Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.01.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
13 punktów
-
13 punktów
-
11 punktów
-
10 punktów
-
Cieniawa Ski 15.01.2026 Wczoraj wieczorem przyszło ocieplenie oraz deszcz... który potem zamarzł. Śnieg trochę siadł, dzisiaj na stoku trochę ślisko, rano skorupka na wierzchu. Na otwarciu mgły, z czasem się wypogodziło a później znowu mgliście. Ludzi mało, w zasadzie kilka osób. Pojeżdżone 4h. Dzisiaj mój mały jubileusz - 10 lat temu założyłem konto na forum skionline 🎉 W tym czasie byłem na wielu świetnych wyjazdach narciarskich - bliższych i dalszych.10 punktów
-
9 punktów
-
Dziś pośmigane już znacznie więcej. W niektórych rejonach chmury wchodziły na szczyty, ale na trasach bardzo przyjemnie. Poza trasami na południowych stokach śniegu brak, ale gondola piękna. Widoczki piękne. Na trasach cały czas twardo. Poza niektórymi południowymi ściankami w południe. To ponoć najstromsza ratrakowana trasa we Włoszech. Stromo, ale udało się zjechać z przyjemnością. Dolomity mają w sobie to coś.Wielka rodzina bałwanów 😉Chwila na zdjęcia i lecimy w dół.W niektórych miejscach trochę więcej ludzi, ale generalnie pusto.Lodowy potok:Jaki 😊 Przy wyciągu talerzykowym twardo i pustoNie widzę świata poza nartami!9 punktów
-
Wracając do dzisiejszej jazdy na Skolnitach to pierwsze 1,5 h parę osób , żadnych turystów, jazda na okrętkę w bardzo dobrych warunkach.Sztachety trzymały na pełnej petardzie z góry na dół czy to niebieska czy czerwona jak wściekłe.Nastepnie zmiana nart na bardziej skrętne i faktycznie coraz więcej ludzi a i paru turystów się zjawiło i coś tam wyciąg parokrotnie zwolnił ale żeby z tego robić wielkie halo to nie ..... zakładając kto rano wstaje bo pewnie później to i mógł ten wyciąg częściej zwalniac. W weekend na Skolnitach testy nart Atomic.Pare foci9 punktów
-
Kończę 6-dniówkę po Dolomitach z bazą w Predazzo. Szkoda, że już kończę, najchętniej rozpocząłbym znowu i znowu... Kilka uwag mam po drugim pobycie tutaj w tym sezonie. 1. Portale, które przewidują pogodę (nie pomyliłem słowa) są do niczego. Wszystkie, przed wyjazdem jeszcze, wieszczyły złą pogodę (dla mnie i tak byłoby OK, ale nie jechałem sam). Nawet rano w danym dniu ich wskazania były zupełnie odwrotne od faktycznie panujących warunków. A były one takie, że tylko w jednym dniu były chmury, które w jakiś sposób utrudniały widzenie przez spadek kontrastu. Reszta dni w bardzo dobrej widoczności. 2. Dużo nowości w dziedzinie infrastruktury: gondola Latemar, która zamieniła kanapę, nowa kanapa na Forcelles, nowe gondole na tych samych linach do Belvedere od wysokości Lupo Bianco, gondola Lezuo do SassBece, nowa kanapa na przełęcz Padon, gondola na Col Rodella. I to tylko to, co pamiętam i to, co widziałem. 3. Ludzi było dużo tylko w niedzielę. Potem spokojnie na trasach, bez czekania przy wyciągach. 4. Strasznie dużo narodowości znad Adriatyku, głównie Bośnia i Hercegowina (może mają ferie, albo święta?) 5. Śnieg jest w zasadzie tylko na trasach. Warunki do jazdy na nartach są bardzo, bardzo znakomite. Fajnie cieszyć oczy zimowym pejzażem, ale jedziemy na narty żeby zap......ać, czyż nie?😀 Widoków wtedy i tak nie rejestrujemy. A odpoczywając na kanapie i tak słuchamy baby z Carva, która mówi, że zabrakło ci jednego skrętu żeby zrobić dobry level. 6. Każda minuta na nartach w takich warunkach cieszy serce. Podrzucę kilka fotek:8 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
Białka - słońce przegrało z mgłą... Dzisiaj, w ramach przetarcia przed wyjazdem w jedynie słusznym kierunku, zawitałem razem z moją lepszą połową do Białki. Niestety, przywitała nas mgła, która tylko na krótko, może na 30-45 minut, przegrała ze słońcem, a wtedy było prawie jak w Alpach....😀 Śnieg był trochę mokry po wczorajszym deszczu, ale w sumie warunki dobre, a do południa - bardzo dobre, zwłaszcza na Kotelnicy. Bliżej Kaniówki takie sobie - po południu było tam sporo rozjeżdżonego śniegu. Od jutra powinno być lepiej, bo nocą zapowiadają się solidne minusy. Ludzi, jak zwykle w Białce, sporo, ale bez tragedii - kolejki na ok. 10 minut stania. Od jutra - tym razem - będzie pewnie gorzej, bo zaczynają się ferie...6 punktów
-
Niedaleko Zell am See jest Dolina Raurisertal. Mały ośrodek narciarski Hochalmbahnen w którym można pojeździć na około 30 km tras narciarskich na wysokości od 950 do 2200 mnpm. Myślałem, że narciarzy będzie mało, jest ciut więcej niż mało, źle jednak nie jest. Temperatury od -2 na szczycie do 3 stopni na dole. Śniegu całkiem sporo (zwłaszcza jak porównamy do warunków we włoskich Alpach). Da się pojechać poza trasy I trochę pokręcić w lekko miękkim choć już przetworzonym śniegu. Do wczoraj lampa, dziś pochmurnie. Od jutra znowu słońce... Trasy urozmaicone, dla każdego coś się znajdzie. Jedna z tras ma podobno około 10 km (nie mierzyłem). Jest jeden odcinek z pomiarem prędkości, coś dla tych co nie lubią lub nie potrafią skręcać, chyba znam kogoś takiego. Cena karnetu to sześćdziesiąt kilka € za dzień. Są też tańsze opcje od określonej godziny lub do godziny, trochę jak kiedyś w Czechach ... Pozdrawiam.6 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
Uczciwie pojezdzone na Górze Kamieńsk. Na miejscu plus 2 st, parking prawie pełen. Dużo aut z Łodzi oraz okolic, plus kilka sztuk z Czestochowy. Oraz parę blach z Wawy. Na dole wszystko otwarte: restauracja, wypożyczalnie, szkoła narciarska. Warun: na górze miękki śnieg i odsypy, pod spodem twardo. Kolejki: do kanapy na bieżąco, max stałem 2 min. Do orczyka na bieżąco. Gora Kamieńsk przygotowuje także prawa stronę stoku, patrząc z kanapy. Stoją tam armatki oraz pryzmy śniegu. Dzis było na spokojnie, pojezdzone z elementami doskonalenia jazdy na wprost. Góra bardziej stroma, środek i dół już niebieski. Śnieg na wyplaszczeniach hamujący. Jutro wejdzie film na YT. W kolejnym tyg idą 2 cyfrowe mrozy, jak dobrze pójdzie wyciągnę R30. Dziś używane były miękkie Kastle. Sports Tracker wypluł w totalu 22.8km, czas 2 godz 4 min, v max 63.4km/godz.4 punkty
-
Pierwszy raz jeździłem z takim widokiem na Dolomity. Na trasach twardo, przede wszystkim jeździ się na sztucznym śniegu. Trochę zabawne, że naturalnego śniegu jest mniej niż na warszawskim podwórku. Dziś za wiele zjazdów nie zrobiłem, trzymałem się głównie znajomych początkujących i pomagałem wstawać, zapinać narty itp. Również z tego powodu powrót częściowo dzięki lokalnemu autobusowi. Koszt przejazd 2,50 euro (jechaliśmy pół godziny). Aż trudno napisać sensowną relację. Brak kamieni, muld, przetarć. Same nudy Tylko te widoki... Ciężko od nich oderwać wzrok4 punkty
-
3 punkty
-
@pawelb91 Tak, Cortina to bardzo fajny ośrodek. Jest ogromny wybór tras o różnym nachyleniu – zarówno dla początkujących, jak i dla bardziej zaawansowanych narciarzy. Są też czarne trasy, i to naprawdę wymagające. Dziś pod jedną z nich kilku chłopaków wyleciało z trasy; w pewnym momencie staliśmy nawet na wyciągu, bo lądował helikopter, żeby zabrać poszkodowanego do szpitala. Minusem, niestety dość odczuwalnym, są stare wyciągi – komfort jest słaby, szczególnie gdy pada śnieg albo wieje wiatr. Najprawdopodobniej tym ośrodkiem zakończyłem obecny sezon. Ewentualnie może jeszcze uda się wyrwać na jeden dzień na Czarną Górę, ale to na razie pod znakiem zapytania.ma3 punkty
-
Wiesz coś mi się wydaje a raczej jestem przekonany że to nie kwestia marketingu. Po prostu to nie stok rodzinny ala Nowa Osada ten stok wybierają świadomi narciarze, jak wcześniej Stożek dla tego często są tam pustki, nawet w weekend. Co do warunków bardzo dobre Parking dla narcarzy bezpłatny3 punkty
-
2 punkty
-
Poniwiec jakoś mocno zarzucił promocję stacji. Stawiam dolary przeciw orzechom, że 90% ludzi przyjeżdżających do Ustroń/Wisła/Istebna nie ma pojęcia o istnieniu tego stoku, ani tego, że jest w Wispassie.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Dziś ruszyłem z pod gondoli z zamiarem polatania w puchu na dole w COS. Najpierw szybkie sprawdzenie nart których dawno nie miałem okazji używać na 3-ce i heja na górę. Tam dziewiczo trzeba było się przedrzeć łącznikiem w zwałach śniegu (dlaczego tego nie rozgarnęli pozostawię bez komentarza). Jak już się przedarłem myślę śmignę jeszcze FIS-em na dobry początek ale FIS jak to FIS od grzebienia zamknięty tak jak i kanapa (ruszyła ok południa). Od dolin jazda w puchu czasami głębokim prawie po kolana. Na czerwonej wyłapałem trochę gruzu pod dechami. Kanion powoli zaczyna zarastać haszczami (tam było dziś dużo śniegu a haszcze wystają). Talerzyk w dolinach działał i trasa była przygotowana. Powrót do SMR dziś był możliwy ale najlepiej prawą stroną bo środkiem można było wyłapać gruz. W okolicach Zbójnickiej Kopy i dalej do połączenia z niebieską trasą ludzie przetarli wąski na jednego narciarza ślad. Załączam fotki z łącznika do COS i od dolin do dołu kolejno FIS, niebieska, czerwona od talerzyka, z kanapy i powrót do SMR.2 punkty
-
Dziś przyjeżdżam wraz z 10 osobową ekipą z biurem Snow Show do 3 Zinnen. Będziemy śmigać 4 dni po tutejszych stokach. Wiem, że znajduje się tu najstromsza ratrakowana włoska trasa. Macie może jakieś godne polecenia innych tras i knajp? W piątek wybierzemy się na pewno na wieczorną jazdę. Odwdzięczę się zdjęciami Dolomitów1 punkt
-
Rytro 16.01.2026 Dzisiaj w Rytrze twardo, odwilż wczoraj i przymroziło w nocy. Ludzi malutko, warunki dobre. Nowość to czynny nowy wariant na około w okolicach dawnego orczyka. Miał już być w zeszłym sezonie ale wtedy nie udało się naśnieżyć. Patrząc z góry całkiem na prawo za górnym objazdem ścianki nową przecinką - (dwa zakręty) później po trasie dawnego orczyka i zakręt w lewo pod dolną stację krzesełka. Ciekawe urozmaicenie choć trochę wąsko. Nowa mapka z nowym wariantem - trasa nr 6 Nowy wariant Poniższe 4 zdjęcia z nowego wariantu1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Rewelacyjna miejscówka.Pamietam,jak kiedyś po zawodach Helmissimo postanowiłem zjechać sobie tą najstromszą,mimo że była zamknięta I zagrodzona.Dojechałem,a ona cała w glazurze.Myślałem,że ją natrysnęli na PŚ.A wyciągowi na dole w śmiech-w trakcie ratrakowania spadł ulewny deszcz i chwycił mróz.Nie było łatwo ani bezpiecznie,a wracać z buta się nie chciało..1 punkt
-
1 punkt
-
w dół ok 1 min, w górę 7 min. kanapa na GK jedzie z podobną prędkością jak Żmija na CG.1 punkt
-
Pewnie tak, Zasada kupił wyciagi, nic nowego nie zbudował i zamknął najciekawsze trasy. Lepiej było za poprzedniego właściciela, bo przynajmniej dwa wyciagi nowe postawił I góra chodziła jak był śnieg. A najlepiej było za GATu, bo nawet armatki w górnej części stacji chodziły na Miziowej.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







