Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. Góral spod Skrzycznego

    Góral spod Skrzycznego

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      2 042


  3. artkas

    artkas

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      227


  4. johnny_narciarz

    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      8 428


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 01.04.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. Johnny znów gwiazdorzy w TVNie i na BSA razem z innymi w gaciach obrabia wiosenne warunki
    13 punktów
  2. Występ Johnnego, Twoja riposta bezbłędna. Brawo! http://tvnmeteo.tvn24.pl/wideo/w-bikini-na-nartach,1,1,1610931.html
    9 punktów
  3. BSA po raz pierwszy objeżdżone przeze mnie. Trasa dość mocno nachylona, przy tak pustym stoku jak dziś można śmiało poszaleć. Pewnie nieco gorzej przy pełnym obłożeniu. Na wiosenne nartowanie, gdy już nie ma ludzi będzie w sam raz. Warunki rano całkiem w porządku. Po 10,00 miękko ale szerokie nartki dawały radę, jak po 12,00 pewnie Johny z Izą opiszą, śmigali jeszcze i pewnie będą do zamknięcia, pozdrawiam. Ja musiałem kończyć bo za bardzo mnie ponosiło. Przerw na spadek pulsu już prawie nie robiłem bo cała szerokość trasy dla ridera, bezpieczniej więc było się zwinąć do domu. Pozdrowienia także dla pozostałych stale już spotykanych na stokach forumowiczów jak i nowo poznanego @Szymonidiusa.
    7 punktów
  4. Pozdrowienia od Górala, Hupona, Christofa i Johnego. Warunki dla mnie bombastyczne.
    7 punktów
  5. Jako że @bolec opisał już cały dramatyzm dzisiejszego „chopokowania”, pozostaje mi jedynie dodać kilka (podretuszowanych oczywiście ) fotek dobitnie obrazujących to tragiczne wydarzenie.
    6 punktów
  6. Dzisiaj rozpoczęliśmy kolejny weekend na Chopoku licząc na śnieg i jakieś nartowanie. Wybraliśmy się liczniejszą grupą bo apetyty na jazdę były duże Niestety rzeczywistość okazała się brutalna. Na Chopoku nie ma już śniegu To co zostało wzorem dobrych praktyk z BSA zaczynają magazynować pod 12tką na przyszły sezon Trzeba było zmienić plany na jedynie słuszne czyli knajpy i plażing na zmianę przez cały dzień.... Skoro już przyjechaliśmy to chociaż trochę opalenizny trzeba przywieźć do domu Poniżej zdjęcia dokumentujące koniec Chopoka w tym sezonie i naszą ekipę. Pozdrowienia dla wszystkich z którymi byliśmy i których przy okazji poznaliśmy ! @moolo , @keisyzrk @Jasiek , Gosia
    6 punktów
  7. Dzięki Mariusz! Chyba trochę zaskoczyłem reportera... Dziś był upał! Co widać było w TVN... Sporo osób odważyło się jeździć nawet bez koszulki! Ja tez! Rewelacja!!!!!!! Owszem - Dżonka była i też jeździła w krótkich spodenkach i praktycznie w samym staniku... Oboje mega zadowoleni! Ja jutro robię powtórkę, bo przegapić takie warunki to byłby mega grzech! Będzie ogień! Obecnie montuje filmik (będzie ich kilka). Sporo roboty przede mną...
    5 punktów
  8. Miło było spotkać (znowu, ostatnio dokładnie 3 miesiące temu - 1 stycznia). Może jeszcze jutro zawitam, warunki wiosenne - rano dobre, a potem trzeba uważać. Ośrodek czeka chyba akcja serwisowa (popękane osłony plexi - myślę, że na dziesięciu krzesłach, część "naprawiona" matą szklaną, wygląda to "niefajnie").
    5 punktów
  9. W Białce tłumy i brak warunków
    5 punktów
  10. Ehhh te dowcipnisie... Ale fakt że ostatnio myślałem o tym że TMR ze swoją kasą mógłby postawić gdzieś w okolicy Mikulasza taką halę... Biznes kręciłby się jak marzenie latem. Hala narciarska + baseny i byłyby ogromne zyski.
    3 punkty
  11. Potwierdzam:) i pozdrawiam jeszcze raz:) Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
    3 punkty
  12. Jest wielka radość. Wszedłem na Czerwoną Ławkę. Czuję się jakbym zdobył kolejny puchar w wymagających zawodach i do tego pokonał wszystkich faworytów. To najtrudniejsze zimowe wejście dla mnie (tak po prawdzie wiele ich nie było) Chyba widać moją radość... Foto Kamil A latem to wejście wygląda tak Część Doliny Staroleśnej od strony na którą zjeżdżaliśmy Teraz przed nami kawałek dobrego zjazdu, na który ciężko pracowaliśmy cały dzień. Staroleśna Dolina jest piękna, widoki mnie urzekają. To jedna z największych dolin w Wysokich Tatrach. Przepinkę mamy w komfortowych warunkach, szeroko i osłonięci od wiatru skałą. Nie czuję zmęczenia, podniecam się planowanym zjazdem. Śnieg może nie idealny, ale powiedzmy dobry plus. Początek zjazdu nawet stromy. Ja mam na to zawsze jedną radę. Zakręt ostro w lewo, jak najszybciej ostro w prawo. Im szybciej przerzucam narty ze skrętu w skręt, tym bezpieczniej. Lubię trasę szerokości minimum dwóch długości nart. Jak jest dobra widoczność i niezły śnieg to już jestem jak w raju (tak jak dzisiaj) Częściowo zjeżdżamy Strzelecką Kotliną. Jest wspaniale. Nie zjeżdżamy do samego dołu. Przy przewężeniu zatrzymujemy się i podchodzimy kolejny raz. Dzielimy się na trzy części. Tomek z Piotrem atakują Żółtą Ławkę (z udanym skutkiem). Kamil, MarioJ, Wujot i Sławek wracają na Czerwoną Ławkę. Ja mam chwilowo dość, zostaję na dole, choroba daje znać o sobie. Po pół godzinie jednak próbuję wdrapać się powtórnie. Kieruję się w stronę Żółtej Ławki. Udaje mi się dojść tylko do początku żlebu. Kozaki z pod Czerwonej Ławki zgarniają mnie po drodze i zjeżdżamy na dół razem. Został tylko Tomek z Piotrem, bo im zejdzie dłużej walka z Żółtą Ławką. Ja dalej zachwycam się każdym pokonanym metrem i wykonanym skrętem. Gdzieś tam podchodzą Tomek i Piotr Pogoda zaczyna się pogarszać pora wracać, pięknie widać ślady po zakosach... Nasz piękny zjazd kończy się na Wyżni Staroleśni Ogród. Dalej zjeżdżamy łagodną trasą przez las wzdłuż niebieskiego szlaku, obok Staroleśnego Potoku. Po drodze trafiamy na lodospad, a po nim wspinają się ...... lodołazi? Ostatnia tego dnia przepinka przy Rozdrożu nad Rainerovou Chatou. I ostatnie podejście do Chaty Zamkovskeho. I wreszcie w naszym pokoiku... Cudowny czas, zmęczony i zachwycony jestem. Najlepszy dzień wyrypy dobiega końca! Podejście i zjazdy nie do zapomnienia, chcę jeszcze!
    3 punkty
  13. Johnny następnym razem koniecznie załóż strój plażowy Borata
    2 punkty
  14. Przebiło to wszystkie żarty, jakie dzisiaj przeczytałem To wszyscy wiedzą! Oni pewnie też. Tylko po co inwestować w ośrodek, którego chce się pozbyć? Jest w tym jakiś sens? Poza tym pojęcia "naśnieżanie" i "Pilsko" wykluczają się wzajemnie. Tak samo powinni spłacić kanapę na Buczynkę i postawić krzesło na Miziową
    2 punkty
  15. Prima aprilis, uważaj bo się pomylisz!
    2 punkty
  16. Cieszę się, że Góral wreszcie jest w Swoim naturalnym środowisku!!! Domyślam się, że świetnie się bawicie. I o to chodzi. Żal mi, że zabawa beze mnie się odbywa. Może w kolejnych latach termin bardziej mi przypasuje!
    2 punkty
  17. Oczywiście, że kombinuje! Tomek w tym uchwyconym momencie robi taką fotkę: A po 2-3h zrobić w drugą stronę a to zdjęcie z Żółtej Ławki na dwie strony jakby ktoś nie mógł się zdecydować czy zjeżdżać na stronę Doliny 5 Stawów Spiskich czy do Staroleśnej co wybieracie? Pozdr Tomek p.s. Mariusz - Filmarovy ,Filmarak, Filmarsky http://www.sprievodca.ta3.szm.com/filmaraks.html http://filmarak.weebly.com/
    2 punkty
  18. Dzień drugi. Chyba część ostatnia. Zjeżdżamy z przełęczy. Zrobiło się pochmurno i widoczność chwilami była słaba, więc czekaliśmy na przetarcia. Górna część przełęczy twarda, poorana, ale około 100m niżej zrobił się świetny śnieg, stromizna rzędu 30-35 st i to był super zjazd. Poszaleliśmy tam na pełnej prędkości. Jak to często bywa, jak jest dobra zabawa to jest mało zdjęć. Część ekipy stwierdziła że w tak dobrych warunkach śniegowych trzeba zrobić jeszcze jeden cel. Obraliśmy Śnieżną Przełęcz. Jak to zwykle wychodzi, około 16:00 byliśmy dopiero pod ścianą i już zabrakło czasu na wejście szczytowe. Ale doszliśmy drugi raz gdzieś na 2300m. Zjazd ponownie był przedni. I żegnamy się z cudowną Doliną 5 Stawów Spiskich. Aha, Barania Przełęcz ma wysokość 2389m. To był piękny cel. Takie dni dają spełnienie !
    2 punkty
  19. Dzień drugi c.d. widzę że z Marionenem piszemy razem. Jesteśmy w Dolnie 5 Stawów Spiskich. Tak wygląda ona w całej okazałości latem. Po prawej stronie widać Chatę, a troszkę na lewo nasz pierwszy cel czyli Barania Przełęcz. Będziemy szli od Chaty przez Pośredni Staw Spiski w kierunku Baranich Spadów, zaczepimy lekko o Baranie Pola i łukiem wejdziemy pod ostatnią stromą ścianę przełęczy. jeszcze pamiątkowa fotka przez schroniskiem widok zimowy na całą Dolinę Idziemy w kierunku przełęczy i ją podziwiamy, to jest nasz dzisiaj główny cel, nastromienie w górnej części jak się okaże to 40-42 st. Zbliżamy się z boku do przełęczy, okolica coraz bardziej poraża, wchodzimy w bramy Mordoru. Na przełęczy sporo miejsca, w pasku każdy jeden obok drugiego znajduje swoje miejsce na przepięcie. Musimy się pilnować aby nie spaść na drugą stronę albo nie wejść niechcący na nawis śnieżny.
    2 punkty
  20. Dzień Drugi. W czasie gdy Mariusz samotnie zgłębiał tajniki Doliny Zimnej Wody, reszta ekipy od razu z rana ruszyła w górę w kierunku Chaty Teryho. Pogoda tego dnia nam dość sprzyjała, rano było bezwietrznie i bez chmur tak jakoś. Idziemy sobie lekko pod górę, relaksacyjnie. Po drodze podziwiamy żleb Łomnicki, zwany też , i tu pamięć zawodzi, pewnie Tomek podpowie. Żleb schodzi z przełęczy pod Łomnicą, na którą z drugiej strony prawie dojeżdża krzesło dwuosobowe. Ktoś może tam się jeszcze wybierze ... Widoczność jest znacznie lepsza, niż pierwszego dnia, i widzimy że przed nami całkiem niezła ściana. Dzielnie stawiamy jej czoła. Dochodzimy żwawo do schroniska, gdzie pewnie zrobimy krótki popas. Chata Teryho znajduje się na wysokości nieco ponad 2000m, czyli jesteśmy już dość wysoko. W tym schronisku nie ma ciepłej wody do mycia, do kibelka trzeba samemu wodę wlewać, warunki są już bardziej spartańskie. Ale bufet jest w pełni zaopatrzony.
    2 punkty
  21. Chopok wczoraj 29.03 Temperatury: szczyt 4C Kosodrzewina 12C Krupowa 17C Warunki dobre zdjęcia robione po 14:00 Krupowa Czarna 32 nieodśnieżana i nieratrakowana Północ
    2 punkty
  22. Dzisiaj Chopok uraczył piękną pogodą. Do godz. 11 w miarę twardo(nie licząc południowej strony tam kopanisko od rana.) Jak dla mnie najlepsze warunki na czarnej 7 ( Majstrovska). Potem już warunki wiosenne czyli cukier i muldy. Można przynajmniej przypomnieć sobie jazdę na muldach i odświeżyć jazdę "klasykiem". pzdr.
    2 punkty
  23. Fajnie wiosenne narty, jest twardo[emoji3] Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  24. Dziś poniedziałek, drugi dzień na Chopoku, znowu piękna pogoda, zero wiatru (nawet na górze nie wiało), warunki idealne, sztruks o 11 jeszcze można było spotkać gdzieniegdzie, kolejek do wyciągów brak, jednym słowem dzień marzenie Aż szkoda, że trzeba było wracać i jeżdżenie zakończyć przed 13 po 33km i prawie 6000m w pionie, Od dzisiaj nie chodzą już Lucky, tak że parkujemy na dolnym parkingu pod Bela Put, wspinaczka po schodach jednych i drugich na górę i wbijamy się gondolą na Otupne. Po drodze niefajna niespodzianka, bo nie chodzi krzesełko B5 na Lukovą, tak że zjeżdżamy na dół, narty w ręce i maszerujemy trochę do Bela Put No a potem powolne krzesło B3 do Jasnej i krzesłem B4 wjeżdżamy na Lukovą. Bartek ma tam swoją ulubioną od wczoraj trasę, czarną 7 "Majstrovską", którą chce ciągle jeździć. No a że warunki są idealne, twardo, równo, pusto, no to jeździmy nią kilka razy. Bajka, choć po jakimś czasie zaczął wychodzić lód, ale ciągle równo, szybko i twardo. W końcu przenosimy się na czerwone 1a, 1b i 1c. Tu już nie jest tak twardo, ale dalej równo i bez lodu. Warun marzenie . Następnie zjeżdżamy na południe. Czarna 33a super, lekko miękko, ale równo i bardzo przyjemnie. Podobnie dalej czerwona 33, choć od Zadnych Deresi jest już miękko, robią się lekkie odsypy, ale nadal w niczym to nie przeszkadza. Tam też mamy dzisiaj mały wypadek, na szczęście z jedynymi konsekwencjami w postaci wygiętego w literę "C" kijka Bartka, który po naprostowaniu pod butem jest niemal jak kij zjazdowy. Bartek jechał pierwszy, dałem mu się oddalić na jakieś 200 metrów, żeby pojechać sobie trochę szybciej. No i pojechałem. Bartek zatrzymał się sporo niżej, a ja sobie radośnie grzałem, z tymże w pewnym momencie zajechał mi drogę jakiś gość, który zasuwał ostro na full gaz z góry. Instynktownie gwałtownie przyhamowałem, ale obróciło mnie, upadłem na plecy, narty wypięły się i na plecach zsuwając się głową w dół grzałem ostro w dół. Pech chciał, że wpadłem tak w czekającego na mnie Bartka przewracając go i zatrzymując się po kilkunastu metrach. Dobrzy ludzie zwieźli mi narty, zatrzymali się też przy Bartku pomagając mu wstać. Na szczęście przy uderzeniu wypięły mu się narty i skończyło się na strachu i wygiętym kijku. W sumie tak na plecach przejechałem w dół jakieś 70 metrów. Niefajne uczucie, bo nawet nie widziałem gdzie jadę i kiedy się zatrzymam. Po tym zjechaliśmy na Kupovą, gondolami na górę i dalej na 1c, 1b, 1a i 2, która była chyba dzisiaj najlepszą z najlepszych. Równo, twardo, bez lodu. Nie jechaliśmy w ogóle na Zahradki, bo krzesło B2 na Prehybę też już nie chodziło, a do tego też nie chodziło krzesło 2-os. z Rovnej Holi . Tak, że znowu kilka razy czarna 7 i niestety trzeba było się zbierać. Mimo tego nieprzyjemnego zdarzenia i krótszego jeżdżenia, to był chyba najlepszy dzień na nartach w tym sezonie A wiosenny Chopok jeszcze żyje i ma się naprawdę dobrze
    2 punkty
  25. Trochę spóźniona relacja z piątku. Wziąłem wolne i wyskoczyłem na BSA. Miałem tam pojechać na rowerze, ale marna pogoda mnie zniechęciła. Miało być + 20 i słońce, a było może kilka stopni i nawet coś tam popadało. Na miejsce dotarłem przed 10 rano. Wcześniej nie miałem szans. Dla mnie to dobrze, bo wziąłem narty do zadań specjalnych - 122 pod butem... Tak jak się spodziewałem, na stoku dość miękko, ale nie wszędzie! Warunki w sumie takie jak lubię. Śniegu pod dostatkiem, choć gdzieniegdzie stok zawężony. Równie fajna była frekwencja, przynajmniej z mojego punktu widzenia... Na soku jeździło łącznie może 10 osób. Jedyne co przeszkadzało to mgła w górnej części stoku. Tragedii nie było, ale czasem trochę musiałem zwolnić. Dzisiejszego dnia była też delegacja od producenta wyciągu krzesełkowego. Chyba ze 30 osób zwiedzało i jeździło góra - dół niemal do końca działania ośrodka. Jeden nawet mnie zagadnął i dopytywał o warunki narciarskie, ale nie planował spróbować. Później towarzystwo przeniosło się do restauracji, ale nie zajęli wszystkich stolików. Mimo nieco ponurej pogody, jeździło się wyśmienicie! Uwielbiam wiosnę! Kilka fotek i filmik na koniec. Hałda śniegu w zapasie... Jeszcze filmik Nieoficjalnie zdradzę, że może za tydzień będzie tu fajna impreza... Szykujcie dechy i.... Pozdrawiam, Johnny
    1 punkt
  26. Po wczorajszej wizycie po drodze w Tatrzańskiej Łomnicy, dzisiaj od rana Chopok. Niby miało być troszkę chłodniej niż w sobotę, ale po niezbyt fajnym doświadczeniu z Łomnicą i relacji z Chopoka od osób mieszkających pokój obok miałem sporo obaw co do warunków i przyjemności z jazdy. Jak okazało się zupełnie niesłusznych. Dziś na Chopoku było przeważnie super. Co prawda niebieska na Lucky, Czerwona 11 Fis na Zahradky i 1 od Priehyby na Zahradky była w miarę twarda i zmrożona może max. do 10, bo potem miękko, muldy i sniego-ciapa, to wszystkie trasy powyżej to dosłownie miód, no prawie, bo jednak było trochę lodu, pod warstewką śniegu, ale to i tak lepsze niż ciapa i muldy. Piękne, twarde przez cały dzień były czerwone 11a Pekna Vyhliadka, 1a i 1b ze szczytu do Priehyby, czyli wzdłuż całej trasy Funitela. Do tego w świetnym stanie była czerwona 2 i cała trasa na Otupne. A na poludniu, twarda czarna 33a, czerwona 33, która dopiero na ostatnim fragmencie przed dolną stacją gondolki zrobiła się miękka, ciapowata i zamuldzona. Czerwona 31 super, ale na ściance przed Srdieckiem miękka, zmuldzona i niestety sporo kamieni na tej ściance było. A na dół wzdłuż orczyka czerwona 31a idealna. Muszę wspomnieć, że Bartek pierwszy raz dzisiaj jeździł na czarnych trasach, a 7 z Lukovej tak mu się spodobała, że jechaliśmy nią ze 4 razy. Narciarski świr mi rośnie. W sumie dzisiaj zrobiliśmy 58km, a w pionie ponad 8100m. A on chciał jeszcze I na koniec jak zwykle trochę fotek.
    1 punkt
  27. Darek, niejedną górę zdobyliśmy razem latem, najwyższa pora wejść i zjechać z czegoś zimą.
    1 punkt
  28. Na słowackim forum chodzą też słuchy o budowie tunelu narciarskiego Krupova - Lućky
    1 punkt
  29. Piękne zdjęcie, tak niewiele trzeba żeby w takich eskapadach uczestniczyć. Wystarczy was poznać. @MarioJ, @marionen pamiętajcie o mnie za rok.
    1 punkt
  30. Masz swoje Czechy, czego my z kolei ci zazdrościmy. Czekamy na miejsce @Johnego Narciarza w slalomie w gatkach! Czy cię pobije z "1"
    1 punkt
  31. Piękny bieg nurek,szacun,wymiatasz
    1 punkt
  32. Ja tam już jestem po takich zniewieściałych biegach to była moja drużyna bo tylu znajomych udało mi się namówić tak trzeba było buty zabezpieczyć bo w bagnie jak spadł to biegłeś bez kontener z lodem po wyjściu z niego parę minut dochodziło się do siebie kilka przeszkód za nim a potem jeszcze bijatyka z trochu ciężkim gościem by w końcu mieć to to tylko część z tego co było polecam jeśli ktoś che się sprawdzić. pozdrawiam RG
    1 punkt
  33. Gdzieś tam wewnątrz trochę ciągnie spróbować... ale może od łatwiejszych rzeczy... Tylko muszę trochę doinwestować, bo na tych Armadach trawersowanie jest dość trudne i męczące - zbyt szerokie.
    1 punkt
  34. Pilot od tv... Szacun dla Was! Podziwiam! Naprawdę konkretna wyprawa! Póki co, ja będę się kręcił w okolicach Beskidów, Wielkiej Fatry i może Kasprowy... Może jak zainwestuję w sprzęt to pomyślę o czymś więcej.
    1 punkt
  35. Dzięki chłopaki Trzeba tylko uważać, żeby się relacje nie "zmieszały" W pewnym momencie straciłem który, co, gdzie itd. Te Mariusze to chyba tak mają . ADHD czy coś. Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  36. Tośmy sobie popisali MarioJ. Dzięki za pokazanie Baraniej Przełęczy z bliska. Szerokości na górze to ja nie widzę! I dwa super zjazdy w jeden dzień. Muszę tam wrócić, bo mnie dwie, a nawet trzy przełęcze pokonały!
    1 punkt
  37. I tak na finał - nie ma to jak przyjechać spontanicznie w czterech chłopa na narty Podsumowując - jak zwykle super, pełnia zimy, doooskonałe szerokie i świetnie przygotowane trasy. Dało się zjechać na sam dół ( zresztą też świetnymi dwoma trasami) - a tam 15 w plusie . Oczywiście na koniec dnia kartoflicho i rzeźnia, ale to świetna dobitka. Nakręciłem trochę z kasku - ale to za jakieś 5-10 lat uda mi się pewnie obrobić :-))) Coś jeszcze ze zdjęć pewno się wykroi. Pozdrawiam, G
    1 punkt
  38. Po drodze na górę nawadnianie na 2666 :-) I szaleństwo na pucharówce Jedna z nielicznych tras, gdzie amator może wyciskać grruubo ponad sto km/h - równo, twardo, szeroko, stromo - bez ludzi, z hektarem płaskiego do wylądowania :-) Ogólnie debeściarsko. W tym roku dość mocno trasa zawężona - lodowiec schodzi w oczach niestety... Parę lat temu chodził orczyk jeszcze - teraz stracił się pod nim grunt na kilkadziesiąt metrów
    1 punkt
  39. Jasiek, zawsze pozostanie Złoty Bażant, albo dwa na Kosodrevinie, a potem już nic nie będzie za wąskie...
    1 punkt
  40. Te dzikie tłumy - jak Ty to wytrzymałeś! Po kierunku światła widać, ze to popołudnie (a nie jak ktoś by mógł myśleć pierwsze poranne szusy) Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  41. Wczoraj ostatni dzien w Zillertalu i wybor padl na Arene. Ani chwili nie zaluje tej decyzji. Trasy na gorze byly bdb az do 14.00. Nocny przymrozek zrobil swoje. Rano w Mayrhofen szron na autach, poczym okolo 15:00 20 stopni w miescie Oczywiscie nizej bylo miekko, ale mala frekwencja i nietkniete trasy uczynily jazde mega przyjemna. Jedynie zjazd do Gerlos byl dosc rozjechany ze wzgledu na duza ilosc szkolek. A tak to wygladalo.
    1 punkt
  42. Nie wiem jak to jest w Polsce. Co roku kończę sezon w Czechach (nie licząc Alp). Najczęściej jest to Harrachov, koniec kwietnia lub początek maja (maj to już kilka lat temu). Bywało, że jeździło nas tylko kilku, niektóre odcinki trasy chodziliśmy z buta. Wyciąg obsługa włączała cyklicznie jak byliśmy na dole. Generalnie póki jest śnieg kanapa w Harrachovie chodzi, niezależnie od ilości narciarzy . Ale oni widocznie ekonomicznie niedouczeni tłumoki są (na moje szczęście).
    1 punkt
  43. Trasa nr 2 - warunki były bardzo dobre. Nawet po godzinie 13 jak zjeżdżałem po prawej stronie (zaciemnionej) było równo i twardo. Dolny odcinek trasy nr1 od tunelu, także warunki bardzo dobre, z tym że tutaj robiło się miękko. Najgorzej wyglada odcinek od połączenia tras 1 i 2 do tunelu. Ratraki wyciągnęły kamienie i można nartom zrobić "ku ku". W tym miejscu trzeba uważać. Najlepiej jechać prawą stroną, która jest w cieniu. Ten odcinek juz długo nie wytrzyma. Tyle w temacie warunków. Można sprawdzić samemu jeżeli są wątpliwości.
    1 punkt
  44. Jakiś dziwny jest, bo lubi muldy, a na jakiś kopcach czy odsypach, to wjeżdża na nie i stara się wyskoczyć, choć wczoraj tak się zapędził, że ładną glebę wyrżnął po takiej serii wyskoków Mariusz ja to się dziwię, że nie skusiłeś się do tej pory, w końcu z Radomia to max. 5 godzin drogi. Musicie w końcu zaliczyć trójcę Chopok, Łomnicę i Strbskie Pleso. Piotr ja nie umiem mniej, to jakieś chore uzależnienie i jedynym lekarstwem jest zabranie mi wszystkiego czym można robić zdjęcia Janek, bo jeżdżę z nim bez przerwy i często jak robię zdjęcie na którym on jest, to nie chce mi się już robić zdjęcia bez niego. Ale oprócz niego widać też trochę warunki, widoczki i jak jest.
    1 punkt
  45. 1 punkt
  46. Dziękuję Ania W tym roku miała być WZF Andora, potem jakiś inny wyjazd wspólny z Forumowiczami i niestety nie udało się przeciwności losu, inne życiowe przeciwności wszystko zaprzepaściło Wrzucając te filmiki swoje mam nadzieję, że zmobilizuję nieco forumową Wiarę i w przyszłym sezonie będzie inaczej. Tego wszystkim życzę
    1 punkt
  47. Ja niestety pod koniec wczorajszego dnia zaliczyłem kontuzję. Wieczorem i rano ledwo chodziłem więc dzisiejszy dzień wstępnie sobie odpuściłem ale ubrałem się w narciarskie ciuszki gdyby zdarzył się jakiś cud , na który rano nie liczyłem . Ponieważ byłem z kumplem to stwierdziłem , że wyjadę rano do Rotundy żeby chociaż napić się kawy i pocierpieć na górze w samotności Trochę było głupio stać na biela put o 8.30 ze wszystkimi , ja w "stroju" ale bez nart a reszta w pełnym natarciu do bramek kawa w rotundzie o 9.00 w samotności bezcenna potem opalanko na Prehybie i o 11 decyzja ze jednak zakładam narty i pojeżdżę na niebieskich lajtowo bo szkoda tak pięknego dnia a jutro pewnie i tak do lekarza wiec trzeba się oszczędzać Parę fotek poniżej z leżaka i nie tylko
    1 punkt
  48. ptk89, tutaj masz dobrą mapkę: Pierwszy odcinek - trzeba podejść kawałek do Przełęczy między Kopami - jest płasko i trochę pod górę. Potem jazda wąską leśną drogą, tutaj masz filmik:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...