Narty - skionline.pl
Jump to content
Sign in to follow this  
Wujot

Skiturowa integracja w Tatrach zachodnich

Recommended Posts

Zverovka 31 Stycznia - 3 Lutego. 

W tym terminie wybieramy się tam w czwórkę (Kamil, MarioJ, Paweł i ja). Zarezerwowaliśmy już sobie izbę. Miejsca w schronisku jeszcze są i jak macie ochotę to przyjeżdżajcie! Zrobimy coś razem lub osobno (w zależności od chęci). Miejscówka jest bardzo fajna - podwózka lub backup przy kanapie. Dużo różnych wariantów i bardzo przyjazna okolica. Dobry dojazd. 

Pozdro

Wiesiek 

  • Like 3
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co z terminem marcowym? Już kiedyś taki był planowany. Warunki pewniejsze, no i będę mógł przyjechać :)

W środku sesji to może być ciężko.

Może zrobicie powtórkę 29.02-03.03?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Spiochu napisał:

A co z terminem marcowym? Już kiedyś taki był planowany. Warunki pewniejsze, no i będę mógł przyjechać :)

W środku sesji to może być ciężko.

Może zrobicie powtórkę 29.02-03.03?

 

W marcu jedziemy na kilka dni do Franz Senn a jeszcze gdzieś trzeba będzie wykroić Monte Rosę. Termin nie jest idealny ale... taki wyszedł.

 

Pozdro

Wiesiek

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, surfing napisał:

Termin zapisany , mam nadzieję że się uda dołączyć.

Pozdrawiam

Super!

Radzę pospieszyć się z rezerwacjami bo Zverovka nie jest jakoś bardzo wielka...

W

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 16.10.2019 o 00:49, Spiochu napisał:

W środku sesji to może być ciężko.

Może zrobicie powtórkę 29.02-03.03?

Nie grymaś, tylko się zapisuj 🙂

Fajnie byłoby się poznać.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak tylko będzie to możliwe to będę, ale nie mam pozbieranej ekipy, żeby rezerwować sale w schronisku.

Edited by Spiochu

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, Spiochu napisał:

Jak tylko będzie to możliwe to będę, ale nie mam pozbieranej ekipy, żeby rezerwować sale w schronisku.

To zarezerwuj miejsce

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Spiochu napisał:

Ekipa się powiększa, ale na razie same chłopy. Czyżby Panie nie chodziły na turach?

Do Franz Senn mamy jedną Panią. I to taką, że warto byłoby się zapisać (co prawda ekipa zamknięta :)  choć nie widzę problemu aby w tym samym czasie ktoś się tam też pojawił).

Pozdro

Wiesiek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko w swoim czasie. Został mi jeszcze rok studiów. Jak się skończą to i w Alpy na tury pojadę.

Odnośnie kobiet, o znam kilka narciarek, które jeżdżą na turach i kolejne kilka, które chcą zacząć, może jakieś pojawia się też na zlocie.

Na razie nie rezerwuję miejsc, bo nie mam pojęcia, czy uda mi się dotrzeć. Okaże się w sezonie, ale jestem dobrej myśli.

Mam też nadzieję, że będzie też więcej takich forumowych spotkań w tym sezonie(Tatry, Pilsko).

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i po integracji! Odbyła się w "naszym" tradycyjnym czteroosobowym składzie. :)

Dzień 1.

Wymyśliliśmy sobie, że  w pierwszym dniu zaliczymy "po drodze" Pilsko (lub coś w okolicy). I dzięki temu będzie więcej czasu na działanie w górach. Prognoza pogody była jednak paskudna i plan B był w zanadrzu. Rzęsisty deszcz na rzędnej 1000 m npm zmusił nas aby od razu uderzyć w Tatry. Sprawdzamy, że izoterma "0" ma tam być na 1600 npm. Daje to niewielką nadzieję. Po zainstalowaniu się w schronisku idziemy na wyciąg. Na dole leje, na górze podobno też ale kupujemy wjazd (6E) i lądujemy na górze. Tam na szczęście praktycznie nie pada. Idziemy w stronę Brestovej (to najbezpieczniejszy plan), podchodzimy pod skały pod granią. 

251084952_IMG_20200131_135238M.thumb.jpg.1898755093806b1464775c44929875b8.jpg

586623794_IMG_20200131_145941M.thumb.jpg.c212175fe7285b01e97cc684175f190e.jpg

Przepinka i zjazd. Bez rewelacji, ale jesteśmy zadowoleni, że "uratowaliśmy" dzień.

Dzień 2

Wychodzimy po śniadaniu (6-8 E). Celem jest... nie tego jeszcze nie wiemy! W portfolio jest Pachola (Pachoł), Spalona lub Smutna Przełęcz. Po drodze dyskutujemy próbując rozpoznać warunki. Spalona nie wygląda zachęcająco (choć oceniamy, że da się zjechać)

209311228_IMG_20200201_101105M.thumb.jpg.a571d2ae52f98204a1bb49f161b94585.jpg

Co do Pachoła to jeszcze większe wątpliwości i z tej dyskusji jakoś wychodzi Smutna. Na początku Tatliakowa Chata (zamknięta) i jeziorko obok.

963917482_IMG_20200201_105656M.thumb.jpg.ab39c10da91800262e20d314b97a6dbb.jpg

943296106_IMG_20200201_105843M.thumb.jpg.21a5c115869a1213c150bfd6375396fb.jpg

Dochodzimy do celu. Z lewej jest Smutna Przełecz, skalisty szczyt to Tri Kopy a ten biały to Hruba Kopa.

1996986947_IMG_20200201_121212M.thumb.jpg.7a869e1b0129d4a50e1ad46cf1c57917.jpg

Tutaj dłużej dyskutujemy. Wejście na Smutną w mojej ocenie wygląda słabo. Mało wyśnieżone i raczej lodowo. Proponuję abyśmy zrobili tę przełączkę między wymienionymi szczytami, powiedzmy na granicy słońca. Podejrzewam, że zjazd będzie tam lepszy, nawisów nie widać. Nie mamy tam jednak w ogóle traków a dodatku dwaj Słowaków, którzy właśnie dochodzą odradzają ten wariant (mnie ich argumenty nie przekonują). Tak czy tak lądujemy na podejściu na Smutną. Niby tylko 38 stopni ale po prostu lodowo. Wejście w rakach będzie spoko ale powrót nie wygląda dobrze. Widok z góry na stronę północną.

1022915474_IMG_20200201_134705M.thumb.jpg.83d61f03f46446f0b4e615b771cee5e2.jpg

a na południe... inny świat!  Zdecydowanie lepszy śnieg, i... ze 20 skiturowców. To Dolina Żarska. Zjeżdżamy więc na południe. Całkiem przyjemnie, szczególnie na dole.

1065293122_IMG_20200201_140735M.thumb.jpg.2dfcc51f6c9e045a647f7cf238cc1bf6.jpg

Bardzo przypomina mi to charakterem południową stronę od przełęczy pod Salatynem. Możecie popatrzeć sobie na opcje zjazdowe (które są wszędzie)

759375688_IMG_20200201_140746M.thumb.jpg.b1255ef9ad009c4141b051daccbff545.jpg

555725052_IMG_20200201_140750M.thumb.jpg.84490fd71b8b24fdf068f79481abf491.jpg

 Teraz powrót, tutaj część ekipy zjeżdża a część wybiera mozolne zejście.

980099811_IMG_20200201_152612M.thumb.jpg.fc3b263ee8aa03fae0d545b3b82d5fc9.jpg

Teraz jeszcze refleksja artystyczna.

1512607837_IMG_20200201_153246M.thumb.jpg.e485c034c3ba4b83e4931754e64585cc.jpg

I zbliżenie na żleby Rakonia. Ta góra od strony polskiej jest banalna a tu...

366006722_IMG_20200201_153317M.thumb.jpg.2458cfc7673d9a06dc4031be95a5db3c.jpg

I to jest naprawdę dobry moment na powrót bo od południa wchodzi potężny wał chmur. 

1483361938_IMG_20200201_162110M.thumb.jpg.2e14d28cc3cd5f004db12d07f0a7fbff.jpg

Nie rokuje to zbyt dobrze na jutro, niżej ostatni rzut oka już z bezpiecznej drogi dojazdowej o kwadrans zjazdu od Zverovki.

761056642_IMG_20200201_163654M.thumb.jpg.b3c5db92ec4a225a5d4e348a50de96b0.jpg

cdn

 

Pozdro

Wiesiek

Edited by Wujot
  • Like 15
  • Thanks 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Wujot mały błąd, to jest zdecydowanie strona południowa, w tle Niżne Tatry

 

Cytat

Tak czy tak lądujemy na podejściu na Smutną. Niby tylko 38 stopni ale po prostu lodowo. Wejście w rakach będzie spoko ale powrót nie wygląda dobrze. Widok z góry na stronę północną.

 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Ta kosówka zazwyczaj w styczniu jest już pod śniegiem, zrobione niezłe tury pomimo tak małej ilości śniegu. Gratulacje dla Ekipy.

16 godzin temu, Wujot napisał:

Idziemy w stronę Brestovej (to najbezpieczniejszy plan), podchodzimy pod skały pod granią. 

251084952_IMG_20200131_135238M.thumb.jpg.1898755093806b1464775c44929875b8.jpg

 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, Wujot napisał:

 

 

 

Dochodzimy do celu. Z lewej jest Smutna Przełecz, skalisty szczyt to Tri Kopy a ten biały to Hruba Kopa.

1996986947_IMG_20200201_121212M.thumb.jpg.7a869e1b0129d4a50e1ad46cf1c57917.jpg

Odnosnie Tri Kopy i Hrubej Kopy - jestes pewien ze to te szczyty?

Podchodziliscie mniej wiecej tak jak idzie letni niebieski szlak?

Cos mi sie topograficznie nie zgadza ...ale moze pamiec zawodzi

Tak w ogole to gratuluje wyrypy i szczerze zazdroszcze:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzień trzeci 

Niby jakaś nadzieja na widoczność w prognozach była... Niby była... ale się skiepściła. Na dole mżawka nawet. Na górze już "tylko" mgła. A do tego w knajpce stado skiturowców i skiturek. Ano niby niedziela.  Zanim się namyśleliśmy było tak. 

373576324_IMG_20200202_101444M.thumb.jpg.98f8ceaf00ad0b6958148459b6c1846d.jpg

Idą na nasz "rezerwowy" cel - Brestovą. Na szczęście zatrzymują się po drodze i jakieś zajęcia zaczynają. Dobra nasza! Wyłazimy sami na przełęcz pod Brestovą. Naturalnie byłoby zjechać na drugą stronę i wyleźć stamtąd na Salatyna od południa. Ale zjazdu nie znamy (traków nie mamy), straszy nas nawis na górze. Mariusz ostrożnie wygląda i okazuje się, że strona południowa na górze jest wywiana i lodowa (no skądś ten nawis). Być może kawałek niżej jest lepiej (prawie na pewno) ale wybieramy zjazd drogą podejścia. Ponieważ w nocy spadło z 10 centów to jest bardzo przyjemnie.

626201797_IMG_20200202_120252M.thumb.jpg.edd264e924304bb08de0947fa94cfe9e.jpg

Na dole spotykamy powtórnie "grupkę". Oceniamy, że potencjał zjazdowy z Brestovej jest niewielki bo nie jest szeroko i już po nas było troszkę zryte a po tej ekipie nic tam nie zostaje.

301199417_IMG_20200202_122704M.thumb.jpg.e348a09032cff973db4279cb49f45cea.jpg

Pora zmienić miejscówkę. plan jest aby zjechać ile się da przebijając się na podejście pod Salatyna. Trochę to upierdliwe jest bo kosówka dziwnie wysoko. W końcu przepinka.

1009357307_IMG_20200202_125119M.thumb.jpg.441ab847783d72f24f7c2508257ef6a5.jpg

Dochodzimy pod Salatyna a tam tłok - chyba z 10 osób. Ale wygląda to na wycof bo większość gdzieś tam na ścianie robi właśnie przepinki nie chcąc chyba jeździć we mgle. Ale z Mariuszem i Kamilem takie opcje nie są możliwe. Dochodzimy na deskach do wysokości gdzie już nie opłaca się walczyć i dalej jest z buta. Za nami podąża jeszcze jak się okazuje Bruno z Krakowa i jeszcze dwóch Słowaków. W 7-kę lądujemy na przełęczy, na Salatyna (co jest kapkę wyżej nie chce nam się pchać bo trzeba by foki zakładać) i stamtąd zarządzamy zjazd. Jest nawet nie najgorsza widoczność. Kolega z Krakowa ma awarię sprzętu więc przyglądamy się z dołu czy dojedzie 

1117383709_IMG_20200202_151007M.thumb.jpg.5ded28cbb21bbfa59b28f503a402366d.jpg

Jak widzimy, że jest już w bezpiecznej części to możemy zająć się resztą zjazdu.

2006770719_IMG_20200202_151122M.thumb.jpg.e6e463c9d91b2beee3b6ed7ffe6bda26.jpg

1064231968_IMG_20200202_151330M.thumb.jpg.033f6bea87713eada706329763711365.jpg

Teren jest bardzo fajny - rynny potoków, ścianki, trochę głazów i kosodrzewiny. Słowem dużo się dzieje.

 

1992021400_IMG_20200202_151335M.thumb.jpg.f1258e010e10dd2bdb499fb72afa023f.jpg

Na dole znajdujemy nieznany mi wjazd na trasę narciarską i tak dzień się kończy.

Jak widać (a właściwie nie widać) nie zrobiłem fot z przełęczy pod Salatynem - może Mariusz albo Kamil coś mają i wrzucą.

Dzień 4

Tutaj prognozy dawały mało nadziei. Miało lać, być ciepło i wietrznie. Przygotowujemy dwa warianty: awaryjny to oczywiście Salatyn (do momentu gdy uznamy, że to bezpieczne) . Gdyby nie było beznadziejnie to Grześ - Rakoń z możliwie łagodnymi zjazdami. Rano leje niemiłosiernie ale później przestaje. Ruszamy więc Lucną Doliną

1390144137_IMG_20200203_101043M.thumb.jpg.16b82ab48f7cb4173af18c51b9512591.jpg

1054093070_IMG_20200203_102248M.thumb.jpg.bceda9b3abbca978c773a2c529df7cbb.jpg

Przeprawa przez mostek, napadało tu tyle, że narty są prawie na wysokości poręczy.

587034834_IMG_20200203_112540M.thumb.jpg.7b69278b4697a95c5f4b5fa5bbdc0d33.jpg

Podchodzimy dalej i lądujemy na grani między Grzesiem a Rakoniem.

848761757_IMG_20200203_122000M.thumb.jpg.a808e7c109d2abb921baac9cc9ae5d63.jpg

496894971_IMG_20200203_124909M.thumb.jpg.48e98923f0152466b74b9e7c787690e3.jpg

Na górze coraz solidniej wieje. Nawet śladu nie ma po opadzie - gołe lodowiska. Dyskutujemy i tu, uwaga, zaczyna się część przygodowa dnia. Uznajemy, że w tych warunkach trzeba się ewakuować. Znajdujemy epicki zjazd piękną rynną. Z mapy nie wynika nam jasno co jest na dole (tzn wynika, że las) ale wiemy, że damy sobie radę. Najpierw zjazd.

1127328006_IMG_20200203_132842M.thumb.jpg.c3b1425a47f864c93e9370d9e16a8fe3.jpg

1627440521_IMG_20200203_132826M.thumb.jpg.ad9567dabbc041fd3c00a50d503029cf.jpg

A później przygoda. Narty okazują się po raz kolejny wprost idealną opcją do poruszania się skomplikowanym terenie. Potoki przekraczamy parokrotnie. Myślę, że chłopaki dorzucą jeszcze jakieś fajne zdjęcia w tym zakresie.

670034183_IMG_20200203_134102M.thumb.jpg.60e1ffb45e85d7fe139710e51e4a627c.jpg

991189553_IMG_20200203_134745M.thumb.jpg.c83f38ed5c05b090f7379e929cc52015.jpg

 

Pozdro

Wiesiek

 

IMG_20200202_122704 M.jpg

IMG_20200203_112540 M.jpg

IMG_20200203_122000 M.jpg

Edited by Wujot
  • Like 5
  • Thanks 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i jeszcze parę fotek od MarioJ i Pawła

Wejście na Salatyna (dzień 3). Na górze jakoś nikt nie wyciągnął aparatu...

DSC_2859.thumb.JPG.7250c89da969098f1d664b3aae178fb6.JPG

i z cyklu narty wodne (dzień 4)

DSC_2877.thumb.JPG.627fdb190e224d545ed5cd76b47b3b9c.JPG

DSC_2880.thumb.JPG.a4bb59ccd6506b1d66bfe3af8ced7f76.JPG

IMG_20200203_134629.thumb.jpg.b61996a569a75f59deb4e5066ad0a7bc.jpg

IMG_20200203_134653.thumb.jpg.3f2c74a205a14716a27513ff382d9739.jpg

IMG_20200203_142246.thumb.jpg.a9de54a6011ffa8a06a9987dd8bab69f.jpg

 

Pozdro

W

Edited by Wujot
  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dopiero wykopałem ten temat a chętnie bym dołączył... :(

a byłem tam tydzień wcześniej

Nie robicie jakiejś powtórki?

Edited by Grzelas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By Spiochu
      Czy gdzieś w sieci, pojawiają się (niekomercyjne) propozycje wypadów w Beskidy/Tatry?
      Na forach raczej zero takich propozycji. Żadnej grupy na fejsie też nie znalazłem. Jedynie giełda i firmy.
      Przy okazji, ktoś się wybiera w Beskid Śląski w poniedziałek? Gdzie aktualnie są jakieś warunki
    • By JC
      Drugi vlog z targów SNOW EXPO 2019 w Warszawie. Tym razem zapraszam Was na stoisku firmy Ledlenser, niemieckiego producenta m.in. czołówek. 
      Jacek Gizicki prezentuje dwie czołówki: 
      - popularny model Ledlenser MH10 - https://sport-ledlenser.pl/produkt/ledlenser-mh10-window-box 
      Model Ledlenser MH10 to najlżejsza latarka czołowa w swojej klasie jasności. Posiada bardzo silny, regulowany strumień światła o mocy 600 lumenów oraz jest wyposażona w czerwoną tylną lampkę, która sygnalizuje naszą pozycję. W zestawie z latarką znajdziemy również kolorowe filtry, do różnego zastosowania. Model MH10 to latarka idealna dla wszystkich, którzy na dworze szukają ekstremalności – myśliwych, wędkarzy, wędrowców, biegaczy, skitourowców i innych.
      Latarka Ledlenser MH10 została wyróżniona nagrodą Design Award 2017 w prestiżowym konkursie wzornictwa przemysłowego Red Dot Award 2017. Narody są przyznawane produktom, które odznaczają się innowacyjnością oraz najwyższą jakością. To najważniejsze odznaczenia w dziedzinie projektowania na świecie.
      - topowy, wielozadaniowy Ledlenser XEO 19r - https://sport-ledlenser.pl/produkt/ledlenser-xeo19r-black-softcase 
      Ledlenser XEO19R – to najmocniejsza latarka czołowa w swojej klasie. Model został wyposażony w niezwykłą moc 2000 lumenów, 2 osobno skupiające światło reflektory AFS oraz technologię X-LENS Pro. Czołówka posiada innowacyjny system chłodzenia, a także automatyczną regulację światła. Jej zaletą jest również to, że w raz ze wzrostem prędkości, XEO 19R zwiększa moc świecenia – dzięki specjalnie zaprojektowanemu systemowi chłodzenia. Zawarty w latarce akumulator zapewnia do 20 godzin pracy, przy okazji jest Power Bankiem do ładowania aparatu, czy telefonu. Latarka czołowa Ledlenser XEO 19R sprosta każdemu wyzwaniu i każdemu przeciwnikowi. Jej dwie diody LED można nie tylko osobno włączyć i ogniskować, dopasowują się one również automatycznie do jasności otoczenia. Latarka jest bardzo uniwersalna – można osobno używać każdej z dwóch diod, a także z latarki czołowej zrobić latarkę ręczną. Model godny polecenia o bardzo dobrym stosunku jakości do ceny.
      SNOW EXPO - http://www.snowexpo.pl 
      W drugiej części filmu, Jacek przedstawia topowy model kija skiturowego firmy Gabel.
       
       
    • By Chrumcia
      Kto się spodziewał że dzisiaj znowu pójdę w góry? 😂
      5.30 pobudka, 6.34 wyjazd, 8.08 wyjście z ostatniego Parkingu przed Kuznicami. 8.25 wyjście na szlak zielony z Kuźnic na Kasprowy Wierch przez Myślenickie Turnie. Pogoda ładna, chociaż delikatny chłodny wiatr, kurtka, polar, długi rękaw i nadzieja ze zrobi się cieplej. W pewnym momencie wyciągnęłam chuste z plecaka i założyłam na głowę bo mi uszy zmarzly.... Początkowo szło się fajnie i lekko, robiło się coraz cieplej i przyjemniej. W końcu zostałam w krótkim rękawie 😂 patrząc na mapę myśleliśmy że ostatni kawałek będzie dość ciężki, mocno pod górę.... W rzeczywistości okazało się nie najgorzej, Babia Góra na pewno była cięższa. Po 3 godzinach i 15 minutach dotarliśmy z Kuźnic na Kasprowy. Po drodze mijalismy ludzi, ale nie było ich wielu, słoneczko cały dzień, przestało wiać, ah cudownie. Miałam nadzieję że na górze zjemy coś, ale przecież skoro kolejka nie działa to i restauracja też była nieczynna..... Na górze ludzi mało, w końcu sami wytrwali "wedrowcy", zero tych wszystkich ludzi którzy to byli w górach i wyjechali kolejka 😉(sama nie raz wyjeżdżałam nią, ale bez tych tlumow na górze było cudownie....)
      Powrót? Żółtym Szlakiem w stronę Doliny Gąsienicowej. Najpierw do Schroniska Murowaniec na obiadem, kiełbaska, zupka odpoczynek i dalej na niebieski szlak w stronę Kuźnic. Zastanawialiśmy się czy nie iść jeszcze na Nosal, wystarczyło kawałek zboczyc, ale ja już nie bardzo miałam siły, było blisko 15, bateria w kamerze mi padła z 20 minut przed końcem wędrówki, a powerbank został w samochodzie(przypomniałam sobie ze go nie wzięłam z 10 minut po wyjściu z auta ale nie chcialo mi się już wracać...) wiec odpuscilismy. O 15.20 byliśmy pod autem na parkingu.
      Przecudowny dzień, pogoda wymarzona, czasem delikatnie wiało, jak nie było słońca(w lesie) to było chlodniej, ale dzień mega udany. Jestem zmęczona ale chętna na kolejne wyprawy, jednak jutro i pojutrze spędzę z Eurosportem oglądając gigant w Solden 😉
      Nastepny dzień wolny w przyszły czwartek ale co będzie z pogodą to nie wiem..... 


















       
      Filmik jutro😉






    • By Chrumcia
      Przyszedł czas na kolejne wyjście w góry i kolejną relację. Pogoda jak zwykle nam się udała 😁
      Tym razem wypad z Palenicy Białczańskiej na Rusinową Polane, Gesia szyje, Rówień Waksmundzka i powrót na Palenice Białczańska.
      Na parkingu byliśmy dopiero koło 8.30. 8. 45 wyszliśmy na szlak. Na początku było łatwo i przyjemnie, do Rusinowej pokazywalo godzinę, a nam wolnym tempem zajęło to 50 minut 😛schody w przenośni i dosłownie zaczęły się po odpoczynku na Polanie jak zaczęliśmy iść na Gesia Szyję.... To nam dało w nogi.... Było warto bo widok stamtąd ładny, nawet Kasprowy Wierch widac😉 ludzi na szlaku mało, spotkaliśmy jednego samotnie idącego "wędrowca" i kontynuowalismy spacer razem 😉szliśmy przez Rówień Waksmundzka i w stronę drogi prowadzącej z Palenicy do Morskiego Oka i stamtąd na parking.
      Całość nam zajęła ok 5 godzin spokojnym tempem. Bardzo przyjemny dzień. Rano było chłodno i szłam w kurtce, ale po 30 minutach już zdjelam kurtkę, polar i zmieniłam koszulkę z długiego na krótki rekaw😂
      Nie wiem czy to nie ostatnie wyjście w tym roku, mam nadzieję że nie😉




















       
       
      Filmik w trakcie montażu 😉

    • By Chrumcia
      10 godzin chodzenia ale było warto😁🏔️☀
      Palenica Białczańska->Wodogrzmoty Mickiewicza - > Wielka Siklawa - > Dolina 5 Stawow-> Swistowka Roztocka - >Palenica Białczańska 😁 💪 💪 💪
       
      Nie jestem w stanie nic więcej dziś opowiedzieć poza tym że było przepięknie. 
      Wstalismy o 4,o 6.55 wyszliśmy z Palenicy, niedawno powrót do domu a jutro o 6.45 pobudka do pracy, jutro po południu postaram się dodać relacje, fotki i film😉
      Ani jednej chmury nie było przez cały dzień! 

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...