Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      24

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      2 888


  3. mifilim

    mifilim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      1 824


  4. aurigae

    aurigae

    Użytkownik forum


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      134


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.01.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dzisiaj warunki dobre, ale...przez pierwsze 2-3 godziny. Kolejka na Solisku kilka minut, gondola cały dzień na bieżąco. Przy takim obłożeniu trasy momentalnie się degradują. Pilnie potrzebne otwarcie nowych tras. Z powodu, że wzdłuż gondoli otwarta tylko jedynka, po południu sporo osób wracało na dół gondolą. Tymczasem na trójce nic się nie dzieje, w sensie przygotowania. Do jazdy na dziko całkiem fajna, przede wszystkim pusto, tak, że tam głównie spędziłem popołudnie. Dla mnie dobrze, no ale nie o to chodzi. Na Julianach podobno kamory po staremu, więc tam nie zaglądałem. Czekam na otwarcie Golgoty... ale to jeszcze potrwa. Z pozytywów, zaczęli dłubać ratrakami na dolnym odcinku siódemki. No i ustawili single line na Solisku. A tak poza tym to było super, jutro powtórka... chyba, że wiatr zepsuje plany.
    15 punktów
  2. No dokładnie. Co do podchodzenia lasem to niestety często trasa jest jedynym miejscem gdzie można podejść (i zjechać). Problem będzie narastał i to na różnych płaszczyznach. Po pierwsze ON jednak płaci kupę kasy za naśnieżanie a skiturowcy się do tego nie dokładają. A jeśli zostaną potworzone korytarze (co w Alpach jest już dość częste) to ogranicza to stok (czyli też kasa). Tak samo jest z parkingami czy skibusami - narciarze za to płacą (pośrednio), skiturowcy nie. Już teraz w niektórych ośrodkach (choćby Ischgl) aby korzystać z tras trzeba mieć wykupiony karnet (na razie tego nie egzekwują ale w regulaminie jest). Dalej problemy prawne - nartostrada to droga jednokierunkowa. Na razie skiturowcy jakoś z narciarzami koegzystują i tak pewnie będzie do pierwszego poważnego wypadku. Co z tego wyniknie nie wiadomo ale jest prawdopodobne, że gestorzy ON w takim przypadku dostaną po uszach za tolerowanie ruchu pod górę. Prawda jest, że wielu skiturowców zachowuje się jak święte krowy nie zdając sobie zupełnie sprawy, że są intruzami w normalnym ruchu. Sam widziałem jak grupa 6 skiturowców szła równolegle zajmując pół stoku. Powiedziałem wtedy - za chwilę przez takich idiotów wyrzucą nas z ON. Oddzielną sprawą jest też to, że pojawiła się spora grupa użytkowników z segmentu fit co traktują to zamiennie z spacerem po parku czy bieganiem. I to właśnie oni są masą w ON. Rasowy skiturowiec traktuje ON jako zło, konieczne czasem do wejścia dalej. Apeluję jednak do skiturowców - szanujmy narciarzy i gestorów ON. Jesteśmy trochę sępami, trochę zawalidrogami - zróbmy wszystko aby nasza obecność była możliwie krótka i jak najmniej uciążliwa. pozdro Wiesiek
    14 punktów
  3. No i du...a[emoji22]. Prognoza się sprawdziła. Atak zimy na maxa. Dojechaliśmy pociagiem do Dieni i okazało się że nawet te wyciągi kaput. Za mocno wiało. Ale się nie poddaliśmy. W Sedrun znaleźliśmy czynny orczyk 1000m do nauki. Spało i wiało coraz bardziej. Trening jazdy w swieżym okazał się całkiem OK. 35 PLN wyjeżdzone[emoji12] Pozdro
    9 punktów
  4. Jeżdżę na nartach ponad pięćdziesiąt lat i nigdy żaden skiturowiec nie utrudnił mi zjazdów w najmniejszym stopniu. Natomiast wielu narciarzy i deskarzy, stojąc, siedząc czy leżąc na trasie w różnych dziwnych dla mnie miejscach powodowali, że musiałem skręcać, hamować lub zatrzymywać w miejscu, co jednak nigdy nie było dla mnie większym problemem (taki mamy klimat). Większość z nich plecami do góry trasy i to oni powodują większe zamieszanie na stokach. Od niedawna też turuję, więc jestem jakby po obu stronach. Chwilę zastanawiałem się ile razy podchodziłem do góry czynną trasą. Pamiętam tylko jeden przypadek, na Puchatku w Szklarskiej podchodziłem z Anią na pośrednią. Szliśmy bokiem i nikt nas nie zaczepiał, że im przeszkadzamy, więcej trasowych doświadczeń z podejściami nie mam. Ale podchodząc patrze do przodu na zjeżdżających i w pewnych zakresach mam możliwość reakcji na kogoś kto mnie nie widzi z jakiś przyczyn . Ostatnio w Alpach na dojazdówce (ośrodek zamknięty jeszcze nieczynny nawet w dzień). Była to 1 i 3 w nocy, dwa razy mijam się z ratrakiem. Widziałem go już z kilometra. Za pierwszym razem uciekłem prawie do lasu, ale nie dlatego, że mnie rozjedzie, tylko bałem się, że mnie przegoni, opieprzy, albo wezwie policję bo wariat łazi (albo złodziej ), było to w Szwajcarii. Nic się jednak nie wydarzyło i drugim razem jak jechał, zszedłem tylko na pobocze. Ratrakowy tylko z uśmiechem mi pomachał i został moim waflem . Nie po to turuję, żeby łazić po trasach, ograniczam takie podejścia do minimum. Wolę męczyć się sam w chaszczach czy lesie, a nie przeciskać między narciarzami. Ci co mnie znają wiedzą, że nie pcham się w tłum. Ale czasami nie da się przejść jakiegoś odcinka bez wejścia na otwartą trasę, jest to jednak ostateczność. Dużym problemem jest to o czym pisze Wujot, ale to temat do długiej kolejnej dyskusji. A skitury to dwa światy, pierwszy wielka mordęga i drugi wielka radocha. Na trasie sztruksowej nie da się przeżyć takich skrajnych doznań.
    9 punktów
  5. Nie ma żadnej alternatywy dla Zieleńca, ani w Polsce, Czechach, Austrii, Szwajcarii itd. Joanna może się cieszyć, że nie urodziła się 40 lat wcześniej, bo pewno nigdy by nie jeździła na nartach. Jakość tras uzależniona jest od pogody, temperatury, rodzaju śniegu, opadów ilości narciarzy (ferie, weekendy) W każdym ośrodku można trafić na ulubione warunki tylko trzeba mieć szczęście lub pecha. Im bardziej płaskie trasy tym łatwiej o równy stok i odwrotnie. Nie można polecić ośrodka z idealnym trasami, bo takiego nie ma i nie będzie, toż to oczywistość. Prawie codziennie warunki się zmieniają, chyba że przyjdzie wschodni wyż to się stabilizuje na dłużej. Trzeba przyjechać do Zieleńca za tydzień , dwa albo miesiąc i trafisz Joanno na dzień z odpowiadającym Ci warunkami, jak tego nie rozumiesz to zmień dyscyplinę, np łyżwy na lodowisku krytym zawsze jest tak samo. Ja kocham narty między innymi dlatego, że nigdy nie wiem co mnie spotka kolejnego dnia, jak sobie poradzę w nowych warunkach, a jak ich jest więcej to nawet lepiej (różnorodnych warunków), tym staje się wtedy lepszym narciarzem i o to mi chodzi. Różnorodność warunków nas kształtuje i życzę Ci byś to zrozumiała i zaakceptowała.
    7 punktów
  6. Kilka fotek z dzisiejszego mini nartowania😎, warunki pogodowe do dupy 🤐,do jeżdżenia o wiele lepsze😆 świeżego białego było dobre 25 cm😉lodowce zamknięte😨niżej też sporo atrakcji zamkniętych😠 na ostatniej fotce widać😎
    7 punktów
  7. Zieleniec jest jedynym znanym mi miejscem gdzie ratrakukje się stok w ciągu dnia (nie mówię przed jazdą nocną). W całych Alpach nikt takich zabiegów nie stosuje. Może warto wykorzystać taki zmuldzony stok na podszlifowanie umiejętności? pozdro Wiesiek
    7 punktów
  8. To tak dla rozluźnienia gum w majtach: Pierwszy "ośrodek"narciarski to "Maria" tuż obok obecnego "Złotego Gronia" w Istebnej (chyba jeszcze słupy stoją). Drugi to "Andaluzja" w Międzybrodziu Bialskim. Oba "ośrodki" to "ośle łączki" służące do nauki (filmiki z lat 1997-1998). Jak widać ich przygotowanie odbiegało znacząco od "obowiązujących" i wręcz wymaganych standardów Nie mniej nikt nie narzekał, wręcz przeciwnie - wszyscy świetnie się bawili. Na tych filmikach przewija się moja córa, która to stawiała w tych "kurortach" pierwsze kroki. Pozdrawiam
    6 punktów
  9. To i ja odpowiadając Joannie2 dorzucę swoje trzy grosze. Ratrakowanie stoku w czasie półgodzinnej przerwy nie miało specjalnego sensu i więcej rzeczy jest przeciw niż za jego ratrakowaniem. 1. Tak krótki czas nie pozwala na jego dobre poprawienie więc kończyło się tylko przegłaskaniem śniegu, który nie miał czasu się "uleżeć" i efekt był taki, że stok po pół godzinie wyglądał tak jakby ratrakowany nie był. 2. Przez praktycznie cały czas ratrakowania między ratrakami poruszali się narciarze, z różnymi umiejętnościami, którzy nie zdążyli zjechać lub dojeżdżali z innych stron ośrodka, co stanowiło spore zagrożenie dla nich samych, a też w przypadku wypadku dodatkowe problemy dla ośrodka. 3. Część tych którzy mieli karnety czasowe, pomimo tego, że wiedzieli o ratrakowaniu w określonych godzinach, albo tą wiedzę mogli posiąść, bo była jawna i tak mieli pretensje, że nie mogą korzystać, a zapłacili, więc zgodnie ze narodowym zwyczajem się skarżyli na oszustów, złodziei, ... i szukali powodów do stresów zamiast wypoczywać i się relaksować. I przy okazji to Zieleniec ma swój wątek i tam trzeba było wrzucić swoje uwagi, bo zakładanie nowego wątku, który i tak zginie gdzieś wśród dziesiątek innych zakładanych po to by wyrazić swoją jednorazową opinię nie ma większego sensu, a tylko powiększa śmietnik wątków na forum.
    6 punktów
  10. I tak jeszcze na marginesie. Dzisiejsze muldy i nierówności to pikuś w porównaniu z prawie metrowymi kolosami. Które królowały na Polskich stokach w latach osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych. Gdzie jazda w godzinach popołudniowych wyglądała tak. :).
    5 punktów
  11. Najpierw powinni uruchomić wszystkie trasy i zapewnić na nich przynajmniej dosteczne warunki (bez kamieni) a potem wprowadzać zakazy dla skiturowców. Taka moja uwaga.
    5 punktów
  12. TMR raczej niech się skupi na edukowaniu deskarzy, bo czasami siedzą grupami na stoku w takich miejscach że aż boli ich bezmyślność, tych problemów nie było w Szczyrku za czasów orczyków bo przyjeżdżali tylko dobrzy deskarze.
    5 punktów
  13. 2 gondolki, które startują z tego samego miejsca, czyli Plaza Pradollano i jadą aż do tzw. Arena Borreguiles. Taka ciekawostka, w każdej z tych gondoli sprzęt narciarski wnosimy ze sobą do środka. Brak "uchwytów" na narty, na drzwiach od gondolki. Dodatkowo w jednej z gondolek miejsca stojące tylko Dlaczego brak uchwytów na drzwiach? Przychodzi mi do głowy tylko jedna rzecz, spora część jadących do góry ma pierwszy raz na sobie sprzęt narciarski i samo poruszanie się w butach narc. stanowi dla nich problem, a co dopiero zadbanie o sprawne włożenie nart i później ich wyciągnięcie. Reszta to same krzesełka, żadne nie ma osłon czy podgrzewanych siedzen... Bo rzadko kiedy jest to potrzebne są zarówno szybkie wyprzegane krzesła, które obsługują dłuższe i ważniejsze trasy. No i mamy wolne krzesełka, które głownie znajduje się w strefie dla początkujących idealne rozwiązanie 1 orczyki, dość ważny bo pozwala się dostać na drugą stronę ośrodka No i 6 ogólnodostępnych taśm dla dzieci i początkujących. Przez miasteczko ciągnie się też krzesełko 2 osobowe, które pełni funkcję lokalnej komunikacji hoteli, aparatamentow będących wyżej z centrum miasteczka na dole. Wyciągi maja ok 10 lat, przynajmniej ja tak to widzę. Jakieś jedno starsze 3osobowe krzesło się znajdzie. Trasy nie schodzą poniżej miejscowości, bo tak na prawdę nie ma takiej potrzeby. I warunki pogodowe już gorsze i stromo. Długości tras różne, najdłuższe spokojnie na 4-5km, da się zmeczyc. Nic więcej do szczęścia nie potrzeba Jest i system nasniezania. Widziałem same nowsze armateki i lance Tecnoalpin.
    5 punktów
  14. No i nie wiem po co te nabijanie się z Joanny. Szereg ludzi jeździ do Zieleńca w poszukiwaniu łagodnych i przygotowanych tras. No, ale przecież nie każdy musi. Weźcie się ludzie ogarnijcie, bo za chwilę na tym forum zostanie kółko wzajemnej adoracji złożone z 10 osób lajkujących się nawzajem. Zamiast się nabijać - podajcie koleżance jakieś alternatywy, jeżeli znacie - a być może wróci na forum (a za jakiś czas muldy w Zieleńcu nie będą jej straszne).
    4 punkty
  15. Cześć Chociaż nie jestem skitourowcem myślę identycznie. Po co podchodzić po zatłoczonej trasie jak można ścieżką, lasem - dla mnie chore. Taki zakaz w trakcie działania ośrodka jest całkowicie racjonalny i uzasadniony. Co więcej sami zainteresowani powinni unikać podchodzenia trasami znając przeciętne umiejętności ich użytkowników. Jeżeli chodzi o zakaz poza godzinami pracy ośrodka to również jest on zrozumiały. Terenem ośrodka opiekuje się gestor i jak później udowodni, że ktoś się połamał na trasie i że miało to miejsce nie podczas pracy ośrodka. Na zakończenie pracy jest obowiązkowy objazd tras i ale ludzie są różni a prawnicy jeszcze różniejsi. Pozdrowienia
    4 punkty
  16. O ile się nie mylę wtedy Tomba wygrał cześć konkurencji MS, więc tak źle mu chyba nie było Dzisiaj o wiele cieplej, ale stoki nawet na samym dole do 17:00 nie "puściły" 😁 No i oczywiście pełna lampa, słońce nie zaszło ani na sekundę, ludzi nie za dużo. Po zajęciach jadę na szczyt i już czułem, że będzie dobrze... Nie da się opisać widoku morza, odbijajcego się słońca od tafli wody, statków i.... właśnie Afryki, a dokładniej gór w Maroko wszystko to przy temp. ok. - 6°C z nartami na nogach o to uczucie gdy jedziesz na nartach, a na horyzoncie widać Afrykę, morze, statki... Myślę, że dla samego tego widoku trzeba tu przyjechać 😊 Nie wiem czy na zdjęciach będzie widać Afrykę, ale takie tam rysy na horyzoncie to właśnie Maroko P.S. Jedno zdjęcie to uczczenie dzisiejszego dnia polecam Alhambre 😉
    4 punkty
  17. Od lat z rodziną jeździmy do Zieleńca. W tym roku spotkała Nas bardzo niemiła niespodzianka. Mianowicie od tego roku stoki Winterpol (pomarańczowa kanapa) i Nartorama nie są już ratrakowane w ciągu dnia. Od lat ludzie narzekali,że pół godziny to zbyt krótka przerwa na ratrakowanie,więc postanowiono zlikwidować ją w ogóle. Jak dla mnie właściciele największych stoków wykazali chciwości.Za nic mają komfort jazdy,bezpieczeństwo i zdrowie narciarzy i snowboardzistów. W dniu dzisiejszym spadło dużo śniegu co było wspaniałe,ale warunki były ciężki,GOPR jeździł wiele razy. Pani w kasie Winterpol powiedziała mi ,że nie ratrakują bo ludzie z karnetami godzinnymi wykłócali się o zwrot pieniędzy za przerwę. Wystarczyłaby informacja przy kasach o przerwie na ratrakowanie. My z wielkim smutkiem odpuszczamy sobie Zieleniec.
    3 punkty
  18. Joanna, przerwa na ratrakowanie, to bardziej zabieg marketingowy niż przygotowanie stoku "od nowa". Proponuję sprawdzić Ci osobiście, jak będzie wyglądał stok otwarty po ratrakowaniu, po około 30 min. jazdy narciarzy i snowboardzistów. Po ratrakowaniu nie będzie śladu. Aby trasa była równa i twarda śnieg po przejechaniu przez ratrak potrzebuje czasu (kilku godzin), aby się związał, przymarzł. W każdym innym wypadku, będzie to tylko wyrównanie na kilkanaście lub kilkadziesiąt minut rozjeżdżonego śniegu.
    3 punkty
  19. Wiesz, wiadomo, że moja odpowiedź była specjalnie przerysowana i nikt zwyczajnie tak nie pisze. Wyobraź sobie jednak, że normalnie ludzie potrafią komunikować się bez bluzgów. Tak - byłoby lepiej, abyś tak zaczął na forum pisać, zamiast rzucać bluzgami.
    3 punkty
  20. Jak rozumiem ten zwrot w dyskusji dotyczy oględnie również Autorki posta @Joanna2? Jeśli tak, to napiszę kolejny raz - zastanów się co piszesz. Bo obrażasz ludzi, a obrażanie płci pięknej jest podwójnie naganne. Rozumiem jeśli ktoś używa raz na jakiś czas wulgaryzmów... ale ich nadużywanie, to zwyczajny brak kultury.
    3 punkty
  21. Ja nie jestem jakimś wielkim zwolennikiem całkowicie prywatnych ośrodków, bo one nastawione są tylko na zysk. Tam liczy się tylko kasa. Osobiście wolę różne COS-y OSIR-y MOSIR-y itp gdzie udziały mają gminy, miasta czy państwo. Pewnie są gorzej zarządzane, nie mają wypasionych kanap, najlepszego naśnieżania, wygładzonych tras, ale jakoś przeważnie u nich mniejszy tłok i trochę niedogodności, które jednak mi nie przeszkadzają.
    3 punkty
  22. Też uważam że ten zakaz to totalna głupota. Nigdy żaden skiturowiec mi - narciarzowi zjazdowemu nie przeszkodził i nigdy się nie spotkałem z podobnymi zakazami. SMR jest obsadzony jakimiś dziwnymi ludźmi na stanowiskach zarządzających... Pachnie nawykami z poprzedniego ustroju. Bezpieczeństwo poważnie obniży projektowane krzesło z Czyrnej i powolne naśnieżanie tras które nie będą w stanie przyjąć takiej ilości ludzi a nie pojedynczy skiturowiec poruszający się z prędkością 1 m/s i to jeszcze pod górę... Absurd goni absurd... Ale do tego już zdążyliśmy się przyzwyczaić
    3 punkty
  23. Cześć Z przyjemnością przyjąłbym decyzje o zaprzestaniu ratrakowania w ogóle. Wyobrażacie to sobie? Stoki puste. Ilość wypadków spadłaby wielokrotnie, dobra jazda byłaby w cenie... Pozdro
    3 punkty
  24. Konkurencja pomiędzy COS a TMR akurat jest przydatna, presja ze strony TMR pozwoli na rozwój COS a obecność COS nie da spać spokojnie TMRowi :).
    3 punkty
  25. A ja mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie.
    3 punkty
  26. Dębowiec stok w Bielsku Białej może dzisiaj ruszyć wieczorna jazda. Ratrak robi swoje. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
    3 punkty
  27. Powody wprowadzenia zakazu rozumiem, ale się z nim nie zgadzam. Zakazami niczego się nie wskóra, jak wspomniał @Mati1981, ludzie będą dalej robić swoje. Czasem trzeba przejść kawałkiem trasy, bo poza nią nie ma grama śniegu, bądź z innych powodów. Idący krajem skitourowiec nie stanowi większego zagrożenia niż zwykły narciarz, odpoczywający z boku trasy. Choćby temu, że jego prędkość jest żadna, a on sam patrzy przed siebie, czyli na jadących w dół.
    3 punkty
  28. Teraz dbają o bezpieczeństwo niby wszystkich narciarzy wprowadzając zakazy. Rozumiem, ferie, duży ruch, ale szkoda, że po zakończeniu pracy też nie można. Tego nie rozumiem. A jeszcze kilka dni temu wpuszczali wszystkich na kamory i to niby wtedy było bezpieczne! Jakoś wtedy bezpieczeństwem się nie przejmowali.... Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
    3 punkty
  29. Do podchodzenia wystarczy 5 cm śniegu. A nawet jak trochę po trawie się przejdzie, to nie problem. Tras zjazdowych raczej się unika, bo tak jest fajniej!
    3 punkty
  30. Owszem jak trasę masz szeroką i widoczność bardzo dobrą to najechanie na skiturowca równa się zero. Natomiast gdy taka widoczność jest mała to robi się ciekawie. Stok narciarski dla mnie służy do poruszania się na nartach czy tam innych sprzętach ale w jednym kierunku a nie pod prąd. To na skiturowcach ciąży największa odpowiedzialność w tym wypadku. Jeżeli się ktoś wywrócił to jest to wypadek / incydent i przewidzenie go jest trudne.Takie co by było gdyby. Skiturowiec jest tam świadomie. Nie potępiam skiturowców bo to fajny sport i sam o nim kiedyś myślałem ale przy takiej ilości ludzi na stoku jest to niebezpieczne i tyle. PS: Koledzy na Pilsku szli sobie nie gęsiego ale jeden koło drugiego i było ich 3. Więc sam sobie odpowiedz czy to ja byłem nieodpowiedzialny czy oni. Proponuje zakończyć bo w sumie robi się nie na temat tego wątku
    3 punkty
  31. Dziś troszkę inaczej. Jest pow jest fun. Zwiedzamy ośrodek od strony Dieni. Niestety w pewnym momencie zaczęło robić się dość wietrznie w okolicach Val Val i zarządziłem odwrót. Jak się okazało potem zamkneli tą cześć ośrodka. Jeździliśmy więc od Dieni do szczytu Cuolm Val a jak wiało bardziej to z połowy. Jesli ktoś przyjechał pociągiem z Andermatt to miał pecha bo wstrzymali ruch. Dzień okazal się b. udany i dawaliśmy do 16. Gorka bardzo fajna - praktycznie same czerwone w tym długi zjazd typu max na krawędzi . jest też jedna niebieska. Dużo opcji free. Dzisiejszy warun ogarneły świetnie RTM 86. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka Pozdrawiam wszystkich [emoji608]
    3 punkty
  32. Dzisiaj padło na Hochgurgl😆, mrozik słoneczko i pełno białego😉 prawie tyle co w SMR😅😉
    3 punkty
  33. Dla mnie ośrodek narciarski to nie tylko jazda na nartach (wiem, jestem trochę nienormalny), ale (pomijając to, że lubię orczyki) wolę jechać orczykiem niż przeciskać się na trasie między ludźmi. Szczerze? Porównując SON z poprzedniego sezonu i SON z tego, to o wiele bardziej pasował mi ten poprzedni. Mniej ludzi i ciekawsze trasy (nawet jeśli było ich mniej otwartych). Pobyt poświąteczny bardzo mnie zniechęcił do przyjazdu tam na dłuższy czas w ferie. TMR nie zdominuje ośrodków w Beskidach. Tego możesz być pewien. Zresztą dziwię się, że tak piszesz, skoro tak dobrze znasz słowacki TMR. Oni nie wchodzą (jak to nazywają) w stacje "jednolanovkove" (z jedną koleją linową), bo to nie ta skala. W Beskidzie Śląskim i Żywieckim to kryterium spełnia COS, SON i Korbielów. A konkurencja (nawet niewielka) jest TMRowi bardzo potrzebna. I wbrew pozorom - nam narciarzom też!
    2 punkty
  34. Dawno nic tu nie pisałem, bo w sumie nie było co pisać. Od soboty mrozy i trwa naśnieżanie. Solisko najlepiej przetrwało odwilż - mieli sporo śniegu i obecnie mają najlepsze warunki. U góry jeszcze nie byłem w tym sezonie, więc nie wiem co tam słychać.Jak na razie działa Baba, Solisko, górne partie Pilska, Dimbo, no i Cypisek na 2/3 długości. Na Solisku codziennie jestem po kilka godzin. Z rana warun najlepszy - równo i twardo. W miare upływu czasu wychodzą oblodzenia. Ludzi umiarkowana ilość, bez kolejek, ale większość krzesełek pełna, więc na trasie momentami gęsto. Przydało by się otworzyć pełną szerokość. Może uda się po spodziewanych opadach. Obecnie ok -1/-2 stopnie. Po 18 w ciągu 30 min spadło jakieś 7cm śniegu:)
    2 punkty
  35. Nie dość,że załamana Joanna2 obraziła się na Zieleniec i ratraki, to na Skionline obraził się @Wujot
    2 punkty
  36. Dobrze napisałeś rodzina😆bo ja w jednych portkach jeżdżę😉 Właśnie przeczytałem że dzisiaj kiszka😝 Byliśmy w Hochgurgl i powiem krótko Weltklasse😋😉
    2 punkty
  37. Ty nawet w żartach tak nie pisz, bo większość Twoich postów inspiruje mnie do głębokich przemyśleń i do szerokiej wielowarstwowej analizy. A drobne potyczki, zawsze będą się przytrafiać każdemu kto się udziela na forum i przeważnie dochodzi do tego przez niezrozumienie piszącego i nadinterpretacji Jego istoty i sedna treści przekazywanej.
    2 punkty
  38. Dokładnie rozumiem co chcesz przekazać, ale puste stoki, to wkrótce 🔜 pozamykane ośrodki 💡💡💡
    2 punkty
  39. W Zieleńcu nigdy nie ratrakowano stoku w czasie dnia. Owszem była pół godzinna przerwa przed jazdą nocną. Ale też nie zawsze. Bo musiały być odpowiednie warunki(temperatura oraz pokrywa śnieżna). Jeśli z tego zrezygnowano musiały być ku temu powody. Podobnie jak w BSA. gdzie też przed jazdą wieczorną równano stok. Teraz od tego odeszli ze względu na warunki. Po za tym zawsze przy kasach była informacja o ew. przerwie.
    2 punkty
  40. Dzisiaj udało się wreszcie odwiedzić stary dobry COS. Według mnie warunki bardzo dobre. Trasa dobrze utwardzona i równa. Brak przetarć oraz większej ilości minerałów. Do tego umiarkowana ilość narciarzy. Też mam nadzieje że jak najszybciej zaśnieżą "Doliny" i dalszą część FIS-u.
    2 punkty
  41. Zakaz zakazami, jestem tylko ciekaw jak będą to egzekwować. Bo z tego co wiem to mnóstwo skiturowców wieczorami z czołówkami chodzi na Skrzyczne czy Małe Skrzyczne. Dla mnie bezsensowane zakazy, które i tak przestrzegane nie bedą. Ten zakaz to tylko po to żeby SMR miał czyste ręce w razie czego... Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  42. A tam, zaraz farta. Są ludzie którym wszystko pasuje. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  43. Miejmy nadzieję, że COS dostanie znów trochę kaski z W-wy na armatki, bo 20-ma nowoczesnymi armatkami ciężko jest tyle tras ogarnąć. Z ciekawostek dodam, że w takiej Białce na tych dwóch "nowych" trasach (Jankulakowski, Remiaszów), zainstalowane są 52 armatki zasilane ze zbudowanego tam zbiornika. Przy czym te armatki mają tam znacznie mniej terenu do ogarnięcia niż potrzeba ogarnąć w COS Szczyrk. Myślę, że 30 armatek - najlepiej takich TR10 lub podobnie wydajnych - miałoby szansę zrobić tam jakąś różnicę, a tak to jest żonglerka.
    2 punkty
  44. Cześć Greg, parametr wodoszczelności ważniejszy jest w spodniach i to nie dlatego, że się człowiek przewraca, ale siada na często mokrej kanapie na wyciągu. Na spodnie 4f o współczynniku 3.000 szkoda kasy, 5.000 to też nie za wiele, ale chyba jednak mężczyźni w większości nie są tak wrażliwi na mokrą pupę, jak kobiety. W każdym razie mój mąż jeździ w spodniach outhorna i niespecjalnie mu przeszkadza, że przy złej pogodzie trochę przemakają . Mnie natomiast bardzo by to przeszkadzało. Polecam jeszcze rozejrzeć się tutaj: https://www.limango-outlet.pl/outdoor-i-sport-mezczyzna Kupiłam na limango już trzy markowe ciuchy narciarskie rodzince w bardzo przystępnych cenach.
    2 punkty
  45. Jak najbardziej dobry wybór. Parametry mogą być różne.
    2 punkty
  46. Cześć Kolega Biały trochę poszedł po bandzie ale ocena 4 po 20 dniach jazdy dla sprawnego 25 latka jest całkiem realna. Pozdro
    2 punkty
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...