Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.03.2023 w Odpowiedzi
-
Wybrałem się na 5 dni Ski safari - 3 Zinnen, Kronplatz, Silian, Hochkar. Piękna pogoda i prognoza,ludzi sporo, jak na dzień roboczy. Trasy super przygotowane. I dziś w pierwszy dzień zaskoczenie w San Candido, które odwiedziłem już parę razy. Czarna trasa Holzriese 3b,podobno najstromsza w Dolomitach - półotwarta. Wjazd zagrodzony siatką, tylko wejście zostawione, nie ma zakazu, tylko tablice z ostrzeżeniem o niebezpieczeństwie z powodu oblodzenia. Myślałem, że to zbytek ostrożności, a tu nie oblodzona tylko zalodzona- glazura lśnila równo na całej szerokości tej stromizny. Przypominała trasę giganta z MŚ. Nie było łatwo dostać się na dół mimo komórki świeżo ostrzonej , ale nie było wyjścia, bo wracać daleko. Pytam potem wyciągowego, na jaką imprezę wstrzykiwali wodę, a on się śmieje. Siła natury, mówi, od paru dni ma taki status, bo na świeżo ratrakowaną spadł deszcz, w nocy mocno zmroziło i tak trwa...13 punktów
-
11 punktów
-
10 punktów
-
Dosyć niespodziewanie przydarzył mi się wczoraj najlepszy dzień w sezonie na polskich stokach. Byłem służbowo na Podhalu, jazdę mogłem zacząć dopiero późniejszym popołudniem, więc jedynym sensownym rozwiązaniem była Białka, bo działają jeszcze w tym tygodniu do 20:00. Spodziewałem się, że pomimo małej ilości ludzi, trasy będą mocno zmęczone o tej porze, a tutaj niespodzianka. Tak jak pisał @Lexi, pogoda wczoraj była nietypowa. We wtorek mocno na plusie, w nocy deszcz przeszedł w śnieg, a środa na małym minusie. W Białce wyszedł z tego taki miks: wieczorem zrobili sztruks, spadł na niego deszcz, potem przymroziło, a na to spadł śnieg. Na większości tras był więc lodowy sztruks, przyprószony śniegiem, a że w dzień nie puściło, trasy były w niemal idealnym stanie do 20:00. Normalny szok. Standardowo trasy wyglądały tak. Lodowy sztruks przysypany świeżym śniegiem: Oczywiście dobrze byłoby mieć w takich warunkach świeżo przygotowane krawędzie. Ja niestety nie miałem, więc musiałem powstrzymać sportowe zapędy, ale i tak było genialnie. Kolejki do wyciągów? Proszę bardzo: Tłumy na trasach? Proszę bardzo: Zwykle trasa nr 6 jest w Białce legendą walki o życie już po koło 2 godz. od otwarcia ośrodka. Wczoraj wyglądała tak około 19:30: Śniegu jest jeszcze bardzo dużo. Niemal wszystkie trasy otwarte, również np. objazdówka przez las po tej stronie ośrodka na której jest FIS. Zamknięta jedynie Kaniówka i Bania ale to niewielka strata. Górale w Białce mają zresztą trochę luźne podejście do kosztów. Parkowałem na Remiaszowie, około 16:30 było tam kilkanaście samochodów, tymczasem otwarte były dwie kasy:). Panie kasjerki były pilnie zajęte smartfonami, bo w sumie co miały robić? Działała np. kolej nr 1 czyli stara trójka, która dubluje się z Kotelnicą Express (na której też było mało ludzi). Oczywiście nikt na niej nie jeździł. No ale kto bogatemu zabroni:). Tak więc, było znakomicie. Wątpię żebym podobną jazdę powtórzył już w tym sezonie.10 punktów
-
9 punktów
-
9 punktów
-
Rusin wczoraj - wypad z żoną... Pochmurno, chłodno i wietrznie troche - generalnie niezbyt przyjemnie.. Ale jak kasjer powiedział powiedział że mam wszystkie stoki na wyłączność to >>😷 W efekcie pod Porsche jezdziło kilkanaście osób a pod starą kanapą kilka.... A teraz najważniejsze - nad ranem popadał deszczyk a potem nieco przymarzając i zmieniając sie w mały opad śniegu - w efekcie powstał średniotwardy sztruksik przysypany 2~3 cm puchu - ta "nawierzchnia" powinna leżeć w Sevres gdzie dawniej znajdował sie wzorzec metra - BOMBA....9 punktów
-
Dolni Morava dziś (16.03). Słoneczne, z lekkim zachmurzeniem (jak na złość, jedna chmura zawisła tuż "pod słońcem" i nie chciała się przesunąć przez ok. godzinę), ale ogólnie pogoda udana. Ok. 0 stopni. Stoki o nachyleniu zachodnim, więc do ok. południa twarde. Krzesło wyprzęgane jeździ z pełną prędkością (ciekawostka, biorąc pod uwagę powszechne narzekania na oszczędzanie na prędkości, głównie w Szczyrku). Przepustowość dobrze dopasowana do liczby tras i wszystkie trasy czynne, warunki b.dobre. Śniegu naturalnego poza trasami prawie nie ma (resztki tylko na górze).8 punktów
-
8 punktów
-
Od lat marzyła mi się północ, jest to już moja trzecia wyprawa na północ Europy. Pierwszy raz byłem 8 lat temu w Norwegii, m.in. na Lofotach. Potem jeszcze rok później na Półwyspie Kolskim, m.in. w Murmańsku i w Chibinach. Lata mijały a ja czułem że znów gdzieś tu chce pojechać. Wybór padł na Tromsø z noclegiem na pobliskiej wyspie Kvaløya. Póki co tyle, i kilka urywków:7 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
Rano Cieńków potem Soszów Tak na zakończenie sezonu 3 godziny za 74,25 Wisła Cieńków wyszło chyba 6 zjazdów na godzinę bez tłoku, szybko, twardo może trochę nierówno ale mogę nawet na pasku byle swoje wypocić. Widok na Klepki Góra troszkę nierówna w pionie ale to nie problem gdy sezon się kończy Po 3hjazdy non stop zadowolony ale nienasycony w drodze powrotnej skręciłem na Soszów aby skonfrontować >warun sezonu< gdzie miałem szczęście być z dniem dzisiejszym po mroźnej nocy od godziny 12.30 skończone o 16.30 Karnet 80 zł za 4 h jest w sam raz ale 5h za niecałe 85 zł daje większy komfort. Czerwona w górnym odcinku twarda, dobrze mieć ostre krawędzie bardzo fajna, dolny odcinek z większymi odsypami bokiem dosyć sympatyczny z bocznych odgałęzień nie korzystałem. Niebieska 3 od orczyka twarda z niewielkimi odsypami w górnym odcinku i zwężonym utrudnieniem z wytopioną trasą dalej fajnie a płaski odcinek o tej godzinie po bokach miękki ale środkiem z małej ilości narciarzy o tej godzinie mońa ciąć na krechę5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
To wtedy 4x4 + łańcuchy na wszystkie koła z zapasowym włącznie.. i worek piasku w bagażniku4 punkty
-
Podczas grudniowego hartowania w Madonnie, przydarzył mi się dzień po 20 cm opadzie, gdzie xdry zaczęły robić bokami. Postanowiłem sobie dorzucić do zestawu coś szerszego, specjalnie na taki warun. Celowałem w 102-106 pod butem, ale przyplątały się te brzydactwa, popatrzyły smętnym oczkiem i wiedziałem, że muszę przygarnąć. 186 cm długie. Taliowanie: 128-95-118 Promień: 22 m Cechy szczególne: brzydale 🤣 Jestem po trzech jazdach i z każdą chwilą lubię je coraz bardziej. Na miękkim, kopnym, scukrzonym zabawa jest oczywiście przednia. Ale o dziwo, nawet na zeskrobanych, lodowych fragmentach spisuje się zaskakująco dobrze. Dzisiaj w Myślenicach latała jak zła. Długi skręt, szuranko, robi co się jej każe. Mimo braku titanalu (rdzeń z paulowni), zaskakująco twarda wzdłużnie. Pod tym względem przypomina mi troche Head kKore, aczkolwiek jednak chyba trochę cięższa. Generalnie szczerze polecam. A mój park maszynowy wygląda aktualnie tak: 🤪 (3 pary syna 😉).3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Zieleniec dzisiaj, rano na otwarcie -2C, trasy rano mocno zmrożone, twardo, równo. Trasy wszystkie otwarte. Najdluzej najlepsze warunki trzymała Gryglówka, jeszcze koło 14.00 było tam twardo i równo. Grapa trochę gorzej, jedna strona już spore przetarcia. Przy pomarańczowej kanapie do ok 11.00 dobrze, później trochę miękkawo. Nartorama do ok. 12.00 bardzo dobrze. Ludzi bardzo mało, Grapa, Gryglówka, W5, Nartorama praktycznie jazda na okrągło, tradycyjnie przy pomarańczowej kanapie najwięcej ludzi, koło 11.00 kolejka z tego co widziałem z Gryglowki tak na 3-4 minuty. Koło 14 zaczął lekko pruszyć śnieg, później coraz mocniej. Na jazdę nocną otwarta dzisiaj Nartorama i Gryglówka.3 punkty
-
Kasprowy skiturowo + free. Powrót nartostradą przez Królowa Polana - Nosal i zjazd do stacji Nosal. Warunki super, tem -12C, w nocy dosypało 30cm puchu. Goryczkowa wystartowała z 50min opóźnieniem bo musieli odkopać z górną stację - nawiało 2m śniegu. Na szczęście czynny kominek w szałas bufet - płatne tylko gotówką Bilety dostępne tylko przy kasach krzeseł SKIpass TOP Skitour (całodzienny) 109 zł SKIpass TOP Skitour (10 przejazdowy) 119 zł3 punkty
-
Zapraszam do śledzenia mojej relacji z Tromsø i okolic, w których jestem od 2 dni, przez jeszcze najbliższy tydzień. Póki co enigmatycznie, bo czasu za mało na internet. 😉 Wrzuce zatem kilka różnych zdjęć z ostatnich dwóch dni. W niedzielnym samolocie z Gdańska do Tromsø akurat leciała Ilona Wiśniewska, której książki czytałem (reportaże z m.in. Norwegii, Spitzbergen), i której książkę wziąłem ze sobą. Obok....kompletnie nietypowy jak dla mnie smakowo ser brunost. Najbardziej typowy norweski ser.2 punkty
-
A szukałem towarzystwa na forum, i znowu sam pojechałem , gdy kolega złapał covid dzień przed wyjazdem...2 punkty
-
Pojawiły się kolejne dni! Ale pewnie zamkną część tras i wyciągów....2 punkty
-
2 punkty
-
Chyba zależy od szkoły falenickie i otwockiej jako rzecze wiki niegłupia dziewczynka https://pl.wikipedia.org/wiki/Masyw_Mont_Blanc Masyw Mont Blanc (wł. Massiccio del Monte Bianco, fr. Massif du Mont-Blanc) – masyw górski w Alpach Zachodnich. Leży na pograniczu Szwajcarii (kanton Valais), Francji (departamenty Górna Sabaudia i Sabaudia) i Włoch (region Dolina Aosty). Nazwa masywu pochodzi od najwyższego szczytu – Mont Blanc, który osiąga 4808,72 m[1] i jest zarazem najwyższym szczytem całych Alp. Geografowie większości krajów, w tym polskich, uznają masyw Mont Blanc za samodzielny masyw, nie należący do żadnego pasma Alp. Geografowie włoscy uważają masyw Mont Blanc za część Alp Graickich. Innego zdania są geografowie francuscy uważając, że masyw Mont Blanc należy do Alp Sabaudzkich[2][3].2 punkty
-
2 punkty
-
I trzymali się mocno będą tak długo jak długo wszyscy będą u nich wszystko kupować.1 punkt
-
Na ten weekend już nie, bo rezerwacja w Szklarskiej odwołana.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Posiadałem Panterra 100. Buty bardzo dobre, tylko jak każde narciarskie, powinny możliwie najlepiej pasować do budowy nóg osoby użytkującej. Zatem nieistotna firma czy kolor.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Byliśmy tam z @Wujot już 6 lat temu. Lyngen Alps wokół Tromso. Próbujemy od kilku lat dostać się ponownie do Norwegii i też właśnie za chwilę będę się pakował. Tym razem nieco inny rejon, ale też fjordy. @Gerald Życzę słońca i puchu ! 🙂1 punkt
-
1 punkt
-
Dzięki, Twoje relacje z CH i FR (zwłaszcza, bo nigdy nie byłem na nartach we Francji) przeglądałem z przyjemnością. Może kiedyś wreszcie odwiedzę tamtą część Alp. Co do Hintertuxa to jakbyś chciał pojeździć po całym ośrodku to trzeba się spieszyć. Pierwsze pewnie padną 1 i 1a (trochę dziwne oznaczenie, bo to trasy nie mające ze sobą wiele wspólnego, prowadzą do dolnej stacji z różnych miejsc. 1 jeszcze tydzień temu działała, 1a niby zamknięta ale przejezdna). W dolnej części obu tras śnieg na około zniknął. Na zdjęciu 1 po lewej stronie jeszcze widoczna To samo dzieje się na Eggalmie, na dolnych trasach śnieg jeszcze jest, ale to już końcówka To samo Rastkogel i Finkenberg. Mayrhofen w mieście już wiosna Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
Co za pajac na giełdzie minusy daje ... Więcej słów mi na chwilę obecną brak.1 punkt
-
Ja dzisiaj hardcorowo - 8 i pół godziny w niedzielnej Białce Otwarte absolutnie wszystko co jest, warunki niemal wszędzie bardzo dobre ("niemal", bo na szóstce zwały mokrej kaszy i na Kaniówce też mocno wiosennie). Ludzi nadal sporo, trudno się dziwić przy takiej pogodzie, ale przy odpowiedniej taktyce można się wyjeździć do bólu, zwłaszcza na trasie FIS, i sąsiednich do niej, bo kolejek tam brak a warunki do końca dnia znakomite.1 punkt
-
1 punkt
-
A ja widzę. Na moim gopass, karnet na jutro z fast pass 89 euro. Kolega od którego zaczął się temat dokupił za 30 euro. Regularny karnet to teraz 58-59 euro i wychodzi ile wychodzi. Plus 10 euro parking i Panie, Szwajcaria się chowa.1 punkt
-
Szrenica, tak, to niewątpliwie najciekawszy rejon do uprawiania narciarstwa w Polsce. Moja opinia może być subiektywna, bo tu zaczynałem moją przygodę z narciarstwem pod koniec lat 60-tych, która trwa do dziś.Ale po kolei... Łabski Szczyt- niewątpliwie wspaniałe miejsce do uprawiania narciarstwa. Za młodu jeździłem tu do czerwca. Kiedyś Polska Kronika Filmowa zrobiła reportaż, jak to narciarze jeżdżą w lipcu, w krótkich spodenkach. Była linka od lat 70-tych w kotle pod Łabskim Szczytem. Potem za Sudety Lift wybudowali coś w rodzaju orczyka, ale był to raczej talerzyk. Niestety rozebrali go gdzieś na początku lat 2000, chyba. W schronisku był działający kominek, nie było prądu i przy północnym wejściu, wówczas, stał koń w stajni. Bystrą zjeżdżało się do pośredniej stacji krzesła. Mostek nad potokiem rozebrali kilka lat temu i można jedynie zjechać szlakiem pieszym lub, zapomnianą dziś, trasą zaczynającą się za drugim budynkiem schroniska. Tak, to prawda, że Sudety Lift dogadały się z KPN i za wyjście z łabskiego pozwolono im wybudować wyciąg Karkonosz. Szkoda, bo zmarnowano potencjał tego miejsca. Dziś już żadnych zmian nie będzie... Hala Szrenicka- urocze miejsce na odpoczynek i lajtową jazdę, oraz wygłupy. Początkowo była linka, ale nie w miejscu gdzie są orczyki a po przeciwnej stronie. Chyba została jeszcze budka górnej stacji. Orczyk ajencyjny, zielony, został rozebrany bo ajent za mało na nim zarabiał. Miał poważną konkurencję. Pierwszy orczyk jaki tam stał wybudował COS w latach 70-tych. Był dłuższy. Dolna stacja była w lesie. Sudety Lift go rozebrały i zrobili podwójny, krótszy. Filutkiem zjeżdżało się do Kamieńczyka a dalej drogą dla turystów do Huty Julia. Był mało popularny i rzeczywiście, część jego przebiegała dawnym torem saneczkowym. Schronisko na hali się spaliło w latach 70-tych, lecz zostało szybko odbudowane przy pomocy Wojska Polskiego. Na początku lat 90-tych w stanicy można było noclegować. Dziś już chyba nie. Szrenica- wyciąg krzesełkowy był pojedynczy, na stacji pośredniej było murowane pomieszczenie z " kozą" w środku gdzie przy przesiadce można było się zagrzać i wysuszyć. Na górny odcinek, jak było zimno, wyciągowi dawali kocyk na nogi. Wyciąg dochodził do górnego schroniska, stacja istnieje do dziś, a jak się wypadało zmarzniętym z krzesła to obok, najczęściej zasypany po dach śniegiem, był bar Igloo gdzie dawali gorące mleko i herbatę. Ludzie mówią, że ajentka ze schroniska tak się stawiała Sudetom Lift, że ci stwierdzili to my ci pokażemy i skrócili górny odcinek wyciągu o 300 m. Dochody w schronisku spadły o połowę. Oficjalnie, na tym odcinku najbardziej wiało. Orczyk obok krzesła był już w latach 70-tych. Dolna stacja była ciut wyżej od pośredniej stacji krzesła. Trzeba było podejść. Dziś, niemożliwe.Rozebrali jak przyszło Sudety Lift i postawili ten obecnie istniejący. Rzeczywiście, chodzi rzadko. Ostatni raz nim jechałem kilka lat temu. Szkoda, bo jest dużo szybszy od krzesła. Ściana- ludzie mówią, że jej nie ratrakują, bo ma takie nachylenie, że ratraki strasznie dużo paliwa palą. Goprowiec zaś mi powiedział, że po co ją ratrakować jeśli ci co umieją jeździć i tak sobie poradzą. Może i racja 🙂 Czy kiedyś było lepiej ? chyba tak. Dużo pasjonatów narciarstwa było, ale i też ajenci kręcili wyciągi do maja, żeby tylko zarobić. Ajentka ze ściany ciągle przenosiła dolną stację wyżej aż na koniec maja jeździło się na samej ścianie. Trzeba było podejść lecz ludzi było full. To se ne vrati...1 punkt
-
0 punktów







