Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.02.2020 w Odpowiedzi
-
Podsumowując lutowy wyjazd który odbył się w pierwszej połowie miesiąca: 12 dni szusowania od otwarcia do zamknięcia ośrodków. Według dopasowania do warunków pogodowych rozłożyło się to na: 3x Ovronnaz 2x Grimentz - Zinal 2x St.Luc - Chandolin 2x Anzere 2x Vercorin 1x Crans Montana Łącznie 6,5 dnia słońca, 3,5 dnia opady śniegu, 2 dni zachmurzone. Na tym wyjeździe sporo jazdy pozatrasowej w puchu, trochę po lesie i po trasach. Bardzo udany wyjazd choć niestety w niepełnym składzie. Dorzucam trochę zdjęć z wyjazdu, głównie na góry w tym zbliżenia na poszczególne szczyty. (Opis ośrodków oraz ich zdjęcia już są na pierwszej stronie tematu gdy opisywałem każdy ośrodek, później mogę dodać opis stacji Ovronnaz bo dopiero w tym sezonie udało się tam pojeździć) Zaczynam od szczytów: Matterhorn Matterhorn i Dent Blanche Widok w głąb doliny Val d'Anniviers Matterhorn widziany z innej strony z ośrodka Ovronnaz Weisshorn (mój ulubiony szczyt tamtych okolic) Dymiąca wersja Weisshornu Masyw Grand Combin No i widoczki na najwyższy szczyt Alp - Mont Blanc Widok na Masyw Mont Blanc (ostatni na wprost, łagodna kopuła szczytowa) I z bliższa z ośrodka Ovronnaz Śnieżny Księżyc, pełnia 8.02.2020. Szczyt po lewej to Bietschhorn Kilka szerszych widoczków: Na pierwszym planie Crans Montana, sektor Bella Lui Panorama z Plaine Morte (Crans Montana) Ośrodek Vercorin (na pierwszym planie) "Magiczne" poranne światło w Grimentz - Zinal Otoczenie ośrodka Zinal Panorama ze szczytu Illhorn (część Chandolin w stacji St.Luc - Chandolin) Wyciąg łączący Chandolin z St.Luc i opcje pozatrasowe Panorama z Bella Tola (najwyższy dostępny wyciągiem punkt ośrodka St. Luc jak i całej doliny Val d'Anniviers) Kilka zdjęć z nowego ośrodka - Ovronnaz W dole przy skale miasteczko Ovronnaz a jeszcze niżej Dolina Rodanu. Zachód księżyca nad La Brinta w dolinie Val d'Anniviers Kilka zdjęć z "puchowania" w Anzere23 punktów
-
Wiosenna jazda bez kolejek, drugi parking kilka samochodów. Przywitanie zapraszamy na test błotny obuwia. Ludzi brak,a niebieska siatka wymusza wejście do błota, zaraz po tym foto siatki już nie było - pomogłem i można było po śniegu i kamieniach dojść do bramek. Czerwona 1 jedyna trasa oficjalnie otwarta do gondoli, dzięki temu 3 super ale problem ze śniegiem na końcu pierwszej ścianki. 4 ok ,w tle Golgota Golgota mimo że była nienaśnieżana tradycyjnie dobrze trzyma śnieg, tu zacumowałem na dłużej W SMR dbają o zdrowie pracowników . Kasy w których klient nie kicha na kasjerkę zlikwidowane, a w biurze obsługi tłum kaszlących petentów stojących przy wysokim blacie nad siedzącą kasjerką,współczuję dziewczynom.13 punktów
-
10 punktów
-
Macie niezły odjazd Panowie, napiszcie co tak kopie? Może spróbuję 😎 Was się nawet koronawirus nie złapie, bo go zagadacie i stwierdzi że jest pokrzywką🤣9 punktów
-
Cześć Stary, ostatnimi czasy wysyp kosmitów i różnych innych specjalistów od teorii spiskowych jest naprawdę wyjątkowy, Sieć jest znakomitym medium dla tego rodzaju ludzi, grup bo jest anonimowy, podatny na manipulacje, praktycznie bezkarny - w sensie głoszenia różnych głupot, ma na tyle szeroki zasięg, że nawet najgłupsza idea znajdzie swojego wyznawcę. Dlatego też różne przekazy i grupy typu miłośników płaskiej ziemi czy negujących zjawisko ewolucji mają się dobrze i zyskują wyznawców rekrutujących się z osób o nikłej wiedzy, które za to "wiedzą lepiej". Pozdrowienia5 punktów
-
Znam Bachledovą bardzo dobrze ;). To ośrodek, który łączy w sobie trzy lokalizacje, możesz zjechać do Bachledovej Doliny tj. tam gdzie wjedziesz od strony Zdiaru. Trasa szeroka niebieska podają 250 m przewyższenia na 1800 m długości, obsługiwana gondolą. Szeroko rodzinnie. Dalej z góry masz możliwość zjechania czerwoną trasą/trasami w stronę geograficznie Małej Frankovej, trasy tak z 1200/1400 m przewyższenia z 250 m, bez zakrętów, szeroko, wjazd orczykiem (podwójnym, nisko zawieszony nie szarpie), no i zostaje zjazd w stronę Jezierska dwie fajne trasy Slalomak i Majsterska długości około 900/1000 metrów ale przewyższenia już z 300. Obsługuje Jeziersko sedlaczka 4-ka. Sezon planują do 22.03, stoki trawiaste, podkład jest, dają radę. Tu wszelakie info: https://bachledka.sk/pl/zima/jazda-na-nartach/szlaki-narciarskie-oraz-wyciagi Pozdrawiam mirekn4 punkty
-
Dzisiaj cały dzień na najpopularniejszej chyba obecnie stacji w okolicy czyli na Słotwiny Arenie. Poranek znowu z marną pogodą - deszcz ze śniegiem. Przed 10:00 padać na szczęście przestało i właśnie mniej więcej wtedy zaczęliśmy jazdę. Na początek Słotwinka, coś idealnego dla dzieci. Prościutka i krótka trasa, z chyba najkrótszą w Polsce ( a może i na świecie😉), wypasioną sześciosobową wyprzęganą kanapą. Mimo, że w całym ośrodku frekwencja więcej niż przyzwoita (jak na okres po feriach i w środku tygodnia), tak na Słotwince jeździ początkowo 10 osób. Z czasem chętnych przybyło, chyba głównie z tego powodu, że stan trasy, w przeciwieństwie do trasy głównej, był idealny. Początkowo sztruks przykryty minimalną warstwą świeżego śniegu, później już bez sztruksu ale nadal dobrze. Tak to mniej więcej wyglądało:) Po nieco ponad godzinie junior idzie na zasłużony odpoczynek do karczmy (spokojnie nie idzie sam;)), ja z córą przenosimy się pod główny wyciąg. Tu warunki znacznie gorsze, ciężki mokry śnieg, duże odsypy. Jednak jeżdżąc bocznymi wariantami przez las, było znacznie lepiej więc bawiliśmy się dobrze, również wtedy gdy po przerwie na stok wrócił syn. Później jeszcze chwilowy powrót na Słotwinkę i powrót do centrum Krynicy. Około południa pogoda zrobiła się już naprawdę niezła. Kilka stopni na plusie i przebijające się słońce. Podsumowując - jak wygląda jazda na Arenie po feriach? Wszystko na bieżąco lub niemal na bieżąco. Ludzi jednak całkiem sporo, stan tras zróżnicowany ale wyjeździć można się bardzo. Na tutejsze trasy, a właściwie trasę, bo Słotwinka nie ma sztucznego oświetlenia i nie działa, wróciliśmy z córą wieczorem. Oczywiście było rewelacyjnie. Jak zawsze. My walczyliśmy do upadłego na stoku, a tutejsza brygada ratrakowa walczyła w tym czasie na zamkniętych wieczorem trasach. Jutro przecież też tu przyjedziemy, więc sztruks dla nas musi być:)4 punkty
-
Do południa w poniedziałek 8 kwietnia można jeszcze zakupić MagicPass po najniższej cenie. Poniżej krótkie podsumowanie marcowego wyjazdu. 10 dni jazdy w marcu (w dniach 4-13). Pogoda tym razem dużo słabsza niż w lutym. Po trwającej nieprzerwanie 3 tygodniowej lampie akurat nadeszły zmiany w pogodzie. Podczas 10 dniowego pobytu kształtowało się to tak: 1 dzień lampa, 3 dni słońce z chmurami, 2 dni mocny wiatr oraz opad śniegu i słaba widoczność, 4 dni zachmurzenie oraz zmieniająca się widoczność w ciągu dnia. Odwiedzone ośrodki: 1x Grimentz - Zinal 1x Saint-Luc - Chandolin 2x Crans Montana 2x Vercorin 4x Anzere Dolina Rodanu, okolice Sionu Anzere Crans Montana Idealne okoliczności na obszerne skręty na dużej prędkości Trasa na którą zeszła lawina w lutym: Grimentz - Zinal Saint-Luc - Chandolin Vercorin VID_20190311_124359.mp4 To tyle w temacie Magic Pass w tym sezonie4 punkty
-
Dzisiaj skończyłem szybką czterodniówkę w Krynicy. Znowu Słotwiny Arena i jeśli chodzi o warunki było identycznie jak wczoraj. Przy Słotwince warun idealny, przy głównym wyciągu już od 10 zryty ciężki i mokry śnieg. Skończyliśmy po 12, bo przegoniła nas solidna ulewa. Po pół godzinie znowu przebiło się słońce ale nie wracaliśmy już na stok. Jeszcze ostrzeżenie dla tych, którzy w najbliższych dniach wybierają się na Arenę. Mniej więcej w połowie głównej trasy, zamknięto jej naprawdę dużą część, przygotowując chyba stok na weekendowy splash. Utrudnia to jazdę dosyć mocno. Na jeździe wieczornej, kiedy dostępność innych wariantów jazdy jest mocno ograniczona, będzie naprawdę słabo. Jak zwykle rozpływam się nad zarządzaniem tą stacją, tak w tym wypadku zdecydowanie się nie popisali. Najpopularniejsza trasa będzie przez pięć dni drastycznie ograniczona jeśli chodzi o szerokość. Podsumowując te cztery dni, to jeżeli chcecie się gdzieś w Polsce wybrać na narty na początku marca, Krynica jest chyba najlepszym wyborem. Śniegu na stokach jest jeszcze dużo, stacje działają w pełnym zakresie. Miasto jest jednym z najładniejszych w naszych górach, więc nie ma się co zastanawiać. Koronawirusa też jeszcze nie ma:)3 punkty
-
3 punkty
-
Nazywanie po imieniu nie jest wyzywaniem. Jesteś ignorantem. W przeciwieństwie do ciebie przedstawiłem linki do badań naukowych. Jesteś podwójnym ignorantem - artroskopie wykonują ortopedzi. Jesteś potrójnym ignorantem - skuteczność zabiegów artroskopowych jest udowodniona ponad wszelką wątpliwość.3 punkty
-
Napisałeś, że A H1N1 cudownie zniknął - jest to kłamstwo. Ten typ wirusa grypy odpowiada za znaczną cześć zachorowań na grypę sezonową. Napisałeś, że Chiny są blokowane, a nie robią tego same. Tutaj poziom głupoty przewyższył możliwość skomentowania. Napisałeś o znajomej, która chorowała po "świństwie". Znów poziom głupoty nie pozwalający na jakikolwiek komentarz. Co do opinii Twojego lekarza rodzinnego, to chciałbym je usłyszeć od niego. Po prostu nie jestem wstanie uwierzyć, że lekarz może wygadywać takie bzdury.3 punkty
-
A przeczytałeś tytuł tego posta? Przypominam, jest 26 luty 2020.2 punkty
-
Fajnie widokowo i można fajnie pojeździć. Działa na tym samym karnecie co Jurgów, Białka itp.2 punkty
-
Może aura za oknem nie za bardzo koresponduje z tematem ale mimo wszystko postanowiłem podzielić się swoimi doświadczeniami. Jak już wspominałem w relacji z Karyntii, po moich "przygodach" zdrowotnych mam obecnie duży problem z ekstremalnie marznącymi dłońmi i stopami. Marzną nawet w temperaturach powyżej zera, a to co się dzieje parę stopni poniżej zera to dramat. W związku z tym poczytałem trochę, poeksperymentowałem i mój zestaw wygląda teraz tak: na temperatury gdzieś od -2 °C w dół + wiatr rękawice homary (lobster) do zadań specjalnych - Soloist Finger firmy Black Diamond (obecnie na przecenie za 260 zł ). Rekomendowany przez producenta zakres temperatur to: -29°/-12°C; inne parametry: Membrana BDRY™ 10 000 mm /10 000 mm / Zewnętrzna część z Pertex Shield, wzmocniona w części chwytnej naturalną kozią skórą / Wewnętrzna wkładka ocieplona wypełnieniem PrimaLoft® Gold (tego szukałem - najlepsza ocieplina) / specjalne szwy z włóknami Kevlaru wkładka wewnętrzna "futerko" z Primaloftu Przetestowałem je w temperaturze - 8 °C z wiatrem i czuję, że komfort termiczny byłby gdzieś do - 10 °C. Na szczęście są na tyle duże, że można ubrać jeszcze trzecią warstwę . Mimo początkowych obaw trzymanie kijów jest OK, zresztą w łapawicach często jeżdżą zawodnicy. Nie jest to najcieplejszy produkt tej firmy są też: Absolute Mitts -40°C /-28°C, Super Light Mitts -31°C /-12°C, Mercury Mitts -29°C /-12°C. Oczywiście jest wiele innych równie dobrych produkt ów innych firm. Ja jednak wybrałem te. 2 pary skarpet pierwsza - to skarpety trekkingowe firmy BRBL HIMALAYA z wełną Merino (kupione za 37 zł na wyprzedaży) lub narciarskie EXPANSIVE SKI RACING z włóknem Thermolite (za 32 zł) druga - to najtańsze, cienkie skarpety Wanabee - marka Go Sport - ( za ok. 20 zł) lekarka poleciła mi też maść do smarowania rąk i stóp (maść na serce pobudzająca krążenie ) Jako backup mam też zestaw ogrzewaczy z Decathlona za 9 zł W wyższych temperaturach, koło zera, ubieram zestaw dwóch rękawic: "zwykłe" rękawice "Haines GTX" firmy Roeckl SPORTS z Gore-Texem i skórą naturalną (za 130 zł na wyprzedaży) randomowe, cienkie jesienno - zimowe rękawiczki z TK max Jak jest już naprawdę ciepło, to pozbywam się rękawiczek wewnętrznych i jest OK. Pisałem o cenach bo wg. mnie nie sztuką jest wydać miliard ... Ciekawy jestem jakie patenty mają inni.2 punkty
-
2 punkty
-
"Bruce Moseley wykonał w Houston u dużej grupy pacjentów fałszywą operację artroskopii kolana. Robił trzy malutkie nacięcia w skórze i na oczach pacjenta manipulował instrumentami, rozlewał przy tym na podłogę trochę płynu do płukania kolana, żeby zabieg wyglądał jak najbardziej prawdziwie. Rezultaty były zaskakujące. Zarówno artroskopowe przepłukanie zwyrodniałego stawu kolanowego, skomplikowane wygładzenie chrząstki oraz skorygowanie uszkodzonej łękotki, jak i udawanie, że się to robi, przynosiły taki sam efekt, jeśli chodzi o ból, i niewiele pomagały w funkcjonowaniu stawu. A mimo to do tej pory artroskopowa operacja stawu kolanowego jest najczęściej wykonywanym zabiegiem ortopedycznym na świecie. Tak więc kosztowny spacer do prywatnej kliniki ortopedycznej w celu zajrzenia do kolana nie różni się wiele od zażycia łyku wody z Lourdes, zapalenia świeczki przed figurką Maryi w ’s Hertogenbosch czy upuszczenia krwi przez cyrulika. Wiara czyni cuda." To fragment z książki Arnolda van de Laara, a tu masz opis przeprowadzonego badania: https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa0132592 punkty
-
2 punkty
-
głównie Bill Gates...wirus jest bardzo agresywny i być może jest to "cicha broń chemiczna" tylko ignoranci myślą że to epidemia:)...to jest następny etap NWO.2 punkty
-
Cześć Mariusz chyba traktuje to troszkę inaczej. Nawet gdzieś użyłeś Mariuszu sformułowania, że "jedziecie do pracy". Chodzi o to, że dla Mariusza i Pauli poznawanie a także relacjonowanie ma praktycznie taka wartość jak jazda - wtedy wyjazd jest pełny. Tak to rozumiem. Wiadomo, że do fajniej jazdy potrzebne jest dobre światło bo inaczej kończy się to waleniem śmigiem przez cały dzień. Ja jak mam takie warunki ( mało ludzi, śnieg, światło) to mogę jeździć w Czarnym Groniu do us....... śmierci. Mariusz z Paulą chyba by się zastrzelili. Mariusz wyobraź sobie: relacja z miesięcznego pobytu w takim Bałtowie na przykład. Pozdrowienia2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Łapał, łapał, były dwa spotkania pierwszego stopnia, ale mój nowo poznany kompan miał pełną kontrolę i się udało uniknąć tarapatów. Przy wjeździe na trasę spotykam goscia który stoi z grupą i mówię do niego, nie ma się czego bać, to trasą narciarska, sztruks nie gryzie, a on do mnie , dobrze się pan czuje ? Myślałem że to grupa ofpistowcòw, a to był strażnik który zatrzymał ludzi 😂2 punkty
-
A tym czasem w Kurzętniku zima na całego: Ośrodek działa nieprzerwanie od 30 grudnia. Kilka nocy z przymrozkami pozwoliło dorobić śniegu armatami. Wczoraj przez 1,5 h warunki miodne. Później wylazły kalafiory i krawędź się po nich turlała a nie wrzynała. Jak im się opłaca utrzymywanie tego ja nie wiem, ale fajnie, że działają. Pozdrawiam.2 punkty
-
@pawelb91 no ..ustrzeliłeś parę genialnych fot. Brawo! Wyjazdu zazdraszczam jak diabli.1 punkt
-
Tak się zastanawiałem co się stało z Twoimi krynicko-ryterskimi relacjami. Teraz już wiem. Świetne foty. Zazdroszczę wyjazdu.1 punkt
-
@pawelb91 ta, Twoja Szwajcaria mnie rozwala na łopatki 😮 Kiedy ja tam w końcu pojadę? W sumie może mnie wreszcie tam, moje szwajcarskie narty poniosą... Dzięki za foty...tylko ja się pytam: dlaczego tak mało? Dawaj więcej jak masz!1 punkt
-
Dobra wiadomość. Jutro sprawdzę moją przed Chopokiem i Szpindlem. Czas wykorzystać dopłatę do SK i CZ. Wydali mi w niedzielę zastępczą 1 dniową tylko na SMR.1 punkt
-
"Trochę" naciągane, lanovka z Jezerska ma 219m przewyższenia: https://www.lanovky.sk/?page=lan&lan=871 punkt
-
To Deny ten najdłuższy, po prawej od dołu to pseudo "wyrwidupa" http://www.penziondeny.com/indexnovy.php?co=5&lang=pl . Ten od Jezierska to mówisz o tym krótkim na dole od strony Slalomaka ? Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
Tak sami twierdzą na stronie: Mamy jeszcze kilka słów o warunkach na trasach. Ostatnie dni nie miały wiele wspólnego z zimą, ale jest duża szansa, że krajobraz w najbliższych dniach przywdzieje białe barwy. Spodziewnane są opady śniegu, a jeśli temperatury spadną poniżej 0 dalej bedziemy naśnieżać stoki.1 punkt
-
Cześć No to kamień spadł mi z serca bo już myślałem, że coś nie tak... Pozdrowienia1 punkt
-
To podziwiam Cię za ten Czarny Groń ale i trochę rozumiem. Ja mógłbym tak jeździć na dwóch trasach w Zoldo (Civetta) przy starym krześle. No może jeszcze do tego gondola dla urozmaicenia, w sumie cztery trasy 🙂1 punkt
-
Jestem przeciwnikiem stosowania jakichkolwiek suplementów. Choćby z powodu, że nie podlegają one żadnej kontroli. Inosine pranobex to lek i nie piszę o jego profilaktycznym stosowaniu, tylko o leczeniu.1 punkt
-
Cześć Czekajcie bo za szybko jest. Twierdzicie, że lepsze efekty w sensie zdrowotnym daje wpieprzanie jakichś suplementów niż zdrowy aktywny tryb życia??? Pozdrowienia1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Przepraszam a jakie inne działania w takiej sytuacji sobie wyobrażasz. Zakładam, że mają to być działania skuteczne a nie demonstracja działań? Pozdrowienia1 punkt
-
Cześć Nie chcę żeby mnie Jacek zbanował ale czasami mam ochotę popuścić wodze i wykwintnie bez eufemizmów pojechać po bandzie. Trzymaj się.1 punkt
-
Z ciekawostek szczepilem dziś dzieci u pediatry, która niezależnie od tego prowadzi poradnie tzw. Medycyny podróży. Ponieważ zdarzały mi sie egzotyczne wyjazdy na różne kontynenty bywam pacjentem Pani doktor i szczepie sie tam przeciw różnorakim chorobom przed takimi wyjazdami, niezależnie od przyprowadzania tam dzieci na rutynowe szczepienia. Rozmawialiśmy o sytuacji we Włoszech. Pani doktor przyklasnęła mojej decyzji o rezygnacji z wyjazdu i powiedziała, żeby absolutnie sie w tym momencie na narty do Włoch nie wybierać.1 punkt
-
Film? Spróbuję załączyć. Pierwszy ok. 20 lat temu. Zauroczyłem się wtedy krawędziami. I od tego czasu pracuję usilnie nad skrętem ciętym. Rezultaty widać na drugim filmie. Co jeszcze mogę zrobić, by uczynić ten mały kroczek do przodu? Zagronie Kon_smig.MPG G.mp41 punkt
-
Cześć Przede wszystkim: 1. Nie bierze się dziecka "na początku narciarskiej drogi" w wysokie góry. 2. Zmiana pogody w górach z cyklu 20 minut to standard i trzeba o tym wiedzieć. 3. Chopok to bardzo wietrzna góra i trzeba t uwzględniać zawsze, zwłaszcza jak się ma pod opieką kogoś o kim możemy domniemywać, ze sobie nie poradzi. 4. Jeździłem z dziesiątkami kobiet na nartach i setkami dzieci i do zachowań o których piszesz nie można dopuścić, należy je zgniatać w zarodku, głównie autorytetem. 5. Zdjęcie nart i zejście jest najgorszym pomysłem chyba, że decyzje podejmuje osoba słabo się na nartach czująca ale wtedy branie odpowiedzialności za kogoś przy braku do tego kompetencji jest bardzo złą decyzją. 6. Jedyną decyzją w wypadku jakichkolwiek oznak zmiany pogody jest - natychmiast na dół. Każda inna to błąd. 7. Nie możesz dopuszczać aby i Tobie udzieliła się panika. Nawet jeżeli czujesz się niepewnie musisz to tuszować zwłaszcza z dzieckiem. Logiczne myślenie i spokój to podstawa. Dzieci 4-8-12 zawsze się od siebie różnią. Bywałem w sytuacjach gdy dziecko 5-6 letnie zachowywało absolutny spokój a 13-14 letni młodzian o budowie ciężarowca płakał a umiejętnościowo byli to rówieśnicy. Zwożenie kogoś jest raczej ostatecznością ale zdarza się a w wypadku dzieci często, z różnych przyczyn. Jeżeli pewnie stoisz na nartach nie ma problemu. Musiałem to robić wielokrotnie więc uważam, za pewnego rodzaju normę w sytuacjach ratunkowych. Chodzi mi jako wszechwiedzącemu przede wszystkim o jedno: żebyś zapamiętał tą lekcję na zawsze i żebyś rozważniej podejmował decyzję jak będziesz się wybierał z rodziną na Śnieżkę, Giewont czy popływać łódką po Śniardwach. Trzymaj się. Pozdrowienia1 punkt
-
Narciarskie rodzinne wypady mają trochę plusów. Miło jest edukować narciarsko pociechy, zmobilizować do tego typu aktywności małżonkę i zobaczyć uśmiech całej ekipy po udanym dniu. Często jednak nie jest to łatwy kawałek chleba. Kto choć raz musiał pilnować, czy komplet sprzętu jest zabrany, wszystko ubrane, a do tego wysłuchiwać uwag o stromych schodach, marznących palcach we wszystkich kończynach, głodzie po pół godzinie jazdy, potrzebie wycieczki do toalety w najmniej odpowiednim momencie, ten wie że potrafi zabić to radość z każdego wyjazdu w góry. Do tego dochodzi oczywiście konieczność szukania odpowiednio łagodnych tras. Tak więc znowu jestem w Tylicz Master Ski. Wczoraj lało. Kontynuacja ulewy miała miejsce przez znaczną część nocy, jednakże nad ranem deszcz przeszedł w śnieg. Po raz pierwszy tej zimy musiałem odśnieżać samochód, spadło chyba nieco ponad 5 cm. Entuzjazm studził mocny wiatr. Prognozy były jednak optymistyczne, w miarę upływu dnia wiatr miał zelżeć, a do tego zapowiadano słońce. Prognozy się sprawdziły. Od wczesnego popołudnia pogoda była bardzo dobra. Wcześniej jednak mieliśmy namiastkę prawdziwej zimy. Temperatura około zera, mocny wiatr i padający śnieg. To wszystko przełożyło się na warunki, wczoraj ciapa, dzisiaj po nocnym mrozie totalne lodowisko. To nie było tak, że pojawiały się placki lodu. Na nartostradzie liczącej około 1200 metrów, lodowisko było na około 900 metrach. Przykładem może być poniższa fotka: Wbrew pozoru dramatu nie było. Trasy są płaskie, więc lód nie przeszkadzał za bardzo. Przynajmniej mi czyli narciarzowi wyposażonemu w świeżo serwisowane narty:). Miejscami było całkiem przyjemnie, bardziej strome fragmenty, położone zwykle w Master Ski pomiędzy drzewami, były pełne świeżego nawianego puchu. Jeździło się po tym świetnie Jak wspominałem, w miarę upływu dnia pogoda drastycznie się poprawiła, temperatura wzrosła, lód puścił i było niemal idealnie. Wszystkie warianty przejazdów przerobione po kilka razy, a cała nasza ekipa zadowolona. Aha. Frekwencja całkiem spora pomimo końca ferii. Rano byliśmy może dziesiątym samochodem na parkingu, około 14 parking główny był pełny w około 80 %. Tutaj jeden z wariantów przez pola. Jeszcze przy pełnym zachmurzeniu: Wieczorem postawiłem na coś nieco bardziej ambitnego. Wyskoczyłem samotnie na jazdę wieczorną na Słotwiny Arenie. Ta opcja to pewniak. Zawsze jest świetnie i pomimo krótkiej trasy, można zrobić sporo kilometrów w naprawdę dobrych warunkach. Jazda oczywiście na bieżąco, ale frekwencja całkiem dobra. W kategorii sztruks roku wygrywa poniższy:). No dobra alpejskie sztruksy niektórych forumowiczów są lepsze. Powiedzmy jednak, że ten wygrywa w kategorii sztruks wieczorny. Dopiero dzisiaj zwróciłem na to uwagę. Mały kamyczek do ogródka Pingwina na Słotwinach. Oświetlenie trasy jest takie sobie.1 punkt
-
1 punkt
-
Jaki wniosek? Hmmmm... Jak bym chciał wiedzieć na bieżąco co dzieje się dzisiaj we Włoszech, to nie śledziłbym komunikatów GIS tylko szukał informacji we włoskiej prasie.1 punkt
-
To co pisał zablokowany, to był czystej krwi hejt. Prawdę mówiąc, podziwiam JC że miał tyle cierpliwości. Być może dlatego, że nie jest do końca jest osobą anonimową, to zrobił to tak późno.1 punkt
-
Nie wiem jak wygląda sytuacja w innych ośrodkach nizinnych. U nas mimo braku możliwości tradycyjnego naśnieżania Snow factory zrobiło robotę. Od 30 grudnia ośrodek otwarty. Jedna trasa. Dziś z rana 2,5 h dało się nieźle pojeździć. 5 osób jeździło oprócz mnie. Brak mrozu w nocy nie pociesza, bo po dwóch godzinach sześciu narciarzy przekopało stok jak stado dzików kartoflisko. Ale co tam zabawa przednia. Śnieg robią cały czas. Wody w zbiorniku mało. Jak przyjdą mrozy to ta cała rozstawiona altyleria na bank będzie bezrobotna bo z powietrza śniegu nie zrobią. Drugi zbiornik na przyszły sezon na bank będzie konieczny przy takiej wydajności systemu. A do tego oczywiście ich system nie wczytuje wcześniej zakupionych woucherów. Trza latać do biura obsługi klienta i ręcznie wszystko wpisują. Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
W Grimentz powstaje nowa 6 osobowa kolej krzesełkowa typu D-line "Col du Pouce". Długość kolejki: 2173m Stacja dolna: 2094m Stacja górna 2701m Różnica wysokości: 607m Planowana data uruchomienia grudzień 2019. Koszt około 10 milionów franków szwajcarskich. Aktualny stan prac: Stacja dolna: Trasa kolejki: Stacja górna: Krzesełka nowego wyciągu: Cały wątek z budową kolejki - https://www.remontees-mecaniques.net/forums/index.php?showtopic=32215&st=01 punkt
-
O ile się orientuję to "kultowy" Hochkar ma przeważnie bardzo dobre warunki śniegowe. Ale mimo wszystko to jest niżej jak Tyrol czy Szwajcaria (ta południowa). W kwietniu na dwoje babka wróżyła. Mnie się Hinterstoder i Wurzeralm bardzo podobały - obydwa mają świetny potencjał off piste ale też jest tam bardzo ładnie. Szczególnie pierwszy i są tam bardzo wymagające fragmenty. W Kasbergu też znalazłem bardzo fajne zjazdy (z 15-20 min dojściem na fokach). W Heiligenblutt tereny do jazdy off są olbrzymie (jak nie jest wywiane). Zaś Maso Corto samo w sobie niezbyt ciekawe ale skitury w pobliżu (np Similau) to ekstra liga. Wadą jest znaczne porozrzucanie karnetu w zasadzie byłyby to trzy odrębne tematy: - Maso Corto - Heiligenblutt - Hinterstoder,Wurzeralm,Hochkar i ewentualnie po drodze Kasberg Czy warto odwiedzać Hochficht niech napisze Jurek... Pozdro Wiesiek1 punkt







