Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 10 Październik 2026
-
Rok
10 Październik 2025 - 10 Październik 2026
-
Miesiąc
10 Wrzesień 2026 - 10 Październik 2026
-
Tydzień
3 Październik 2026 - 10 Październik 2026
-
Dzisiaj
10 Październik 2026
-
Wprowadź datę
17.02.2024 - 17.02.2024
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.02.2024 uwzględniając wszystkie działy
-
13 punktów
-
Pasja,miłość- inny stan umysłu Jeszcze tego nie doświadczyłaś… ot co 😃10 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
Jaworzyna Krynicka 16.02.2024 W końcu zmroziło w nocy, rano od góry do dołu bardzo dobrze, gdzieś po godzinie zmiękło, kilka zjazdów na trasie nr 2 przy puszczającym stoku - bardzo fajnie. Czarna trzymała do 11:30 w twardości, potem wierzch trochę zmiękł ale spód twardy do końca dnia. Pojeżdżone od 9 do 16. Ludzi trochę było ze względu na ładną pogodę, kolejki do orczyka na czarnej od 11 do 14 godziny na 5-10 minut. Z czasem na dole jedynki rzeź dla tych słabiej jeżdżących, zaspy mokrej kaszy, widziałem chyba każdy rodzaj akrobacji i wywrotek wśród jeżdżących 😬 Ciekawe czy trasa 2A wytrwa na zawody za tydzień... PS. Środkowy palec dla złodzieja który ukradł mi plecak (wisiał na górze czarnej trasy na siatce). Jeszcze los się odwróci szmaciarzu. Rano tajemnicza mgła do połowy góry W Tatrach żyleta Zamknięta 2A szybko miękła w słońcu Piąteczka Trasa 2A Ekipa montowała jakieś żelastwo za trasą, może budują trybunę? Trasa 4 nadaje się do zamknięcia Dół jedynki Master Ski w Tyliczu majaczeje z białymi wstążkami8 punktów
-
Oprocz kluczowej odpowiedzi Marcina powyżej, dodam, ze my pasjonaci narciarstwa posiadamy narty dedykowane do każdych warunków... w tym kilka par szutrowek, których nie żal. Warunki miękkie są specyficzne ale idzie się w nich ujeździć inaczej niż na porannym sztruksie i betonie na nartach i w stylu parasportowym;-) choć przyznaję że byłem właśnie nad morzem i jakoś tych deszczy niespokojnych żal mi nie było, tak jak bym widział codzienny opad śniegu w tv. No ale jutro Wrocław, potem Sudety... z kamery w rokytnicy screeny... widać ograniczenia7 punktów
-
Tragicznie słaba ta zima, chyba nie pamiętam tak słabej. Nadzieje rozpaliła na początku grudnia a potem totalna kaszana. Chwilę jeszcze w styczniu była nadzieja.5 punktów
-
to zależy co studiuje - AWF, PWr czy rolnicza to wszędzie blisko, gorzej jak Medycyna czy Ekonomiczny bo >45 min dojazdu w 1 stronę. Poza tym na tyle studenci się nie zmienili by preferować przedszkola i przychodnie zamiast klubu3 punkty
-
Witam nartujące i nartujących. Techniki Telemark-u(1820 r.), jak również Alpejskiej(1907 r.) nie można włączyć z telefonu komórkowego. Ta Technika narciarska jest specyficzna. Brnę w Nią cztery sezony narciarskie. To nie jest łatwa technika. Wydaje mi się, ze znam już podstawy i nimi się kieruje w nauce. To tylko cztery sezony narciarskie. Poprzedni weekend spędziłem w ON Nowa Osada, gdzie, jak zawsze, ktoś być może ktoś mnie zauważył. (Cudowny trening na nowych nartach których nie znam...) Nie interesują mnie "opinie", "komentarze", i inne działania niczego nie wnoszące do mojej pracy w technice Telemark-u. Piszę tak, jeśli nartujący zgłupieje, opanował Technikę Alpejską w stopniu +6 to nie jest świadom tego, czego w technice Telemarku-u doświadczy. W tej Technice, wszystko jest na opak. Uwierzcie mi w końcu. (wolna pięta) Cieszy mnie fakt zaistnienia tego "pragnienia" jazdy "inaczej". Zdjęcia ukazują, że do kontuzji jeden krok (jeden przyklęk). Kolano narty dostokowej zawsze musi się znaleźć nad palcami stopy, zawsze. Udo nogi narty odstokowej, powinno zawsze być w pozycji prostopadłej do narty. Bez względu na wysokość pozycji. To zależy od szybkości i nastromienia i warunków na stoku. Na płaskim, też tak musi być. Zapraszam wszystkich do spotkania się na dowolnym stoku, do wymiany zdań na temat technik narciarskich, w końcu narciarstwo i pasja z nim związana powinna nas łączyć. Z serdecznymi pozdrowieniami: Stary Upierdliwy Ciągle Grzyb, Wariat jazdy techniką Telemark-u. Marcin Kasza Katowice.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
No właśnie ROKYTNICE mi się marzą na pon/wto... nawet jeśli zjazdów kilka popołudniową porą chyba że Cervenohorske Sedlo z Koprivna na nocną... https://www.rokytnice.com/pl/ https://www.skiareal-rokytnice.cz/pl/ https://skacelka.cz/pl/ Skacelka świetna knajpa w pół stoku. Ew. skitury klasycznie Karpacz lub Studicni...3 punkty
-
A Harrachov (byłem w zeszłą sobotę, warunki wiosenne ale jeździć się dało) jest jeszcze Szpindel i Jańskie. W niedziele planuje sprawdzić ponownie Dolni Morave. Ja nie czekam na super warunki bo sezon ucieka i nie wiadomo do kiedy potrwa.3 punkty
-
3 punkty
-
Kup maszynkę do strzyżenia psów. Jedna z bardziej dziwnych umiejętności jaką nabyłem w czasie pandemii. p.s. Jest to prostsze niż się wydaje.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Masz rację, tak jest. Ale też podejście do dośnieżania zupełnie inne - tam rozumieją, że sypie się zawsze jak są warunki, aż do zbudowania dobrej bazy. I to jest główny powód dlaczego Czesi mają czynne, a u nas nie. W tym roku Puchatka przed świętami nie śnieżyli bo nie mieli odbioru na wyciąg - to po co śnieżyć? Dzisiaj zbierają efekty. Kilka dni cieplejszych i czarno na trasie. I stare problemy z brakiem wody tego nie tłumaczą. Po drugiej stronie masz odbiór wyciągu przez UDT na Hali Szrenickiej pod koniec stycznia - to inny mental.2 punkty
-
2 punkty
-
Gratulacje za pomysł i wykonanie. Dobrze że poczekałeś z relacją, bo mając świadomość że niewiele brakowało abyśmy zrobili to razem, to pewnie do dzisiaj nie wstałbym z łóżka Zdjęcia jak zwykle super2 punkty
-
1 punkt
-
Na stronie korbielów.net jest napisane że powyżej Miziowej 30 do 90cm śniegu i zjazd możliwy do Szczawin. Parkingi są darmowe i nie ma żadnych problemów. Jak sprawdzałem kamery to powyżej Miziowej wyglądało to nieźle tylko przy Szczawinach wychodziło brązowe.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Wierzę, że ich znasz, ale jak widać ekonomicznie i statystycznie są zaniedbywalni. Ja widziałem w Szklarskiej jak był pierwszy solidny śnieg jak walili w te lance i odpalonych było ich słownie dwie czy trzy na samym dole, ot polityka... w poprzednim sezonie pięknie działały wszystkie na Puchatku i Śnieżynce. Karpacz zdaje się, że przygotował się lepiej i ciągle działa, w ograniczonym zakresie. Zdaje się, że gdyby działało nieco więcej tras to nie przełożyłoby się to na istotnie większy ruch, istotnie to np. podwojenie. Ponoć działa efekt okna, nie pada śnieg, ew. pada deszcz tym gorzej, zostaję w domu. PS wtedy gdy padał śnieg byłem jedynym mieszkańcem apartamentów przy wyciągu, który nie chodził, ale pokazuje to jak u nas zimowa turystyka leży i kwiczy, bo warunki były... w górach bajkowo.1 punkt
-
Nie wiem komu to pasuje. Mi nie. Ale ja mam chyba zły mental.1 punkt
-
1 punkt
-
Powiedźcie szczerze, co Was skłania do jazdy w takich warunkach? Czy to pasja/miłość do tych dwóch desek? Kupiony wcześniej karnet? Zarezerwowany nocleg? Smutek przed "straceniem sezonu"? Po prostu lubicie slush? Dla mnie to wątpliwa przyjemność, gdy odsypy śniegu są na 1/2 metra, kolejki na 10minut, temperatura ~10*C, przetarcia na trasach z niespodziankami w postaci kamieni, które zniszczą ślizg, a jego naprawa może kosztować tyle co karnet(y) 😢 Dlatego się zastanawiam, czy jestem jakaś dziwna, że narty leżą i czekają na powrót zimy, a wszyscy wokoło jeżdżą 🤷♂️1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Kiedyś w Oravicach z daleka podziwiałem Panią która telemarkiem zasuwała ... potem sie okazało że na "normalnych" deskach jeździła taką szufladą że złudzenie bylo wielkie ...narta tylko nie ta (ciekawe jak miała zapięte buty).1 punkt
-
1 punkt
-
Czarna Góra dzisiaj, nie było przymrozku jak wczoraj, dlatego od otwarcia dość miękko, ale jeździło się w tych warunkach naprawdę dobrze, pojeżdżone 4 h. Dzisiaj tylko Żmija i dwie czerwone przy niej, D trzymała dłużej i jest tam większa warstwa śniegu niż na C, na C w dolnej części po jednej stronie przetarcia, ale bez tragedii. Wszystkie zdjęcia z ok. 12-13:1 punkt
-
1 punkt
-
Podejście 1000m na B Fis. Początkowo słonecznie, potem pojawiły się chmury i mleko. Pod butem miękko, zapadalem się na dobre 10cm. Na parkingu rano 5 st C. Stok oczywiście pusty, jak przygotowałem się do zjazdu to na górę skuterem jechała obsługa Luxtorpedy. Przy ściance na B zauważyłem betonowy blok do podpięcia ratraka- nieużywany. Po zakończeniu zjazdu widziałem skiturowca podchodzącego na górę. Ale on zasuwał, ja wg GPS szedłem w górę w tempie 1,1km/godz. Teraz śniadanie, pakowanie i niestety do domu.1 punkt
-
Wiesz wszędzie są fajne miejsca tylko z zewnątrz ich nie widać - w NYC na Bronxie (uważanym za czarny i niebezpieczny) też są fajne dzielnice... a na Manchattanie ((niby ekskluzywnym) są rejony że jak zostawisz auto na noc to nawet lakier ci ukradną..1 punkt
-
Pamiętam jednego artystę z Krakowa co zamieszkał w Bukowinie, blokował drogę rdzennym, kiedyś pogadałem z jakimś chłopakiem co niósł mleko i mówi, że kiedyś wytłumaczyli artyście... ja naiwnie spytałem jak;-) ps w Łodzi na Bałutach pytałem się czemu wejście nie jest przy poczekalni, jakiś lokales spytał mnie czy widzę te płaszcze i kurtki na wieszaku, na co ja, że widzę... a on to by pan już ich nie widział.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Takie zimy, że Chopok będzie oblegany, bo to "pewnik" - tak jak słońce latem na południu Europy. TMR zrobił świetny interes - "zaklepał" sobie wszystkie najwyższe góry (Łomnica - do 2200m, Chopok - do 2000m, Pleso - do 1800m), co daje mu gwarancję dużych przychodów.1 punkt
-
1 punkt
-
Szczawnica Palenica 9.02.2024 Tak jak pisałem wcześniej, słaba pogoda pozwoliła na dostępność trasy FIS od rana więc przyjechałem. Karnet dzienny z promocji przedsezonowej. Dzień wcześniej trochę padał deszcz, w nocy ciepło na plusie. Cudów nie oczekiwałem. Trasa FIS naśnieżona bardzo solidnie, widać że jeszcze sporo grubości w pokrywie śnieżnej, żadnych przetarć czy też nawet małych przebarwień, tym mnie zaskoczyli. Dużo słabiej wygląda polana pod Szafranówką i trasa rodzinna, tam miejscami brązowo. Stok od rana miękki ale nie jakoś strasznie, narta wchodziła to fakt ale było ok, przez dwie godziny względnie równo, z czasem stok się przekopał i zmiękł, konsystencja mokrej kaszy. Dużo słabiej na wspomnianej Szafranówce i Rodzinnej, tam śnieg maziowaty, łapiący, no i czasem jakieś grudki ziemi. Pojeździć pojeździłem od 9 do 16, w sumie cały czas trasa FIS, dwa razy jechałem rodzinną na około. Ludzi mało choć ktoś tam jeździł, ale głównie na Szafranówce i na Rodzinnej. Rano było pochmurnie, szaro, nawet 5 minut padał lekki deszcz, od południa zrobiło się jaśniej i nawet jakieś przejaśnienia słońca zza chmur. Kolor i ilość śniegu przy dolnej stacji nie zachęca. Lodowiec FIS jeszcze się trzyma. Mroczne Tatry Szafranówka obraz nędzy i rozpaczy pośrodku zimy. Rodzinna trasa na około Dojazd do dolnej stacji. Teraz przeczekać kolejne opady deszczu w najbliższych dniach i dojeździć jeszcze Jaworzynę do końca karnetu.1 punkt
-
Beskidy Safari Babia – Pilsko – Skrzyczne Początkiem tygodnia w Beskidach zapowiadano 2 dni lampy, Babia góra otwarta okresowo dla skitowców czyli plan na poniedziałek oczywisty – 1. załatwić urlop na wtorek. 2 zaplanować wtorek. Pierwszy punkt udało się zorganizować migiem, wiec pozostało zaplanować turę na Babią. Ale…. Dlaczego tylko na Babią? Cały dzień wolny, piękna pogoda, idealny dzień na Pilsko. W końcu z Krowiarek do Korbielowa to tylko 50 minut. Hmm ale wracając do BB przecież mija się zjazd na Szczyrk. Cały dzień wolny, piękna pogoda, idealny dzień na Skrzyczne. Tylko jak to ogarnąć? O której wystartować? Trzeba zrobić plan. Planowanie trwało jakieś 2 minuty, doszedłem do wniosku ze im wcześniej wystartuje tym lepiej a potem decyzje będą podejmowane na żywca (spontanicznie w okolicach Żywca przy szklance Żywca) 5:00 Start - 6:30 Parking Krowiarki Pierwszy parking full, trzeba zjechać 100m dalej i jest prywatny po lewej. Możliwość platnosci karta i gotowką. Trasa skiturowa rozpoczyna się nieco z lewej strony pieszego szalku na Babią. Tak zwaną nartostradą która tak naprawdę to troche szersza scieżka tyle, że prowadząca zakosami i dzięki temu łatwiej podchodzić na fokach. Trasa łączy się powyżej granicy lasu po około 4km ze szlakiem pieszym na Sokolicy. Od tego momentu poruszamy się szlakiem pieszym dwukierunkowym. Można się oddalić od szlaku na 30 - 50 metrow w zaleznosci od odcinka. Kopula oblodzona, harszle wskazane. Ja szukałem bokiem trasy nawianych odcinkow i udało się wejść bez. Widoki cudowne, pogoda miazga. W zasadzie samotne wejście. Idealnie jak na pierwszy raz skiturowo na Diablaku. Wejscie na szlak Mosorny z tej perspektywy wygląda tak samo fajnie jak z dołu Pilsko i Skrzyczne z Babiej Zjazd wytrzepał plomby w zebach dopiero od granicy lasu zrobilo się przyjemnie. Troche lasem trochę „nartostradą” i już o 9:30 na dole. Szybki wrzut sprzętu w auto i w strone granicy. Paczka suszonych owocow po drodze pol litra izotoniku i już parking w Korbielowie. Jako ze czas był niezły postanowiłem wybrać najdłuższą czasowo droge przez Byka. Wszystko szlo fajnie az do kopuły. Tutaj lód był o wiele gorszy niż na Babiej. Na szczęście ostatnie 100m udało się jakos wydrapać zjeść wypic na szczycie zrobić tym razem zdjęcie Babiej z Pilska i znow w droge tym razem nartostradami. Babia z Pilska Godzinka drogi do Szczyrku i tu tez niespodzianka. Gondola nie działa z podowu wiatru więc trasa trójka również w miare samotnie. Już z dużym zapasem czasu bardzo spokojne wyjście na M.Skrzyczne a potem spacerek na Skrzyczne tak aby zjeść na gorze zasłużoną czekolade i zgrać się z zachodem slonca. Powrót w korku – zupełnie zapomniałem o tej codziennej atrakcji Szczyrkowskiej po 16:00. I o 18 dom. Babia i Pilsko ze Skrzycznego To był dobry dzien - zegarek pokazuje, że aż za dobry1 punkt
-
Witam wszystkie Istoty Nartujące. Dzisiaj, i wczoraj ,"gdzieś w zakątkach Galaktyki" katowałem Nową Osadę. Był mój Przyjaciel z byłej pracy oraz prawie Szwagier tegoż. Niestety w czerwcu ślub Przyjaciela...A niech ma, czemu ma mu być lepiej? No i Szwagier nie będzie "prawie Szwagier". Uczą się pilnie nartowania...nie chce przechawalić. Warunki do jazdy idealne. Zmrożony "sztruks" na wszystkich trasach umożliwił możliwość jazdy na krawędziach z przesadną emfazą, które to działania zaplanowałem na dzisiejszy dzień. Może było miejscami komicznie ale nie będę przepraszał. Przepiękny dzień na doskonalenie Techniki Telemarku. Dla Carvingowców ranek również był doskonały. Została tylko koncentracja, mechanizm automatyczny włączył się w prawie w stu procentach. Mogę koncentrować się na elementach Techniki a nie na fundamentach. Dopracuję Technikę do perfekcji, taki mam zamiar. To wyzwanie. Już rano było sporo ludzi, ale około godziny dziesiątej zaczęło być gęsto. Kolejka na dziesięć minut. Potem pojawiły się "grupy zorganizowane". Zapanował chaos absolutny. Współczuję pracownikom z wypożyczalni nart i serwisu. Botox i makijaż spowolnił Góry... Było wiele sytuacji niebezpiecznych, duża ilość ludzi nie panowała nad nartami stworzonymi dla narciarzy choć to były modele na sezon 2024r. Niestety, narty nie potrafią samodzielnie jeździć. Nie ma nart autonomicznych, bez względu na zasobność portfela i grubość makijażu. Czas stracony przez "hrabiostwo" mógł zostać wykorzystany na naukę nartowania ale to zbyt ambitne zadanie dla "szlachty". Niech każdy na stoku wygląda i robi co chce, byle nie było wypadków i sytuacji niebezpiecznych. Dzisiaj były. Dzieci, czyli "plankton" przez czujnych rodziców, czy instruktorów potrafi być karny i bezpiecznie uczy się jeździć na nartach. Niestety, do tego trzeba mieć doświadczenie i rozum. Nie wystarczy koszulka z napisem w jakiej szkole w Polsce się uczysz. Nawet, "aktywnie", jak przeczytałem. Brak kadry, brak marszruty, brak planu działania. Dla mnie straszny chaos. Nie truję więcej i tak zbyt dużo...pozdrawiam serdecznie: Upierdliwy Stary Nudziarz Marcin Kasza z Katowic. Kocham Technikę Telemarku.1 punkt
-
1 punkt







