Narty - skionline.pl
Jump to content

Recommended Posts

Wchodzę na stronę WHO, i cały czas widzę że nie ma silnych zaleceń do noszenia maseczek przez osoby zdrowe. Ba, te "restrykcje" są wprowadzane chaotycznie przez różne kraje sąsiadujące ze sobą. W Czechach wprowadzono maseczki ale dozwolono uprawiania wielu dyscyplin sportu. Wszystko wskazuje na to, że u nas "nie będzie niczego". Dodatkowo nasze społeczeństwo ogarnięte paniką, spotęguje to wszystko. Nie zapomnijcie, że jak poprzedniego lata, idzie ogromna susza i upały.

Tu link, do informacji WHO

https://www.who.int/emergencies/diseases/novel-coronavirus-2019/advice-for-public/when-and-how-to-use-masks

Na absurd, odpowiadam absurdem.

W związku z obowiązkiem zakrywania ust i nosa od 16 kwietnia, kupię czador (taki jak noszą kobiety w Arabii Saudyjskiej). Chcę tak chodzić na ulicy, bo on spełnia wymogi.

Byłem dwa razy w Islamskiej Republice Iranu, ale tam kobiety mają obowiązek zakrywania tylko części włosów (wbrew powszechnej opinii). Iran to kraj bardzo różnorodny, w niektórych częściach są zupełnie odbiegające od powszechnej świadomości stroje. W środkowej części Iranu, w górach - kobiety noszą na sobie chusty z wizerunkiem róży (kwiatu). Są to piękne, kolorowe chusty, tak! Zakrywają nimi tylko część głowy. 

Na południu Iranu, na wyspie Hormoz, Keszm oraz Larak, kobiety przywdziewają takie tkane z materiału maski. Jest to już spotykane tylko wśród najbardziej ortodoksyjnych rodzin, zwyczaj ten prawie całkowicie zanika.

Fotografie - moje własne. Zdjęcia kobiety na promie relacji Keszm - Bander-Abbas.

 

tn_DSC05948.JPG

tn_DSC05949.JPG

tn_DSC05950.JPG

Edited by Gerald
  • Like 3
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 725
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Podałeś  przykłady z całego świata, a szukać nie trzeba daleko, skojarzyło mi się z przypadkami wśród moich bliskich : syn moich znajomych w 2019 wylądował w szpitalu z ciężkim zapaleniem płuc, przyja

Jak nakażą chodzenie w goglach, to przynajmniej czytelnicy tego forum sa co do zasady na takie pomysły dobrze przygotowani... 😃

Trudno nas porównywać z Niemcami czy nawet Czechami. Na ich tle to jesteśmy po prostu wydmuszką i tyle. Jak myśleć pozytywnie jak ten śmieszny człowieczek w postaci ministra zdrowia cały czas straszy.

Posted Images

Rzeczywiście, tak trudno jest zrozumieć do czego może służyc maseczka?  Czy trzeba tłumaczyć jakie ona spełnia zadanie i dlaczego? Powiem jedynie tyle, żadna maseczka nie uchroni w 100% przed zachorowaniem. Żadna także nie wyeliminuje rozsiewania wirusów przez chorego. 

Kiedyś czytałem o młodym chłopaku który chciał  rozpocząć  życie płciowe z koleżanką. Wiedział, że cos tam trzeba zrobić i zabezpieczyć sie bo można zrobic dziecko. Poszedł więc do apteki i poprosił o... jakieś zabezpieczenie. Pani aptekarka dała mu kondoma, on zapytał się jak to zastosować. Ta nie przypuszczając że ma do czynienia z tak "zielonym" w sprawie  młodzieńcem, poleciła mu; - A łyknij to przed! Chłopaczyna był na tyle nierozgarniety że tak zrobił. Na drugi dzięń po, może trzeci, dostał boleści. Trafił do szpitala, tam stwierdzono ciało obce w ukł pokarmowym. Jakież było zdziwienie lekarzy kiedy "otworzyli" młodzieńca. Pytali go jak to się stało? On opowiedział o wszystkim. Jaki z tego morał? 

Maseczki także nie służą do tego aby je połykać!  Minister i inni  zakładają, że mają do czynienia z ludźmi myślącymi.  

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Ludzie myślący powinni stanowić prawo zarówno wcześniej jak i tak by było ono czytelne. Nie jest problemem obecnie czy nosić tylko gdzie bo pierwotny zapis mówiący o "miejscu poza stałym pobytem lub zamieszkania" to jest jakiś żart. 

Edited by Author
  • Like 4
Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Gerald napisał:

W związku z obowiązkiem zakrywania ust i nosa od 16 kwietnia  kupię czador (taki jak noszą kobiety w Arabii Saudyjskiej

Dzięki za pomysł już zamówiłem, u mnie panie będą nosiły takie maseczki bo szykuje się ich noszenie nawet w samochodzie.

"§ 18. Od dnia 16 kwietnia 2020 r. do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy części odzieży, maski albo maseczki, ust i nosa podczas przebywania poza adresem miejsca zamieszkania lub stałego pobytu."

Rację mają ci co twierdzą że Islam zdominuje świat ;) 

9eebb8f4491fa46c78a91c431f31

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Obowiązek maseczkowy powstał po tym jak Orlen zrealizował wielki ich zakup (tak się przypadkowo zbiegło). Będziemy mogli kupić je na stacji w zupełnie okazyjnej cenie 10 zł/szt.

 

Pozdro

Wiesiek

Edited by Wujot
  • Like 1
  • Thanks 1
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Bumer napisał:

Rzeczywiście, tak trudno jest zrozumieć do czego może służyc maseczka?  Czy trzeba tłumaczyć jakie ona spełnia zadanie i dlaczego? Powiem jedynie tyle, żadna maseczka nie uchroni w 100% przed zachorowaniem. Żadna także nie wyeliminuje rozsiewania wirusów przez chorego. 

[...] Minister i inni  zakładają, że mają do czynienia z ludźmi myślącymi.  

Trochę się dziwię, że temat budzi aż takie emocje. Akurat ten przepis wydaje się być sensowny a obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej chyba nie jest aż tak trudny do zrozumienia ani kontrowersyjny. Jak ktoś nie chce kupować maseczki na Orlenie, to nie musi - może wykorzystać komin buff, albo się przebrać za Szeherezadę.

Edited by tanova
Link to post
Share on other sites

 

7 minut temu, Wujot napisał:

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę

W lutym kupiłem chirurgiczne 100szt za 50zł szkoda że wtedy nie zamówiłem konteneru,   powyższa biała burka arabskiej księżniczki kosztuje 20zł

6 minut temu, tanova napisał:

przepis wydaje się być sensowny a obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej

Tylko przepis brzmi inaczej i szykują się mandaty za brak maseczki w samochodzie

§ 18. Od dnia 16 kwietnia 2020 r. do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy części odzieży, maski albo maseczki, ust i nosa podczas przebywania poza adresem miejsca zamieszkania lub stałego pobytu.

Link to post
Share on other sites
10 minut temu, tanova napisał:

Trochę się dziwię, że temat budzi aż takie emocje. Akurat ten przepis wydaje się być sensowny a obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej chyba nie jest aż tak trudny do zrozumienia ani kontrowersyjny. Jak ktoś nie chce kupować maseczki na Orlenie, to nie musi - może wykorzystać komin buff, albo się przebrać za Szeherezadę.

Budzi emocje, bo nie potrafię do wielu spraw podejść bezkrytycznie. Nie zabraniam nikomu nosić masek, jeśli ktoś się czuje z tym lepiej. 

Wg opinii ekspertów to kompletnie nic nie daje. Rekomendacje WHO są inne - to dlaczego mam bezkrytycznie do tego podejść?

Zwykła bawełniana szmatka jest nic nie warta, a większość potwierdza że w ten sposób zmniejsza się wręcz higienę.

Nosisz kominiarkę termoaktywną na nartach? Ja tak, i po jednym pełnym dniu jest brudna.

 

20 minut temu, Wujot napisał:

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę.

Poczta Polska też ma je ponoć od jutra dystrybuować.

35 minut temu, surfing napisał:

9eebb8f4491fa46c78a91c431f31

Zbyt kolorowa. W wersji polskiej jednak przystałbym na smutną czerń. Jeśli bym miał w domu, to autentycznie bym założył.

Środkowy Iran. To też zbyt kolorowo. Jako ciekawostkę wrzucam.

124218102_AbyanehVillage-Kashan-Iran-Tr2p2.jpg.93b217ea1ae43048ee911d95e7f583fb.jpg

 

abyaneh_village__kashan__iran_tr2p.jpg.539d9332bebb518684d54bb970adee6f.jpg

zdjęcia nie są moje, pochodzą z https://tr2p.com/blog-post.aspx?id=20082

 

 

Link to post
Share on other sites
17 minut temu, tanova napisał:

Trochę się dziwię, że temat budzi aż takie emocje. Akurat ten przepis wydaje się być sensowny a obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej chyba nie jest aż tak trudny do zrozumienia ani kontrowersyjny. Jak ktoś nie chce kupować maseczki na Orlenie, to nie musi - może wykorzystać komin buff, albo się przebrać za Szeherezadę.

Budzi emocje bo nie mam ochoty chodzić w masce cały dzień z czego być może połowa niepotrzebnie. Trochę interesów nie ma co otwierać albo nawet rozmyślać nad tym. Jak chcesz zjeść przykładowo lody? Idziesz do sklepu ok, urzędy, nawet zatłoczoną ulicą. Siądziesz sobie gdzieś w parku na trawie to zjesz kanapkę czy jakiś nadgorliwy policjant się dowali? Nic nie podali ile to ma czasu trwać. 

O ile wiem Orlen to spółka skarbu państwa. Zostawiamy tam gigantyczne pieniądze w formie podatków. Od tygodnia się chełpią zakupem co to przyleciał w największym samolocie co też powtarzają non stop. I teraz co mamy jeszcze za to bulić po dychu bo mogę sobie kupić gdzie indziej? To powinno być po symbolicznej złotówie z limitem na ilość i jeszcze powinni grzecznie poprosić by je kupować. 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Author napisał:

To powinno być po symbolicznej złotówie z limitem na ilość i jeszcze powinni grzecznie poprosić by je kupować. 

W Czechach było za darmo.

Zdaje się że w Polsce była podobna sytuacja. W sądzie obalono obowiązek opłaty za dowód osobisty, który każdy musi posiadać.

Link to post
Share on other sites

Już pisze, że na terenach leśnych. Czyli co do lasu będzie trzeba iść w masce. To jest normalne? To do dziś mogłem rowerem po wsiach bujać się bez maski a teraz mam w masce? Przecież to są debile i to w czystej już postaci z takimi nakazami. 

Edited by Author
  • Like 3
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Author napisał:

Przecież to są debile i to w czystej już postaci z takimi nakazami. 

Cieszę się że doszedłeś do tego wniosku teraz. Lepiej późno niż wcale.

@tanova poza tym, mnie przeraża to że u nas nie będzie zdrowego podejścia do tego. Będzie wzajemne donoszenie "przerażonych" osób, a policja będzie się czepiać kuriozalnych sytuacji za które grożą niebotyczne kary. Doganiamy Rosję, jeśli byśmy mieli tak duży kraj, to za ten brak maski dostalibyśmy wakacje za kołem podbiegunowym bez nart.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Author napisał:

dziś mogłem rowerem po wsiach bujać się bez maski

W zasadzie rekreacyjnie nie możesz,ale rozumiem że bujasz się do pracy/sklepu... ;) 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, surfing napisał:

W zasadzie rekreacyjnie nie możesz,ale rozumiem że bujasz się do pracy/sklepu... ;) 

Spełnia potrzeby życia codziennego nie noszące znamion poprawy kondycji fizycznej.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, surfing napisał:

W zasadzie rekreacyjnie nie możesz

@surfing A jak się ktoś buja (wprawdzie nie rowerem ;) ) ale w ramach rozciągniętego na lata procesu rehabilitacji i ma na to papiery (tj. zdjęcia papierów w telefonie) to musi się bujać w masce ? Tak pytam z ciekawości bo jak jest SMOG to i tak się bujam w Respro z szybkimi zaworami :)

Pozdrawiam

mirekn 

Edited by mirekn
Link to post
Share on other sites

@Gerald to, że to są debile to ja wiem od lat. Nawet moja starsza już matka jak ich gdzieś słyszy w radiu to dostaje z nerwów drgawek. Nie sądziłem jednak, że skala jest tak ogromna i tu trochę racji masz. No i ta kwestia co podnosisz. Trzeba się będzie bać napić na ulicy bo jakiś matoł nie koniecznie glina wyskoczy na ciebie z mordą. Ale z tym lasem to jaja po całości. Niby kto to ma egzekwować bo na pewno nie leśniczy. Znowu takie dowalenie byle dowalić na oślep. 

@surfing jeżdzę dla zdrowia w tym kręgosłup i jeszcze parę innych spraw. Do tej pory się ograniczałem i teraz nie wiem co dalej. Nie dam rady w czymkolwiek co zasłania mi usta. Nie jestem też w tym sam bo to sport wymagający solidnego dotlenienia organizmu. 

@mirekn Przepis nie znajdzie zastosowania dla osób , które "nie są w stanie zakrywać ust lub nosa z powodu trudności w oddychaniu lub niezdolnych do samodzielnego zakrycia lub odkrycia ust lub nosa". 

 

Edited by Author
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
45 minut temu, surfing napisał:

 

W lutym kupiłem chirurgiczne 100szt za 50zł szkoda że wtedy nie zamówiłem konteneru,   powyższa biała burka arabskiej księżniczki kosztuje 20zł

Tylko przepis brzmi inaczej i szykują się mandaty za brak maseczki w samochodzie

§ 18. Od dnia 16 kwietnia 2020 r. do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy części odzieży, maski albo maseczki, ust i nosa podczas przebywania poza adresem miejsca zamieszkania lub stałego pobytu.

To rzeczywiście wymaga doprecyzowania, bo własny samochód jest przestrzenią prywatną, nie obowiązuje tam przecież wymóg zachowania dystansu 2 m.

Notabene - nie burka, nie czador tylko hidżab, jeśli już ;). Burka to zasłona na całą górną połowę ciała z siatką na oczy, a czador odsłania owal twarzy, a zasłania włosy i szyję.

36 minut temu, Gerald napisał:

Budzi emocje, bo nie potrafię do wielu spraw podejść bezkrytycznie. Nie zabraniam nikomu nosić masek, jeśli ktoś się czuje z tym lepiej. 

Wg opinii ekspertów to kompletnie nic nie daje. Rekomendacje WHO są inne - to dlaczego mam bezkrytycznie do tego podejść?

Zwykła bawełniana szmatka jest nic nie warta, a większość potwierdza że w ten sposób zmniejsza się wręcz higienę.

Nosisz kominiarkę termoaktywną na nartach? Ja tak, i po jednym pełnym dniu jest brudna.

Na nartach i na rowerze noszę komin buff, jak było zimno, to zasłaniałam też usta i nos. Brudził się czasem od szminki i pudru - jeśli się umalowałam, a tak poza tym to chyba niespecjalnie. Może ja mam inną fizjologię?

Zamierzam więc korzystać z niego w chłodniejsze dni w plenerze. Na zakupy - pewnie bawełniana maseczka. Do niewielkiego, wiejskiego czy osiedlowego sklepu pewnie wystarczy. Do marketów raczej nie chodzę - raz byłam przed świętami, w nocy, wtedy założyłam jednorazową maseczkę z flizeliny.

33 minuty temu, Author napisał:

Budzi emocje bo nie mam ochoty chodzić w masce cały dzień z czego być może połowa niepotrzebnie. Trochę interesów nie ma co otwierać albo nawet rozmyślać nad tym. Jak chcesz zjeść przykładowo lody? Idziesz do sklepu ok, urzędy, nawet zatłoczoną ulicą. Siądziesz sobie gdzieś w parku na trawie to zjesz kanapkę czy jakiś nadgorliwy policjant się dowali? Nic nie podali ile to ma czasu trwać. 

O ile wiem Orlen to spółka skarbu państwa. Zostawiamy tam gigantyczne pieniądze w formie podatków. Od tygodnia się chełpią zakupem co to przyleciał w największym samolocie co też powtarzają non stop. I teraz co mamy jeszcze za to bulić po dychu bo mogę sobie kupić gdzie indziej? To powinno być po symbolicznej złotówie z limitem na ilość i jeszcze powinni grzecznie poprosić by je kupować. 

Cały dzień w pracy w masce - no to jest już rzeczywiście pewna uciążliwość, choć pewnie można i trzeba się będzie przyzwyczaić.

Lody w parku i tak na razie odpadają, więc nie ma co rozważać.

20 minut temu, Gerald napisał:

 

@tanova poza tym, mnie przeraża to że u nas nie będzie zdrowego podejścia do tego. Będzie wzajemne donoszenie "przerażonych" osób, a policja będzie się czepiać kuriozalnych sytuacji za które grożą niebotyczne kary. Doganiamy Rosję, jeśli byśmy mieli tak duży kraj, to za ten brak maski dostalibyśmy wakacje za kołem podbiegunowym bez nart.

I to jest sedno sprawy - zamiast myślącego i odpowiedzialnego (za własną osobę i innych) społeczeństwa obywatelskiego, panikarze i donosiciele oraz policja, która zajmuje się takimi bzdurami.

 

Edited by tanova
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

@Author;) Dzięki bardzie chodziło mi o połączenie bujania w ramach rehabilitowania z koniecznością maskowania :) 

ps. jeżeli pytasz serio to spróbuj tych masek respro z szybkimi zaworami da się w tym biegać (max tętno trochę rośnie) ale daje radę.

 


Pozdrawiam

mirekn

Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, mirekn napisał:

A jak się ktoś buja (wprawdzie nie rowerem ;) ) ale w ramach rozciągniętego na lata procesu rehabilitacji i ma na to papiery (tj. zdjęcia papierów w telefonie) to musi się bujać w masce ?

Ustawa nie przewiduje wyjątków, ale ja na rowerze nie zamierzam jej używać, oczywiście jak się zatrzymam i będę musiał wejść do sklepu to ubiorę - robię tak od 3 tygodni.

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
12 minut temu, tanova napisał:

Notabene - nie burka, nie czador tylko hidżab, jeśli już ;). Burka to zasłona na całą górną połowę ciała z siatką na oczy, a czador odsłania owal twarzy, a zasłania włosy i szyję.

Uczyłem się na studiach, że hidżab to zbiór zasad zakrywania się przez kobiety. Różnie jest to wyróżniane. W Iranie słyszałem że na całkowite zakrycie mówiło się też czador, ale może moi rozmówcy też mylili pojęcia. W Iranie niewiele kobiet zakrywa całkowicie twarz.

obraz.png.e8293a1837fa0de67cf5faf467883d1e.png

18 minut temu, tanova napisał:

Na zakupy - pewnie bawełniana maseczka. Do niewielkiego, wiejskiego czy osiedlowego sklepu pewnie wystarczy. Do marketów raczej nie chodzę - raz byłam przed świętami, w nocy, wtedy założyłam jednorazową maseczkę z flizeliny.

Cały dzień w pracy w masce - no to jest już rzeczywiście pewna uciążliwość, choć pewnie można i trzeba się będzie przyzwyczaić.

Przeczytaj sobie stronę WHO. Dlaczego przytaczam przykład czadoru/burki? Bo ona też jest z reguły z bawełny.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Nadmierne i niekoniecznie potrzebne noszenie masek przez ogół społeczeństwa może generować problemy z zaopatrzeniem i doprowadzić do braku podstawowego środka ochrony dla personelu medycznego.

Co więcej, może wiązać się z fałszywym uczuciem bezpieczeństwa – maseczka nie chroni w pełni przed wirusem SARS-CoV-2, ale właściwie używana oraz w połączeniu z higieną rąk i zachowywaniem dystansu fizycznego, obniża ryzyko zakażenia.

Półmaski pochłaniają cząsteczki z powietrza albo filtrują powietrze od gazów, bakterii, wirusów, pyłów. Są wykonane z materiału filtrującego, zakrywają nos i usta, czasami są wyposażone w zawór wydechowy. Takie maski oddechowe zapewniają ochronę tylko przez ograniczony czas.

https://www.medicover.pl/o-zdrowiu/koronawirus-covid-19-a-maseczki-ochronne-czym-sie-roznia,6861,n,192

20 minut temu, tanova napisał:

Notabene - nie burka, nie czador tylko hidżab, jeśli już ;). Burka to zasłona na całą górną połowę ciała z siatką na oczy, a czador odsłania owal twarzy, a zasłania włosy i szyję.

Dzięki, trzeba powoli ogarnąć arabskie zwyczaje ;)  ARABSKA księżniczka nakrycie głowy BURKA hidżab

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
17 minut temu, tanova napisał:

Na nartach i na rowerze noszę komin buff, jak było zimno, to zasłaniałam też usta i nos. Brudził się czasem od szminki i pudru - jeśli się umalowałam, a tak poza tym to chyba niespecjalnie. Może ja mam inną fizjologię?

Cały dzień w pracy w masce - no to jest już rzeczywiście pewna uciążliwość, choć pewnie można i trzeba się będzie przyzwyczaić.

Lody w parku i tak na razie odpadają, więc nie ma co rozważać.

Robi się zaraz coraz cieplej więc pojawi się kłopot. Wszyscy wirusolodzy tym pajacom tłumaczą, że nawet najlepsza maseczka nie spełnia swojej funkcji już po pół godz. Po tym czasie coraz bardziej szkodzi. Pot, wilgoć, wszystkie zarazki z okolicy mają jeden wielki paśnik. 

Piszę też pełen obaw ile to ma trwać. Już wczoraj minister zdrowia Włoch, tak tych co mają to co mają, poinformowała społeczeństwo, że zrobią wszystko by na wakacje pojechać nad morze. A co mamy u nas jak nie ciągłe straszenie. Już bredzą coś o byciu z tym z rok lub lepiej. Zero wakacji, plażowania, obozów dla dzieci, koncertów, wszystkiego w tym zakresie. "Szczytowanie" to już im się przesuwa na połowę maja. Mam coraz bardziej czarne myśli na temat tego wszystkiego. 

Praca. Chyba muszę zmienić zainteresowania bo nie widzę szans na przeżycie w gastronomii. Ta branża chyba upadnie albo zejdzie do niszy bo nie widać nawet blasku światełka w tunelu. 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • JC locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Similar Content

    • By surfing
      Przeniosłem do osobnego tematu aby inni mieli szanse przeczytać, trochę ku pokrzepieniu serc.
      Przykładem że wirus nie jest tak groźny jak go media przedstawiają będą wydarzenia w gminie Bestwina, temat znam nie tylko z internetu bo mieszkam w pobliżu, a na rowerze przejeżdżam rekreacyjnie w tych okolicach kilka razy w tygodniu.
       
                                                                        Epidemia strachu w gminie Bestwina, czyli nie taki straszny koronawirus jak go media malują
      Pani Doktor i jej mąż wrócili z nart w Austrii 8 marca,  lekarka wróciła do pracy 09 marca i pracowała do 17 marca zarówno w swoim ośrodku zdrowia jak i sąsiedniej gminie Czechowice-Dziedzice (45 tyś mieszkańców) przy kopalni Silesia i Rafinerii. 17 marca potwierdzono zakażenie koronawirusem u męża lekarki. Wówczas lekarka zamknęła swój gabinet i poddała się kwarantannie. Jednak 20 marca badania potwierdziły, że także ona jest zakażona.
      https://dziennikzachodni.pl/lekarka-z-bestwiny-ma-koronawirusa-przepraszam-pacjentow-kwarantanna-objela-polowe-wsi-w-ktorej-mieszka/ar/c1-14872587
      W efekcie setki ludzi na kwarantannie i osobista tragedia Pani Doktor – zmarł jej mąż na zawał, zaszczuty przez mieszkańców i internautów .
      Teoretycznie i zgodnie z tym jak straszą nas media i Minister Zdrowia po dwóch miesiącach od tego wydarzenia w powiecie bielskim powinna być gigantyczna ilość zarażonych i zmarłych, mając dodatkowo na względzie że domownicy osób na kwarantannie według ówczesnych przepisów normalnie pracowali u dwóch największych pracodawców czyli Rafinerii i kopalni - zakłady te pracują bez przerw.
      Sytuacja w liczbach po 7 tygodniach od rozpoczęcia zarażania przez pacjenta zero. 2 zarażonych, 1 zmarły  (mąż lekarki- zmarł na zawał)
       

       
      Sanepid B-B 23.04.2020
      Bielsko-Biała i powiat bielski: 330 000 mieszkańców
      Liczba osób hospitalizowanych 4
      Łączna liczba osób u których stwierdzono wynik dodatni 54
      Łączna liczba ozdrowieńców 10
       

       
      Nie zapominajcie że ludzie umierali i będą umierać, tylko w Polsce umarło dzisiaj 1100 osób, codziennie umiera na raka 30 młodych ludzi., tyle samo ginie na drogach, ale narracja w mediach jest taka jakby do tej pory nikt nie chorował , nikt nie umierał, aż tu nagle wirus..
      Mieszkam na południu Polski w gminie niedaleko Bielska-Białej  w której dnia dzisiejszego nie ma żadnego zarażonego, pomimo że mieszka tu dużo ludzi którzy wrócili w marcu z Alp (w tym i ja).Flattach Austria ta sama sytuacja wszyscy mieszkańcy bez wirusa - mimo iż każdy dom to pensjonat w których do 15.03. przebywało towarzystwo z całej Europy.
      Więc na razie budujcie odporność, idźcie na słońce, zadbajcie o dietę i ruch.
      Pozdrawiam
    • By surfing
      Podróż powrotną do domu po pobycie na lodowcu Molltaler  rozpocząłem w sobotę 14.03.2020 około godz 10:00.
      Lodowiec bardzo pozytywnie mnie zaskoczył ze względu na dużą ilość opcji trudnych zjazdów pozatrasowych.

      Ze względu na sytuację związaną z epidemią strachu bacznie obserwowałem komunikaty na temat ewentualnych utrudnień powrotu do domu, słuchałem też radia.
      W czwartek 12.03 wieczorem Słowacy ogłosili że za 4 godziny  o północy zamykają swoje granice dla wszystkich oprócz swoich, pomyślałem spokojnie można przez Czechy, a pewnie jutro KE nakaże Słowacji umożliwienie powrotu do domu dla Obywateli UE.
      Postanowiłem  spróbować wrócić przez Słowację tak jak przyjechałem,w końcu jeździłem w ośrodku Słowackiej firmy, opłaciłem też przejazd po Słowackich drogach w dwie strony, cały czas liczyłem że jeszcze w ciągu tych paru godzin coś się zmieni i Słowacy pozwolą na tranzyt. Niestety na granicy pod Bratysławą(na szczęście nie było kolejki) Słowacy poinformowali mnie że mogę wracać do Polski przez Czechy.
      Jak zaplanowałem w planie awaryjny dalej turystycznie drogą B49 wzdłuż granicy na Breclav, niestety granica zabarykadowana radiowozem, inne ,,zielone granice” też, pozostał Mikulow gdzie  okazało się że Polaków nie przepuszczają (po interwencjach Czesi zgodzili się rano w niedzielę na tranzyt,  w sobotę do południa też puszczali, czyli miałem wyjątkowy niefart)
      Na granicy w Mikulowie nerwowo, szykowała się blokada granicy przez Polaków, służby czeskie chamskie i bezczelne jak za czasów komuny, nie mieli litości nawet dla rodziców jadących z ciężko chorym dzieckiem które było przykute do wózka inwalidzkiego.
      Taką kartkę dostaliśmy od Czechów na granicy w Mikulowie

       
      B49 Austria

       
      W Mikulowie zrobiło się już ciemno, po kilku telefonach i rozmowach z innymi Polakami decyzja kierunek Passau Niemcy. W tej nerwowej atmosferze ruszyłem autostradą i zaraz flesz-zdjęcie  za szybkość.
      Nasze media źle zinterpretowały czwartkowy komunikat Czechów pisząc że zakaz nie dotyczy Polaków. 


       
       
       
      Niemcy
      Na granicy A/D  22:00 bez korków i kontroli, ale było 30km/h i stało już wojsko z długą bronią, pierwszy parking i decyzja - nocleg w hotelu Passau po przejechaniu prawie 1000km.
      Passau piękne miasto w którym dla nas historia zatoczyła koło i wróciliśmy tu pierwszy raz po latach. Hotel z wyjątkowo sympatyczną obsługą i biblią przy łóżku, w pokoju czajnik umożliwił zjedzenie kolacji o północy, a rano napełnienie termosów na drogę. Przy śniadaniu obsługa pozwoliła zabrać ze sobą bułeczki na czarną godzinę (przydały się na granicy D/PL).
      Taki widok z okna hotelu zablokowany z automatu przez Booking przy dodawaniu opinii.
       
       
      Rano po śniadaniu wycieczka po Passau, wejście na Zamek,  Stare Miasto,  Katedra (ponad 100 osób na mszy w Niemczech to niecodzienny widok), kawa na Rynku i w drogę , nigdy nie jechałem przez malowniczą Bawarię, dodatkową atrakcją jazdy przez Niemcy były odcinki bez ograniczeń prędkości

      .
       
      Granica D/PL nawigacja pokazywało 2 godz stania, w praktyce  1,5km staliśmy 8 godzin!. Przydały się termosy, zapasy wody i owoców. Polska godz. 01:00 w domu rano 08:00 z przerwami na drzemkę.
       
       
      Przejechaliśmy 2 tyś kilometrów (miało być 760km) i po 46 godzinach dotarliśmy do domu.

       
      Słowacy zamknęli granicę w piątek w kilka godzin po komunikacie, Czesi zostawili jeden dzień  (zamknęli w sobotę) ale komunikat był mylący lub złe przetłumaczony i sugerował że ograniczenia nie dotyczą Polaków. Nikt z forum też mi nie mi nie podpowiedział ,,uciekaj'' pod moją czwartkową relacją,  telefon  ,,uciekajcie" otrzymaliśmy od naszych Austriackich znajomych dopiero w piątek o 22:00 .
      Zadaje  pytanie, czy epidemia strachu upoważnia do tak drastycznych ograniczeń praw obywateli UE, czy nie można było zamknięcia granic zrobić tak po prostu po ludzku i dać czas na powrót  3 dni do niedziel lub umożliwić stały  tranzyt jak to obowiązuje cały czas w Austrii i Niemczech.
      Mówią że co cię nie zabije to cię wzmocni , nas wzmocniło.
       
       
    • By andy-w
      Od kilku, kilkunastu tygodni mamy koronę i z tego powodu ominęło nas masę zaplanowanych i niezaplanowanych wydarzeń.
      Od zwariowania i tęsknoty za nowymi przygodami ratują nas wspomnienia. Wpisujcie tu to co dokładnie rok temu się ciekawego wydarzyło zwłaszcza w nartach.
      Ja 14 kwietnia 2019 zakończyłem sezon na Chopoku w doborowym towarzystwie. To był 56 dzień na nartach w sezonie 2018/2019.
      20190414_133437.mp4






    • By surfing
      W związku z wydanym dzisiaj 03.04.2020 zakazem wstępu do lasu na terytorium całej Polski i oświadczam że nie zamierzam się stosować do absurdalnych, niczym nie uzasadnionych zakazów! 
      Zamykana jest przestrzeń do izolacji, nie można w odosobnieniu dotrzeć do pracy, sklepu, apteki, bo na chodnikach oblężenie... przez pozamykane parki i skwery, które niejednokrotnie umożliwiały spokojne dotarcie do pracy, pozamykano bezpieczne ciągi komunikacyjne dla pieszych i rowerzystów i wyrzucono ich na ulicę (podobno dla ich bezpieczeństwa), teraz zamykanie lasów, w obawie przed czym? 
      Decydenci zastanówcie się trochę póki nie jest za późno, bo ci którzy jeszcze są zdrowi rozchorują się w końcu i umrą  bynajmniej nie na koronowirusa.
      Nie zapominajcie że ludzie umierali i będą umierać, tylko  w Polsce umarło dzisiaj 1100 osób, codziennie umiera na raka 30 młodych ludzi., tyle samo ginie na drogach, ale narracja jest taka  się jakby do tej pory nikt nie chorował , nikt nie umierał, aż tu nagle wirus..
       
      Bezmyślna decyzją zabieracie ludziom jedyną szansę aby nie oszaleć - samotna jazda na rowerze w lesie  zgodnie z poniższymi zasadami  #zdrowiejwlesie   #bądźbezpiecznywlesie

    • By JC
      Postanowiłem napisać ten post, ponieważ jestem bardzo miło zaskoczony przez bank Santander, w którym mam konta: prywatne i firmowe. 
      Kilka dni temu logując się do mojego konta, przeczytałem, że w związku z obecną sytuacją mogę wnioskować o karencję w spłacie kredytu.
      Postanowiłem skorzystać z oferty i przeszedłem na stronę, gdzie znajdował się wniosek. Ku mojemu zaskoczeniu, wniosek liczył tylko kilka zdań, 4 kratki do zaznaczenia zgody i klawisz Wyślij. Złożenie wniosku trwało moment!
      Odpowiedź przyszła na drugi dzień smsem, otrzymałem karencję na 6 miesięcy. Dodam, że dostałem karencję na prywatny kredyt hipoteczny oraz na kredyt firmowy.
      Dzisiaj ponowne miłe zaskoczenie, Santander poinformował mnie, że zawiesza mi opłaty za prowadzenie konta.
      Jak u Was to wygląda?

Booking.com


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...