Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Polska - warunki narciarskie 22/23


Rybba7

Rekomendowane odpowiedzi

8 minutes ago, marekesz said:

PS. Nie uwierzę, że przeszkodą do zjazdu Bieńkulą i 1'ką jest brak mostka_nad/przjazdu_pod  drogą. Dla narciarzy potencjalnie korzystających z tych tras wygoda bedzie na ostatnim miejscu. To niech ktoś mi wytłumaczy pustki na otwartej Bieńkuli.

Gwoli sprawiedliwości dodam, że gdy Golgota jest otwarta (to samo nachylenie stoku), to frekwencja jest w pełni zasłużona.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To co mają w tym Szczyrku zrobić? Zadaszyć stoki, postawić hale? Przenieść w inne miejsce, żeby wiało z odpowiedniego kierunku? Poprosić czarnoksiężnika o śnieg a....przede wszystkim temperaturę ? A jak już tak będzie to mają zrobić karnety po 25 złotych/tydzień.. a Bieńkula z Golgotą to powinny być otwarte wcześniej niż lodowce w Austrii, no max 25 września. Jest kilkaset ośrodków w europie, a o Szczyrku kilkaset stron lamentu, czy jest jakiś obowiązek jazdy w tym miasteczku, który nie pozwala na wyjazd na Słowacje czy do Austrii, niewspominając o naszych innych stacjach? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Narty 20 lat temu:

 

100_0381.JPG
Z parkingu na Stożek można się było dostać... koniem!

 Jak było na nartach mniej więcej dwie dekady temu? Co się zmieniło? Oto niżej kilka refleksji z kilku miejsc.

 

 

100_0383.JPG
Stożek

WISŁA, USTROŃ, ISTEBNA, KONIAKÓW

 

 

  • Najlepszym ośrodkiem i chyba najpopularniejszym w regionie był Stożek. Wysoko położony, wyposażony w nowy wyciąg krzesełkowy,  (postawiony w 2004 r.), 2 talerzyki, 3 trasy narciarskie, doskonałe przygotowanie tras. Parking 500 m od ośrodka i masa pieszych, którzy z nartami na plecach drałowali rano pod wyciągi. Dostępność stacji zawsze była, hmmm, trudna, ale nie zrażało to miłośników nart.
  • Nieczynne były Wróblonki (dziś Nowa Osada). Wyciąg stał, na szczęście trasa pozostała niezabudowana.
  • Kończyły swą działalność Kiczory pod Stożkiem.
  • Za hotelem Stok chodziły Kiczery z wyciągiem orczykowym.
  • Soszów miał tzw. łamany orczyk, z możliwością odpięcia w połowie - tam, gdzie dziś kończy swój bieg krzesło. Od tej połowy chodziła oświetlona trasa czerwona. Modernizacja ośrodka (krzesło) nastąpiła w 2008 r.
  • Pod Soszowem działały Rówienki, ale bez naśnieżania.
  • Wcześniej, bo w 2006 r. zmodernizowano kolej na Czantorię. Częściowa modernizacja tras nastąpiła później, a oświetlenie zainstalowano dopiero bieżącej zimy.
  • W Ustroniu chodził też Poniwiec (orczyk), Palenica (krzesło) i Mała Palenica (dla dzieci).
  • W 2008 r. wróciło jako-takie narciarstwo do Istebnej. Powstało krzesło na Zagroniu.
  • Najlepsze narciarstwo wcześniej w okolicy Istebnej było na Ochodzitej w Koniakowie, gdzie działał podwójny orczyk.
  • Ośrodki Klepki, Skolnity, Siglany nie istniały.
    100_0918.JPG
    Parking pod stacją narciarską
SZCZYRK
  • Miejscowością targały spory między GAT-em a właścicielami terenów pod wyciągami i trasami. Uruchomione zostało powolne umieranie Szczyrku jako skansenu narciarstwa, niemniej wówczas Golgota i trasa z Suchego do Soliska były oświetlone. Centrum ośrodka (ze względu na spory co do Czyrnej) na lata stało się Solisko i Pośredni.
  • Umarł Beskidek.
  • Umierał Beskid - obsługiwany starym orczykiem,
  • Na COS-ie dawało się jeździć w zasadzie FIS-em, i to tylko w górnej części. Na Skrzyczne chodziło dwuodcinkowe krzesło - dwuosobowe.
100_0948.JPG
Talerzyk na Żmijowiec, dziś zastąpiony czteroosobowym krzesłem

 

Więcej: https://blogonartach.blogspot.com/2023/01/narty-dwie-dekady-temu.html

  • Like 2
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, marekesz napisał:

W sumie dobrze, że poruszyłeś ten temat.

Po dużym opadzie zratrakowali i otworzyli Bieńkuję. Już nie pamiętam, czy było to w zeszłym sezonie, czy dwa sezony temu. W każdym razie, było to stosunkowo niedawno. Cieszyłem się niezmiernie! Przyjechałem pierwszego dnia. Zjechałem raz, i jeszcze potem 7 razy pod rząd. Cały czas byłem kompletnie sam na Bieńkuli!!!!. Nikt tam nie jeździł!. Po kilku dniach przestali ratrakować, ale Bieńkula była jeszcze oficjalnie otwarta potem kilka dni. Później zamknęli, ale warunki były jeszcze dobre dwa tygodnie później (zjeżdżałem namiętnie), co jest dowodem na to, że nikt nie chciał tędy przemykać na dół. 

Wszyscy tu na forum narzekają na brak Bieńkuli, ale jak jest - to nikt tam nie jeździ! Nie dziwię się TMR, że nie marnują ropy do ratraków na tą trasę.

PS. Nie uwierzę, że przeszkodą do zjazdu Bieńkulą i 1'ką jest brak mostka_nad/przjazdu_pod  drogą. Dla narciarzy potencjalnie korzystających z tych tras wygoda bedzie na ostatnim miejscu. To niech ktoś mi wytłumaczy pustki na otwartej Bieńkuli.

Z Bieńkulą nie byłoby problemu, gdyby był osobny wyciąg.

W dniu, w którym uruchomili orczyk (potem był wypadek z liną) Bieńkulą jeździło mnóstwo osób. Ja też!

Sam uwielbiam tę trasę, ale ceną (piszę o dobrym sezonie, gdy chodziła) było odstanie pół godziny w kolejce do gondoli!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, Tomekmdze napisał:

To co mają w tym Szczyrku zrobić? Zadaszyć stoki, postawić hale? Przenieść w inne miejsce, żeby wiało z odpowiedniego kierunku? Poprosić czarnoksiężnika o śnieg a....przede wszystkim temperaturę ? A jak już tak będzie to mają zrobić karnety po 25 złotych/tydzień.. a Bieńkula z Golgotą to powinny być otwarte wcześniej niż lodowce w Austrii, no max 25 września. Jest kilkaset ośrodków w europie, a o Szczyrku kilkaset stron lamentu, czy jest jakiś obowiązek jazdy w tym miasteczku, który nie pozwala na wyjazd na Słowacje czy do Austrii, niewspominając o naszych innych stacjach? 

Na początek wystarczy coś banalnego: nie oszczędzać na narciarzach.

Przejawy oszczędności w tym sezonie:

- późne (przespali kompletnie przełom listopada i grudnia) i słabe naśnieżanie;

- nie zadbano o śnieg w kluczowym miejscu (jak co roku!): Hala Skrzyczeńska;

- zwalnianie wyciągów, moim zdaniem na oko do 2-3 m/s.

Pytanie:

- Co mieli zrobić?

Odpowiedź:

- To samo, co inni, którzy chodzą. Nic więcej!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, marekesz napisał:

Inni dawali radę (a jeden praktycznie nie odstawał), ale Ty byłeś najlepszy!

Kolego drogi

Nie mam pojęcia skąd ta uszczypliwość, najszybszy może tak, najlepszy? skąd ten wniosek? @Lexi nie odstawał szybkością zjazdu, mimo iż de facto każdy z nas miał narty o innej charakterystyce. @Lexi SL, ja hybrydę a @wolcjusz sklepowego GS-a. Raczej jeździliśmy jeden za drugim i kolejność jakby ustaliła się sama. Wspólnie jeździliśmy na krześle, a że praktycznie byłem pierwszy na dole (a w ojej ocenie dość szybko jeździłem) nie czekałem na kolegów długo. Stąd określenie że dawali radę, bez jakiego kolwiek podtekstu. Chyba że byłeś i widziałeś, ale wstydziłeś się podejść.

pozdrawiam

  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak... pewnie jeden z trzech największych ośrodków narciarskich w Polsce zaplanował sobie, że ferie odpuszczają, dowalą tym paru osobą tu na forum, a odbiją sobie na grupie rowerzystów w lato....  Myślisz, że pracują tam jacyś idioci pozwalający sobie na brak kilku tysięcy osób kupujących skipass dziennie przez xxx dni?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minutes ago, Tomekmdze said:

Tak... pewnie jeden z trzech największych ośrodków narciarskich w Polsce zaplanował sobie, że ferie odpuszczają, dowalą tym paru osobą tu na forum, a odbiją sobie na grupie rowerzystów w lato....  Myślisz, że pracują tam jacyś idioci pozwalający sobie na brak kilku tysięcy osób kupujących skipass dziennie przez xxx dni?

Tomku kamikadze, komu odpowiadasz? Bo akurat kibicuję TMR'owi. Btw, dzisiaj w Jasnej z powodu wiatru chodzi tylko Serduszko na południu (ale byłem tam w środę i było bosko (cóż za pretensjonalne określenie)).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Pytanie:

- Co mieli zrobić?

Odpowiedź:

- To samo, co inni, którzy chodzą. Nic więcej!

Tak mi się wydaje, że inni, "którzy chodzą", znajdują się w nieco innej lokalizacji i wysokości npm.
Wisła praktycznie cała padła, Istebna ledwo się trzyma, Pilsko- tylko góra i to od Szczawin 10cm na Kopcu do 45cm.
Tak że cudów nie ma.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Modernizacja modernizacją, ale czy jest po czym jeździć?

FELIETON

 

AVvXsEgXHJIX0dtuNOT9IVGLxks0fkMbD69SzSih
Kamera live: Hala Skrzyczeńska

 Jest 2. dzień weekendu rozpoczynającego śląskie ferie. Korki, mnóstwo ludzi na ulicach, pełne skibusy, kolejki do licznych otwartych wyciągów, aktywnie pracujące odśnieżarki. Czyż nie tak wyobrażaliśmy sobie początek ferii w <największym ośrodku narciarskim w Polsce>?

 

Pewnie że tak! A jak jest?

Jest strasznie i – co najgorsze, cytując klasyka – to nie jest przypadek, to JEST REZULTAT!

Otwarcie po modernizacji było słabe, bo i w grudniu 2015 r. zima była słaba – ot, taka jak... dzisiaj. Potem jednak zadziałała magia nowości, jak i magia <największego ośrodka narciarskiego w Polsce>, jak i magia <najnowocześniejszego ośrodka w Polsce>. Tyle, że ta nowoczesność polegała na budowie nowych wyciągów, poszerzeniu tras i tyle. I over!

Dobre lub znakomite zimy lat ubiegłych PRZYKRYŁY NAM REALNE PROBLEMY. A tych nie brakowało, tyle, że nie było ich widać w kopach... śniegu. Aż przyszła zima taka, jaka – paradoksalnie – dobiła Richtera. Bo wcześniej GAT dobiły spory. Symbolem tych sporów była... LINA. Lina przeciągana pod nogami narciarzy wjeżdżającymi orczykiem na Suche. Ja też tej liny doświadczyłem.

— Czy słaba zima dobije TMR?
— Nie wiem, ale wiem, że na dziś mają tam absolutną klęskę. A rok temu Szczyrk był najlepiej zarabiającym <segmentem koncernu>!

 

Identyfikatory klęski:

 

  • Nominalnie narciarsko chodzi 1 wyciąg i jedna trasa: ze Zbójnickiej Kopy. Reszta działa dla transportu narciarzy, ew. pieszych.
  • Rzeczywiście dziś (bo wieje) NIE CHODZI ŻADEN WYCIĄG. Ani w Szczyrkowskim, ani w COS, ani w BSA!
  • Miejscowość jest dziś pusta niczym lodówka po imprezie. Nie ma narciarzy, nie ma za bardzo też turystów.
  • Nie ma też, co najważniejsze, śniegu. Ani w miejscowości (psychologia), ani na trasach.
(...)
 
Co poszło nie tak?
(...)
 
Podsumowanie jest wręcz OBRAZOBURCZE, ale słyszałem je już od kilku <starych bywalców>:
  • Panie, za Richtera było lepiej! Wyciągi były do d..., ale trasy jak ta lala! Ale była jazda!
 
 

Więcej: https://blogonartach.blogspot.com/2023/01/nalezy-spojrzec-prawdzie-prosto-w-twarz.html

Żal mi Cię chłopcze.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, zając napisał:

Tak mi się wydaje, że inni, "którzy chodzą", znajdują się w nieco innej lokalizacji i wysokości npm.
Wisła praktycznie cała padła, Istebna ledwo się trzyma, Pilsko- tylko góra i to od Szczawin 10cm na Kopcu do 45cm.
Tak że cudów nie ma.

Wisła nie padła dalej krecą Ci co zawsze w trudnych warunkach dawali rade...Siglany, Soszów delikatnie Stok. Od lat jest tak że Ci co chcą to dają rade acz aura ich nie rozpieszcza. Z wtorku na środe zapowiadają siakiś opad białego wiec może co ruszy z kopyta

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, srwer napisał:

Wisła nie padła dalej krecą Ci co zawsze w trudnych warunkach dawali rade...Siglany, Soszów delikatnie Stok. Od lat jest tak że Ci co chcą to dają rade acz aura ich nie rozpieszcza. Z wtorku na środe zapowiadają siakiś opad białego wiec może co ruszy z kopyta

Nawet Nowa Osada się zamknęła, Cienków stoi, Stok stoi - sprzed chwili:
image.thumb.png.8764899d387c790ed6bbdf91bba80485.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, marekbtl napisał:

Raczej jeździliśmy jeden za drugim i kolejność jakby ustaliła się sama.

 

4 godziny temu, marekesz napisał:

ale Ty byłeś najlepszy!

Zara Ci to kolego szanowny Marku Sz naświetle...to pracuje tak że wyścigów żadnych nie było (uwierz mi że jakbym pocisnął i sie wysilił mocno to byłbym szybszy - jestem cięższy) tylko po co? Marek jest z nas najsprawniejszy technicznie wiec jadąc za nim można coś podglądnąć, pojechać jego rytmem itd.... Dla mnie każdy jeden taki zjazd to dużo ... znacznie więcej niż pitolenie o kompensacjach, naciskach i odciążeniach na forum przez miesiąc..

  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Lexi napisał:

to pracuje tak że wyścigów żadnych nie było

Cze

Tak jak pisałeś, każdy z nas jechał swoje, i nawet nie wiem czy jechaliśmy choć raz równolegle, a jeśli już to chyba po przeciwnych stronach stoku, bo chyba w 90% jeźdźiliśmy skrajem trasy.

Nota bene to wszyscy mieliśmy nówki narty (oprócz Lexi-ego), ja Kastle PX 66 177cm, @wolcjusz HEAD e-speed pro 180cm i mój kolega, HEAD e-race (tym razem bez pro) 180cm (folię ździerał w samochodzie z nart) Każdemu z nas ta jazda w mniejszym lub większym stopniu ta jazda sprawiała frajdę. Aklimatyzacja do nowej narty następowała w różnym okresie czasowym. @Lexi widać było że się bardzo dobrze zapoznał ze swoimi Kastle RX 12 SL 165cm. Spotkaliśmy się już drugi raz, bo chyba dobrze nam się gada i jeździ razem. Poprzednim razem Lexi „uczył” się tych nart i przypominał sobie narciarstwo. Był wówczas chyba taki troszkę niepewny swego wyboru. Dziękuję mu że ma taką samą skorupę i dał mi wtedy rundkę, bo dzięki temu kupiłem sprzęt skrojony dla mnie na miarę, a on dostał wyraźny sygnał, że to świetne narty - choć wydawałoby się że to mocno subiektywny przekaz. Nie wiem ile razy między naszym ponownym spotkaniem miał okazję do nartowania, ale jego jazda mocno się zmieniła in+. A po obaleniu się na stok pod bramkami, bo nogi już mocno dostały w kość, zauważyłem na jego twarzy, to co dają narty - szczególnie w takim wydaniu - nie skrywaną radość.

pozdrawiam

ps. Wszyscy w trójkę byliśmy o parametrach zbliżonych, a przede wszystkim mieliśmy te same skorupy (oprócz mojego kolegi, pana M. któremu to natura wzrostu nie poskąpiła).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, marekesz napisał:

Tomku kamikadze, komu odpowiadasz? Bo akurat kibicuję TMR'owi. Btw, dzisiaj w Jasnej z powodu wiatru chodzi tylko Serduszko na południu (ale byłem tam w środę i było bosko (cóż za pretensjonalne określenie)).

Wszyscy tu kibicują TMR-owi (bo dlaczego nie), tylko że ja mam powoli tej miłości i tego kibicowania trochę już dość!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, marekbtl napisał:

Kolego drogi

Nie mam pojęcia skąd ta uszczypliwość, najszybszy może tak, najlepszy? skąd ten wniosek? @Lexi nie odstawał szybkością zjazdu, mimo iż de facto każdy z nas miał narty o innej charakterystyce. @Lexi SL, ja hybrydę a @wolcjusz sklepowego GS-a. Raczej jeździliśmy jeden za drugim i kolejność jakby ustaliła się sama. Wspólnie jeździliśmy na krześle, a że praktycznie byłem pierwszy na dole (a w ojej ocenie dość szybko jeździłem) nie czekałem na kolegów długo. Stąd określenie że dawali radę, bez jakiego kolwiek podtekstu. Chyba że byłeś i widziałeś, ale wstydziłeś się podejść.

pozdrawiam

@marekbtl po prostu zapierdala w pięknym stylu i to że obaj z @Lexi nie czekali na mnie długo na dole wynika tylko z dwóch sprzyjających dla mnie okoliczności: Po pierwsze stok był po prostu stosunkowo krótki i nawet taki kaleka jak ja był w stanie zjechać go w sensownym czasie. Po drugie moje narty umożliwiają cheatowanie a na stoku było dosyć luźno przez cały dzień, więc jak widziałem że obaj odjeżdżają mi za bardzo to po prostu mogłem sobie pozwolić na chwilową dzidę na krechę żeby za nimi trochę nadgonić 🙂 Realistycznie patrząc według skali forumowej to moja jazda jest co najmniej dwa, jeśli nie trzy oczka poniżej ich obu i przyznam, że jak na pierwszym zjeździe zobaczyłem do kogo się podpiąłem to pomyślałem "chłopie, z czym do ludzi". Na szczęście chciało im się na mnie czekać i dzięki temu dzień zleciał w super towarzystwie, bo na krześle było bardzo wesoło, a że zazwyczaj jeżdżę na narty sam, to była dla mnie miła odmiana.

A Kaestle Marka spróbowałem, bo zamieniliśmy się na jeden zjazd (takie same skorupy to zajebiste ułatwienie), ale to nie narty dla mnie. Za lekkie, przykrótkie, latały mi we wszystkie strony i nie poczułem się na nich pewnie, no ale jeden zjazd to żadna baza do opinii.

Edytowane przez wolcjusz
  • Like 4
  • Thanks 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, wolcjusz napisał:

 Po drugie moje narty umożliwiają cheatowanie a na stoku było dosyć luźno przez cały dzień, więc jak widziałem że obaj odjeżdżają mi za bardzo to po prostu mogłem sobie pozwolić na chwilową dzidę na krechę żeby za nimi trochę nadgonić

Do tego służy GS, na SL takie farmazony nie przejdą.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

37 minut temu, wolcjusz napisał:

A Kaestle Marka spróbowałem, bo zamieniliśmy się na jeden zjazd (takie same skorupy to zajebiste ułatwienie), ale to nie narty dla mnie

Cześć

Nie przesadzaj, troszkę musisz popracować jeszcze nad jazdą, ale będzie dobrze. Raz spróbowałem tych Twoich HEAD-ów i wiesz że to był tylko 1 zjazd. Już tłumaczę, to była końcówka nartowania, a te Twoje narty to nie moja bajka i nie właściwy stok i niewłaściwy kierowca. Różnica w długości to raptem 3 cm, niewiele, waga wyższa zdecydowanie, ale to pomijalne, bardzo sztywne narty, pewnie w śmigu ok, ale chciałem ten zjazd zrobić jak na moich, co jest banalnie łatwe na Kastle, niby 3 m różnicy w promieniu, ale szło mega opornie, nawet porównując z moim Atomem „GS” 178cm. Być może dłuższy stok, wyższa prędkość, szersze łuki i przede wszystkim wyższe umiejętności jeźdźca i byłoby ok, a tak podziękowałem i oddałem, aby te ostatnie zjazdy zrobić na moich, bo ta jazda mnie bardzo cieszyła. Cośtam skręcać umiem, wiec opinia o tym, że te narty są dość sztywne i w mojej ocenie trudne, raczej powiem tak, nie potrafię na nich tak ciasno skręcać jak na moich PX66, i na tym stoku to nie miałem z tej jazdy frajdy.

pozdrawiam

Edytowane przez marekbtl
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie bardzo rozumiem o co chodzi? Spotyka się grupa fanatyków narciarstwa i zjeżdża wspólnie na nartach, na ogólnie dostępnej trasie. Nikt normalny się nie ściga w takich warunkach. Chyba chodzi o to, że razem zjeżdżamy w dowolnej kolejności, spotykamy się przy wyciągu i jedziemy do góry gadając o wszystkim. Gdzie tu rywalizacja między kolegami. Jak ktoś chce rywalizować to się jedzie na zamknięte trasy (trening czy zawody) i sprawdza własne możliwości i to też nie oznacza, że ten najszybszy na trasie między bramkami jest najlepszym narciarzem. On jest tylko najszybszym na bramkach, ale może gorzej radzić sobie w trudnych warunkach, np muldy, odsypy czy bardzo strome trasy. Może sobie też gorzej radzić poza trasami. Ja czasami z tymi samymi narciarzami spotykam się na zawodach, kilka razy wygrywam, kilka razy przegrywam, ale nie myślę w kategoriach, że jestem lepszym czy gorszym narciarzem od nich. Narciarstwo amatorskie to sposób na relaks, odpoczynek (też przez zmęczenie) forma rozrywki i ładowania akumulatorów, chyba wszyscy jeździmy bo to co najmniej lubimy. Ważne by jeździć bezpiecznie i nie przekraczać swoich umiejętności techniczno fizycznych, robiąc sobie lub innym krzywdę. Zawsze jedni jeździli trochę lepiej inni gorzej, ale w amatorstwie nie o to chodzi by się ścigać na każdym kroku i na wszystkich trasach...

Pozdrawiam i czekam na poprawę warunków narciarskich w moich okolicach, bo bym coś pojeździł.

  • Like 3
  • Thanks 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...