazdu, nie wiem czy ten pierwszy raz na turach go tak znieczulił ale jak ma takie stopy to co by nie kupił będzie pasowało1 punkt
-
Hej No mam nadzieje że siądą a jak nie to będą na wyprzedaży forumowej 269 EURO z kijkami1 punkt
-
Jak tylko na nóżki "siądą" to będzie Pan zadowolony . Ps a jaka cena na tej wyprzedaży ?1 punkt
-
U mnie taki barszcz to tradycja od.......... No mnie na świecie wtedy jeszcze nie było. Mama powiedziała jak "sok z buraków" zrobić i tak tą tradycję kultywuję (szczególnie na Wigilię). Ale zdarza się i na inne okazje. Jeśli mogę coś doradzić to spróbuj go z uszkami...........ja pierniczę, aż mi ślina pociekła Pozdrawiam1 punkt
-
A żebys A żebyś wiedział. Taki barszcz jak się u mnie w domu robi to rzadkość dziś. Celowo piszę "w domu robi" bo z reguły oboje z żonusią mamy wspólny udział w tym dziele. A w knajpach to wiadomo torebka, woda i gotowe Pare lat temu można było dostać czasem w sklepie sok z kiszonych buraków. Teraz robimy takowy sami. Pozdrawiam.1 punkt
-
Szykuję się Wam piękna wyprawa Widzę że jedną sypialnie macie wolną,tylko ten termin Gdyby to było tydzień wcześniej to walimy jak w dym,nawet małżonce bym wolne wypisał A tak przyjdzie obejść się ze smakiem i czytać relacje,życie Miłego pobytu ekipie życzymy1 punkt
-
Jeżeli chodzi o Kronplatz to już dla samego Sylvestra i Hernanga to warto, a można je katować cały dzień i się nie znudza. Reszta tras też daje radę, miejscami bywa tam tłoczno ale raczej nie dotyczy to w/w tras. Nie wiem gdzie macie kwaterę ale fajnym ośrodkiem jest też Alta Pusteria, sporo tam jak na włoskie realia inwestują i z kilku mniejszych ośrodków powstał jeden połączony, a w planach jest dalszy rozwój i systematyczne powiększanie areału narciarskiego. Ludzi też tam było mniej niż na pobliskim Kronplatzu, tylko z Badii dość daleko. Ewentualnie można go też zrobić na powrocie do kraju. Sella Ronda fajna wycieczka krajoznawcza, narciarsko kiepsko i te wszechobecne tłumy. Ale raz zaliczyć można. Pozdrawiam1 punkt
-
O przepraszam moje hagany radza sobie w puchu nienajgorzej. Sa leciutkie i szerokie wiec nie wpadaja pod snieg. Fakt, ze zepsuly mi nieco technike jazdy bo za bardzo zmuszaja do przenoszenia sie na tyly. Dynastar Cham fajny - pewnie tworzyli go w Chamonix Generalnie zdecydowalam - jade w Alpy bez nart i inwestuje w testy. Bede miala do przetestowania Fisher Speed i Progresor. Pozycze tez nartki freeride jak radzicie. Z rockerem i bez rockera. I bede mogla powiedziec jaka jest roznica. Ciesze sie na to jak dziecko1 punkt
-
1 punkt
-
Jakoś tak dziwnie, ale jeśli chodzi o pogodę, to jestem spokojny... Pojeździmy połowę po znanych mi okolicach - a drugie tyle po eksplorujemy Będzie gites majonez... Darku, Mi i Pauli jest strasznie przykro, że Ciebie i Iwonki z nami nie będzie Cóż? Życie... Ale za rok wymyślę coś mega fajnego przy okazji Waszego z nami wyjazdu Nie martw się.1 punkt
-
Słonecznej pogody i jeszcze lepszego filmiku. A pizza nawet najostrzejsza niech smakuje wszystkim, szczególnie Paulinie.1 punkt
-
Mariusz, zapraszamy do towarzystwa, my z Kamilem i jego synem robimy co roku 25km w Biegu Piastów. Przy 50-tce chcę przeskoczyć na dłuższy dystans1 punkt
-
Korzystając z bliskości dzielnic zdjęcie z zeszłego tygodnia z Jakuszyc. Miejsce odpoczynku po drodze wokół Koziego niedaleko Harrachova . Takich warunków to już parę lat nie było.1 punkt
-
Kilka kolejnych ciekawych nowości light Lekkie foki adhezyjne COLLTEX: COMBIN PHOSORESCENT SKIN - polecam video http://www.ispo.com/awards/ispo-award/winners/2017/ski/id_79697624/colltex-combin-phosorescent-skin-is-winner-of-ispo-award-2017.html https://www.youtube.com/watch?v=lNvUuGOSLh0 Lekki plecak na jednodniowe wyjścia MILLET: PIERRA MENT 20 - 250g http://www.millet-mountain.com/community/news/view/key/pierra-ment-20-ISPO-award Lekki plecak ABS: ARVA: REACTOR ULTRALIGHT 25 (nie znalazlem jeszcze wagi) http://www.ispo.com/en/awards/ispo-award/winners/id_79697380/arva-reactor-ultralight-25-is-winner-of-ispo-award-2017-.html Powyższe produkty otrzymały nagrody ISPO 20171 punkt
-
1 punkt
-
Oczywiście dojedziesz.Przez Arabbę.Lepsza mapa to ta pokazująca ośrodek Arabba/Marmolada. (Val di Fassa to ośrodek obok).1 punkt
-
Fun carving sportowy okazał się ślepą uliczką, bo nie miał odpowiedniego sponsora (patrz skicross i chyba salomon), oraz ponieważ był promowany jakby w opozycji do FIS'u. Fun pozostał w sercach jego miłośników. Niestety jest propagowany głównie przez jego fanatyków, którzy negują wszystko inne w narciarstwie, co nie przysparza im popularności i spycha na margines. Tymczasem każdy odpowiednio dobry technicznie narciarz, może na chwilę odrzucić kije (w tej formie zabawy przeszkadzają lub stwarzają zagrożenie) i pobawić się super na śniegu. Niestety ci dobrzy technicznie bardzo rzadko dają pokazy fanu. Plagą jest "fanowanie" bez techniki i popularne na stokach "gorylowanie".1 punkt
-
a co chciałbyś sie dowiedzieć ? wszystkie te buty, to bardzo dobre buty z grupy race dla amatorów, wszystko zależy jaką masz stopę i które konkretnie ci spasują, ja mam raptory 140 i mogę powiedzieć, że jak dopnę to klepią po goleniach1 punkt







