Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 10 Październik 2026
-
Rok
10 Październik 2025 - 10 Październik 2026
-
Miesiąc
10 Wrzesień 2026 - 10 Październik 2026
-
Tydzień
3 Październik 2026 - 10 Październik 2026
-
Dzisiaj
10 Październik 2026
-
Wprowadź datę
02.01.2024 - 02.01.2024
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 02.01.2024 uwzględniając wszystkie działy
-
9 punktów
-
9 punktów
-
7 punktów
-
Pilsko w Sylwestra twardo i szybko ale z przetarciami, Nowy Rok i swieza dostawa przykryla wiekszosc. Nawet zamknieta Buczynka podniosla sie z dramatycznego stanu. Dzis nieco wolniejszy snieg ale za to zima w pełni. Na dole niestety mokro i brązowo. Ludzi malo, kolejek brak.6 punktów
-
5 punktów
-
Czas na małe podsumowanie. Dojazd ok, ruch niewielki. Na AOW wręcz momentami pustki- wrzucam foto, bo to nieczęsto się tam zdarza. Na CG parkingi pełne, termometr pokazywał plus 5st C. Rzut okiem na pole narciarskie, a tam kartoflisko. Popełniłem błąd (nizej napisze, dlaczego) - GS został w bagażniku, zabrałem miękkie i szerokie Kastle. Na polu narciarskim kartoflisko, ale pod spodem twardo, czas oczekiwania do Efki około 10min. Trzy zjazdy i uderzyliśmy na B. Tam sam początek z muldami do kolan, gdzieś 400m dalej zaczął się beton, aż do samego końca było naprawdę twardo. Nawet ta ścianka w 3/4 trasy bez muld. Kolejka do Luxtorpedy max 5 min. Szybki rekonesans na C- kolejki do Zmiji brak, warun na całej długości C równo i bardzo twardo. Na tym betonie naostrzone Kastle jakoś sobie radziły. Ale do czasu. Rzut okiem na D - sama trasa naśnieżona prawie do samego końca, nie widać już urobku z budowy kolejnego apartamentowca. Potem wjazd Luxem na górę i zjazd z córka trasa A- to był jej pierwszy raz na czarnej trasie. Tutaj już żałowałem, ze GS został w aucie. Do wypłaszczenia ekstremalnie twardo i betonowo, Kastle mimo krawedziowania nie radziły sobie. Warun jak na Pucharze Swiata. Druga cześć trasy już z odsyłani. Córka elegancko poradziła sobie w tych warunkach. Widoczne pojedyncze minerały na B, C czysto. Na A drobne przetarcie w drugiej połowie trasy, przy lesie. Poza tym OK. Pojezdzone w totalu 17.43km w 2 godz 51 min, V max 69km/godz.5 punktów
-
To już pięć lat kiedy nie ma @bolec Jak ten czas leci, a wydaje się jakby ten poniedziałek był wczoraj ... Ciężko zapomnieć te wspólne wyjazdy na narty, wspólne wyjazdy na rower, godziny rozmów, śmiechu, wspólnie spędzonych godzin, dni ... Plany wspólnych wyjazdów, które mieliśmy w głowie, które były na wyciągniecie ręki, które przerwała śmierć Krzyśka ... Pamiętam ... Brakuje mi Ciebie Przyjacielu4 punkty
-
3 punkty
-
Do 1 lutego 2024 r. zostają przedłużone tymczasowe kontrole graniczne na granicy polsko-słowackiej. Z Bielska Białej do Zakopanego przejedziemy już przez Słowację samochodem osobowym do 7 osób DW 962 przez Jabłonka, lub 520 przez Chochołów. Jest możliwość przejechania samochodem osobowym przez Ujsoły Glinkę, Zwardoniu Borze i Jaworzynkę, Lipnica Wielka DW 962, Chochołów 5202 punkty
-
2 punkty
-
Dzięki @marekbtl za wspólne nartowanie - pogoda jak zawsze Marki™ (TradeMarki inaczej) .. jak zwykle, generalnie wszystko pięknie z jednym zgrzytem - jakiś kretyn przeleciał helikopterem 1,5m nad słupem krzesła (ujęła kamera z górnej stacji krzesła), obsługa powiadomiła odpowiednie służby... do katastrofy brakło 1,5m2 punkty
-
Około 35 sekundy jest "click" i szczęka but od dołu zapina ... swoją drogą to pierwszy sezon Zu w tele M.2 punkty
-
2 punkty
-
Szybkie pytanie do znawców tematu. Dzisiaj dostałem narty.@Marxx74 @kptdenaturat czas mnie nagli. Czy da się zjechać na takim secie (chwilowo, zastępczo) bo tylko tym teraz dysponuję. Wiązanie NTN pin (tyle zdążyłem wyczytać) Inwald Meidjo 3. Piny trzymają, reszty (jakaś część pod stopą ruchoma ze sprężynami, ruchoma piętka) nie da się zamocować do buta. Buty Dynafit TLT 7. No i przyszłościowo jakich butów do tych wiązań szukać. Pozdrawiam z krainy lodu i śniegu2 punkty
-
Właśnie wróciliśmy. W Wiśle na kilku stokach (Soszów, Klepki, Siglany) warunki narciarskie są bardzo dobre, ale warunki pogodowe dziś wieczorem dały czasu: zimny i gęsty DESZCZ. I tak ma być przez 2-3 dni.1 punkt
-
Co do Brenner to najlepiej wykupić przejazd w dwie strony online razem z winietką, i kierować się wtedy na lewą skrajną bramkę. Jechałem w grudniu (od Wiednia) tam i z powrotem przed świętami, nie było żadnych korków, tylko że były to piątki.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
No to pojeżdżone. Wczoraj Master (dość tłumnie) i Słotwiny Tabaszewski. Śnieg mokry i raczej luźny (Master) na stromszych odcinkach odsypy. U Tabaszewskiego na górze bardzo twardo I nawet ten luźny śnieg jakby suchszy nieco. Dzisiaj Tylicz Ski i jak na pogodę rewelacyjne stoki, byłem mocno zdziwiony jak dobrze i długo trasy wytrzymały. Nie wiem może kwestia lasu? Było naprawdę twardo i luźnego śniegu niewiele, zwłaszcza po lewej stronie ośrodka. Wreszcie dotarłem do momentu gdy radość z przebywania na stoku/górach i odczucia z jazdy zaczęły się równoważyć :), a to w moim przypadku oznacza wreszcie spokój i racjonalne podejście do swoich poczynań1 punkt
-
Wczoraj cały dzień słoneczna lampa. Dalej twardo niezależnie od temperatury, wiatry które często wieją powodują, że pokrywa się utwardza nawet gdy temperatury dochodzą do 8 st. Jest betonowo-lodowo, muld brak przy tak twardym podłożu, jedynie powstają odsypy. Wczoraj wjechało 2700 narciarzy (2 dni temu 4000, a 3 - ponad 3000) dało się jeździć, zwłaszcza po 13 jest zdecydowanie luźniej. W drugi dzień świąt otworzyli Schlegeis, jedyny w pełni stok o południowej wystawie. Ratraki pracują w dzień poza trasami, dzięki zamontowanym sonarom-detektorom nie tylko wiedzą jaka jest grubość pokrywy śnieżnej na trasach ale mogą też gromadzić śnieg poza trasami w pobliże nartostrad i wieczorem uzupełniają naturalnym śniegiem trasy zjazdowe. Nowy system naśnieżania ze zmienionymi lancami (bardzo wydajne) też działa na niektórych odcinkach Trasa 2b na którę nie ma wielu chętnych 2 i Tuxerjoch Lärmstange szczyt Końcówka 1 po 14 Dzisiaj ponownie wieje mocno. Pozdrawiam i do siego roku - i kolejnego NARCIARSKIEGO jak najbardziej.1 punkt
-
Ale gownoburza. Przecież to jest kolejka do gondoli z Kuźnic a nie do krzesła na Gąsienicowej. Każdy wie, że można tylko raz wjechać gondolą i przy zakupie rezerwuje się godzinę wjazdu. No i przecież na,stoku jest zakaz ruchu pieszych . Gdyby mieli liczyć zyski z podziałem na grupy to zdecydowanie większe będą od pieszych 😜1 punkt
-
Witam. Telemark, to "coś", tego nie można ogarnąć "stylem", "techniką", "siłą"...to trzeba kochać. Rozwijać w sobie i ciągle się uczyć. To nie jest "nauka jazdy na nartach". Kiedy powstawała, to od niej zależało ludzkie życie. Polowali, budowali, zakładali rodziny. Dorosłem do tej techniki mając lat czterdzieści dziewięć. Mnie już nie będzie na tym świecie ale Telemark powróci. Trzeba będzie zdobywać pożywienie, opał...Z telefonu nie będzie pożytku... Telemark to wolność w "nartowaniu" czy trasy i śnieg są, czy ich nie ma. Uczucie prowadzenia nart bez jakichkolwiek obciążeń oferuje tylko Telemark. I tak nie wielu z Was w to uwierzy. Z serdecznymi pozdrowieniami dla wszystkich "nartujących". Stary Grzyb, oczywiście wrócił jako upierdliwy. Marcin Kasza Katowice. Wariat techniki Telemark. P.S. Jeeb mnie rozgryzł...1 punkt
-
Relacja LIVE z ośrodka narciarskiego Maso Corto w Południowym Tyrolu we Włoszech. Informacje o terenach oraz warunkach narciarskich, nowej inwestycji - nowoczesnej gondoli wywożącej narciarzy na lodowiec, kilka słow na temat zakwaterowania, dojazdu i cen. Aparthotel Maso Corto: https://www.aparthotel-masocorto.it/pl/ Alpin Arena Senales: https://www.schnalstal.com/1 punkt
-
Z Bielska Białej do Zakopanego przejedziemy już przez Słowację samochodem osobowym do 7 osób DW 962 przez Jabłonka, lub 520 przez Chochołów. Przedłużono od 23 listopada do 3 grudnia 2023 – kontrole na granicy Polsko-Słowackiej przy wjeździe do naszego kraju. Nowością będzie możliwość przejechania samochodem osobowym przez Ujsoły Glinkę, Zwardoniu Borze i Jaworzynkę, Lipnica Wielka DW 962, Chochołów 520 ,,Do 3 grudnia br. zostają przedłużone tymczasowe kontrole graniczne na granicy polsko-słowackiej. Kontrole w dalszym ciągu prowadzone będą tylko na kierunku wjazdowym do Polski. Przypominamy, że granicę można przekroczyć w wyznaczonych miejscach. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców pogranicza, zmienił się zakres ruchu na niektórych przejściach granicznych. Osoby czy pojazdy przekraczające granicę polsko-słowacką są typowane do kontroli na podstawie analizy ryzyka. Celem wprowadzenia kontroli granicznych jest przeciwdziałanie nielegalnej migracji ze szlaku bałkańskiego.Podróżni muszą pamiętać o posiadaniu dokumentów podróży – dowodu osobistego lub paszportu. Od 3 grudnia br. granicę Polsko-Słowacką można przekroczyć w: - 17 drogowych przejściach granicznych: Radoszyce Barwinek Muszynka Piwniczna-Zdrój – Mnišek nad Popradom Jurgów Chyżne Korbielów Zwardoń - Skalité Platforma Leluchów - przejście drogowe, przeznaczone tylko dla obywateli UE, państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym lub Konfederacji Szwajcarskiej oraz ich małżonków i dzieci. Przejścia drogowe (z wyłączeniem autobusów i busów samochodów przeznaczonych do przewozu powyżej 7 osób) Konieczna -, przeznaczone tylko dla obywateli UE Niedzica – j.w. Łysa Polana – j.w. Chochołów – j.w. Winiarczykówka – j.w. Ujsoły – j.w. Bór – j.w. Jaworzynka – Čierne –Skalité – j.w. 3 kolejowych przejściach granicznych: Łupków – Palota Muszyna – Plaveč Zwardoń–Skalité 2 pieszych przejściach granicznych: Ożenna - przeznaczone wyłącznie dla obywateli UE Zwardoń - Mýto1 punkt
-
Dzisiaj mija rok kiedy odszedł @bolec Z Krzyśkiem przejeździłem na nartach kilka sezonów - pewnie kilkadziesiąt dni ... W Beskidach, na Chopoku ... Wydawało się, że nasze narciarskie życie dopiero się zaczyna ... stało się inaczej ... Brakuje mi @bolec , który czekał na mnie pod blokiem przed wyjazdem, z którym gadaliśmy na kanapach, w gondolach, piliśmy piwo wieczorami i przede wszystkim jeździliśmy na nartach ... Szkoda, że nie da się cofnąć czasu ...1 punkt
-
To nierealne, nierzeczywiste... niesprawiedliwe. Ciągle wydaje mi się ze znów siądziemy na tych leżakach w słońcu wystarczy poczekać do wiosny. Dziś Cię pożegnaliśmy lecz zawsze będziesz w naszych sercach. Spoczywaj w pokoju Krzychu.1 punkt
-
Żal i smutek. ,, wiara by czasem nie wierzyć rozpacz by więcej wiedzieć i jeszcze ból by nie myśleć tylko z innymi przetrwać koniec by nigdy nie kończyć czas by utracić bliskich łzy by chodziły parami śmierć aby wszystko się stało pomiędzy światem a nami "1 punkt
-
Zapowiada się druga nieprzespana noc. U mnie przez te dwa wieczory o niczym innym się nie rozmawia. Bardzo polubiliśmy z żoną Krzyśka. Ja na pewno dodatkowo przez wzgląd na Magdę z którą chodziłem pięć lat do technikum. Wczoraj rano otrzymałem od niej wiadomość - Krzysiek zmarł - przez ostatni okres źle się czuję, czasem wydaje mi się, że znów trzeba pakować się do Ochojca. W pierwszej chwili pomyślałem to nie ja będę deptać te kilometry tras. Cały dzień minął na wspominaniu, Pilsko, wszystkie soboty w SON, gonitwa po czwórce za Martyną W., zakończenie sezonu w NO w Wiśle. Zasnąłem przed północą, śni mi się że jadę przeszkloną windą, gdzieś w górze widzę ogromne połacie wydeptanych tras i postać tyłem ale w żółtym kasku. Strzelają pierwsze petardy, budzę się, Ty się nie odwracasz. Dzięki Przyjacielu, że robisz to dla nas i że się nie odwracasz - nie wołasz, zawsze byłeś dobrym człowiekiem. Takim cię pamiętam. Odpoczywaj w pokoju, wiem dobrze jak ci było ciężko.1 punkt
-
W takim dniu nie wiem co napisać. Jest mi niezmiernie przykro ze los jest taki okrutny i niesprawiedliwy. "Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci na wieki wieków. Amen".1 punkt
-
To ja przejąłem pałeczkę, ubiegły sezon w Szczyrku był nasz, jeździliśmy tam kiedy były super warunki i wtedy, kiedy większość uważała, że nie ma warunków do jazdy (Rafała nie udawało się namówić), i to właśnie te chwile dawały nam najwięcej frajdy... jeszcze kilka dni temu pisałem mu, że musi wrócić, że narty w Szczyrku bez niego już nie są dla mnie tym samym... i już nie będą.1 punkt
-
Krzysztofa poznałem 7-8 lat temu – w głupi sposób – szukałem partnera / partnerki do wspinaczki – zapisałem się na listę, bo nie miałem się z kim wspinać, Krzysztof zadzwonił i od tego dnia zaczęła się nasza znajomość … Wspinaczka - zawsze można było na niego liczyć – Krzysztof był zawsze czujny, nigdy nie musiałem sprawdzać czy wszystko jest w porządku – uprzęże, karabinki, liny – wszystko zawsze było sprawdzone – trzymał przecież moje życie w swoich rękach, a ja jego … Później trochę mu waga poszła do góry 😊 i nie mogłem go asekurować – jak odpadał od ściany za bardzo wyskakiwałem do góry … Bieganie – kilka lat temu namówiłem Krzyśka na wyjazd do Szwecji na Biegowy Potop – to był wyjazd – noc w autobusie, dzień na plaży w Sopocie – wtedy cały dzień gapiliśmy się na kejty. Noc na promie – butelka whysky, jakaś impreza w dyskotece. Później bieg po lasach Szwecji, zwiedzanie Karlskrony i zakupy. Przywieźliśmy wtedy te sławne marynowane śledzie szwedzkie – te śmierdzące – jak wracaliśmy autobusem do domu to baliśmy się, żeby nie rozwaliły się puszki … Z tego co wiem to Krzysiek ich nawet nie otworzył … Rower – Jastrzębie Zdrój i nasze jedyne wspólne zawody – Bike Atelier Marathon – tak to się chyba nie nazywało – było okrutnie gorąco … Żar lał się z nieba – Krzysztof wtedy nie pojechał do mety, strasznie źle się czuł … I najważniejsze – NARTY – razem odkryliśmy Beskidzkie stoki – Skipass Wiślański – kiedyś tak to jakoś połączyliśmy, że jeździliśmy od 8 – 20 – na kilku stokach – Krzysiek miał pecha i musiał prowadzić samochód, a co za tym idzie za każdym razem ściągać buty narciarskie. Kiedyś nawet wygraliśmy karnet na Nową Osadę za konkurs fotograficzny. To z Krzyśkiem odkryliśmy Chopok – chyba naszą największa miłość narciarską. Nowe trasy, nowi ludzie, nowe przeżycia – jazda poza trasą, na wiosnę, kiedy wszystko już było zamknięte, a my dalej … narty …narty … narty …. Krzysiek nigdy nie lubił orczyków – dlatego czekał na otwarcie SON – większość ubiegłego sezonu tam spędził – nie dałem się namówić. Dzwonił do mnie cały rok, wiedział, że nie mam czasu, ale uparcie dzwonił czy pisał, że jedzie … Zawsze się śmiał, zawsze dzwonił, że jedzie na narty … W sierpniu Krzysztof przeszedł operację. Po początkowych problemach bardzo powoli wszystko zaczynało wracać do normy. Walczył, aby jak najszybciej być z nami, aby jak najszybciej być na stoku … powolutku, powolutku był coraz bliżej … coraz bliżej domu, gór, Szczyrku, nart … cały czas wierzyłem, że się uda, że go z tego wyciągniemy … jak byłem u niego w czwartek był w bardzo dobrym humorze, śmiał się, jadł – dużo jadł, jakby bał się, że mu zjemy to co dostał … zawsze wysyłaliśmy mu zdjęcia z naszych tegorocznych wyjazdów, aby dodać mu otuchy i sił do pracy, do walki, do powrotu … Obiecałem mu, że go zabiorę w tym sezonie na Chopok, nawet jak nie będzie mógł jeździć to po to, żeby go w zimie zobaczył, że pojadę z nim w końcu na SON … nie udało mi się – nie dotrzymam słowa … Nie udało nam się „utrzymać” jego życia na tym świecie … Lina, którą trzymaliśmy sobie wzajemnie pękła … Niestety … Żegnaj Przyjacielu !!! P.S. Poniżej trochę fotek – PAMIĘTAMY O TOBIE !!! I ten Twój żółty kask, którego już nie będzie na stoku ...1 punkt







