Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.02.2023 w Odpowiedzi
-
13-15.02.2023 Szczawnica - Palenica W pierwszej części tygodnia jeździłem w Szczawnicy, głównie uczułem jazdy bratanka. Poniedziałek i wtorek zachmurzenie, śnieg miękki i trochę mokry ale dosyć gładko bez kartofliska. Ludzi umiarkowanie. W środę po 10 godzinie wyszło słońce, ludzi dużo więcej niż we wcześniejszych dniach, na rodzinnej bywało gęsto więc dodatkowa czujność mając pod opieką 6-latka. Na ostatnim zakręcie przed płaską częścią dojazdową zrobił się tor bobslejowy i co któraś osoba wypadała na nim w siatki... W ten dzień również kolejka do krzesełka, czuć było że Mazowsze najechało. W środę miałem z 1,5h wolnego czasu więc skoczyłem na trasę FIS, jednak rano były treningi slalomu a po nich zostały dziury na większości szerokości trasy. Jazda tam więc średnia - przypomniało mi to dlaczego olewam tą stację od 3/4 lat odkąd zagarnęli trasę FIS przez 95% czasu sezonu... Kilka zdjęć z środy gdy było najładniej pogodowo.7 punktów
-
Dziś pogoda dla koneserów (moja żona mawia dla maniaków). Rano trochę słońca, później silny wiatr wyrywający siatki na ośrodku, deszcz (czasami dość intensywny). Wiedziałem, że będzie raczej pusto, jednak frekwencja przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Z tej perspektywy jeszcze zdjęcia chyba jeszcze nie wstawiałem. Masterki wyprowadzone na spacer. Rano jeszcze, jeszcze. Przecierało się słońce. Później było tylko gorzej. Pojawiły się tabliczki z numerami tras. Kompletnie pusto (takich zdjęć z różnych godzin, mam jeszcze kilka). Pojawiło się wydzielone wejście dla instruktorów z kursantami (szykują ośrodek na ferie ?). p.s. Na termach spotkałem grupę młodzieży z obozu narciarskiego. W nagrodę za ładną jazdę mieli dziś obiecane termy na 3 godziny, ze stoku deszcz zmył ich po 2 godzinach jazdy. Była też grupa pielgrzymów z Polski, sztucznie podnosząca frekwencję.6 punktów
-
6 punktów
-
Dzięki Marku @Lexi za spotkanie, wspólną jazdę i interesującą rozmowę. Mam nadzieję, że moje dzieci nie opóźniały Cię w jeździe i miło spędziłeś czas w naszym towarzystwie. Dziś faktycznie frekwencja niespotykanie wysoka (a był to mój 11 dzień w sezonie, w tym ośrodku). Kolejka trzymała się dobrze przez cały dzień, nawet po 15:30 jak już wychodziliśmy z term. Na szczęście talerzyk bez kolejki. Włoska pogoda. Kolejka do kanapy od 10:30 do końca dnia praktycznie taka sama. Stoki trzymały się dobrze. p.s. Na termach tłoku brak. p.s.2 Twoje zdjęcia wyślę na maila.6 punktów
-
Oravice dzisiaj - zdjęcia zrobione rano ...póżniej jazdę w wykonaniu @moruniek jego młodzieży i mojej skromnej osoby przybyli oglądać wszyscy obywatele tego pięknego kraju jakim jest Słowacja - a niby ferie dopiero od przyszłego tygodnia (zapewne @moruniek wstawi foty jak tylko go wygonią z basenów). Dzięki Krzychu za kapitalnie spędzony czas.. do następnego..5 punktów
-
Znalazłem taki stary wątek, gdzie piszą : „Do tej pory trasa A1 była obsługiwana przez 1 stare krzesło i 3 wyciągi zaczepowe, podróż tymi urządzeniami na szczyt Ainecka trwała ok 40 minut, przy założeniu że wsiada się na każdy wyciąg "z marszu".” Obecnie mamy trzy gondole na szczyt, dwie obsługujące A1 wjeżdżają na górę w około 12 minut. Niesamowity postęp. Kilka impresji z aktualnego sezonu, z góry Aineck.4 punkty
-
Szczerze mówiąc, to krzesło jest całkiem szybkie i sprawne. Ale moda decyduje … Kilka fot jeszcze z tego świetnego ośrodka. Trasa A1 z Aineck Trasa wzdłuż starego orczyka, da się dojechać z gondoli. Czarna i czerwona trasa z Aineck na zachód Czarna trasa na Katschberg w świetnym miękkim śniegu ale bez odsypów bo mało ludzi. Na przeciwko Aineck. Jeszcze jedna trasa czerwona na Katschberg Miła przejazdówka pomiędzy Katschberg i Aineck3 punkty
-
Pośmigane 6 godzinek na stoku i zrobione 40km na nartach w dość ciężkich warunkach Wiatr, Mgła i chwilowo deszcz ze śniegiem. W dniu jutrzejszym warunki mają być jeszcze cięższe. Orientuje się ktoś czy mogę zwrócić (chociaż wymiana na punkty GOPASS), kupiony karnet na jutro ? Rozważamy czy po śniadaniu nie wsiąść w samochód i wrócić do domu.3 punkty
-
3 punkty
-
Śmigamy od rana już dobre 1.5godziny zrobione 13km Dziś warunki zdecydowanie gorsze w porównaniu do wczoraj jest mgła i wiatr na górze @tresor Widziałem wczoraj jak to działa i postanowiliśmy ze dziś kupimy, a koszt 30e jest dla nas akceptowalny, wzamian za ulgę w staniu w 10 minutowej kolejce. Pozdrawiam3 punkty
-
Kilka razy czytałem już na forum te dane, ale to jest jednorazowa sytuacja i wątpię żeby się powtórzyła w przyszłości. Od lat spędzam większość sezonu na Słowacji i ubiegły będę wspominał jako najlepszy w historii jeśli chodzi o brak kolejek do wyciągów. Słowacy wprowadzili w zeszłym sezonie obowiązek szczepień (ewentualnie testów) do wjazdu do kraju oraz zakupu karnetów. W związku z tym, że zarówno Słowacy, jak i Polacy byli najmniej zaszczepionymi narodami w Europie na stokach było naprawdę pusto. Mam porównanie z tego, do ubiegłego sezonu i w Bachledovej czy Łomnicy jest przepaść jeśli chodzi o frekwencję. Rok temu w Bachledce w pogodną feryjną niedzielę jeździłem sam gondolą, w tym roku na tygodniu są kolejki na 10-15 min czekania. Tak więc świetny wynik Szczyrku w ubiegłym roku i przebicie finansowo Chopoka to jednorazowa akcja, to już się nie zdarzy. Natomiast co do samego zapotrzebowania na duże stacje u nas, to oczywiście, że tak jest i bardzo ich brakuje. Wystarczy popatrzeć na Sudety gdzie jedynymi w miarę poważnymi stacjami są Zieleniec i Czarna Góra, a w Karpaczu, czy Szklarskiej jest jakiś dramat.3 punkty
-
3 punkty
-
Cześć. Dotarliśmy dziś na Chopok. Nawigacja pokazywała nam dojazd na 8:55 pod parking Lucki. Wcześniej ( 7km ) zostawiliśmy samochód i dotarliśmy Ski busem na Lucky, wyżej już brak miejsc. Ludzi sporo w kolejce do godziny 12 się czekało od 10 do 15 minut. W dniu jutrzejszym kupujemy sobie Fast Go Pass, osobna wolna bramka do przejścia koszt plus 30€ Po 12 coraz luźniej na stoku, lecz z godziny na godzinę jakość stoku coraz gorsza i coraz mocniejszy wiatr. Ośrodek bardzo wporządku idzie się wyjeździć posiadając przejście VIP za dopłata. Poniżej kilka fotek i statystyki IMG_3987.MOV3 punkty
-
3 punkty
-
Dziś pełna lampa. Rano mglisto. Po drodze, gęsta mgła. Od skrętu w dolinę, pełnia słońca. Dziś stały dwa patrole policji i kontrolowały prędkość - Słowacy. Parking pękał w szwach, jednak gdzie Ci ludzie poszli ? Na stoku pusto, na termach pusto. W nocy solidne -6, w ciągu dnia solidne +6. Stok trzymał się dobrze do około 13:00, później wyraźnie puściło. Tak to dziś wyglądało. Mgła stała w dolinach. Pełnia słońca. Więcej słońca. Po 13:00 zaczynało puszczać. Słonko zrobiło swoje. Warunki. Trochę bawiliśmy się na talerzyku, kołowrotek puszczał narciarzy bez karnetu. Moja córka uwielbia wszelkiej maści talerzyki, orczyki, kotwice itp. Termy z widokiem na stok. Tłok na termach. Tu też tłoczno.3 punkty
-
No nic pomału pakowanko i jedyny suszny kierunek 🇮🇹 Coby jutro na pierwsze krzesło zdążyć Na rozruch Alpe Lusia2 punkty
-
2 punkty
-
Ul. Rekreacyjna po prawej stronie na samym początku. Rok temu było tam miejsce, startowaliśmy od drugiego domu.2 punkty
-
Marcinie, tu może się to komuś przyda, ktoś to może przeczyta. Słowacja warunki narciarskie 22/23 to obecnie 7 postów, pisałbym sam ze sobą 😉. Ten Meander to taki nasz, możesz zapłacić za karnety, termy, jedzenie w złotówkach (kurs wymiany 1 Euro = 4,5 zł), nasi instruktorzy, nasz szef kuchni w restauracji na dole, sporo naszych pracujących jako obsługa stacji. Karnet też obowiązuje nasz TatrySuperSki. Kilka polskich obozów jeździ tam obecnie, Polacy chyba są ilościowo nacją nr. 1, Słowaków nieco mniej, sporo też Czechów i Węgrów. Do granicy blisko, dałoby się ten ośrodek połączyć z Witowem w jeden duży ośrodek transgraniczny😉. p.s. A tą Twoją Czantorię to należałoby opisać jako narty z pogranicza Polsko-Czeskiego 😉.2 punkty
-
To forum narciarskie, a nie polityczne. Idz trollowac gdzie indziej.2 punkty
-
2 punkty
-
A ja widzę. Na moim gopass, karnet na jutro z fast pass 89 euro. Kolega od którego zaczął się temat dokupił za 30 euro. Regularny karnet to teraz 58-59 euro i wychodzi ile wychodzi. Plus 10 euro parking i Panie, Szwajcaria się chowa.2 punkty
-
Oczywiście, że Kasprowy - i nawet krzesło-rzęch z Goryczkowej nie jest w stanie tego zmienić. Jest to jedyny ośrodek w granicach naszego kraju, w którym jeździ się w górach, po naturalnym śniegu, w scenerii zbliżonej do warunków alpejskich. Jedyny ośrodek, gdzie da się uprawiać skitouring i freeride na przyzwoitym poziomie, wreszcie jedyny ośrodek, gdzie większość ludzi prezentuje jakiś poziom narciarstwa. Wg mnie jazda w Szczyrku to czysty masochizm - kolejki, tłok na trasach, ludzie walczący o życie, kamienie, błoto i przetarcia przez większość sezonu. Już nie wspominając o tym, że biorąc pod uwagę zmiany klimatu, KW będzie za kilkadziesiąt lat najprawdopodobniej jedynym miejscem w PL, gdzie będzie się dało uprawiać narciarstwo.2 punkty
-
2 punkty
-
Jasne że tak... wielokrotnie powtarzałem pewien eksperyment - parkuje auto na dużym pustym parkingu (przeważnie gdzieś na uboczu) - wyliczyłem że 8 na 10 parkujących po tobie samochodów stanie koło ciebie...2 punkty
-
2 punkty
-
Wczorajsza wieczorna Czantoria FEB 15 Wieczorne dwa kilometry zjazdu plus. Czantoria — Czantoria, taka fajna góra! Wyobrażasz sobie, co by było, gdyby ta czerwona trasa była oświetlona i moglibyśmy tu wpaść na narty po pracy? — mówiłem kiedyś do kumpla, jak wracaliśmy z jakiegoś Soszowa, Złotego Gronia, czy jeszcze skądś, wybaczcie, nie pamiętam! — Maciek, to się nigdy nie zdarzy, choć pofantazjować można? — odparł mi kumpel. No i nie uwierzycie! Zdarzyło się! O tym, że coś się święci, a raczej świeci, wiedziałem już rok temu, kiedy zobaczyłem łunę nad Czantorią wracając z jakiegoś Soszowa, Złotego Gronia, czy jeszcze skądś, wybaczcie, nie pamiętam. Łuna tak mnie zainspirowała, że zacząłem szperać w internetach. No i doszperałem się: — Zrobiono oświetlenie dla górnej części trasy niebieskiej, na razie to test, ale w przyszłym sezonie ma ruszyć na jazda wieczorna na Czantorii! — Fajnie, szkoda, że nie też czerwona, ale i tak fajnie — westchnąłem. A teraz: nie uwierzycie! Wczoraj byliśmy na walentynkowej jeździe wieczornej na Czantorii i jeździliśmy w kółko to czerwoną, to niebieską, to czerwoną... Dwoma pięknie oświetlonymi trasami, w sumie dwa kilometry zjazdu plus. Czerwona liczy bowiem 1900 m długości i 460 m przewyższenia (średnio 24% nachylenia, ale na tzw. ściance ponoć prawie... 44%), niebieska (w oświetlonej części obsługiwanej orczykiem) ponad 700 m przy przewyższeniu 200 m (29% nachylenia). Trasy są sportowe, ale (zwłaszcza niebieska) zupełnie szerokie, są tylko dwa małe zwężenia na trasie czerwonej. Ja się obawiałem o frekwencję, w związku też z małą walentynkową promocją. Ale już na parkingu okazało się, że będzie luźno. No i było. Trasy na dzień dobry lub raczej dobry wieczór były wyrównane jak stół, z którego w studiu TV zjeżdżała Magda Pałasz. Jednak po krótkim czasie trasa czerwona (znacznie silniej oblegana) się zepsuła, ale niebieska (pusta jak skarbiec państwa) trzymała poziom do końca. Jazda wieczorna trwała od 17:30 do 20:30 i przy braku jakichkolwiek kolejek (ludzie się boją tej Czantorii, czy co?) dała w nogi chyba każdemu: tak że nawet nasza Miss Emily Blunt była zmęczona! Nasza salezjańska grupa liczyła tym razem kilkanaście osób: w tym chętnych na jazdę dowolną, ale też uczestników wewnętrznego kursu instruktora. Ponieważ ja zająłem się grupą kandydatów na kandydatów na kandydatów na instruktora, zdjęcia mam praktycznie tylko z tej grupy i wobec tej grupy. Tym samym ta grupa kandydatów (3 osoby) na Czantorii zaliczyła egzamin praktyczny. Czeka ich jeszcze tylko egzamin teoretyczny. Gratuluję Laurze, Darkowi i Maksowi i życzę powodzenia na teorii. No i wrzucam parę zdjęć: Więcej zdjęć: Wieczorne dwa kilometry zjazdu plus. Czantoria | Twój instruktor (twojinstruktor.blogspot.com)2 punkty
-
2 punkty
-
Moją fantazją byłoby połączenie Czantorii, Kiczery (Hotel Stok) i Soszowa. Wtedy mogliby spokojnie konkurować ze Szczyrkiem :-)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ale to nie tylko u nas to tak działa, w stanach wszyscy chcą pojechać do Aspen bo tam siedzą celebryci.1 punkt
-
@surfing dziękuję za pytanie, dopiero dziś je zauważyłem... tato jest sprawny, chodzi o własnych siłach ale żeby powiedzieć, że doszedł do siebie to chyba zbytni eufemizm. Permanentny ból i niemożność swobodnego poruszania głową już chyba zostaną do końca życia. Niemniej mogło być gorzej. Kwestii odpowiedzialności z OC człowieka, z którym się zderzył jeszcze nie ruszyliśmy, mam jeden namiar od kolegi @Cosworth240 do prawnika we Włoszech. Na dobrą sprawę wciąż trwa proces rekonwalescencji...1 punkt
-
Nie wiem czy będę, bo póki co w Łodzi. Jakbym był to się odezwę. Zdaj relację tak czy owak.1 punkt
-
Racja, jest słabo, nie radzą sobie z bieżącą eksploatacją tras i wyciągów. Za Grzegorz Kotowicz COS było ok - ruszył nowe inwestycje, działały wszystkie orczyki,naśnieżano ściankę górnej Kaskady, pracownicy potrafili nawet rano zbierać luźne kamienie z tras. Nowy orczyk to pewnie będzie używka z demontażu. Umiejętność jazdy we dwójkę na orczyku to podstawa i wiedzą o tym dobre szkoły narciarskie. Współczesne 4 latki nie mają z tym problemu..1 punkt
-
Co jest nie tak z dwuosobowymi orczykami? Jeżeli będzie szybki, to przy takiej długości jest to na pewno lepsza opcja niż krzesło.1 punkt
-
Doszedłem do wniosku że skoro wróciłeś dopiero z Alp to "wyjechany" jesteś do spodu a poza tym troche pracy też Ci sie należy :). A tak na serio to bardziej liczę że sie gdzieś w sobote urwiesz a nie w tygodniu. Zdravim.1 punkt
-
My tak robiliśmy, co w tym dziwnego? Sam mogę podejść, ale nie chce mi się targać pod górę dwojki dzieci. Szkoda tylko, że to zwykły orczyk, a nie wyprzegany.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Siglany jadą aż miło od początku sezonu. I jakoś nie widzę końca tej stacji, wszyscy tam lubią jeździć, i na trening, i do nauki!1 punkt
-
Dzisiaj pobudka w miarę rano jak na feria, szybki rzut oka na samochód i ulicę i jest mrozik. Stan zdrowia połówki niestety wyklucza dzisiejsze hartowanie a szkoda bo wygląda że się powoli przełamuje do narciarstwa. Ja po baterii leków w trochę lepszym stanie. O 8:35 meldujemy się pod Złotym Groniem niestety mgła widoczna z przełęczy okazuje się być duszącym smogiem że względu na panującą inwersję. Natomiast stok to dzisiaj mój najlepszy dzień na nartach, epicko. Śnieg twardy ale nie betonowy jak wczoraj. Trzyma się aż do zejścia że stoku. Rano jak zwykle brak kolejki do wyciągu. Po 12 kolejka dochodzi do 9 minut. Po 12 zmęczenie daje o sobie coraz bardziej znać tak że prawie zasypiam na kanapie. Zamiast połówki lekcje miał syn i ja ostatnie dwa zjazdy. Oby więcej takich samych warunków na stoku w sezonie.1 punkt
-
Meande.... wróć...Czantoria dzisiaj. Rano bez postoju do kanapy. Stok twardy i szybki. Trzeba mocniej pilnować krawędzi. Od godz. 11 typowo dla czerwonej. Dwa korytarze po lewej i prawej a na środku odsypy. Było ciepło, więc na dole wiosenny śnieg. Ścianka na górze robiła swoje 😉 Więcej ludzi pojawiło się o 11 - tak do czytników. Duża część to "niechronieni uczestnicy ruchu". Taktyczny odwrót o 11.30. Jutro będą problemy na schodach...🙃1 punkt
-
Niedziela z wejściem Soblówki i ze zjazdem fajną przecinką na południe , następnie podejście na Świtkową i zjazd lasem do pólnoc i ponownie podejście na Świtkową oraz dalej grzbietem ma Beskid Bednarów skąd zjazd na północ jedynym z najlepszych w Beskidzie Żywieckim . Po zjedzie z Świtkowej zauważyłem że zjazd może być kapitalny. Ta część besdkidy nazywana jest czasem beskidem wysokim , można też powiedzieć że to beskid dziki , na rzeczonym grzbiecie pieszych śladów nie było , choć ślady nart były. zdj 1. zjazd przecinką z Rycerzowej na południe zdj 2 Widok na dziką część Beskidu Żywieckiego ( Beskid Bednarów) zdj 3 na grzbiecie między Świtkową a Beskidem Bednarów1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jest już info na FB, że orczyk będzie obok kanapy do przecięcia Ondraszka z kanapą, taka ośla łączka dla początkujących. Dodatkowo góra Ondraszka ma być poszerzona i doprowadzona instalacja nasnieżania w takim samym standardzie jak jej dolna cżęść.1 punkt
-
Zdjęcia: Od góry: 1 trochę samochwalstwa,2 widok z Penken po wjeździe z Finkenbergu gdzie mieszkaliśmy, 3 nasza chałupka wakacyjna. Trochę tu spokój na forum, więc może jakaś lekka burza by się zdała, bo po mojej relacji może się takowa wywiązać. Z góry zaznaczam: to jest moja subiektywna opinia nt tego miejsca i mam do tego prawo. Ponadto chciałbym krytyków poinformować, że w Alpy jeżdżę niespełna 20 lat średnio 2 -3 wyjazdy na sezon, więc trochę się tych ośrodków w karierze uzbierało. I to nie jest tak, że uważam, że ośrodek jest jakiś słaby, wręcz przeciwnie jest ekstra. Ale....ale to jest chyba najsłabszy ośrodek z tych topowych gdzie mamy powyżej 100 km tras z kolekcji moich zdobyczy. PS całą dolinę poza Ahornem zaliczyłem wcześniejszymi latami. Topografia ośrodka: Cztery a w zasadzie pięć szczytów z których można cieszyć się jazdą. PS strasznie ciężko na początku połapać się w całym tym bajzlu. Naprawdę jest ta topografia dość skomplikowana. Można się pogubić, nawet jak się ma w miarę rozwinięty zmysł orientacji. Pierwsza strefa wg mapy od prawej Horberg z kilkoma bardzo całkiem fajnymi trasami. Wszystkimi zjazdami trafiamy do Tappenalm. Ale jest tam na skraju taka niedługa trasa 15. Mało ludzi i można grzać. Zarąbista zwłaszcza pierwszy zakręt. Druga strefa to Penken z którego zjeżdża się jednym zboczem do Tapepenalm (tam gdzie Harakiri). Jest tam trzy krzesła i kilka może nawet naście zjazdów. Moim zdaniem najmniej atrakcyjna część ośrodka, bo stale jest tam ciemno i pełno ludzi. Zjeżdża się do Tappenalm gdzie schodzi się wiele tras z różnych kierunków. Nie widziałem chyba tak niebezpiecznego miejsca w ośrodkach, w których byłem. Z Penken w stronę Mayrhofen jest kilka krótkich tras. Jak wjechać od Finkenberg to z tego miejsca w stronę Finkenberg idą bardzo przyjemne dwie trasy. Jedna krótka, ale szerokaśna pod gondolą, a druga do krzesła Katzemoos. Ta nam się jednego dnia tak spodobała, że z synem objechaliśmy ją chyba z 17 razy. Widać to na EKG. Strefa trzecia Horbergjoch i Rastkogel. Dostać się tam można od strony Finkenberg i Mayrhofen 150 er Tux. Taki wielki autobus na linie. I to moim zdaniem jest najlepsze miejsce do jeżdżenia w całym ośrodku. Szeroko z wieloma wariantami, z dalekim wglądem w głąb tras. No w zasadzie na każdej trasie jak pusto to pełen grzejnik i czysta krawędź na GS. Trasy pięknie nasłonecznione. Dwa długie jedno krótkie krzesło obsługują naprawdę duży kilometraż i areał. Piękne miejsce. Spędziliśmy tam dużo czasu nawet jak wiało tak, że łepetynę urywało. Czwarte miejsce Egalm. No w zasadzie fajne. Trasy ok. Jednak wydajność wyciągów ponad miarę jak dla mnie zwłaszcza w strefie gdzie na jednej trasie poruszają się narciarze wyrzucani z Lattenalm i Egalm Nord jest tam takie wrażliwe miejsce. Za to widoki na Hintertux piękne. Dobra starczy tych wypocin. Teraz plusy dodatnie i plusy ujemne. Plusy. Infrastruktura, nowoczesność ilość tras i wyciągów. Długość większości tras też słuszna. Minusy; największy to oczywiście nasycenie narciarzy na trasach. Nawet jak nie ma kolejek do kolejek to tych ludzi jest jak "mrówków" w wielu miejscach. W kilku miejscach niebezpieczne przecinanie i schodzenie się kierunków jazdy. Przypomina mi to trochę Flachau. Trochę skomplikowana topografia zwłaszcza na Penken. Bardzo mało długich niebieskich tras (nie tam, żebym za nimi jakoś tęsknił). Tak faktycznie to chyba jedna szeroka, ale krótka na Tappenalm. Pozostałe jak są to w zasadzie większości trawersówki, których ja jako trasy nie uznaję bo niby co tam można jechać? Także moim zdaniem nie jest to ośrodek dla początkujących. A pomimo to "ludziów jak mrówków". Z całej doliny to jednak Arena zwłaszcza od Gerlos wypada o wiele lepiej. Nawet z tej perspektywy to i Hochzillertal też jest lepszy. Tuxa pomijam bo to inna kategoria rozpatrywana w terminach listopadowych. A co wam się tam podobało lub nie. Zapraszam do dyskusji. Pozdrawiam. No i teraz się waham - kliknąć wyślij czy nie 😁. A co tam niech idzie.1 punkt
-
Zupełnie niepotrzebnie sie obawiasz - każda pierwsza sklepowa slalomka bedzie OK a Racetiger SL jest bardzo "przyjazny" i zbiera same pochwały od ludzi na nich pomykających. Można by sie zastanowić nawet nad długością 170cm.1 punkt







