Narty - skionline.pl
Jump to content
surfing

Epidemia strachu w gminie Bestwina, czyli nie taki straszny koronawirus jak go media malują

Recommended Posts

Przeniosłem do osobnego tematu aby inni mieli szanse przeczytać, trochę ku pokrzepieniu serc.

Przykładem że wirus nie jest tak groźny jak go media przedstawiają będą wydarzenia w gminie Bestwina, temat znam nie tylko z internetu bo mieszkam w pobliżu, a na rowerze przejeżdżam rekreacyjnie w tych okolicach kilka razy w tygodniu.

 

                                                                  Epidemia strachu w gminie Bestwina, czyli nie taki straszny koronawirus jak go media malują

Pani Doktor i jej mąż wrócili z nart w Austrii 8 marca,  lekarka wróciła do pracy 09 marca i pracowała do 17 marca zarówno w swoim ośrodku zdrowia jak i sąsiedniej gminie Czechowice-Dziedzice (45 tyś mieszkańców) przy kopalni Silesia i Rafinerii. 17 marca potwierdzono zakażenie koronawirusem u męża lekarki. Wówczas lekarka zamknęła swój gabinet i poddała się kwarantannie. Jednak 20 marca badania potwierdziły, że także ona jest zakażona.

https://dziennikzachodni.pl/lekarka-z-bestwiny-ma-koronawirusa-przepraszam-pacjentow-kwarantanna-objela-polowe-wsi-w-ktorej-mieszka/ar/c1-14872587

  Cytat

Jedną z osób zarażonych koronawirusem jest lekarka, która na terenie gminy Bestwina prowadzi swój prywatny gabinet. Jak podaje portal beskidzka24.pl lekarka i jej mąż wrócili z Austrii 8 marca, dzień później lekarka wznowiła działalność prowadzonego przez siebie prywatnego gabinetu w jednym z sołectw na terenie gminy - nie obowiązywał jeszcze wtedy nakaz kwarantanny dla osób wracających z zagranicy, a Austria nie była na liście krajów zagrożonych. Według portalu beskidzka24.pl 17 marca potwierdzono zakażenie koronawirusem u męża lekarki. Wówczas lekarka zamknęła swój gabinet i poddała się kwarantannie. Jednak 20 marca badania potwierdziły, że także ona jest zakażona.

Udało się nam porozmawiać z lekarką. Zapewnia o pełnej współpracy z sanepidem. Wyjaśnia, że wraz z mężem chorobę przechodzą bezobjawowo, w domu, i są pod kontrolą lekarza zakaźnego. Przyznaje, że to bardzo trudna sytuacja. – Wszystkich przepraszam za to, co się wydarzyło – zwraca się za naszym pośrednictwem do osób, z którymi miała kontakt. 

W efekcie setki ludzi na kwarantannie i osobista tragedia Pani Doktor – zmarł jej mąż na zawał, zaszczuty przez mieszkańców i internautów .

Teoretycznie i zgodnie z tym jak straszą nas media i Minister Zdrowia po dwóch miesiącach od tego wydarzenia w powiecie bielskim powinna być gigantyczna ilość zarażonych i zmarłych, mając dodatkowo na względzie że domownicy osób na kwarantannie według ówczesnych przepisów normalnie pracowali u dwóch największych pracodawców czyli Rafinerii i kopalni - zakłady te pracują bez przerw.

Sytuacja w liczbach po 7 tygodniach od rozpoczęcia zarażania przez pacjenta zero. 2 zarażonych, 1 zmarły  (mąż lekarki- zmarł na zawał)

 

2054569185_Przechwytywaniewtrybiepenoekranowym2020-04-25204333.jpg.084089fe93f4f9455d792f12dc376781.jpg

 

Sanepid B-B 23.04.2020

Bielsko-Biała i powiat bielski: 330 000 mieszkańców
Liczba osób hospitalizowanych 4
Łączna liczba osób u których stwierdzono wynik dodatni 54
Łączna liczba ozdrowieńców 10

 

akt_2020-04-23sanepid.jpg.cb73d4dc642cb6888af3350607325f18.jpg

 

Nie zapominajcie że ludzie umierali i będą umierać, tylko w Polsce umarło dzisiaj 1100 osób, codziennie umiera na raka 30 młodych ludzi., tyle samo ginie na drogach, ale narracja w mediach jest taka jakby do tej pory nikt nie chorował , nikt nie umierał, aż tu nagle wirus..

Mieszkam na południu Polski w gminie niedaleko Bielska-Białej  w której dnia dzisiejszego nie ma żadnego zarażonego, pomimo że mieszka tu dużo ludzi którzy wrócili w marcu z Alp (w tym i ja).Flattach Austria ta sama sytuacja wszyscy mieszkańcy bez wirusa - mimo iż każdy dom to pensjonat w których do 15.03. przebywało towarzystwo z całej Europy.

Więc na razie budujcie odporność, idźcie na słońce, zadbajcie o dietę i ruch.

Pozdrawiam

  • Thanks 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proponuję aby ten wątek był ku pokrzepieniu serc

Piszmy tutaj o pozytywach zauważonych wokół siebie , przecież setki z nas wróciło wiosną z zagranicznego wyjazdu narciarskiego i nikt nie przywiózł choroby.

Opowiedzcie nam kto w waszej okolicy zachorował na koronawirusa i jak go przeszedł.

Patrzmy wokół siebie lokalnie,włączmy myślenie, bo wokół mamy nadmiar informacji zastraszających nas.

Zapytajmy rodziców, dziadków czy na pewno chcą pozostawać w izolacji do końca swoich dni. Ja mojego ojca 86 lat w marcu zapytałem czy przestajemy się odwiedzać, odpowiedział mi że wprawdzie nigdy nie był w szpitalu ale na coś musi umrzeć ale nie chce umierać za życia zamknięty w czterech ścianach. Tata spaceruje codziennie bez względu na pogodę, oczywiście spotykamy się, a Święta spędziliśmy razem. Tata ma się dobrze i pyta czy już ma kupić sezonówkę na Szczyrk :) 

Chyba mamy dosyć niepotrzebnych negatywnych emocji, bo prawda jest taka że w mojej i Waszej okolicy życie toczy się normalnie, ludzie rodzą się i umierają, a dane wskazują na to że liczba wszystkich zgonów w I kwartale 2020 była znacząco mniejsza niż liczba zgonów w I kwartale 2019.

Piszcie o pozytywach zauważonych wokół siebie, nie dajmy się zastraszyć.

 

  • Like 3
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wylewałem tutaj kiedyś żale na szpital w Limanowej. No to takie kwiatki; Powiat Limanowa 130 tys mieszkańców. Jak na razie 67 przypadków zarażenia wirusem z czego wszystko praktycznie to pracownicy owego szpitala, wypisani pochopnie pacjenci oraz członkowie ich rodzin. Szpital powoli przestaje funkcjonować. Dziękuję za uwagę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Author napisał:

Wylewałem tutaj kiedyś żale na szpital w Limanowej.

Prosiłem, w tym wątku piszemy o pozytywach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, surfing napisał:

Zapytajmy rodziców, dziadków czy na pewno chcą pozostawać w izolacji do końca swoich dni. Ja mojego ojca 86 lat w marcu zapytałem czy przestajemy się odwiedzać, odpowiedział mi że wprawdzie nigdy nie był w szpitalu ale na coś musi umrzeć ale nie chce umierać za życia zamknięty w czterech ścianach. Tata spaceruje codziennie bez względu na pogodę, oczywiście spotykamy się, a Święta spędziliśmy razem. Tata ma się dobrze i pyta czy już ma kupić sezonówkę na Szczyrk :)

 

Mój Tata, rocznik 1938, właśnie szykuje łódkę po sezonie zimowym do wodowania. Po 20 kwietnia znów można przyjść na przystań jachtową nad jeziorem Dąbskim :). W tym roku kalendarz regatowy chyba pójdzie się ... bujać, a Tata nie spotyka się i raczej nie będzie pływał ze swoimi załogantami, ale pewnie pożeglujemy rodzinnie.

Edited by tanova
  • Like 2
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, tanova napisał:

Tata nie spotyka się i raczej nie będzie pływał ze swoimi załogantami

Ten rocznik to pewnie regaty na Omegach, panowie przemyślą sprawę i zapewniam że jeszcze w tym roku pożeglują razem, żeglarstwo hartuje, a przyjaźnie zostają na cale życie.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, surfing napisał:

Ten rocznik to pewnie regaty na Omegach, panowie przemyślą sprawę i zapewniam że jeszcze w tym roku pożeglują razem, żeglarstwo hartuje, a przyjaźnie zostają na cale życie.

Ech, pożyjemy, zobaczymy :). Na razie ważne, że jest konkretne zajęcie i pasja, a nie gapienie się w telewizor B|.

PS. Omegi i inne mieczówki to były na studiach, teraz na balastówkach.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, surfing napisał:

Prosiłem, w tym wątku piszemy o pozytywach.

To jest pozytyw bo pokazuje jak nikły jest stopień zakażeń poza służbą zdrowia w codziennym życiu nas wszystkich. 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Author napisał:

To jest pozytyw bo pokazuje jak nikły jest stopień zakażeń poza służbą zdrowia w codziennym życiu nas wszystkich. 

To trzymaj rękę na pulsie i napisz jak wyzdrowieją.

Zastanawia mnie niesamowita wręcz odporność sprzedawców, którzy mają na co dzień kontakt z setkami potencjalnie zarażonych. Nie słyszałem o zarażonym sprzedawcy.

30 minut temu, tanova napisał:

ważne, że jest konkretne zajęcie i pasja, a nie gapienie się w telewizor Omegi i inne mieczówki to były na studiach, teraz na balastówkach.

Faktycznie jezioro Dąbie to prawie pływanie morskie, nie to co my szaraczki na jeziorku Żywieckim - chociaż jak wieje Halny to też potrafi sponiewierać :) 
 

Edited by surfing
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, surfing napisał:

Zastanawia mnie niesamowita wręcz odporność sprzedawców, którzy mają na co dzień kontakt z setkami potencjalnie zarażonych. Nie słyszałem o zarażonym sprzedawcy.
 

Zdarza się: https://infoludek.pl/zdrowie/przypadki-koronawirusa-w-amazonie-w-kolbaskowie-i-biedronce-w-gryfinie/

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, tanova napisał:

Zdarza się

To było 07 kwietnia,sklep w Gryfinie od dawna czynny, sprzedawczyni  już zdrowa?

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, surfing napisał:

To było 07 kwietnia,sklep w Gryfinie od dawna czynny, sprzedawczyni  już zdrowa?

Nie mam pojęcia. Pewnie zdrowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, surfing napisał:

nie dajmy się zastraszyć.

Tego raczej nie zarekomendujesz: na okrągło TVP i Info czy  TVN i TVN24 bo polsat nie? On raczej idzie swoją neutralną  drogą :( 

Ja końcem lutego skończyłem sezon wydawało się to bolesne ale choroba i planowany szpital w rodzinie  uratował wszystko, w ostatniej chwili przed wirusem. Mama nie wychodzi za próg. Gdy pytam - kupić ziemniaków na tydzień - po co - mówi - do środy mogę nie dożyć. :(  Wyzdrowiała ale z mieszkania nie wychodzi. Grupa ryzyka! 

Prawie dwa miesiące siedzenia w klatce przed TV, do sklepu w masce i rękawiczkach i zakupy według instrukcji z kartką :) raz na tydzień. Żadnej rekreacji, dopiero wczoraj rower przez 3 godz. Było fajnie, prawie normalnie ale z tą maską na gębie i poczuciem winy bo powinienem zostać w domu :D 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Akartman napisał:

Prawie dwa miesiące siedzenia w klatce przed TV, do sklepu w masce i rękawiczkach i zakupy według instrukcji z kartką :) raz na tydzień. Żadnej rekreacji, dopiero wczoraj rower przez 3 godz. Było fajnie, prawie normalnie ale z tą maską na gębie i poczuciem winy bo powinienem zostać w domu :D 

mieszkasz w Bergamo ?

  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Jeeb napisał:

mieszkasz w Bergamo ?

xD xD xD Nie, ale ten mityczny wirus właśnie tak działa w większym lub mniejszym stopniu na wszystkich ludzi na całym świecie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, surfing napisał:

To trzymaj rękę na pulsie i napisz jak wyzdrowieją.

Zastanawia mnie niesamowita wręcz odporność sprzedawców, którzy mają na co dzień kontakt z setkami potencjalnie zarażonych. Nie słyszałem o zarażonym sprzedawcy.
 

 

To już usłyszałeś. Czyli jednak ochrona w postaci szybek, maseczek itp daje rezultaty.

Było o jakimś kierowcy autobusu w innym kraju, któremu pasażer nakaszlał prosto w twarz kilka razy. Gość nie żyje, zmarł na wirusa.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
45 minut temu, MarioJ napisał:

Było o jakimś kierowcy autobusu w innym kraju, któremu pasażer nakaszlał prosto w twarz kilka razy. Gość nie żyje, zmarł na wirusa.

MarioJ proszę........masz inne wątki i tam możesz epatować strachem. 

Mamy dosyć niepotrzebnych negatywnych emocji, bo prawda jest taka że życie lokalne toczy się normalnie, ludzie rodzą się i umierają,

W tym wątku piszcie o pozytywach zauważonych wokół siebie lokalnie, włączmy myślenie bo wokół mamy nadmiar informacji zastraszających nas.

 

Trochę dla rozluźnienia podsumowanie ostatnich dwóch miesięcy ;) 

Mniej więcej od połowy lutego podjąłem decyzję, że raz w życiu muszę zaufać ekspertom, odrzucić na bok własne przemyślenia i teorie,skupić się tylko na faktach i liczbach. Trwało to aż do końca marca. Okazało się, że nigdy w życiu nie pomyliłem się bardziej.

  • Eksperci zdążyli zaprzeczyć kilka razy własnym teoriom, a każdy ma dzisiaj inną. 

  • Niemiecki wirusolog twierdzi, że epidemia potrwa aż do wynalezienia skutecznej szczepionki. 

  • Francuski wirusolog twierdzi, że epidemia samoczynnie wygaśnie za kilka tygodni. 

  • Chiński wirusolog twierdzi, że wirus będzie powracał jak grypa sezonowa. 

  • Włoski lekarz twierdzi, że wyleczeni pacjenci nabierają trwałej odporności.

  •  Brytyjski lekarz twierdzi, że pacjenci mogą być odporni tylko przez kilka tygodni lub miesięcy. 

  • Polscy lekarze twierdzą, że wyleczeni pacjenci nie mogą nikogo zarazić. 

  • Chiński lekarz twierdzi, że wyleczeni pacjenci mogą nadal zakażać. 

  • UK podjęła decyzję o wytwarzaniu „odporności stadnej”, by po 2 tygodniach w obliczu tysięcy zakażeń w panice zamknąć wszystko.

  • Polska podjęła decyzję o zamknięciu wszystkiego w obliczu kilku przypadków, by w szczycie epidemii zacząć „odmrażać gospodarkę”. Nakazał też noszenie masek, do czego połowa ludzi się w ogóle nie stosuje. 

  • Szwecja kazała przygotować się obywatelom na „miesiące lub lata pełne bólu, śmierci i cierpienia”, by po 2-3 tygodniach stwierdzić że najgorsze mają już za sobą.

  •  Łukaszenka twierdził, że wirusa wyleczy sauna, wódka i traktor. Jego obywatele byli przeciwnego zdania i sami postanowili bojkotować mecze i nosić maski.

  • WHO twierdzi że maski nic nie dają, a wirusa wyleczą testy i zamknięcie wszystkiego na 2 lata.

  •  Trump twierdził, że koronawirus to nic groźniejszego od grypy., po kilku tygodniach wprowadził stan wyjątkowy i zamknął cały kraj w kwarantannie, zapowiadając wielomiesięczną izolację. Spowodował tym samym panikę, krach i rekordowe bezrobocie. Po kolejnych paru tygodniach stwierdził, że trzeba powoli wracać do normalności.

 

  • Rząd Polski zakazał spacerów po pustych lasach i łąkach, jednocześnie pozostawiając czynne fabryki, autobusy i tramwaje.

  •  Rząd Hiszpanii postanowił karać 30-tysięcznym mandatem każdego, kto wyjdzie na spacer w pustej okolicy, jednocześnie pozwalając na jazdę 20 minut autobusem do wielkiego hipermarketu, w celu zakupu 2 bułek i butelki coli.

  •  Rząd Danii zamknął kościoły nawet dla mszy z 5 wiernymi, jednocześnie otwierając przedszkola. 

  • Rząd Rosji w ogóle nie zamknął cerkwi, takie decyzje podjęli natomiast biskupi i księża.

  •  Rząd Grecji zamknął cerkwie, mimo potężnego oporu i gróźb patriarchów, doszło nawet do aresztowań duchownych. 

  • Chiny twierdzą, że to amerykańska broń biologiczna. USA twierdzi, że  to chińska broń biologiczna. Większość naukowców twierdzi, że wirus jest naturalny jak grypa, a powstał z hybrydy wirusa z łuskowca, nietoperza i czort wie czego jeszcze, a potem nagle przeniósł się na człowieka - nie wolno twierdzić że od zjedzenia gacka bo to rasizm) i zaczął masowo zakażać miliony ludzi w różnych miejscach na świecie.

  • Nikt nie potrafi powiedzieć, jakie czynniki – klimatyczne, genetyczne, społeczne, czy jeszcze inne, mają na niego największy wpływ, w zasadzie nikt nie wie ilu jest naprawdę zakażonych. nikt nie ma pojęcia, ilu będzie ich jutro, nie mówiąc o przewidywaniu na miesiąc. 

 

 

 

Edited by surfing
  • Like 3
  • Thanks 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

AUSTRIA OGŁASZA :

Od 1 maja będą dozwolone wydarzenia z udziałem maksymalnie 10 osób, chociaż ludzie zostaną poproszeni o zachowanie odległości 1 m.

Hotele zostaną ponownie otwarte 29 maja, jeśli wszystko pójdzie dobrze i oczekuje się, że część turystyki wróci do Alp.

Zalecenia dotyczące pozostania w domu ze wszystkich ważnych powodów wygasają 30 kwietnia i nie zostaną przedłużone, choć nadal zachęca się do pracy w domu.

Małe sklepy zostały już ponownie otwarte, a wszystkie sklepy będą dostępne od 1 maja.

Restauracje i kawiarnie mają rozpocząć działalność 15 maja.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Annaa napisał:

AUSTRIA OGŁASZA :

Od 1 maja będą dozwolone wydarzenia z udziałem maksymalnie 10 osób, chociaż ludzie zostaną poproszeni o zachowanie odległości 1 m.

Hotele zostaną ponownie otwarte 29 maja, jeśli wszystko pójdzie dobrze i oczekuje się, że część turystyki wróci do Alp.

Zalecenia dotyczące pozostania w domu ze wszystkich ważnych powodów wygasają 30 kwietnia i nie zostaną przedłużone, choć nadal zachęca się do pracy w domu.

Małe sklepy zostały już ponownie otwarte, a wszystkie sklepy będą dostępne od 1 maja.

Restauracje i kawiarnie mają rozpocząć działalność 15 maja.

Czy ta turystyka od 29 Maja będzie otwarta dla turystów z zagranicy czy tylko dla lokalsów???

Pytam bo mam dokładnie na w tedy opłacony wyjazd i dalej nie zrezygnowałem, a chcę zrezygnować lada dzień.

Edited by Ziemowit

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Ziemowit napisał:

Czy ta turystyka od 29 Maja będzie otwarta dla turystów z zagranicy czy tylko dla lokalsów???

Pytam bo mam dokładnie na w tedy opłacony wyjazd i dalej nie zrezygnowałem, a chcę zrezygnować lada dzień.

Osoby podróżujące z krajów sąsiadujących są zobowiązane do przedstawienia negatywnego wyniku na obecność choroby COVID-19.Zaświadczenie nie może być starsze niż 4 dni. Przejazdy tranzytowe bez postoju są dopuszczalne.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Annaa napisał:

Osoby podróżujące z krajów sąsiadujących są zobowiązane do przedstawienia negatywnego wyniku na obecność choroby COVID-19.Zaświadczenie nie może być starsze niż 4 dni. Przejazdy tranzytowe bez postoju są dopuszczalne.

Ciekawe jakich testów bedą wymagać - test PCR to koszt ok 580 pln; testy na przeciwciała metoda Elisa 300 PLN; można podobno testować przeciwciała inna metoda - koszt coś mi sie obiło o uszy ok 100 pln. Wyniki testów na przeciwciała z laboratorium, z którego korzystała moja znajoma (metoda Elisa) maja wprost napisane, ze testy te nie zostały zwalidowane (cokolwiek to znaczy) do wykrywania Covid19 i jako takie nie stanowią podstawy do diagnozowania lub wykluczania zakażenia. Taki tekścik tam jest podobno żeby sie nie przyczepialo ministerstwo zdrowia, ale tym samym taki test dla Austriaków nie będzie wystarczający. Robienie PCR to trochę drogi dodatek do wycieczki do Austrii... 

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Annaa napisał:

Osoby podróżujące z krajów sąsiadujących są zobowiązane do przedstawienia negatywnego wyniku na obecność choroby COVID-19.Zaświadczenie nie może być starsze niż 4 dni. Przejazdy tranzytowe bez postoju są dopuszczalne.

Tylko czy można zrobić sobie prywatnie przesiewowy za 150zł czy trzeba państwowy w labolatorium z oficjalnej listy (to drugie chyba niewykonalne aby zrobić to o czasie)?

Edited by Ziemowit

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Cosworth240 napisał:

Ciekawe jakich testów bedą wymagać - test PCR to koszt ok 580 pln; testy na przeciwciała metoda Elisa 300 PLN; można podobno testować przeciwciała inna metoda - koszt coś mi sie obiło o uszy ok 100 pln. Wyniki testów na przeciwciała z laboratorium, z którego korzystała moja znajoma (metoda Elisa) maja wprost napisane, ze testy te nie zostały zwalidowane (cokolwiek to znaczy) do wykrywania Covid19 i jako takie nie stanowią podstawy do diagnozowania lub wykluczania zakażenia. Taki tekścik tam jest podobno żeby sie nie przyczepialo ministerstwo zdrowia, ale tym samym taki test dla Austriaków nie będzie wystarczający. Robienie PCR to trochę drogi dodatek do wycieczki do Austrii... 

Nawet jeśli się da samemu zrobić PCR za 580zł, to przeszkadzają restrykcje co do aktualności. Austriackie przepisy co do aktualności testu w praktyce oznaczają, że test trzeba zrobić tuż przed wyjazdem i bardzo szybko mieć wynik. Da się tak?

Cieńko to widzę, innymi słowy spodziewam się cyrku z tym testowaniem, chyba muszę odwołać albo poprzesuwam wyjazdy... :(

Edited by Ziemowit

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Cosworth240 napisał:

Ciekawe jakich testów bedą wymagać - test PCR to koszt ok 580 pln; testy na przeciwciała metoda Elisa 300 PLN; można podobno testować przeciwciała inna metoda - koszt coś mi sie obiło o uszy ok 100 pln. Wyniki testów na przeciwciała z laboratorium, z którego korzystała moja znajoma (metoda Elisa) maja wprost napisane, ze testy te nie zostały zwalidowane (cokolwiek to znaczy) do wykrywania Covid19 i jako takie nie stanowią podstawy do diagnozowania lub wykluczania zakażenia. Taki tekścik tam jest podobno żeby sie nie przyczepialo ministerstwo zdrowia, ale tym samym taki test dla Austriaków nie będzie wystarczający. Robienie PCR to trochę drogi dodatek do wycieczki do Austrii... 

Ze strony MSW Austrii:

Osoby, które chcą wjechać do Austrii z tych krajów, muszą mieć przy sobie zaświadczenie lekarskie o swoim stanie zdrowia, które potwierdza ujemny biologiczny test molekularny na                   SARS-CoV-2. Certyfikat nie może być starszy niż cztery dni od wejścia.Osobom, które nie mogą przedstawić takiego certyfikatu, odmawia się wjazdu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By surfing
      Podróż powrotną do domu po pobycie na lodowcu Molltaler  rozpocząłem w sobotę 14.03.2020 około godz 10:00.
      Lodowiec bardzo pozytywnie mnie zaskoczył ze względu na dużą ilość opcji trudnych zjazdów pozatrasowych.

      Ze względu na sytuację związaną z epidemią strachu bacznie obserwowałem komunikaty na temat ewentualnych utrudnień powrotu do domu, słuchałem też radia.
      W czwartek 12.03 wieczorem Słowacy ogłosili że za 4 godziny  o północy zamykają swoje granice dla wszystkich oprócz swoich, pomyślałem spokojnie można przez Czechy, a pewnie jutro KE nakaże Słowacji umożliwienie powrotu do domu dla Obywateli UE.
      Postanowiłem  spróbować wrócić przez Słowację tak jak przyjechałem,w końcu jeździłem w ośrodku Słowackiej firmy, opłaciłem też przejazd po Słowackich drogach w dwie strony, cały czas liczyłem że jeszcze w ciągu tych paru godzin coś się zmieni i Słowacy pozwolą na tranzyt. Niestety na granicy pod Bratysławą(na szczęście nie było kolejki) Słowacy poinformowali mnie że mogę wracać do Polski przez Czechy.
      Jak zaplanowałem w planie awaryjny dalej turystycznie drogą B49 wzdłuż granicy na Breclav, niestety granica zabarykadowana radiowozem, inne ,,zielone granice” też, pozostał Mikulow gdzie  okazało się że Polaków nie przepuszczają (po interwencjach Czesi zgodzili się rano w niedzielę na tranzyt,  w sobotę do południa też puszczali, czyli miałem wyjątkowy niefart)
      Na granicy w Mikulowie nerwowo, szykowała się blokada granicy przez Polaków, służby czeskie chamskie i bezczelne jak za czasów komuny, nie mieli litości nawet dla rodziców jadących z ciężko chorym dzieckiem które było przykute do wózka inwalidzkiego.
      Taką kartkę dostaliśmy od Czechów na granicy w Mikulowie

       
      B49 Austria

       
      W Mikulowie zrobiło się już ciemno, po kilku telefonach i rozmowach z innymi Polakami decyzja kierunek Passau Niemcy. W tej nerwowej atmosferze ruszyłem autostradą i zaraz flesz-zdjęcie  za szybkość.
      Nasze media źle zinterpretowały czwartkowy komunikat Czechów pisząc że zakaz nie dotyczy Polaków. 


       
       
       
      Niemcy
      Na granicy A/D  22:00 bez korków i kontroli, ale było 30km/h i stało już wojsko z długą bronią, pierwszy parking i decyzja - nocleg w hotelu Passau po przejechaniu prawie 1000km.
      Passau piękne miasto w którym dla nas historia zatoczyła koło i wróciliśmy tu pierwszy raz po latach. Hotel z wyjątkowo sympatyczną obsługą i biblią przy łóżku, w pokoju czajnik umożliwił zjedzenie kolacji o północy, a rano napełnienie termosów na drogę. Przy śniadaniu obsługa pozwoliła zabrać ze sobą bułeczki na czarną godzinę (przydały się na granicy D/PL).
      Taki widok z okna hotelu zablokowany z automatu przez Booking przy dodawaniu opinii.
       
       
      Rano po śniadaniu wycieczka po Passau, wejście na Zamek,  Stare Miasto,  Katedra (ponad 100 osób na mszy w Niemczech to niecodzienny widok), kawa na Rynku i w drogę , nigdy nie jechałem przez malowniczą Bawarię, dodatkową atrakcją jazdy przez Niemcy były odcinki bez ograniczeń prędkości

      .
       
      Granica D/PL nawigacja pokazywało 2 godz stania, w praktyce  1,5km staliśmy 8 godzin!. Przydały się termosy, zapasy wody i owoców. Polska godz. 01:00 w domu rano 08:00 z przerwami na drzemkę.
       
       
      Przejechaliśmy 2 tyś kilometrów (miało być 760km) i po 46 godzinach dotarliśmy do domu.

       
      Słowacy zamknęli granicę w piątek w kilka godzin po komunikacie, Czesi zostawili jeden dzień  (zamknęli w sobotę) ale komunikat był mylący lub złe przetłumaczony i sugerował że ograniczenia nie dotyczą Polaków. Nikt z forum też mi nie mi nie podpowiedział ,,uciekaj'' pod moją czwartkową relacją,  telefon  ,,uciekajcie" otrzymaliśmy od naszych Austriackich znajomych dopiero w piątek o 22:00 .
      Zadaje  pytanie, czy epidemia strachu upoważnia do tak drastycznych ograniczeń praw obywateli UE, czy nie można było zamknięcia granic zrobić tak po prostu po ludzku i dać czas na powrót  3 dni do niedziel lub umożliwić stały  tranzyt jak to obowiązuje cały czas w Austrii i Niemczech.
      Mówią że co cię nie zabije to cię wzmocni , nas wzmocniło.
       
       
    • By andy-w
      Od kilku, kilkunastu tygodni mamy koronę i z tego powodu ominęło nas masę zaplanowanych i niezaplanowanych wydarzeń.
      Od zwariowania i tęsknoty za nowymi przygodami ratują nas wspomnienia. Wpisujcie tu to co dokładnie rok temu się ciekawego wydarzyło zwłaszcza w nartach.
      Ja 14 kwietnia 2019 zakończyłem sezon na Chopoku w doborowym towarzystwie. To był 56 dzień na nartach w sezonie 2018/2019.
      20190414_133437.mp4






    • By Gerald
      Wchodzę na stronę WHO, i cały czas widzę że nie ma silnych zaleceń do noszenia maseczek przez osoby zdrowe. Ba, te "restrykcje" są wprowadzane chaotycznie przez różne kraje sąsiadujące ze sobą. W Czechach wprowadzono maseczki ale dozwolono uprawiania wielu dyscyplin sportu. Wszystko wskazuje na to, że u nas "nie będzie niczego". Dodatkowo nasze społeczeństwo ogarnięte paniką, spotęguje to wszystko. Nie zapomnijcie, że jak poprzedniego lata, idzie ogromna susza i upały.
      Tu link, do informacji WHO
      https://www.who.int/emergencies/diseases/novel-coronavirus-2019/advice-for-public/when-and-how-to-use-masks
      Na absurd, odpowiadam absurdem.
      W związku z obowiązkiem zakrywania ust i nosa od 16 kwietnia, kupię czador (taki jak noszą kobiety w Arabii Saudyjskiej). Chcę tak chodzić na ulicy, bo on spełnia wymogi.
      Byłem dwa razy w Islamskiej Republice Iranu, ale tam kobiety mają obowiązek zakrywania tylko części włosów (wbrew powszechnej opinii). Iran to kraj bardzo różnorodny, w niektórych częściach są zupełnie odbiegające od powszechnej świadomości stroje. W środkowej części Iranu, w górach - kobiety noszą na sobie chusty z wizerunkiem róży (kwiatu). Są to piękne, kolorowe chusty, tak! Zakrywają nimi tylko część głowy. 
      Na południu Iranu, na wyspie Hormoz, Keszm oraz Larak, kobiety przywdziewają takie tkane z materiału maski. Jest to już spotykane tylko wśród najbardziej ortodoksyjnych rodzin, zwyczaj ten prawie całkowicie zanika.
      Fotografie - moje własne. Zdjęcia kobiety na promie relacji Keszm - Bander-Abbas.
       



    • By surfing
      W związku z wydanym dzisiaj 03.04.2020 zakazem wstępu do lasu na terytorium całej Polski i oświadczam że nie zamierzam się stosować do absurdalnych, niczym nie uzasadnionych zakazów! 
      Zamykana jest przestrzeń do izolacji, nie można w odosobnieniu dotrzeć do pracy, sklepu, apteki, bo na chodnikach oblężenie... przez pozamykane parki i skwery, które niejednokrotnie umożliwiały spokojne dotarcie do pracy, pozamykano bezpieczne ciągi komunikacyjne dla pieszych i rowerzystów i wyrzucono ich na ulicę (podobno dla ich bezpieczeństwa), teraz zamykanie lasów, w obawie przed czym? 
      Decydenci zastanówcie się trochę póki nie jest za późno, bo ci którzy jeszcze są zdrowi rozchorują się w końcu i umrą  bynajmniej nie na koronowirusa.
      Nie zapominajcie że ludzie umierali i będą umierać, tylko  w Polsce umarło dzisiaj 1100 osób, codziennie umiera na raka 30 młodych ludzi., tyle samo ginie na drogach, ale narracja jest taka  się jakby do tej pory nikt nie chorował , nikt nie umierał, aż tu nagle wirus..
       
      Bezmyślna decyzją zabieracie ludziom jedyną szansę aby nie oszaleć - samotna jazda na rowerze w lesie  zgodnie z poniższymi zasadami  #zdrowiejwlesie   #bądźbezpiecznywlesie

    • By JC
      Postanowiłem napisać ten post, ponieważ jestem bardzo miło zaskoczony przez bank Santander, w którym mam konta: prywatne i firmowe. 
      Kilka dni temu logując się do mojego konta, przeczytałem, że w związku z obecną sytuacją mogę wnioskować o karencję w spłacie kredytu.
      Postanowiłem skorzystać z oferty i przeszedłem na stronę, gdzie znajdował się wniosek. Ku mojemu zaskoczeniu, wniosek liczył tylko kilka zdań, 4 kratki do zaznaczenia zgody i klawisz Wyślij. Złożenie wniosku trwało moment!
      Odpowiedź przyszła na drugi dzień smsem, otrzymałem karencję na 6 miesięcy. Dodam, że dostałem karencję na prywatny kredyt hipoteczny oraz na kredyt firmowy.
      Dzisiaj ponowne miłe zaskoczenie, Santander poinformował mnie, że zawiesza mi opłaty za prowadzenie konta.
      Jak u Was to wygląda?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...