Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 10 Październik 2026
-
Rok
10 Październik 2025 - 10 Październik 2026
-
Miesiąc
10 Wrzesień 2026 - 10 Październik 2026
-
Tydzień
3 Październik 2026 - 10 Październik 2026
-
Dzisiaj
10 Październik 2026
-
Wprowadź datę
21.11.2023 - 21.11.2023
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 21.11.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
9 punktów
-
Muszę to z siebie wyrzucić. STRASZNIE WKURZAJĄ MNIE TAKIE CENNIKI! Małe Ciche to stacja mająca niecałe 3 KM tras narciarskich, a wysokość maksymalna to 1086 m.n.p.m. Tymczasem cena skipassu jest prawie taka sama jak w Szwajcarskim Zermatt na Materhornie! I to bez przeliczania ceny na kilometr trasy czy w stosunku do zarobków. Zaraz udowodnię swoje wyliczenia, ale zacznę od tego, żeby popatrzeć na cenę całodniowego karnetu. Bilet normalny kosztuje 155 zł, a ulgowy 150 zł. Z regulaminu wynika, że już dzieci w wieku 4 lat muszą kupować karnet ulgowy. Za darmo mogą jeździć tylko dzieciaki urodzone w 2019 roku lub później. Różnica pomiędzy karnetem dla dorosłego, a takiego 3 latka (czy tam 5 albo 8 latka) wynosi 3,2%. Tymczasem w Alpach normą jest że dzieci do lat 7 albo 9 jeżdżą za friko, a starsze dzieciaki kupują skipass za około połowę ceny normalnego (a często nawet mniej niż połowę). Teraz możemy wrócić do obliczeń. Dla przykładu bierzemy taką rodzinę jak moja posiadającą 3 dzieci oraz tygodniowe ferie. Małe Ciche (niecałe 3 km tras i wysokość maksymalna to 1086 m.n.p.m.): - karnety dla dzieciaków: 3 x 805 zł - karnety dla rodziców: 2 x 895 zł - razem: 4 205 zł Zermatt (200 km tras i wysokość maksymalna 3883 m.n.p.m.): - karnety dla dzieciaków: 3 x 0 zł (najstarszy syn ma 8 lat) - karnety dla rodziców: 2 x 474 franki szwajcarskie - razem: 4262 zł Różnica: 57 zł! A Zermatt to jedna z najbardziej wypasionych stacji narciarskich w najdroższym kraju Europy (pomijając malutkie Monako i Lichtenstein). Co więcej, gdy dziecko skończy 9 lat, to skipass dla niego kosztuje 210 franków szwajcarskich, czyli około 56% taniej niż dla dorosłego. I jasne można pisać, że jak się "narobiło bombeków" to trzeba płacić albo siedzieć w domu, ale wystarczy pojechać w Alpy, żeby było normalnie. Takie rodziny faktycznie pojadą na ferie w Alpy, albo zostaną w domu. Wyjazdy weekendowe w Polskie góry sobie odpuszczą. Tyle, że potem niech się stacje narciarskie nie dziwią, że po feriach na stokach pustki pomimo świetnych warunków. Za 15 lat też będą pewnie mieć problemy z frekwencją, bo Ci co za młodu jeździli z rodzicami w Alpy pewnie na tym pozostaną (być może wybiorą się w Pireneje czy do Skandynawii), a reszta jak nie nauczy się za dzieciaka, to w wieku dorosłym pewnie już nie spróbuje. W Alpach wiedzą, że dając zniżki rodzinom z dziećmi hodują sobie kolejne pokolenia narciarzy, które w dorosłości będą płacić grubą kasę za uprawnianie swojego hobby. @JC Może warto by poruszyć w Twoim filmiku dlaczego w Alpach ulgowe karnety faktycznie są tańsze, a u nas różnica wynosi 5 zł pomiędzy dorosłym a przedszkolakiem.8 punktów
-
Po długiej przerwie,postanowiłam wrócić do biegania . Dziś cel to nie czas tylko intensywna aktywność z różnymi ćwiczeniami podczas biegu,podskoki,przysiady,wykroki itd Pierwsza runda z przyjacielem bardzo lajtowa żeby miał czas na swoje przyjemności, czyli ulubione wąchanie i potrzeby wiadomo jakie a ja przy okazji tych przystanków miałem czas na różne ćwiczenia na końcówce pierwszej rundy dawał naprawdę sobie radę bez grymasów 🐕 dotrzymywał mojego śmiesznego tempa następnie mordeczka kochana została w domu a ja postanowiłem dalej zrobić ciut większą rundę. Za asfaltem nie za bardzo przepadam ale taką trasę wybrałem 🤷♂️ 5 razy góra dół dobrze robi i dalej w drogę kiedy nadarza się możliwość wybieram oczywiście naturalne podłoże i takim sposobem dziś zrobione w koło komina, ciaglej aktywności ruchowej Teraz trochę odpoczynku i wieczorem obowiązkowy spacer z 🐶 ale przed obowiazkowo 20 min balansu na Bosu. Jutro rower z rana a wieczorem standardowo basen . pozdrawiam6 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Będziemy (z @Lexi ) kręcić się po okolicy między 3-9 grudnia . pozdro3 punkty
-
@Hextor Wszystko prawda. Właściwie można pod to podciągnąć większość jak nie wszystkie stacje w Polsce. Narty w Polsce właściwie nie opłacają się zupełnie. Głównie przez ofertę do ceny. Ile musiałby kosztować skipass dzienny do takich stacji gdzie jest te max kilka km tras łącznie żeby móc jakoś go porównać do alpejskich stacji? 20zł, 30zł? Za to kosztuje nieraz niewiele mniej a zdarza się że i więcej niż fajne alpejskie stacje. Ja w Polsce jeżdżę w swojej "okolicy", jakieś dłuższe wyjazdy w inny region nie mają sensu. Jeśli dłuższy wyjazd np. tygodniowy to warto rozważyć Alpy bo można trochę więcej (albo i niekoniecznie więcej) zapłacić a mieć totalne eldorado, spełnienie narciarskie i zadowolenie na długi czas. W mojej okolicy jeśli warunki dopisują to potrafię mieć fajne dni narciarskie (na skalę krajową) z których czerpię radość ale nie za wszelką cenę. Dlatego wybieram miejsca na narty według własnego klucza w którym jest wiele zależnych (cenowych, warunkowych, trasowych, frekwencyjnych). Temat ulgowych skipassów w Polsce to nieśmieszny żart, odkąd pamiętam. Praktycznie w każdej stacji jest podobnie.3 punkty
-
3 punkty
-
Przy obecnych cenach u konkurencji na Masterze będzie w tym roku masakra. Kotelnica może stracić pierwszeństwo w kolejkach do kolejki:). W ubiegłym sezonie byłem raz, po sezonie, ale w pogodny weekend marcowy. Był totalny dramat. I tak się zastanawiam. Skoro Masterowi opłaca się robić karnety co najmniej o 30% tańsze niż większość konkurencji, to o co chodzi? Przecież inwestują i trochę kasy w to idzie. Cud, czy może gdzie indziej jesteśmy trochę robieni w bambuko?2 punkty
-
Jeżeli to pytanie do @marionen, to nie wiem, jakie jego plany; ja jestem do piątkeu; myślałem o przedłużeniu na weekend ALE prognozy zapowiadają, apokaliptyczne (jak na czasy globalnego ocieplenia) opady śniegu 😉 Dodam z kronikarskiego obowiązku, że dzisiaj do południa super - słońce i chmurki, do tego garstka ludzi i genialny śnieg; potem chmury i mgła zeszły na dół i zniknął kontrast; jazda we mgle powoduje, że z człowiekiem robią się dziwne rzeczy... Na szczęście do tego momentu już się sporo najeździłem; jutro prognozy średnie na jeża, ale czwartek znów ma być bajka...2 punkty
-
Ski Arena pisała wcześniej, że w ramach rozbudowy systemu naśnieżania, budują nowy zbiornik na wodę niedaleko końca I sekcji krzesła na Szrenicę. Skąd mają tam wziąść wodę? Nie mam pojęcia, pewnie jak napełnią dwa zbiorniki do pełna, to w Szklarskiej będą suche krany 😁2 punkty
-
2 punkty
-
Via FB: Via FB: Dziś dojechało do nas z Włoch sześć nowych armatek. Będą produkowały znacznie więcej śniegu od naszych starych, wycofanych już urządzeń śnieżących. Ustawimy je na popularnej nartostradzie „Puchatek”. Zakup armatek (w sumie 8 sztuk) to jeden z elementów dużego projektu przebudowy systemu sztucznego naśnieżania w stacji Szrenica Ski Arena. - W tym roku na jego realizację wydaliśmy już 3 miliony złotych – mówi Paweł Gogolewski, dyrektor spółki Sudety Lift, która zarządza kompleksem. W ramach tego projektu modernizujemy stacje pomp przy stacji pośredniej i na Hali Szrenickiej. Będą one mogły podawać większą ilość wody. Ma to duży wpływ na produkcję sztucznego śniegu. Na „Puchatku” wydajność urządzeń śnieżących wzrośnie o ok. 80 proc. - Zagęścimy również system lanc śnieżących. W sumie na „Puchatku” będzie ich 32 – wyjaśnia Robert Mazurkiewicz, kierownik ds. technicznych w spółce Sudety Lift. Przy sprzyjającej pogodzie będziemy mogli znacznie szybciej przygotować tę jedną z najpopularniejszych nartostrad oraz łącznik prowadzący do trasy „Śnieżynka”. Obecnie w stacji Szrenica Ski Arenę trwają przygotowania do sezonu zimowego. Przeprowadzamy obowiązkowe przeglądy techniczne kolei i wyciągów. Nasz ośrodek zacznie sezon zimowy przed świętami Bożego Narodzenia.2 punkty
-
No i pojeżdżone... w sobotę jak przyjechaliśmy; w Lanersbach ładny śnieg wokół kwatery, ale od rana dzisiaj (niedziela) na dole padał deszcz i do popołudnia wszystko zniknęło; w wyższych partiach lodowca wiatr nie pozwolił na otwarcie wszystkiego, ale dzięki temu, że otwarto wyciągi niżej, a także dzięki temu, że pogoda z czasem się poprawiła i nawet wyszło słoneczko po 11-tej, to dzień udany; jutro ma być lampa, choć na górze znów ma nieźle wiać, zobaczymy co otworzą, a czego nie otworzą... zakładam jednak, że będzie dobrze...2 punkty
-
OBWIESZCZENIE Wzywa się wszystkich zainteresowanych do zamieszczania opisów, relacji, fotorelacji, przekazów, sygnałów, wiadomości, wieści, wskazówek, ciekawostek a także wici odnośnie działalności skiturowej w sezonie zimowym 2023/2024.1 punkt
-
Może sypać apokaliptyczne po twoim wyjeździe i do naszego przyjazdu ,nie mam nic przeciwko .Obys miał jeszcze warun wspaniały tego Ci życzę . A co do widoczności,ostatnio miałem taki dzień na Kaunertal niby widoczność ok ale dziwny kontrast robił totalny burdel w głowie . Niemiło to wspominam ...nawet była porządna gleba szczęśliwie w puchu i nic mi się nie stało ale wyjechałem poza trasę 🤦♂️a tam na szczęście z pół metra świeżego białego mnie zamortyzowało. pozdro1 punkt
-
c.d. Koleżanka z forum mieszkała w sąsiednim budynku i myślę, że go słyszała... a nie, nie mogła, była przecież na nartach😀1 punkt
-
1 punkt
-
Ja się wychowałem na tym co jest i moim zdaniem nie jest najgorzej. Nie tęsknię za nową Czarną Górą czy Szczyrkiem. Nowa kanapa przy Puchatku może być i kolejne trasy a, b, c też mogą być. To jednak wszystko dla narciarzy początkujących. Górne wyciągi na szczęście na terenie KPN i tam raczej szybko nie ruszą. Są dwie kanapy na górę, szybka i wolna do wyboru. Jest orczyk Świąteczny Kamień i są 2 orczyki na Hali Szrenickiej. Do tej ilości tras wystarczająca ilość. Zawsze da się zjechać bez wielkiego tłoku na trasach. Zanim postawią nowe kanapy niech najpierw otworzą nowe trasy by to miało jakiś sens. Osobiście zawsze wolałem stać w kolejce do wyciągu niż w kolejce do zjazdu. Oczami wyobraźniu po wybudowaniu szybkich wyciągów na Szrenicę widzę już tabuny goryli cisnących z Fisa, szkoda chłopaków. A w Polsce wielu instruktorów szkoli narciarzy bezkijkowców, bo tak im łatwiej i wygodniej...1 punkt
-
Z FB Szrenica Ski Arena: Realia inwestycji narciarskich w otulinie Karkonoskiego Parku Narodowego Z niepokojem obserwujemy przeciągające się procedury urzędowe związane wymianą pierwszej sekcji kolei linowej na Szrenicę. Właściciel stacji Szrenica Ski Arena zabezpieczył wielomilionowe środki na tę inwestycję i deklaruje, że ma zamiar ją zrealizować, niestety przedłużające się formalności administracyjne ciągle uniemożliwiają to zamierzenie. - Ostatnio za pośrednictwem Urzędu Miasta Szklarska Poręba otrzymaliśmy informację, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska we Wrocławiu po raz kolejny przesunęła termin wydania decyzji w naszej sprawie - mówi Paweł Gogolewski, dyrektor spółki Sudety Lift. Ten urząd ma wydać ocenę raportu oddziaływania na środowisko (jego przygotowanie wcześniej pochłonęło wiele miesięcy pracy i trudnych uzgodnień z przedstawicielami Karkonoskiego Parku Narodowego i Lasów Państwowych). Na stanowisko RDOŚ czekamy od wiosny. Nie wiemy, co jest powodem zwłoki. Urząd już dwukrotnie odraczał rozpatrzenie naszej sprawy, informując jedynie lakoniczne o konieczności jej szczegółowej analizy. W sierpniu dał sobie czas do końca października. Teraz poinformował, że trzeba poczekać do końca roku. Trudno dziś orzec, kiedy wyda stanowisko. Bez dokumentacji z RDOŚ urząd miasta w Szklarskiej Porębie nie może wydać decyzji środowiskowej, a bez niej nie uzyskamy pozwolenia na budowę. W ten sposób proces inwestycyjny rozwleka się na lata. Znów stracimy kolejny sezon budowlany. Niecierpliwimy się nie tylko my. Na nową kolej na Szrenicę czekają: narciarze, mieszkańcy Szklarskiej Poręby i branża turystyczna. Gospodarz największego ośrodka narciarskiego w polskich Karkonoszach zamierza zainwestować w rozbudowę stacji Szrenica Ski Arena ponad 30 milionów złotych. Obecnie istniejącą dwuosobową kolej linową ma zastąpić trzykrotnie szybsza, wyprzęgana, czteroosobowa kanapa. Na tym etapie prace mają dotyczyć pierwszej sekcji kolei, która w całości przebiega przez teren w administracji Lasów Państwowych. Inwestor nie wyklucza w dalszej perspektywie wymiany także drugiej sekcji położonej w Karkonoskim Parku Narodowym. Rozwój infrastruktury narciarskiej w kompleksie obejmie także poszerzenie nartostrady „Puchatek” w dolnej części z obecnych 40 metrów do około 70 metrów. Zwiększy to bezpieczeństwo narciarzy na tej popularnej trasie. Ma się pojawić również alternatywny wariant zjazdu ze stacji pośredniej. Nowa trasa na razie została nazwana roboczo - „Puchatek Bis”. W planach inwestycyjnych jest także wytyczenie nowego około 350-metrowego stoku dla początkujących narciarzy w rejonie kolei „Karkonosz Ekspress”. Przy nim ma powstać wyciąg orczykowy. Chcielibyśmy także skomunikować nartostradę „FIS” z „Puchatkiem”. Ten łącznik pozwoli na zjazd „FIS-em” do dolnej stacji. Spółka zabiega o wymianę pierwszej sekcji kolei i poszerzenia na „Puchatku” od 2015 roku. Niełatwe procedury związane z przygotowaniem dokumentacji środowiskowej dodatkowo komplikuje sąsiedztwo Karkonoskiego Parku Narodowego i szczególne wymogi, które stawiają urzędnicy zajmujący się środowiskiem. Mamy nadzieję, że ostatecznie uda się pokonać wszelkie trudności i do inwestycji w końcu dojdzie. Jest ona niezwykle ważna dla miasta Szklarska Poręba i potencjału turystycznego polskiej części Karkonoszy. #szrenicaskiarena #góry #karkonosze #gory #szrenica #mountains #szklarskaporeba #szklarskaporęba #turystyka #dolnyslask #dolnyśląsk #sudety #polskiegóry #travel #schronisko #naszlaku #schroniskagórskie #wypoczynek #sport #wypoczynekwgórach #gebirge #poland #polen #riesengebirge #reifträger #schreiberhau1 punkt
-
1 punkt
-
Mariusz cóż klimat się zmienia... Nie jest to taj kameralny ośrodek jak byłem tak pierwszy rwxvx 15 lat temu ale i tak jest w miarę pustawo 😉1 punkt
-
Jak ja tam jeździłem kilkanaście lat temu to był jeszcze lodowiec. W kwietniu 2007 r trafiliśmy na największy opad śniegu jaki widziałem. Nie było nawet widać tyczek kierunkowych tras. Kolega po wywrotce szukał jednej narty (Atomic Sl 12) około godziny. Miłego szusowania...1 punkt
-
Od ubiegłego roku chwalebnym wyjątkiem jeśli chodzi o relacje ceny dorosły - dziecko jest u nas Pingwin. Tam różnice w cenach są rzeczywiście duże i wyjazd rodzinny wychodzi cenowo o wiele korzystniej niż w innych polskich stacjach. Oczywiście są minusy, bo tras w każdej stacji mało, karnet dla dorosłego drogi, ale chyba nikt ich nie przebije cenowo w PL dla rodziny jeśli chodzi o cena/jakość.1 punkt
-
Cze Ale już przeszły na moja własność (zamienił stryjek furmankę na kijek), Żona marki nie zmieniła, sponsor ten sam pozostał , ale był pretekst do nowych zakupów, więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. pozdrawiam1 punkt
-
Cześć. W tym tygodniu niestety nie dam rady. Jeśli się obrobię z pracą, to będę z końcem listopada lub na początku grudnia.1 punkt
-
cze Ja na prelekcji siedziałem na górze, bo z daleka lepiej widzę😉. Cóż…. NEXT time. pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
Nie do KOŃCA, tzn. oczywiscie jest gorzej niż w Alpach, ale sporo lepiej niż w załączonym powyżej przykładzie. W takim Szczyrku dzieci do 6 lat jeżdżą gratis, a później płacą 101 zł w porównaniu do 144 zł dorosłego (płatność w kasie). Czyli prawie 30% różnicy. Oczywiście Male Ciche to nie wyjątek, na Pilsku różnica przy 6 dniowym skipasie to 20 zł. (7 dniowych brak) Niektóre stacje mają też dziwne zniżki w zależności od wzrostu. Co jest imo niesprawiedliwe bo kuzyn mojego syna jeździł w Białce 2 sezony dłużej za friko niż mój syn. Tylko dlatego, że jeden jest wysoki, a drugi niski.1 punkt
-
Cześć. No nie dane nam było się spotkać, trzeba będzie jednak na śniegu. Byłem od 10.30 do 16. W Krakowie faktycznie dużo mniej wystawców jak w Warszawie. Czasy takie, że większość firm szuka oszczędności. Pogadanki czy prelekcje jednak warte uwagi i odwiedzin przez osoby zainteresowane narciarstwem. Tauron Arena prezentuje się ciekawie. Na wywiadzie z mastersami Jakubem Gajewskim-Głodkiem i Bartoszem Hamerą oczywiście byłem i fajnie było ich posłuchać. A @Chrumcia lub Mikołaj (byli razem ) zrobili mi nawet zdjęcie... Z Kubą G-G miałem okazję kilka razy nawet trenować, ale nie ze względu na poziom sportowy, tylko znamy wspólnie kilku trenerów. Ostatni raz jeździliśmy ładnych (może 8-9) kilka lat temu w Kamienicy. My na jednych nartach, a Kuba miał chyba z 5 par samych slalomek Rossignola, wszystko codziennie ostrzone i smarowane. On i Krzysztof "Śląski" Ślęzak (który zginął tragicznie 3 lata temu na skiturach w Tatrach) wieczorami zajmowali się sprzętem i omawiali techniczne aspekty slalomowych skrętów, a my pozostali na wieczorne (nocne) Polaków rozmowy. Wszyscy karnie jednak stawialiśmy się na kolejnym dniu treningowym. Jakub G-G w akcji... Ja też coś tam próbowałem... Marek a dlaczego się nie spotkaliśmy? Ja miałem przed Snow Expo bardzo zajęty piątek i sobotę, na forum zaglądałem w nocy, jednak Twój piątkowy post był dla mnie już niewidoczny. Nawet w niedzielę rano patrzyłem czy ktoś coś nie napisał, niestety było dużo postów w innych tematach i niedziela przeleciała. Pozdrawiam i czekam na kolejną okazję gdzieś na śniegu...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
W sumie nic nowego ... nie raz widziałem jak kolejką buraki jechały..1 punkt
-
Nowe ciuszki i kilka innych drobiazgów sprawdzone .. podziękowania dla wszystkich partnerów. M.1 punkt
-
Od wczoraj 13.11.2023 jeżdżę na Pitztalu (po raz pierwszy w życiu). Pogoda najdelikatniej mówiąc nie rozpieszcza. Na dole pada deszcz, na górze śnieg. Mgła jak cholera + wiatr. 13.11.2023 po wyjeździe na górę działała tylko taśma, krótki orczyk i krzesło, które zamknęli przed 14. 14.11.2023 otworzyli jeszcze gondolę Mittelbergbahn. To pozwoliło myśleć o jakiejkolwiek sensownej jeździe dzisiaj. Dodatkowe atrakcje w postaci zatrzymywania gondoli w górnej jej części + spore bujanie w tych gondolkach. Ja nie pamiętam by gdzieś tak mocno rzucało gondolkami ze mną w środku. Jutro ma być tak samo, tylko że zimniej, czwartek ma być oknem pogodowym, a piątkiem straszą, że znów masakra pogodowa. Dużym problemem jest nie działający orczyk Brunnekogel. Podobno jest jakiś problem techniczny. Może coś @JC wie więcej? Jutro chyba wybiorę się na Kaunertal. Czy warto tam jechać prawie 2h ? Warun wczorajszy i dzisiejszy z 15 minutowymi przejaśnieniami:1 punkt
-
Krótkie wspomnienie World Ski Testu 2019, w pociętym z fragmentów vloga, krótkim klipie 😀 Kamerzysta? @JC 👍👏 Bad Kleinkirchheim sort film Mariusz.mp4 Pozdrowienia dla forum marboru1 punkt
-
1 punkt
-
Różnie.Jak im zależy,by sprzedać,to nie mają.Jeden miał,więc poprosiłem koleżankę z Innsbrucka,by wysłał narty do niej.Drugi nie miał,średnia paczka 16 euro do Polski zamiast 6 euro do Austrii...1 punkt
-
W ramach doleczania kontuzji, nauki chodzenia i budowy "formy" przed (mam nadzieję) skiturową zimą potruchtałem pełne 2 tygodnie na Zakynthos w okolicach Alykes. Trasy 10 do 15 km, wznios średnio 300 - 400 m, tempo 7:30 do 9:30, trasy szutry i kamieniste ścieżki. Psy przyjazne i w 95% uwiązane , trasy malownicze, burza z ulewą x 2, w górach ludzi 0, na niżej położonych szutrach Lokalsi i Anglicy. Buty La Sportiva Bushido 2, sprawdziły się po raz kolejny w tego typu terenie, od wiatru Dynafit DNA race wind, od deszczu Dynafit Alpine waterproof 2,5 L, plecak skiturowy Dynafit DNA, woda i izo. 2x 375 ml softflash. Temperatury 27-39 C, wiatr do 9 m/s (4-5 norma). Elektronika Garmin + Mapy.cz na srajfonie. Ogólna mapka gdzie pobiegane. Parę zdjęć z jednej wycieczki biegowej bez niespodzianek pogodowych stabilna temperatura 34 C. Pozostałe fotki raczej bez chronologii. Jak widać takie chmury to trzeba szybko uciekać. Takie też świadczą o tym, że będzie n.....ło i trzeba zmykać. Było tam też i morze i widoczki Wyjazd udany. Jakby się ktoś wybierał i miał ochotę pochodzić/pobiegać to służę trackami i bardziej technicznymi uwagami. Pozdrawiam mirekn1 punkt







