Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
08.10.2018 - 08.10.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 08.10.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
@tanova cieszę się, że przywołałem Twoje dobre wspomnienia My również tą krótką wycieczkę miło wspominamy. Dzień drugi spędziliśmy po zachodniej części miasta. Mieszkaliśmy w dzielnicy Smichov, więc na pieszo do głównych atrakcji nie było daleko. Tego dnia zrobiliśmy również dosyć spory dystans jak na moją nogę, bo łącznie powyżej 20 km. Głównym celem był Praski Hrad wraz ze wszystkimi atrakcjami. Pogodę trafiliśmy wyśmienitą. Pełna lampa i praktycznie zero chmur. Z bazyliką fotka - tak by objąć jej front - tylko GoPro. Byliśmy również na wierzy widokowej... ...podziwialiśmy niezwykłe wnętrza... ...ale może po kolei. Uliczki czeskiej stolicy wraz z kolorowymi tramwajami są niezwykle urocze Na początku tego dnia trochę się pogubiliśmy - ale w końcu udało nam się znaleźć właściwe schody do Zamku i Bazyliki. Czy tutaj przypadkiem nie był kręcony jakiś znany film? Mam jakieś skojarzenia... Docieramy na główny plac Starokralovsky. Wchodzimy na teren Zamku na Hradczanach. A tak powstają niektóre zdjęcia Bazylika i jej wieże jest imponująca! Mi najbardziej przypadają do gustu wykończenia rynien. Takie "niedobre Boruty" W środku, poza pięknymi witrażami, które dałem wyżej - ołtarz wygląda tak: Plac za Bazyliką, to droga do Złotej Uliczki... ...nam bardziej podoba się sam plac i z najbardziej komercyjnej uliczki w Pradze rezygnujemy - jest taki tłum, trzeba wykupić bilet...stwierdzamy, że to jest bez sensu. Wolimy bawić się na swój sposób Pijemy piwko i podziwiamy architekturę. Jak dla mnie, to najbardziej spektakularne miejsce. Widoki w stronę miasta: Zmiana warty: ...i złota kula 😮 Pauli przypadła do gustu piramida Idziemy dalej. Czasami udaje mi się uchwycić coś ciekawego...a nie sam kamień Jeszcze jedno foto z placu: Kolejne charakterystyczne miejsce - "Loreta": Z bliska: Idziemy na wzgórze i czeską podróbkę wieży z Paryża Widoki na miasto? Hradczany: Most Karola z góry: Wełtawa i próg wodny: Widok na południowy wschód: marboru na wieży: Tutejszy Kościół: I park... Sad owocowy obok amerykańskiej ambasady: ...i charakterystyczny tutaj pomnik: GoPro kręci filmy (kiedy ja to zmontuję?) ale również robi fotki - wszędzie tam gdzie aparat nie może objąć całości widoku: Paula: I razem Dzień kończymy pyszną kolacją we włoskiej restauracji z czeskim piwkiem. Gwar miasta, turyści, ale przede wszystkim klimatyczne tramwaje powodują to, że do późnej nocy oddychamy tym miastem, chłoniemy go i wczuwamy w tutejszy rytm życia. Jest nam świetnie i zaczynamy czuć bliskość tego miejsca... ...nie możemy się doczekać kolejnego dnia. CDN6 punktów
-
5 punktów
-
No tak. W tym roku mieliśmy obydwoje dużo wolnego...a tu znowu - urlop, wakacje. Trzeba było to spożytkować. Paula naciskała, a mnie w sumie wygoniła kadrowa Ty musisz wziąć chociaż jeden dwutygodniowy urlop w tym roku! To wziąłem i w sumie nie żałuję, bo dwa miesiące uziemiony na łóżku, potem rehabilitacja i cały czas cztery ściany - każdy by pragnął odmienić sobie trochę otoczenie. Na pierwszy ogień poszła Praga i wizyta u naszych południowych sąsiadów. Dobre piwko, jedzenie i piękne miasto. Przyznam szczerze, że po podróży autem i upalnym dniu - czeski browar smakuje wyśmienicie. Dzień pierwszy, to 12 kilometrowy spacer nad Wełtawą, wizyta na moście Karola i Starym Mieście. Pogodę w pierwszy dzień mieliśmy fantastycznie fotogeniczną. Jedzonko nad brzegiem praskiej rzeki - bomba! Rybka i tutejsze frytki z majonezem - pycha! No i ciemny Koźlak do tego... Marboru i Paula na Moście Karola: Ehhh brakuje mi kajaków - taki fajny próg... Niezwykłe miasto, niezwykłe kolory Gdzieś przy śluzie na Wełtawie: Próg z bliska: Paula szczęśliwa... ...marcowy wyjazd w Dolomity odwołany, uziemiona po złamanym obojczyku - całe pół roku u nas słabo się działo z podróżami, które uwielbiamy. W Pradze tak jakby troszkę Wenecji: Przeurocze miejsce. Nawet mają gondole i gondolierów 😮 Z piwkiem pofolgowałem sobie trochę i niestety odbiło się to zaraz na mojej wadze - no bo, do piwka trzeba coś przekąsić Na szczęście po wakacjach i tych kilku tygodniach doszedłem już do siebie - walka z wagą jest przeze mnie wygrywana Piękne miasto... i muszę przyznać, że dopiero przy drugiej mojej wizycie w swoim życiu tutaj (pierwsza przy okazji koncertu RHCP) dopiero doceniłem w pełni jego urodę. No to idziemy na Most Karola... Widoki: Wśród tłumów... Paula W tym miejscu, przy swoim pierwszym pobycie w stolicy Czech spotkałem basistę RCHP : I na koniec części pierwszej - Most Karola w pełnej krasie CDN3 punkty
-
Faktycznie zasuwają z pracami, ostatnio odkrywaliśmy Velo Dunajec i szlak wokół Tatr bazując w Białce Tatrzańskiej. Przełom Białki, tu kręcono Janosika Ostro pod górę Niedzica Bukowina Termy Bania nie zachwyciły nas, wygrywają Termy Chochołów Szaflary, Termy Gorący Potok dobre na lato i najbardziej lecznicza woda, plus pyszne jedzenie (była nawet jagnięcina) Jest już tyle tras że przez tydzień nie przejeździcie,a dużo dokończą na dniach. Zapraszamy. Trasy rowerowe w Województwie Małopolskim: Zrealizowane odcinki: VeloDunajec od Ostrowa do Biskupic Radłowskich (14 km) Wiślana Trasa Rowerowa od Drwini do Szczucina (91 km) Wiślana Trasa Rowerowa od Brzeszcz do Skawiny wraz z kładką na Skawince (84 km) VeloDunajec od Biskupic Radłowskich do Wietrzychowic (12 km) 6 Miejsc Obsługi Rowerzystów przy VeloDunajec (przy wybudowanym fragmencie od Ostrowa do Biskupic Radłowskich – 1szt.) i Wiślanej Trasie Rowerowej (przy odcinku od Drwini do Szczucina – 5szt.) EuroVelo 11 od Barcic do Starego (6,2 km) EuroVelo 11 Wały w Nowym Sączu (7,3 km) 5 Miejsc Obsługi Rowerzystów przy Wiślanej Trasie Rowerowej na odcinku od Brzeszcz do Skawiny Trasy, które zostaną oddane do użytku: EuroVelo 4 (VeloMetropolis) od Woli Batorskiej do Jodłówki Wałki (92 km) – TERMIN ZAKOŃCZENIA w 2018 r. VeloDunajec od Zakopanego do Sromowiec Niżnych (68 km) – TERMIN ZAKOŃCZENIA w 2018 r. VeloRudawa od Zabierzowa do Balic (3 km) – TERMIN REALIZACJI w 2018 r. Wiślana Trasa Rowerowa od Ujścia Podłężanki do Chobotu (18,5 km) – TERMIN REALIZACJI – do 30.09.2018 r. VeloDunajec od Szczawnicy do Zabrzeży (20 km) – TERMIN REALIZACJI: część drogowa w 2018 r.; 3 kładki w 2019 r. VeloDunajec od Zabrzeży do Starego Sącza (25 km) – TERMIN REALIZACJI – 2018 r. EuroVelo 11 od Korala (Nowy Sącz) do Wielogłów (6,5 km) – TERMIN REALIZACJI – 2018 r. VeloRaba – odc. Mikluszowice – Uście Solne (9,5 km) – TERMIN REALIZACJI – 2018 r. 4 Miejsca Obsługi Rowerzystów przy EuroVelo 4 – TERMIN REALIZACJI – do 30.08.2018 r. EuroVelo 11 odc. Lusławice – Ostrów (gm. Tarnów) (20 km) – TERMIN REALIZACJI – listopad 2018 r. EuroVelo 11 od Starego Sącza do Nowego Sącza z kładką na Popradzie (1,8 km) – TERMIN REALIZACJI – 30.11.2018 r. EuroVelo 11 od Czchowa do Lusławic (17 km) – TERMIN REALIZACJI – 2019 r.3 punkty
-
Są te też dobre wieści Bode Miller i Morgan Beck ponownie zostali rodzicami. Cztery miesiące po tragicznej śmierci ich 19-miesięcznej córeczki https://sport.onet.pl/ofsajd/bode-miller-i-morgan-beck-ponownie-zostali-rodzicami/r3bnyvq3 punkty
-
3 punkty
-
Nie da się ukryć, że obecna sytuacja w Korbielowie kolorowa nie jest. Ale pisanie, że ośrodek umrze raz na zawsze to snucie czarnych wizji Zainteresowanie wokół niego jest, a to że o tym głośno się nie mówi to inna sprawa. Jednak każdy kto był na spotkaniu w Korbielowie na wiosnę, z przedstawicielami CTE, wie, że sprzedanie go to rzecz praktycznie niemożliwa. Nie za te pieniądze. Pisanie, że Korbielanie nie zrobili nic, by szczęściu nie pomóc, to też wg mnie przesada. Poszli na rękę inwestorowi, podpisali umowy na długi okres czasu, na warunkach inwestora, praktycznie się wywłaszczając ze swoich działek. Jeździli, protestowali i wstawili się za kimś, kto obiecał gruszki na wierzbie.To, że stawki za dzierżawę są takie jakie są, to nie ich wina, tylko propozycja CTE. Jestem pewien, że jeśli przyjdzie nowy inwestor, to kwestia stawek zostanie dogadana, na korzyść inwestora. Można też powiedzieć, że Korbielów miał pecha, bo przetargi był, można było kupić ośrodek za 10-15mln, ale nikt się nie odważył, bo były obawy przed ekoterroryzmem i Natura 2000. W końcu przyszło CTE i wzięło za grosze, okazało się że da się tu budować, a rok czy dwa później pojawił się TMR w Polsce i wszedł w Szczyrk. Gdy TMR wyraził zainteresowanie Pilskiem, padały kwoty rzędu 30-40 mln. Sami sobie odpowiedzcie, czy Jontek, restauracja, krzesło na Solisko i parę orczyków jest tyle warte. najbliższe dni pewnie będą kluczowe w kwestii Pilska.3 punkty
-
3 punkty
-
Jak dla mnie na Pilsku jest wszystko czego oczekuję. Trasy wyglądają świetnie i mają to coś czego mi potrzeba. Jest odpowiednia długość i ilość tras. Jest zróżnicowanie stopnia nachylenia, od stromych odcinków po łagodne i wiele przełamań: są miejsca szerokie i wąskie przecinki, zmiany kierunków. Do tego jest potencjał jazdy poza trasowej. Generalnie jest wszystko co być powinno. Przepustowość wyciągów wygląda na dostateczną by w czasie zjazdów nie jeździć w tłoku. Oby tylko zima w końcu dopisała (nie tak jak poprzednia "bajkowa") W tym sezonie zapewne tu przyjadę bo frajdę z jazdy można mieć na najwyższym poziomie. Nie wierzę, że ośrodek padnie, nie przy takim potencjale trasowym. Do tego Jontek pod względem noclegowym i żywieniowym pierwsza liga. A w towarzystwie Izy Maćka weekend upływa nam tu szybko, wesoło i miło. Kto mógł przyjechać, a nie dotarł niech żałuje. Pogoda też dopisała. Dzisiaj w planach mamy jeszcze "zdobycie" Góry Żar. Na Pilsku jest obecnie tak... Pozdrawiam serdecznie. PS i do tego oczywiście niezwykłe widoki, Tatry, Babia Góra, Skrzyczne, Bielsko Biała... i wiele, wiele innych3 punkty
-
Byłem tego lata w Korbielowie, jak duża część osób z tego forum mam olbrzymi sentyment do tego miejsca. Trochę pochodziłem, pojeździłem rowerem, córkę wciągnąłem na pilsko i fajnie było, ale patrząc pod kątem zimy naprawdę robi się przykro. Odnośnie buczynki to oprócz problemów z kolejką (która pomimo kilku lat wygląda wciąż jak nowa), to w kilku miejscach trasa jest zagrodzona.2 punkty
-
Drugą wielką nowością w tamtych okolicach jest K-Connection, czyli docelowo - od przyszłej zimy - możliwość dostania się z centrum Kaprun na lodowiec Kitzsteinhorn. W tym celu budowane są dwie nowe wielkie koleje - nowa Maiskogelbahn - ta planowo ma być otwarta w tym sezonie; a za rok kolej 3K pod - jak rozumiem AlpinCenter na lodowcu. Więcej o projekcie tutaj: https://www.k-onnection.com/en/ Tutaj screen:2 punkty
-
Prace rozpoczęte. Zell am See "bliżej" Saalbach Już za rok narciarze i snowboardziści mają mieć możliwość swobodnego przemieszczania się pomiędzy ośrodkakiem narciarskim Schmittenhöhe w kierunku doliny Glemmtal. Wyciągowe połączenie resortu Zell am See z Saalbach-Hinterglemm planowane było od dawna. Póki co na przeszkodzie stoi 535 metrów. Więcej w linku https://nartomaniak.blogspot.com/2018/10/prace-rozpoczete-zell-am-see-blizej.html2 punkty
-
Ostatnio byłem na Zugspitze i miałem okazję zobaczyć zniszczoną nowa kolejkę od strony niemieckiej. Wypadek miał miejsce 12 września, podczas zakończonych ćwiczeń wagonik ratunkowy który był na górnej stacji zsunął się i uderzył w wiszący wagon kolejki linowej około 280m poniżej górnej stacji. Szkody bardzo duże, wagonik ratunkowy wbił się w wagon kursowy praktycznie do połowy jego długości. Supernowoczesna kolejka z przeszkloną podłogą na razie zamknięta do odwołania. Producent CWA Switzerland już produkuje nowy wagon. Pewnie do zimy się uwiną. Poniżej załączam też zdjęcia z internetu pokazujące rozmiar zniszczeń: Na koniec jeszcze dwa zdjęcia, panorama szczytu oraz biało-zielony świat: "Złomowanie wagonika" :2 punkty
-
Filmik z przed kilku dni z egzotycznego, narciarskiego, europejskiego kierunku - Grecji Wyciągi? Są i wyciągi... Narciarstwo free - jak najbardziej. Zapraszam do obejrzenia krótkiego reportażu z Outside Television:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Po prostu mielenie kilometrów mnie szalenie nudzi, do tego stopnia, że przestają mi się wydzielać endorfiny nie wspominając już o dopaminie i serotoninie....nic się nie dzieje. gorszy już tylko może być "rower stacjonarny"1 punkt
-
1 punkt
-
A jeśli już TMR chciałby kupić to przy ich rozmachu czym byśmy się tam dostali, helikopterem? CTE nie było złym pomysłem, tylko "coś istotnego" się zmieniło. Zwróćcie uwagę, że wszystkie ośrodki na Żywiecczyźnie przechodzą trudne momenty- Ochodzita, Zwardoń. Ciekaw jestem czy Brenna, która teraz ma przychylność władzy wykorzysta czas.1 punkt
-
1 punkt
-
Przypuszczam, że najpierw by trzeba za tę Buczynkę zapłacić! Czyli nie tylko kupujesz ośrodek, ale w pakiecie też problemy: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2018/10/zart-z-nart-szykuje-sie-wojna-w.html1 punkt
-
Cześć No jasne Okuniew (Omulew to jezioro ew. rzeka i nie mam pojęcia skąd się akurat przyplątała). Załączyłeś taką fajną wizualizację i w tym miejscu wygląda jakbyś zobaczył na drodze panią pawłowicz albo innego demona. Strasznie mnie to ubawiło bo sobie wyobraziłem sytuację. Pozdrowienia1 punkt
-
A gdzie jest ten Omulew? Ja znam Okuniew, a zawróciłem bo licznik pokazał mi 50 km i zamierzałem wracać tą samą trasą, ale w Poswietnem zmieniłem zdanie i zamiast ciąć do Cięciwy skręciłem ponownie na Pustelnik.1 punkt
-
Cześć Ty a co Cię tak przestraszyło przed Omulewem? Znam te drogi, powiedziałbym znakomicie i nigdy bym nie powiedział, że tam są jakieś deniwelacje. Pozdrowienia1 punkt
-
Mam tak samo - narciarsko wychowałem się na tej górze. Mam do niej wielki sentyment. Wydawało się, że CTE będzie sensownym inwestorem. Powstała jedna kanapa, za chwilę druga, mówiło się o kolejnej na Miziową. Jak wyszło wszyscy wiemy. Szkoda, bo kasę którą w to wpakowano można było wydać znacznie lepiej i tu jest też problem - ktokolwiek przyjdzie, to będzie musiał to co zostało zrobione praktycznie zaorać i zrobić od nowa. Jednym pocieszeniem może być to, że wokół tej góry cały czas kręcą się tzw. inwestorzy, więc pewnie nie umrze. Problemem dla mnie jest to, że Ci naprawdę poważni - TMR, stacje spod znaku Czarnego Pingwina, czy kilku innych, którzy się na tym znają i mają kasę (a kombinacja tych dwóch rzeczy jest w przypadku Pilska nieodzowna żeby to odpalić), na razie nie wyglądają na zainteresowanych.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Pierwsza stówka po operacji. A dokładnie to 102,5 km Jestem z siebie dumny choć nie było łatwo. Trochę się bałem jechać tak daleko ale przyjąłem, że pojadę nad Wisłę...a w razie czego, to robię przerwę na 35 km u siebie na działce i robię nawrót. Oczywiście w stronę mojego ranczo tylko się obejrzałem - pognałem przed siebie. Gdzie? Najbliżej nad Wisłę asfaltami mam chyba do Kłody - i tam się wybrałem. Radom - Jastrzębia - Brzóza - Ryczywół - Kłoda, tak mniej więcej wyglądała trasa do...trasa z małymi modyfikacjami (wariant krótszy powrotu). Dwie godziny jazdy i jestem na miejscu. To tu w Kłodzie Radomka łączy się z Królową Polskich Rzek. Oczywiście przerwa. Banan, krówka i sezamki - to było dzisiaj moje drugie śniadanie. Oczywiście nad Wisłą kilka zdjęć. Z powyższej główki swego czasu miałem kapitalny dzień ze spinningiem i ok 20 okoni - każdy powyżej 30 centymetrów. Oj dawno nie zakładałem woderów, oj dawno... Zadowolony kolarz amator Jak radziliście tak zrobiłem - zdemontowałem nóżkę u roweru. A rower - bez problemu podpieram patykiem Półmetek i wynik: Do 80 kilometra jechałem na swoją życiówkę na 100 kilometrów fitnessem... (ok ciut powyżej 25 km/h) - niestety później osłabłem Niestety wytrzymałość jeszcze nie taka jak powinna być. Za łódką spinningista W trakcie mojego pobytu widziałem ich trzech - żaden nic nie złapał Wisła: Ujście Radomki: Mimo wszystko po ok 4 godzinach wracam do domu szczęśliwy - stówka zaliczona!!! @johnny_narciarz po ty moim dzisiejszym wyczynie jestem już pewny - gdybym był na Twoim miejscu i jechał Ultra, to na 1000% bym umarł Ta moja stówka daje mi perspektywę Twojej jazdy i wyczynów, które są spektakularne!!! No i tu kończy się moja krótka relacja. Na koniec moja czapeczka podkaskowa Prawda, że bombowa?! pozdrawiam marboru PS. Paula dzisiaj w pracy była1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Był gdzies temat o alpejczykach chyba, ale nie mogłam znaleźć....Chciałam po prostu "przekazać" informację...może kogoś zainteresuje, bo się interesuje życiem alpejczyków i okaże jakieś chociażby wewnętrzne współczucie, a nie takie komentarze jak byl...1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Założycielka wątku maiła przecież szczytne intencje i nie jest niczemu winna. To, że niektórzy przenoszą na fora specjalistyczne zachowania z for ogólnodostępnych to tylko świadczy o tych osobach. Dobrze wiedzieć z kim ma się do czynienia. Pozdrowienia1 punkt
-
Z okazji 60. lecia kolei krzesełkowej na Skrzyczne przygotowaliśmy jako Stowarzyszenie Narciarskie Orczyk wraz z Solisko Arena Team galerię historii narciarstwa na Skrzycznem Znajduje się ona w świeżo wyremontowanej poczekalni, która mieści się przy dolnej stacji kolei krzesełkowej na Jaworzynę. W środku znajduje się również niewielki bar. Wszystkich narciarzy i turystów zapraszamy do odwiedzenia tego miejsca i zapoznania się z historią narciarstwa na Skrzycznem. Szczegółowo opisana jest każda kolej linowa i wyciąg narciarski (i nie tylko!)1 punkt
-
No i zgodnie z moimi przypuszczeniami wątek zamiera. Mam nadzieję, że to tylko chwilowe:smile: Tak aby trochę go rozruszać wkleję filmik: Miejsce - Międzybrodzie Bialskie Czas - Środek zimy 1997 Występuje - Piotr_67 [video=youtube;Mzkr2rvLUAw] Było to moje pierwsze spotkanie z deską snowboardową. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że ostatnie. Fakt, że deska była koszmarna. Jakaś wyczynowa slalomówka Burton-a z wiązaniami do wpinania butów "twardych". Jak się okazało to nawet nieźli deskarze z takim czymś maja problem a co dopiero nowicjusz i to wtedy z 16 letnim stażem na nartach. Można się śmiać do woli:biggrin: Później dla tych co to biadolą czy dziecko może, czy się nie stanie mu krzywda....itp. Ja tak wiozłem swoją córę pierwszy raz wyciągiem i to był jej pierwszy dzień na nartach. Nie ma po tym traumy:biggrin: nie twierdzi, że przesrałem jej życie:wink: Na koniec standardowe przygotowanie stoku - super!!!!!!! Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
"A terasz ja" To znowu Wielka Racza. Rok 1985-86, ubiór stylizowany na........rycerza:biggrin::wink:Pełny wypas:Gustowna czapeczka, sweter o parametrach 15000/15000, doskonale ciepłe rękawice (robocze:smile:), oraz pas który miał spełniać, wraz ze sznurkiem i kluczem, rolę łącznika człowieka z wyciągiem:biggrin:Ciekawostką są buty. Są to buty marki RIEKER. Buty z tworzywa, ale bez wyciąganej wkładki. Mało tego to miały takie jakby podłączenie dla jakichś rurek. Podobno do suszenia. Były sztywne i mało wygodne, ale trzymały jak zbój. Jeśli dobrze kojarzę to Rieker nadal produkuje buty, choć już nie narciarskie.Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
0 punktów







