Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.04.2021 w Odpowiedzi
-
Miała to być trywialna rundka "dookoła komina", na poprawienie metabolizmu po świątecznych kulinarnych ekscesach. Wyjechałam dziś pod wieczór, taki sobie przedwiosenny wypad ... Biały rower - to jakiś omen? sypie ... , niestety centralnie w twarz, przydały by się jakieś gogle ... Nie tylko ja jestem zaskoczona Za chwilę słyszę donośne, niezadowolone chrumkanie - to stado dzików. Niestety - smartfon właśnie zamarzł i gdy udaje mi się go reanimować, dziki są już czarnymi plamkami w oddali, więc ze zdjęcia nici. Bałwan w wersji damskiej. Chyba powinnam była iść na narty, a nie na rower - kto by się spodziewał . Pozdrawiam serdecznie5 punktów
-
4 punkty
-
Nie jest tak daleko syn studiuje na Jagiellonce to czasami go odwiedzamy bez korków i przy normalnej jeździe to są 4 godziny. W tym roku przez pandemie i zamknięte stoki wielu znajomych zjazdowców spróbowało biegówek i są zachwyceni nawet niektórzy pokupowali już sprzęt. W tym roku w sezonie już o 11.00 brakowało miejsc na parkingach trochę ratował sytuacje pociąg. Ja łącze zjazdówki z biegówkami za namową żony już od 20 lat rano w sobotę niedzielę zjazdowe 4 godz. przerwa obiadowa i po południu biegówki. Po pracy w tygodniu wyciągi są już pozamykane a na biegówki można nawet do wieczora z czołówką. Jakuszyce to specyficzny klimat niema śniegu po Polskiej później znika po Czeskiej a tam zawsze jest. Dzisiaj o 16.00 było -5 i padał śnieg i było zrobionych około 50 km tras. Znajomym z Jeleniej pokazywałem ile jest śnieg w Jakuszycach wbiłem jeden kijek do ziemi one mają 145 cm tak że śniegu jest około 70 cm4 punkty
-
Dzisiaj dostałem email od austriackiej firmy z rynku hotelowego, w którym jest napisane, że hotele mają być otwarte na sezon letni od 30 maja do 31 października4 punkty
-
Dobra, nie ma co się już przepychać, RB już są... czekajcie, muszę przykręcić ten hamulec... 🤪😉 Kupujesz rolki, a za oknem śnieg...3 punkty
-
3 punkty
-
Trudno się nie uśmiechnąć pełną gębą, wspaniale poprawiłaś mi humor!!! Gratuluję zaparcia i dystansu do siebie. Pozdro Wiesiek3 punkty
-
Dyskusji stricte narciarskich było tam bardzo dużo. Poza narciarskich też. Jednak zawartość merytoryczna była ogromna. Może dlatego, że jest po sezonie, ale tutaj niewiele się dzieje pod względem dyskusji o nartach. Zalogowany jestem na SO od kilku lat, wystarczało mi jednak jedno forum, głównie też dlatego, że łatwiej było obsługiwać na telefonie (Tapatalk). Adam, fajnie że korzystasz z różnych informacji, to trochę tak jak czytanie forum pacjenckiego przez lekarza, pokazuje inną perspektywę.3 punkty
-
To się staje nudne w Jakuszycach cały czas pada śnieg i zamiast po pracy jeździć po trasach rowerami musimy dalej spacerować na biegówkach (choć to jest przy takich warunkach śniegowych bardzo przyjemne). Krajobraz jest raczej styczniowy czy lutowy ale nie kwietniowy. Kilka fotek z dzisiejszego popołudniowego. To jest Screenshot trasy, którą przebiegliśmy w pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych do poprzednim mojego wpisu.3 punkty
-
Moim zdaniem dwa rozwiązania: 1. narty śladówki z krawędzią, buty typu backcountry i technika telemark jakieś porównanie kilku wiązań BC 2. wąskie narty skiturowe (+ foka) lub narty backcountry z łuską, wiązania Silvretta, buty backcountry jednakże wiązania Silvretta są dość awaryjne i mają szynę, którą musisz ciągnąć do góry but musi mieć ranty pasujące do wiązania2 punkty
-
Jeśli Morawski ,,pozwoli,, w czerwcu pozwiedzam Istrie szosą .Mam nadzieje,że wyjazd wypali.Jest tam trochę górek,jazda blisko morza itp.Oczywiście zdam relacje co i jak2 punkty
-
2 punkty
-
Sprawdza i na stronie https://www.facebook.com/biegpiastow (bo strona główna padła jak spaliła się serwerownia we Francji) i na mapkach https://www.bilestopy.cz też czasami na grupie https://www.facebook.com/groups/487731301994615 i od znajomych. Dzisiaj dalej pada śnieg możliwe, że popołudniu coś pobiegamy. Ciekawa strona fb o budowie ośrodka biegów narciarskich i biathlonu na Jakuszycach https://www.facebook.com/polanajakuszycka .2 punkty
-
Jak skaczesz, to miękki but będzie bez sensu. Raz miałam Rocesy fitnessowe, nawet ok sam but, ale brakowało mu sztywności w stawie skokowym. Za to do jeżdżenia po alejkach w parku super się nadawał. Od czasu awarii kręgosłupa nie robię większych ekscesów poza w płynną jazdą przed siebie, za to wymieniłam koła na 3 duże bo mi się podobały 😀2 punkty
-
Osobiście nie mam nic przeciwko nartom SL, GS. Sam ich używam (kiedyś nawet często) ale praktycznie prawie tylko - na treningach (zawsze) lub zawodach (przeważnie), choć kilka razy startowałem na nartach AM lub nieco węższych z zadawalającymi mnie wynikami. Raz zdarzyło mi się zabrać komórki GS na Szrenicę. Jednak z powodu wiatru zawody odwołano (chyba było to 3 lata temu), żal mi się zrobiło przejechanych kilometrów i postanowiłem wdrapać się na Szrenicę z buta. Warunki śniegowe były niezłe i zaliczyłem freeridowy zjazd ze ścianki na GS-ach, oczywiście narty dały radę i ja również z nich nie wypadłem. Na co dzień lubię narty "cywilne" i w zupełności mi takie wystarczają. Natomiast prawie zawsze przywiązuję wagę do jakości jazdy i staram się ciągle doskonalić. Liczenie zjazdów, kilometrów nie ma kompletnie znaczenia. Kiedyś zapamiętałem uwagę jednej z trenerek, lepiej dobrze technicznie wykonać 2, 3 czy 4 skręty, zaliczyć glebę lub wypaść z bramek niż katować się cały dzień, ukończyć bezbarwnie, słabo technicznie wszystkie przejazdy. Nie rozumiem dlaczego wszyscy narciarze muszą jeździć na GS lub SL. O wiele ważniejsza jest koncentracja na technice jazdy. Tylko sportowe narty - kojarzą mi się z moim podejściem do picia alkoholu, piję tylko w 2 wypadkach - gdy jest zagrycha lub gdy jej nie ma. Podsumowując, każda narta z wyższej półki nadaje się do jazdy, nie tylko narty sportowe... a o alkoholu już zapomniałem2 punkty
-
Szczyrk skiturowo 05.04.2021 Start parking gondola - Małe Skrzyczne - zjazd Solisko - Golgotą na Malinów - Malinowska Skała - Skrzyczne 21,5 km i prawie 2 tyś w górę. Było wszystko, rano beton, solidny wiatr, podchodzenie zakosami, zjazd z zeskokami, do tego cały czas słonce i temperatura poniżej zera. Słowem pięknie Wiało mocno, a to akurat lubię nie chodziła gondola ani górne krzesła na Skrzyczne. Male Skrzyczne Pierwszy zjazd beton poniżej Hali. Solisko Golgotą zakosami Las przed Malinowską Skałą Malinowska Skała Skrzyczne Niespodzianka, sztruks na Fis Fis musi poczekać Kaskada ścianka, tu można poćwiczyć obskoki. Fis Grzebień Prywatny sztruks Doliny- można zjechać do Piekiełka - na wysokości Hiltona Prawie koniec, jeszcze tylko podejście na parking przy gondoli. Mapa Wesołego Alleluja.2 punkty
-
Dzięki,nie znalazłem tego,a szukałem slalomki Atomica FiS,cena faktycznie extra...A wiązania do tej płyty pasują i Atomic,i Marker,a można dostać używane w extra cenie...1 punkt
-
1 punkt
-
... przepraszam ale trudno o inny komentarz. @Małgorzata- dopisz jeszcze czy kijki mają iść do kompletu i czy z gardą. A jak tak to kolor - sprawa istotna. Różowe ponoć obecnie nie jedzie. M.1 punkt
-
To tylko tak "groźnie" brzmi; na tych juniorach jeżdżą często chłopcy nastolatki, którzy tak walą w tyki, że szkoda gadać. Narta jest trochę mniej sztywna niż FIS SL i co za tym idzie może trochę gorzej trzymać na lodzie, ale jest sztywna i generalnie nie skreślałbym jej tylko z uwagi na to, że to junior, zwłaszcza przy Twoich parametrach. Jak zamawiasz przez klub, to taka narta z wiązaniem jest do ogarnięcia w cenie typu 1200 PLN za komplet. Z kolei jeżeli koniecznie szukasz FIS SL i masz możliwość zakupu nart przez klub, to skiracecenter ma wyprzedaż damskich FIS SL (dł. 157) Salomona i Atomica z poprzednich sezonów: https://skiracecenter.pl/img/cms/racing/2021/Wyprzedaz_racing_hq.pdf Cena nart nie zawiera ceny wiązań - 650 PLN.1 punkt
-
Ożesz ty, tyle dobra na wyciągnięcie ręki 😀 Szkoda że się nie zdecydowałem na spróbowanie biegówek - było blisko, ale ostatecznie wybrałem skitury. Pozostaje mi czekać aż śniegi stopnieją i rowerowo zawitam na te trasy. Ale jak widać w okolicach weekendu majowego śniegu jeszcze sporo może zalegać. Tymczasem w "płaskopolsce" warunki na rower już przyzwoite.1 punkt
-
"Miękki but" w mojej nomenklaturze nie oznacza fitnesowych skarpetek tylko but bez sztywnej plastikowej skorupy - np. maratonki (wysokie) i wariancje na ich temat, np Arise, E3, R6 czy sebowskie Marathon. W ramach ciekawostki - sporadycznie lecz coraz częściej w SL (inline alpine) sięga się bo buty o rodowodzie z szybkich. Pozdrawiam, Marek1 punkt
-
Może ktoś jeszcze coś poda. Ludzie bez przerwy coś kombinują. Ja jestem ciekaw różnych rozwiązań. Taka prosta ciekawość. Jestem też przeciwnikiem kategorycznych stwierdzeń(może z racji zawodu). Nie da się! Teraz się nie da, ale ktoś wymyśli i się da! Był taki dawniej "kawał", wśród kolegów w biurze, odnośnie pewnych rozwiązań projektowych. Jak to się nie da? Nie da się jedynie rozłożyć parasola w d...1 punkt
-
1 punkt
-
Nie ma lekkiego backcountry (w wadze porównywalnej z biegówkami) z funkcją: "zablokuję sobie na chwilę piętę". Nie ma bardzo lekkiego sprzętu z blokowaniem pięty. Zapomnij o czymś takim. Blokowanie pięty oznacza: wiązania z wypinaniem przy upadku (bezpieczeństwo!), buty ze sztywną skorupą (przekaz sterowania noga-narta, bezpieczeństwo). To nie jest przypadek że ludzie którzy używali wcześniej silvretty, z czasem przeszli na wiązania pinowe (współczesne zestawy skiturowe). Masz taki wybór: backcountry bez blokowania pięty, miękki but backcountry silvretta z miękkim butem backcountry (z funkcją blokowania pięty) zestaw skiturowy, but ze sztywną skorupą - i żeby było jak najlżej to zestaw race-owy Nie ma innych rozwiązań, prawdopodobnie. Ale może ktoś jeszcze coś zapoda 🙂1 punkt
-
1 punkt
-
A ja, w pewnym sensie, natknąłem się na taki problem. Mam biegówki Kneissla, Stare z łuzką. Do tego bardzo stare buty biegowe z Krosna. Skórzane. Kijki biegowe. Czyli sprzęt dla początkujących biegowych amatorów. Korzystałem z tego dawniej, na początku zimy w Koninkach. Jak spadło nieco śniegu, czy nawiało na jakąś drogę, robiłem sobie ślad i godzinkę dziennie spacerowałem. Takie wstępne wejście w sezon. Przy okazji okazywało się, że minimalny zjazd, czy skręcanie przestępowaniem, to nie taka prosta sprawa, jak ktoś nie jeździł na nartach zjazdowych. Równowaga jest ekstremalnie chwiejna. Na wiosnę, gdy sezon się kończył używałem tych nart do "rozciągnięcia" mięśni. Na zjazdówkach wszystkie są "spięte", "skurczone" . Więc biegówki są idealne na rozciągnięcie tego wszystkiego. Z Tobołowa w Koninkach robiłem tury na Turbacz, obchodząc Obidowiec od strony Starych Wierchów. Przy okazji stwierdziłem ,że biegówkach człowiek się błyskawicznie rozgrzewa i bardzo poci. Co skutkuje, że trzeba mieć coś zapasowego w plecaku, oprócz napojów i czegoś do przegryzki. Idąc na Turbacz, mogłem się w schronisku bezpiecznie przebrać w suche ciuchy. Powrót był w dół, więc problem potu i przeziębienia nie byl tak dokuczliwy. Trasy nikt nie przygotowywał. Była czasem wydeptana scieżka, czy ślady nart. Zjazd nie był dla mnie problemem, z powodu niezłej jazdy na nartach zjazdowych. Zjeżdżałem nawet w stromym lesie(z Obidowca). W skos stoku, czasem udało się zrobić mały pług. Nawet po stoku narciarskim. Gdy był gładki to wychodziło coś w rodzaju skrętu równoległego. Ale o co mi chodzi? O takie spacery po lesie. Leśnymi drogami. Po lesie na pagórkach, gdy trzeba zjechać i podejść. Po dróżkach, gdy jest śnieg nie przetarty. Dwadzieścia, trzydzieści cm. Gdy nie zawsze jest puszysty. I jaki sprzęt? Lekki, prosty i niezbyt drogi. To nie bedą duże wyprawy. Czasem pięć, dziesięć km. Biegówki wymagają przygotowanego terenu. Radziłem sobie z tym, ponieważ dobrze zjeżdżam. Sprzęt ski turowy jest w takim terenie za "ciężki". Za wolny. Za drogi. Nie znam go, więc może jest coś odpowiedniego. Narty szersze i krótsze. Ale posuwanie się na nich, jak na biegówkach(wypad do przodu). But elastyczny, ale jakoś nieco usztywniający nogę w kostce, dla zjazdu. Wiązanie jest może najprostrze. Mechanika taka, że ruch nogi do przodu, jak w biegówkach. Do zjazdu, but zablokowany w wiązaniu. No i jeszcze jedna rzecz. Metalowe krawędzie nart. Czasami drogi są z twardym śniegiem. Podobno jest coś takiego? W USA. I czy wymagam zbyt wiele. PS. Coś sobie przypomniałem. Jak były zawody skiturowców ze startem i metą na Mosornym, to mieli może zbliżony sprzęt, w swojej charakterystyce, do moich wymagań. Musieli biec szybko i szybko zjeżdżać. A waga też bardzo się liczy. Tylko pewnie ekstremalnie drogi?1 punkt
-
Ja raz zalozylem rolki fitnesowe siostry. Ten raz mi wystarczy. Zerowe trzymanie i kontrola. Cos jak jazda po stoku na biegowkach. Sam jezdze w slalomowych poweslide S4. But z wlokna szklanego bez botka wewnetrznego (super sztywne i ciasne). Komfort jest sredni ale to taki rolkowy odpowiednik SL FIS. Bardzo polecam. Na dystans tez idzie wytrzymac. Zrobilem kiedys 30km.1 punkt
-
1 punkt
-
Tyle razy już przekładano daty, że uwierzę dopiero, jak zobaczę.1 punkt
-
1 punkt
-
Był taki post na KN kiedy wspomniałeś o temacie "Smoleńsk", który był akurat na topie na skiforum, ale nie umiem tego teraz znaleźć.1 punkt
-
Najpierw przeszkadzały kolarki i chodzi o jazdę w dół. Potem zaczęły przeszkadzać ci Ędurowcy. Tam cześć mieszkańców to chorzy psychicznie ludzie. Są opowieści o gonieniu z różnego rodzaju przedmiotami, wyzwiski i tak dalej. Problemem jest raczej policja, która jest na usługach tych ludzi. Z enduro jest taki problem, że rowery lekkie nie są a podjazd bardzo stromy więc max co tam się wyciska pod górę to tempo spacerowe. Ale jak stoi policja to trzeba iść z buta. Chory kraj...1 punkt
-
1 punkt
-
Nie mysle nad bananem bo kompletnie nie jeżdżę kubeczków Tylko jazda miejska i czasem tak sobie pośmigać po okolicy gdzie mam BARDZO dużo idealnego asfaltu i fajne górki w Parku Śląskim. Nigdy, przenigdy nie myślałem o czymś takim jak double-push. Jazda po mieście i mocno rekreacyjna, nie potrzebuje tak mocnego odbicia. Tak widzę, że trochę rozbijamy się o to co w tematach narciarskich z Mitkiem. Mamy podobny sprzęt ale uprawniamy dwa rózne sporty Szczerze, nigdy nie miałem miękkiego buta... patrząc na to jak po roku użytkowania wygląda twardy... zawsze się bałem że miękki będzie w strzępach. Godzina katowania schodów (bez grindów a same skoki) równa się jakiejś ilości wywrotek, jazda po miescie i obtarcia czy uderzenia robią swoje na bucie. Ale może pora spróbować? Namówiłeś mnie chyba1 punkt
-
Na Tuxie w listopadzie bywają zawody. Slalom Telemark. Nie chcę pisać co myślę na temat tego wynalazku ale zupę je się łyżka a nie widelcem.1 punkt
-
1 punkt
-
Dobry wybór. Sztywny, dopasowany but i kółka 4x80 to absolutny standard. Nic nie wymieniaj, tylko jeździj. Nada się to do ćwiczenia kondycji (dystans), innline alpine, tricków slalomowych, jazdy w skateparku, hokeja, jazdy miejskiej i wielu innych. Jak pójdziesz w specjalizację, to będzie już dużo słabiej z uniwersalnością. Polecam Ci też wybrać się na Rollcamp. (Nauka jazdy w skateparku dla dorosłych, w tym od zera). https://www.youtube.com/watch?v=Vs77EXtAwfw Jak ogarniesz nawet te prostsze rampy, to na nartach z automatu jesteś level wyżej.1 punkt
-
1 punkt
-
Albowiem jak rzekł dawno temu mistrz: jeśli nie możesz być supermanem to po prostu bądź sobą.1 punkt
-
Obie panie jeździły w ostatnim czasie na nartach 88, butów przyznaję nie spradzałem. Jednak i tu doszukałbym się podobieństwa. I Julia i Tina były swego czasu ambasadorkami jednej i tej samej marki obuwia narciarskiego. Pierwsza promowała Lange Julia, natomiast Tina godnie ją zastąpiła. Nawiasem mówiac, w tych reklamach były dziewczyny dalekie od strojów uznawanych za alpejskie, rzekłbym nawet, że były zdecydowanie bliżej w wymowie do kalendarza Pirelli. Nie jest to jednak krytyka pań, bo i ja osobiście nie zawsze na nartach spędzałem czas w stoju godnym alpejczyka do czego się z przykrością przyznaje... np. Pitztal lub Obergurgl... Z tych pań przyznaję, że zdecydownie bardziej kibicowałem Tinie (pod każdym względem), ale Julię podziwiam za charakter i sposób bycia, który mi bardzo przypomina damską wersję Bode Millera. A biografię Bode miałem okazję przeczytać dzięki naszemu @JC który kiedyś ufundował jako jedną z nagród (plus koszulka Skionline) w konkursie liga typerów PŚ. A ja przez tą ligę zapisałem się do forum narciarskiego i historia zatoczyła koło (dla mnie)... Pozdrawiam serdecznie i przepraszam za wprowadzenie w błąd kolegów, Tina wydawała mi się oczywistością...1 punkt
-
Tak się zastanawiałem czy zabrać głos w tej dyskusji - w kontekście SF. Tytułem wstępu jestem monogamistą i kiedy - no nawet nie szukałem - trafiłem na coś takiego jak SF po prostu się zalogowałem. SF wypełniło całkowicie moje zapotrzebowanie na pobieranie wiedzy teoretycznej dla potrzeb wykonywanego zawodu, zwłaszcza rozmowy z "senior-em", "mitek-iem", "wort-em", "ferraenzo" i wieloma innymi użytkownikami. Uzyskałem nieocenioną pomoc która bezpośrednio wpłynęła na poziom mojego nauczania. Kiedy i gdzie na SF popełniłem błąd - błąd polegał na tym iż 1. uzewnętrzniałem się emocjonalnie w tematach poza narciarskich 2. Podejmowałem dyskusję w tematach społeczno - politycznych. Czy tęsknię za SF - tak - proszę nie odbierajcie tego jako krytyka SO - poziom dyskusji narciarskich był wg. mnie bardzo wysoki. Czy wrócę na SF - pewnie tak ale widząc zapotrzebowanie na "dobre" porady myślę że SO pozostanie w moim kręgu zainteresowań. Na koniec z góralsko hanysowskim pozdrowieniem, fotka z dzisiejszego poranka :1 punkt
-
Na to jakaś nadzieja na czerwiec jest, choć na pewno będzie to zależeć od tempa szczepień, dynamiki zachorowań itd. itd. Na razie Austriackie restrykcje obowiązują także osoby, które Covid przeszły lub te które zostały już zaszczepione (tu jako powód podawane jest to, że nie jest jasne, czy osoba zaszczepiona równocześnie nie może być nosicielem wirusa, czy tylko po prostu jest sama z siebie ewentualnie na wirusa odporna).1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj przed śniadaniem Wielkanocnym postanowiliśmy pospacerować po Jakuszycach. Warunki po wczorajszych opadach śniegu znacznie się poprawiły i są bardzo dobre jak to by był środek zimy a nie początek kwietnia. Trasy super przygotowane (Bieg Piastów podaje 50 km) myśmy przebiegli 22 km. Rano ludzi niewiele jak już wracaliśmy robiło się ich coraz więcej. Parę fotek z dzisiejszego wypadu.1 punkt
-
Łza się w oku kręci,gdy spojrzę na świat sprzed dokładnie 4 lat,o czym mi właśnie przypomniał FB... Val Gardena 2017,Gardenissima Na zdjęciach czeska koleżanka z Girardellim i siostrami Birkner... A pan na zdjęciu to Kasete Naufahu Skeen,dzień wcześnie wędrując z plecakiem zaszedł na podwórze tam,gdzie mieszkałem,ukłonił się i usiadł na ławce.Ze względu na aparycję dobrze go zapamiętałem,a nazajutrz spotkałem na stoku.Startował w grupie Atleti Nationali,co mnie nieco zdziwiło.Okazało się,że to reprezentant Tonga na Mistrzostwach Świata w St.Moritz,więc automatycznie tak go przydzielono.Bardzo miły pan,niestety nie skończył...1 punkt
-
Jak to z definicjami bywa. Jedne są bardziej trafne, inne mniej. Definicja Piotrka wprowadza pojęcie skrętu ciętego, jako definicję "carving`u". Ale co to jest "skręt cięty"? Jak zdefiniować to pojęcie? Słowo "carving"(spolszczone -karwing) jest znane w języku angielskim od nie pamiętnych czasów. Pochodzi od czasownika "carve". Mój "English Lexikon" podaje pięć przykładów zastosowania tego słowa. Pierwszy(główny) to "sculpt"(rzeźbić). Ale także "wycinać" swoje nazwisko(na ławce w parku). "Ciąć"(kiełbasę) na plasterki. "Zaznaczyć" się w historii czegoś. "Przecinać"(droga przecina plac). Miałem fajne nartki. Czarne. Z hurtowni Bachledy w Krakowie. Dynamic VR 27, 2 m. Przeznaczone dla instruktorów, swego czasu. Na gładkim, średnio, nachylonym stoku zostawiały, przy jeździe w skok stoku, dwie długie, równoległe linie, oddalone od siebie 20 cm. Jak postarałem się wychylić jeszcze bardziej kolana do stoku, a tors przeciwnie, to jak stok był szeroki, to te linie nie były proste tylko nieco łukowe. Narty kierowały się pod stok. Teraz mam "karwingi". Te wogóle nie chcą "wycinać" linii prostych. Zmuszanie ich do takiej jazdy to mordęga. Te odrazu same zakręcają. Kolanami mogę im ułatwić skręt o mniejszym promieniu. Gdy się zaczęły pojawiać takie narty, co nie chciały jechać prosto szusem, lub w skos stoku. Tylko zakręcać. I zostawiać na ładnie ubitym i wygładzonym przez ratrak stoku. Te dwie łukowe linie. To należało coś zrobić. Ten typ narty, ten typ skrętu. Łatwiejszego na tym gładkim, niż na moich VR 27. Jakoś nazwać. Zdefiniować skręt. I wybrał ktoś pierwszy(napewno) słowo "carving". Mogło być inne, w innym języku. Ale angielski to świat! I tak to się przyjęło. Co ciekawe słowo "carve" nie jest używane, jako krawędź czegokolwiek. "Krawędź" w języku angielskim można sobie poszukać w słowniku. A u nas, w naszym języku, jeździmy karwingiem, albo na krawędzi. Na krawędzi też jeździłem na VR 27. Jeżdżąc karwingiem znaczy, że coś wycinamy. Najbliższe będą esy-floresy na ławce w parku scyzorykiem. Wycinamy esy-floresy na idealnej, ubitej powierzchni śniegu(najlepiej widoczne). Ale takie esy-floresy udawały mi się na VR 27. Ale teraz na komórce SL mi łatwiej. Nie są jednak takie ładne, jak te na YT. Ciagle się staram. Oglądam często slalomy PŚ w TV. Ulubiony komentator- Szafrański. Jeżdził chłop w tym towarzystwie. Ten nigdy nie mówi o karwingu. Tylko za mało krawędzi, za dużo krawędzi. To w końcu, co to jest ten karwing?1 punkt
-
Dzisiaj opublikowano szczegóły oferty Magic Pass na sezon 21/22. Cena pozostała bez zmian - 399 CHF przy zakupie do 12 kwietnia. https://www.magicpass.ch/en/1 punkt
-
To ja bym kupiła biegówki - może takie trochę bardziej w kierunku śladówek. Spokojnie da radę zjechać na nich w dół po łagodniejszym szlaku. A jak jest stromiej - to żaden problem - odpinasz narty i idziesz kawałek na piechotę. Narty są leciutkie, tanie - nawet jeśli kupisz nowe, a buty do biegówek są wygodne do chodzenia.1 punkt







