Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      47

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      37

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. Góral spod Skrzycznego

    Góral spod Skrzycznego

    Użytkownik forum


    • Punkty

      27

    • Liczba zawartości

      2 042


  4. bolec

    bolec

    Użytkownik forum


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      333


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.01.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dziś wrzuciłem sprzęt narciarski do auta, jadąc do roboty z założeniem, że gdzieś wyskoczę. Penetracja kamer i... najniższa frekwencja na Poniwcu. Wynosiła 0 ludzi aż do późnego popołudnia, choć stacja otwarta była od rana. Być może informacja, a dokładnie komunikat, że będzie otwarte od poniedziałku do piątku tylko na wieczorną jazdę... To zachęciło! "Bogu" oddane co boskie, to kierunek Ustroń i cegła na gaz. Ruch spory, ale bez utrudnień. Kolor nawierzchni czarny, a że jest ciepło, to tzw. czarnego lodu dziś nie było. Sznureczek w kierunku Wisły już podążał. Trochę pom ciemku zjazdu nie poznałem i zbyt szybko skręciłem, kierując się drogowskazem z... Poniwca! Szybko naprawiłem błąd i już 16.20 jestem na miejscu. Pusto! Tylko na najbliższym parkingu stoją może 3 samochody. Ale budka kasowa się świeci i "jeździ" po niej napis: " czynne od 8.00 do 21.00"... Ruszył też wyciąg, który wcześniej stał przez cały dzień. Jest dobrze! Martwi nieco komunikat na kasie, że warunki trudne. Przyglądam się bliżej, jak Herkules Poirot i nie widzę powodu takiego komunikatu. No ale ściemnia się... Kupiłem karnet wieczorny, ale mam jeszcze blisko pół godziny czasu. Co zrobić? Chciałem łyknąć grzańca, ale gdzie? Przy stoku wszystko zamknięte, co jestem w stanie zrozumieć. Udaję się więc niżej do Restauracji Hotelowej. Świeci się, więc pewnie działa. Ale... Patrzę na kartkę na drzwiach i... Skoro tak, to ja też Wam dziękuję, bo na pewno nie będę ściągał butów narciarskich, ledwo po ich założeniu! Ciekawe, że na Zagroniu też jest elegancka restauracja i w butach narciarskich można wejść bez żadnego problemu! Ale czas leci i pozostało 10 min. Rozgrzewam się i czas do góry! Obserwuję uważnie jak tam ze śniegiem i... nie wygląda to źle. Ratraka dawno nie widziano, ale mimo to nie ma sztormu na trasie, czy wystającej mielizny. Jest całkiem ok. Potwierdza to pierwszy przejazd. Jedynie co może sprawiać trudność, to zmienność warunków na poszczególnych odcinkach stoku. Słońce zaszło, to też stok tak jak został rozjeżdżony, tak też zamarza. Ale są miejsca miękkie, żeby przy następnym skręcie było lodowo. Da się przystosować. Niestety stok nie jest otwarty na całej szerokości. Widać, że nie udało się w całości naśnieżyć. Zwróciłem też uwagę, że trasę oddzielono solidną siatką od miejsca, gdzie przemieszczają się piesi - słuszna decyzja, patrząc co tam czasami się dzieję... Oprócz mnie, na stoku pojawiła się szkółka narciarska, oraz sztuk kilka narciarzy & snowboardzistów. Ale na jednej ręce ich... Szkółka postawiła Slalom, który mocno zawężał możliwości jazdy, ale tylko na początku trasy i dało się z tym żyć. Niech trenują! Tym bardziej, że warunki dość zaskakujące - szybko było! Może niezbyt równo, ale narty jechały! Stok jakby powoli marznął, choć temperatura na plusie. Ale żeby nie było tak pięknie, to niestety śniegu mało. To co dopuszczone do jazdy jest ok, ale po dwóch godzinach jazdy wynurzyły się minerały. Nie było tego wiele, ale zmuszało to do wzmożonej uwagi. Dzieciaki szalały, to też iskry szły... Ale jak dla mnie, warunki dużo lepsze niż "trudne"! Zwłaszcza biorąc pod uwagę obecną aurę... Jazda, jak na te warunki, była bardzo przyjemna. Czasami pojawiał się mały opad deszczu, ale minimalny. Gdzieś po 19.00 pojawił się mocniejszy wiatr - dawno go nie było... Ale pełnia satysfakcji do końca jazdy! Dają rady w tych trudnych warunkach - brawo! Gdzieś o 20.00 musiałem się zebrać i jechac po lepszą połówkę. Trochę z żalem opuszczam stok Małej Czantorii. Trochę mi Golgotę przypomina, choć nachylenie nieco mniejsze. Ale zabawa przednia! Czuję w nogach, choć to tylko 3 godziny...
    19 punktów
  2. I wydaje mi się, że właśnie o takie relacje dużej ilości osób chodzi - zwłaszcza korzystających z forum od nie dawna - napisanie wszystkiego … zarówno plusów jak i minusów … Wiadomo każdy ma swoje upodobania i jeden lubi jeździć na twardym, inny na miękkim … ale wydaje mi się, że taka relacja powinna zawierać oprócz swoich odczuć i peanów na temat swojej jazdy i tego w jakich to warunkach sobie radzę, również informacja dla innych … Tak jak to dzisiaj napisałeś … Po ubiegłym roku wiem, że relacje @Jasiek muszę brać z przymrużeniem oka, bo wiem już jaki warun @Jasiek lubi – zwłaszcza, że kilka dni byłem na Chopoku w tym samym czasie co on i w większości wyjazdów miałem inne odczucia – choć zdarzały się też podobne. Dlatego w którymś poście napisałem mu, żeby napisał relację też pod innych To samo dotyczy @keisyzrk – byliśmy w ubiegłym sezonie kilka razy na nartach i wiem, że właśnie takie miękkie warunki jak obecnie na SMR są dla niego … Ale … Pisanie, że warunki są „zajebiste” w momencie, gdy jest wiele przetarć, kamieni, są trasy którymi na całej szerokości nie da się zjechać na dół lub nawet wcale do końca zjechać, śnieg jest ciężki …. to pisanie pod siebie. Oczywiście, można i tak, ale dla niektórych te warunki są idealne, ale dla innych trudne – no chyba, że tu na forum sami wirtuozi jazdy narciarskiej są Poza tym nie wszyscy mają kilka par nart – jedne na takie warunki, drugie na inne i jeszcze dodatkowo „szutrówki”. Nie wszyscy też zmieniają narty co trzy, dwa czy nawet co sezon – dla tych „zjechanie” nart na przetarciach czy kamieniach może stanowić jakiś tam problem … Odnoszę również wrażenie, że niektórzy chcą udowodnić, że jak już pojechali na SMR czy gdzie indziej to chodźmy nie wiem jakby nie było to przecież „ja tam byłem, ja to wybrałem i nie mogło być źle” ... Inni też udowadniają, że "mnie tam nie ma to jest bee ... " Takie mam odczucie … Nie oceniam warunków na SMR, bo w tym roku jeszcze nie byłem i – szczerze – choć lubię miękko to szybko się nie wybieram …
    15 punktów
  3. Ja też dzisiaj wybrałem rower, a właściwie wybraliśmy z Żonką... Tym razem oboje na tłusto! Moja lepsza połówka po raz pierwszy i od razu walnęła 44 km! Po drodze było sporo błota i tym podobnych atrakcji. Jakby tego było mało, zeszło jej nieco powietrze z przedniego koła, o czym się dowiedziałem w domu po kontroli, a i tak to przejechała z uśmiechem na twarzy! W terenie to w sumie nie przeszkadza... Tłuściochy ciągle mocno zwracają na siebie uwagę, zwłaszcza kiedy na jednym z nich jedzie drobna kobieta... Odbyliśmy miłą rozmowę z sympatycznym małżeństwem, którzy się interesują tematem i sami jeżdżą na rowerach. Kilka fotek z niełatwej wyprawy wyprawy: Tłuste pozdrowienia!
    13 punktów
  4. No to u mnie już dzisiaj pojeżdżone Wyczuwam pewną nerwowość w tym wątku. Co do warunków to napiszę zatem wprost : są BAAARDZO TRUDNE ! Kto nie chce poniszczyć nart, nienawidzi muld do kolan etc - stanowczo odradzam przyjazd do Szczyrku do czasu jak nie napada !! To że kilku kolesi (piszę o nas co dzisiaj byli) podobało się uznajcie za "nasz problem" Przy okazji dziękuję za mile spotkanie z @Góral spod Skrzycznego z bratem i @keisyzrk . Można oczywiście siedzieć w domu i narzekać na cały świat albo wybrać się na śnieg godząc się na wszystkie niedogodności jakie dzisiaj były z tym związane (bo wiedziałem jednak gdzie jadę)- wybrałem drugą opcję. Spędziłem parę godzin w miłym towarzystwie , pojeździłem troszkę i to jest dla mnie radość z jednak niezmarnowanego dnia. Objeździliśmy z Krzyśkiem wszystkie trasy wraz z zamkniętą/dziewiczą trójką, którą mieliśmy dzisiaj na wyłączność - oczywiście ostatnie 20 metrów "z buta". Jeździliśmy z @keisyzrk na bliźniaczych nartach i nie odniosłem dzisiaj żadnych strat - poniżej zdjęcia ....ale to pewnie wynik tego ,że "głupi ma zawsze szczęście"
    13 punktów
  5. Minęło już co najmniej kilka miesięcy od kiedy ukazała się książka "Poza trasą" Rafała Urbanelisa... naszego forumowego @n3l15, czyli Nelisa. Oczywiście było kilka postów na ten temat na forum, ale jakoś tak temat szybko przycichł... Oczywiście książkę kupiłem, a w okresie świątecznym miałem przyjemność ją przeczytać - sorry Rafał, że tak późno...ale zaległości na moich pułkach są dosyć duże. Literatury narciarskiej na naszym rynku księgarskim jest tyle co kot napłakał, więc tym bardziej się ucieszyłem gdy coś się pojawiło! Poniżej postaram się wszystkich zachęcić do tego, by sięgnąć po "Poza trasą". Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że to nie tylko narty ale, i również podróże w odległe zakątki naszego globu. Zakątki pełne śniegu i kontrastów... zimowych kolorów. To trochę opowieść o samotności i kontemplowaniu przyrody nietkniętej ludzką stopą... Sporo tu również przemyśleń i życiowych prawd. Pozycja podzielona jest na kilka części, a skupia się nie tylko na miejscach, ale głównie na ludziach w nich spotkanych. Mamy tutaj Javiera z Andów i Chile, Adrienne ze Spitsbergenu, Jijyo z Japonii i wielu innych... To książka, która jest dosyć osobista. Pojawiają się bliscy Rafała - Tato, Mama, czy małe córeczki. Przez cały czas przewijają się oczywiście narty poza trasą. Skitury, freeraidy ale również jazda konna po zboczach gór, mocowanie się ze skuterami śnieżnymi, czy żeglowanie po fiordach i zajadanie pysznych ryb i próbowanie "egzotycznych" trunków. Co utkwiło mi w pamięci po przeczytaniu "Poza trasą" - informacje o statusie Spitsbergenu Nie wiedziałem, że mogę się zawinąć ze swoim dobytkiem i spokojnie tam przeprowadzić... Czytamy z Paulą wiele pozycji podróżniczych i po raz pierwszy spotkaliśmy się z dosyć oryginalnym suplementem do książki. Rafał u siebie, już po zakończeniu zamieścił w nim dużą ilość fotografii jak również opisów miejscowości, które odwiedził. Podzielił to, tak jakby na małe rozdziały. Początek każdego rozpoczyna mapką, opisem właśnie i zdjęciami. Pozycja potrafi wzruszyć... ...już na początku książki wspaniała dedykacja, którą wyłapała Paula i zwróciła uwagę na moc zawartej w niej czułości. Choć jesteśmy narciarzami trasowymi, to uwielbiamy podróże - często te komercyjne i głośne... ale serca nasze biją do takich miejsc, które opisał Nelis. Może kiedyś? Inspirujesz Rafał! Dziękujemy Tak! Pasją wypełniłeś karty tej książki. Twój debiut jest świetny. Gratuluję ja, gratuluje Paula, która oczywiście również przeczytała Twoją książkę. Inspirujesz nie tylko do podróży, "dziczy", oddychania pełna piersią w życiu ale również, do tego by może podobnie jak Ty usiąść i coś napisać wartościowego... ...może pójdę za ciosem, po Tobie i coś skrobnę w stylu "Na trasie"? Kto wie... W każdym bądź razie dziękuję - czas spędzony z "Poza trasą" był wspaniały! Każdego z forumowiczy zachęcam do tego, by kupić i przeczytać powyższą książkę, debiut Rafała Urbanelisa. Pozdrowienia serdeczne dla autora od marboru i Pauli
    11 punktów
  6. Już wcześniej planowałem, że na Trzech Króli na narty nie jadę. Obecna zima tylko mnie w tym postanowieniu utwierdziła. Rano w Bielsku +10. Koło 10 godz. zaczęło nieśmiało wychodzić słońce. Szybki skok na stryszek po rowerowy plecak i już jestem gotowy. Rower czysty czekał na wiosnę, ale obudziłem go niespodziewanie z zimowego snu i jazda. 3-4 km asfaltem i jestem w lesie. Już na wjeździe powalone przez wichurę drzewo, jakoś bokiem go omijam. Potem do szczytu Dębowca i do Cybernioka czysto. Ścieżki Enduro Trails, te naturalne są otwarte. Podobno te na stokach Szyndzielni i Dębowca zostały oszczędzone przez tornado w porównaniu z tymi na Koziej Górze. Jeżeli tak jest to armagedon musi być na Koziej straszny skoro tu gdzie byłem najlepiej nie było. Zjazd singlem z Cybernioka do Dębowca z kilkoma powalonymi drzewami, które udało się z rowerem pod pachą lub na plecach jakoś pokonać. Niestety zjazd z Cybernioka do Wapienicy nie jest możliwy. Dziesiątki powalonych drzew skutecznie mnie zawróciły. Niektórych miejsc nie poznawałem, będąc trochę zdezorientowanym w terenie. Mimo tych przygnębiających widoków wyjazd jak najbardziej udany. "Ściorałem" się nieźle. Ja i moje narty czekamy na zimę.
    11 punktów
  7. Aż boję się napisać, że mi się podobało, ale mi się zawsze podoba, kiedy jeździ się w towarzystwie ludzi „pozytywnie, narciarsko zakręconych”, dzięki @bolec i @Góral spod SkrzycznegoSam ośrodek powinien być już moim zdaniem zamknięty, to nie są warunki dla każdego, osoby słabiej jeżdżące narażają na uszkodzenie nie tylko swoje narty, inni będą przeklinali moment, kiedy wpadli na pomysł przyjechania do SMR. Dzisiaj miłym zaskoczeniem czerwona 1-ka i zamknięta 3-ka, fakt, dół to tragedia, ale ku mojemu zaskoczeniu ślizgi po całym dniu jazdy tylko z jedną małą ryską. Każdy ma prawo wyrażać swoje opinie na temat warunków do jazdy, lub ich braku… Jedni „wyrażają”, inni jeżdżą. Ja wolę jeździć, pasuje mi taki podział .
    9 punktów
  8. Ale pieprzysz ! Jak by ten skompromitowany w Twojej wątpliwej subiektywnej ocenie nie wsadził w ten szczyrkowski bałagan swoich rąk, to przy takiej zimie by SON w ogóle nie wystartował.
    9 punktów
  9. Z okazji 60. lecia kolei krzesełkowej na Skrzyczne przygotowaliśmy jako Stowarzyszenie Narciarskie Orczyk wraz z Solisko Arena Team galerię historii narciarstwa na Skrzycznem Znajduje się ona w świeżo wyremontowanej poczekalni, która mieści się przy dolnej stacji kolei krzesełkowej na Jaworzynę. W środku znajduje się również niewielki bar. Wszystkich narciarzy i turystów zapraszamy do odwiedzenia tego miejsca i zapoznania się z historią narciarstwa na Skrzycznem. Szczegółowo opisana jest każda kolej linowa i wyciąg narciarski (i nie tylko!)
    8 punktów
  10. Dzięki @keisyzrk za zdjęcie ze mną w tych wspaniałych okolicznościach przyrody. Polecam karnet całosezonowy, jest super. Widzę, że czyścicie pole do jutrzejszego śmigania, też się zastanawiam.
    7 punktów
  11. Pewne osoby zarzucają tutaj @mamad złe prognozy i śmieją się z jego powiedzenia "bajkowa zima". Myślę, że spokojnie można pośmiać się też z osób, które w temacie SON piszą "warunki super". Jeśli dla was 0,5m przejście po śniego-błocie to są super warunki... 1 i 3 nie nadają się do jazdy ponieważ są pozbawione dojazdu do gondoli. 5km/h po wąskiej, usypanej łopatą ścieżce to nie jest dojazd dla klientów, tylko jakiś ostatni akt desperacji właściciela ośrodka. Pewnie nikt nie przyjedzie 150km na jazdy po czymś takim. Dla mnie te trasy są do zamknięcia i tyle w temacie. Pozostałe trasy w SON też pewnie ledwo działają, a ich szerokość przejazdu zmniejsza się z każdą godziną. Gdyby nie było zdjęć, przeczytał bym opinie typu "warunki super", pojechał 270km z Łodzi i zobaczył takie gówno to bym się lekko ****** na formumowicza. Zaklinanie rzeczywistości. Dobrze, że są zdjęcia i mogę sam ocenić jakość warunków we własnej skali.
    7 punktów
  12. "Tłuściochy"! ...i "chudziochy"
    6 punktów
  13. Warunki według mnie panujące obecnie w SON jak dla super, wiosenne narty. Nie ma też problemu z dojazdem do gondoli, zawsze można zdjąć narty. Ja to przejeżdżam bez strat. Pozdrawiam chłopaków @bolec i @keisyzrk, też im bardzo pasowało dziś. Rano po stronie Soliska w miarę równo trochę kamieni, śniegu pod dostatkiem pod samą kanapę. Po kiełbasce Jedynka, bardzo dobre warunki, mało ludzi, a dojazd, sorry za odwrócony obraz popatrzcie sami:
    6 punktów
  14. Czy dobrze że zamknęli trójkę?? Owszem jak widać na załączonym obrazku. Dzisiaj jeszcze damy radę ale co potem to zobaczymy
    6 punktów
  15. Dzisiaj rano NowaOsada równo jak na te temperatury dość twardo jeszcze z godzine dwie da sie pojeździć bo ludzi przybywa. Młody katuje trasę z instruktorem,ja pauza nastawiam się na wieczorne Skolnity
    5 punktów
  16. 1 wygląda najlepiej, końcówkę tez da się przejechać bez strat, Pan z łopatą załatwił sprawę [emoji57] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    5 punktów
  17. ...i taka jest prawda o tegorocznej zimie, chociaż jednak liczę na 12-20 dni mroźnych w naszych górach tj.ze średnią dobową poniżej zera i z dużo lepszymi warunkami na beskidzkich i sudeckich stokach. To co pisze Mamad to w dużej części lawirowanie faktami, półprawdy, , Często przyjmuje ton mentorski a ma raptem 30 lat. Nie wszystkie jego posty takie są,ale cześć z nich przypomina hejt. Chłop nie znosi krytyki i nie potrafi przyznać się do błędnych prognoz naginając fakty. Nie będę już czytać jego prawd objawionych . Ignoruję cię kolego Mamad.Jest taka opcja na Forum.
    5 punktów
  18. Rozumiem podejście bo sam staram się szukać dobrych warunków i łatwo się irytuje gdy szybko znikają. Zastanów się jednak czy czegoś w narciarstwie nie tracisz. Czegoś pozornie irracjonalnego i trudnego do wyjaśnienia. Jazda po idealnym sztruksie czy lekkim puchu na ubitym podkładzie to świetny fun i mógłbym tak jeździć codziennie. Po latach jednak najlepiej zapamiętałem akcje typu: - Jazda po płatach na Kasprowym w Czerwcu i wpadnięcie do strumyka. - Dojazdy nartostradą do Kuźnic przesmykiem na jednej narcie - Cały dzień jazdy w puchu w Soelden w Lipicu na zerowym podkładzie zakończony katapultą po wjechaniu ślizgiem na skałę. - Przerażający zjazd z Beskidu do Gąsiennicowej w szreni łamliwej. - Kwietniowe nartowanie w Szczyrku z przejściem (w nartach) przez drogę asfaltową
    4 punkty
  19. Oglądając powyższe zdjęcia wolę jednak pierdzieć w stołek, no i napisać swoją opinię na podstawie rzeczonych zdjęć. Generalnie to, co widzę, to kicha syf i mogiła, i "zdziwko" mnie ogarnia że TMR pozwolił na to lub nie zamknął tych tras. Jak ktoś lubi po błocie szusować to proszę bardzo, ja tam swoich "wypasionych" nart nie zamierzam niszczyć, także macie jednego narciarza na stoku mniej Pozdrawiam i miłego szusowania po biał...znaczy brązowo-błotnistym "sztruksie"
    4 punkty
  20. 4 punkty
  21. jest mi cholernie miło czytać takie słowa... wiecie - Marboru i Paula... zupełnie co innego słyszeć takie słowa od kumpli, znajomych czy rodziny, a zupełnie co innego od ludzi których nigdy nie spotkałem (mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni, i wypijemy jakieś piwo/wino). to dla mnie ważne. pracowałem nad tym w sumie parę lat - i nagle ktoś czyta, i pisze tak fajnie, wprost... to też mocno napędzające, by zrobić coś więcej, napisać posta na bloga, opisać jakąś kolejną podróż albo pomyśleć nad kolejną książką ;-) Dziękuję Wam BARDZO za tego posta. Serdecznie, Nelis
    4 punkty
  22. Dokładnie. Żałosny koleś który myśli że jest znawcą, i za wszelką chce udowodnić że ma racje, a jeśli jej nie ma to udowadnia że był bardzo blisko. Haha. Również dodany do ignorowanych. Może przez to zima w końcu przyjdzie. Tymczasem w Nowym Sączu +14. (Przez ostatnie 3 tygodnie temp nie schodziła poniżej +10 w ciągu dnia - może z wyjątkiem 2 dni) Warunki w Beskidzie Sadeckim marniuteńkie. Jedynie w Krynicy działają Słotwiny - z przetarciami i kamieniami, Jaworzyna też bez szału. Wierchomla jedna trasa z przetarciami. No ale zima jest przecież udana!
    4 punkty
  23. Że w ogóle to za dużo powiedziane... Obstawiam że Suche i Golgotę by odpalili bez problemu. Za rok jak będzie woda - to będzie prawdziwy test. Jeśli SMR ma trochę oleju w głowie i nie chce utopić kolejnego sezonu (a podejrzewam że ma), to rozbudowa naśnieżania przed kolejnym sezonem będzie intensywna i powstaną kolejne nitki lanc na trasach, bo obserwując zdjęcia wcale nie jest tego zbyt wiele a liczy się czas w którym naśnieżą trasy i to na całej szerokości. Wąskie naśnieżone nitki to też nie jest satysfakcjonujący efekt biorąc pod uwagę przepustowość wyciągów. Za rok mają dorzucić kolej z Czyrnej więc na trasach w godzinach szczytu będzie straszny tłum. Bez pół metrowej pokrywy trasy nie wytrzymają, (tzn. może wytrzymają ale chyba nie o brązowy śnieg nam chodzi ) To dlatego na Chopoku otwierają trasy dopiero gdy są dobrze naśnieżone. Przy takiej ilości ludzi naturalny śnieg nie ma szans. To już nie te czasy. Teraz narciarstwo bardziej przypomina przemysł Jak powinny docelowo wyglądać trasy w Szczyrku w taką zimę jak obecnie? Tak: (Zawoja - dziś 06-01-2018) Tego oczekuję od SMR -> Wtedy warto byłoby się wybrać
    4 punkty
  24. SMR wymiata, 1 dzionek w twoim przypadku musi być obowiązkowy zważywszy na to że warun się zmienił😉
    4 punkty
  25. Twoje ostatnie posty są takie.....martyrologiczne . Wygląda to tak : popatrzcie jaki to jestem gieroj, wystarczy mi metr śniegu , reszta to cieniasy . Kurde , możesz jeździć nawet po betonie w środku lata, Twoja sprawa. Tylko nie wmawiaj że to norma. Ja mam 1 parę nart i je szanuję , żużlówek nie planuję bo szkoda mi po prostu każdych nart . Nie należę też do osób które cenią ekstremalne warunki. Może z powodu wieku i doświadczeń. Narty dla mnie to fun a nie walka z żywiołem ( błotem, kamolami itp) . Ciesz się tym że jeździsz w warunkach które urągają narciarstwu ale nie chełp , bo nie ma czym . Na marginesie: kto jest jeżdżący a kto początkujący . Bo może początkującemu też odbić i zjeżdżać pługiem po kamolach - czy wtedy to już dostąpi nobilitacji na "jeżdżącego" ?
    3 punkty
  26. Może na przyszły sezon, bo przy obecnej cenie nie ma sensu. Może będą przedpłaty na wiosnę... Osobiście nie dziwię się, że właściciele sezonówek tam jeżdżą (a nie np. na Poniwiec), nawet jak warunki są średnie. Teraz to już mają za darmo. Nic tylko brać szrotówki i śmigać, póki jest choć czapka śniegu! Ja jej nie posiadam, więc wybieram miejsca, gdzie jest niska frekwencja lub względnie najlepsze warunki śniegowe. Cóż, zima jest jaka jest... Dziś wybrałem rower, bo dla Żony takie warunki byłyby wyzwaniem i raczej małą przyjemnością. Do tego 3 Króli... PS. Ale się tu nerwowo zrobiło...
    3 punkty
  27. Dosyć nerwowy się zrobił ten temat chyba z tego powodu, że niektórzy mówią o różnych rzeczach. Czym innym jest mówic, że miało się świetna zabawę z jazdy, bo to można mieć nawet na 5m górce z resztką śniegu, a czym innym, że warunki są rewelacyjne. Warunki są jak wygląda ze zdjęć słabe, a miejscami beznadziejne. Oczywiście jest to w pewien sposób subiektywna opinia, ale nie da się nazwać błotnej trasy w styczniu dobrymi warunkami. Taka trasa normalnie byłaby zamknięta, ale SON z wiadomych względów chce uniknąć za wszelką cenę zamknięcia ośrodka. Oczywiście relacja użytkownika stoku zawsze będzie w pewien sposób indywidualna, ale mimo wszystko dobrze byłoby zachować jakaś obiektywnosc. Ja osobiście często planuje wyjazd biorąc pod uwagę relacje z tego forum, a nie ukrywam, że głównie w tym temacie zdazaja się takie, z którymi totalnie nie mogę się zgodzić biorąc pod uwagę zdjęcia i inne opinie i moim zdaniem fajnie byłoby być chociaż odrobinę obiektywnym. To naturalnie tylko moja opinia, bo każdy może sobie wrzucić dowolna relacje i super, że niektórym chce się je dodawać. Szczególnie te ze zdjęciami, bo wtedy każdy może sobie sam ocenić jakie w jego opinii panują warunki, także jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim ze chęć podzielenia się relacją ze stoku.
    3 punkty
  28. Dobre co wy macie do nich ze jeżdżą po błocie??? Masakra chyba wam już przy tych klawiaturach rozum odebrało. To raczej wy nic nie wnosicie do forum bo pieprzycie zza biurka. Goral, jasiek, krzysiek, bolec to ostatnio ratują to powoli peudo forum klawiaturowo narciarskie, bo wy to raczej możecie linki do kamer podesłać. Zawsze mozecie teorie lądowania kamila omawiać, polecam.
    3 punkty
  29. 3 punkty
  30. piesze wycieczki? Ups... zapomniałem o nartach Pozdrowienia serdeczne dla Was @Annaa @marionen
    3 punkty
  31. Macie jakiś w tym problem. Dla mnie to jedna z atrakcji Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
    3 punkty
  32. Solisko jeszcze ok, ale miejscami nieźle zwężone. Dobra, śmigamy hey Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
    3 punkty
  33. Pierwsze jest pytanie czy wpierw dojeżdżasz na stok czy na kwaterkę. Bo jeśli na stok to możesz zrobić coś po drodze w tym i dużo wcześniejsze ośrodki. Jest to zresztą też metoda na niespodziewane zdarzenia na drodze. Kiedyś przy prawie trzy godzinnym poślizgu zaczęliśmy w Lermoos (który jest super). Blisko SFL masz np. Fliess (dużo lepszy od Kaunertala). Po drodze możesz z Landeck zaliczyć St. Anton. Czyli pierwszy i ostatni dzień coś po drodze. SFL jest bardzo dobrym ON - jak nie brakuje śniegu. Ale... podobnie jak Artur wolę Ischgl. Co do Nauders - bez szału, bardzo różnie można tam trafić. Fenomenu Kaunertala nigdy nie zrozumiem - nudno (choć od czasu uruchomienia czarnej 6-ki zdecydowanie mniej). Jest piękna off pista. Ale dojazd masakra, szczególnie po obfitych opadach. Mój plan byłby taki: - 1 coś po drodze (czyli St Anton, Lermoos) - 3- 4 dni SFL -1-2 Samnaun - powrót Fliess (albo Lermoos - przy rannym dojeździe można zarobić dodatkowe 2 godziny nartowania) Pozdro Wiesiek
    3 punkty
  34. Dzisiaj wieczorna jazda z synem od 19 do zamkniecia na Nowej Osadzie. Warunki trudne mokry ciężki śnieg dużo odsypow minimalne przetarcia pod koniec walka o przetrwanie. Ludzi dość dużo ale jazda na bieżąco.
    3 punkty
  35. Krzysiek ja będę za tydzień nie ważne jak wysoko wspinać się będzie ta ścieżka. A zauważyłeś, że na Skrzacie czy Krasnalu były "białe" warunki? Widziałem z Gondoli w chwili gdy maszerowaliście trójką z nartami na plecach. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  36. Hej ! No to może ja skomentuję pomimo, że ostatnio jestem właśnie głównie we wspomnianym Szczyrku Relacje @johnny_narciarz czytam zawsze z przyjemnością. Tą relację tym bardziej, że mieszkam pod Bielskiem i zazwyczaj w tygodniu mogę pojechać wyłącznie na wieczorne jazdy Do wyboru mam zatem wyłącznie stacje w mojej okolicy. Ponieważ warunki są jakie są to wyjazd teraz gdziekolwiek jest loterią Zatem każda relacja/info z Wisły jest dla mnie bardzo cenna - sam staram się dzielić moimi wypadami na forum bo chyba o to w tym chodzi Może jutro wieczorna Kiczera ....?! zobaczymy .... Pozdrawiam Bolec
    2 punkty
  37. 2 punkty
  38. @johnny_narciarz taka fajna relacja i nikt nie komentuje Wszyscy skoncentrowani na Szczyrku... ...dziwi mnie to trochę, bo w Waszych okolicach tyle opcji narciarskich jest - a ludzie uparcie SON, COS, BSA... Nudy! Dzięki Maciek za relację - ostatnie zdjęcie fajne. Gdybyś lepiej ustawił ręcznie aparat wyszedłby kosior!
    2 punkty
  39. Niektórzy nie rozumieją że nie ma zimy i warunków do naśnieżania, oni by chcieli aby Słowacy śnieg z Chopoka zwozili tirami.
    2 punkty
  40. A tym czasem w Val Thorens we Francji klęska urodzaju
    2 punkty
  41. Serwis Marcina Szafrańskiego Bielsko-Biała ul. Andersa skrzyżowanie z Partyzantów albo już Bystrzańska no tej na Szczyrk. Polecam nawet nie zauważysz że coś tam było Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...