Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
19.12.2020 - 19.12.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.12.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
Szwajcaria Bałtowska, tym razem w dzień W świętokrzyskim mrozu ni widu, ni słychu Mimo to, Szwajcaria na miarę naszych możliwości, działa! Byliśmy dzisiaj na samym otwarciu, o 9tej. Udało się nawet zaliczyć pierwszy, dziewiczy zjazd 😮 Karnety 3 godzinne, z "Czarnego Piątku" z zeszłego roku i jazda! Mój 12sty dzień na deskach w sezonie, Pauli 5 Z tych nart w tym roku, to cieszymy się jak dzieci... ...trzeba się tak cieszyć, bo niebawem Mateuszek zabawki zabierze Czynne obydwie trasy przy orczykach. Przez cały nasz pobyt kolejek, na dole, brak. W zasadzie ruch na bieżąco z odstępami pomiędzy narciarzami, więc komin nakładać, nakładałem sporadycznie, w momencie jak byłem w pobliżu kogoś. Pierwsze pół godziny fajne, bo trzymało Później, niestety puściło Cukier. Dobry i cukier jak się jeździć chce! Zdjęcie zrobione ok 10:30 - przy kasach spokój i kolejek brak: Przy bramkach luz: Stok dla dzieci już jest czynny: Trasa wokół lasu dzisiaj była wolna, zjechałem więc nią tylko jeden raz. Przepłaszczenie: Z drugiej perspektywy: Ratraczek Strava pokazała w wyniku po trzech godzinach 46 zjazdów i przebyte na nartach ponad 34 kilometry - nie jest źle Gdy wyjeżdżaliśmy termometr pokazywał +2. W radio zapowiadali, że w nocy ma być -2 i to jest dobry prognostyk na jutro. Jutro jedziemy do Kazimierza, punkt 8 stawiamy się na stoku Pozdrowienia z północnych względem gór, terenów narciarskich. marboru16 punktów
-
Dzis w ramach odpoczynku od nart wybralem sie ze znajomymi w Tatry. Jak na ceprow przystalo zaopatrzylismy sie w adidaski i o 13.00 zameldowalismy sie w Kuznicach. Celem byl oczywiscie Giewont. TPN znowu sie nie postaral i szlak nie byl calkiem odsniezony! Nawet nie sypia sola i piaskiem. Wszedzie slisko! Na szczescie pozyczylem od Janusza takie kolce na buty. Srednio pasowaly do moich letnich adikow ale jakos dalo rade zamocowac. Udalo mi sie doczlapac przed zmrokiem na taka gorke niedaleko krzyza. Znajomi poszli dalej a ja zrobilem kilka fotek na insta i musialem wracac bo mam slaba lampe w telefonie. Schodzenie okazalo sie trudniejsze. Przez te kolce potykalem sie tak czesto, ze zeszlo mi dluzej niz jak ide w nocy na stacje po flaszki. W koncu je zdjalem i od razu zaczalem zbiegac. Niestety zaraz pozniej walnalem konkretna glebe. Nawet szwagier na schodach takiej nie mial. Znow musialem wrocic do dreptania. W dolinie zrobilo sie ciemno a szlak jest nieoswietlony! Za co ja placilem ten wstep? W koncu jednak dotarlem do karczmy w kuzikach czy jak to sie nazywa. A dalej juz nie pamietam... Dodaje kilka fotek z tej gorki bo widok byl taki ze ja p.....!15 punktów
-
Info z profilu FB Kotelnica Białczańska: Dziś zapewne dotarły do Was informacje , iż bardzo dużo osób miało zablokowane skipassy z powodu braku zasłoniętych ust i nosa. Niestety napominanie oraz informacje na ośrodku były nie wystarczające ,dlatego od czwartku trwały testy ,a dziś już na poważnie został uruchomiony system weryfikacji zasłaniania ust i nosa. Dla nas to była ostateczność ,ale wierzymy że to pomoże uświadomić niefrasobliwych narciarzy ,że to od nich samych zależy czy sezon po 17 stycznia 2021 r. wystartuje na nowo. Dbajmy o siebie nawzajem, zasłaniajmy usta i nos , zachowajmy dystans. Mamy na to równo tydzień ,aby udowodnić że jesteśmy w stanie zachowywać się odpowiedzialnie na stoku . Nie pozwólmy pandemii rozwinąć się na nowo. Do zobaczenia na stoku .12 punktów
-
11 punktów
-
11 punktów
-
Nowa Osada- Wisła. Witam. Dzisiaj ponownie odwiedziłem osadę. Zameldowany o 7:50 i dość spora frekwencja. Kupuje karnet na 2 godzinki i na stok. Trasa fajna zmrożona z początku twarda ale trochę nierówna. Narty już nie takie ostre, ale dały radę. Miejscami prześwity brązowych kleksów. A pogoda? Lekko pochmurno/mgliście, zza chmur przebijało się Słońce. Godzina 9 i już było w dolnej części trasy średnio, odsypy, kasza. Pan przy wyciągu stał i pilnował zasłonięcia twarzy. O godzinie 10 zakończyłem nartowanie. Starczy! Śnieg ciężki, mokry, odsypy, sporo gleb. Miejscami prześwitywała trawa. Górna część jeszcze się w miarę trzymała. Apel do niektórych: Skoro chcecie sobie pogadać to stańcie maksymalnie przy samej krawędzi stoku, a nie staniecie w najwęższych miejscach trasy, na samym środku i zadowoleni z życia. To tyle PS @kptdenaturat czy ty czasem dzisiaj nie jeździłeś? Dziękuje za uwagę. Michał11 punktów
-
No i nie wytrzymałem-musiałem zaliczyć wieczorną jazdę. Tym razem Złoty Groń. Na miejscu byłem ok.17.20 Karnet kupiony i szybko na kanapę 😛 Jeszcze maseczka,buff bo strasznie tego pilnują.W Białce dziś blokowali karnety,tym którzy nie mieli założonych masek. Szybka 6 osobowa kanapa i już jestem na górze.W hotelu parking pełny,wszystko działa.Jadę...stok już lekko zdegradowanyMiękko,muldy,cukier i takie tam 🤪 Ale nie narzekam i jeźdźę. Po 2h.przerwa na ...colę 🤣🤣🤣 i na koniec zachciało mi się orczyka 🤣🤣🤣 fajnie było się kilka razy przejechać 👍Koło 20.30 skończyłem dzisiejszą jazdę. Czekam z utęsknieniem na prawdziwy śnieg-może coś spadnie przed 28😎 Pozdrawiam lu5asz8 punktów
-
Istebna-Zagroń Wyjazd 8.00 z BB -4 na termometrze W Wiśle taki widokPowoli temperatura idzie w górę,w Istebnej mglisto ...z rana mało ludzi ,miękko 2h jazdy ...później już kasza i odsypy. Kamperem też można Byłem zobaczyć na Złotym Groniu ale ludzi mnóstwo-może wrócę tam na nocną jazdę. pozdrawiam lu5asz8 punktów
-
8 punktów
-
Co za dzień , totalny fun i🔥. Aż zal za chwile wyjeżdżać . Dziś z racji soboty i rozpoczynających się wakacji świątecznych bardzo dużo narciarzy w ON. Rano na stacji w Wengen wyglądało to tak w wagoniku do Männlichen nie było lepiej, pełny narciarzy. U góry na pierwszy ogień poszła trasa nr 3 najszersza w całym ON Grindelwald-Wengen film kręcony tel.z ręki wiec jakościowo nie za dobrze,aczkolwiek zarys połowy trasy oddaje . IMG_0965.MOV po kilku zjazdach, trafiłem na trasę 13 i następnie do 15 tu jest tez świetna górka dla lubiących muldy Z dolnej stacji kierowałem się już na Jungfrau w stronę Wixi jak widać na zdjęciu zdecydowanie większa kolejka niż w poprzednich dniach z górnej stacji Junfrau jest rewelacyjna trasa chyba 22 i boczna 24 jak dobrze pamietam,tu tez chwile spędziłem na zjazdach totalny 🔥 Gdy dotarłem w końcu do Wixi słońce mocno dawało i tu przydałaby się dziś szersza narta pod butem. Nie było już tak twardo a wręcz przeciwnie, mocno teren rozjechany . Pogoda swoje zrobiła przez ostatnie dni i większa obecność dzisiejszego dnia narciarzy. Bajkowy wyjazd,oby więcej takich, chwilka mi została wiec korzystam póki mogę . pozdrawiam Wyjazd był z narta SL,słyszałem przedwczoraj ze do nauki ciężka narta . Dobry narciarz powiedział ze GS i min.175 byłaby zdecydowanie lepsza do nauki.7 punktów
-
5 punktów
-
Zloty Gron Start kolo 8.20, stok ladnie zrobiony ale widac ze brakuje temperatury bo degradacja szybko postepuje. Ludzi jak na lekarstwo, jazda na biezaco bez kolejek. Po godzinie przerwa na kawke i batonika , bary na dole stoku skromnie zaopatrzone, nawet chyba koncesji na alkohol nie wykupili, no coz takie czasy. Dwie godziny mijaja dosc szybko, jazda gora-dol bez tloku, stok juz bardzo miekki, sporo odsypow wiec konczymy. Milo ze nie bylo zadnych kamieni, sprzet nienaruszony 🙂5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Byłem wczoraj koło południa popatrzeć jak się ścigają w Kluszkowcach - Pucharu Krakowa i Ogólnopolskiego Finału Lig Alpejskich 2020. Naprawdę podziwiam - w tak koszmarnej mgle jaka była na środkowym odcinku to nawet z "młodzieńczymi" oczami musi być ciężko. Po zawodach zjechałem parę razy, tak od góry do polowy stoku to taka "zgaduj zgadula" - widzisz nogami 😉4 punkty
-
Soszów- Wisła Witam, dzisiaj krótka i szybka relacja ze Soszowa. Na wstępnie Pan z obsługi sprawdzał zasłonięcie twarzy u każdego, tak samo Pani na kasie. Niestety pogoda nie była najlepsza, chmury i mgły, ludu nie wiele. Warunki na trasie z początku ok,równo sztruks był, ale dość miękko. minerałów brak. Z minuty na minute robiło się co raz gorzej, pierwsze odsypy, miejscami bardzo miękko. Kolejek do wyciągu brak. Jazda na bieżąco. Było dwóch chojraków - starszych Panów co próbowali oszukać obsługę. Pan przy wyciągu non stop obserwował narciarzy. W końcu skończyło się i jeden z Panów został zawrócony i poproszony o założenie maseczki, a drugi prawdopodobnie skończył nartowanie. Jazda udana, ale bez szaleństw ze względu na warunki. 2 godzinki wystarczyło by sobie spokojnie pojeździć. Dziękuje za uwagę. Michał4 punkty
-
Tak, uważam, że było słuszne. I nie patrzę tu swoim interesem, jako narciarza, bo te ograniczenia powodują, że radość z jazdy jest średnia. Patrzę z punktu widzenia tych stacji, ale i całych miejscowości narciarskich. Rząd zamordował nie tylko stacje, zamordował te miejscowości. Biznes narciarski w Polsce to przeważnie małe firmy, może poza PKL i SMR. Ale z kolei SMR ma pewnie do spłaty potężne kredyty wobec dostawców kapitału. A reszta. Reszta to nie korporacje kalkulujące i biorące na siebie rozmaite ryzyka. Tu się każdy rok walczy o kasę na przeżycie. Jeśli więc ten biznes narciarski DOGADAŁ się z rządem w sprawie kryteriów otwarcia i kryteriów zamykania, miał prawo, wręcz musiał temu rządowi zaufać. Przypominam, że kryteria zamknięcia nie zostały spełnione.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Ale czyjego parcia? Nie polska jedyna ma otwarte stoki. Telefon PAD włożył bym między bajki. Jeśli 3 tygodnie temu rząd powiedział by,że ON nie otwieramy pewno nie było by tej dyskusji.Zrobił jednak inaczej, ustalił z przedstawicielami ON,że stoki będą dzialać.Duże molochy jak i małe rodzinne stacje zainwestowały kupę kasy w naśnieżanie stoków, zatrudniły ludzi do obsługi stacji w sezonie,po czym rząd nagle zamyka im interes. Otwarcie mówi że żadnych rekompensat nie będzie.Czy to jest w porządku ?3 punkty
-
Nie ma to jak długi spacer w dolinie . Rewelacyjna wioska . Mógłbym się tu przeprowadzić . Zdecydowanie, choć jak w każdym miejscu jest coś na minus,to tu pewnie mała ilość dni słonecznych,aczkolwiek cała reszta na plus. Cisza i ten odgłos wodospadów. Bajka Jest dość duży camping w którym jest tez hostel, gdyby ktoś chciał się tu zatrzymać camperem lub coś wynająć . choc zdjęcie tego nie oddaje to po lewej raczej hostelowo, a prawej campingowo-camperowo.3 punkty
-
Trzeci dzień solowej wyprawy bez planu. Noc pięknie przespana mocnym snem,co nie mogę powiedzieć o wcześniejszych dwóch ale to chyba intensywność wczorajszego dnia . Rano super nic nie boli,aż szok. Spodziewałem się zakwasów a tu nic . Elegancja Francja,aczkolwiek lekki ból głowy ze skaczącym ciśnieniem,który towarzyszy mi do teraz . Dlatego około 13.40 stwierdziłem dość na dziś . Pogoda petarda ☀️brak chmurki u góry było około 5 stC wiec stwierdziłem zwiedź dolinę pieszo a przy okazji będziesz miał czas na kupno jakiś upominków dla najbliższych. Doliny za dnia praktycznie nie widziałem jedynie zjeżdżając pociagiem z racji krótkich dni. U góry byłem lekko po 8 . Temperatura -2 stC,niebo ogólnie czysciutkie i znowu twardo aż miło . Zacząłem od górnej stacji Männlichen Jednak dziś z racji piątku i ostatniego dnia szkolnego zdecydowanie najwiecej osób z tych które tu jestem. więcej rodzin z dziećmi , dużo instruktorów szkółek narciarskich . z każda minuta osób przybywało , choć w bocznych trasach nawet przyjemnie,pusto nie powiem, było ok! Na dolnych stacjach bez napięć,wszyscy maseczki ,grzecznie czekali na swoje wejście . Nikt nikogo nie deptał. Gdzieś około 11 dotarłem do stacji Lauberhorn i tam zostałem do końca . Miejsce startowe Lauberhorn Weldcup Pierwszy zakręt w lewo od czerwonej 44 następnie stromo i z prawym zakrętem, tak to wyglada To górny odcinek startowy,dolny można zobaczyć ze zdjęć @Jeeb Dzień choć krótki czasowo to jednak bardzo intensywny. I tu mam pytanie ,z racji wykonywanego treningu szczególnie ślizg lub powiedzmy płaski zjazd chciałem łączyć nogi i czarna magia . Nie daje rady. Mam wrażenie szczególnie na zjazdach ze się przewrócę. Moje nogi zawsze maja miedzy soba powiedzmy rozstaw około 20 cm . Następnie w ślizgu przy lewym skręcie w stromych fragmentach dociskam piętę prawej nogi do zewnątrz i dziób narty prawie najeżdża na lewa , a w prawym skręcie czasem na stromych prostuje lewa nogę w kolanie i dociskam . Jakieś rady ? Wiem, ze pytanie banalne i odp,instruktor by się przydał lub dobry narciarz ale jestem solo i został mi jeden dzień który chce spędzić intensywnie. A dla tych co lubią polatać tez miejsca dużo stacja Kleine Scheidegg Wengen do którego ponownie wróciłem trasa 37 nast 36 ...dla najmłodszych pociech w centrum Wengen tez coś jest, obok również całkiem spore lodowisko. Stacja w Wengen Pozdrawiam3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Wyjdź czasem z domu. Myślenice na 2/3 trasy są takie, jak praktycznie przez cały zeszły sezon. W zeszłym sezonie otworzyli 10 stycznia, a w lutym mieli bodajże trzy (!) przerwy, bo było za ciepło. Jak będą mogli ruszyć 17-ego stycznia, to mają szansę na lepszy sezon niż rok temu.2 punkty
-
Nie ograniczyli liczby sprzedawanych karnetów, na bezmyślność nie ma prostego lekarstwa.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie i młodzieży. Trzymajcie się solidnie. Ciąża to nie choroba - sprawdzone. Pozdrowienia2 punkty
-
Akurat szukałam tego tematu i pozwolę podzielić się moim doświadczeniem, bo jestem instruktorką narciarstwa. Mój lekarz prowadzący ciążę od samego początku nie zalecał nawet jazdy na rowerze, bo łatwiej o upadek niż idąc pieszo (!), więc nawet go nie informowałam o moich planach narciarskich. W tym sezonie miałam mieć 2 wyjazdy z grupami w listopadzie - jeden Solden, drugi Maso Corto, odpowiednio 18 i 19 tc i zamierzałam jechać. Niestety zostały odwołane z wiadomych przyczyn. Teraz, 23 tc (koniec 5 miesiąca) byłam tydzień w Białce z grupą dzieci, szkolenie 4-5 godzin dziennie i nie mogę powiedzieć, żebym jakkolwiek źle się czuła. Owszem ciężko było dopinać klamry schylając się do butów. Teraz na pewno nie pojechałabym w Alpy, żeby nie narażać się na zmiany ciśnienia w gondolkach. Tu muszę nadmienić, że od 10 lat biegam po górach, także długodystansowe ultra, wspinam się, jeżdżę MTB i cały rok spędzam na dworze, bo taką mam pracę. Owszem trochę się obawiałam, bo nigdzie nie mogłam znaleźć wypowiedzi kobiet, które jeździły na nartach w ciąży (nie mówię tu o doświadczeniach z pierwszych 3 miesięcy). Więc to co mogłabym doradzić innym kobietom to żeby słuchać swojego organizmu, bo każdy jest inny i ma inne możliwości.2 punkty
-
https://dorzeczy.pl/swiat/165180/prezes-pfizera-nie-przyjal-jeszcze-wlasnej-szczepionki-nie-chce-wpychac-sie-do-kolejki.html Ludzki pan :). Dyrektor generalny firmy Pfizer jak dotąd nie zaszczepił się produktem swojej firmy. Albert Bourla stwierdził, że on oraz zarząd firmy, nie będą "wpychać się do kolejki" oczekujących na zaszczepienie. Rząd Stanów Zjednoczonych stoi bowiem przed ogromnym zadaniem logistycznym, aby w pierwszej kolejności podać szczepionkę lekarzom i innym osobom pracującym w systemie opieki zdrowotnej. Bourla dodał także, że ma 59 lat i jest w stosunkowo dobrym stanie zdrowia, dlatego też jego zdaniem nie jest do końca odpowiednie, aby otrzymał szczepionkę przed innymi osobami, które potrzebują jej bardziej.2 punkty
-
Moja relacja z inauguracji i skromny komentarz do sytuacji ze stacjami: piątek, 18 grudnia 2020 Relacja z inauguracji 10-dniowego sezonu. Rząd osiągnął swój cel: budzi strach! Nie da się uciec od polityki włażącej butami w życie ludzi lubiących ruch i sport. Rząd postanowił (moim zdaniem bezprawnie) nas pozamykać w domach i wychować. Stał się naszą panią w przedszkolu, która grzecznym dzieciom da lizaka, a niegrzecznych pośle do kąta. Stacje narciarskie zrzeszone w stowarzyszeniu PSNiT popełniły błąd przedszkolaka biznesowego. Postanowiły zaufać drugiej stronie i uznały, że się dogadały. Zaczęły się też stosować zarówno do potrzebnych, jak i do kretyńskich ograniczeń. No i zostały zrobione w - hmmm - wała. Nie da się jednak ukryć, że swymi absolutnie nieprzewidywalnymi decyzjami (choć ja spodziewałem jakichś restrykcji na narodzie, który ... nie chce się szczepić już zamówioną szczepionką) rząd osiągnął przynajmniej jeden cel: ludzie się go boją, a już w szczególności się go boją jacykolwiek przedsiębiorcy. Nie wiadomo kogo, nie wiadomo pod jakim pretekstem i nie wiadomo kiedy rząd jeszcze pozamyka. Trzeba też przyznać, że konferencje premiera i ministra zdrowia budzą niekłamane zainteresowanie. Jak długo demokracja [Demokracja? To zwykła komuna!] żyje w Polsce, żadna konferencja premiera, już nie mówię jakiegokolwiek ministra, nie budziła takiego zainteresowania. Naród te konferencje ogląda z wypiekami na twarzy (głównie ze złości, ale co z tego) i niezwykłą uwagą. Czasem analizowane jest nawet każde słowo. W tej parodystycznej rzeczywistości pojechałem rano na inaugurację sezonu (10-dniowego w tym roku) narciarskiego w ... stolicy polskiego narciarstwa. Jak było? Po pierwsze nie sprawdziła się prognoza pogody. Miało być lekko mroźno i słonecznie, było mglisto i na pewno powyżej zera stopni wg skali Celsjusza. Ludzi było ... umiarkowanie dużo, jak na ten dziwny sezon. Już o godzinie 8:00 rano parking nr 1 był prawie pełen. Przed wejściem do gondoli pojawiły się znane mi już z Wisły zawijasy z plastikowych płotków. Ponadto są ograniczenia dotyczące ilości ludzi wjeżdżających gondolami. Jakby ktoś nie chciał ich przestrzegać, to ok. godz. 11:00 na stok przyjechali ... tajniacy z MO. Przyjechali co prawda milicyjnym samochodem (całkiem fajny pickup), ale przebrali się w cywilne ciuchy narciarskie. Co tam się działo później, wolałem nie sprawdzać. Za porucznika Borewicza MO przynajmniej ścigała przestępców, teraz poluje na ludzi, którzy zdejmą maskę do wypicia piwa. Ale dzięki ograniczeniom gondola przynajmniej jechała wreszcie ... szybko. To niebywałe w tej lokalizacji, gdzie jakiś kije w kąt menedżer zalecał zmniejszanie prędkości tak, aby nowoczesne wyciągi jeździły wolniej niż te stare czterdziestoletnie orczyki. A na Hali Skrzyczeńskiej powitał narciarzy tradycyjny kamieniołom po wyjściu i beznadziejna widoczność. Na szczęście kolej na Zbójnicką Kopę ruszyła od rana. Więcej: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2020/12/relacja-z-inauguracji-10-dniowego.html Maciek2 punkty
-
Wygląda na to, że w Austrii nie pojeździmy do 24 stycznia. Kanclerz Kurz potwierdził nowy lockdown od 26 grudnia do 17 stycznia. Ostatnie 3 dni to ponowne masowe testy ludności, tym razem w zasadzie obowiązkowe - kto się nie zgłosi, musi siedzieć o tydzień dłużej w lockdownie oraz nosić maskę FFP2. Potem ma się rozpocząć masowy program szczepień i stopniowe luzowanie obostrzeń. Jestem prawie pewna, że do tego czasu nie ruszą usługi noclegowe, a jeśli od 25.01 uruchomią bazę hotelową, to też zapewne będzie wymagany test albo świadectwo szczepienia od gości. Kwestię otwarcia ośrodków narciarskich mają rozstrzygnąć poszczególne kraje związkowe we własnym zakresie, o ile spełnią pewne wymagania ustalone przez rząd. W gondolach obowiązkowe ma być noszenie maseczki FFP2. https://orf.at/#/stories/3194334/ https://orf.at/stories/3194311/2 punkty
-
2 punkty
-
W każdym bądż razie trzeba sprawdzić przed wyjazdem stronę danego kantonu - bo już w pięciu kantonach zamknięto ośrodki narciarskie, a trzy kolejne się zastanawiają. W tym artykule jest mapka poglądowa, gdzie jeszcze są czynne.1 punkt
-
Moja Dama z panem Kubą testowali dzisiaj ten Groń. Z nowości-to pojawił się busik 10 osobowy. Można sobie usiąść. Stok bd. Na górze jeszcze trawa i kupki śniegu. Postanowiłem jutro przestać się gniewać na Praciaki. Jeździło w środku dnia niewiele osób. Zamiast osiemdziesięciu kilku km do Jurgowa mam pólgodzinnki autkiem. I zaraz się zabieram do ćwiczeń. Taki jestem ambitny. Jak nie mam celu na dany dzień, to po co jechać na narty. No-świeże powietrze, drzewa oszronione, gimnastyka ciała to się liczy. Ale tak tylko zjeżdżać? Zjeżdżać, by liczyć liczbę zjazdów, kilometry po wężykach, różnę poziomów w metrach, kilometrach. To mi jest nie potrzebne. Mam swoje pułapy, po których jestem odpowiednio zmęczony i mam odpowiedni poziom "radości mięśniowej". Ale ta wieczna ambicja. Nie da się coś poprawić! Iluzja u gościa, który powinien być super zadowolony, że jeszcze stoi na nartach. A jak jedzie, to nie widać w jego oczach przerażenia. Muszę więc mieć wyzwanie. Przygotowałem się teoretycznie. Przeglądnąłem po raz wtóry moje ulubione filmiki z sieci. Przyjrzałem się dokładnie, klatka po klatce moim ostanim wyczynom w Jurgowie. Wszystko jest Ok! Przy czym porównuję się do znanych postaci na YT. Ale jedna rzecz, zresztą od dawna, spędza mi sen z powiek. Jak patrzę na inicjację swojego skrętu, to moment później(wtedy gdy narty są skierowane dokładnie linii spadku stoku), moje narty są na krawędziach. Ale ten kąt jaki ich płaszczyzna tworzy ze śniegiem jest rzędu 30 st. Nie popelniam dużego błędu w ocenie, ponieważ jestem doświadczony majsterkowicz. To za mało. Jeszcze piętnaście, dwadzieścia stopni by się przydało. I jak to zrobić.? Wiem ta szybkość, ten promień, te zależności, ta sila odśrodkowa. Wiem ten facet z YT. to "mój" wnuk. Wszystko to wiem. Ale zawsze na stoku, gdy mam na względzie ten kąt jw. to zawsze liczę na cud. Pcham te kolana do środka skrętu. Dzisiaj poprawić się o kilka stopni to już sukces. Następnym razem znów o stopień, czy dwa. I tak się bawię od lat. I zawsze mam cel na dany dzień(nie zawsze taki sam sam). To jest dla mnie kwintesencja nart, szczególnie, gdy jestem po raz setny na tym samym stoku. Zagronie1 punkt







