Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
07.01.2018 - 07.01.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.01.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
Dziś na Pilsku do 10 spoko, oczywiście pojawiło się dużo przetarć ale do ominięcia. Troszkę kamieni też się znalazło. Śnieg mokry, typowo warunki wiosenne. Najlepiej od szczytu do Miziowej trzymać się lewej strony, a od Miziowej do Szczawin prawej. Po 10 coraz bardziej nierówno, ale do 12 dało się spokojnie pojeździć. Boję się jednak, że przy tej temperaturze jaką prognozują to max do wtorku będzie dało się śmigać. Ogólnie warunki dostateczne. Poniżej filmik.12 punktów
-
Ja dzisiaj miałem odpuścić nartowanie ze względu na pogodę; To co widziałem za oknem od rana specjalnie mnie nie nastrajało do wyjścia z domu Jednak po 15 było już lepiej i zacząłem zerkać nieśmiało na kamerki Miałem ochotę od dawna pojechać na Kiczerę w Wiśle (Hotel Stok) bo to jeden z moich ulubionych stoków.na wieczorne nartowanie (mało ludzi i fajna czerwona trasa) . Najpierw zerkam na kamerki (nie wygląda to najlepiej ) potem dzwonię do miłej pani z kasy, która potwierdza , że warunki są trudne. Hmmm ...a jednak zaryzykuję ! Po 30 minutach jestem na miejscu, Pierwszy wjazd kanapą i obserwuję bacznie trasę. Niestety potwierdzam to co usłyszałem ..,,będzie ciężko Z góry widać pełno przetarć. Śnieg jest ciężki z lekkimi odsypami ale największy problem to wspomniane przetarcia i kamolce. Przez pierwsze dwa zjazdy staram sobie ułożyć bezpieczną linię zjazdu której trzymam się do samego końca - dało radę bez strat . Oczywiście musiałem zaliczyć też moją ulubioną knajpę na dole gdzie wg mnie jest jeden z najlepszych żurków a Panie są wyjątkowo miłe dla gości. Jak nie zamkną Kiczery w tym tygodniu to pomimo wspomnianych warunków na pewno się tam pojawię wieczorem BTW Na górnej stacji pokazywało pod koniec mojego pobytu "0" stopni ... Pozdrawiam Bolec11 punktów
-
Krótko o Jakucji, bo niektórzy tu narzekają na złe warunki W piątek wieczorem padał deszcz, ale rano w sobotę już bez deszczu lekko na plusie. Trasy biegowe przygotowane, śniegu mnóstwo, blisko 1m. W niedzielę od rana lekki śnieg i troszkę na mrozie. Czyli już bardzo dobrze. Ludziów sporo, ale było dla nas też miejsce na trasach.10 punktów
-
Podsumowanie. Ostatni dzień spędziłem jako turysta pieszy 😉 i to był błąd. Zabrałem rodzinkę na kawę i ciastko przed podróżą na górę do Panoramy na Schmitten. Mimo że młody za darmo wyjazd up and down 90 ojro. Najs. Ok 8 zwrotu za karty. Wtedy zrozumiałem że mogłem zabrać ze sobą narty i zjechać na sam dół do auta. Było by 14 euro taniej 😂 Nie pisałem wcześniej ale popełniłem dość poważny błąd rezerwując hotel przez booking. Na miejscu okazało się że moje dwa pokoje nie mają toalet i muszę korzystać z wspólnych znajdujących się na korytarzu. 🤔 Szok 😲. Na zdjęciach i w opisie wszystko było ok, a w komentarzach wszyscy zadowoleni. Rating 8.8 😲 Jak się później okazało przegapiłem te najważniejsze komentarze w których zawarte było info o toaletach. Sami zobaczcie Haus Maria http://www.booking.com/Share-ft0DJp To było dla mnie nie do przyjęcia. Podziękowałem i wywalczyłem że rezygnuje za 240 euro a nie 90% całej sumy która była by znacznie wyższa. Na szczęście w ciągu 30 minut znalazłem hotel blisko Zell am See i urlop został uratowany 😊 A tu co przegapiłem na nartach. Chłopaki z forum mieli rację. Do 6 nie ma się co wybierać w Alpy.8 punktów
-
No nic warunki w Polsce takie se Więc trza targać parę kilometrów dalej szukać zimy 10 godzin jazdy z Cieszyna i jutro meldujemy się w jedynie słusznym miejscu Dzieciaki już gotowe do boju,więc w drogę...7 punktów
-
Mała sugestia z mojej strony: wracamy do tematu tego wątku i odpuszczamy udowadnianie sobie, kto w jakich warunkach będzie jeździł chyba, że założycie do tego osobny temat.7 punktów
-
Jeżeli kogoś uraziłem swoim postem to przepraszam,naprawdę. Rozumiem co to PASJA . Ale pasjomat nie może twierdzić ani nawet sugerować że ci inni, mniej związani z danym tematem są....... no właśnie kim . Cieniasami ? Nie, tak nie można . Ja jestem np. pasjonatem żeglarstwa (mam swój jacht) , zegarków ( mam ich kilkanaście ) , trekingu ( lubię długie trasy z sakwami) i nie uważam że ten kto ma 1 zegarek i to kwarcowy jest gorszy ode mnie. Nie, po prostu nie ma takich potrzeb a ja nie wmawiam mu że to coś nienormalne ze nie ma drugiego, trzeciego, czwartego ......... . Bo może to już nie byłaby pasja ale obsesja . Panowie , podziwiam Was że potraficie do zabójstwa kochać narciarstwo , że potraficie dawać z siebie radość ze jeździcie nawet po błocie i kamolach ( zabarwionych białym kolorem) . Ale uwierzcie że to co Wam przynosi radochę innych odstręcza ( warunki na trasie)7 punktów
-
Coraz mniej o nartach na tym narciarskim forum. Warunki każdy interpretuje sam, dla niektórych to co jest w Szczyrku to super frajda, dla mnie z perspektywy prawie 300 km drogi to nic innego jak brak warunków do jazdy. Tak było i będzie, ile osób - tyle zdań. Ale to nie powód by się tutaj żreć i pisać kolejne strony jałowej dyskusji . Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk6 punktów
-
Minęło już co najmniej kilka miesięcy od kiedy ukazała się książka "Poza trasą" Rafała Urbanelisa... naszego forumowego @n3l15, czyli Nelisa. Oczywiście było kilka postów na ten temat na forum, ale jakoś tak temat szybko przycichł... Oczywiście książkę kupiłem, a w okresie świątecznym miałem przyjemność ją przeczytać - sorry Rafał, że tak późno...ale zaległości na moich pułkach są dosyć duże. Literatury narciarskiej na naszym rynku księgarskim jest tyle co kot napłakał, więc tym bardziej się ucieszyłem gdy coś się pojawiło! Poniżej postaram się wszystkich zachęcić do tego, by sięgnąć po "Poza trasą". Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że to nie tylko narty ale, i również podróże w odległe zakątki naszego globu. Zakątki pełne śniegu i kontrastów... zimowych kolorów. To trochę opowieść o samotności i kontemplowaniu przyrody nietkniętej ludzką stopą... Sporo tu również przemyśleń i życiowych prawd. Pozycja podzielona jest na kilka części, a skupia się nie tylko na miejscach, ale głównie na ludziach w nich spotkanych. Mamy tutaj Javiera z Andów i Chile, Adrienne ze Spitsbergenu, Jijyo z Japonii i wielu innych... To książka, która jest dosyć osobista. Pojawiają się bliscy Rafała - Tato, Mama, czy małe córeczki. Przez cały czas przewijają się oczywiście narty poza trasą. Skitury, freeraidy ale również jazda konna po zboczach gór, mocowanie się ze skuterami śnieżnymi, czy żeglowanie po fiordach i zajadanie pysznych ryb i próbowanie "egzotycznych" trunków. Co utkwiło mi w pamięci po przeczytaniu "Poza trasą" - informacje o statusie Spitsbergenu Nie wiedziałem, że mogę się zawinąć ze swoim dobytkiem i spokojnie tam przeprowadzić... Czytamy z Paulą wiele pozycji podróżniczych i po raz pierwszy spotkaliśmy się z dosyć oryginalnym suplementem do książki. Rafał u siebie, już po zakończeniu zamieścił w nim dużą ilość fotografii jak również opisów miejscowości, które odwiedził. Podzielił to, tak jakby na małe rozdziały. Początek każdego rozpoczyna mapką, opisem właśnie i zdjęciami. Pozycja potrafi wzruszyć... ...już na początku książki wspaniała dedykacja, którą wyłapała Paula i zwróciła uwagę na moc zawartej w niej czułości. Choć jesteśmy narciarzami trasowymi, to uwielbiamy podróże - często te komercyjne i głośne... ale serca nasze biją do takich miejsc, które opisał Nelis. Może kiedyś? Inspirujesz Rafał! Dziękujemy Tak! Pasją wypełniłeś karty tej książki. Twój debiut jest świetny. Gratuluję ja, gratuluje Paula, która oczywiście również przeczytała Twoją książkę. Inspirujesz nie tylko do podróży, "dziczy", oddychania pełna piersią w życiu ale również, do tego by może podobnie jak Ty usiąść i coś napisać wartościowego... ...może pójdę za ciosem, po Tobie i coś skrobnę w stylu "Na trasie"? Kto wie... W każdym bądź razie dziękuję - czas spędzony z "Poza trasą" był wspaniały! Każdego z forumowiczy zachęcam do tego, by kupić i przeczytać powyższą książkę, debiut Rafała Urbanelisa. Pozdrowienia serdeczne dla autora od marboru i Pauli5 punktów
-
5 punktów
-
Właśnie wróciłem. Jeździłem ze swoją 7-latką. Wczoraj - Trzech Króli - mega dużo ludzi, na mocnym plusie, ale widoki przednie, bo przynajmniej słoneczko było. Katowałem z Młodą trasę FIS2 i tamtejsze orczyki. Tam ludzi nie było, a przez to, że na ściance był cały czas cień i śnieg mocno ekranował, to tam było wyraźnie chłodniej i i twardziej niż na głownych trasach na Kotelnicy. Gdzie indziej się nie zapuszczałem więc trudno mi coś więcej powiedzieć. Dziś też byliśmy. Ludzi mniej, ale ciągle sporo. Dziś mgła, wilgoć i generalnie nieprzyjemnie. Znów katowaliśmy FIS i orczyki. Śniegu dużo, jak na mizerię wokól, to nawet bardzo dużo, no ale przy tej temperaturze to oczywiście odsypy i cukier. Warunki raczej niełatwe i co chwila słychać było skuter na bombach z ratownikami. Biorąc pod uwagę jak ludzie tam jeżdżą - jedni się uczą, a pomiędzy nimi wielu niepanujących nad nartami i prędkością mistrzów sportu bez jakiejkolwiek wyobraźni - to w sumie niedziwne. Jak to kiedyś zauważył filozoficznie mój stary druh - "Nienawidzę Białki. Nie wyjeździsz się za cholerę, ale krzywdę można sobie zrobić..." Z drugiej strony nie ma co gadać, to w tej chwili śniegowo najlepiej przygotowane miejsce do jeżdżenia na Podhalu. Dla mnie wielki minus to błoto na parkingu. Dzisiaj na dzień dobry plecak wyleciał mi z bagażnika auta prosto w bagno. Uważam, że przy tych inwestycjach, które tam porobiono wyasfaltowanie parkingów nie powinno być znów aż tak wielkim wydarzeniem. P.S. Z różnych względów, spaliśmy z soboty na niedzielę w Kluszkowcach. Co prawda nie byliśmy na nartach, ale trasy widziane z pewnej odległości raczej wyglądały na takie, gdzie śniegu nie jest zbyt wiele. Jutro i pojutrze są tam zawody dzieciaków i ciekawy jestem, czy ośrodek to wytrzyma. Podobno na zawody MOZN zgłoszono kilkaset dzieci - tak niosła dzisiaj plotka. Lepiej żeby te dzieci umiały zjeżdżać w głębokich rynnach.5 punktów
-
Piszcie relacje i dołączajcie zdjęcia bo dzięki nim mogę sam ocenić czy warto czy nie warto jechać. Ogólnie dla mnie są bardzo pomocne Pewnie dla innych również. A to że sobie ponarzekamy, no cóż taki naród To że są subiektywne to chyba wiadomo. Jednego cieszy metrowy pasek białego a innego 1 metr pokrywy śnieżnej. Z tego też powodu jeszcze w SMR nie byłem i kolejek Wam robił nie będę. Czekam na zimę której raczej się nie doczekam więc inne ośrodki wchodzą teraz w grę.5 punktów
-
Z okazji 60. lecia kolei krzesełkowej na Skrzyczne przygotowaliśmy jako Stowarzyszenie Narciarskie Orczyk wraz z Solisko Arena Team galerię historii narciarstwa na Skrzycznem Znajduje się ona w świeżo wyremontowanej poczekalni, która mieści się przy dolnej stacji kolei krzesełkowej na Jaworzynę. W środku znajduje się również niewielki bar. Wszystkich narciarzy i turystów zapraszamy do odwiedzenia tego miejsca i zapoznania się z historią narciarstwa na Skrzycznem. Szczegółowo opisana jest każda kolej linowa i wyciąg narciarski (i nie tylko!)5 punktów
-
Chodzi o to, żebyś nie wnosił nic od siebie, nie warto, ja już przynajmniej skończyłem z pisaniem relacji z wyjazdów. 99% osób czytających to forum to użytkownik typu „biorca” - to norma każdego portalu, najczęściej anonimowi, czasami zarejestrowani, ograniczający się do pozyskiwania interesujących ich informacji. Prawdziwą zakałą są „pasożyty” - rejestrują się na forum, nigdy nie podzielą się informacjami, które mogłyby być przydatne dla innych - mogliby, ale po co, nigdy nie podziękują za informację, nawet za taką, która była dla nich przydatna - no bo po co, nigdy… no właśnie nie!, czasami napiszą posta, ale tylko po to żeby skrytykować, bo przecież można to było zrobić lepiej, bardziej merytorycznie, mniej indywidualnie, oni by tak zrobili… - ale nie zrobią, no bo po co . Ja dzisiaj też odpuściłem nartowanie, zbyt duże prawdopodobieństwo deszczu5 punktów
-
@artix Cóż za odwaga Będę i ja odważny... Marzec 2016 i Gurgle: I zeszły rok, Dolomity - również marzec. Na poniższym można popatrzeć jak bez ACLa jeżdżę ja... ...na filmie jest również Paula ( @mifilim ostatnio chwalił na żywo ) z jazdą damską oraz @Piotr_67 ze swoimi dynamicznymi krótkimi skrętami Narciarze sztruksowi4 punkty
-
Sylwester Cienków Pierwszy raz przywitałem Nowy Rok na nartach i odbyło się to w Wisła Cienków , wprawdzie był to przerywnik domowej imprezy tak więc na stoku byliśmy dopiero o 22:30. Ludzi dużo w tym rodzin z dzieciakami ale kolejek brak , gastronomia do wyboru na górze karczma i dwie na dole - komfortowo bez kolejek, na dole muzyka, nad potokiem ognisko, kulig. Bardzo nam się podobało, wygląda że Cienków to najlepsza opcja na Sylwestra, myślimy kiedyś spędzić tam cały wieczór Sylwestrowy.4 punkty
-
Po 1,5 miesiąca mogę napisać że się zgadzam. Dla mnie to duży przeskok, bo to pierwsze takie buty. Więc...bardziej w tej Watea 106 przeszkadza mi że jest strasznie ciężka. Ogólnie fajnie bo narta z rockerem, i mi się to podoba. Niestety, w solidnym puchu ją chyba dopiero w lutym (mam nadzieje) przetestuje. Teraz używałem na ubitych trasach. W noc sylwestrową woziłem się na niej w Kasinie Wlk. Jak wiadomo - muldy po pas o tej godzinie. I muszę napisać, że jazda w takich warunkach, na takich szerokich nartach jest rewelacyjna. Wydaje mi się że właśnie to jest niedoceniony plus takich nart, na takie warunki. Nie żałuje swoich decyzji ;-) Tak to wygląda:4 punkty
-
Przywieź mi wędzonego omuła... Ja polecam północne zakątki jeziora Bajkał. Parę miesięcy temu spędziłem kilka dni w Sewerobajkalsku. W okolicach jest nawet stacja narciarska, nie mówiąc o możliwościach freeridu...Poznałem tam parę osób, i wiem że są organizowane wycieczki narciarskie skuterami. Góry wręcz dziewicze, mało kto się tam zapuszcza. Może kiedyś wybiorę się tam w zimie.4 punkty
-
No więc... minęło trochę czasu, i jednak stanęło na opcji bardziej niskobudżetowej. Kupiłem buty Black Diamond Factor 130, foki i adapter skitourowy Alpine Trekker. Ciężkie, ale za te pieniądze warto było wypróbować. Pierwsza wycieczka odbyta - śladami starej kolei linowej w Tatrzańskiej Łomnicy. Model wycieczki był taki - 1 dzień wycieczka "skitourowa", 3 dni jazdy na wyciągach. Podobało mi się. Wiem, że z pewnością będę chciał w najbliższym czasie kupić sobie jakieś wiązania pinowe. A z biegiem lat dokupywać lżejszy sprzęt. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za rady, i wskazówki. W szczególności @Wujot @johnny_narciarz @MarioJ i wielu innym.3 punkty
-
A wiec maly wypad posylwestrowy do Zell am See z rodzinka. Bylem w Swinoujsciu, wracac nie bylo co Czas ten poswiecam w 90% na mojego czteroletniego syna i moja pania, wiec zadnych wojazy nie bedzie. No moze dzis Ze wzgledu na mega opad udalem sie sam na Schmitten i zakupilem karte na wszystkie osrodki z mysla aby udac sie z tego osrodka nowa trasa na Cyrk i tam pojedzdzic. Niestety plan sie nie udal. Po zaczerpnieciu info u pewnego instruktora zrezygnowalem. Nie ma powrotu Mozna zjechac do przystanku pewnym odcinkiem nieratrakowanym o nazwie X4, ale dolna stacja gondoli konczy sie duzo wczesniej a ja nie skiturowiec Skibussem tez nie chcialem wrcac i tracic czas z jazdy. Wspolny wyjazd na obiad byl juz umuwiony. Tak to mnie wiecej dzis wygladalo3 punkty
-
Ale to chyba jest forum dla zakręconych - czytam takie relacje i mam wielkiego banana - też bym tam chciał być! A ponieważ mam normy skiturowo-freeridowe to powiem nawet - że warun ze zdjęć jest bardzo ok. Podobnie jak Spiochu najlepsze wspomnienia jakie mam są cokolwiek nietuzinkowe.Np takie: - jazda ostro wciętym zasypanym wąwozem (pewnie z 2 km) z mapy (i opisu) wiesz, że pod spodem jest duża, teraz zasypana, rzeka. Jadę szybko po kręcącym się ciągle śladzie, nagle wpadam na wąski mostek śnieżny jadę parę metrów na jednej narcie bo tyle jest miejsca i po przejechaniu już tego uświadamiam sobie, że 15 m niżej była kipiel rzeki. Zatrzymuję się ale nawet nie próbuję zatrzymać kumpli, którzy właśnie grzeją przez mostek. Ich miny - bezcenne. edit - odpisałem to przed postem JC Pozdro Wiesiek3 punkty
-
Rozumiem podejście bo sam staram się szukać dobrych warunków i łatwo się irytuje gdy szybko znikają. Zastanów się jednak czy czegoś w narciarstwie nie tracisz. Czegoś pozornie irracjonalnego i trudnego do wyjaśnienia. Jazda po idealnym sztruksie czy lekkim puchu na ubitym podkładzie to świetny fun i mógłbym tak jeździć codziennie. Po latach jednak najlepiej zapamiętałem akcje typu: - Jazda po płatach na Kasprowym w Czerwcu i wpadnięcie do strumyka. - Dojazdy nartostradą do Kuźnic przesmykiem na jednej narcie - Cały dzień jazdy w puchu w Soelden w Lipicu na zerowym podkładzie zakończony katapultą po wjechaniu ślizgiem na skałę. - Przerażający zjazd z Beskidu do Gąsiennicowej w szreni łamliwej. - Kwietniowe nartowanie w Szczyrku z przejściem (w nartach) przez drogę asfaltową3 punkty
-
Dobre co wy macie do nich ze jeżdżą po błocie??? Masakra chyba wam już przy tych klawiaturach rozum odebrało. To raczej wy nic nie wnosicie do forum bo pieprzycie zza biurka. Goral, jasiek, krzysiek, bolec to ostatnio ratują to powoli peudo forum klawiaturowo narciarskie, bo wy to raczej możecie linki do kamer podesłać. Zawsze mozecie teorie lądowania kamila omawiać, polecam.3 punkty
-
3 punkty
-
Dziś ukradkiem rodzinie 3 godziny i spędziłem je na Cyrku. Z Zell szybko autem do Leogang i tam zacząłem jazdę. Na dole mgła, ale już od stacji pośrednich gondoli słoneczko 🔆 😊👌 O 13:00 trasy totalnie zdegradowane i muldy na 50 cm. Miałem zabawę 👌 Zmieniłem taktykę i zamiast po kolejnych to scinałem grzbietu muld 😀 Teraz trochę widoków.3 punkty
-
Ponieważ mnie nie stać na narty w Polsce, pomijając inne, równie ważne aspekty nartowania , to w niedzielę śmigam do Szwajcarii przetestować skipass pięciodniowy, który mnie wyniósł ok. 185 zł czyli CHF 10/dzień. Miejscówę mamy w Diesentis / Muster ok. 12 km od Sedrun. Będziemy uderzać też do Andermatt słynną koleją (za free ze skipassem) Matterhorn Gotthard Bahn Ośrodek to SkiArena Andermatt-Sedrun, łącznie 120 km tras. Od 2015 do 2017 postawili 2 gondole i 5 krzeseł. W przyszłym roku kolejna gondola, która scali cały ośrodek a w planie chyba jeszcze kolejne 2 długie gondole i 2 krzesła. Cytat z ich strony: "Projekt obszaru narciarskiego Andermatt-Sedrun obejmuje budowę 14 obiektów transportowych, z których 10 znajduje się w pierwszym (4 nowe budynki, 5 wymiany i 1 konwersja), a 4 w drugim etapie (3 nowe koleje i 1 wymiana). W tym samym czasie zostanie rozbudowany sprzęt do naśnieżania, stoki i restauracje. " To się nazywa rozwój ośrodka za 130 milionów CHF. wygląda to tak: a tą górkę baaaaaaaardzo chcę bliżej poznać: Jeśli ktoś był to chętnie przyjmę wszystkie wskazówki, informacje itd.2 punkty
-
2 punkty
-
Szczyrk raczej będzie miał styczniową przerwę wiosenną ,nawet BSA na dole szybko płynie bo od kilku dni brak przymrozków i jest sporo przetarć.2 punkty
-
Czołem, Zawody obserwuje 50 tys ludzi :-) Muszą się gdzieś pomieścić... W zeszłym roku miałem okazję być pod Planai dwa dni przed - i w okolicach dolnej stacji (mety) już było spore zamieszanie. Chcąc pojeździć - zapewne lepiej udać się gdzie indziej. Jak mieszkacie w Radstadt - polecam Zauchensee, w połączeniu z Flachauwinkl. Stosunkowo pusto, świetne trasy. Ale jak chcecie chłonąć atmosferę - to Schladming być musi :-) Zawsze jest szansa na przygodę tego typu :2 punkty
-
FIS podaje tylko minimalną długość nart. Z tego co pamiętam to chyba Maria Hoefl-Riesch jeździła slalom na dłuższych. U panów chyba Mario Matt próbował dłuższych. W gs, sg, dh sporo zawodników jeździ na dłuższych nartach. Trudno porównywać amatorów do zawodników. Amatorzy jeżdżą gdzie chcą. Natomiast trasy sportowe są specjalnie preparowane pod zawody. Często bardzo zlodzone, muszą mieć homologacje i pod pewnymi względami są do siebie podobne. Wszystkich zawodników łączy jedno, każdy chce zjechać najszybciej. Większość zawodników korzysta z nart najkrótszych. Ale część wybiera dłuższe, zwłaszcza im szybsza konkurencja. Ale ich interesuje tylko czas. Amatorzy mają inne priorytety i dlatego tak wiele długości nart do wyboru. Komfort, łatwość prowadzenia, trzymanie, precyzja, zmęczenie, różne umiejętnościi techniczne, preferowane prędkości zjazdów, długość skrętów, kondycja, różnorodność tras, warunków śniegowych itd itp. I mamy problem z wyborem optymalnej długości narty, a każdy chce coś innego. I tu dochodzimy do jakiś standardów, ale to tylko ogólne wzorce długości, a już każdy indywidualnie dobiera pod siebie co mu pasuje, bądź słucha doradców (producentów nart, sprzedawców, instruktorów, forumowiczów mniej lub bardziej doświadczonych, kolegów, rodziny czy okazji cenowej).2 punkty
-
Salomon QST PRO 100 , moja opinia po 10 dniach na nartach i jednego podejścia skiturowego. Buty bardzo wygodne, lekkie, nieprzemakalne bo wytestowane w typowo kwietniowym śniegu w styczniu 2018 Twardość optymalna - zdecydowanie nie tęsknie za starymi Nordica 130 ,a skitury Dynafit tourlite tech też poszły w odstawkę. Wygoda taka że można zapomnieć o nich do tego stopnia że zagadany siadałem za kierownicą samochodu Cieszy mnie to tym bardziej bo nigdy nie miałem buta narciarskiego i skiturowego który pozwoliłby o sobie zapomnieć. Dzięki @JurekByd za dobre rady odnośnie butów2 punkty
-
Wiem, że odbiegamy trochę od tematu. Mi się książka Rafała Urbanelisa też podobała, leży u mnie na półce. Coś dla was @marboru oraz @johnny_narciarz . Zdjęcia które zrobiłem tam kilka lat temu, jakoś w pierwszych dniach maja. Mnie urzekła masa ludzi siedzących na lodzie, i łowiących ryby. Oprócz tego samochody jeżdżące po tafli lodu. Zdjęcia z okolic Niżenangarska. Gdzieś w tych górach, które widać w tle, jest przepiękne polodowcowe Jezioro Frolicha.2 punkty
-
@artix wspomnienia wróciły po Twoim ostatnim dniu relacji. Pamiętasz jeszcze nasz wypad w tamte okolice? Dzięki za relację2 punkty
-
A przepraszam dlaczego mają nie komentować widoku z kamer? To tak samo cenna informacja jak zdjęcie. Ostatnio rzadko zaglądam na stronę Chopoka więc taka krótka informacja jest bardzo przydatna. Dziękuję autorowi! Dlaczego Cię denerwuje krytyka Chopoka, Szczyrku? Traktujesz te miejsca jak jakieś bóstwo stąd Twój! problem. No i co z tego że są Święta prawosławne? Kolejki są i to jest fakt. Powód to rzecz drugorzędna... A z tym "kółkiem różańcowym" to sobie nie pozwalaj!2 punkty
-
Warto, warto kupić książkę Rafała - inspiruje A wracając do Twoich planów... bajkalskich. Syberia, to moje przeznaczenie - mam na jej temat wiele książek - zarówno z wypraw pieszych, ale także kajakowych, rowerowych i innych... Ponieważ interesują Cię rowery w zimowym klimacie, to z mojej biblioteczki podróżniczej proponuję Ci dwie pozycje. Dlaczego? Bo zmaganie z mrozem, to mega trudny temat - zarówno dla człowieka jak i dla sprzętu rowerowego...a przede wszystkim gum w bajku. By przybliżyć Ci temat - koniecznie powinieneś sięgnąć moim zdanie po dwie pozycje. Pierwsza: Chłopaki rozwalają system... Mrozy po -50 Ilość kilometrów i ekstremów, łącznie z biwakowaniem w takich temperaturach - to praktycznie, przez całą książkę jazda bez trzymanki. Dla mnie Goście są niesamowici, że tego dokonali. To ich trasa przejazdu: Dla zachęty kilka fotek: Praktycznie cały czas jazda po zimnikach... Masz z fragmentem książki: Naprawdę warto takich "wariatów" wspierać poprzez kupno książki - nie mogę się doczekać już ich kolejnych projektów. Tylko patrzeć jak sam coś wymyślę podobnego Polecam! No i Syberyjskie klimaty Chłopaki! Rowerem po Syberii na rowerze kupionym w Mongolii za parę groszy - da się? Da. Kolejna świetna pozycja: Jakub Rybicki rozwala system... Jego trasa po zamarzniętym Bajkale: Dlaczego polecam pozycję? Dla znawców, i tych którzy kochają syberyjskie klimaty i największe słodkowodne jezioro Świata niech zachętą będzie kilka fotografii z książki. Bezkres, lód i zmagania z przyrodą... ...taki lód do jazdy, to na środku jeziora - przy brzegach raczej pchanie, niż jechanie - tyle śniegu. Czy warto coś takiego przeżyć? Oczywiście, że warto... A Omulaka zjeść - mmmm podobno pycha! Chłopaki @johnny_narciarz @Gerald, oraz innym. Na długie zimowe, bez śniegu, wieczory - pozycje idealne do przeczytania.2 punkty
-
Chyba też kupię! Po recenzji @marboru już wiem, że warto! Co do odległych zakątków - jeśli wszystko wyjdzie, to może wystartuję w zimowych zawodach rowerowych "Ice Strom" na jeziorze Bajkał... po lodzie! Tutaj stronka, jeśli kogoś interesuje: http://www.ice-storm.com/ru/2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Nic specjalnego bo nie mialem parcia na nagrywanie dzis, ale tak wlasnie lubie czasem na moich cieniasach przy trasie pomyszkowac2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Ale lipton na Pilsku... :sorrow: Na dole leje,to może u góry dosypie coś więcej? Przydałoby się,bo może w niedzielę jakieś tury?1 punkt







