Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. tanova

    tanova

    VIP


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      2 774


  2. artix

    artix

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      4 091


  3. izydar

    izydar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      411


  4. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      4 008


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.10.2021 uwzględniając wszystkie działy

  1. Kilka zdjęć z weekendu, z Drawieńskiego Parku Narodowego. Trasa 40 km wzdłuż Drawy, przez miejscowości: Barnimie - Zatom - Moczele - Sitnica - Bogdanka - Dominikowo. Pierwsza część (Barnimie-Moczele) po lesie, o charakterze nizinnego mtb, po czerwonym szlaku pieszym - malowniczą skarpą nad rzeką. Od Moczeli do końca jazda boczną asfaltową drogą o zróżnicowanej jakości. Piękna pogoda i totalne pustki na szlaku - jedna kilkuosobowa grupa rowerzystów na asfalcie i starsza para, też na rowerach, na odcinku terenowym.
    12 punktów
  2. Prawda jest taka, że Mitek prezentował powściągliwość tylko w stosunku do osób które znał i zwracał się do nich po imieniu Piotrze, Wiesławie, Mariuszu itd. Całej reszty nie szanował i jak tylko mógł wchodził w ostrą polemikę (krytykę), niezależnie od tematu uważając swoje zdanie jako jedynie słuszne. Oprócz Mitka jest jeszcze kilku użytkowników równie chętnie wchodzących w słowne konflikty, nie zachowując przy tym nawet pozorów dobrego wychowania. W dyskusji prowadzonej twarzą w twarz zapewne żaden z nich by się nie odważył na używanie takich słów jak na forum. Znak czasów czy kryzys wychowania? Co gorsza część z tych bardziej zajadłych to ludzie w słusznym wieku. Trochę wzajemnego szacunku i tolerancji dla innych poglądów i doświadczeń, a dyskusje będą kolorowe i chętnie czytanie (chyba że już tylko wulgaryzmy przyciągają )
    7 punktów
  3. @izydar Na szczęście SF powoli powraca(?) więc takie jednostki się tam odnajdą i będą dawać tam upust swoich emocji, żali i chamstwa. Więc i tu powinno być spokojniej. Z korzyścią dla wszystkich.
    6 punktów
  4. Wydaje mi sie ze Mitek powysylal tu jakichs swiezakow, zeby dawali czerwonce, jak ktos uwaza ze DOBRZE MU TAK...
    5 punktów
  5. Na razie (od września) obowiązuje zasada trzech stopni, uzależnionych od liczby chorych covidowych w szpitalach, na intensywnej terapii: 1. Stopień (obowiązuje aktualnie) Zasada 3G (getestet - genesen - geimpft, czyli przetestowany - ozdrowieniec - zaszczepiony), przy czym mają być wprowadzone utrudnienia dla niezaszczepionych przy kupnie karnetu na dłuższy okres niż ważność testu (blokada skipassa, zdejmowana na kolejne dni po okazaniu negatywnego testu). Ważność testów antygenowych skrócono do 24 godzin. Obowiązuje noszenie masek FFP2. 2. Stopień (od 300 chorych na intensywnej terapii) Nie będą honorowane testy antygenowe, które można zrobić samemu 3. Stopień (od 400 chorych) Dostęp do infrastruktury turystycznej tylko z testem PCR, świadectwem szczepienia lub ozdrowienia
    5 punktów
  6. W odwiedziny wpadł kolega który kupił rower za moją namową, czyli rozumiecie, taki "świeżak" 😆 Zrobiłem traske e Kompot i trochę przesadziłem 😎 Kolega o wadze dość sporej i początki na rowerze. Pot łał się z kasku jak z kranu i sterował telefonem 😆 Po rowerach był grill i Duch Puszczy na deser i mi wybaczył, a nawet podziękował za mega dzień 😃
    4 punkty
  7. Forum powinno słuzyć dobrymi radami i istotnymi informacjami, a @JC wykonał bardzo dobrą parcę, usuwając @mitek z formu. Wszystkie wpisy mają swoje granice, Panowie i Panie.
    3 punkty
  8. Ja za swoje poglądy jestem dla @Mitek kosmitą ... Czy mi to przeszkadza ? Tak ! On dla mnie z kolei za swoje poglądy ogólnoświatowe jest takim samym kosmitą jak ja dla niego ... Czy Jemu to przeszkadza ? Zapewne tak. Mam nadzieję, że z czasem zrozumie, iż monopole w każdej formie są złem najgorszym. A już monopol na władzę to tragedia w pełnym tego słowa znaczeniu czego notabene doświadczamy od wielu lat i nie piszę tu tylko o krajowej polityce. Tymczasem życzę Mu powodzenia. I jak napisał kolega powyżej nie jest powiedziane, że Go tu nie spotkacie 😄
    3 punkty
  9. Wczorajsza trasa zapomniałem komórkę to powrót z Kamienicy tą samą drogą https://www.strava.com/activities/6082604330 dziś poprawka tzn to co miało być wczoraj ale w odwrotną stronę. Jakieś resztki formy - Sloneczny Trakt z Wojcieszyc ,Antoniów, Swieradów,Kopalnia Stanisław,Jakuszyce i zjazd. https://www.strava.com/activities/6087360870 2 dni MTB i zatęskniłem za asfaltem.
    3 punkty
  10. Dolinki jurajskie Lata szęśćdziesiate ubiegłego wieku. Jest maj i pogodny poranek w niedzielę. Żółty pociąg z Krakowa do Katowic zatrzymuje się na stacji Zabierzów. W dalszą drogę wyrusza prawie pusty. Przez ukwiecone łąki, w stronę skałek, porusza się jego zawartość. Sami młodzi ludzie. Studentki i studenci. Wszyscy dążą do dolinek. Pierwsza jest bolechowicka. Z niej można dojść do karniowickiej. Kogo interesuje tylko wędrówka idzie dalej, do będkowskiej. Nazwy dolinek zapożyczyły miejscowe wioski. Dolinka Bolechowicka już przed wojną była terenem treningu Sekcji Taternickiej AZS. Od roku 1925 wspinali się tu tacy znakomici taternicy, jak bracia Szczepańscy, Kazimierz Dorawski(autor znakomitej książki o podboju Himalajów „Człowiek Zdobywa Himalaje”), Wiesław Marcinkowski, Adam Sokołowki, czy Karol Wallisch. W późniejszym okresie, przed wojną i w czasie wojny pojawili się tu kolejni uzdolnieni adepci wspinaczki skalnej. Od drugiej wojny światowej znani jako grupa „Pokutników”. Padają wtedy najtrudniejsze drogi techniką „hakową”(Czesław Łapiński i Kazimierz Paszucha). Dolinki były zawsze terenem treningowym dla krakowskich taterników. Tu urządzał swoje kursy Klub Wysokogórski. Także jego sekcja taternictwa jaskiniowego. Ponieważ w jurze są jaskinie. W pobliżu Krakowa jest jedna z nich „Wierzchowska Górna”. Wśród wysypująch się z pociągu w Zabierzowie było wielu adeptów wspinaczki. Już nieco doświadczonych, lub też kursantów. Szły z nimi dziewczyny, sympatie, czy też koleżanki. Mogące później obserwować nieustraszonych chłopaków, na prawdziwej skale o wysokości znacznie większej, niż kilkupietrowy dom. W pamięci mi został obraz pogodnego ranka w maju. Ukwiecone łąki i białe skałki wśród świeżej zieleni. Skałki były doskonale widoczne. W dolinkach rosła nowa trawa. Którą pokryte były jej zbocza. Większe partie drzew rosły już powyżej skał. Chodziłem w skałki z moją dziewczyną. Byłem kursantem na kursie wspinaczkowym. Leżałem z innym adeptami przy słynnym źródełku u góry doliny. Słuchając opowiadań instruktorów o Alpach , Dolomitach. Poznając ich twarze, nazwiska. Niektórzy z nich byli później opisywani w literaturze, jako znakomici alpiniści. W górach siedmio, czy ośmiotysięcznych. Taki obraz skałek zabrałem wczoraj ze sobą. Wybierając się wczoraj z żoną na spacer po dolinkach. Obiecywałem jej to od dawna. Nie miałem żadnych złudzeń, że spotkam tam ludzi, których poznałem pół wieku temu. Nie miałem złudzeń, że sposób uprawiania wspinaczki będzie dokładnie taki sam jak w okresie, gdy się sam wspinałem. Ale miałem złudzenia, że dolinki będą podobne. Że będą widoczne skały i będziemy sobie szli trawiastą ścieszką wzdłuż potoczku. To co zobaczyłem, ilustrują zdjęcia, które robiłem i moja żona. Zanim je opiszę i załączę, jeden wniosek do którego już dawno doszedłem, analizując postęp we wspinaczce. Poziom wspinania się bardzo podniósł. Pojawiły się stopnie powyżej „szóstki”(skrajnie trudna). Z coraz większymi niuansami. To są coraz lepsi wspinacze. Ale czy więcej ryzykują więcej, niż my dawniej? Czy to jest większa ekstrema? Z punktu widzenia ryzyka –nie! Nie ma znaczenia w ostateczności, jaką drogę się zrobi. Jak się przeżyje. Dawniej trudności techniczne były mniejsze. Ale też szansa przeżycia była mniejsza, gdy się odpadło. Nie dam się przekonać! Jedynym wyjątkiem jest wspinaczka solo! Zdjęcia: Brama Bolechowicka. Nie pamiętam nazw tych skał Grań. Widoczna skała jest łatwo dostępna z drugiej strony, po trawiastym zboczu Kolejka linowa. Wygląda na to, że zainstalowano sobie tu kolejkę dla „przejażdżki” między skałkami. Filar. Filar jest zawsze na „styku” dwóch ścian skalnych. Filar Abazego. Tak go nazywano. Skąd? Nie wiem. Wiem, że dopiero go „odhaczono” w połowie lat osiemdziesiątych. Ktoś zaczyna zjazd filarem. Jego wysokość ok. 25 m. Ryski. Pękniecia w skale, tak popularnie były nazywane. Dawniej do asekuracji do szerokiej(na parę cm) szczeliny wbijano twarde kołki z drewna, z małą petelką z cienkiej liny. Teraz są „kostki”, albo specjalne elementy blokujące się w szczelinie(friendy). Z prawej początkujący adepci. Asekurowani z góry na wędkę. Zjazd. Nazwa wskazuje co to za działanie. Zjeżdża regulując szybkość przy pomocy tzw. „ósemki”. Zjazd w kluczu zjazdowym był mniej przyjemny i bardziej niebezpieczny. Wędka. Bezpieczna wspinaczka z górną asekuracją. Jedyne niebezpieczeństwo, to ew. spadający kamień. Instruktorzy mają swoje grupki, które prywatnie szkolą. Mój szwagier jeszcze kilka lat temu zabierał w Tatry chętnych na łatwe wspinaczki. To dobra metoda poznania gór, gdy się ma pewną praktykę na skale. Trawki. W środku zdjęcia dwie „rysy” i wyżej rosnące trawki. „Droga przez trawki”. Emocjonująca i nie łatwa. Szczególnie, gdy się prowadziło, jak w moim przypadku. Na jeden wyciąg. Wybrzuszenia z lewej robiono hakówką. Pewno je ktoś później pokonał klasycznie. Skałki. Poza wejściem nie było dalej interesujących wspinaczkowo skał w Dolinie Bolechowickiej. Wejście do Doliny Karniowickiej. Z prawej Żabi Koń. Żabi Koń. Z krzyżem na szczycie. Grupa Żabiego Konia. Turnia Długosza. Jasna skała z prawej. Janek Długosz, znany taternik. Turnia. Nie wiem jaka? A mam przewodnik – Krzysztof Baran i Tomasz Opozda „Skałki Podkrakowskie – tom 1, 1983 r Okręt. Jego rufa wynurzyła się z zieleni. Jesień. Znowu coś się wynurzyło. Ale co? Płetwa. Płetwa w morzu zieleni. Ta zupełnie niepozorna skałka, to cała historia taternictwa. A wszyscy z Krakowa tu zaczynali. Kto nie wspinał się na płetwie? Stała obok wody. Niewysoka, do 8 m. Tu praktycznie nie stosowało się asekuracji liną. Robiono solówki, granią, filarem. Ew. robiąc nową drogę środkiem można było przerzucić linę górą i na „wędkę”. Zauważyłem na niej małe srebrne kółeczka. Wmontowano „spity” dla asekuracji. Ale nikt się nią teraz nie interesuje. Darmowe próby_1. Pozostało mi tylko liczyć na narty. Darmowe próby_2. Wronie Baszty. Na widocznej ponad lasem skale były takie małe nisze, tak gdzieś nieco ponad 10 m nad ziemią. Wzdłuż tych nisz biegł ciekawy trawers, I czasem, nagle nad głową z dziury wylatywała wrona. Miały tam swoje gniazda. Obelisk. Z tej skałki, z łatwym dostępem z tyłu, ćwiczono zjazdy. Była nieco podcięta u dołu i miało się kilka metrów zjazdu w zwisie swobodnym. Źródło. Szukałem źródełka, z którego brano wodę do gotowania. I przy którym leżały „vipy” alpinizmu i adepci. Źródełko dawało początek potokowi, który nieco niżej się pojawiał. Łożysko koło źródełka był suche. Tylko przy opadach coś tu płynęło. Potok w dolince brał początek z wwywierzyska. Nic się nie zmieniło w stosunkach wodnych. Jest źródełko i potok niżej płynie. Teren, jak widać na zdjęciu. Skały nad źródełkiem. Te skały były widoczne z miejsca „leżenia”. Na nich wisieli i płakali przyszli taternicy. Co było mocno komentowane przy źródełku. Słoneczna Turnia. Ostatnia poważna skałka. Tu miałem ciągoty solo. A całej, bez asekuracji nigdy nie „wkosiłem”. Kończyłem przed najtrudniejszym miejscem. Szczytowym spiętrzeniem. Mała anegdota. Mój kolega Wacek, z którym się wspinałem w skałkach, oświadczył mi pewnego dnia- wiesz wczoraj był tu Kurtyka. Kurtyka? Nie znałem. Obleciał solo wszystkie najtrudniejsze drogi.
    2 punkty
  11. Pierwszy raz w hali, wyjazd rozpoznawczy
    2 punkty
  12. O długo mnie nie było, co to ze starym Mitkiem się stało ? Jacek postawił Mitka do kąta ? Po mimo że znamy się z Mitkiem osobiście i bardzo Go lubię ale trochę robienie z Skionline drugiego SF w złym tego słowa znaczeniu przez M. to rzeczywiście musiało się spotkać z reakcją JC.
    2 punkty
  13. ano teraz @mitek, zyska dużo wiecej czasu, na syfienie po innych forach 🤪
    2 punkty
  14. Ja dopiero zacznę mój pierwszy sezon w tym roku, ale mam wielkie plany, ambitny jestem. 😆 Miło poznać, a jeszcze fajniej będzie zobaczyć na stoku.
    2 punkty
  15. Cieszę się, do zobaczenia na nartach. A na nartach umię jeździć nawet pługiem.
    2 punkty
  16. A to nie Wojtek pomysłodawca https://8a.pl/8academy/jura-poludniowa-najpiekniejsze-drogi/ przy okazji off top
    2 punkty
  17. Taa, Labas to typowy narciarski swiezak. Tylko przypadkiem pojawia sie na zawodach mastersow i pewnie jezdzi plugiem miedzy tyczkami
    2 punkty
  18. Do 1000zl kup sobie dobrze dopasowane buty. Dosc ciasne (w zadnym wypadku 0.5 rozmiaru wieksze, dlugosc i szerokosc tak jak stopa na miarce). Narty natomiast wypozyczaj. Kupisz jak bedziesz czesciej jezdzic. Polecam tez wziac instruktora.
    2 punkty
  19. Miło popatrzeć jak to było kiedyś,jako że jestem z Zabierzowa i mam wszystkie te rejony objeżdżone na MTB i oblatane z buta.Miałem ten zaszczyt że udało mi się też trochę powspinać z Wojtkiem w dolinkach.Dzięki za zdjęcia z tamtego okresu.Pozdrawiam
    2 punkty
  20. Popieram, ucząc się jeździć na Harendzie słyszałem syreny Gopr-u kilka razy na tydzień, jeżdżąc na Kotelnicy kilka razy dziennie. Łatwa trasa + kilka piwek i jesteś gierojem na nartach, odnosi się to też do innych aktywności sportowych np. żeglarstwa. Będąc w tym roku na nartach w Rytro przez 3 dni nie widziałem żadnej akcji ratowniczej. I tu wspominając nieobecnego Mitka jeżdżąc trzeba myśleć za siebie i innych, a szkoda że niewielu tak myśli. Zapier..... można na torach rajdowych, regatach, slalomach z wydzielonym stokiem mając świadomość wszelkich konsekwencji z tym związanych. Na szczęście po "moich" lasach jeżdżę na rowerze sam i nikt nie jest w stanie mnie zabić.
    2 punkty
  21. Jezu, niech ten śnieg już spadnie, to ludzie będą mieli przynajmniej o czym pisać. Tygodniowa żałoba po chłopie, którego życiową misją było podążanie za zasadą „moje musi być na wierzchu”. Jak taką estymą go darzyliscie to powinniście się cieszyć że wyłapał bana, bo odpoczynek od środowiska, który taki jad w nim wyzwalał, zdecydowanie dobrze mu zrobi.
    2 punkty
  22. Miał być weekend, wyszło wcześniej. Kolejne trasy MTB w mojej okolicy. Tym razem Bukowiec. Jest tam trasa o wdzięcznej nazwie Krętaczek i faktycznie nazwa dokładnie oddaje jej charakter. Można dostać zawrotu głowy. Na zboczu okolicznego wzniesienia, niezliczona ilość zjazdów i podjazdów. Dalsza część trasy prostsza technicznie i szybsza. Jest też kilka dłuższych (jak na warunki nizinne) zjazdów. Zaczynamy. Podjazd, do właściwego wzniesienia. Trasy dobrze oznaczone. Wszystkie zjazdy i podjazdy na prowadzą do tej tablicy. Mamy też numerki prowadzące nas we właściwej kolejności inaczej można byłby się w tym pogubić. Są tu i strome, kręte zjazdy, bandy, są też przeszkody. Mamy takie podjazdy. Druga część trasy spokojniejsza. Mamy takie oto miejsce odpoczynku. Wracamy do domu, tu dość długi zjazd.
    2 punkty
  23. Dzisiaj Zuzanna Witych wygrała zawody FWT, coś w stylu puchar świata we freeride. Bardzo duże osiągnięcie. Brawo dla Zuzy ! Jej przejazd https://www.facebook.com/groups/freeriderzy/permalink/4105775396141772/
    1 punkt
  24. nawet nie widzicie, jak żałośni jesteście... Miłej jesieni...
    1 punkt
  25. A pamiętasz jak było na Solisku w czasach tylko orczykow?
    1 punkt
  26. Myślę ze Duch Puszczy ma znacznie więcej kalorii niż 576..musisz trase "przemodelować..
    1 punkt
  27. Pług bardzo użyteczny jest, zawsze wjeżdżam tym stylem do Peca, czasem boli…
    1 punkt
  28. I słusznie - bo na wiosnę dzień sporo dłuższy niż teraz i też jest pięknie. Do końcówki czerwca, gdy jeszcze nie ma kajakarzy w parku, można mieć te krajobrazy prawie na wyłączność.
    1 punkt
  29. Czasem piszę ze szwedzkiej klawiatury a czasem z telefonu. Stąd też czasem piszę jak dziecko Neostrady. Od dziś będę się starał pisać "świeżak òw " 😉
    1 punkt
  30. Jak już o mnie piszesz to może napisz poprawnie, a nie jak dziecko neostrady. Ciężko napisać ,, świeżaków"?
    1 punkt
  31. Do tej pory Drawę znałem tylko z kajaka, ale chodzi mi po głowie żeby rowerem po okolicznych lasach pośmigać. Tymi zdjęciami przekonujesz mnie, że trzeba przestać myśleć tylko zapakować rower i ruszać. Ale to na wiosnę.
    1 punkt
  32. jak upatrzyłeś sobie droga paulo to lepiej w tym sklepie nie kupuj bo straszne dziadostwo odstawiają
    1 punkt
  33. Ta sama,odezwij się,gdy będziesz jechał,to przyjadę.O ile oczywiście otworzą po latach...Jeśli to exploracja,jednym wyjazdem możesz jeszcze zaliczyć w tym dniu Makowicę/Nizna Polanka/ , Magurę Małastowską i turystycznie Bardejov ze starówką-Unesco World Heritage..
    1 punkt
  34. Wcielę się w rolę adwokata diabła, choć Wiesiek/Mitek to aniołek… Zamysłem nie jest epitafium a raczej głos wołającego na… … uzupełnić wg woli
    1 punkt
  35. Ogarnijcie sie ludzie - to wirtualny świat i nikt życia nie stracił! Mitek pewnie ma sie dobrze i jest obecny na innych forach gdzie zapewne jeszcze skorzystamy z jego doświadczenia i wiedzy...i myślę że nie planuje rytualnej zabawy z mieczem samurajskim z tytułu bana. Może jeszcze sie tutaj pojawi - nigdy nie mów nigdy. (pisząc epitafium trochę to komplikujecie...)
    1 punkt
  36. Niestety nie mam czasu aby tu przenieść całość relacji, dlatego mogę wrzucić tylko linki. Jeśli naruszyłem regulamin Forum, to postaram się to wrzucić później, bo kibiców zawieść nie mogę! http://team29er.pl/ultramaratony/3292-mrdp-cz-2-czas-na-gory http://team29er.pl/ultramaratony/3293-mrdp-cz-3-czas-na-finisz Wszystkim kibicom jeszcze raz bardzo dziękuję i życzę miłej lektury. 😊
    1 punkt
  37. Daj mi pare dni 😄😄😄
    1 punkt
  38. Niezależnie od okoliczności na pewno Mitek był na naszym forum ciekawą osobowością i sporo wnosił. I nie uściślajmy co wnosił!!! Czasem trochę przeginał. Ale...kto jest ideałem. Takie dwie zwrotki mi się nasunęły: Jesteś wszechmogący Więc jak mogłem Obrazić cię Następującymi grzechami (.......) Wybrałem ciebie bo Tak właściwie to nie wiem Dlaczego ciebie wybrałem Chciałem tylko żebyś był fajny I żeby ktoś kiedyś mógł powiedzieć Był Mitek gość co się czasem spinał Ale uwierzył i gdy szedł po gnoju Smród już się go nie imał Płyń chłopaku płyń Płyń nie odwracaj główki Chłopaku ty płyń Tak czy tak trochę szkoda, że stało się jak się stało. I z tą konkluzją pozostanę. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i tych co Mitka lubili. I tych co tolerowali. I tych co się z nim spierali. A także tych co go nie cierpieli. Najśmiesze, że sam do wszystkich 4 kategorii należałem choć nie w równym procencie. Ciekawe jak to u Was było?
    1 punkt
  39. Nie zrozumiałeś. Nawet na Kotelnicy w Białce można osiągnąć z 80km/h a o zderzenia z innymi jest wyjątkowo łatwo. Zazwyczaj trasy "łatwe" są bardziej niebezpieczne od "trudnych".
    1 punkt
  40. Kolega M. ma taką dziwną przypadłość, że jego pogląd w dowolnym temacie jest jedynym słusznym. Nieważne są okoliczności, doświadczenia czy potrzeby innych. Jeśli on nie ma potrzeby jazdy na elektryku, to elektryki są bez sensu i nie powinno się ich używać. On nie używa nart uniwersalnych bo jedyne słuszne są GS lub SL więc jak chcesz kupić narty uniwersalne to weź lekcje jazdy na nartach. itp itd. Prawie każdy wątek w którym pan M. się wypowiadał kończył się podobnym stwierdzeniem. Dlatego JC słusznie zauważył, że wiele osób w jego obecności się nie wypowiadała. Można się spierać, różnić w poglądach, bronić swojego zdania, ale to nie zwalnia z zachowania kultury. Ale muszę przyznać że swoistego kolorytu wprowadzał, więc odrobinę będzie go brakowało z wpisów do momentu kiedy tracił kontrolę nad tym co pisze.
    1 punkt
  41. I znowu będzie larum, że JC wycina posty... 🙉
    1 punkt
  42. A ja się nie odezwę, bo i po co? W sprzeczności z pierwszym zdaniem napiszę jednak, na forum są różni ludzie. Zdarzają się tacy o psychopatycznym charakterze. Jestem tu na forum ponad 10 lat, i wydaje mi się że takie osoby wyłapałem. A co się tyczy spotkania na żywo, cóż, psychopaci umieją zachowywać się tak aby wykorzystać każdą sposobność do realizacji swoich celów. Mnie przekleństwa na forum nie ruszają, chamstwo jakoś tam zniosę, no prymitywizmu i głupoty już raczej nie. W związku z tym nieraz poniesie mnie, choć wyznaję zasadę aby pomijać tych których aż bije głupotą. Głupotą pod każdą postacią, wynikającą z braku wiedzy, obycia, uprzedzeń, nienawiści itp. No bo jak tolerować kogoś kto np. kpi i wyzywa pierwszego obywatela R , podczas gdy sam nie dorasta mu do pięt? Ja rozumiem, że robi to z jakichś uprzedzeń, z nienawiści, z przekonania, tylko że nie zachowuje tu zdrowego rozsądki i obnaża całe swoje "dzbaństwo" i "buractwo". Możemy się nie zgadzać co do przekonań, co do postaw, co do wyborów, nie znaczy to jednak że to musi rujnować nasze postępowanie. Najgorsze są chamskie zaczepki polityczne i religijne wyrażane przy różnych, nawet daleko odbiegających tematów. Tego na forum nie znoszę. No to teraz może trochę ochłonęliśmy, zeszło z nas trochę powietrza, no to do roboty. Mam nadzieję na fajne dyskusje Koledzy.
    1 punkt
  43. Ja większość kupuje na Bikster.com Lampkę mam z Ali, tam tego pełno. Nawet przednie blaty z lekkiego alu na testy kupiłem 😆
    1 punkt
  44. W sumie to nie mtb bo po płaskim ale trochę jakby mtb 🤣. Parę fot z tych starorzeczy Odry o których wspomniałem. Na początku szlak jak byk Później już tylko topografia terenu i wyczucie Ewidentnie na ścieżce Teraz po drugiej stronie drogi - to już cywilizacja To też jest na trasie, kawałek dalej jednak trzeba by brodzić po kolana albo i głębiej więc szukam objazdu I elegancki objazd znajduję! A jeszcze zapomniałem dodać, że komary jak byki flamandzkie i w ilościach słusznych więc się musiałem ostro sprężać aby przeżyć i foty zrobić. Ale tak w kwietniu lub na jesień to chętnie bym powtórzył
    1 punkt
  45. Jak widać staż na forum, w tym wypadku, nie idzie w parze z trzymaniem się zasad przyjętych w Internecie, przyjętych na tym forum. Mitek wrócił na forum po przymusowych "wczasach" i od razu popadł w recydywę. Nie będę tolerował używania słów wulgarny i obrażania innych uczestników dyskusji, np. tylko dlatego, że mają odmienne zdanie. Jakiś czas temu też miała miejsce taka sytuacja i jednym wyjściem był właśnie ban. I nie przekonujcie mnie, że forum na tym straci, otóż nie straci. Przez tego typu zachowanie, wiele osób nie pisze, opuszcza forum na zawsze, a mi na tych bardziej zależy.
    1 punkt
  46. Pojeździliśmy na koniec wakacji w Cervinii
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...