Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.10.2020 w Odpowiedzi
-
Poprzez zdublowanie wątków, rozdziela się czytających, a przez to zwiększa dystans społeczny. Życzę Wam spokojnej nocy.4 punkty
-
Krzysztof Simon: na oddział we Wrocławiu trafili dwaj "antycovidowcy". Jeden jest na granicy śmierci Dziennikarze zapytali, co pacjenci, którzy trafili na oddział zakaźny przy Koszarowej we Wrocławiu, mówią teraz o epidemii. Profesor przyznał, że jeden z nich jest w tak złym stanie, że nie może nic mówić. Drugi "antycovidowiec" już nie zaprzecza istnieniu epidemii. - Jeszcze chwilę temu bardzo aktywnie nas obrażały, przekonywały że Covidu nie ma, że to są jakieś spiski. Dziś jedna z tych osób jest na granicy śmierci, a druga może nie umrze - dodał profesor Krzysztof Simon.3 punkty
-
https://naszosie.pl/2020/10/08/nie-trzeba-zaslaniac-ust-i-nosa-podczas-uprawiania-sportu/3 punkty
-
Jest pierwszy śnieg na Kasprowym ❄️ https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C732808%2Cna-kasprowym-wierchu-spadl-pierwszy-jesienny-snieg-galeria-zdjec.html3 punkty
-
Ja kiedyś się tak zapadałem na nartach prawie 90mm pod butem. I to w Szczyrku*! To se ne wrati. *Było to w lesie obok FISu w lutym 20062 punkty
-
2 punkty
-
E no co ty, ja czytam interie i oneta, wiem lepiej i na pewno wyciagam prawidlowe wnioski.2 punkty
-
Nie bardzo wiedziałam, gdzie umieścić poniższego newsa, bo nie mamy wątku o inwestycjach narciarskich w Niemczech. Chyba tutaj najbardziej pasuje: Opisany powyżej ośrodek Fichtelberg wkrótce wzbogaci się o nową, sześcioosobową kanapę, która zastąpi orczyk Himmelsreiter. Planowane jest też poszerzenie tras 9 i 10 oraz budowa systemu sztucznego naśnieżania przy trasie nr 10. Natomiast trasy 6 i 7, stary tor saneczkowy oraz stary orczyk mają zostać wyłączone z użytkowania. Budowa ma się rozpocząć w przyszłym roku i potrwać do 2022 r.. Źródło: https://www.lvz.de/Region/Mitteldeutschland/Fichtelberg-Bau-neuer-Sesselbahn-an-der-Himmelsleiter-genehmigt Budowa nowego wyciągu krzesełkowego planowana jest w podobnym czasie również w należącym do regionu ośrodku Neklid. Jeśli sytuacja pozwoli, to chciałabym odwiedzić tę miejscówkę w nadchodzącym sezonie.2 punkty
-
Co zabrać? Zabierz wszystko co masz, może się przydać! no może nie zawsze, jak nie lubisz freeride nie bierz sprzetu, to samo z biegówkami. Nie będziesz tego uprawiał, zostaw sprzęt w domu. Każdy ma jakieś upodobania, to jasne. Jeden lubi zaliczać kilometry tras i różne ośrodki, drugi lubi "katować" jedną, lub kilka tras, aby poczuć prędkość i zabawić się na poznanym i przewidywalnym stoku. Ileż to krytycznych komentarzy tu na forum było gdy ktoś chwalił sobie jakiś mały ośrodek narciarski z dwoma, trzema trasami. Następna sprawa, warunki pogodowe i na stoku. Jesli z rana trasy są twarde i równe jak stół, aż prosi się pośmigać na SL. Kiedy na stoku zrobi się kasza i zostanie on zryty, wypadałoby zmienić narty na szersze. To samo gdy trafimy na opady śniegu. Reasumując, nie ma jednej rady co do sprzętu. Jednak z uwagi na ograniczenia, choćby z uwagi na ilość bagażu, musimy pójść na kompromis. Wówczas weźmy jakieś narty uniwersalne z grupy allround czy allmoutain.2 punkty
-
Niestety to prawda, a dane ... Tu jest pole do popisu ... 🤣 Amen. Czyli jest tak źle na ile pozwolimy aby źle było. Nie tylko w Polsce. Do czasu. Zapłacisz mandacik raz czy drugi to zmienisz zdanie ... A tzw. tajniaki już nawet po podmiejskich, a konkretnie podwarszawskich wsiach biegają po np. zakładach fryzjerskich ... (informacja od właścicielki zakładu) Wszak to przyjemniejsze aniżeli stanie z radarem w krzakach 🤣 Na chwile obecną dyskusja o ewentualnych obostrzeniach mija się raczej z celem chyba, że chodzi o teoretyczne pogdybanie. Sądzę, że nie będzie gorzej aniżeli na wiosnę. Jeśli więc kogoś przede wszystkim stać na 2 tygodniowe kwarantanny i rozsądnie do tematu podejdzie to pojeździ bez problemu bo czymże jest szmatka czy przyłbica (zawilgocone bo nie może być inaczej w dłuższej perspektywie czasowej) w starciu z wajrusem ... W najgorszym wypadku podjedzie się do Bałtowa ze trzy razy 🙂2 punkty
-
trudno odmówić logiki ..... ale w "kopnym" już trochę inaczej to wygląda - jeździsz w kopnym? Tak, jeżdżę na SL w głębokim śniegu. Jak jest ciężki i mokry to na każdym sprzęcie jest walka. Jak jest puch to na każdych nartach jest super. Oczywiście jak ktoś planuje jazdę głównie poza trasą to lepiej wziąć narty dedykowane. Ja zwykle jeżdżę po trasie a poza wyjeżdżam niejako przy okazji. (choć często)2 punkty
-
Na pewno ten i wiele innych tematów będą dryfowały w kierunku zamknięcia. Nieracjonalne działania wielu instytucji, osób itp podmiotów decyzyjnych, powodują wiele kontrowersji, frustracji w naszym życiu. Jako przykład opisze Wam dzień dzisiejszy. Po rehabilitacji kolana (dzisiaj), udałem się na basen Akademii Górniczo-Hutniczej. Fizjoterapeuta zalecił abym nie używał nóg - aby używać tylko rąk. Jakie było moje zdziwienie, kiedy przypomniałem sobie że desek na tym obiekcie nie można używać, ze względu na koronawirusa. Są zamknięte szczelnie w takiej klatce, na kłódkę. Mogą je używać tylko kursanci szkół pływackich. Na nic zdała się rozmowa z dyżurującym ratownikiem. Nie, i koniec. Około 2 km dalej, na basenie UP, desek można używać bez ograniczeń. Podobne, nienormalne, nielogiczne restrykcje, decyzje i tym podobne, będziemy mieć w narciarstwie - co już widać np. po ogłoszeniu zamknięcia ośrodków na cały sezon jak wspomniano powyżej. Co podkreślę - nie jestem w żadnej z grup ludzi mających silne poglądy w tej kwestii, daleko mi do antyszczepionkowców, oraz daleko mi do osób spanikowanych, określanych mianem "covidianin". Ja tylko chce podkreślić bezsens i szkodliwość pewnych działań.2 punkty
-
Ja zawsze na zwykłych kartach zaznaczam przewalutowanie przez bank. Kurs zdradziecki ale nie ma tego syfiastego przeliczenia.1 punkt
-
Nie daj się wciągnąć w DDC czyli podwójne przewalutowanie. 253zł a euro było po 4,3 zł, Korzystniejsza opcja z lewej strony prowizja ,,tylko" 3 Euro a przewalutowanie tylko w twoim banku.1 punkt
-
1 punkt
-
Nie ma się co spierać. Świat idzie naprzód, mamy dostępne nowe technologie, nowe produkty. Nie ma co szukać jakiś wyjątków bo one potwierdzają regułę. Może i auto z zeszłego wieku ale silnik skonstruowany w oparciu o doświadczenia technologiczne z ówczesnej formuły 1. Ale opony juz współczesne, zawieszenie współczesne, kierowca.... współczesny. No cóż, wszyscy współcześni lubią iść na łatwiznę, chyba.1 punkt
-
Wprost uwielbiam tego typu niusy: "nie wierzył w pandemię, teraz umiera i mu głupio".1 punkt
-
1 punkt
-
Możesz się nauczyć. Nawet fruwac, jak jak potrafisz. Bylem kiedyś na Stubai kiedy codziennie padał świeży śnieg, a ja wziąłem krotkie narty elan sl. Ja na nich nie umiem jeździć w kopnym śniegu. Po prostu nie umiem, nie mówiąc o jakiejkolwiek satysfakcji czy przyjemności z takiej jazdy. No ale to dotyczy mnie, jak sądzę i wielu innych narciarzy. A poza tym to wdzięczny jestem propagatorom narciarstwa i konstruktorom nart za różnorodność ich typów. Ps. W wypożyczalni mieli takie samo zdanie jak ja i uratowali mi weekend jakimiś rossiniolami.1 punkt
-
Przecież na takie pytania nie odpowie ani rząd jakiegoś kraju, czy co gorsza jego obywatele. Z poziomu urzędu można najwyżej wprowadzić jakieś przepisy, jak życie uczy, głupie, albo jeszcze głupsze. Tak postawione cztery pytania jeżeli odrzemy je ze spiskowej otoczki należy przedstawić odpowiednim agendom ponadpaństwowym i w tej chwili wchodzimy w kolejny krąg spiskowych teorii o grupce ludzi rządzących światem. A więc odpowiedzi na te pytania nie ma i nie będzie.1 punkt
-
Nope. Gdybanie o tym co będzie za 2 miesiące może być bez sensu, jest to dyskucja bardziej w kategoriach rozrywkowych. Ale pisanie o tym co dzieje się teraz bez sensu nie jest. Aktualna sytuacja w AT i mapka: https://www.sn.at/panorama/wissen/zahlen-und-grafiken-coronavirus-in-oesterreich-und-salzburg-aktuelle-infektionszahlen-im-ueberblick-850451321 punkt
-
Kiedy tydzień temu pojechałem do Oberwiesenthal nie spodziewałem się, że to ostatnie podrygi sezonu narciarskiego, który nie był dla mnie udany, a z powodu koronawirusa zakończył się tak, jak wyglądał Krótki wypad na niemiecko-czeskie pogranicze uważam jednak za bardzo udany, ponieważ był on pełen ciekawostek Ciekawostka pierwsza jest taka, że Oberwiesenthal to najwyżej położone miasto w Niemczech (914 m.n.p.m.). A macie, wy wymuskane alpejskie osady! Druga ciekawostka jest taka, że z miasta na górę Fichtelberg wozi narciarzy najstarsza w Niemczech kolej linowa, kursująca od 1924r. Uroczy, czerwony wagonik kursuje co 15 minut a podróż nim zajmuje raptem 4 minuty. Kolejna ciekawostką było to, że podczas mojego pobytu w mieście obywały się właśnie Mistrzostwa Świata Juniorów w narciarstwie klasycznym. Postanowiliśmy zatem z kolegą podopingować skoczków podczas konkursu drużynowego. Chciałem stworzyć pansłowiańską grupę wsparcia, gdyż miałem do dyspozycji flagę polską, czeską, słowacką, ukraińską i rosyjską. Jednakowoż kolega z flagami miał dotrzeć dopiero na drugą serię. W międzyczasie się okazało, że Słowacy i Ukraińcy nie startują, Czesi i Polacy odpadli już w 1. serii, a samą rosyjską flagą jakoś głupio było machać... Toteż w milczeniu obejrzeliśmy, jak chorągiewkami machają, a zawody wygrywają inni... A skoro o skokach mowa, to kolejną ciekawostką jest to, że w Oberwiesenthal mieszka i jego honorowym obywatelem jest Jens Weissflog (jak ktoś nie wie kto to jest, niech zapyta Małysza). Podobno prowadzi tu (Weissflog, nie Małysz) restaurację, ale w niej nie byliśmy, bo na bank serwuje w nich sznycle i soljanki, a te wychodziły nam już uszami Narciarską ciekawostką jest to, że niemiecki ośrodek ten połączony jest z nieodległym, czeskim ośrodkiem Klínovec, tworząc wspólnie tzw. „Interskiregion”. Ośrodki łączy skibus, który co 30 minut wozi narciarzy od ośrodka do ośrodka. Co ciekawe, przystanki znajdują się na szczytach gór – Klínovcu i Fichtelbergu, z jednym przystankiem pośrednim w dolinie, przy niesłusznie budzącym niepokój nazwą, małym ośrodku Neklid. Skibus obsługują Czesi za pomocą dość wysłużonego, wycieczkowego autokaru, którego kierowcą, w dniach gdy akurat z niego korzystałem, był odziany w wełnianą czapkę, wąsaty pan, bez wątpienia o imieniu „Honza” lub „Pepa”. Miał on dość osobliwy zwyczaj – mimo że na znajdującym się na szczycie przystanku pojawiał się często ok. 15 minut przed odjazdem, nie otwierał drzwi, tylko w najlepsze biesiadował w autobusie, smarując chlebíčky różnymi pomazánkami i raz po raz spoglądając na czekających na zewnątrz narciarzy. A przypominam, że przystanki znajdują się na szczycie, a tam często było zimno, mgliście i wietrznie. Dopiero 1-2 minuty przed godziną odjazdu (a nawet po niej), otwierał drzwi i wpuszczał to hipotermiczne towarzystwo do środka. Nic nie było w stanie zmącić spokoju pana kierowcy, nawet sytuacja, gdy w ostro skręcającym autobusie otworzyła się burta i wszystkie narty oraz snowboardy, dzięki sile odśrodkowej, malowniczym wachlarzem rozsypały się po szosie, tamując ruch uliczny w dwóch kierunkach. „Halt!”, „Stop!”, krzyczał cały autobus, a pan kierowca ze stoickim spokojem zatrzymał autobus, otworzył drzwi i pozwolił narciarzom biegać po szosie i poboczu i zbierać swój sprzęt, który wrzucony na powrót do luku bagażowego pojechał wkrótce w dalszą drogę. Na koniec słów kilka o narciarskich walorach Oberwiesenthal. Sam ośrodek nie jest duży i oferuje głównie łagodne, niebieskie trasy, idealne do nauki lub rodzinnego, spokojnego szusowania. Odcinki „czerwone” są krótkie i nieliczne. Jedynie pod kolejką linową znajduje się bardziej wymagająca, oznaczona kolorem czarnym trasa Rennstrecke, posiadająca homologację FIS. Tak jak wspomniałem, Oberwiesenthal tworzy wraz z czeskim Klinovcem tzw. Interskiregion, oferujący łącznie ponad 40km tras. Karnet obowiązujący na oba ośrodki można nabyć przy zakupie skipasu na co najmniej 1,5 dnia. Ośrodki łączy bezpłatny skibus, odjeżdżający co 30 minut raz z jednego, raz z drugiego szczytu, a po drodze zatrzymujący się jeszcze w niżej położonej stacji Neklid. Sam Klinovec jest ośrodkiem większym, oferującym całkiem długie i szerokie trasy, na czele z blisko 3 kilometrową „Jáchymovską” (trasa nr 1). Także sama infrastruktura (wyciągi) po stronie czeskiej jest nieco nowocześniejsza. Narciarze mogą wjeżdżać i parkować na szczycie Klinovca, przy czym wjazd na prowadzącą na szczyt drogę jest płatny (opłata zależy od czasu między wjazdem a wyjazdem). Na szczycie Fichtelbergu i Klinovca znajdują się hotele – ten niemiecki jest czynny, natomiast czeski jest zamknięty i bardzo malowniczo niszczeje, przywodząc na myśl horrory i filmy ze Scooby Doo Jak się okazało, weekend 7-8 marca był ostatnim tchnieniem narciarskiej zimy, bo już w czwartek ośrodek wyglądał tak jak poniżej, a tydzień później dobiła go pandemia. Strona Interskiregionu: https://interskiregion.com/ A koniec mała reklama - można polubić mnie na facebooku, gdzie na moim niekomercyjnym fanpage opisuję różne narciarskie przygody. Zapraszam https://www.facebook.com/skibumpl/1 punkt
-
Cześć Nie sądzę bo jest to absolutnie nieracjonalne i do tego niebezpieczne... Pozdro1 punkt
-
Cześć Sławek, to był taki troszkę sarkastyczny żart w związku z wcześniejszymi postami kolegi czy kolegów, którzy się tam zarzekali, ze nie włożą. Ja bardzo dużo jeżdżę na rowerze. Jeżdżę bez maseczki i nikt nigdy, nawet w okresie największych restrykcji mi na to uwagi nie zwracał i uważam to za sensowne. Gdy wchodzę do sklepu czy jakiejś firmy, instytucji, pomieszczeń zamkniętych gdzie są nieznani mi ludzie staram się ich chronić i zawsze maseczkę zakładam. Uważam takie postępowanie za racjonalne. Spotkanie w Bałtowie - super, tyko w tygodniu rano. Już możemy się umawiać a i Mariusz Marboru pewnie też chętnie się stawi... Pozdrowienia serdeczne1 punkt
-
W ośrodkach Alpejskich zazwyczaj znajdzie się jakiś teren do freeride, może nie będzie to nieratrakowany stok, ale łąka, lasek. Najlepszą infrastrukturę do freeride to widziałem w Andorze - były tam wyciągi, które prowadziły na wzgórze z którego nie było wytyczonej żadnej trasy, jedynie co 50/100m wbite paliki z chorągiewką żeby nie zabłądzić i nie pojechać do urwiska. Mój zestaw na duże góry to SL teraz Head iSL 165cm oraz Voelkl Mantra 185cm. Wolę jazdę w puchu niż na trasie ale niestety warunki trafiają się coraz rzadziej a mając pracę i rodzinę i to wszystko w centralnej Polsce to mogę tylko pomarzyć o powder alertach.1 punkt
-
Wyciąłem całą dyskusję odbiegającą od tematu. Proszę trzymajmy się merytoryki wątku, bez obrzucania się "pałami".1 punkt
-
Święta wojna czyli derby Krakowa.A dlaczego tak chodziłem? Z tego samego powodu co teraz. Aby nie dostać mandatu. :).1 punkt
-
Słowo mierzyłem jest tutaj kluczowe Mam podobną konstrukcję z DYNASHELL 20k/30k CRAFT 2.5L 62 BS (100% Polyamide) tj model ALPINE WATERPROOF 2.5L JACKET wraz ze spodniami. Waga kurtki rozmiar M 182 g. Pionowa kieszeń współpracuje z 3-ma plecakami biegowymi od 10 do 20 litrów. Dlatego kupiłem M-kę choć normalnie noszę S-kę. Materiał jest elastyczny więc różnica pomiędzy S a M jest naprawdę minimalna. Biegam w niej od marca a wszystkie tygodniowe wyjazdy biegowe to ulewy Kieszeń z tyłu jest na tyle długa, że ten plecaczek Dynafita też się mieści bez problemu. Kupiłem ten model bo od poprzedniego sezonu używam spodni z tego samego materiału z wstawkami strechowymi PA MESH STRETCH 85, wodoodporny materiał taki sam jak w kurtce jest w newralgicznych strefach spodni . Waga spodni 170g. Oddychalność (jak dla mnie OK) max biegałem w tym zestawie 3 godziny w deszczu a 2 w ulewie. Bardzo ważne jest warstwa bazowa pod kurtką / spodniami. Za całość zapłaciłem około 800 ale kupowałem ponad rok i w "częściach" Nie robiłem prób w plecakiem na kurtkę, mam obawy, materiał jest bardzo delikatny choć jak do tej pory bez przetarć i innych uszkodzeń Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
1 punkt
-
Może się nie udać bo sposoby obrony godne XXI wieku najbogatszego państwa europy przed wirusem już znamy1 punkt
-
Jutro przegląd sprzętu ski-turowego. Oby sypnęło hojnie w tym roku. Bo w temacie narciarstwa przy wyciągowego to w nadchodzącym sezonie będzie "Paranormal Activity".1 punkt
-
to przy 83 milionach mają jeszcze sporo luftu nach oben1 punkt
-
Na pewno nie taka. Przewiewna maseczka pozwalająca zakryć nos i usta aby być w zgodzie z przepisami. Maseczka wykonana z dwóch warstw siatki. Użyty materiał zapewnia swobodę oddychania. Skóra pod maseczką nie poci się. Maseczka ochronna,dwuwarstwowa, wielorazowego użytku, uniwersalna. Idealnie dopasowuje się do kształtów twarzy. Można ją prać Produkt polski Maseczka mocowana jest na wygodne gumeczki zakładane na uszy, co sprawia, że idealnie dopasowuje się do twarzy Według Ministra Zdrowia maseczki w niczym nie pomagają, a nasze nie przeszkadzają w oddychaniu.1 punkt
-
Tu się z Tobą nie zgodzę. Moim zdaniem tak nie jest. Osoba przyzwoicie jeżdżąca szybko wyłapie różnicę w modelach. Akurat na ten temat mogę coś powiedzieć z doświadczenia. Po drugie, bardzo często, o zakupie decyduje nie model czy producent narty, ale to jak jeżdżący będzie się na danej narcie czuł, czy mu po prostu spasuje. Dlatego jedni jeżdżą na Fischerach, a inni na Stockli, choć żaden z producentów nie robi nart gorszych ☺️, co potwierdzi mój kolega, któremu raz użyczyłem nart, na jeden zjazd i do dzisiaj mi wypomina, że "jego" narty są w moim garażu 😂1 punkt
-
Wypożycz, przetestuj i sam się przekonaj. Niewiele piszesz o sobie - jak jeździsz, ile jeździsz; nie piszesz do czego te narty mają Ci służyć - to też niezbyt wiele reakcji te Twoje posty wywołały. Trzy lata temu na Hintertux'ie wypróbowałem pewnie z 4 modele Stockli - na pewno były tam CX, SX, SL i takie białe - zdaje się, że SC; spektrum było spore; różnice też zauważalne. Dzisiaj nie jeżdżę na nartach Stockl - co nie oznacza, że te narty były złe - po prostu po tych "testach" podjąłem inne decyzje w temacie zakupu nart. Moim zdaniem kupowanie nart, bo ktoś Ci na forum napisze, że Laser AX lub Laser AR jest super albo do bani, kompletnie mija się z sensem...1 punkt
-
O rany, od kiedy obserwuję to forum, takie wątki zwykle kończą się rzeźnią. Scenariusz jest często taki sam. Kilka osób po zebraniu informacji na temat pytającego i jego umiejętności, i upodobań pisze to i owo, zwykle szczerze wg ich uznania, potem przychodzi jeszcze inna osoba, twierdzi, że to wszystko bzdura, i poprzednie opinie są głupie😀. W związku z tym, nie wiązałbym specjalnych nadziei na wnioski dot. Twojego pytania. Sprawa jest taka, że lwia część forumowiczów to amatorzy w różnych stopniu zaawansowania. Dużo mniej ludzi to "branża". Oczywiste jest to, że ich opinie różnić się mogą fundamentalnie. Jasne, że narty różnią się między sobą. Prawdą pewnie jest też to, co mówi człowiek, u którego serwisuję swoje narty, że ocena zasadniczych różnic odbywa się na bardzo dużym poziomie umiejętności. Ale jednakowoż prawda leży zwykle pośrodku. Otworzyłeś puszkę Pandory🙂; moim zdaniem jeśli masz ochotę wydać >3,6 k to OK.1 punkt
-
Cześć Jedyne co mogę powiedzieć to, że testowanie nart w celu wyboru konkretnych do zakupu to głupota, chyba, że jest się narciarzem z wieloletnim (porządnym!!) doświadczeniem, zawodnikiem, zawodowym testerem itd. Pozdrowienia0 punktów







