Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.12.2023 w Odpowiedzi
-
Cze Czas na podsumowanie wyjazdu. Mega udany pogodowo, narciarsko i towarzysko. W sumie to codziennie wracaliśmy do hotelu już jadąc po zmroku. Wyjątkiem była środa, gdzie nieco wcześniej z planem zwiedzania Madonny przed obiado-kolacją. Hotel godny polecenia. Bardzo dobre jedzenie, wszystko w formie bufetu. Usytuowany na stoku. Bardzo duży ośrodek i jest gdzie jeździć. Trasy od łatwych po trudne. Pucharowa część dla wymagających, reszta spora różnorodność, każdy coś znajdzie dla siebie. Folgarida/Marileva znacznie mniejszy wybór tras, większość zacieniona, betonowo z rana, później lód połączony z cukrem. Sporo tras przejazdowych do Madonny (jedyne możliwe), najgorsza to chyba 10-ka, na której już o 10.00 była rzeźnia. Wszyscy z Folgaridy i Marilevy musieli nią przejechać, a jest dość długa i momentami stroma. Powrót dużo lepszy i szybszy. W środkowej części ośrodka dużo lepszy śnieg, bo tam dosypało najwięcej naturalnego, bo u nas jak i na Pinzolo padał marznący deszcz. PX-y które miałem na beton i lód są słabe, zbyt elastyczne i słabo trzymają. Wystarczyło że troszkę puściło i już było duuużo lepiej, nie mówiąc już o środzie, gdzie mnóstwo świeżego na trasach było. Bajka. W relacjach foto jestem słaby, bo w kurtce nie da rady wozić telefonu, bo to sam goretex i bateria pada moment, zagrzebany gdzieś w kieszeni w bluzie, trzeba rękawiczki ściągnąć, dokopać się, szkoda czasu. Zawsze mieliśmy 2 krótkie przerwy na piwko, jedliśmy późno, bo dopiero koło 16.00 na Monte Spolverino, bo stamtąd mogliśmy już zjechać bezpośrednio do hotelu, a i mało ludzi było. Niedaleko hotelu przy trasie malutka knajpka w której kończyliśmy dzień małym co nieco😉. Przez te 6 dni zjechane ponad 300 km. Ja polecam chociaż raz pojechać, bo to chyba miejscówka z prawie 100% pewną pogodą. W końcu to Val di Sole. pozdrawiam, ja na pewno tu wrócę.10 punktów
-
Sezon w PL w ubiegłym tygodniu w Czarnej Górze, a wczoraj (piątek) rozpocząłem sezon u naszych południowych sąsiadów. Wybór padł na Jańskie Łaźnie z 2 powodów: najszybszy dojazd i przyzwoita ilość tras. Na parkingu pojawiłem się o 8:10 i załamka - bardzo gęsta mgła. Rzut oka na kamerki w Spindlu -widoczność duuużo lepsza, no ale za późno na zmianę. Niespodziewanie pojawiła się okazja na wypróbowanie nowych gogli i szybki na gorsze warunki. Jestem zadowolony z zakupu. Bardzo dobre podbicie kontrastu w złych warunkach widoczności, szeroki kat widzenia. Na dole temperatura w okolicach 0 na górze -3 stopnie. 0 na górze pojawiło się razem ze słońcem i jak tylko słońce się chowało za chmurami temperatura wróciła do -3. Czynna gondola i krzesło Hofmanky, trasy to przy orczyku Andel, Zalomena, Hofmanky i Ford Cernohorska 1b (poniżej Andela). Niestety górny odcinek 1a zamknięty - trwało naśnieżanie. Armatki chodziły również na górnej części trasy pod gondolą i na Zalomeny, co utrudniało razem z mgłą jazdę. W ciągu dnia około 11 pojawiło się słońce na 2 godziny. Ludzi umiarkowanie mało, w zasadzie na bieżąco, może 1-2 krzesła lub 1-2 gondolki trzeba było odczekać jak się nie chciało dosiadać na siłę na wolne miejsca. Pomimo pogody z ostatnich dni trasy wyglądają dobrze i bardzo dobrze. Praktycznie nie było lodu, było twardo i równo, ale pojawiło się kilka przetarć, a w końcówce Andela śnieg był brunatny - raczej od szyszek i igliwia. Ubytków w ślizgach nie zanotowałem. W sumie jak co roku przed sezonem w środku tygodnia luzy, a tym samym dobry stan tras do końca dnia. Przejechane 52km w dół przez 5,5h. W sumie można było spokojnie dobić do 60, a może i więcej ale nartowanie skończyłem o 14:30 żeby wcześniej wrócić do domu. Trasa 2,7-2,9km (zależnie od wariantu) robi różnicę. Minusy? Ceny karnetów 830CZK czyli ~150zł za mniej niż połowę dostępnych tras, parking 100CZK, słaba oferta jedzenia w restauracjach - widać że to początek sezonu. Jak pogoda pozwoli w przyszłym tygodniu Spindl. Czas pokaże.8 punktów
-
Wybrałem się w Dolomity razem z bratem. W planach 6 dni jazdy w Val Gardenie i okolicy. Mieszkamy na początku doliny Val di Funes gdzie jest "ikoniczny" widok na Dolomity, ale o tym za chwilę... Dziś przyjazd na spokojnie w okolicach południa, szwędanie się po pięknym Bressanone w klimacie świątecznym. Później nastąpił przejazd w głąb doliny Val di Funes w celu zobaczenia i podelektowania się "ikonicznym" widokiem na "tyły" Secedy wraz z przyległościami. Widok jak z obrazka, ciekawe uczucie być w bajce i w rzeczywistości jednocześnie. Totalne pustki w tym miejscu, latem pewnie jest całkiem odmienne z liczbą turystów. Jutro pierwszy dzień jazdy ⛷️ Jeszcze nie zaczęliśmy jeździć a zachwyt okolicą wielki... Dolce Vita.6 punktów
-
W zeszłym roku też byłem i było znacznie luźniej. Udało mi się pojeździć do końca i w rezultacie pod wpływem wrażeń z testów kupiłem swoje "espidy", ale miałem je na nogach kilka godzin bo nie było na nie jakoś chętnych. Miałem nadzieję że i w tym roku coś mnie zachwyci, ale tłumy niestety znacznie większe niż rok temu. Jest szesnasta i Jurgów wygląda tak, absolutna petarda6 punktów
-
6 punktów
-
Wczorajsza (piątek) Czarna Góra, 5 wizyta w tym sezonie.Z rana lekki mróz -2 C i taki utrzymywał przez cały dzień. Czynna czarna A i czerwona B przy Luxtorpedzie i czerwona C przy Żmiji. Trasy z rana dość mocno zmrożone, trzymały bardzo dobrze do momentu gdy kończyłem czyli ok. 15.00 (jedynie na B koło 13.00 lekkie odsypy, głównie w dwóch najstromszych odcinkach). Frekwencja mała, na Luxtorpedzie jazda na okrągło przez cały dzień, bez żadnych kolejek. Na Żmiji całkowicie pusto, w godz. 12-13 zajęte tak co 8-10 krzesełko, C dzięki temu w idealnych warunkach. Na C i D non stop pracowały armatki. Dół D wygląda baaardzo kiepsko ( jak na zdjęciu) wychodzi tam ziemia, ewidentnie coś tam jest spartaczone po tym wywiezieniu urobiska spod budowy Białej Perły 2. Środkowa i górna część D wygląda dobrze, armatki rozmieszczone na środku trasy pracują non stop. Cennik dalej niski sezon (do 21 grudnia) 4 h 100 zł 7 h 115 zł. Jazda nocna w weekendy.6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
@grimson się załamie, jak zobaczy że 100 pękła i to na zwykłych dechach😀 pozdro4 punkty
-
4 punkty
-
Przede wszystkim nie ma się gdzie rozpędzić, bo czerwona fis zamknięta, a na reszcie ścisk taki że przed południem skapitulowaliśmy. Po oddaniu pierwszych par testowych i wymianie na inne czekaliśmy czterdzieści minut w kolejce żeby wrócić na górę. Dwa zjazdy i koniec, nie miało to sensu i zrobiło się po prostu niebezpiecznie, więc oddaliśmy sprzęt i wypad do Jurgowa. Tutaj bez kolejek, ale niestety również bez sprzętu do testów. A tak miałem ochotę sprawdzić zachwalane Dynastary M cross 88 i nie było mi dane. Myślę że następny wypad do Białki dopiero w marcu.4 punkty
-
4 punkty
-
Dzisiaj był rewelacyjny dzień w Val Gardenie. Start 8:30 wraz z odpaleniem wyciągów w Plan de Gralba i koniec po 16:40. Dzisiaj były też zawody DH na Saslongu, udało się co nieco zobaczyć, super wrażenie. Załapaliśmy się też na dekorację podium po zakończeniu zawodów. Dominik Paris jako pierwszy Włoch wygrał DH w Val Gardenie od 2001 roku. I po raz pierwszy od 46 lat zwycięzca pochodzi z Południowego Tyrolu. Pewnie świętowanie będzie trwać do rana. Warunki narciarskie bardzo dobre, ideala pogoda i mróz. Oczy aż bolą od widoków. Ludzi trochę było, weekend + piękna pogoda + zawody PŚ, ale były też miejsca i chwile gdy było bardzo luźno. Płonące pod zachód Dolomity to coś niezwykłego. Ogólnie Dolomity TOP 😁 Aleksander Aamodt Kilde startuje Ostatnie przygotowania nart przed startem 1. Dominik Paris, 2. Aleksander Aamodt Kilde, 3. Bryce Bennett Magiczna sceneria popołudniowych Dolomitów3 punkty
-
Już chyba nigdy się nie przyznam gdzie nie jeździłem, bo wyjdzie, że będę musiał żyć jeszcze kolejną setkę albo i dwie. Dzięki serdeczne za relację. Święta i Nowy Rok planuję spędzić w górach, do Madonny jednak nie dotrę. Ale kiedyś z pewnością odwiedzę, tylko nie wiem ile to kiedyś będzie trwało. Pozdrawiam.3 punkty
-
Ja się boję, że jak On tam wpadnie po Nowym Roku, to będzie walczył o 2 z przodu, śnieg w Madonnie stopnieje pod Jego nartami, a i nie zdziwię się jak od przyszłego sezonu w Dolinie Val Di Sole wprowadzą ograniczenia prędkości na stokach.3 punkty
-
Z kronikarskiego obowiązku w debiucie Pucharu Świata Telemark we włoskim Pinzolo wynik zamykamy miejscem 15 na 19 zawodniczek. Świetna atmosfera, doskonała lekcja sportowego telemarku w gronie najlepszych. Jutro walczymy ponownie. Pozdrawiam M. Ps. Trochę więcej obrazków na insta telemarkgirl.pl . Przy okazji podziękowania dla polskich kibiców, których spora grupa się uzbierała - od trenerów innych krajów usłyszałem pytanie "dlaczego skoro telemark jest tak popularny tak mało osób jeździ..."3 punkty
-
2 punkty
-
Wyjazd zakończony w 6 dni zrobiłem niecałe 250 km na nartach, dla mnie wystarczająco. Do połowy stycznia jestem zaspokojony i nie ciągnie mnie jakoś na Polskie stoki na chwilę obecną :(. w załączniku krótka sklejka z dzisiejszych nagrywek. e497e9c0b26a40ed9327aa80b4f1da91.mp42 punkty
-
U mnie od dzisiaj flaga opuszczona do połowy masztu i chodzę ubrany na czarno. A na serio to gratki @Kolorowy za trzy cyfry.2 punkty
-
Objaśniam. Czas łączny to suma czasu z zegara PLUS kary za błędy techniczne. Trasa w uproszczeniu ma odcinki gdzie trzeba jechać telemarkiem (czystym, to znaczy odstęp między piętą nogi wykrocznej a palcami zakrocznej w przybliżeniu to długość buta) oraz tam gdzie nie trzeba jechać telemarkiem (najazd na skok, rondo/360 i strefa biegu). Kary : - za nieprawidlowy telemark na bramce +1 sekunda - za lądowanie po skoku nie czystym telemarkiem +1 sekunda - za lądowanie po skoku przed wyznaczonym przez sędziów limitem +3 sekundy Czyli z wyników Zu z dziś : 1+3 oznacza jeden nie czysty skręt i nie doskoczona odległośc 0+3 oznacza że pojechała czysto ale nie doskoczyła Tu zaczyna się zabawa - przy trudnym skoku zawodnicy świadomie skracają skok .. i tak dalej. W naszym wypadku skok po prostu kuleje i tak dolatuje Zu prawie prawie ale jeszcze za krótko. Jest nad czym pracować choć najwięcej pożera technika biegu. Pozdrawiam, M.2 punkty
-
Cze Taka impreza w takim terminie w Białce nie ma sensu, bo ośrodek częściowo otwarty i choćbyś chciał pojeździć to nie da rady przez tłumy i nie ma gdzie. 2x byłem na tej imprezie i już nie pojadę bo nie ma sensu, sytuację ratuje jedynie wspólny karnet, łatwo można zmienić miejscówkę. pozdro2 punkty
-
Cze Przecież to nie ma sensu, od SL do GS Master to wystarczające dla 99,9% uczestników tego typu imprezy. pozdro2 punkty
-
Sezon rozpoczęty, ciekawostką był ustawiony mocno podkręcony gigant, na bardzo twardym stoku, przy 2 i 3 zjeździe (startowało 80 osób) na wytworzonych w skręcie lodowych zębach, można było sprawdzić czy wiązania nie wypinają się bez powodu. Impreza super zorganizowana przez KS Kandahar, jako klubowicz trochę pomagałem przed zawodami w ustawianiu trasy itp. Biuro zawodów Na metę wjeżdżało się pod gorę (od dołu) Załapałem się na foto na górnej przepince2 punkty
-
2 punkty
-
Powiem- napiszę krótko.... Bajka 😎 I nie musisz mnie namawiać coby zaś Doline Słońca odwiedzić2 punkty
-
Jeżeli widzisz wartość edukacyjną w jeździe na talerzyku - to Siglany są dobrą opcją. Klepki z krzesłem oczywiście full wypas.2 punkty
-
Tak Właśnie wczoraj się tam nudziłem z początkującą narciarką 😀 Ale pojętna uczennica załapała bakcyla2 punkty
-
Ja potwierdzam znakomite warunki na jeździe wieczornej naprzeciwko Klepków, czyli na Cieńkowie.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
c.d. Dzień 5. Seceda Od rana czyste niebo i zapowiedź pięknego dnia Po krótkiej chwili jestem pod Sassolungo (tak przy okazji Saslong to nazwa Sassolungo po ladyńsku😀), śniegu dopadało i zrobiła się piękna zima Piz Sella, z niej wiedzie trzecia najbardziej stroma trasa w Dolomitach 74%, czyli Paprika W stronę Ciampinoi, stamtąd można zjechać z powrotem do Plan de Gralba, do Selvy i do St. Cristiny (to ostatnie mnie interesuje, bo zmierzam na Secedę) Na górze trening do PŚ w zjeździe, wiedziałem, że będzie, ale zakładałem możliwość zjazdu boczkiem w dół. Oczywiście była taka możliwość poprzez kupienie biletu (20 euro). No trudno, miała być Seceda to będzie. Dzięki biletowi wjechałem tam, gdzie wjeżdżali zawodnicy, trenerzy, techniczny i cała masa innych ludzi. Ogólnie można było zjechać wzdłuż siatek do górnej stacji czerwonej gondoli i potem już czerwoną w okolice samego wybiegu. Z miejsca mety zjazdu odjeżdża kret do dolnej stacji gondoli Col Raiser w Plan da Tieja. A na górze: La Longię (10,5 km) polecam bardzo, to jej kawałek przy Costamuli Od góry prowadzi też czarna trasa Catores, przy czym naciągany jest ten czarny kolor, po prostu dobra czerwona i to krótka Ze szczytu Secedy do dolej stacji gondoli ColRaiser prowadzi trasa Gardenissima (to ten słynny długaśny gigant dostępny też dla amatorów), na zdj. jej kawałek CDN2 punkty
-
c.d. Dzień 4- Latemar i Alpe Cermis Padał śnieg, w dolinie deszcz. Śnieg raczej mokry. Pomimo, że obsługa Ski Center Latemar (tam zacząłem) starała się ścierać śnieg z kanap, to i tak wszystko było mokre, co nie przeszkadzało jeździć ofc. Upierdliwe było tylko osadzanie się śniegu na goglach i konieczność ich przecierania. Trasom jakoś szczególnie te warunki nie przeszkadzały, nie było miękko, a to co spadało z nieba niespecjalnie przeszkadzało. Z uwagi na pogodę ludzi było mniej, niż mało, więc była przednia jazda. Około 13:00 przemokły mi całkowicie rękawiczki, tak po całości. Drugie miałem w samochodzie. Jak już dotarłem na parking, to zamiast wracać do góry podjechałem do Alpe Cermis, przecież to kilka kilometrów z Predazzo. I tam było już w ogóle super. Odwrót narciarzy, opad śniegu coraz większy, pusto, tylko jakieś giganty klubowe gdzieś po bokach. W takich dość grząskich warunkach zjazd kombinacją Olimpia I-II-III, czyli czarna-czarna-czerwona był naprawdę satysfakcjonujący, pewny śnieg, pusto... Jak pada, to taka narta Próbki mountain-artu Takie widoki, jak śnieg jeszcze padał nieśmiało Tu już bardziej Nowa gondola w Alpe Cermis, ta która łączy Cavalese z pierwszą sekcją (dół Olimpii II) Olimpia II CDN2 punkty
-
Widoki bajkowe. GS przy tych deskach do DH to jakaś przykrótkawa SL xD. Na podium to 2/3 waga ciężka: Dominik Paris 183/100, Bryce Bennett 201/100, Aleksander Aamodt Kilde 182/90.1 punkt
-
Szczyrk odpuść. Wisła Klepki lub ZG w Istebnej (ywaga, tłok). Mogą być jeszcze Siglany, tylko już zupełnie krótko i bez kanapy - za to często luźniej.1 punkt
-
Jest jakaś dokończona inwestycja! To tunel na Klepkach Nie ma to, jak jechać w góry i zamienić błotnistą Rudę Śląską na białą Wisłę Malinkę. Ale nie tylko. Warto też sprawdzić inwestycję. Nie jest to inwestycja z gatunku wielkich, ale już dokończona (nie jak na Jaworzynie Krynickiej i nie jak na Skrzycznem)! PRZEDSTAWIAM PAŃTWU TUNEL DLA NARCIARZY NA STOKU DO NAUKI (może 100 m długości?) na Klepkach (Wisła Malinka). — Czy widzisz światełko w tunelu? Więcej (dużo zdjęć) tutaj: Jest jakaś dokończona inwestycja! To tunel na Klepkach | Twój instruktor (twojinstruktor.blogspot.com)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cze Z busów nie korzystałem, bo nie miałem potrzeby. Sam przejazd z Laghi do Pinzolo gondolką to 20 minut. Poruszaliśmy się tylko na nartach. Z gondolki na Spinale to trochę na około, ale może są busy, bo faktycznie tak szybciej będzie. pozdrawiam ps. Jak na nartach, to na górę na Spinale , później 73+77 do gondoli na Pradalago, kieruj się (jest kilka wariantów dojazdu) do niebieskiej 85 do końca, na Laghi i zjazd mniej więcej do połowy (trzymaj się prawej strony stoku) i gondolką na Pinzolo.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Mój pierwszy wyjazd do Włoch na narty. Wybraliśmy Livigno ze względu na freeski tak jak ogromną część Polaków. Odnoszę wrażenie, że jakieś 70% narciarzy to Polacy. Dziś na początek wybraliśmy stronę Mottolino. Wczoraj w nocy dużo śniegu spadło przez to warunki były utrudnione. Rano działa tylko część wyciągów, pod koniec dnia uruchomili większość/wszystkie. Dziś było całkiem słonecznie, prognozy na następne dni nie są najlepsze.1 punkt
-
Civetta i Kronplatz to raczej nie są kameralne ośrodki😀. Civetta ma duży plus w postaci oddalenia od głównych obszarów dolomickich. Kronplatz to przemysł, oczywiście z ekstra trasami i wie o tym bardzo wielu narciarzy. Gitschberg nie jest wcale taki mikry. Faktycznie kameralne są Passo Rolle, od biedy San Martino di Castrozza, dolina Ahrntal, passo Occlini, Dobbiaco, jakieś małe ośrodki koło Cortiny (Auronzo, Misurina, San Vito di Cadore). Plose nie jest takie małe, ale jest na uboczu. Trzy ośrodki koło Sterzing. A dalej na zachód Rheinswald, nie wiem czy Merano wchodzi też w tę definicję, być może. I oczywiście wiele innych, o których nie napisałem lub o których nie mam pojęcia, że są😀.1 punkt
-
1 punkt
-
c.d. Dzień 2.- Alpe Lusia To miejsce jest dla mnie ośrodkiem referencyjnym, jak Ramsau dla Małysza😀. Prognozy mówiły, że ma być zachmurzenie, czyli opcje stricte widokowe nie wchodziły w rachubę. Wybrałem więc Lusię, bo ją dobrze znam, z wjazdem jak zwykle od strony Moeny w Ronchi. Tym bardziej, że dzień wcześniej został otwarty Piavac, a dwa dni przedtem Laste. Piavac to takie czarne bydlę, którego pierwsza ściana ma 70% nachylenia, druga ściana trochę mniej, ale jeździ się po nim wyśmienicie zwłaszcza, że wczoraj warunki śniegowe pozwalały na różne harce, znaczy się śnieg trzymał. Laste to taka pofałdowana czerwona, której środkowa ścianka wymaga skupienia. Ogólnie wychodząc z hotelu rano świeciło słońce, co nieco nie zgadzało się z prognozą, ale decyzja została podjęta, a więc kierunek Moena. O 8.30 zameldowałem się na parkingu tuż przy wejściu do budynku gondoli. Normalnie miejsce marzeń, a tymczasem byłem trzecim autem. Chcę przez to powiedzieć, że ludzi jest bardzo mało. Owszem od strony Bellamonte na długich niebieskich trasach pod gondolą po godzinie 10:00 zrobił się ruch, ale co to za ruch w porównaniu do lutego. Pogoda ewoluowała z aury słonecznej, poprzez chmury, śnieg i na koniec delikatne rozchmurzenie. Alpe Lusia jest szeroko znana, więc nie będę się wygłupiał z jakimś opisem, ale jest to miejsce dla wszystkich. Na szczęście dla wszystkich, ale nie w jednym miejscu. Zauważyłem, że wielu narciarzy dość lekceważąco się o nim wypowiada, no cóż... to proszę na stronę północną: Piavac, Mediolanum, obie FiammOro, tam nie ma miękkiej gry. Widokowo też jest nieźle, głównie ze szczytu Le Cune na Pale di San Martino oraz na przeciwstok z trasą Laste i widoki ze szczytu Laste. Normalnie językiem urzędowym na Alpe Lusia jest polski. Teraz jest nim czeski. Czesi przejęli również berło w dziedzinie konsumpcji na stoku. W trakcie jazdy wyciągiem po kilku wydechach było już wszystko jasne. Pojawiła się nowość, mianowicie przy samym budynku gondoli mieści się teraz przystanek skibusa. Do tej pory skibus zatrzymywał się na małym rondzie około 200-300 metrów od kolejki. Trzeba było przejść przez mostek i ogródkiem hotelu Passerella. Teraz podjeżdża wprost pod schody ruchome do kasy. Oczywiście mówimy o tych mniejszych skibusach La Trotta; duże autobusy nie byłyby w stanie tam wykręcić. I Moena w pełnej krasie CDN1 punkt
-
Małe ośrodki na Słowacji pomału dościgają cenami alpy. Np. Meander Oravice podniósł sezonówkę do 275E (z 199). 3 lata temu kosztowała (99), karnet 1 dzień prawie 40e i zlikwidowali darmowe dzieciaki do 10 lat co było ich atutem. Odkąd polskie Tatry ski przykryło czapką małe ośrodki (np. Meander, Strachan, Bachledka), zostały zlikwidowane regionalne tanie karnety. Z całym szacunkiem do tych ośrodków (przeważnie jedna mała górka) teraz po takich podwyżkach to raczej narciarze pojadą trochę dalej choćby na Chopok. Pamiętam jakieś 5 lat temu syn właścicielki kwatery w Tatrzańskiej Łomnicy mówił że nie jeździ na miejscu bo go nie stać tylko do Bachledki albo Strachan gdzie ceny były o połowe niższe. Teraz dzięki Tatry ski zrobili sobie konkurencje z TMR. Ciekawy jestem czy wyjdzie im to na dobre.1 punkt
-
Jest nowa decyzja o pozwoleniu na budowę wyprzęganej, krytej, 6-osobowej kanapy w Bachledovej Dolinie, w miejscu podwójnego orczyka "Furmanec": Rok 2004 (dcom.sk)1 punkt
-
Sobota Pogoda idealna, trasy otwarte w 80%, także dzień udany w stu procentach. Dziś wyjeżdziliśmy się w ośrodku Pejo, do kolejki nie czekałem ani razu wszystko na bieżąco, chyba do do nowej kolejki Pejo 3000, która krąży co Ok 10minut. Każda trasa z rana wyratrakowaną, pokryta lekka warstwą świeżego puchu (max 5cm) IMG_2865.MOV1 punkt







