Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      4 008


  3. Zagronie

    Zagronie

    VIP


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      511


  4. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      2 888


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.01.2022 w Odpowiedzi

  1. Mrozu, mrozu dajcie, ja nie dacie, o nartach zapominajcie. Ja i moje dzieci, dziś mocno wyjeżdżeni. Córka wsiadła na juniorskie GS i cała zadowolona. Dziś rano, mglisto. Po 9:00 przebiło się słońce. Cały czas na bieżąco - kolejek brak. Ludzi trochę więcej niż wczoraj. Stok główny trzyma dobrze. Pozostałe trasy dogorywają. W mojej ocenie powinny zostać zamknięte.
    6 punktów
  2. Od rana dziś na Master Ski bardzo dobrze. Trasa główna jednak mniej więcej od 12 zaczęła puszczać w paru miejscach. Przetarcia i podmoknięcia pojawiły się u góry, ale podłoże jest bardzo twarde i trzyma. Najlepiej to widać na mniej uczęszczanych trasach, np. nr 8, która betonowa została do samego końca, chociaż z paroma przetarciami. Najgorzej sytuacja wygląda na nartostradzie i w czarodziejskim lesie. Ale jeśli temperatury się nie zmienią, to stok padnie, bo magazynów śniegu brak. No chyba, że snowpark zagospodarują. Od 14.45 do 15.00 jest tam ratrakowanie, chociaż uczciwiej byłoby napisać - wyrównanie stoku i łatanie ubytków. Niemniej jednak wykonane skutecznie.
    6 punktów
  3. Dwa zdjęcia. Na drugim mały zdziwiony Kubuś. Dwa i pół roku. Myślałem, że się chwyci małej kręcącej się linki. Nie wyszło. W tle babcia ostro trenująca.
    5 punktów
  4. Słotwiny Tabaszewski - pod lasem jeszcze to wyglądało. Im dalej tym jednak gorzej.
    5 punktów
  5. Ech, Polczakówka... Mój ukochany stok, z doskonałym i szybkim dojazdem z Krakowa, z orczykiem (szybciutki wjazd w górę ), co zapewniało brak tłumów i że jeździło tu dobre towarzystwo. Nawet to, że malutki, nie przeszkadzało, bo jazda była konkretna, trochę inna pod lasem, trochę inna przy wyciągu. I można było wyskoczyć w każdej wolnej chwili, było otwarte cały dzień do wieczora. Doszło do tego, że trzymałam narty w goprówce, co miła obsługa zaproponowała mi sama, kiedy przez jakiś czas taszczyłam się tam bez auta. Teraz, 10 km od Szczyrku, tęsknię za Polczakówką. Wspomnianych panów też tam kiedyś widziałam, ale że nie brałam udziału w zawodach, sprzętu mi nie prześwietlono , za to zaskoczeniem był dla mnie wzrost speca od wybuchowych parówek - sama jestem, delikatnie mówiąc, nieduża, a chyba byłam wyższa . Właściwie dlaczego jest nieczynna? Przecież, mimo orczyka i braku tłumu, zawsze jeździło tam sporo ludzi, były szkolenia, zawody, trochę zmodernizowano stację, poszerzono trasę (szumnie to się nazywało, o ile pamiętam, że doszła trasa niebieska, ale po prostu poszerzono stok o bardziej płaski kawałek pod lasem - całość, bardzo szeroka, była do jazdy)? Pewnie to kwestia jakichś lokalnych nieszczęsnych układów. W końcu stacja raczej strat nie przynosiła (tak mniemam), a modernizując ją wyrzucono pieniądze w błoto...
    3 punkty
  6. Łza się w oku kręci,bo tu się wyjeździłem sporo i całkiem niedawno,i raczej myślałęm,że trafi do działu "nowe inwestycje" niż "stacje widma"... A atmosfera na tych zawodach z Panem Prezydentem,Macierewiczem,Glińskim i innymi była niezapomniana,pierwszy raz w życiu prześwietlano mi sprzęt narciarski...
    3 punkty
  7. Ja dokładnie tak to zrozumiałem. W tym swoim żarcie nie zauważyłeś tylko tego, że tym odmieńcom, mimo różnych "wygód", żyje się i tak dużo gorzej niż tym tzw "normalnym ludziom". Nie masz pojęcia jak ciężko mają niepełnosprawni (orzeczenia ma 10% Polaków, drugie tyle powinno mieć) czy ci co są odmienni (na przykład w sferze seksualnej) ale ustawodawstwo nie zabezpiecza ich interesów. Pojęcie większości jest zresztą czasem mylące. Większość, będąca mniejszością (bo 43%), wybrała nam PIS do władzy. I ten rządzi w imieniu tej "większości".
    3 punkty
  8. "Wyciąg narciarski Ośrodka Wczasowego "Bruk-Bet" (dawniej Tamel-Złockie). Wyśmienity teren do nauki i stawiania pierwszych kroków na nartach (kilku instruktorów na miejscu). Długość trasy ok. 300 m. Trasa oświetlona. Przystępne ceny karnetów. Na miejscu wypożyczalnia sprzętu narciarskiego. W ośrodku "Bruk-Bet" - bufet/gastronomia z możliwością noclegów w całorocznych murowanych domkach (2,3,4-osobowe)."
    3 punkty
  9. Rytro 30.12.2021 Dziś już dużo cieplej i w nocy i za dnia. Rano lekko ścięty stok, ładnie przygotowany, z czasem zmiękła wierzchnia warstwa. Ludzi niedużo, szerzej otwarte niż dwa dni temu. Otwarty nowy wariant na dół oraz część drugiej połowy ścianki na górze. Fajna jazda w fajnym miejscu. O godzinie 13 gdy kończyłem były +4 stopnie. Pewnie było to ostatnie nartowanie w tym roku patrząc na prognozy... Zimo daj czadu i zostań na długi czas!
    3 punkty
  10. Ośrodek z domkami chyba dalej działa. Nazywa się teraz „OW Edyta”. Na stronie jest informacja, ze jest czynny w sezonie letnim. Co do wyciągu, to w czeluściach forum znalazłem wpis, ktory świadczy o tym, ze jeszcze w grudniu 2007 wyciag mógł działać: Konkretnie fragment: „Grupa z SKKI toru ma możliwość jazdy testowej i rozgrzewkowej na stoku Złockie Tamel i później jazdy na SKKI torze”
    2 punkty
  11. Wszystko fajnie, tylko akurat u nas najbardziej uprzywilejowane sa grupy najmniej wykształcone, bezrobotne, często patologiczne, ksenofobiczne itp. Daleko tak nie dojdziemy. A żeby nie było całkiem poza tematem to wśród tych grup narciarstwo uznawane jest za fanaberie dla 'lemingow', 'wyksztalciuchów' i 'wyzyskiwaczy'. Nie bez kozery jedyny argument przeciwko obecnemu prezydentowi jaki mają to jazda na nartach, chociaż prezydent ma wiele złych rzeczy na sumieniu.
    2 punkty
  12. Słotwiny Tabaszewski zamknął, czynny tylko krótki orczyk.
    2 punkty
  13. @sstar To jest w ogóle ciekawe jak na te sprawy popatrzysz historycznie. W takim XVIII wieku chłop był praktycznie własnością szlachcica. Za jego zabójstwo płaciło się trochę kasy, za gwałt chłopki niewielką karę uiszczało się innemu "właścicielowi", swoje mogłeś gwałcić do woli. I komu to przeszkadzało! Albo takie kobiety - po co im prawa wyborcze??? Taka Szwajcaria to potrafiła trzymać w tej materii porządek aż do lat 70-tych XX wieku. Większość (ta mająca prawa!) rządziła. Społeczeństwa jak widać zmieniają się. Odeszli do lamusa starzy bogowie (np Perun), odejdą nowsi, zmienią się stare porządki społeczne. Kolejne grupy znajdą lepsze miejsce dla siebie. Świat się komplikuje co niektórych przerasta. Szczególnie w tym naszym grajdołku.
    2 punkty
  14. @pawelb91Ty piszesz "Panta rhei..", ja napiszę "Carpe diem". Najlepszego dla Wszystkich, witam w nowym roku. Wstaję rano, ściana deszczu, po co jechać na stok ? Po 20 minutach deszczu jakby mniej. Strasznie mi się nie chce, ale pomyślałem, że skoro mi się nie chce, to innym też nie będzie się chciało, a więc stok powinien być pusty. Jak ruszam autem, zaczyna się lekko przecierać słońce. Jest +7 i tak się utrzymuje, śnieg mokry, miejscami zmrożony, bez ratrakowania (bo jak ratrakować stok w takich warunkach). Wjeżdżam pierwszym krzesłem z GOPR-owcem, odbiera raporty - warunki na większości stoków w okolicy - trudne. Ja bym te warunki określił mianem weryfikujące, widać która stacja sypała śniegiem, a która tylko nim liznęła. Na Słotwinach nie widziałem nigdzie depozytów śniegu, więc w najbliższych dniach może być ciężko, utrzymać coś więcej jak główny stok. Tłok z rana (i tak zostało do 12:15, gdy kończyłem jazdę). Na otwarcie czekałem w sąsiedztwie jednego Pana i GOPR-owca. Warunki - główny stok trzyma się dobrze. Tu z innej perspektywy. Miejscami przecierki. Trasa Dookoła Świata - trzeba uważać. Zjazd na Słotwinkę - kiedyś był. Jedno takie artystyczne - sam nie wiem jak mi takie (nie)wyszło. Sporo niebieskich rur, w różnych miejscach na ośrodku, jakby dalsza rozbudowa systemu naśnieżania. Tak wyglądał parking jak schodziłem ze stoku. Kilka aut stało na dolnym.
    2 punkty
  15. Nowa Osada dziś. Z rana deszcz,ciężki śnieg itd. Ludzi mało Kupilem wiec karnet na 4h i jazda góra dół.Szlifowałem technikę jazdy ile mogłem.Może jutro tez się uda
    2 punkty
  16. Czwarta wizyta w tym sezonie w Kazimierzu, dziś była to jazda wieczorna.Na miejscu byłem po 16, ludzi umiarkowana ilość praktycznie do każdego wyciągu na bieżąco, chwilowe kolejki robiły się tylko gdy ktoś z początkujących narciarzy miał problem z okiełznaniem talerzyka. Główna trasa nr1 Kolejka do wyciągów przy trasie nr1 Łącznik trasy nr 1 i nr 7 Na trasie nr7 ze względu na długie wypłaszczenie powrotne do trasy nr1 praktycznie nikt nie jeździ Fajna nowa trasa nr 3 Największy minus trasy nr3 czyli zwężenie na końcu Końcówka trasy nr 2 Nie może zabraknąć klimatycznego ogniska 14 dzień na nartach w tym sozonie, tak dobrego początku jeszcze nie miałem, a za dwa tygodnie jak dobrze pójdzie 3 wyjazd w Alpy. Po Austrii i Włochach czas na Francję. Pozdrawiam Marek
    2 punkty
  17. Dziś na dobitkę MasterSki Tylicz. Skuszony tanim karnetem wieczornym, obowiązującym już od 15:00, postanowiłem ich odwiedzić. Spotkałem @marekbtldzięki za wspólną jazdę i przesympatyczną rozmowę. Na trasach ludzi umiarkowana ilość, da się fajnie pojechać. Przydałaby się ta druga kanapa. Tam jest wystarczająco dużo miejsca na trasach. Mają naprawdę dużo śniegu. Ludzi sporo. Do talerzyka mało chętnych. Ja to mam pecha - awaria, spadła lina, bardzo sprawie obsługa ją naprawiła. Dla moich dzisiejszych nart na nogach, najfajniejsze warunki w lasku. Nowa knajpa na górze. Tylicz Ski w oddali. Stok trzymał się praktycznie do końca dnia. Było twardo, choć spodziewałem się raczej odsypów i muld, zważywszy na porę dnia w jakiej jeździłem. Jak schodziłem (choć mój karnet obowiązywał nadal do 20:00) naprawdę było już dużo osób chętnych na wjazd do góry.
    2 punkty
  18. Dzisiaj na Złotym Groniu od rana mglisto, wilgotno, deszczowo. W efekcie na stoku w miarę pusto i jazda na bieżąco. Śnieg ciężki mokry po 12 przesiąknięty wodą. Nowe narty Head e-rally sprawdziły się dzisiaj najlepiej w tych warunkach. Bardzo fajne hartowanie w deszczowej pogodzie.
    2 punkty
  19. Dziś ponownie Słotwiny. Rano strasznie nie chciało się wstawać, padał marznący deszcz i było lekko poniżej zera. Pogody miało nie być a było tak. Dobrze widoczna Jaworzyna. Dzieci jeździły dziś tak. I tak (te kolanówki ustawione bardzo ciasno). Niestety dziś Słotwinka nieczynna. Ta druga krótka kanapa doskonale rozładowuje ruch na stoku i kolejki do wyciągów. Pojawił się bałwanek. Tylko czy aby na pewno, to bałwanek ? Dziś uciekaliśmy ze stoku około 10:30, prawdopodobnie wrócimy gdzieś na wieczorną. Później zrobiło się ciasno, zarówno do wyciągu jak i na stoku.
    2 punkty
  20. Cześć To musisz najpierw nas przekonać że nie przyniesiesz nam wstydu. Czy masz odpowiednia kondycję na przejechanie 3-4 km bez zatrzymania ? I czy ładnie i technicznie umiesz jeździć ? Może pokażesz jakiś swój film ? 😀
    1 punkt
  21. To jest zupełnie nowe zjawisko. Przełomowe! Zawodnik, który chce zostać amatorem. Dotychczas było odwrotnie. Przypuszczam, że to z powodu covida. Wszystko się dziwnie pozmieniało. Wszyscy na niego psioczą. Zresztą, rekreacja jest podobno zdrowa. Sport niekoniecznie.
    1 punkt
  22. Górale w Białce nie narzekają, a nawet gór nie mają. Kwestia dogadania się i zorganizowania.
    1 punkt
  23. Ty też tak na poważnie? Wiesz co to żart? Jeśli opowiem kawał o gosciu, który miał problemy seksualne i lekceważył sobie zalecenia terapeuty, który zarzucił mu, że PRZYWIAZUJE ZBYT MAŁĄ WAGĘ DO SPRAWY. Kiedy leczony przyszedl do terapeuty bez spodni, okryty płaszczem, terapeuta spytał, -co pan znowu, proszę pokazać. Rozchylił płaszcz a tam ukazała się waga handlowa z szalami przywiązana do przyrodzenia. Terapeuta zdziwiony mówi, -cos pan zrobił? Na to leczony, -zastosowałem się do pana rady aby do interesu przywiązywać większą wagę! Czy w zwiazku z tym zaczniesz mi na poważnie tłumaczyć jaki to jest ból kiedy przywiaze się 5 kilo do fiutka? Daj spokój, mam wrażenie uczestnictwa w forum ludzi ograniczonych umysłowo lub tak absurdalnie ideowych, tak przesiakniętych swoimi racjami i propagandą, że utraciły realne postrzeganie rzeczywistosci. No to wio, dalej! Zamartwiajmy się dolą karłów! A propos, zna ktoś może losy krakowskiego karła Papugi. Często spotykałem go z kuflem w knajpie na Szlaku ? Może trzeba produkować takie małe kufelki żeby takiemu jak Papuga było lżej piwko popijać? Ulżyć mu w ciężkiej doli? No i wszyscy będziemy pić piwko w kufelkach wielkosci kieliszków!
    1 punkt
  24. Norwedzy mają inne plany co do Szczyrku 😁
    1 punkt
  25. :D:D matko co sie z ludźmi dzieje.
    1 punkt
  26. Dokładnie, o ile panmiętam jeszcze w latch 2009-2010 domki były dostępne, wyciąg już nie chodził.
    1 punkt
  27. "Paszporty" tak,kumplowi sprawdzali. Formularz tak.(jak nie masz to lepiej nie wiedzieć ,ile pokuta) Maski do gondoli,pilnują,powinny być te "konkretniejsze", lecz jak miałeś zasłonięty nos kominem to się nie czepiali. Ogólnie zdroworozsądkowe podejście obsługi,bez napinki.
    1 punkt
  28. Historycznie rzecz biorąc koło 20 marca robi się w Dolomitach bardzo ciepło. Kronplatz dół ma na rzędnej 1000. Nawet w Austrii na tej wysokości, o tej porze, nie ma już śniegu. Oczywiście coś tam wyżej na Kronplatzu powinno chodzić (i zjazd gondolkami). Ale sens takiego wyboru wątpliwy. Aż się prosi wtedy Soelden, Gurgle coś wysoko i nawet z backupem lodowcowym.
    1 punkt
  29. Tymczasem w Białce.... Uruchomiono 2FIS i "spacerówkę" 2C. KOZINIEC i GRAPA również wszystko czynne.
    1 punkt
  30. Polczakówka to ok. 500 m długości i ok. 120 m różnicy poziomów. Piszę z głowy. Typowy stok slalomowy. Tu się wprawiałem do jazdy na krawędzi na 2 m slalomowych Salomonach z Prolinkami. Specjalnie rozszerzałem nogi, nawet do pół metra, ponieważ jeździłem zawsze wąsko. Cały sezon tak jeździłem. A później pierwsze biszkopty. Atomik Beta Race...Mieliśmy ten stok po drodze do Koninek. Tu czasami trenowały przyszłe nadzieje...Szkoda go. Dobry jest dla krótkich skrętów.
    1 punkt
  31. Sam nie mogłem, ale namówiłem przyjaciela by się ruszył z Sella Ronda i zawitał w strony gdzie ongiś razem się wspinaliśmy. Jego fotorelacja. Z jego dziewczynami. Cortina.
    1 punkt
  32. Polczakówka. Jeździłem tu często z żoną. Pan Przezydent tu jeździł. Nasz czołowy specjalista od katastrof lotniczych też tu miał przejazd. Kamera go uchwyciła na krawędziach. Można się było domyśleć, że byłby lepszym specjalistą na forum, niż w sprawach dotyczących mgły i wybuchów.
    1 punkt
  33. Ten deszcz, co go nie było skutecznie wystraszył sporo osób. Na Arenie jeździłem od rana do 12:15, padało dosłownie 5 minut. Rano ściana deszczu jak wsiadałem do auta.
    1 punkt
  34. Pierwsze kilometry w Nowym Roku. Życzę Wszystkim udanych wypraw przez cały Rok.
    1 punkt
  35. 1 punkt
  36. Dziś podszedłem bliżej, w ramach noworocznego spaceru. Jest wyciąg, słupy oświetleniowe. Jest nawet ratrak, czekający na lepsze czasy.
    1 punkt
  37. Czytałem bardzo ciekawą ekspertyzę z doliny Zillertal o wpływie naśnieżania. Co ciekawe podpisały się pod nim trzy instytucje (związek hodowców, gmina, naukowcy przyrodnicy). Wnioski były jednoznacznie bardzo pozytywne, tam gdzie była zwiększona retencja bardzo wydłużył się okres wegetacji (chyba o 6 tygodni), zwiększyła się produktywność i jednocześnie bioróżnorodność. Wszyscy byli bardzo zadowoleni. Jedność ponad podziałami.
    1 punkt
  38. Witam wszystkich serdecznie w Nowym Roku !!!! Spędzaliśmy go tym razem na Masterze - krótka relacja. Przy okazji test nowej kamerki - działa - tylko operatorzy Spilbergami nie są - przepraszamy. Także przepraszamy @Marxx74 za wykorzystanie trasy na potrzeby filmiku - jednorazowy występek pozdrawiam
    1 punkt
  39. Jako, że to moja ostatnia relacja w tym roku, Życzę wszystkim, zdrowia, metra śniegu pod nartami, pięknej pogody oraz braku tłoku na trasach i przy bramkach. W nocy lekki mróz, śnieg trzymał do 10:30, później zaczęło puszczać. Dziś pogoda dla koneserów (lub maniaków jak mawia moja żona). Na zmianę mgła lub ulewny deszcz. Jazda na bieżąco. Od odbicia do odbicia. Jakby narciarstwo stało się nagle mniej popularnym sportem. Wyjeździłem się jak głupi. Widokowo nie było. Słotwinka nadal zamknięta. Ustawiony juniorski GS. Pojawiają się pierwsze restrykcje Covidowe.
    1 punkt
  40. Jaworzyna Krynicka, dziś rano. Cały czas w deszczu, na mokrym krześle,od 7 30.Za to kolejki nie było nawet gdy otwierali o 9 tej. Śnieg niezły, ale w umiarkowanej ilości, nic nie wskazuje na to, by byli w stanie otworzyć więcej tras w przewidywalnej przyszłość, na 5 tylko na górze kupy śniegu, a na 6,gdzie jeździłem - prześwity...
    1 punkt
  41. Mieszkamy obecnie w Powroźniku. Patrzę na pola, a tam stacja narciarska. Jest nawet gdzieś szyld reklamowy, stoki naturalnie naśnieżone, tylko wyciąg już raczej trwale nieczynny. A mógłbym tu podchodzić w butach narciarskich i zjeżdżać na nartach na kwaterę. Stacja nosi(ła) nazwę Powroźnik Ski.
    1 punkt
  42. Na warszawskiej Górce Szczęśliwickiej dziś pod wieczór dobre warunki (jak na ten stok). Kolejki max na kilka minut do talerzyka i krzesełka. Można powiedzieć, że to tyle co nic, choć patrząc na to, że stok ma nieco ponad 200m długości, to już tak kolorowo nie jest No ale przy cenie 20zl za 2h jazdy narzekać nie będę 😛
    1 punkt
  43. Bytom Sportowa Dolina 15 min od domu, brak kolejek, warunki bardzo dobre. W sam raz na szybki rozruch. Przy kasach i w wypożyczalni, które są w jednym pomieszczeniu sporo ludzi i wszyscy bez maseczek zarówno klienci jak i personel
    1 punkt
  44. Przecież to jest banalnie proste. Za brak rozwiązań stosowanych przez inne kraje możesz podziękować Ziobrze i reszcie planktonu potrzebnego do większości sejmowej. A jak podziękujesz to Twoja sprawa.
    1 punkt
  45. Rytro 28.12.2021 W końcu wyczekane Rytro. Ruszyło coś więcej niż tylko objazd na około to już warto się wybrać. Warunki na stoku dobre ale bywały lepsze. Po 11 godzinie na 40 minut krzesełko złapało jakiś wolniejszy tryb i wjazd zamiast 5,5 minuty trwał 8. Później ponownie prawidłowa prędkość. Ludzi w sumie nie dużo, jazda na bieżąco, był jakiś klub z Krakowa i rozstawił sobie gigant. Śnieżyli drugą część ścianki na górze i nowy wariant na sam dół po lewej stronie patrząc z dołu. Trochę dziwna kolejność śnieżenia w tym sezonie, zamiast naśnieżyć solidnie i grubo to co otwarte to śnieżą dodatkowe obszary i nowy wariant na sam dół. Oby nie odbiło się to po ociepleniu i deszczach... Aktualnie obowiązuje cennik świąteczny którego nie ma na stronie...
    1 punkt
  46. To typowe! Polecają chłopu rzeczy które nie są mu zupełnie potrzebne. Taki przykładowy żart żeby zrozumieć logikę tych porad. Zrobiłem prawo jazdy. Do tej pory jeździłem ze 20 razy w ostatnich 5 latach, dacią taty, corolla wypozyczoną u Panka. Będę jeździł w okolicach Bodzentyna, tak z 5-10 razy w roku. Chcę kupić auto dla siebie. Odpowiedź. Kup sobie coś na wielowahaczowym zawieszeniu z silnikiem o mocy min. 200 km. Pasuje mi jak nic do tych porad odnosnie nart!
    1 punkt
  47. W Cieszynie rozebrali Cieślarówkę: https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=3753270301399465&id=282425125150684&__tn__=-R
    1 punkt
  48. Gorce.... Przegląd poniekąd bardzo alternatywnych stacji narciarskich w dniu 7 stycznia 2020. Spis zawiera tylko działające stacje na obszarze Gorców. 1) Lubomierz. Działa długi orczyk Mostostal 750 m, obok równolegle talerzyk 400 m oraz mały talerzyk do nauki. Tak, tu możecie pojeździć, często bez tłoku. 2) Koninki, jednoosobowe krzesło 1450 m. Na dole mały wyciąg zaczepowy do nauki. Starmaszka już umarła, nie ruszy nigdy. W Koninkach można liczyć na spokój i ciszę. Z reguły jest tutaj bardzo mało ludzi. 3) Kluszkowce - stacji chyba nie trzeba przedstawiać. 4) Nowy Targ Zadział. Wyciąg orczykowy 550 m. Świetne miejsce do nauki i doskonalenia jazdy. Kamera nie pracuje, więc wrzucam zdjęcia z ich fb: 5) Nowy Targ - Długa Polana. Zdjęcie z 6 stycznia: 6) Ostatnią w krótkim spisie gorczańską stacją narciarską, chyba trochę widmo jest wyciąg narciarski "Obidowa". W zeszłym roku, upewniłem się że nie działał długi 400 m talerzyk, a jedynie krótki wyciąg zaczepowy dla dzieci. W tym roku 2 stycznia opublikowali takie zdjęcie na swoim fb. Należy sądzić że sytuacja nie zmieniła się, a szkoda. W tym miejscu chciałoby się wymienić inne stacje do których mam sentyment, takie jak Maciejowa, Polczakówka.....na zawsze pozostaną w pamięci... Oraz takie w których nie dane mi było jeździć, czyli wyciągi w Szczawie, Ochotnicy, Obidowej oraz Rdzawce.
    1 punkt
  49. Każdy z tych ośrodków miał trochę inne problemy, i to temat na dłuższą opowieść. Nie zgodzę się w pełni, z Twoją odpowiedzią @WojtekM To nie jest tak, że nagle wszystko w Gorcach upadło z jednego konkretnego powodu. Choć jest w zasadzie jeden aspekt który spowodował ten stan rzeczy, a mianowicie - polaryzacja biznesu narciarskiego. Temat ten, poruszył jeden z naszych forumowiczów na swoim blogu: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/01/postepuje-polaryzacja-biznesu.html https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2018/12/czy-mae-stacje-narciarskie-przetrwaja.html W zasadzie, jeśli chodzi o Gorce, to nie upatrywałbym tutaj geograficznej zależności, od upadków poszczególnych stacji. Ogólnie mówiąc, miały one po prostu pecha - a to problemy z gruntami, kiepscy właściciele itd. Faktem jest, że wyszło tak, że w Gorcach zrobił się prawdziwy pogrom ośrodków narciarskich, nad czym ubolewam. Takie małe stacje, były łatwo dostępne dla miejscowych. Mówiąc o Gorcach, warto do tej listy dodać jeszcze inne malutkie ośrodki które upadły, których zapomniałeś wymienić: - wyciągi przy schroniskach Stare Wierchy, Turbacz. - kompleks wyciągów w Rdzawce (500 i 400 m). - wyciąg "Matuszek" w Obidowej (800 m). - wyciąg talerzykowy w Obidowej 400m który nie działa od tego sezonu. - wyciąg orczykowy Mostostal WN "Polanki" w Szczawie (650 m). - wyciąg talerzykowy w Ochotnicy Górnej ok 300 m oświetlony (ktoś tam próbował zrobić naprawdę fajny ośrodek). Jest jeszcze kilka pozytywnych aspektów narciarstwa w Gorcach, o których wspomnę: - Silny rozwój skituringu w Gorcach - silny rozwój narciarstwa biegowego - Obidowa/Turbacz - dobry poziom funkcjonowania małych stacji - Nowy Targ "Długa Polana" oraz "Zadział" - rozwój stacji narciarskiej "Kluszkowce"
    1 punkt
  50. A tak to wygląda:rolleyes: Zabieg rekonstrukcji (przeszczepu) więzadła krzyżowego przedniego (ACL) stawu kolanowego jest zwykle drugim etapem leczenia po artroskopii, której celem jest dokładne zdiagnozowanie uszkodzenia, usunięcie blokujących fragmentów zerwanego więzadła oraz leczenie współistniejących urazów. W wybranych przypadkach rekonstrukcja może być przeprowadzana jednoetapowo (bez wykonania wcześniejszej artroskopii). Uszkodzenie więzadła krzyżowego przedniego (ACL) jest bardzo poważnym schorzeniem stawu kolanowego mogącym prowadzić do zaburzeń w prawidłowym funkcjonowaniu tego stawu i zwykle objawia się niestabilnością kolana. Niestabilność stawu może objawiać się w różny sposób i doprowadzić do obniżenia komfortu życia i niemożności uprawiania większości sportów. Na jej podłożu może także rozwinąć się chondromalacja (rozmiękania chrząstki stawowej), czy może dość do uszkodzenia łąkotek czy nawracających wysięków objawiających się obrzękiem stawu kolanowego. Nie leczona niestabilność może doprowadzić do zwyrodnienia stawu kolanowego, dlatego tez nie należy zwlekać z podjęciem operacyjnego leczenia tego schorzenia (powstające dodatkowe uszkodzenia wpływają w dużym stopniu na ostateczny wynik operacji). Zdarza się, że odpowiednio prowadzona rehabilitacja wzmacniająca siłę mięśnia czworogłowego uda prowadzi do ustąpienia objawów niestabilności stawu kolanowego. Zdarza się także, że część osób nie wie nawet o zerwnym więzadle krzyżowym w kolanie, prowadząc normalny tryb życia, bezobjawów niestabilności kolana. Uszkodzenie więzadła krzyżowego przedniego (ACL) jest rozpoznawane przez lekarza ortopedę podczas badania klinicznego popartego zebranym wywiadem oraz niekiedy dodatkowo na podstawie badań obrazowych (rezonans magnetyczny, USG) czasami na podstawie przeprowadzonej wcześniej artroskopii kolana. Więzadło krzyżowe przednie jest najważniejszym, ale nie jedynym stabilizatorem stawu kolanowego i dlatego objawy niestabilności oraz ich nasilenie mogą być różne. Więzadło to ma nie tylko funkcje mechanicznego stabilizatora kolana, ale również pełni ono rolę biologiczną, czucia głębokiego (propriocepcji), mówiącego nam o tym gdzie w danym momencie znajduje się noga, jak jest ułożona. Zabieg rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego ma za zadanie odtworzenie obydwu tych funkcji. Wskazaniem do rekonstrukcji ACL jest obecność klinicznych objawów niestabilności kolana, wraz z współistnieniem subiektywnych objawów niestabilności (uciekania kolana)- odczuwanymi przez pacjenta. Zwykle materiałem używanym do wykonania przeszczepu jest własna tkanka chorego (więzadłowa lub ścięgnista), którą pobiera się poprzez wykonanie niewielkiego cięcia w okolicy operowanego stawu kolanowego. Najczęściej używa się ścięgien mięśni półścięgnistego lub rzadziej niewielkiego odcinka więzadła właściwego rzepki z bloczkami kostnymi (BTB). Pobrany przeszczep wprowadza się do wcześniej przygotowanych otworów w kości piszczelowej i kości udowej i mocuje za pomocą kotwic, śrub interferencyjnych lub innych implantów. W pierwszej dobie po operacji można zacząć chodzić o kulach, nie obciążając nogi operowanej.Po usunięciu drenów można rozpocząc chodzenie o kulach z założonym stabilizatorem i z częściowym obciążaniem nogi operowanej. Dren z kolana usuwa się zwykle w drugiej dobie po operacji. Zaraz po usunięciu drenów rozpoczyna się rehabilitację, w tym ćwiczenia na szynie do ciągłego biernego ruchu (CPM). Po zabiegu rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego pacjent jest wypisywany do domu w 2 lub 3 dobie pooperacyjnej. Pierwsza wizyta kontrolna u lekarza ortopedy i zdjęcie szwów odbywa się po 7 dniach od operacji. Niekiedy podczas tej wizyty konieczne jest wykonanie punkcji (nakłucie kolana w celu usunięcia płynu pooperacyjnego, krwiaka lub wysięku), co zdarza się dość często. Wizyty kontrolne po rekonstrukcji ACL odbywają się po upływie miesiąca, następnie dwóch, trzech, sześciu i dziewięciu miesięcy od operacji. Krytyczny okres dla przeszczepu, kiedy jest on najsłabszy, to 6-10 tydzień po zabiegu, dlatego przez pierwsze trzy miesiące od zabiegu konieczne jest noszenie specjalnego stabilizatora stawu kolanowego. Czas powrotu do normalnej aktywności zawodowej jest zależny od rodzaju wykonywanej pracy i wynosi około 6 do 12 tygodni. Powrót do aktywności sportowej w ograniczonym zakresie jest możliwy po upływie 4 miesięcy (bieg po równym terenie bez nagłych zwrotów i zahamowań, zmiany kierunku biegu oraz biegu po okręgu; jazda na rowerze; pływanie) Po upływie 9 miesięcy można powrócić do uprawiania gier zespołowych, tenisa, sportów walki, jazdy na nartach i innych sportów wymagających ruchów skrętnych kolana. Ważną jest rzeczą aby stosować na kolanie ortezę zabezpieczającą kolano (zrekonstruowane więzadło) przed nadmiernymi przeciążeniami do czasu aż lekarz zezwoli na jej usunięcie.-no dobra trochę przesadziłem,ale dla wyobraźni zainteresowanych!!
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...