Narty - skionline.pl
Jump to content

Recommended Posts

17 godzin temu, Hextor napisał:

A figę. W Krakowie zrobili niedawno trolejbus, tyle że bezprzewodowy. Ładuje się na pętli i potem cały kurs jedzie na akumulatorach.

To o czym pisze to nie trolejbus, a zwykły elektryk (silnik,baterie, itp), który ma takie podpięcie. Ładuje się szybciej, niż z jakiegokolwiek innego gniazdka. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oby te inwestycje PKL zrealizował. Gminy i ludzie tam mieszkający na to czekają. Szczawnica zimą umiera, to co nie zrobił PKL przed prywatyzacją, a później prywaciarz, to był praktycznie wyrok śmierci dla tego uzdrowiska. Niegdyś prężnie działającego także zimową porą.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Zibi28 napisał:

Trochę więcej wiary w ludzi. 

W czasach kiedy była siermiężna infrastruktura, to tylko zapaleńcy jeździli na nartach. Dostępność i łatwość opanowania "trudnej sztuki narciarskiej", pozwoliło zasmakować w nartach dużo większemu gronu, dla mnie to duża zmiana na plus.A przy okazji średnia jakość narciarza zjechała  w dół. Po prostu narty stały się sportem prawie że masowym. Za to z tak dużej grupy łatwiej jest znaleźć dobry narybek do sportowego uprawiania narciarstwa i dla mnie to też jest na plus. Więc nie łączyłbym tych dwóch różnych grup, aczkolwiek jedna jest dawcą młodzieży dla drugiej. Naszą naturalną potrzebą, jest potrzeba rywalizacji i dążenie do doskonałości. I chyba od tego są kluby. Ale jak ktoś jedzie raz w roku na tydzień w góry, bo ma ochotę, czas i kasę, i takich jest większość to takie wrażenie pewnie będziesz miał. Ale z drugiej strony lepszy tydzień na nartach w Białce lub Szczyrku niż na plaży w Egipcie, na pewno z korzyścią dla zdrowia. 

Cześć

A dla mnie to symbol upadku. Im łatwiejszy dostęp do czegoś tym gorzej. Rzeczywiste poważne trudności w osiągnięciu celu wspaniale selekcjonują prawdziwie chcących od przypadkowych. I o to chodzi.

Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Mitek napisał:

Cześć

A dla mnie to symbol upadku. Im łatwiejszy dostęp do czegoś tym gorzej. Rzeczywiste poważne trudności w osiągnięciu celu wspaniale selekcjonują prawdziwie chcących od przypadkowych. I o to chodzi.

Pozdro

A ja pamiętam taki boom w l. 80. XX w. Kolejki były nieziemskie, tak na pół godziny normalna, na 15 min. górnicza. Bo taki był podział społeczny na nartach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Narciarz ze Śląska napisał:

A ja pamiętam taki boom w l. 80. XX w. Kolejki były nieziemskie, tak na pół godziny normalna, na 15 min. górnicza. Bo taki był podział społeczny na nartach.

I byliśmy wtedy potęgą w sportach alpejskich ... potęgą.

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 20.06.2019 o 16:10, Mitek napisał:

A dla mnie to symbol upadku. Im łatwiejszy dostęp do czegoś tym gorzej. Rzeczywiste poważne trudności w osiągnięciu celu wspaniale selekcjonują prawdziwie chcących od przypadkowych. I o to chodzi.

Kiedyś, i to w sumie, wcale nie tak dawno, nauka czytania i pisania była dostępna tylko dla nielicznych.....

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 20.06.2019 o 14:57, Zibi28 napisał:

Trochę więcej wiary w ludzi. 

W czasach kiedy była siermiężna infrastruktura, to tylko zapaleńcy jeździli na nartach. Dostępność i łatwość opanowania "trudnej sztuki narciarskiej", pozwoliło zasmakować w nartach dużo większemu gronu, dla mnie to duża zmiana na plus.A przy okazji średnia jakość narciarza zjechała  w dół. Po prostu narty stały się sportem prawie że masowym. Za to z tak dużej grupy łatwiej jest znaleźć dobry narybek do sportowego uprawiania narciarstwa i dla mnie to też jest na plus. Więc nie łączyłbym tych dwóch różnych grup, aczkolwiek jedna jest dawcą młodzieży dla drugiej. Naszą naturalną potrzebą, jest potrzeba rywalizacji i dążenie do doskonałości. I chyba od tego są kluby. Ale jak ktoś jedzie raz w roku na tydzień w góry, bo ma ochotę, czas i kasę, i takich jest większość to takie wrażenie pewnie będziesz miał. Ale z drugiej strony lepszy tydzień na nartach w Białce lub Szczyrku niż na plaży w Egipcie, na pewno z korzyścią dla zdrowia. 

Zibi, całkowicie się z Tobą zgadzam. Świat jest (i ma być) dla ludzi, a nie przeciw ludziom.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem wszyscy mają rację. I Mitek, mówiąc, że masowa dostępność (wszystkiego) i konieczność dostosowania się do tzw. klienta masowego, zawsze obniża poziom (w edukacji, usługach, polityce). Z drugiej strony, kto w ogóle powiedział, jakie ma być narciarstwo? Jest jakiś jeden "stwórca", którego ideę ludzie zdradzili, potrafiąc się narciarstwem cieszyć tak samo, jak każdą inną formą rekreacji? Pamiętam ubolewanie nad stworzeniem stylu carvingowego przez narciarzy "starszej daty", tak jak teraz ubolewanie nad tym, że dzisiejsi narciarze nie uczą się już jeździć na "wyrwirączkach", a korzystają z wygodnych kanap. Tak, jakby istniał tylko "jeden słuszny styl" jazdy i jeden sposób pojmowania narciarstwa jako elitarnego sportu. Narciarstwo może być po prostu zabawą, formą spędzania czasu, pobytem zimą na słońcu, podziwianiem widoków, delektowanie się atmosferą na tarasie przy górskiej knajpce (to podobno najbardziej się ceni we włoskich Dolomitach), a nie tylko sportowe "katowanie" stoków.

Jeden woli leżeć na plaży, inny zwiedzać miejskie zabytki, jeszcze inny chodzić po górach, latać na paralotni, bawić się w parkach rozrywki, a inny siedzieć ze znajomymi w barze przy miejskim deptaku - po co nad tym ubolewać, że "inni nie lubią tego, co ja"? Jeśli nie wiedzą, co tracą, to lepiej dla Ciebie.

  • Like 2
  • Thanks 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 21.06.2019 o 19:21, Zibi28 napisał:

Kiedyś, i to w sumie, wcale nie tak dawno, nauka czytania i pisania była dostępna tylko dla nielicznych.....

Jak ktoś chciał to się nauczył. Na tym to polega.

Pozdrowienia

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, koliber napisał:

Moim zdaniem wszyscy mają rację. I Mitek, mówiąc, że masowa dostępność (wszystkiego) i konieczność dostosowania się do tzw. klienta masowego, zawsze obniża poziom (w edukacji, usługach, polityce). Z drugiej strony, kto w ogóle powiedział, jakie ma być narciarstwo? Jest jakiś jeden "stwórca", którego ideę ludzie zdradzili, potrafiąc się narciarstwem cieszyć tak samo, jak każdą inną formą rekreacji? Pamiętam ubolewanie nad stworzeniem stylu carvingowego przez narciarzy "starszej daty", tak jak teraz ubolewanie nad tym, że dzisiejsi narciarze nie uczą się już jeździć na "wyrwirączkach", a korzystają z wygodnych kanap. Tak, jakby istniał tylko "jeden słuszny styl" jazdy i jeden sposób pojmowania narciarstwa jako elitarnego sportu. Narciarstwo może być po prostu zabawą, formą spędzania czasu, pobytem zimą na słońcu, podziwianiem widoków, delektowanie się atmosferą na tarasie przy górskiej knajpce (to podobno najbardziej się ceni we włoskich Dolomitach), a nie tylko sportowe "katowanie" stoków.

Jeden woli leżeć na plaży, inny zwiedzać miejskie zabytki, jeszcze inny chodzić po górach, latać na paralotni, bawić się w parkach rozrywki, a inny siedzieć ze znajomymi w barze przy miejskim deptaku - po co nad tym ubolewać, że "inni nie lubią tego, co ja"? Jeśli nie wiedzą, co tracą, to lepiej dla Ciebie.

Cześć

Mówisz o dwóch różnych rzeczach. Jeżeli koleś siedzi sobie w barze i pije piwo to mnie ani ziębi ani grzeje - jak mam ochotę to z nim przysiądę ale najpierw się zapytam czy można i niejako przyjmę jego formułę. Jak koleś chce jeździć na nartach to ma stać się narciarzem a nie modyfikować narciarstwo według własnych/nowych reguł.

Pozdrowienia

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Zibi, całkowicie się z Tobą zgadzam. Świat jest (i ma być) dla ludzi, a nie przeciw ludziom.

Cześć

Świat po prostu jest i z pewnością nie jest (a już na pewno nie ma być) dla ludzi.

Jesteśmy jednym z milionów gatunków zwierząt, ani gorszym ani lepszym a to, że akurat mamy pewne cechy pozwalające nam modyfikować świat lepiej niż inne gatunki to raczej zobowiązanie i odpowiedzialność.

Pozdrowienia

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Mówisz o dwóch różnych rzeczach. Jeżeli koleś siedzi sobie w barze i pije piwo to mnie ani ziębi ani grzeje - jak mam ochotę to z nim przysiądę ale najpierw się zapytam czy można i niejako przyjmę jego formułę. Jak koleś chce jeździć na nartach to ma stać się narciarzem a nie modyfikować narciarstwo według własnych/nowych reguł.

Pozdrowienia

Każda prawie działalność i aktywność ludzka ewoluuje. Nie ma jednej definicji "prawdziwego narciarstwa", bo nikt nie ma monopolu na decydowanie, jak to narciarstwo ma wyglądać. To, że ktoś kiedyś wynalazł samochód, nie oznacza, że nie możemy dziś jeździć innymi modelami, z inną prędkością, z innymi standardami bezpieczeństwa itd. Czy każdy kto wchodzi do wody, ma pływać np. delfinem? Czy może się po prostu wykąpać? W czym on przeszkadza "zawodowemu pływakowi", że wymagasz, aby się do niego dopasował? Tak samo z narciarstwem - jestem pewien, ze nawet narciarze nie lubiący tłumów i komercji, znajdą i dziś sposób na ich uniknięcie Są ski-tury, są stoki freeride'owe, są trasy nieprzygotowane (jeśli ktoś tak tęskni do pierwotnego narciarstwa), wciąż jest jeszcze sporo orczyków, na ogół z pustymi trasami. Nie warto mieć pretensji do ludzi, że czegoś nie lubią, bo to tylko powoduje frustrację.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu, koliber napisał:

Jeden woli leżeć na plaży, inny zwiedzać miejskie zabytki, jeszcze inny chodzić po górach, latać na paralotni, bawić się w parkach rozrywki, a inny siedzieć ze znajomymi w barze przy miejskim deptaku - po co nad tym ubolewać, że "inni nie lubią tego, co ja"? Jeśli nie wiedzą, co tracą, to lepiej dla Ciebie.

Ja na przykład nie ubolewam, że inni nie lubią tego co ja. Natomiast ubolewam, że te kilka wyższych gór, które mamy (objęte zresztą parkiem narodowym), zamieniają się w lunapark skrojony w sam raz dla fanów Zenka i Sławomira. Inwestycja o tyle bezsensowna, że i tak nawet namiastki Alp na tych kilku górach zrobić się nie da.

Jest natomiast Pilsko, które objęte Parkiem Narodowym nie jest, i które ma w zasadzie trasy, tylko w stanie ... słabym. No, ale tam jest niemoc - lepiej zrobić lunapark w TPN, zamiast zachęcić/znaleźć/pozyskać inwestora dla Pilska. Gdyby działało Pilsko, wtedy i w Szczyrku było dużo luźniej .... tam mógłby być porządny ON. Kanapa na Kasprowy niczego nie rozwiąże - ot, uciecha dla gawiedzi, a kolejna klęska dla przyrody.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pilsko trzeba by właściwie "stworzyć" od nowa, poszerzając niektóre trasy kilkukrotnie, wycinając lasy. A na Kasprowym jest piękny, naturalny, szeroki stok w alpejskiej scenerii, a chodzi jedynie o szybszy (i mam nadzieję - o niewiele wyższej przepustowości) wyciąg w Kotle Goryczkowym, który przecież musi być kiedyś wymieniony.

Może innym to nie zastąpi Alp - zwłaszcza tym, którzy potrzebują 200km tras, ale np. dla mnie może stać się alternatywą, bo i tak preferuję te mniejsze, alpejskie ośrodki typu Kappl.

Edited by koliber
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, koliber napisał:

Pilsko trzeba by właściwie "stworzyć" od nowa, poszerzając niektóre trasy kilkukrotnie, wycinając lasy. ......

Cześć

A po grzyba??? O to właśnie chodzi. Jak sam stwierdziłeś fajnie by było, żeby był wybór a tutaj chcesz z kolejnej pięknej góry zrobić lunapark dla gawiedzi.

Pozdrowienia

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Mitek napisał:

Cześć

A po grzyba??? O to właśnie chodzi. Jak sam stwierdziłeś fajnie by było, żeby był wybór a tutaj chcesz z kolejnej pięknej góry zrobić lunapark dla gawiedzi.

Pozdrowienia

Przeciwnie - to był mój argument, pokazujący nieopłacalność inwestowania w Pilsko, co zaproponował WojtekM.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, Mitek napisał:

A po grzyba??? O to właśnie chodzi. Jak sam stwierdziłeś fajnie by było, żeby był wybór a tutaj chcesz z kolejnej pięknej góry zrobić lunapark dla gawiedzi.

Przy jakiej przepustowości wyciągu, góra staje się lunaparkiem?

Czy siermiężne orczyki też mogą czynić górę lunaparkiem?

A tak na poważnie, trochę mnie mierzi jak "prawdziwi" narciarze mówią(piszą), że orczyk eliminuje "sieczkę" z góry. Bo ponoć taki trudny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, koliber napisał:

Każda prawie działalność i aktywność ludzka ewoluuje. Nie ma jednej definicji "prawdziwego narciarstwa", bo nikt nie ma monopolu na decydowanie, jak to narciarstwo ma wyglądać. To, że ktoś kiedyś wynalazł samochód, nie oznacza, że nie możemy dziś jeździć innymi modelami, z inną prędkością, z innymi standardami bezpieczeństwa itd. Czy każdy kto wchodzi do wody, ma pływać np. delfinem? Czy może się po prostu wykąpać? W czym on przeszkadza "zawodowemu pływakowi", że wymagasz, aby się do niego dopasował? Tak samo z narciarstwem - jestem pewien, ze nawet narciarze nie lubiący tłumów i komercji, znajdą i dziś sposób na ich uniknięcie Są ski-tury, są stoki freeride'owe, są trasy nieprzygotowane (jeśli ktoś tak tęskni do pierwotnego narciarstwa), wciąż jest jeszcze sporo orczyków, na ogół z pustymi trasami. Nie warto mieć pretensji do ludzi, że czegoś nie lubią, bo to tylko powoduje frustrację.

Ta dyskusja jest o tyle bezcelowa, że narciarstwa dla pasjonatów dziś ... nikt nie będzie robił, bo to nieekonomiczne. Decyduje o tym wzrost kosztów:

a) wody do naśnieżania;

b) energii elektrycznej;

c) wynagrodzeń.

Czyli albo jedziesz na grubo i szukasz dużo klientów z dobrą kartą (kredytową), albo wypadasz. Stąd możecie się zadyskutować na śmierć, a dla właścicieli narciarstwa niskokosztowego i tak już nie ma, nie ma sensu więc bawić się w jakiś niszowe ośrodki bez infrastruktury, czy nam się to podoba, czy nie.

Przyszłość jest jedynie przed takimi firmami jak TMR (wielkie projekty) i PKL (dużo ośrodków w dobrych lokalizacjach), no może jeszcze coś w stylu tego Pingwina. Czy nam się podoba, czy nie, małe ośrodki ze starymi orczykami już padły (Ochodzita) lub wkrótce padną (Pilsko).

Niektórych szkoda, jak takich treningowych Rówienek:

niedziela, 26 listopada 2017

Narciarskie bankructwo pod Soszowem. Rówienki

 
Wisła i okolice to cały zestaw mniejszych i większych ośrodków. Mniej więcej w latach 2012-15 region przeżywał dość odczuwalny kryzys. Jeśli w portfelu jest krucho, wówczas wydatki na takie zbytki jak wyjazdy na narty (paliwo, karnety, wyżywienie, noclegi) są pierwszymi, które można ograniczyć. Stąd w okresie dekoniunktury gospodarczej dekoniunktura w obiektach żyjących z turystyki narciarskiej jest "wielokrotna"...
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jeszcze przypominam to:

wtorek, 12 lutego 2019

Niedziałające lub niespełniające narciarskiej roli wyciągi ... narciarskie

 
Twoje%2BBiszczady%2BNet.jpg
Zima w tym sezonie jest wyjątkowo piękna
Mamy zimę dekady, mimo chwilowej odwilży. W Szczyrku i Białce są stałe kolejki. Zima w ogóle "wieje optymizmem'' w zakresie rozwoju tych stacji i przyszłych inwestycji.
%2528Nowy%2BSzczyrk%2529%2B%252827%2529.JPG
Nowa trasa ze Zb. Kopy cieszy się znaczną popularnością 

Tymczasem w tle mamy kilka historii związanych z wyciągami na ciekawych narciarsko terenach, które ... nie działają.

https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/02/niedziaajace-lub-niespeniajace.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Zibi28 napisał:

Przy jakiej przepustowości wyciągu, góra staje się lunaparkiem?

Czy siermiężne orczyki też mogą czynić górę lunaparkiem?

A tak na poważnie, trochę mnie mierzi jak "prawdziwi" narciarze mówią(piszą), że orczyk eliminuje "sieczkę" z góry. Bo ponoć taki trudny.

Ja jestem zwolennikiem kanap. W Parku Narodowym nie postawiłbym jednak nawet orczyka z najmniejszą przepustowością. Niestety, mamy społeczeństwo + oraz rządzących + (drugie wynika z pierwszego), więc tylko ponarzekać mogę.

  • Like 1
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, WojtekM napisał:

Ja jestem zwolennikiem kanap. W Parku Narodowym nie postawiłbym jednak nawet orczyka z najmniejszą przepustowością. Niestety, mamy społeczeństwo + oraz rządzących + (drugie wynika z pierwszego), więc tylko ponarzekać mogę.

Przecież tam już są wyciągi. Nikt nie chce stawiać dodatkowych tylko wymienić te istniejące. Do tego ośrodek narciarski był tam wcześniej niż park narodowy.

Jakos na całym świecie są wyciągi w parkach narodowych, a u nas masa oszołomów wypisuje, że wymiana wyciągu na nowy spowoduje wyginięcie świstaków itp.

  • Like 3
  • Thanks 1
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Hextor napisał:

u nas masa oszołomów wypisuje, że wymiana wyciągu na nowy spowoduje wyginięcie świstaków itp.

Znalazłoby się kilku oszołomów, którzy te świstaki (czy inne bobry) chętnie by zeżarli. Był nawet taki jeden ostatnio, który chciał sobie jakąś przypadłość leczyć ...

12 minut temu, Hextor napisał:

Jakos na całym świecie są wyciągi w parkach narodowych

Pewnie - np. Austria, Szwajcaria, USA. Ale widzisz różnice w liczbie wysokich gór w tych krajach i w Polsce?

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Hextor napisał:

.Jakos na całym świecie są wyciągi w parkach narodowych, a u nas masa oszołomów wypisuje, że wymiana wyciągu na nowy spowoduje wyginięcie świstaków itp.

Bo są tacy co nie chcą wyważyć drzwi i robić precedensu. Taką samą grupę oszołomów znajdziesz wśród rodowitych mieszkańców Podhala. Nie jest ich mało czy bardzo dużo ale są. Z drugiej strony są państwa co wywalają już ludzi ze swoich najcenniejszych terenów. Choćby Tajlandia. My jeszcze jesteśmy za tępi by dojść do takiego poziomu ale to przyjdzie z czasem tylko musi gdzieś coś "dupnąć".  

Edited by Author
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, WojtekM napisał:

Znalazłoby się kilku oszołomów, którzy te świstaki (czy inne bobry) chętnie by zeżarli. Był nawet taki jeden ostatnio, który chciał sobie jakąś przypadłość leczyć ...

Pewnie - np. Austria, Szwajcaria, USA. Ale widzisz różnice w liczbie wysokich gór w tych krajach i w Polsce?

Bo sobie wybrałeś przypadki skrajne. A takie Niemcy albo Francja? Jaki procent kraju stanowią tam wysokie góry? A szukając bliżej to na Węgrzech nie ma za dużo gór, ale na najwyższej jaką mają zrobili sobie stacje narciarską. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Hextor napisał:

Bo sobie wybrałeś przypadki skrajne. A takie Niemcy albo Francja? Jaki procent kraju stanowią tam wysokie góry? A szukając bliżej to na Węgrzech nie ma za dużo gór, ale na najwyższej jaką mają zrobili sobie stacje narciarską. 

No, Francja ma rzeczywiście malo gór :D. Tylko sporo Alp (21,4% ich powierzchni jest we Francji). A na dokładkę mają Pireneje, Masyw Centralny, Wogezy.  Malutko. Zastanawiam się po co ludzie jeżdżą na na narty w cieniu Mont Blanc - niech orzyjeżdżają do Zakopanego - tu jest lepiej niż w Val Thorens, czy Courchevel. 

A na tych Węgrzech mają park narodowy na tej swojej najwyższej górze? 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By JC
      Ruka - Kuusamo, to jeden z największych ośrodków narciarskich w Finlandii. Ale za nim zapnę narty zjazdowe, zapraszam Was na wyprawę rowerem górskim, na lunch do restauracji Rukan Kuksan, na trasy biegowe oraz do fińskiej sauny.
       
       
    • By JC
      Drugi dzień mojego pobytu w dolinie Paznaun. Pogoda postanowiła, że pozamyka trasy i wyciągi w Ischgl, zostawiając mi do dyspozycji tylko niewielką część ośrodka narciarskiego Kappl. To moja druga wizyta w Kappl i drugi raz śnieg próbuje mnie zasypać .
      Zapraszam także do Schatzi - najsłynniejszego baru ApresSki w Ischgl.
       
    • By artix
      I tak doczekałem się pierwszych płatków śniegu  30 marca .
      Przypominam że mieszkam na południu Skandynawii
      Poranek vs po południu 😉
       


    • By JC
      Hej Wszystkim.
      Nagromadziło mi się sporo filmów z różnych ośrodków, dodatkowo wygląda, iż trochę więcej czasu będę miał niż zwykle  (powinien być uśmiech bo kto nie lubi mieć czasu wolnego no ale sami wiecie). Stanąłem przed mały dylematem, od którego ośrodka zacząć. Pomyślałem, żeby zrobić mały quiz, ala głosowanie i sprawdzić jakie są Wasze preferencje.
      Sportego360
    • By Annaa
      Zagadka na dziś, co to za miejsce? kto pierwszy ten lepszy.

       
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...