Narty - skionline.pl
Jump to content
andy-w

Jak było rok temu, co nas ominęło w tym sezonie z powodu korony.

Recommended Posts

Od kilku, kilkunastu tygodni mamy koronę i z tego powodu ominęło nas masę zaplanowanych i niezaplanowanych wydarzeń.

Od zwariowania i tęsknoty za nowymi przygodami ratują nas wspomnienia. Wpisujcie tu to co dokładnie rok temu się ciekawego wydarzyło zwłaszcza w nartach.

Ja 14 kwietnia 2019 zakończyłem sezon na Chopoku w doborowym towarzystwie. To był 56 dzień na nartach w sezonie 2018/2019.

20190414_084907.jpg

20190414_085605.jpg

20190414_091931.jpg

20190414_100428.jpg

20190414_121907.jpg

20190414_124210.jpg

20190414_100917.jpg

  • Like 14

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ubiegłoroczny sezon narciarski kończyłam tydzień wcześniej - 7 kwietnia w Białce, w ostatni dzień funkcjonowania ośrodka.

14 kwietnia natomiast pojechałam na wycieczkę rowerową po sąsiedzkiej, niemieckiej stronie - do Rothenklempenow. Tak blisko to, a w tym roku tak daleko.

IMG_20190414_162317.thumb.jpg.dc97a65b095f0f70f6a67f6ed82753fb.jpg

IMG_20190414_153902.thumb.jpg.04d0d7a618359764242c26767bb008a9.jpg

IMG_20190414_160615.thumb.jpg.fc31975eb333bd37b3a12c737cea8b78.jpg

  • Like 9

Share this post


Link to post
Share on other sites
28 minutes ago, marcinn said:

Ja skiturowo sezon 2019 r.zakończyłem 11 maja w Dolinie Żarskiej,ech...

Marcinn skupiamy się na dacie  minus 365 dni od napisania postu-relacji z przeszłości 🙂

Zapraszam ponownie 11 maja (nie zapomnij) lub wcześniej 

Na pewno gdzieś łaziłeś lub jeździłeś około połowy kwietnia 2019 😉

Edited by andy-w
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, andy-w napisał:

Marcinn skupiamy się na dacie  minus 365 dni od napisania postu-relacji z przeszłości 🙂

Zapraszam ponownie 11 maja (nie zapomnij) lub wcześniej 

Na pewno gdzieś łaziłeś lub jeździłeś około połowy kwietnia 2019 😉

Już się poprawiam

14 kwietnia 2019 r,pańskiego 

 

IMG_20190414_102637.jpg

IMG_20190414_120226.jpg

IMG_20190414_113856.jpg

IMG_20190414_120911.jpg

IMG_20190414_125442.jpg

IMG_20190414_131500.jpg

IMG_20190414_132035.jpg

IMG_20190414_132101.jpg

  • Like 12

Share this post


Link to post
Share on other sites

My z dziećmi ujeżdżaliśmy 14 kwietnia 2019, głównie południe na Chopoku.

spacer.png

Śniegu nie brakowało, choć część tras była już oficjalnie zamknięta.

spacer.png

 

spacer.png

 

spacer.png

Na dole było już mało śniegu.

spacer.png

  • Like 13

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy cztery dni przed terminem można (fajne były dwa tygodnie temu...)

236182613_DSC00010PK.thumb.jpg.cec76baadaa5a1b9d4289e928aaa6f30.jpg

Gdzie to???

Pozdro

Wiesiek

Edited by Wujot
  • Like 6

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Wujot napisał:

Nie wiem czy cztery dni przed terminem można (fajne były dwa tygodnie temu...)

236182613_DSC00010PK.thumb.jpg.cec76baadaa5a1b9d4289e928aaa6f30.jpg

Gdzie to???

Pozdro

Wiesiek

nie wiem czy ja mogę? 🙂 gondola jest zmyłką bo są tam chyba tylko dwie,

więc to pod wyciągiem na Kopę nad Karpaczem

 

  • Like 1
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, andy-w napisał:

Ja 14 kwietnia 2019 zakończyłem sezon na Chopoku w doborowym towarzystwie.

ja tez ja tez! :)  nie zakończyłem 14.04 ale towarzystwo było zacne :)

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, MarioJ napisał:

nie wiem czy ja mogę? 🙂 gondola jest zmyłką bo są tam chyba tylko dwie,

więc to pod wyciągiem na Kopę nad Karpaczem

 

Zepsułeś zabawę stary lisie!

W

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, surfing napisał:

Niestety nie widać zdjęć

dziwne bo ja widzę na swoim kompie, jeszcze raz spróbuję

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

  • Like 3
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By surfing
      Przeniosłem do osobnego tematu aby inni mieli szanse przeczytać, trochę ku pokrzepieniu serc.
      Przykładem że wirus nie jest tak groźny jak go media przedstawiają będą wydarzenia w gminie Bestwina, temat znam nie tylko z internetu bo mieszkam w pobliżu, a na rowerze przejeżdżam rekreacyjnie w tych okolicach kilka razy w tygodniu.
       
                                                                        Epidemia strachu w gminie Bestwina, czyli nie taki straszny koronawirus jak go media malują
      Pani Doktor i jej mąż wrócili z nart w Austrii 8 marca,  lekarka wróciła do pracy 09 marca i pracowała do 17 marca zarówno w swoim ośrodku zdrowia jak i sąsiedniej gminie Czechowice-Dziedzice (45 tyś mieszkańców) przy kopalni Silesia i Rafinerii. 17 marca potwierdzono zakażenie koronawirusem u męża lekarki. Wówczas lekarka zamknęła swój gabinet i poddała się kwarantannie. Jednak 20 marca badania potwierdziły, że także ona jest zakażona.
      https://dziennikzachodni.pl/lekarka-z-bestwiny-ma-koronawirusa-przepraszam-pacjentow-kwarantanna-objela-polowe-wsi-w-ktorej-mieszka/ar/c1-14872587
      W efekcie setki ludzi na kwarantannie i osobista tragedia Pani Doktor – zmarł jej mąż na zawał, zaszczuty przez mieszkańców i internautów .
      Teoretycznie i zgodnie z tym jak straszą nas media i Minister Zdrowia po dwóch miesiącach od tego wydarzenia w powiecie bielskim powinna być gigantyczna ilość zarażonych i zmarłych, mając dodatkowo na względzie że domownicy osób na kwarantannie według ówczesnych przepisów normalnie pracowali u dwóch największych pracodawców czyli Rafinerii i kopalni - zakłady te pracują bez przerw.
      Sytuacja w liczbach po 7 tygodniach od rozpoczęcia zarażania przez pacjenta zero. 2 zarażonych, 1 zmarły  (mąż lekarki- zmarł na zawał)
       

       
      Sanepid B-B 23.04.2020
      Bielsko-Biała i powiat bielski: 330 000 mieszkańców
      Liczba osób hospitalizowanych 4
      Łączna liczba osób u których stwierdzono wynik dodatni 54
      Łączna liczba ozdrowieńców 10
       

       
      Nie zapominajcie że ludzie umierali i będą umierać, tylko w Polsce umarło dzisiaj 1100 osób, codziennie umiera na raka 30 młodych ludzi., tyle samo ginie na drogach, ale narracja w mediach jest taka jakby do tej pory nikt nie chorował , nikt nie umierał, aż tu nagle wirus..
      Mieszkam na południu Polski w gminie niedaleko Bielska-Białej  w której dnia dzisiejszego nie ma żadnego zarażonego, pomimo że mieszka tu dużo ludzi którzy wrócili w marcu z Alp (w tym i ja).Flattach Austria ta sama sytuacja wszyscy mieszkańcy bez wirusa - mimo iż każdy dom to pensjonat w których do 15.03. przebywało towarzystwo z całej Europy.
      Więc na razie budujcie odporność, idźcie na słońce, zadbajcie o dietę i ruch.
      Pozdrawiam
    • By surfing
      Podróż powrotną do domu po pobycie na lodowcu Molltaler  rozpocząłem w sobotę 14.03.2020 około godz 10:00.
      Lodowiec bardzo pozytywnie mnie zaskoczył ze względu na dużą ilość opcji trudnych zjazdów pozatrasowych.

      Ze względu na sytuację związaną z epidemią strachu bacznie obserwowałem komunikaty na temat ewentualnych utrudnień powrotu do domu, słuchałem też radia.
      W czwartek 12.03 wieczorem Słowacy ogłosili że za 4 godziny  o północy zamykają swoje granice dla wszystkich oprócz swoich, pomyślałem spokojnie można przez Czechy, a pewnie jutro KE nakaże Słowacji umożliwienie powrotu do domu dla Obywateli UE.
      Postanowiłem  spróbować wrócić przez Słowację tak jak przyjechałem,w końcu jeździłem w ośrodku Słowackiej firmy, opłaciłem też przejazd po Słowackich drogach w dwie strony, cały czas liczyłem że jeszcze w ciągu tych paru godzin coś się zmieni i Słowacy pozwolą na tranzyt. Niestety na granicy pod Bratysławą(na szczęście nie było kolejki) Słowacy poinformowali mnie że mogę wracać do Polski przez Czechy.
      Jak zaplanowałem w planie awaryjny dalej turystycznie drogą B49 wzdłuż granicy na Breclav, niestety granica zabarykadowana radiowozem, inne ,,zielone granice” też, pozostał Mikulow gdzie  okazało się że Polaków nie przepuszczają (po interwencjach Czesi zgodzili się rano w niedzielę na tranzyt,  w sobotę do południa też puszczali, czyli miałem wyjątkowy niefart)
      Na granicy w Mikulowie nerwowo, szykowała się blokada granicy przez Polaków, służby czeskie chamskie i bezczelne jak za czasów komuny, nie mieli litości nawet dla rodziców jadących z ciężko chorym dzieckiem które było przykute do wózka inwalidzkiego.
      Taką kartkę dostaliśmy od Czechów na granicy w Mikulowie

       
      B49 Austria

       
      W Mikulowie zrobiło się już ciemno, po kilku telefonach i rozmowach z innymi Polakami decyzja kierunek Passau Niemcy. W tej nerwowej atmosferze ruszyłem autostradą i zaraz flesz-zdjęcie  za szybkość.
      Nasze media źle zinterpretowały czwartkowy komunikat Czechów pisząc że zakaz nie dotyczy Polaków. 


       
       
       
      Niemcy
      Na granicy A/D  22:00 bez korków i kontroli, ale było 30km/h i stało już wojsko z długą bronią, pierwszy parking i decyzja - nocleg w hotelu Passau po przejechaniu prawie 1000km.
      Passau piękne miasto w którym dla nas historia zatoczyła koło i wróciliśmy tu pierwszy raz po latach. Hotel z wyjątkowo sympatyczną obsługą i biblią przy łóżku, w pokoju czajnik umożliwił zjedzenie kolacji o północy, a rano napełnienie termosów na drogę. Przy śniadaniu obsługa pozwoliła zabrać ze sobą bułeczki na czarną godzinę (przydały się na granicy D/PL).
      Taki widok z okna hotelu zablokowany z automatu przez Booking przy dodawaniu opinii.
       
       
      Rano po śniadaniu wycieczka po Passau, wejście na Zamek,  Stare Miasto,  Katedra (ponad 100 osób na mszy w Niemczech to niecodzienny widok), kawa na Rynku i w drogę , nigdy nie jechałem przez malowniczą Bawarię, dodatkową atrakcją jazdy przez Niemcy były odcinki bez ograniczeń prędkości

      .
       
      Granica D/PL nawigacja pokazywało 2 godz stania, w praktyce  1,5km staliśmy 8 godzin!. Przydały się termosy, zapasy wody i owoców. Polska godz. 01:00 w domu rano 08:00 z przerwami na drzemkę.
       
       
      Przejechaliśmy 2 tyś kilometrów (miało być 760km) i po 46 godzinach dotarliśmy do domu.

       
      Słowacy zamknęli granicę w piątek w kilka godzin po komunikacie, Czesi zostawili jeden dzień  (zamknęli w sobotę) ale komunikat był mylący lub złe przetłumaczony i sugerował że ograniczenia nie dotyczą Polaków. Nikt z forum też mi nie mi nie podpowiedział ,,uciekaj'' pod moją czwartkową relacją,  telefon  ,,uciekajcie" otrzymaliśmy od naszych Austriackich znajomych dopiero w piątek o 22:00 .
      Zadaje  pytanie, czy epidemia strachu upoważnia do tak drastycznych ograniczeń praw obywateli UE, czy nie można było zamknięcia granic zrobić tak po prostu po ludzku i dać czas na powrót  3 dni do niedziel lub umożliwić stały  tranzyt jak to obowiązuje cały czas w Austrii i Niemczech.
      Mówią że co cię nie zabije to cię wzmocni , nas wzmocniło.
       
       
    • By Gerald
      Wchodzę na stronę WHO, i cały czas widzę że nie ma silnych zaleceń do noszenia maseczek przez osoby zdrowe. Ba, te "restrykcje" są wprowadzane chaotycznie przez różne kraje sąsiadujące ze sobą. W Czechach wprowadzono maseczki ale dozwolono uprawiania wielu dyscyplin sportu. Wszystko wskazuje na to, że u nas "nie będzie niczego". Dodatkowo nasze społeczeństwo ogarnięte paniką, spotęguje to wszystko. Nie zapomnijcie, że jak poprzedniego lata, idzie ogromna susza i upały.
      Tu link, do informacji WHO
      https://www.who.int/emergencies/diseases/novel-coronavirus-2019/advice-for-public/when-and-how-to-use-masks
      Na absurd, odpowiadam absurdem.
      W związku z obowiązkiem zakrywania ust i nosa od 16 kwietnia, kupię czador (taki jak noszą kobiety w Arabii Saudyjskiej). Chcę tak chodzić na ulicy, bo on spełnia wymogi.
      Byłem dwa razy w Islamskiej Republice Iranu, ale tam kobiety mają obowiązek zakrywania tylko części włosów (wbrew powszechnej opinii). Iran to kraj bardzo różnorodny, w niektórych częściach są zupełnie odbiegające od powszechnej świadomości stroje. W środkowej części Iranu, w górach - kobiety noszą na sobie chusty z wizerunkiem róży (kwiatu). Są to piękne, kolorowe chusty, tak! Zakrywają nimi tylko część głowy. 
      Na południu Iranu, na wyspie Hormoz, Keszm oraz Larak, kobiety przywdziewają takie tkane z materiału maski. Jest to już spotykane tylko wśród najbardziej ortodoksyjnych rodzin, zwyczaj ten prawie całkowicie zanika.
      Fotografie - moje własne. Zdjęcia kobiety na promie relacji Keszm - Bander-Abbas.
       



    • By surfing
      W związku z wydanym dzisiaj 03.04.2020 zakazem wstępu do lasu na terytorium całej Polski i oświadczam że nie zamierzam się stosować do absurdalnych, niczym nie uzasadnionych zakazów! 
      Zamykana jest przestrzeń do izolacji, nie można w odosobnieniu dotrzeć do pracy, sklepu, apteki, bo na chodnikach oblężenie... przez pozamykane parki i skwery, które niejednokrotnie umożliwiały spokojne dotarcie do pracy, pozamykano bezpieczne ciągi komunikacyjne dla pieszych i rowerzystów i wyrzucono ich na ulicę (podobno dla ich bezpieczeństwa), teraz zamykanie lasów, w obawie przed czym? 
      Decydenci zastanówcie się trochę póki nie jest za późno, bo ci którzy jeszcze są zdrowi rozchorują się w końcu i umrą  bynajmniej nie na koronowirusa.
      Nie zapominajcie że ludzie umierali i będą umierać, tylko  w Polsce umarło dzisiaj 1100 osób, codziennie umiera na raka 30 młodych ludzi., tyle samo ginie na drogach, ale narracja jest taka  się jakby do tej pory nikt nie chorował , nikt nie umierał, aż tu nagle wirus..
       
      Bezmyślna decyzją zabieracie ludziom jedyną szansę aby nie oszaleć - samotna jazda na rowerze w lesie  zgodnie z poniższymi zasadami  #zdrowiejwlesie   #bądźbezpiecznywlesie

    • By JC
      Postanowiłem napisać ten post, ponieważ jestem bardzo miło zaskoczony przez bank Santander, w którym mam konta: prywatne i firmowe. 
      Kilka dni temu logując się do mojego konta, przeczytałem, że w związku z obecną sytuacją mogę wnioskować o karencję w spłacie kredytu.
      Postanowiłem skorzystać z oferty i przeszedłem na stronę, gdzie znajdował się wniosek. Ku mojemu zaskoczeniu, wniosek liczył tylko kilka zdań, 4 kratki do zaznaczenia zgody i klawisz Wyślij. Złożenie wniosku trwało moment!
      Odpowiedź przyszła na drugi dzień smsem, otrzymałem karencję na 6 miesięcy. Dodam, że dostałem karencję na prywatny kredyt hipoteczny oraz na kredyt firmowy.
      Dzisiaj ponowne miłe zaskoczenie, Santander poinformował mnie, że zawiesza mi opłaty za prowadzenie konta.
      Jak u Was to wygląda?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...