Narty - skionline.pl
Jump to content

Rowerowe eskapady - relacje


Recommended Posts

8 minut temu, Wujot napisał:

Wrocław ma najdłuższy okres wegetacji roślinnej w Polsce, tereny położone w pobliżu 9tak do 50 km) nie odbiegają tu od miasta. 

Też zwróciłam uwagę, że na Twoich zdjęciach widać już pola rzepaku w rozkwicie i w lasach też jest bardziej zielono. U nas jeszcze nie. Na Pomorzu Zachodnim wegetacja jest w tym roku opóźniona o około 3 tygodnie - do niskich temperatur dochodzi jeszcze susza. Od Wielkanocy praktycznie nie było opadów.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 3.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Pogoda o tyle ostatnio nie rozpieszcza, że mało jest warunu fotograficznego a to dla mnie podstawa. Więc jak zobaczyłem prognozę na wczoraj to nie zastanawiałem się zbyt długo. Z stada fot co je zrobi

Miała to być trywialna rundka "dookoła komina", na poprawienie metabolizmu po świątecznych kulinarnych ekscesach. Wyjechałam dziś pod wieczór, taki sobie przedwiosenny wypad ... Biały

Sobota - trekkingowo po lasach i polach Wczoraj - aby uniknąć tłoku na drogach i tłumów szczecinian - wybraliśmy z Darkiem trasy terenowe w okolicznych lasach i po okolicznych łąkach. Udało się t

Posted Images

4 godziny temu, Wujot napisał:

3 Maja.

Dzień bajeczny. Interesujące, dobrze rozmoknięte błotko 🤣, całkiem ciepło 🤣, trochę wiatru 🤣 i na końcu piękne słoneczko🤣. Niewielki cieki przekształciły się w szerokie rzeczki i pokonywanie tego było wyzwaniem. Szczególnie samemu. Wybrałem najbardziej zapomniane ścieżki Natury 2000 w Siedleckim Lesie, Winnej Górze i okolicach Kotowic Aż trudno uwierzyć, że u bram Wrocławia można mieć takie klimaty. I to na wyłączność bo spotkałem jedynie wędkarzy... 

IMG_20210503_140202.thumb.jpg.366eb3769fd5a57b76caf1206e32b8d5.jpg

IMG_20210503_132051.thumb.jpg.d350e1b6bca59c296cacf16eb2f2f6d8.jpg IMG_20210503_133432.thumb.jpg.2ab0e5dd563c93891d6cf162510c7d3f.jpg IMG_20210503_143355.thumb.jpg.e94957651bfa3e19fb374644ef6c24a6.jpg IMG_20210503_151622.thumb.jpg.6134d2d4b2247b270cefabf75767e57c.jpg IMG_20210503_162433.thumb.jpg.ad11ddbb02a813c1382d76008294236e.jpg IMG_20210503_163327.thumb.jpg.d2058778926fd9e9b3745f388fea6d35.jpg IMG_20210503_170842.thumb.jpg.61789093ca5f0499b08fc4ea40975627.jpg IMG_20210503_163405.thumb.jpg.e9b5ec40ea3239985f6268d973ba4d53.jpg IMG_20210503_165454.thumb.jpg.914bcdf5ac3a361c04b96dba3556b83d.jpg IMG_20210503_170733.thumb.jpg.0f5c09c68d52c497f63feb21cb3f6c42.jpg IMG_20210503_174054.thumb.jpg.53cb1cd153939164a704101b264b48d4.jpg IMG_20210503_180837.thumb.jpg.97d526d665d31eb7360128d3db3b760a.jpg IMG_20210503_182047.thumb.jpg.dd0b4b5ed1f87d0475039deee2e0872c.jpg IMG_20210503_182622.thumb.jpg.480d0d39875fb83b698dad276780ba04.jpg IMG_20210503_182849.thumb.jpg.166d34966c69b968ed65e9fda75ef68b.jpg IMG_20210503_185355.thumb.jpg.5a2b0ad64fd913a30cf88297a3121210.jpg 

Pozdro

Wiesiek

W Karkonoszach taki warun a "Ten" (niekoniecznie z Gry O Tron) bawi się w błocie jak dziecko...🙃🤪 co to się porobiło...

PS dobrze, że chociaż foty cudowne.

Edited by marionen
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, tanova napisał:

Też zwróciłam uwagę, że na Twoich zdjęciach widać już pola rzepaku w rozkwicie i w lasach też jest bardziej zielono. U nas jeszcze nie. Na Pomorzu Zachodnim wegetacja jest w tym roku opóźniona o około 3 tygodnie - do niskich temperatur dochodzi jeszcze susza. Od Wielkanocy praktycznie nie było opadów.

No to nie fajnie i kolejne moje zdziwienie. Na południu Polski w Kwietniu raczej często padało, a na Majówkę pogoda zaserwowała ulewę, że aż IMGW wydało ostrzeżenia o możliwych podtopieniach, a w górach śnieg. 

Edited by Ziemowit
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, tanova napisał:

Też zwróciłam uwagę, że na Twoich zdjęciach widać już pola rzepaku w rozkwicie i w lasach też jest bardziej zielono. U nas jeszcze nie. Na Pomorzu Zachodnim wegetacja jest w tym roku opóźniona o około 3 tygodnie - do niskich temperatur dochodzi jeszcze susza. Od Wielkanocy praktycznie nie było opadów.

Faktycznie u was trochę sucho:

 

SM1_20210504.gif

SM2_20210504.gif

 

 

 

Edited by Ziemowit
Link to post
Share on other sites

Dzisiaj pokręciłem się po Beskidzie Małym koło Bielska. Przejechał z Bielska na Magurkę, następnie przez Czupel czerwonym szlakiem zjechałem do Międzybrodzia. Stąd wydrapałem się na Hrobaczą Łąkę i wróciłem do Bielska. W sumie nakręciłem ponad 40 km i pokonałem ponad 1300 m przewyższenia.

 

29EE5A07-639F-469B-B263-3709C549DD38.jpeg

5733CB76-EBE3-4C1A-8B2C-D7401064BE5C.jpeg

36533041-9949-4602-8C3F-7CFEA8799552.jpeg

0671BF23-83ED-4261-9868-52E6E6C3E97F.jpeg

75B3D810-1D7B-415B-B18A-ACD490EC5F22.jpeg

EFDB0E86-E32A-4573-9DF3-6EFD5D4EA52B.jpeg

C701360E-960F-4FB9-8980-9BA2DD5B5BD7.jpeg

0E66204C-D430-4B45-9BFD-19F659187963.jpeg

154B160F-F635-4705-B06F-97EDB4B9461C.jpeg

602C1F4F-4BC4-4791-80EC-F76F1D7C501A.jpeg

2670AA95-83E2-4AD3-BD48-5D2352EAE4EF.jpeg

BF3863EE-A95E-4E0B-9F06-9AB67149DBA0.jpeg

5A5DF71B-6156-49C7-8246-7937852B08F0.jpeg

9A0768E3-AAD7-4356-8FE8-B2F3F093EAA8.jpeg

  • Like 10
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Ziemowit napisał:

No to nie fajnie i kolejne moje zdziwienie. Na południu Polski w Kwietniu raczej często padało, a na Majówkę pogoda zaserwowała ulewę, że aż IMGW wydało ostrzeżenia o możliwych podtopieniach, a w górach śnieg. 

Na majówkę zapowiadano mocne opady w niedzielę i poniedziałek - ledwie coś pomżyło przez chwilę. Na południu województwa trochę popadało, ale Szczecin i na północ od Szczecina już nie. W zasadzie suszę i deficyt wód gruntowych mamy w Zachodniopomorskiem od kilku lat - niestety widać to w okolicznych lasach i zbiornikach wodnych. 

Tak wyglądało jezioro Piaski, nad które często jeżdżę rowerem, w Puszczy Wkrzańskiej w marcu 2019 r.:

30_03_2019.thumb.jpg.3554fc0ef1abbe1a196b70577c7dd1a8.jpg

A tak to samo miejsce w marcu tego roku:

14_03_2021.thumb.jpg.e815d6c751d8cbec5a16d6bf544c1123.jpg

 

  • Like 7
  • Confused 3
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, JC napisał:

W sumie nakręciłem ponad 40 km i pokonałem ponad 1300 m przewyższenia.

 Z ciekawością będę obserwował Twoje relacje, vertical 1300 dwa solidne podjazdy w tym ściana na Hrobaczą,  współczesny elektryk MTB pozwala zrobić na lekko  bardzo  trudną trasę dla tradycyjnego roweru. Jacku przy dłuższych trasach podawaj ile zostało akumulatora i ewentualnie czy podładowywałeś w trasie. Jak duża jest ładowarka ? 

Na razie Skrzyczne kusi na skitury :)  9A0768E3-AAD7-4356-8FE8-B2F3F093EAA8.jpeg

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
17 minut temu, surfing napisał:

 Z ciekawością będę obserwował Twoje relacje, vertical 1300 dwa solidne podjazdy w tym ściana na Hrobaczą,  współczesny elektryk MTB pozwala zrobić na lekko  bardzo  trudną trasę dla tradycyjnego roweru. Jacku przy dłuższych trasach podawaj ile zostało akumulatora i ewentualnie czy podładowywałeś w trasie. Jak duża jest ładowarka ? 

Na razie Skrzyczne kusi na skitury :)  9A0768E3-AAD7-4356-8FE8-B2F3F093EAA8.jpeg

To Babia Góra, nie Skrzyczne.

Baterię mam 650. Staram się tak dobierać trasy, aby nie doładowywać baterii. Dzisiaj miałem trochę gorąco, bo spieszyłem się do domu, a nie miałem przed wyjazd w pełni naładowanej baterii. Jak wróciłem do domu, to zostało mi 6%. Aplikacja wyliczyła mi dzisiejsze zużycie na poziomie 78%. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Wujot napisał:

3 Maja.

Dzień bajeczny. Interesujące, dobrze rozmoknięte błotko 🤣, całkiem ciepło 🤣, trochę wiatru 🤣 i na końcu piękne słoneczko🤣. Niewielki cieki przekształciły się w szerokie rzeczki i pokonywanie tego było wyzwaniem. Szczególnie samemu. Wybrałem najbardziej zapomniane ścieżki Natury 2000 w Siedleckim Lesie, Winnej Górze i okolicach Kotowic Aż trudno uwierzyć, że u bram Wrocławia można mieć takie klimaty. I to na wyłączność bo spotkałem jedynie wędkarzy... 

IMG_20210503_140202.thumb.jpg.366eb3769fd5a57b76caf1206e32b8d5.jpg

IMG_20210503_132051.thumb.jpg.d350e1b6bca59c296cacf16eb2f2f6d8.jpg IMG_20210503_133432.thumb.jpg.2ab0e5dd563c93891d6cf162510c7d3f.jpg IMG_20210503_143355.thumb.jpg.e94957651bfa3e19fb374644ef6c24a6.jpg IMG_20210503_151622.thumb.jpg.6134d2d4b2247b270cefabf75767e57c.jpg IMG_20210503_162433.thumb.jpg.ad11ddbb02a813c1382d76008294236e.jpg IMG_20210503_163327.thumb.jpg.d2058778926fd9e9b3745f388fea6d35.jpg IMG_20210503_170842.thumb.jpg.61789093ca5f0499b08fc4ea40975627.jpg IMG_20210503_163405.thumb.jpg.e9b5ec40ea3239985f6268d973ba4d53.jpg IMG_20210503_165454.thumb.jpg.914bcdf5ac3a361c04b96dba3556b83d.jpg IMG_20210503_170733.thumb.jpg.0f5c09c68d52c497f63feb21cb3f6c42.jpg IMG_20210503_174054.thumb.jpg.53cb1cd153939164a704101b264b48d4.jpg IMG_20210503_180837.thumb.jpg.97d526d665d31eb7360128d3db3b760a.jpg IMG_20210503_182047.thumb.jpg.dd0b4b5ed1f87d0475039deee2e0872c.jpg IMG_20210503_182622.thumb.jpg.480d0d39875fb83b698dad276780ba04.jpg IMG_20210503_182849.thumb.jpg.166d34966c69b968ed65e9fda75ef68b.jpg IMG_20210503_185355.thumb.jpg.5a2b0ad64fd913a30cf88297a3121210.jpg 

Pozdro

Wiesiek

Po takiej drużce to plecy masz dobrze umyte ;)

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, JC napisał:

To Babia Góra, nie Skrzyczne.

Głodnemu chleb na myśli, bo 05 maja jeszcze nigdy nie zjeżdżałem na nartach  ze Skrzycznego :) 

W dwójkę się pomyliliśmy bo to Pilsko,  Babia jest na lewo i na Twoim zdjęciu jej nie widać.

pilsko.jpg.dee721c8a9bbe1f00cc310048ed27ab2.jpg

IMG_20200126_102744.thumb.jpg.c6109bffdd1316ead2be665bec680409.jpg

Widok z Czupla od lewej Babia, Tatry, Pilsko

IMG_20200126_102547.jpg

  • Like 6
Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, tanova napisał:

Też zwróciłam uwagę, że na Twoich zdjęciach widać już pola rzepaku w rozkwicie i w lasach też jest bardziej zielono. U nas jeszcze nie. Na Pomorzu Zachodnim wegetacja jest w tym roku opóźniona o około 3 tygodnie - do niskich temperatur dochodzi jeszcze susza. Od Wielkanocy praktycznie nie było opadów.

To prawda. W lesie na ścieżkach pojawiły się łachy luźnego piachu, o czym przekonało się moje żeberko, tak trochę pękło :) 

  • Confused 1
Link to post
Share on other sites

W ostatnią sobotę podobnie jak @tanova mieliśmy plany na trasę około 100km. Celem ponownie padło województwo świętokrzyskie, a dokładniej tereny pomiędzy Bodzentynem, a Sieradowickim Parkiem Krajobrazowym.

Do naszej dwójki ponownie dołącza Sylwek, chcąc wypróbować nowy nabytek, czyli gravelowego Fuji.

Startujemy z miejscowości Wzdół, jest tam wygodny parking przy cmentarzu.

IMG_20210501_111013.thumb.jpg.6044255b8d02805fb871c2b53fc380c7.jpg

 

Pogoda jest jaka jest, pochmurno i dość chłodno (około 8 C) - grunt, że nie pada, a jeszcze 10 km przed startem lało całkiem nieźle.

IMG_20210501_114311.thumb.jpg.a18d83cb95abbee56292481b889a70ee.jpg

IMG_20210501_114344.thumb.jpg.6e0fc44eab479133df2c9da680609b0f.jpg

IMG_20210501_114852.thumb.jpg.e99a19b6367679adabf27cd60f8e2ee4.jpg

 

Wreszcie w komplecie:-)Pakowałem się dość szybko i nie zabrałem okularów, na zjazdach trochę ich brakowało.

IMG_20210501_114907.thumb.jpg.b24afdf4d43969e74aae3d11027331c3.jpg

 

Pierwszy podjazd na Górę Sieradowską idzie gładko, na szczycie krótka fotopauza.

IMG_20210501_115350.thumb.jpg.31754707842eb8cd7686ee67770ba6e8.jpg

IMG_20210501_115359.thumb.jpg.944b0f405ecd5f4bed39f9b790a90e74.jpg

 

I zaraz szybki zjazd

IMG_20210501_115522.thumb.jpg.5a4da066243d0f284bd91d60d6a06ec2.jpg

 

Za Radkowicami chwilę odpoczywamy, a właściwie czekamy na przeschnięcie drogi po deszczu.

IMG_20210501_122429.thumb.jpg.fc54861d4ab3356d6f58d6dd9f315bdc.jpg

 

Marcin szlifuje technikę na podjazdach.

IMG_20210501_125957.thumb.jpg.d56fc40f00729c4d24bc8e3e51e01bf2.jpg

 

Powoli zbliżamy się do zalewu Wióry utworzonego na rzeczce Świślinie, będącej lewym dopływem Kamiennej.

IMG_20210501_131524.thumb.jpg.dc71c2d47805c91ad7ccf957a031b36b.jpg

IMG_20210501_131536.thumb.jpg.d342a81d02ee780f97f5dc6d9fa96e5b.jpg

 

Trasa prowadzi mało uczęszczanymi asfaltami z większości znakomitą nawierzchnią.

IMG_20210501_131958.thumb.jpg.4b718bc835ab518ac7cd1ac991d45a61.jpg

IMG_20210501_132724.thumb.jpg.0417f9e4e0d250ae3c3a0700ca51f733.jpg

 

Zalew objeżdżamy od południa...

IMG_20210501_134533.thumb.jpg.9cfea55364316f6bafdbd7705eb8c1e3.jpg

...by w końcu dotrzeć na zaporę.

Zapora wraz ze zbiornikiem budowana przez cirka 25 lat. Rozpoczęcie w latach 80-tych, ale w międzyczasie kilkukrotnie zawieszano budowę i odwieszano. W 2001 w wyniku powodzi został przerwany tymczasowy wał, co spowodowało zalanie m.in. Ostrowca Świętokrzyskiego. Zapewne to zdarzenie miało wpływ na znaczne przyśpieszenie prac i w 2005 nastąpiło otwarcie zbiornika.

IMG_20210501_140025.thumb.jpg.0142e24f01d55657e2c74cabf0aa1c50.jpg

IMG_20210501_140156.thumb.jpg.4fb63d71be5ab3e46f8b9310bcb64327.jpg

 

Po kilku fotkach ciśniemy dalej. 

IMG_20210501_141851.thumb.jpg.56c249dcebab9ef9bc122a4be4b12111.jpg

IMG_20210501_144746.thumb.jpg.31252979da2cb9f33a75e4a3d36edb28.jpg

IMG_20210501_150628.thumb.jpg.5b687caa4dc3e83f120fe52f029f4973.jpg

 

Koło Sarniej Zwoli ponownie robimy krótki postój, tym razem wyraźnie regeneracyjny. Wcinamy batony, banany, Sylwek nawet kanapki zajada:-) A miejsce całkiem ładne zaraz obok stadniny koni.

IMG_20210501_152539.thumb.jpg.b05eae569391a3dbec6263e57bc5f2f5.jpg

 

IMG_20210501_152557.thumb.jpg.5879eb50a17b02c7e7bf710676e93fe7.jpg

IMG_20210501_152940.thumb.jpg.6eed3cc8d4efd0b94141dbc808f06fe4.jpg

 

Kawałek do Bodzentyna jedziemy drogą wojewódzką, ale za miastem ponownie zjeżdżamy na wąskie asfalty.

IMG_20210501_154619.thumb.jpg.65a0eb057f1b32a44cea74df0424838d.jpg

 

IMG_20210501_164353.thumb.jpg.fe99d6bb4a20cd74780abccfd364d75e.jpg

I koniec, pierwsza stówka w roku 2021 zrobiona. Wycieczka/trasa bardzo fajna, mało ruchliwe asfalty o bardzo dobrej jakości. Z minusów to sporo psów uganiających się za nami oraz pobolewające mnie prawe kolano od 20km.

I jeszcze krótkie statsy i mapka

Screenshot_20210505_120926_com.garmin.android_apps.connectmobile.thumb.jpg.d043fc32e4b7aab064a357d50c23c79e.jpg

  • Like 8
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Cześć

Wczoraj, wykorzystując ostatni dzień słabej pogody zrobiłem sobie małą długodystansową próbę:

3.30 pobudka - śnieg na samochodach co zmieniło nieco koncepcje ubrania i butów!

4.00 - wyjście z domu.

4.05 - ustawienie nawigacji lamp i wsiadłem na rower

Zamierzeniem było przejechanie trasą wzdłuż rzek do Broku i z powrotem już łatwiejszą głównie asfaltową trasą.

Trasę w części znałem i starałem się trzymać ściśle śladu nie omijając żadnych trudnych czy nieprzejezdnych momentów. Niestety z powodu bardzo wysokiego stanu wód rejon Bugu przed Wyszkowem zmusił mnie do nadłożenia około 10km asfaltami bo brody i drogi na tarasie zaiewowym nie istniały. Raz musiałem przenosić rower przez prawie 100m jezioro w miejscu gdzie normalnie jest droga. Piachy z racji opadów były łatwiejsze do przejechania. Natomiast szutry pokryte warstwą wilgotnego iłu zrobiły się lepkie i bardzo wolne.

Rano, na granicy świtu jadąc wałami wiślanymi spotkałem dziki, sarny i jelonka. Zwłaszcza jeden dzik zrobił wrażenie bo zmierzyliśmy się wzrokiem z odległości 5 metrów. (Wbrew pozorom trudny odcinek bo ścieżki, którymi normalnie się jedzie były wypełnione wodą a nie chciałem załatwić butów od razu na początku więc musiałem dawać po trawie).

Gdzieś na 120km złapałem gumę. Targanie roweru do jakiejś wody i wymiana zajęły w sumie prawie pół godziny. Na 140km grad ale nawet się nie zatrzymywałem. Na 165km pit stop na działce u brata - mnie więcej 30-35 minut. Jajecznica czyszczenie napędu itd. Teraz odcinek luzu bo 80 km asfaltami z paroma dosłownie łącznikami szutrowymi w asyście Rafała i jego kumpli, którzy na szosach i gravelach wracali z imprezy z działki. Spory deszcz zatrzymał nas na przystanku gdzieś na 180km. Powiem szczerze, że to był chyba najtrudniejszy odcinek. Chłopaki jechali dla mnie po prostu nieco za szybko. To kwestia jednego może dwóch km/h ale ciężko mi było utrzymać tempo 25-27km/h, a w jeździe pod wiatr, pomimo,że się chowałem momentami nawet 20km/h było maksem.

Dlatego też odłączyłem się od Rafała i jego kolegów gdzieś na 250km i wróciłem do domu sam na azymut zaliczając jeszcze sporo ciężkiej jazdy w terenie po totalnie rozbitych przez samochody drogach pełnych dziur i kałuż.

21.30 w domu. Rybelek przygotował kąpiel - bajka.

W sumie wyszło mniej więcej 285-290km jazdy w terenie zmiennym przy niezbyt sprzyjającej pogodzie, przejechane w 17 i pół godziny ze średnią z jazdy w okolicach 20km/h. Żadnym trwałych uszkodzeń ciała ani roweru, nie licząc stłuczonego kolana przy przenoszeniu roweru przez wybetonowany kanał oraz bolącego palucha u lewej nogi - nie ma pojęcia dlaczego akurat to???

Jazda samemu - jeżeli wisi nad jadącym konieczność realizacji celu - zwłaszcza w lesie czy innych miejscach odludnych stwarza poczucie konieczności radzenia sobie i nie mięknięcie a jednocześnie zmusza do zdecydowanie bardziej delikatnej taktyki jazdy w trosce o sprzęt i zdrowie. Zimno dało się we znaki aczkolwiek pogodę oceniam jako w sumie niezłą. Mógł być przecież taki Wąchock.

Za godzinkę, może półtorej idziemy z Rybelkiem na rower.

Pozdrowienia

  • Like 9
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Do Iłży - 80 km w Słońcu, z Laskami...i na lody ;)

Dopiero ósmy raz na rowerze w tym roku :( Aura mało sprzyja, budowa i notoryczny brak czasu na jazdę, na forum, na wiele innych rzeczy, które lubię robić. Cóż? Pod koniec lipca powinno się uspokoić...a potem urlop! :D 

Dzisiaj się udało! Mimo, że temperatura na zewnątrz z rana niezbyt jeszcze ciepła, jakieś +10, to postanowiliśmy przed obiadem troszeczkę polatać na szosach.

Towarzystwo: Ania, Paula i Piotr. W kieszeni aparat był, więc i kilka zdjęć się trafiło.

A ponieważ Dziewczyny piękne...to na samym początku, to właśnie na nich się skupiłem :) 

DSC08868.thumb.JPG.a29f4496b6e452ac79fd01ab669b316e.JPG

Pierwsze 40 km było pod wiatr i dostałem nieźle w kość, choć na trafiających się podjazdach wyraźnie byłem najmocniejszy... po płaskim i w tempie - kilka pierwszych zmian również dałem.

Przebłyski formy są :) To cieszy!

DSC08874.thumb.JPG.8a107fdddceead495ffe8a4d8b329faf.JPG

Pierwszy postój w klimatycznym miejscu, przy stawach.

Obowiązkowo sesja...

DSC08880.thumb.JPG.4a1a73d904a832c8f9339953c0c7fe27.JPG

Mleczyki :D uwielbiam! ;) 

DSC08876.thumb.JPG.1ad6365ef0cdd392a42fa4c4df5a5b3c.JPG

Obiekty brzydkiej płci się nie fotografowały. 

DSC08890.thumb.JPG.e9243d3ef3cbd79242fcd41fa6ce7b0e.JPG

Klimat miejsca...

DSC08892.thumb.JPG.71e265cd5f3a87b7efe2a0ecb25e70ac.JPG

I kilka ptaków w obiektywie :) 

DSC08895.thumb.JPG.9aa582f6cd785340057a58a5fa18822d.JPG

Mały i szybki nurek ;) 

DSC08900.thumb.JPG.7b60252556e90ea8a222ebe1f9923a68.JPG

Z daleka myślałem, że robię zdjęcie bocianowi...a tu niespodzianka: Czapla Siwa :) 

DSC08904.thumb.JPG.03f6f456b428327ab7f27a841290996c.JPG

Półmetek - Iłża :) 

DSC08905.thumb.JPG.702436599fff1076a616545b676b6e26.JPG

Zamek ma swoją historię:

DSC08911.thumb.JPG.05258ca4ed644c165299040036f5e16f.JPG

Rubas z bliska :) 

DSC08913.thumb.JPG.dac45814b18504d8baf257c1d0611ffe.JPG

Ostatni ptak...

DSC08918.thumb.JPG.a4b83348431665ae7aefaae1a2a79688.JPG

...lody ciasteczkowe - pycha!!! I powrót z wiatrem w tempie 40 km/h.

Jazda z wiatrem, po dobrej jakości asfalcie, to coś pięknego!

Idzie ciepło, dzień coraz dłuższy - trzeba przyśpieszyć trochę powrót do formy i jeździć częściej.

Pozdrawiam serdecznie

marboru

  • Like 8
Link to post
Share on other sites

W końcu piękna pogoda i przyzwoite temperatury więc trzeba gdzieś się ruszyć w niedzielę, zwłaszcza, że całą sobotę (bite 9h) spędziłem na zakupach we wszelkich możliwych marketach budowlanych.

Startujemy z Grabowa nad Pilicą, tym razem wycieczka we dwóch, bez Marcina wyjątkowo.

IMG_20210509_094714.thumb.jpg.97ac59b6f2d79144722aec6f55247722.jpg

 

Pierwsze kilometry to kiepski asfalt przeplatany równiutkim no i pod spory wiatr, który będzie nas chłodził przez pierwsze 40 km.

IMG_20210509_095712.thumb.jpg.8214ccf8430e135200588dd8a41a10f0.jpg

 

Jedziemy mocno bocznymi drogami, jest czas, aby pogadać jadąc obok siebie.

IMG_20210509_095720.thumb.jpg.65d7ffcd245cf3ea0e66ef3eae1d29c2.jpg

IMG_20210509_100255.thumb.jpg.cd80e17cc12fa73a401263b441e6acbe.jpg

 

Wiosna w końcu wybuchła i kolory są mega soczyste.

IMG_20210509_101611.thumb.jpg.897516dc6fea8b526af877c2d042ed42.jpg

IMG_20210509_105737.thumb.jpg.d2a78e31991be00cdb01e5c0ff4788fe.jpg

IMG_20210509_105652.thumb.jpg.d176d617dd52cabdf623e7d5413ab243.jpg

IMG_20210509_110114.thumb.jpg.1386376e9d20c5f2ed0a4f5c861f8e8b.jpg

 

Pierwszy dłuższy popas robimy za Jedlińskiem, gdzie odbijamy w końcu trochę od wiatru.

IMG_20210509_115134.thumb.jpg.0feff7d614a9da7bb4454cf5d91373bc.jpg

 

Stawy w Goryniu

IMG_20210509_122932.thumb.jpg.458bcbc47884694944f4cc6a716dabc1.jpg

 

I rzeka Radomka kawałek dalej

IMG_20210509_123342.thumb.jpg.13a7e346064dfa3c7d6327a17fd9300c.jpg

 

Przed Brzózą Sylwek proponuje lekką modyfikację trasy i jazdę przez Ryczywół - to jest bardzo dobry pomysł. Na tej drodze niewielki ruch i spora część wiedzie przez las.

IMG_20210509_124500.thumb.jpg.52ed4ec4286a2526067265c099e055fb.jpg

 

Elektrownia Kozienice

IMG_20210509_131727.thumb.jpg.be813165e8c6a6e3c84a0153ba7245ab.jpg

 

Z Ryczywołu jedziemy niespełna 1 km krajówką i zaraz skręcamy na Studzianki Pancerne. Zaraz po skręcie widzimy ładną wiatę i tam stajemy na drugi odpoczynek.

IMG_20210509_132744.thumb.jpg.c9d528ab60fd1d4447a928656265eafb.jpg

 

Droga do Studzianek.

IMG_20210509_135834.thumb.jpg.a198c48f502f6c1eaacd97c77efd8de6.jpg

 

Studzianki Pancerne, pomnik poległych - pierwszy raz tu byłem na rowerze 15 lat temu.

IMG_20210509_140101.thumb.jpg.7468274972cbbd8ce1ea274cb0f27093.jpg

 

Ostatnie kilometry przed Grabowem.

IMG_20210509_140755.thumb.jpg.fee51f8a5957605a04cbb49aa062ea99.jpg

IMG_20210509_140842.thumb.jpg.50479f3c956400135b244dc3546828a5.jpg

 

Stawy koło Łękawicy

IMG_20210509_140956.thumb.jpg.8a24d2cb88f8d6ffdbee0b5461e881bb.jpg

 

I koniec, wycieczka dzięki modyfikacji wyszła o 10 km dłuższa. Trasa płaska, ale całkiem fajna, no i w końcu pogoda jak marzenie.

Screenshot_20210510_082807_com.garmin.android_apps.connectmobile.thumb.jpg.4a850977fe53783f933fcdd11c9d1536.jpg

 

 

 

 

  • Like 5
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Cześć

Fajne masz te zdjęcia z motywem prostej po horyzont po środku. Taki element wiążący.

My z Rybelkiem chcieliśmy się przejechać a niedzielę pod domem głównie żeby sprawdzić czy jestem w stanie jeździć ale gdy na odcinku 500 metrów spotkaliśmy 25 rowerzystów stwierdziliśmy, że jedziemy do koleżanki na browary. Też było miło. ;)

Pozdrowienia

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, cyniczny napisał:

No czytałem co żeś wyprawiał w sobotę:-) Machnąć 300 km i to w taką średnią pogodę i sporo w terenie -  mega szacuneczek.

Cześć

No nie było tak lekko, aczkolwiek zadowolony jestem z tego, że zrealizowałem plan i w żadnym momencie nie poszedłem na łatwiznę, do tego stopnia, że pojechałem odcinkiem gdzie musiałem targać rower przez krzaki i las, który mogłem ominąć asfaltem w dwie minuty.

Sam cel nie był dla mnie nadrzędny ile zebranie doświadczeń w takiej samotnej jeździe i tu mam sporo przemyśleń począwszy od jedzenia. Oparłem się na batonach i energetykach typu czekolada ale okazało się, ze to może być tylko element wspomagający i dopiero solidnie tłuste krokiety z mięsem czy pasztet dają konkretny strzał energii a poza tym są bardziej "wodniste" w spożyciu. Nie można też dopuścić aby mieć jakikolwiek problem z płynami. Lepiej wieźć na plecach kilogram czy półtora więcej. Solidny moment zwątpienia miałem gdy złapałem gumę bo rower wyglądał strasznie (w pewnym momencie zostały mi praktycznie dwa sprawne biegi) i zmiana gumy bez dętki bez umycia koła i sprawdzenia opony byłaby bez sensu.

Problemem była też wysoka woda co zmusiło mnie do zdejmowania bytów i niesienia roweru na plecach przez jeziorka w dwóch miejscach oraz sporego nadłożenia drogi aby uniknąć utopienie się w bagnie.

Wbrew pozorom chyba najwięcej siły kosztował mnie odcinek gdzie jechałem przez 80 km po asfalcie w grupce chłopaków na szosach i innych grawelach. Pomimo, że jechali wolniej niż mogli i chronili od wiatru ciągła konieczność spawania do koła kosztowała mnie sporo siły i stresu. To są różnice rzędu pół km/h ale są a konieczność jechania swoim optymalnym tempem przy takich przejazdach jest kluczowa.

Pogoda miała swoje plusy - chłodzenie i mniejsze pocenie, stosunkowo sprawne pokonanie odcinków piaszczystych itd.

Natomiast tam gdzie spodziewałem się iść swoim tempem czyli na szutrach okazało się, że są rozbite przez samochody pełne dziur i kałuż, że momentami lepiej było jechać obok polem niż lawirować w tym labiryncie. Przypłaciłem to zresztą spektakularnym lotem przez kierownicę na praktycznie prostej drodze bo wpadłem w dziurę wypełnioną luźnym piachem, której w ogóle nie było widać.

Nad sprawną obsługą Garmina muszę jeszcze sporo opracować, choć zasadnicza funkcja czyli prowadzenie po śladzie spisała się bez zarzutu. Przez własną głupotę jednak nie zapisałem sobie śladu i w związku z tym nie mam pojęcie tak naprawdę ile przejechałem więc uczciwie przyjmuje wynik minimalny choć liczba 300 kusi. :)

Uważam też, o czym zresztą pisałem już parę razy, że dobrą strategią jest jeżdżenie na co dzień bez pieluchy. Choć mam dwie pary takich gaci, praktycznie z nich nie korzystam i teraz gdy ochroniłem pampersiakiem tyłek nic mnie nie boli ani się nie obtarło, a tego się bałem.

Pozdrawiam serdecznie oczywiście i czekam na Wasze dalsze relacje.

No i tak jakoś się udało bez strat.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

@Mitek taki dystans w takich warunkach i przy takiej pogodzie to rzeczywiście ekstremalny wyczyn. Ale i rzeczywiście ciekawe poznawczo wyzwanie, jak organizm sobie poradzi, jak zareaguje i czego potrzebuje. Gratulacje! Psychika dała radę, przygotowanie fizyczne też i nie wydarzyła się nieprzewidywalna poważniejsza awaria. Planujesz jakieś kolejne długie dystanse? Chyba coś wspominałeś w ubiegłym roku o Pomorskiej 500?

@marboru @cyniczny - z przyjemnością przeczytałam i obejrzałam Wasze weekendowe relacje. Bardzo fajne kręcenie z kolegą, koleżankami. Mariusz - wpadł mi w oko rower Twojej drugiej towarzyszki. Canyon - czy to Endurace 7? Jak się sprawuje w jeździe? Przyznam, że podobają mi się wizualnie Canyony i gdybym kiedyś (hipotetycznie) jednak dojrzała do przesiadki z fitnessa na szosę, to zapewne brałabym tego producenta pod uwagę.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Booking.com


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...