Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 30.12.2018 w Odpowiedzi
-
Relacja z dnia dzisiejszego. Wystartowała kanapa B5 (mimo że jazda we mgle, kanapa cieszyła się dużą popularnością - jak widać na poniższych zdjęciach), co skutecznie odciążyło rejon Soliska (jeździłem do 11:30). Sama "4", dół przygotowane fatalnie ale dziś brak mrozu, więc po ratrakowaniu mogło nie związać. "7" odgrodzona od "4" i przejechana gąsienicami ratraka, zdarty cały naturalny śnieg, tak jakby przygotowywali ją do intensywnego naśnieżania. Świetne warunki na Julianach, tak na trasie jak i poza trasami (dopadało kolejne 5 cm naturalnego śniegu), przednia zabawa. Golgota przejezdna choć oczywiście zamknięta. Jak zjeżdżałem "10", o 8:25 przed otwarciem tras to była wyrwa w śniegu, jak jechałem kolejny raz po 15 minutach, stał tam już pracownik ski patrolu i zabezpieczał dziurę (stawiał płotek). Przywitał nas bałwanek na Julianach. Na 10 nawet były ślady sztruksu (wyżej na 8 leżał świeży śnieg). 7 zaorana ratrakiem (zlikwidowali objazd do dołu 4). I kolejne zdjęcie 7. 7 jest wyraźnie odgrodzona od 4 taśmami, w mojej ocenie przygotowują ją do naśnieżania. Kolejka do wyciągu na Zbójnicką Kopę.13 punktów
-
Dzisiaj odwiedziłem z niezrzeszonym kolegą Pilsko. Mieliśmy wyjechać 2 os. kanapą na Szczawiny i stamtąd iść z buta czyli narty, ale widząc Słowian zza miedzy zapinających narty tourowe na polanie Strugi postanowiliśmy ominąć kolej linową i dotrzeć na Szczawiny "pieszo". Śniegu na dole tyle, aby nart nie uszkodzić przy podchodzeniu (zjazdu nie polecam). Ale niemal z każdym metrem go przybywało. w połowie dystansu do Szczawin już było go na tyle, że zjazd do tego miejsca był komfortowy. Na Szczawinach herbatka z termosu, ciasteczka świąteczne z pudełka i dalej w górę na prawo trasą nr 4 i 6 oraz przecinką leśną wprost na Halę Miziową. Stąd już atak szczytowy na polskie Pilsko (jak wiadomo szczyt właściwy jest trochę dalej po stronie słowackiej). Po założeniu cieplejszych ciuchów, zjazd lekko po omacku do trasy przy najwyższym orczyku i do nowej-starej knajpki, gdzie urządzono grill w miejsce spalonego starego schroniska. Kiełbasa pyszna jak rok wcześniej, obsługa ta sama i nawet darmowe grillowane oscypki nam się dostały w ramach poczęstunku. Za rok ma być odbudowany spalony obiekt. Po posileniu zaliczyliśmy jeszcze 3 wyjazdy orczykami (dla niewtajemniczonych to hardcore jak diabli) i zjazdy czynnymi trasami. Śniegu na trasach sporo, przetarć brak i tylko czasem jakiś turlające się minerały, ale do ominięcia. Aha i lekki freeridzik poza trasą też był. Zjazd do parkingu 2 os. kanapą. Nie ryzykowaliśmy zjazdu Buczynką. To były jedne z moich najlepszych skiturów.9 punktów
-
8 punktów
-
6 punktów
-
Bez przesady, rozjeżdżona na dzień dobry będzie przecież tylko 3. Golgota, Bieńkula i Sportowa będą przecież idealne.. (rofl)4 punkty
-
Na kolejne ratrakowanie nie ma szans. Już abstrahując od kosztów, nie da się tego zrobić fizycznie bo zwykłe karnety ruszają o 8:30 a nie wyobrażam sobie ratrakowania przy otwartej trasie a w 10-20min nie da się tego zrobić... To niestety jest waleniem w rogi biedniejszych klientów, i zbójeckie prawo TMR.4 punkty
-
Ciekawe czy będą po raz kolejny ratrakować ... bo niby czemu mam jeździć po "rozjechanym" stoku nr 3. To specjalnie przygotowują tylko dla Fresh Tracków stok? Też bym chciał skorzystać ze sztruksu, ale w ramach karnetu, a nie dodatkowej dopłaty Mając już dzienny za niemałą kwotę.4 punkty
-
No i nastała nam niedziela. Przed nami bardzo śnieżny tydzień w pogodzie. W górach powinno zacząć sypać już od dziś na nizinach od 2 stycznia. Po nowym roku mróz też da się we znaki do tego wiatr. Pojawią się też burze śnieżne śnieżyce a wiatr będzie powodował zawieje i zamiecie śnieżne. Najwięcej śniegu spadnie na wybrzeżu i w górach. Zima zacznie pokazywać pazury. To nie będzie jeszcze utrwalenie na dobre. Zima na nizinach do piątku w górach do niedzieli włącznie. Wiem pisałem po 6 stycznia zima ale ataku zimy jaki pojawi się po nowym roku na serio nie brałem pod uwagę pisalem że może ale jednak napewno. Będziemy mieli taki pokaz tego co nas będzie czekać w drugiej i trzeciej dekadzie stycznia oraz w lutym. Po 6 powinno się ocieplić ale szału nie będzie coś w rodzaju obecnych odwilży w górach czyli lekko powyżej zera i deszcz który znów napełni nam zbiorniki na wode w ON. Zima stała uderzy około 10 stycznia plus minus 2 dni. Ciężko przewidzieć dokładnie bo tu już oddziaływać na pogodę będzie miał wir polarny. Luty jawi się najzimniejszym miesiącem tej zimy właśnie przez wspomniany wir. W święta doszło do spektakularnego ocieplenia w stratosferze z -70 stopni do +12 więc wygląda ma to że naukowcy z WB mieli rację już we wrześniu mówiąc o podziale wiru polarnego na początku roku. W sumie prawie wszystkie prognozy pokazywały normalną zimę jednak może odbiegać od normy ma - do tego śniegu wygląda na to że będzie dużo. Narazie nie widać stabilnej wyzowej mroznej aury jedynie mróz i śnieg. Zobaczymy w połowie stycznia jak to się rozwinie.4 punkty
-
Czy mógłbyś pokazać mi ten 50 metrowy lot, na beskidku, może ten znajomy by sfilmował i zmierzył coś jakoś. Nalegam.4 punkty
-
Po tygodniowych (z przerwami) deszczach wybrałem się w końcu do Rytra na 4 godziny. Nie oczekiwałem zbyt wiele po fatalnej świątecznej pogodzie. Jednak w nocy zmroziło delikatnie wierzchnią warstwę stoku. Do godziny 10:30 twardo, potem puściło. Przed 12 już mocno miękko. O 13 jak kończyłem jazdę stok mocno rozjechany. Rano ludzi mało, jakiś klub trenował slalom z boku trasy do 11 godziny. Po godzinie 11 ludzi więcej, czasem warto było zaczekać kilkadziesiąt sekund żeby jechać po pustym lub prawie pustym stoku. Po Nowym Roku będzie lepiej, mniej ludzi oraz może w końcu nadejdzie prawdziwa zima. Niestety zrobiło się drogo, aktualnie 4h 70zł, po Nowym Roku 5 złotych mniej. Dzisiaj pierwszy dzień od tygodnia bez deszczu a nawet z przejaśnieniami i słońcem. Pod wieczór niestety znów zaczął padać deszcz, ma się przemienić w śnieg w nocy / nad ranem. Ale jego ilość w prognozach niestety mała. Nowością w Rytrze jest lodowisko przy dolnej stacji na parkingu.3 punkty
-
Dziś w Wiśle spadło 20 cm śniegu jak jeździłem przez 2 godziny na Nowej Osadzie (relację wstawię wieczorem) i ciągle pada. Wracając postanowiłem zrobić drobne zakupy, jakie było moje zdziwienie jak po 10 minutach musiałem ponownie odśnieżać auto. Interesujące jest to, że intensywny opad śniegu jest od okolic rondka w kierunku Malinki a w centrum miasta mały opad śniegu. Jutro chyba jednak zostawię SL na rzecz nieco szerszych nart.3 punkty
-
3 punkty
-
Mam wielu znajomych którzy jadą do Szczyrku tylko te marne 600 km aby się trochę poślizgać, również w marcu. Wyobraź sobie ze my na tych równinach po horyzont, mamy nawet górkę, na której jest ratrak i armatki. Ale że jesteśmy bliżej morza to ta nasza górka jest niestety pod wpływem klimatu morskiego, więc trudno aby na niej sezon był długi. Ale to wystarczy, abym mocno się zdziwił, gdy dowiedziałem się w jak ilościach co roku dokupują karnety do swojego systemu. Poza nami obraziłeś również ośrodki narciarskie, że nie dbają o o swoich klientów i nie śnieżą po feriach. A w zeszłym roku armatki pracowały jeszcze w marcu bo prognozy dawały szansę że jeszcze ocieplenie nie nadejdzie. Więc całkiem przypadkiem w Białce zapomnieli zamknąć górki i była czynna do połowy kwietnia. Dziwisz się że ludzie nagle się obudzili i jadą na stoki, a kiedy mają jechać? Do ciepłych krajów? Niedoczekanie Twoje:;) Pewnie nad Bałtyk wybierasz się w październiku? Jakbyś zapomniał to człowiek jest zwierzęciem stadnym i dlatego nie dziwię się kolegom jak jechali kiedyś na Małysza a teraz na Stocha, przecież tam jest taka wielka chmara ludzi. A ja im jakoś, nie wiem czemu, bardzo tej atmosfery wśród mnóstwa ludzi bardzo zazdroszczę:;)3 punkty
-
nikt nie broni, to właśnie zbójeckie prawo silniejszego - sprzedać to samo dwa razy "Nie mamy Pana płaszcza i co Pan nam zrobi?"3 punkty
-
7:20 pobudka. Kijowa godzina. Myślę że widząc takie wskazania zegara, życie od razu traci sens. 8:10 siedzę w autobusie relacji Kraków - Poręba Wielka Koninki....jedyny kurs dziennie do Koninek, z kilkunastu istniejących kiedyś. 9:50 jestem w Koninkach 10:30 witam się z właścicielem ON Koninki, p. Józefem, i wjeżdżam jednoosobową koleją na Tobołówek. 11:00 zaczynamy "turę". 14:00 po przerwach, dyskusjach, jesteśmy na Turbaczu. 15:00 rozpoczynamy zjazd zielonym, narciarskim szlakiem do Nowego Targu Kowańca. 16:20 dojeżdżamy do Kowańca Przypominam sobie moje wizyty tutaj, ostatnim razem w Nowym Targu na nartach byłem jakieś....16-17 lat temu? Nic się nie zmieniło! Jak wygląda nowotarskie narciarstwo zjazdowe? Dwie stacje narciarskie, Długa Polana i Zadział. 16:40 Długa Polana, z sentymentu kupujemy dwa wyjazdy. To ciekawa stacja. Orczyk 450 m, firmy Doppelmayr. Długie wygodne kotwice. Dwie trasy, najdłuższa 650 m. 18:00 Zadział. Orczyk, narodowy skarb Mostostal WN500. Wymieniono jedynie 15 lat temu oryginalne kotwice, na długie wygodne kotwice Doppelmayr. 18:05 Zadział. Kasa biletowa. - Poproszę ten na 10 wyjazdów. - Proszę - mówi kasjerka. - Wie Pani co? To chyba ostatnie miejsce w Polsce gdzie kasuje się jeszcze karnety! Specjalnie przyjechałem w to miejsce, żeby w 2018 roku, ściskając dziurkowany karnet, przypomnieć sobie to kiedy tak było, jak byłem dzieckiem Śmiech Pożartowaliśmy, a ja pojechałem. Ściskając w ręce dziurkowany karnet. Zdjęcia c.d.2 punkty
-
I drugi zestaw artykułów dzisiaj, tym razem stricte w temacie. Facet z Ameryki Pn. opisuje na blogu swój zestaw sprzętu: narty + wiązania, uzasadnia dlaczego te a nie inne. Ma jedyne pięć setów. Tutaj lista i opis jego nart: http://www.skimolife.com/journal/2018/11/4/quiver-update-2018.html A tutaj opisuje wiązania, które używa, i są to głównie wiązania race'owe. Przy okazji można trochę łyknąć wiedzy o stromych zjazdach. http://www.skimolife.com/journal/2017/3/20/tech-bindings-for-steep-skiing.html mały cytat: My ski quiver now sports four different brands of bindings and an additional generation or two of at least one brand. I committed early to race bindings for all my skiing and have no plans on changing that. Artykuły również dla doświadczonych.2 punkty
-
Zbiorcze kompendium przeróbek i odczuć, co do alpinturowych butów w splitboardingu, jednego rajdera. Przeróbka Dynaft TLT6 pod potrzeby splitboardingu. Ku czci naszego kompana @kskuski Artykuł dla dla zaawansowanych http://zgrani.fr/splitboard-i-twarde-buty-czyli-hardboot-shredding/2 punkty
-
Opad jest mocno zróżnicowany. Między 15 a 21 w Szczyrku prawie 17cm, a na Pilsku niewiele ponad 5. Wisła Malinka 15, Wisła Centrum 10.2 punkty
-
Byłem dzisiaj z córą od 8.15 do 11.15. Z rana bardzo fajnie, choć gdyby ratrakowy się bardziej postarał, byłoby rewelacyjnie. Pogorszyło się ok. 11, odsypy trochę przeszkadzały. Ludzi jak zwykle - bez kolejek, przynajmniej do 11.15. Ogólnie byłem bardzo zadowolony. Jak zwykle 😀2 punkty
-
2 punkty
-
Patrząc na ceny z ich gastro zakładam, że 80 % tej kwoty to śniadanie2 punkty
-
Dzisiaj od rana najazd narciarzy. Już o 9.30 parking na Zagroniu zdecydowanie bardziej zapełniony niż w dniach poprzednich. Na całe szczęście kolejki do wyciągu praktycznie brak. Czas oczekiwania w najgorszym momencie poniżej minuty. Dodatnia temperatura przez całą dobę powoduje że stok już rana jest miękki, a czy później tym więcej odstępów do 10-15 cm. Na stoku znacznie więcej minerałów niż wczoraj ale moim zdaniem do ominięcia. Dużo osób uczących się lub typowych kamikadze jadących na krechę. Ale wystarczy poczekać kilkanaście sekund i mamy wolna przestrzeń do jazdy. Po dwóch godzinach jazdy parking praktycznie pełny Ala na stoku aż tego tak nie widać. Po 15 w Wiśle zaczął padać mokry śnieg. Oby opad był obfity i przyszedł lekki (a może i większy) mróz.2 punkty
-
Patrząc na ilość ludzi lepiej na BSA byłem dzisiaj ze znajomymi 8.00-12.00 i byliśmy bardzo zadowoleni pod koniec mulda na dole w kolano, na górze nadal dobre warunki. Dzień wcześniej byliśmy na szczyrkowskim i było znacznie gorzej, tłumy ludzi większe przeciery itd..2 punkty
-
Jazda od 8:30 do 11:00 na SMR, później przejazd na COS (chyba że będzie jeszcze ta mgła, wówczas nie do końca ma sens ucieczka na COS). Kilka informacji z dnia dzisiejszego wstawię za chwilę.2 punkty
-
To jest właśnie cały SMR - skok na kasę a reszta mnie nie interesuje. Normalny narciarz nawet jak się zjawi na normalne otwarcie ośrodka co otrzyma ? Rozjeżdżoną trasę !!!! Mam Gopass ale coraz bardziej utwierdzam się, że moja narta już tam nie stanie. Dziadostwo maksymalne !!!!2 punkty
-
Fresh Track 3.01 Bądź pierwszy na stoku po raz pierwszy w 2019 roku! Startujemy w czwartek 3.01.2019 Od 7:30 do 9:00, ciesz się niezapomnianą ekskluzywną jazdą na sztruksie! Narciarski poranek zakończ górskim śniadaniem na wysokości 990 m n.p.m. w Snow Boxie. Cena włącznie ze śniadaniem to 79 pln. Liczba miejsc jest ograniczona Niezbędna jest rezerwacja co najmniej dzień wcześniej przed planowanym przybyciem (2.01) do godziny 15:00 pod numerem tel.: +48 694 881 572 (prosimy o rezerwacje od poniedziałku do piątku w godzinach od 9:00 – 15:00). Trasy dostępne na Fresh Track – first edition: 2, 3 ( 4 km tras) Obsługiwane przez kolej gondolową A1 oraz wyciąg talerzykowy C3 Harmonogram: 7.00 – Zbiórka na parkingu przy ul. Salmopolskiej 53b, odebranie zamówionego sprzętu, Od 7.00 – zakup w kasie produktu Fresh Track* 7:15 – spotkanie z opiekunem Fresh Track 7:30 – rozpoczęcie Fresh Track 7.30 – 9.00 – jazda po sztruksie Od 9.00 – 9.40 – śniadanie w formie bufetu w Snow Box na Hali Skrzyczeńskiej *skipass działa w godzinach 7.30 – 9.00 Osoby zainteresowane wypożyczeniem sprzętu butów, nart TOP Volkl lub poprawieniem techniki z instruktorem prosimy o informację przy rezerwacji terminu. Produkt dedykowany jest dobrym narciarzom, którzy doceniają jazdę na nartach carvingowych, po porannym sztruksie2 punkty
-
Ostatnie dni nie rozpieszają. Od sporego opadu, który był w wigilię, praktycznie brak mrozu, który by związał śnieg i zmroził podłoże. Efekt jest taki, że ten śnieg, który spadł, topnieje z góry przez deszcz i dodatnie temperatury, ale także od spodu, gdzie niezmarznięta ziemia oddaje ciepło. Często pod śniegiem płynie też woda, która zbiera jeszcze więlsze ilości. Nie wiem jak jest wyżej, bo tam nie bywam ostatnio, pewnie troche lepiej, a to co opisałem to sytuacja na dole. Tak gdzie dobrze naśnieżone, dalej można jeździć bez obaw, jednak pokrywa z każdym dniem cieńsza. Ludzi wczoraj, jak na weekend i okres sylwestrowy mało(nawet bardzo mało bym powiedział). Tutaj prognoza dla Korbielowa na najbliższe dni: wygląda to.... bogato oby się sprawdziło.2 punkty
-
Przez 3 lat kompletowałem sprzęt do ręcznego serwisu nart, obejrzałem wszystkie filmy instruktażowe o serwisie nart na you tube byłem na kursie z ręcznego serwisu nart i w końcu postanowiłem ze sam spróbuje. Chcę się podzielić swoim spostrzeżeniami ale mam też pewne wątpliwości i pytania. Do ostrzenia mam firmy TOKO: Ostrzałka TOKO EDGE TUNER http://www.toko.info.pl/sites/brand/product.jsf?brandCode=toko&categoryId=37&productId=2482 do bocznej krawędzi i prawidłowo TOKO do dolnej krawędzi http://www.toko.info.pl/sites/brand/product.jsf?brandCode=toko&categoryId=38&productId=2875 do tego dwa pilniki chromowe średni 16 nacięć oraz drobny 22 nacięć i dwa pilniki diamentowe Corse i Fine Bez pazura i zdzierania ABS nie wyobrażam sobie ręcznego ostrzenia nart . Na początku ręka trochę zadrży bo przecież będziesz zdzierał swoje narty ale jest to do opanowania nawet jak nigdy tego wcześniej nie robiłeś. Boczna krawędź też dość szybko wyczułem kiedy bierze pilnik i jak zdziera skrawki metalu. Gorzej jest z dolną krawędzią. Tutaj nie widziałem czy wogóle prawidło TOKO coś ostrzy. Przyjąłem że tak ale nie było to tak jednoznaczne jak przy bocznej krawędzi. Krawędź dolną podniosłem 0.5 do 0.75. Próba z flamastrem niestety nie bardzo się sprawdzała było np. tak że na środku narty po pierwszym przejechaniu zbierałem flamaster od zewnątrz a na dziobach i piętce zbierałem flamaster od wewnątrz, Narty był serwisowane tylko maszynowo zawsze w InterSport w Centrum Handlowym Arkadia w Warszawie raz ale to było 2 lata temu były maszynowo serwisowane w NTN Czy ma ktoś jakieś doświadczenie z Testerem kątów krawędzi KUNZMANN https://www.remsport.pl/tester-katow-krawedzi-kunzmann-p-2106.html Czy warto wydać te pieniądze. Po oczyszczeni ślizgu smarem TOKO Cleaner oraz TOKO Wax Remover HC3 chcę nałożyć dwie warty smaru właściwego. Jako podkład czarny z molibdenem a potem czerowny LF oczywiście na gorąco za pomocą żelazka Czy oba smar trzeba nakładać podczas jednego smarowania czy można nałożyć podkład i dopiero za kilka dni warstwę LF Czy po nałożeniu podkładu wystarczy nadmiar zcyklinować czy trzeba też wyszczotkować ślizg i dopiero nakładać końcowy LF. Nigdzie nie znalazłem jak poznać że krawędź jest już dobrze naostrzona Jaki cechy ma dobrze naostrzona krawędź bo mam wrażenie że ostrzałką mógłbym zbierać krawędź boczną w nieskończoność. A może ktoś z Warszawy zechciałby spojrzeć i ocenić jak mi to wyszło.1 punkt
-
Kask firmy Kask, model Chrome White/Pink Gold Photo 57 Po wielu sezonach w kasku od Rossi przyszedł czas na wymianę sprzętu u mojej Pauli. Od dawna moja druga połowa chorowała na damską wersję kasku od firmy Kask w wersji Chrome - męskie również z tej serii występują. Co w tym sprzęcie jest niezwykłego? Kilka rzeczy... Ale przede wszystkim szyba fotochromatyczna, czyli taka, która pod wpływem jasności światła słonecznego zmienia barwę. Nim napiszę, coś więcej - uprzedzę, że kupno tego cacka wiąże się z wydatkiem porównywalnym z ceną nowych nart średniej klasy 😮 No ale, kto kobiecie dla której estetyka jest niezwykle istotna zabroni? Raz spojrzała i zaszalała... a najgorsze jest to, że sam się zastanawiam nad podobnym zakupem... Ehhh Dzisiaj, po raz pierwszy od wielu dni, za oknem pojawiła się pogoda sprzyjająca zrobieniu pierwszego, domowego testu - z pewnością wrócę do wątku, by napisać jak sprzęt się zachowuje na śniegu w różnych warunkach atmosferycznych. W każdym bądź razie dzisiaj było słońce, było też trochę cienia. Jak wygląda kask ze szczęśliwą posiadaczką zaraz po wyjęciu z pokrowca i wyjściu na balkon? Proszę: Na początku szyba jest jasna o lekkim, brązowym zabarwieniu... Robię kilka zdjęć - nasz pobyt na balkonie trwa najwyżej minutę. Nim zaprezentuję jak wygląda szyba po tym czasie - kilka ujęć i szczegółów. Jak widzicie na powyższym zdjęciu - kask ma chromowe ozdobniki: nazwę firmy na czole oraz cztery wywietrzniki (SMART VENTING SYSTEM). Nazwa jest nieco tajemnicza. Producent kryje pod nią coś, co nazywa: "zintegrowanym z kaskiem system wentylacji, który zapewnia komfort poprzez właściwy przepływ powietrze dzięki odpowiednio umieszczonym otworom w kasku oraz przewiewną wyściółkę". Z tyłu sprzęcik wygląda tak: W kilku miejscach wyraźnie zaznaczone jest, że kask wykonany jest w każdym elemencie w Italii. Widok z boku z widokiem na niezwykle starannie wykonane szczegóły. Szybę można wykręcić, wymienić na inną (jeśli się ją dodatkowo dokupi), można również po demontażu założyć gogle. Nauszniki są wykonane z bardzo miłej tkaniny od środka obszytej wełną Merino. Białe paski są wykonane z ekologicznej skóry. Wyściółka kasku wykonana z bezzapachowej wełny Merino powstała we współpracy ze światowym liderem w jej produkcji, włoską firmą REDA. Wykonane z naturalnego włosia wyściełanie Merino jest komfortowe ale również odporne na wilgoć i pranie - tak pisze w folderze. Wyściółka i zauszniki wyjmowane są jednym pociągnięciem. Jeszcze jedno zbliżenie na szczegóły wykonania: Co mamy jeszcze w kasku? MICRO METRICAL BUCKLE - regulowana sprzączka, która jest bardzo łatwa w obsłudze i w bardzo wygodny sposób można ją także odpinać w rękawicach narciarskich. "Wyrafinowane wykończenie paska podbródkowego" - hahaha uwielbiam takie marketingowe wstawki reklamowe No dobra wracamy do testowanej szyby... ...ale nim zamieszczę fotkę, po tej jednej minucie na słońcu kilka zdań jaka to technologia. "Innowacyjna zintegrowana podwójna szyba z systemem Anti-Fog i Anti-Scratch, ma zapewnić doskonałe panoramiczne widzenie. Ma być również 4 razy bardziej odporna na zaparowanie niż szyba pojedyncza. Jej wyprofilowanie ma zapewniać nie tylko szerokie pole widzenia, ale jest także ukłonem w stronę osób noszących okulary korekcyjne - większość oprawek ma tu się zmieścić bez problemu." Jak widać na powyższym zdjęciu - miejsce zetknięcia szyby ze skórą twarzy, to dość szeroka i świetnie przylegająca do twarzy gąbka. Paula mówi, że idealnie pasuje do jej profilu - nie powinno nic podwiewać i w odróżnieniu do mojego kasku Uvexa śnieg nie ma prawa jej dostawać się do oczu (u mnie niestety jest to problem - zamiast podobnej do gąbki z gogli jest cienki pasek, który nie przylega idealnie do twarzy). Testowana szyba, po minucie przebywania na balkonie, w słońcu wygląda tak: Zdjęcie kasku w domu, w cieniu - założenie kominiarki (kilka chwil)... ...i jest tak: W takich warunkach fajnie to działa Ciekawe jak będzie się ten sprzęt zachowywał w trzech przypadkach: 1. Z pełnego słońca, wjazd na pełnej prędkości do cienia? 2. Zmiana pogody w ciągu dnia ze słonecznej na pochmurną + opady śniegu? 3. Jazda nocna. Śmiem przypuszczać po domowym teście, że w punkcie numer dwa będzie nieźle...a w punkcie numer jeden? Zobaczymy - z pewnością napiszę. Jazda wieczorna i nocna? Też jestem ciekawy, jak to wypadnie w porównaniu z jasną, pomarańczową, żółtą szybą gogli... mam małe przypuszczenia, że nie będzie kolorowo ze względu na brązowe zabarwienie photochromicu. No i na koniec smaczek... ...walizeczka na kask. I jak kobieta ma się nie zakochać w takim czymś? Kask i torebka w jednym Ergonomiczna, w środku wyściełana delikatną, miękką tkaniną by zapewnić szybie komfort w przechowywaniu. Dodatkowo miejsce na wpisanie danych właściciela sprzętu (pod napisem). W sumie ciekawe, czy ktoś by zgubę zwrócił gdyby zginęła? W każdym bądź razie fajny patent - przydatny w podróżowaniu samolotem np. To tyle na chwilę obecną. Gdybyście mieli jakieś pytania, to walcie śmiało. Jak przyjdzie zima, z pewnością wrócę do tego wątku z większą ilością informacji. Pozdrawiam marboru1 punkt
-
1 punkt
-
Od poprzedniego wtorku odwiedziłem aż pięć wigilii. Zakładając w poniedziałek marynarkę poczułem, że chyba trochę przeholowałem. Nie ma co czekać do wyjazdu do Szczyrku, tylko od razu trzeba wziąć się za siebie! Jako, że nie byłem jedyny, który chciał się nieco poruszać (bynajmniej nie między kanapą a lodówką), wybraliśmy się rodzinnie na narty do lubelskiego Rąblowa. Zastanawiałem się, czy nie pojechać do Kazimierza, bowiem bardzo lubię klimat tamtejszych wąwozów, ale tam niestety była otwarta tylko jedna trasa. Po spojrzeniu na stronę ośrodka w Rąblowie nie pozostało nic innego jak się tam wybrać. Od rana niestety padał lekko deszcz - nie zapowiadało się, że jazda będzie tak przyjemna jak to zwykle bywa. Z domu wyruszyliśmy dopiero po 9 - trochę chcieliśmy się wyspać a potem jeszcze klucze do samochodu nam się zgubiły (pół godziny w plecy na ich szukanie). To nie była niestety jedyna rzecz, która nas przetrzymała. Zapomnieliśmy oczywiście o remontach i przebudowach dróg i zamiast pojechać prosto na Puławy wskoczyliśmy na 17/S17 na Lublin. Po pokręceniu się nieco po objazdach i wpół skończonych węzłach dojechaliśmy w okolice Rąblowa. Tuż przed samą wsią chcieliśmy się na chwilę zatrzymać na poboczu i chlup! Samochód zapadł się w błocie po podwozie. Nie wyglądało to wesoło, ale całe szczęście znaleźli się ludzie, którzy chętnie pomogli przy wyciąganiu samochodu. Jeśli to czytają, to ponownie dziękujemy! W końcu udało się dotrzeć pod stok. Nie mając większego wyboru z powodu panującej aury (choć dla mnie osobiście nie stanowi to większego problemu ), kupiliśmy 3 karnety po dwie godziny. Czynne są dwie i pół trasy (lub trzy - w zależności jak liczyć) - trasa przy krótkim talerzyku, długa trasa oraz jej wariant dookoła kępy drzew. Dla mnie z tatą nie była to nowość, bowiem ostatnio byliśmy tu ze trzy lub cztery lata temu - wtedy działało mniej więcej to samo. Dla brata Rąblów był nowym miejscem na narciarskiej mapie życiowej. Mama oczywiście nart nie założyła, za to pełniła rolę fotografa ). Dodam, że zarówno parking jak i toalety są oczywiście darmowe. Nie przedłużając - zapinamy narty i hop na stok! Tak jak pisałem - czynne są dwa wyciągi. Najpierw wybraliśmy krótszy - bliżej kas, o długości 160 m. Zaczynam jechać i już czuję, że będzie o niebo lepiej niż tydzień temu na Górce Szczęśliwickiej (za sprawą lepszego śniegu i nart po serwisie). Zacząłem od długiego skrętu. Na ten niebiański zjazd czekałem od marca! Lekko miękko, równo, pełno śniegu i pusty stok - czy można chcieć czegoś więcej? Owszem, zawsze można, ale to mi w zupełności wystarczy. Potrzebowałem tego jak kania dżdżu, jak rolnik dobrej gleby, jak piekarz mąki, jak kierowca kierownicy, jak... zaraz. To dopiero jeden zjazd! Czas cisnąć dalej Po kolejnym zjeździe przy krótkim talerzyku kierujemy się do dłuższego - o długości 300 m. Na tej trasie warunki również wyśmienite. W końcu czuję, że żyję!. Jedynie na dłuższym wariancie trasy warunki nieco gorsze - trasa była trochę oblodzona, ale ze wszystkiego da się czerpać frajdę Po kilku zjazdach skrętem długim i krótkim oraz próbami śmigu zacząłem sobie przypominać różne urozmaicenia jazdy - jazda na jednej narcie (ale tylko zewnętrznej), krawędziowanie do skrętu 360 stopni (podjazd pod górę) i jazdę dookoła (kręcąc się wkoło). Wychodziło mi to bardzo różnie, chociaż coś tam się udało i zaliczyłem tylko jedną glebę. Chcąc nieco urozmaicić jazdę tacie i bratu, którzy wolą jeździć spokojnych tempem, zacząłem trochę pokazywać jazdę synchroniczną. Coś tam z tego wyszło, choć najlepiej to wychodziła nam jazda wężykiem jak w szkółce narciarskiej Deszcz padał przelotnie, jednak nie był wcale specjalnie uciążliwy. Co mnie zaskoczyło? Przez pewien czas jeden z pracowników suszył chusteczką talerzyki. To jest dopiero dbanie o klienta! Frekwencja była niewielka – kolejka nie przekraczała 8 osób a czasami wchodziłem na bieżąco. Bardzo udane dwie godzinki nartowania – aż żal, że tak krótko Taka ciekawostka - armatki Areco przywiezione z Białki Tatrzańskiej. Za to ośrodek wzbogacony jest też o najsilniejszy manualny arsenał Supersnow - 900M Po części narciarskiej pojechaliśmy do Kazimierza Dolnego, żeby zwiedzić nieco po raz kolejny to miasteczko. Pozdrawiam Marcin ~leitner1 punkt
-
No dokładnie w centrum Wisły spadło zaledwie kilka cm (mniej niż 5 cm)1 punkt
-
haha dobrze to rozwiązałeś - szybka dla Pauli a zupelnie przy okazji Monte Carlo Red dla Ciebie fajnie wyglądają oba1 punkt
-
Kilka dni na nartach kask ma już za sobą, więc warto napisać kilka słów. W słońcu i w częściowym zachmurzeniu - widoczność, kontrast, wszystko z szybą fotochromatyczną gra. Fajnie to działa i użytkownik jest bardzo zadowolony. W dniu bardzo pochmurnym, podczas małych nawet opadów śniegu - szyba słabo się spisuje. Na razie testy były robione na małych górkach i na nizinach...ale myślę, że w górach wyższych będzie podobnie. W związku z powyższym w dniu dzisiejszym kupiliśmy szybę zapasową - całkowicie przezroczystą na dni z opadami i słabym kontrastem. Tak naprawdę, to mamy już trzy szyby do testowania - przy okazji, dzisiaj kupiłem sobie takie oto cacuszko Monte Carlo Red Szyby bez względu na rozmiar kasku są kompatybilne ze sobą - zarówno Paula, czy ja będziemy mogli założyć do swojego kasku każdą z trzech szyb. Testy już niebawem - sobota Szczyrk, po 12 stycznia Aosta1 punkt
-
Tak. Przykład widoku: https://www.google.com/maps/@46.0001356,7.7595548,3a,59.5y,261.01h,101.83t/data=!3m6!1e1!3m4!1sOmS_0B_WXjO5ni9A9VkAmA!2e0!7i13312!8i6656 Sporo tras w Zermatt na mapach google ma widok "street view" więc można szukać dobrego kadru już przed komputerem1 punkt
-
Działają normalnie, chyba że ktoś ma w kieszenie jeszcze jakiś karnet z innego ośrodka narciarskiego wtedy go odbija od bramek. Na COS nie działają karnety uzyskane za benefity za akcje SMR oraz karnety pracownicze.1 punkt
-
Miejmy nadzieje że przez te 1,5 godziny nie rozjeżdżą nam stoków, zresztą na dostępnych trasach dobrze jeżdżące osoby hamulca nie używają😃 a ratrakowanie na ostatnią chwilę nie ma sensu bo śnieg musi się związać.1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj powtórka z przed tygodnia. Całą drogę pada deszcz, który po przekroczeniu granicy magicznie zmienia się w śnieg. Po przybyciu na miejsce o 10 00 opad ustaje. Ludzi jak na tę stację dużo co i tak oznacza absolutny brak kolejek do kolejek, oraz przy odpowiednim zaplanowaniu pusty stok w trudniejszej części ośrodka Warunki dobre, na górze twardo, na dole z biegiem czasu trochę puszcza. Brak jakichkolwiek przetarć czy minerałów. Jedynie zastrzeżenie co do szerokości przygotowanych tras, bo aż żal patrzeć ile się miejsca marnuje, a i łatwiej i bezpieczniej można by wymijać innych narciarzy.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
W myśl tej zasady 6:00 pod Czantorią. Katowice Ustroń DK 81 na biało, ślisko ;). Pozdrowienia dla Pana Ratrakowego, 2 pętelki zrobione. Temperatura rano -5 do -3 o 9:20 jak skończyłem. Wiatr max 4m/s. O 10:00 mieli odpalić Ośrodek (tylko czerwona). O 9:30 około 10 osób czekających na otwarcie. Trasa zrobiona na całej szerokości (wyjątek z 50 metrów-oznakowane taśmą) Pusto ... wszyscy w Szczyrku ? Narty krótkie ale z lżejszymi wiązaniami. Podejście wprost główną, czerwoną trasą bez zakosów, w stromej części prawą stroną. Foki trzymały bez problemów. Okoliczne lasy jeszcze nie przejezdne. T Godzina 9:24 koniec !!! Warto było się rano zmobilizować Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
Jak już wcześniej pisałem, miał być SMR. Niestety dziś mieli podobny problem z dolnymi wyciągami, jak wczoraj z tym na Zbójnicką Kopę. Nie wiadomo było kiedy ruszą, więc uciekłem na zawsze niezawodną BSA. Co ciekawe, ludzi tam było umiarkowanie, przynajmniej jeszcze w okolicach godz. 10. Warunki na stoku dobre i bardzo dobre. Dużo świeżego, mięciutkiego śniegu, który jednak szybko był zgarniany. Pod nim znajdował się zlodzony sztruks. Widoczność umiarkowana za sprawą mgły i słabego kontrastu. Gdzieś w okolicach godz. 12 opad śniegu mocno się nasilił i robił się taki "mokry". Prawie się zbierałem, bo ludzi już mnóstwo i do tego jeszcze co chwilę stawał wyciąg. Uznałem, że na dziś wystarczy. Uwaga! Drogi w Szczyrku tez białe z minimalna przyczepnością.1 punkt
-
Szwajcaria Bałtowska - 7 dzień na nartach. Wieczorem i w nocy drobne opady śniegu. Temperatura -2. Rano zero stopni, szaro buro i na drodze ślisko. Na miejscu +1 i o 9 rano ciemno. Stoki przygotowane w miarę ok. Przy orczykach dużo słabiej, jeździliśmy dwie godziny na krześle i na trasie pod nim. Śnieg zmrożony. Na wierzchu cukier, pod spodem lód. Szybko ale mało stabilnie, słaby kontrast do jazdy. Trochę minerałów i z biegiem czasu sypki cukier zaczął się formować w małe odsypy. Po dwóch wczorajszych wigiliach i przed kolejnym biesiadowaniem, wypad na narty jak najbardziej ok. Kilka zdjęć z dzisiejszego dnia. Ludzi przez godzinę bardzo mało. ...poźniej parkingi się zapełniły. Kolejek do wyciągów brak. Jazda szybka - Max prędkość 72 km/h. Po 10 trochę wiecej światła i lepsza widoczność. Nowy nabytek ośrodka - mały ratraczek: Czynne wszystkie trasy. Pierwsi narciarze: Trasa przy orczykach najgorzej przygotowana: przetarcia w kilku miejscach, sporo grudek lodu, nierówno. Świeżego powietrza pełni przygotowujemy się do rodzinnej biesiady. Wesołych Świąt!!! Marboru i Paula1 punkt
-
Podhale w weekend przedświąteczny,maraton zawodów.Najpierw sobotę rano,w Kluszkowcach,tam gdzie i Chrumcia startowała,gigant w deszczu.Czerwona trasa,na zawody-bez śladów naśnieżania.A Prezes Staszel,pytany,czego tak mało tras naśnieżonych,choć mróz trzymał długo,mówi-"to nie widzisz,że wody brakuje"?Potem wieczorem slalom w Jurgowie ,polsko-słowackie zawody masters w deszczu i silnym wietrze.Miałem po nich jechać na Gorący Potok,ale skończyły się późną nocą i uznałem,że wody na dzisiaj dość.W niedzielę rano znowu gigant masters w Jurgowie,strój już miałem odpowiedni ,płaszcz trenerski,na szczęście deszcz nagle przeszedł w śnieg...Jurgów dobrze naśnieżony,choć na czarnej śnieg jeszcze w kupach,czekają z rozgarnięciem na lepsze czasy,reszta czynna. Można na parę dni pogrążyć się w lenistwie,by w Święta i Nowy Rok nie zajmować miejsca w kolejkach do moknięcia niewolnikom świąt,niedziel i korporacji...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Kto chce nauczyć się śmigać, proponuję przeprowadzić się na wieś w góry, np: mała wieś na stoku Kiczory obok Rachowca, Zwardoń. Po opanowaniu podstaw podchodzenia 2km pod górę do gronia i zjazdów w puchu i po skrzeni zamieszkać na stokach Skrzycznego żeby oszczędzać nogi i śmigać co tydzień po kilka godzin.Ja, zima 19841 punkt







