Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      29

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      2 888


  3. tanova

    tanova

    VIP


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      2 774


  4. sstar

    sstar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      5 412


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 07.07.2021 uwzględniając wszystkie działy

  1. Pomysł na niedzielną wycieczkę powstał tydzień wcześniej, gdy jechaliśmy z Darkiem rowerem wzdłuż Drawy. Zauważyłam wówczas, że wytyczono szlak dookoła jeziora Lubie, przez które przepływa rzeka Drawa. Nie było wtedy czasu, aby zapuszczać się w teren, ale w sumie to nie tak daleko, więc co się odwlecze, to nie uciecze. Z mapy wyszło mi, że najlepszy dojazd mamy od Sienicy, więc - ponieważ mieliśmy do dyspozycji tylko pół dnia - podjechaliśmy tam samochodem z rowerami na dachu. Przejechaliśmy pętlę na trasie Sienica - Lubieszewo - Gudowo - Karwice - Sienica, zasadniczo czerwonym szlakiem rowerowym, ale w dwóch miejscach odbiłam na szlak żółty. Cały szlak ma ok. 50 km długości (w zależności od wybranego wariantu - nam wyszło nieco mniej), jest dobrze oznakowany i bardzo urozmaicony. Brzeg północny to głównie asfalt i parę miejscowości letniskowych po drodze, brzeg południowy natomiast to droga przez poligon i malowniczą skarpą przez las nad jeziorem. Sporo jazdy po pagórkowatym terenie i piękne widoki. Zapraszam na fotorelację: Ośrodek wypoczynkowego Zatonie. To tutaj po raz pierwszy widać taflę jeziora. Od Zatonia jedzie się asfaltem - sporo tutaj działek letniskowych, jest kilka miejscowości turystycznych - Lubieszewo, Linowno i Gudowo. Od czasu do czasu boczne drogi prowadzą nad jezioro. Jest tu też parę knajp - niektóre ponoć dość popularne, jak restauracja rybna "Ryby Lubie" czy "Karczma Tyrolska" na prywatnej wyspie, prowadzona przez Austriaka. Główny szlak rowerowy (czerwony) prowadzi asfaltem ... .. my zbaczamy za Linownem na wariant żółty, nieco bliżej jeziora i terenowy. W Gudowie zaglądamy na plażę - chyba tutaj jest najładniejsze kąpielisko i najczystsza woda: Od Gudowa do Dzikowa jedziemy tym samym, asfaltowym odcinkiem co w sobotę - doliną Drawy. W Dzikowie odbijamy jednak na polne drogi - tak jak prowadzi czerwony szlak. Piękny odcinek leśną drogą, wysoką skarpą nad jeziorem: Pod Karwicami: I w samych Karwicach. Pałac Brockhausenów - znany z obiadu drawskiego w 1994 r., z udziałem Lecha Wałęsy. Tablica informacyjna o szlaku, a w tle - kapliczka: Dojeżdżamy na pole biwakowe Murzynka nad jeziorem i most na Drawie o tej samej nazwie. Ładnie tutaj, choć klimaty militarne. Jeszcze rolniczy widok przed Sienicą i zamykamy naszą pętlę wokół jeziora Lubie.
    7 punktów
  2. Sezon następny będzie w pełnym reżimie sanitarnym i jeszcze bardziej sportowy co oznacza, że bez odpowiednich koneksji i kontekstów pooglądacie PŚ w TV. Radzę już wyrabiać licencję, zapisywać się do klubów i trenować jak czempioni. Przesyłam Wam pozdrowienia z Krety, gdzie pełny reżim sanitarny wykorzystuję do robienia wydolności...
    7 punktów
  3. Samo Mavrovo, opisywane w wielu przewodnikach jako miejsce magiczne, nie zrobiło na nas wielkiego wrażenia. Jezioro, jest sztucznym zbiornikiem wodnym i to widać. Pewnie gdybyśmy nie byli wcześniej nad jeziorem Ochrydzkim, bylibyśmy zachwyceni. Miejsce jest też mocno naszym zdaniem zaniedbane, wymaga doinwestowania. Miejsce robi wrażenie mocno zaniedbanego. Choć ma duży potencjał turystyczny. Na ścieżce, taki oto gość (choć to raczej my jesteśmy gośćmi, a on jest u siebie). Gdyby ktoś jeszcze posprzątał te wszystkie śmieci. Łącznie ze zwłokami martwych psów (których już nie fotografowałem). Informacja turystyczne nieczynna, interesujące, że covid najbardziej groźny jest we wszystkich urzędach publicznych i tego typu miejscach. Mapa okolicy. Budowa zalewu. I brzeg widziany z bliska. I jeszcze jedno zdjęcie.
    6 punktów
  4. Macedonia to też kraj serdecznych ludzi i pysznego jedzenia. Nasza gospodyni przyniosła nam pyszny Ajvar domowej roboty. W lokalnej restauracji, gdzie stołują się okoliczni robotnicy a do zeszłego roku była prowadzona przez naszą gospodynie, jedliśmy przepyszne obiady (oczywiście bez paragonów grozy). Przepyszna sałatka. Dania główne. I kolejne. I sama restauracja.
    4 punkty
  5. A to już Mavrovo, żeby nie było, że to forum narciarskie, a nie ma nic o nartach.
    4 punkty
  6. Kolejny dzień za nami, wyjaśniła się tajemnica jeziora Mavrovo. Mamy bardzo niski stan wody, dlatego zbiornik wodny, wygląda jak zbiornik, a nie jak jezioro. To słynny kościół zatopiony w jeziorze - tylko gdzie to jezioro ? Jezioro widziane z innego miejsca, jakby bardziej widokowo. Wyszło słońce, jezioro wygląda lepiej. Ośrodek narciarski - szyld prezentuje się dumnie. I sam ośrodek. Dziś był dzień odpoczynku na sup-ie. To jezioro jest do opłynięcia w jakieś 3-4 godziny. Ma silne prądy i dość ciężko się pływa.
    3 punkty
  7. Zdecydowanie się mylisz. Sytuacja nijak nie jest symetryczna. Jeżeli postulowaliśmy, że coś zaśmieca wątek a Ty to uznałeś (i usunąłeś) to znaczy, że tak było (bo przyznałeś nam rację). A jak nie usunąłeś, to zostałeś z tym czerwońcem. I tyle. Natomiast ja wczoraj pogłębiłem taksonomię offtopów stworzoną przez MarioJ (przypomnę, dla niezorientowanych, o offtopy perwersyjne) i mój świetlany wkład w nauki społeczne całkowicie zniknął )-: . Trzeba było wlepić mi czerwońca! Wtedy byłoby symetrycznie. Dodam też, że usunąłeś istotne wątki o polskim hip-pop a także kultowym podkładzie do Reksia. W ten sposób pozbawiłeś przyszłych antropologów kultury ważnych źródeł dotyczących zainteresowań ludzi z trzeciej dekady trzeciego milenium. Bo bez wątpienia SO może być doskonałym materiałem badawczym do takich pogłębionych analiz (dotyczących na przykład rodzaju i poziomu dyskursów społecznych prowadzonych przy pomocy powstałych narzędzia komunikacji internetowej).Pamiętaj jednak, że rzetelny materiał badawczy nie może być manipulowany! pozdro Wiesiek
    3 punkty
  8. Pamiętam jeden z moich wpisów w wątku W oparach minimalizmu. - skitury na lekko gdzie wstawiłem post o skiturach "nie mieszczących się wagowo" w temacie i... Od razu dostałem od jednego z Was "czerwońca"! Czyli jak Wam zależy, to będziecie pilnować tematyki wątku! Czy się mylę? Nie mam nic do offtopów, jeżeli na chwilę odbiegają od głównego tematu, ale tez go wzbogacają. Natomiast robienie dziadostwa jak w wątku o Inwestycjach sprawia, że forum robi się bezwartościowe. A do tego nie chcę dopuścić. Każdy z Was wie, jak założyć nowy temat. Są wydzielone sekcje, gdzie można rozmawiać na każdy temat (zgodny z regulaminem forum) i jak pokazaliście potraficie to robić.
    3 punkty
  9. Zakochałam się w Dobraszce (dzień drugi)…śpiew skowronków i owieczek dzwonków…tu można się kompletnie wyłączyć. Homole pełne ludzi, na Wysokiej tylko zainteresowani (rowerzyści również). Byliśmy po nocnym deszczu, wiec błoto i ślisko. Dobraszka - Palica pusto, ani jednej żywej duszy. Na Palicy tłumy ludzi w klapkach, pikniki i hałas z głośników…szkoda. 21 km. Flisacy maja co robić, na Dunajcu jak na autostradzie. Sokolica i Trzy Korony zaliczone. - 33 km w nogach…umarłam Na Sokolicy dzikie tłumy, w większości nie turyści, na Koronach (z opowieści) godzinna kolejka do wejścia (jak doszliśmy popołudniu to było już pusto) Wcale nie łatwe góry. Dzisiaj rowery i lecimy na plaże (Niedzica)
    3 punkty
  10. Kolejny ciekawy szlak rowerowy na Pomorzu Zachodnim przejechany 🚴‍♂️.
    3 punkty
  11. Dziś opiszę swoje sup-owanie na jeziorze Ochryd. Jezioro o fantastycznej przejrzystości, zachęcające do pływania w nim jak i po nim. Nie chciało się schodzić z sup-a pływając dalej i dalej. Moje dzieci, z sup-a zrobiły sobie fantastyczną platformę do skoków. Plaża w Strudze.
    3 punkty
  12. 3 punkty
  13. Tak z tydzień temu zajrzałem do Szklarskiej na dwa "krótsze" dni. Był to wyjazd z cyklu "spalonej ziemi". Wyszło razem 176 km i 4150 m vertical Ogólnie teren jest dość łatwy ale oznaczyłem na niebiesko ładniejsze fragmenty do jazdy a wykrzyknikami te najtrudniejsze. Ten z trzema to się trochę spociłem z wrażenia. Na początek 4x Stanisław Cały kawałek wzdłuż Mumlawy jest super i multum fajnych miejsc. Najbardziej spektakularny Mumlawski Wodospad Teraz singletrack Szklarska (zdecydowanie wart oddzielnej recenzji) Powiedzmy, że okolice Jakuszyc To już Czechy i trójwykrzyknikowy zjazd Z powrotem Polska i polana Izerska Wiadomo Powrót do Szklarskiej A to już z dworca, w plecaku mam gorące placki ziemniaczane (z Żabki) i marzę aby je wciąć. Pozdro Wiesiek
    3 punkty
  14. Ja mam nadzieję na normalny sezon. W temperaturze +35 *C od dwóch tygodni wożę w aucie sprzęt w poszukiwaniu czynnego serwisu w B-B. Prawdopodobnie jutro uda się oddać do ostrzenia i smarowania. Tylko jeden człowiek z pośród tych, którzy widzieli mnie z tym w bagażniku samochodu nie patrzył na mnie jak na idiotę. Myślę, że oprócz p. Marcina z najlepszego serwisu w Polsce wy też mnie zrozumiecie 😜😎⛷️🏂 Pozdrawiam
    2 punkty
  15. Samo wejście zaczyna się na 1490 i droga prowadzi najpierw lasem wzdłuż potoku. Ja idę ze swoją żoną (która miała tuż przed wyjazdem na urlop problemy z kolanem) i 2 moich dzieci. Idziemy zaskakująco dobrym tempem, po drodze mijają nas Czesi. Praktycznie całe góry mamy dla siebie na wyłączność, coś pięknego. Tłok na trasie. Dzieci dzielnie maszerują. Widzimy jakąś jaskinię. Wioska pasterska na horyzoncie.
    2 punkty
  16. Skrytym forumowożercom mówimy stanowcze nie!
    2 punkty
  17. Niech przyzna się ten, kto dał wtedy czerwońca i nieomal doprowadził do zniszczenia forum! P.S. Szukałem winnego, ale post chyba już nie istnieje, albo źle szukałem.
    2 punkty
  18. O tak - jedzenie w Macedonii jest rewelacyjne i te bezpretensjonalne knajpki i skopsko ... Ech, rozmarzyłam się. Bezpańskich psów jest mnóstwo, bardzo to widać w samej stolicy, w Skopje. Żyją obok ludzi, są przyjazne, czasem nawet zaczipowane, żywią się resztkami albo tym, co im ludzie podrzucą. Śpią na dworcach, gdzieś w miejskich przejściach, albo wprost na ulicach.
    2 punkty
  19. Macedonia to też kraj, psów żyjących w pobliżu ludzi lub z ludźmi.
    2 punkty
  20. Skoro prosisz to dostałeś czerwieńca ode mnie za ten trzeci akapit. Nie bardzo czaję po co takie bzdury piszesz. 🙃
    2 punkty
  21. Ta ścieżka z pod Wysokiego Kamienia dość gładka w porównaniu do innych , ale w górnej części to miejsce ze skałką niesamowicie widokowe. Bardzo fajny też na upały można się schłodzić , a przy wysokiej wodzie niektórzy go spływają
    2 punkty
  22. Jestem wielkim funem Locusa. Powodów jest wiele, przede wszystkim to, że za pomocą jednego systemu ogarniam też inne moje aktywności (w tym skitury). 1. Trasy przygotowuję na kompie za pomocą Locusa gdzie zainstalowałem emulatora androida (Bluestacks). Eksportuję przez chmurę i podobnie importuję trasy z tel. 2. Z racji możliwości uruchomienia dowolnych tras, na dowolnej mapie, genialnie się rysuje (za pomocą usługi BBRouter). Wyobraź sobie, że pamiętam, że coś tam w danym terenie jeździłem. Klikam na zbiór "moje trasy rowerowe" (jest ich powiedzmy 300 szt.) i pojawia mi się siatka wszystkich tracków na mapie. Teraz odklikuję te właściwe (powiedzmy 3 szt), daję "odwróć" i mam tylko te 3 które są mi przydatne. Teraz uruchamiam narzędzie planowania. I rysuję wykorzystując widziane tracki. Jak idą one po drodze/ścieżce to automat działa genialnie, ale jeśli nie ma tego na mapie to przełączam się na chwilę na tryb ręczny i klikam po moich śladach uzupełniając błyskawicznie braki. Doskonale działa moduł modyfikacji trasy. Usuwanie fragmentów, łączenie jest fantastyczne. Samo przesuwanie punktów jest upierdliwe bo nie ma tu automatyki. Często lepiej rysować od nowa. 3. Locus pozwala wgrać i skalibrować mapy papierowe. Jest to mega rozwiązanie na zimę. zamiast targać mapy papierowe z przebiegami szczelin i dróg turystycznych jest to w telefonie, razem z pozycją. A oprócz tego wgrane skądś tracki innych narciarzy, które możesz pokolorować, zrobić przezroczyste, grube, cienkie. Często planowany track robię bardzo gruby, częściowo przezroczysty i jasnoniebieski. Wtedy nagranie, jako czerwone, daje mi mocną czarną kreskę z niebieskimi obrzeżami. Jeden rzut oka wystarcza do oceny sytuacji. 4. Jest nawigacja głosowa, alarm odejścia od trasy. To nieźle działa, choć jeśli świadomie odejdziesz od punktu trasy (np ją skrócisz) i ominiesz punkt to musisz jeszcze raz uruchomić prowadzenie. Ale jak odejdziesz nad jezioro a później wrócisz w punkt wyjścia to działa bez zarzutu. Jest też prowadzenie odwrotne (według np dotychczasowego tracku). W standardowej sytuacji można przez cały dzień nie spojrzeć na tel. Można go nawet wrzucić do plecaka. 5. Jeśli chodzi o prąd to wystarczyłoby na luzie na te 10 godz aktywności (nawigacja i bluetooth) gdyby nie to, że przeważnie robię około 500 fot i na to idzie multum baterii. Przeważnie muszę dodać 20-30% z powerbanku. 6. Locus został stworzony do Geocachingu i to jest znaczna część jego możliwości. Moduły dotyczące punktów są potężne i powiem szczerze, że jeszcze się z tym nie zapoznałem. A trochę szkoda bo można sobie importować punkty i chyba nawet zdjęcia z opracowań innych aby nie pominąć czegoś ciekawego po drodze. 7. Podsumowując - to jest potężne narzędzie do każdej działalności w terenie. Znakomicie wymyślone i dopracowane w najdrobniejszych niuansach. ----------------------------------------------------- Ze złych informacji. Locus zrobił się sieciowy i abonamentowy. Ludzie klną strasznie. Nie wiem czy można kupić jeszcze wersję Locus Pro (kosztowała jednorazowo 35 zł)...
    2 punkty
  23. Autostrada Skopje - Struga w zaawansowanej budowie.
    2 punkty
  24. Nasz wczorajszy dzień, jedyny możliwy by iść na Korab, główny cel przyjazdu do Mavrovo. Prognozy nie były najlepsze, od 17:00 zapowiadano burze, poprzedniego dnia mocno padało. Wstajemy rano, sprawdzam prognozy, spoglądam w niebo i podejmuję decyzję ruszamy. Dojazd jest bardzo ekscytujący, to taki off-road do bazy pograniczników w Strezimir. Wcześniej zgłasza się chęć wejścia w ich głównej siedzibie, gdzie panowie oceniają czy auto da radę dojechać do tej kolejnej bazy. Nasze dało. Baza Strezimir I zbliżenie. To samo miejsce widziane z góry. Jak widać po zaparkowanych autach, wyjątkowo dużo turystów ruszyło tego dnia na szlak. Byliśmy my, para Czechów (poddała się autem wcześniej i doszli pieszo), ojciec z 2 chłopców oraz później spotkania para Polaków na naszym zejściu. Znaki informują gdzie jesteśmy. I dokąd idziemy. To miejsce też straci swój dziki charakter, bo ktoś prowadzi inwestycję prawdopodobnie w jakiś rodzaj domków na wynajem ?
    1 punkt
  25. Pomidorami się zajadam, a jakże. Zresztą wszyscy się zajadamy. Są bardzo słodkie, bardzo mięsiste, praktycznie bez gniazd nasiennych. Tak trochę przypominają mi pomidory z przed lat.
    1 punkt
  26. Ta. Najlepiej by było, aby napisać w takim wątku wydawałoby się stosowne pozwolenie. A kazdy wpis stosowne gremium ważyłoby. Niektórym myli się forum z encyklopedia, ew. przeceniają wartość swoich wpisów, ale to już problem ego i to nie alter. Słabizna.
    1 punkt
  27. Bez sensu trochę. Abstrahując od od tematu który niejako definiuje zawartość ale wydaje mi się ze i tak funkcjonalność nawet w takim wątku powinna być na miejscu pierwszym - ale to wasz prywatny wątek .."bez kija nie podchodź" jak widać.. 😆...
    1 punkt
  28. Mamy w Polsce sporo rzek w stanie prawie naturalnym - korzystajmy z tego. Aby popływać wystarczy chcieć, koszt jest porównywalny do siedzenia w domu. Na najbardziej popularnych rzekach, jeżeli można, lepiej unikać weekend-ów. Gdy brak własnego sprzętu wypożyczenie kosztuje (25 - 50 zł / dzień) Za pływanie po rzece się nie płaci. Ps. Na kilkudniowe oderwanie się od świata polecam Bug graniczny na odcinku polsko-ukrainskim.
    1 punkt
  29. Nie tylko nacjonalistyczny Reksio ucierpiał, ale także międzynarodowy delfin Um! A co do hip-popu to skasowano sportsmenkę Monike Chmielecka, która u Kizo... Wybitna w pływaniu, prawie jak Wujot. Mario może tylko pomarzyć o jej karierze.
    1 punkt
  30. Ogólnie na wschód i południowy-wschód od Narola są same takie miejsca. Tak od linii Bełżec, Narol, Lubaczów wszystko po prawej stronie. Koniec świata, chociaż przynjamniej juzwszystkie drogi z map istnieją w rzeczywistości, co jeszcze pare lat temu nie miało miejsca w kontekście dróg woejwódzkich Stare Brusno, Radruż, Dziewięcierz, Dziewięcierz-Moczary, Gorajec, Łówcza, Huta Złomy, Siedliska pod granicą ... jest tego sporo. Sporo puste po tym co tam się działo w czasie i po IIWW a dokończono akcją "Wisła". Rowerowo ciekawie i z całkiem ciekawymi podjazdami (góra Brusno). Heh jak zawsze mówię południowy-wschód to wyszysy myślą: Bieszczady. Ale gdzie tam Bieszczady, Jak Przemysł: ooo to już Bieszczady. A tam pomiędzy drogami 28 i 84 jest tyle kraju jeszcze. Ech chociażby Kalwaria Pacławska, To już kończę offtop
    1 punkt
  31. Ośrodki narciarskie w hali SnowWorld w NL w pełni funkcjonują normalnie . Wszystkie restrykcje covidowe zniesione w NL oprócz masek w transporcie publicznym. SnowWorld zaprasza serdecznie. Certyfikaty covidowe zbędne ,testy również. Hotel funkcjonuje normalnie,park linowy również i hala ski w Landgraaf działa bez zarzutu ! Jednak jedna cześć jest wyłączona dla klubów trenujących tyczki. Park dla deskarzy również funkcjonuje . Ceny poszybowały do góry . Za dwie godziny krzyczą 34.50€ a za cztery 44.50€. Wybrałem tą druga opcje z racji przerwy na browarka i delikatnego odpoczynku podczas szusowania . Rezerwacje zrobiłem z jednym dniem wyprzedzenia późnym wieczorem . Mozliwosc tylko rezerwacji online. Na miejscu byłem o 9.15 parking praktycznie pusty,płatny 5€ za dzień.W środku przebierała się dość duża grupa narciarzy i deskarzy z Ukrainy . Chwilkę porozmawiałem z jednym z nich, powiedział ze właśnie skończyli swój trening,są od tygodnia w hotelu a w hali trenują. Po wejściu na obiekt pełne zdziwienie -pustka ! Mega zadowolony z sytuacji mogłem sobie spokojne trenować . W przerwie mały browarek na świeżym powietrzu..z widokiem na park linowy. Restauracja czynna na miejscu, można śmiało coś zamówić do jedzenia . Ogólnie jeżdżących było max 10osob,około 12 godziny pojawiły się już szkółki dziecięce. Kilka zdjęć z szatni i wypożyczalni sprzętu Tak wiec śmiało można wybrać się do NL,ogólnie paranoi covidowej brak, ludzie żyją i funkcjonują normalnie . Co będzie niebawem czas pokaże . pozdrawiam serdecznie
    1 punkt
  32. Nie to abym negował twoje zdanie bo bo masz rację odnośnie tyczek. Ale......robiłem kiedyś takie zajęcia dla dzieciaków w grupach - taki niby trening - 15 tyczek w rozstawie 8-10 m. Ojcem jednej z dziewczynek był niegdyś bardzo utytułowany miejscowy zawodnik specjalizujący się w GS - zaprosiłem go do zabawy - człowieku tak pięknie objechanego (wprawdzie na okretkę) SL-a na GS-ach jeszcze nie widziałem. To oczywiście nie oznacza że nie widział on żadnej różnicy a z tego co pamiętam różnica wynosiła coś ok 20 m.
    1 punkt
  33. Map nie szukałem. Od marca do maja przygotowywałem sobie potencjalne tematy (pewnie z 50 szt) a teraz staram się to objechać. Raczej nie eksperymentuję z nowościami bo nie ma na to czasu. Mapa Turystyczna, Locus Pro, Mapy.cz to wszystko jest OSM z różnymi "skórkami" i bajerami (typu wersje wektorowe).
    1 punkt
  34. Mapy od google są bardzo dobre do wyszukiwania okolicznych stacji benzynowych, sklepów i restauracji. Ewentualnie nadają się jeszcze do jeżdżenia samochodem po mieście pod warunkiem, że nie ma remontów dróg bo Google Maps lubi o tym nie ostrzegać. W dłuższej trasie czy poza miastem wiele razy się przekonałem, że lepiej prowadzi Waze, oraz lepiej ostrzega przed fotoradarami i utrudnieniami na drodze. A na rower czy pieszo w góry Google Maps jest kompletnie do niczego. Lepiej użyć Mapa Turystyczna, Locus Pro, Mapy.cz Skoro juz w temacie jestem to zapytam przy okazji, @Wujot wynalazłeś ostatnio jakieś nowe ciekawe mapy?
    1 punkt
  35. Pamiętam jak dziś wejście z klasą na Sokolicę ponad 20 lat temu. Był duży upał. Mijaliśmy po drodze pod górę chyba 50 innych wycieczek szkolnych i bardzo często trzeba było stać czekając aż się korek rozładuje. Od tego czasu na Sokolicy nie byłem bo się boję powtórki.
    1 punkt
  36. A było ciekawie...
    1 punkt
  37. Takie są właśnie wakacje - presja ogromna ale to nie jest problemem.. problemem jest to ze w góry latem pcha się jakiś procent bezmózgiego bydła - takiego co to góry przecie im się po prostu należą a po nich choćby potop. Ognisko na hali Kamińskiego - samo południe (temperatura około 30 stopni C) - pozostawione samo sobie. Nadpalone drzewo z kapliczką - jakiemu kretynowi przeszkadzało? Rowerzystów cała masa - jakiś wyścig mieli ... Hala Kamińskiego.. Widok z Mędralowej .. Królowa jest jedna..... GOPR trochę pilnuje ale jak sami nie zadbamy to zostaną nam zdjęcia.. Byle do jesieni..
    1 punkt
  38. Na pewnym poziomie nie można ufać niczemu. Google oczywiście do nawigacji rowerowej się nie nadaje, topo wbrew pozorom również. Bo pokazuje stada ścieżek w praktyce nieistniejących. Pewnie nie istniejących też 20 lat temu. O dziwo OSM jest najlepszy. I to nie dlatego, że pokazuje wszystko, bo przecież są tam wielkie braki na terenach leśnych. Ale to co jest na OSM narysowane, w 98% jest przejezdne w terenie. Czyli jak coś jest na mapie to jest też w terenie. Przy pewnej znajomości topografii i gospodarki leśnej można dość łatwo wytypować "hipotetyczne" drogi, które z logiki poruszania się ludzi i służb "powinny" być a nie są narysowane. Nieraz tak opracowywałem trasy licząc, że znajdę brakujący łącznik. I przeważnie się to udawało. Trzeba tylko sobie wyobrazić przestrzennie teren i ludzi którzy utrzymują te ścieżki. Najbardziej wkurzające są tereny rolne gdzie w wyniku scalania pól zaorywane są legalne (czyli takie co są wrysowane na dokumentach) drogi. Zostają tylko wąskie koleiny, obok ściany kukurydzy. Jak spadnie deszcz to jedziemy np pół kilometra błotnistą breją odgarniając łodygi kierownicą. Masakra.
    1 punkt
  39. Z Jakuszyc do Chatki to standardowy temat gdzie głównym "problem" jest podjazd pod Samolot. Powrót czeską stroną zawierałby te dwa "wykrzyknikowe" tematy czyli spore wpychy. I zjazd gładkim asfaltem. I chyba wpych (krótki) za stacją kolejową. Wolałbym to jechać w drugą stronę. Czyli ludzkie podjazdy i strome zjazdy.
    1 punkt
  40. to stara szkoła pani Zagroniowej - na drzwiach od stodoły też będą sobie chwalić i wygrywać zawody
    1 punkt
  41. Oj tam Zenon, a Milowicz ci nie wystarczy... przewinął się w tym wątku!
    1 punkt
  42. Twojej mamie życzę dużo zdrowia i dobrego samopoczucia. Tym niemniej - abstrahując od powodów, dla których zrezygnowała ze szczepienia - tacy podróżni podlegają kwarantannie i publiczne rozgłaszanie, że akurat mamy nikt nie skontrolował, jest oględnie mówiąc - nierozsądne.
    1 punkt
  43. Ja się mniej więcej zgadzam ze @Spiochu Lekkie off-topy które trzymają się generalnie głównego tematu wg mnie są OK. Tak jest np. w temacie "1x11-za-i-przeciw". Było o przerzutkach, przeszło na pedały i sztyce. Dzięki temu rozmowa się toczy. Natomiast są też off-topy ciężkie, przykładowo "polska nowe inwestycje". Koledzy z tym bonobo to już pojechali ostro. I tu są dwa rozwiązania, które można wdrażać: ciąć posty wydzielić nowy wątek To wymaga niestety pracy. Forum żeby się dobrze kręciło, wymaga pielęgnacji.
    1 punkt
  44. Jak Cie nie ma dyskusje sa znacznie ciekawsze. Fora zyja off-topiciem, nie wiem czemu koniecznie chcesz z tym walczyc? Co ciekawe, nawet nikt sie specjalnie nie wyzywal. Prawie same kulturalne dyskusje.
    1 punkt
  45. Dziś pielgrzymka po miejscach znanych Jizerka, Harrachov, Spindl, Rokytnice i nieznanych jak Rejdice, Passeky, Herlikovice i Bubakov. Skończyłem w Horni Misecky czekając na transport, do postkomunistycznego blokowca u źródeł Łaby znanej z fotek Nienartowicza (sic!) i wycieczki do Vrbatovej. Siedzę przy oknie popijam i patrze na chmury, na Stoh, który z tej perspektywy ma słuszną nazwę i zachwycam się jak Łaba wcina się między skały, że też nigdy tego nie poznałem.
    1 punkt
  46. W zeszłą niedzielę byliśmy w Narnii… Tak, tak ta bajkowa kraina leży tuż obok nas, w Szklarskiej Porębie. Odwiedziliśmy Wodospad Kamieńczyka gdzie kręcone były sceny do „Opowieści z Narnii i Księcia Kaspiana”. Gościliśmy na szczycie Szrenicy 1362 m npm oraz deptaliśmy po „Trzech Świnkach”… czeskich „Trzech Świnkach”, pięknej formacji skalnej. Zapraszam na kolejną fotorelację i wpis na blogu z dnia, w którym nogi nas na koniec bolały Schronisko na szczycie Szrenicy - jeden z naszych celów kolejnego dnia naszej wędrówki: Wodospad Kamieńczyka - to tu kamerzyści i aktorzy tworzyli bajkową krainę, Narnię Księżniczka na skale Książe Boruta na Świnkach A to? Oczywiście akcent narciarski Oj nie byłem tu z deskami 15 lat... Świnka z boku jest zgrabna 😮 Świnka, na śwince Karkonoskie klimaty Ponownie jakieś "Pigi" W oddali polka wersja warchlaczków Szczyt jest oznaczony jeśli ktoś by szukał Szklarska Poręba i trasa narciarska...zielona, a jak jest biała, to z reguły nieczynna Schronisko na hali...wyciągi i tutejsze trasy nie są takie malutkie, jak na to wskazują ski mapy ze Szrenicy. Tuż przed spadkiem i Kamieńczykowym widokiem Schroniska olbrzymy są tutaj 😮 Świnki z oddali: marboru, a z tyłu gdzieś daleko Śnieżne Kotły: Górna stacja kolejki 2 osobowej: Stacja przekaźnikowa górująca nad ŚK: Widok ze Szrenicy na stronę czeską: Szlak wokół szczytu Sz: Początek nieczynnej od lat czarnej FIS Lola Paula: Szrenica 1362 m npm: Zakochana para, "Jacek i Barbara" W Karkonoszach byliśmy krótko, ale było intensywnie i fajnie mimo odwiedzonych bardzo komercyjnych miejsc. Turystów było niewielu, a pogoda nam dopisała... ...tęsknimy za górami i choć było krótko, to wyjechaliśmy z Karkonoszy szczęśliwi pozdrowienia dla wszystkich marboru i Paula
    1 punkt
  47. Część Beskidu i Gorce, rowerowo na plażowanie Piwko gdzieś?
    1 punkt
  48. Tu parę zdjęć z jednej najpiękniejszych polskich rzek - Białki miałem okazję płynąć w czasie upałów i było to piękne doznanie kiedy ta bardzo czysta chłodna woda co chwilę zalewała głowę. Spływ od połączenia Białki i Jaworowego potoku rzeka naturalna i z jedynym sztucznym progiem przed ujściem do Jeziora Czorsztyńskiego pozostałe rzeki jak Czarny czy Biały Dunajec ze sztucznymi progami zostały częściowo wybetonowane i wyprostowane , dobrze że została choć Białka. Na długości 23km Białka ma spadek 280 metrów. Ciekawym miejscem jest przełom Białki gdzie znajduje się znany sektor wspinaczkowy drogi o trudnościach od 6 w wzwyż
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...