Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      27

    • Liczba zawartości

      5 316


  2. janek57

    janek57

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      1 699


  3. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      16 752


  4. Bumer

    Bumer

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      4 396


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.03.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. Cztery dni jazdy na nartach. Fajne trzy średniej wielkości S.N. Pogoda to trzy dni słoneczne i ostatni pochmurny śnieżno-deszczowy. Temperatury bardzo zróżnicowane bo od –10C 25.02 rano do +12 w poniedziałek 27.02 po południu. Ogólnie powyżej 1500m.n.p.m.jeszcze zima niżej to już wiosennie. Warunki na większości tras dobre. Trasy urozmaicone ,średniotrudne, kilka łatwych i trudnych tym sezonie dni mroźnych tam nie brakowało ,ale w odróżnieniu od północnej części Tyrolu opady były zdecydowanie poniżej normy ,czyli śniegu z chmur spadło mało i przeważa na trasach techniczny. Wyjazd bardzo udany, pojeździłem solidnie (jak na ope 60 lot).Jeździliśmy na trasach trzech stacji n. : St. Jakob i.D . ;Sillan-Hochpustertal i Grossglockner resort Kals-Matrei. Grossglockner to szczyt 3798m.n.p.m. ! W Sillan dwa dni jazdy.. Na trasach narciarzy umiarkowana lub mała ilość. Towarzystwo narciarskie jak zwykle znakomite. Miałem siłę jeździć to jadłem prawidłowo. Karczmy były ,ale mało mnie interesują. Można było posiedzieć nic nie zamawiając co dobrze świadczy o ich właścicielach i personelu. Strona www.osttirol-ski.at Zwyczajnie więcej mi się nie chce pisać za co bardzo przepraszam. Znowu przeziębiłem zatoki ,ale to u mnie norma. Nogi wytrzymały lepiej niż w zeszłym roku ,ale był jeden dzień jazdy mniej . W poprzednim sezonie w Alpach dwa wyjazdy narciarskie: 6 dni na śniegu i 5 dni na śniegu. W tym jeden wyjazd tyrolski z 4 dniami na śniegu i wystarczy. Z moimi butami narciarskimi zrobiłem taki knif ,że ze starych butów (flex70) wyjąłem kapcie i przełożyłem do twardszej skorupy (Lange flex 90). Starsze kapcie są mniejsze i mniej rozklepane od tych nowszych. Stopa 27,5 cm ,kapcie ze starszych butów 28cm ,kapcie z nowszych Lange 28,5 cm. Dotychczasowe moje dwukrotne zakupy butów były do d..... Jeździło mi się wyraźnie lepiej i zakup nowych butów przełożyłem na listopad. Sezon się kończy bo niestety zapowiadanego na druga połowę marca wyraźnego ochłodzenia nie widać i stacje narciarskie w Polsce będą szybko zamykane.Pozdrawiam
    11 punktów
  2. Czantoria wiosennie Wprawdzie zmrożonego stoku dzisiaj z rana nie zastałem ale było troszkę słoneczka Ludzi co pies napłakał,ceny na razie bez zmian,warunki wiosenne można coś szerszego pod butem śmiało brać Przy takim temperaturach na Czantoria w wekeend może już być zdecydowanie słabiej,choć śniegu naprodukowali Ale zapowiadają slonecznie więc kto pojedzie w Beskidy może poczuć się jak we Włoszech
    3 punkty
  3. Polecam materiał stary ale jak dla mnie jeden z lepszych http://www.nytimes.com/newsgraphics/2014/sochi-olympics/giant-slalom.html
    2 punkty
  4. Wszystkie narty idą super, jak są idealne warunki :-) Nie przejmuj się trochę rozjeżdżonym stokiem - jeżeli dość dobrze jeździsz, buty masz z flexem 120 - nie zastanawiaj się i bierz Progressora. Na pewno ta narta Cię "podciągnie". Teraz można ją łyknąć za naprawdę fajne pieniądze (gdzieś widziałem :-)
    2 punkty
  5. Stanowczo protestuje, aby klasyfikować Słotwiny Arena jako dużą stację narciarską. Jest to miejsce w rzeczywistości składające się z jednego, może nowoczesnego, ale krótkiego krzesła i stoku przy nim. Są tam jakieś objazdówki i nawet krótki orczyk na innym stoku. Ale to wszytko jest bardzo małe. Wiem, że oficjalnie podają jakieś km tras. Ale ja jestem tam prawie co roku i nigdy ich nie widziałem. Dodatkowe kuriozum jest skłócenie obu sąsiadujących stacji, które ni jak nie mogą dogadać się i zrobić jeden karnet.
    2 punkty
  6. Powiem tak, fakt że od najbliższej soboty prawie nie ma gdzie się zakwaterować w Zillertal, a można przebierać w BKK o czymś świadczy . Z kilkunastu odwiedzonych ośrodków alpejskich BKK podobało mi się najmniej, postawię je nawet za malutkim Sirnitz, bo tam przynajmniej skipassy były tanie. BKK odstaje pod względem infrastruktury od średniej austriackiej, stare krzesła, mnóstwo orczyków, natomiast cenowo - hohoho. Zillertaler superskipas - 242 euro, BKK - 233 euro. To istna przepaść pomiędzy stosunkiem jakości do ceny w tych dwóch ośrodkach. Do tego ilość niebieskich, szerokich tras w BKK jest praktycznie żadna. Jeśli już Karyntia, to zdecydowanie Nassfeld. @FerraEnzow styczniu 2018 przekonam się jak smakuje SkiWelt A co do Zillertal to różnorodność, rozległość, infrastruktura tego ośrodka plasuje go zdecydowanie na jednym z czołowych miejsc w Austrii z miejsc dotąd przez mnie odwiedzonych. Nie powiem, że to numer jeden, ale jest na pewno warty dokładnego zwiedzenia
    2 punkty
  7. Dolina Zirelltal jest bardzo dobra ale często są opcje lepsze. Np pod względem wysokości i możliwości off piste taki Ischgl jest lepszy, w listopadzie oferta Soelden i Gurgle na głowę bije Tuxa, podobnie w kwietniu gdy jest mało śniegu. Dalej w szczycie sezonu tłok jest tutaj większy jak gdzie indziej. Najogólniej to jeden z paru (może 10-ciu) godnych największej uwagi obszarów w Austrii - dla mnie tak na pozycji 4-5 - sumując wszystkie plusy i minusy. Czyli nie warto się zbytnio przywiązywać. pozdro Wiesiek
    2 punkty
  8. Szczyrk, Czyrna od dzisiaj nieczynna. Bieńkula i Małe Skrzyczne tylko dla skiturowców - 50cm śniegu http://www.szczyrkowski.pl/kolejki-gorskie-i-nartostrady/
    2 punkty
  9. Błagam tylko @dt55 Nie "przyrośnij" do doliny Ziller na stałe po takim pierwszym razie. Bo znam takiego,który "przyrósł" i od kilku sezonów rok rocznie organizuje sobie kolegom wyjazdy ale wyłącznie do Zillertal. I twierdzi,że tam jest najlepiej w całych Alpach a nigdy nie zaliczył innego ośrodka alpejskiego. Z pewnością ilość,różnorodność ośrodków i tras w całej dolinie daje prawo do kilkukrotnego powrotu w tenże rejon,Ale żeby tylko tam....
    2 punkty
  10. No to jeszcze fotki ze stolicy Andory, czyli Andorra la Vella. Miasto całkiem urokliwe, przepięknie położone, nowoczesne ale i też zabytkowe, i całkiem proporcjonalne do wielkości państwa Wybitnie spacerowe Naprawdę warto poświęcić dzień na wyprawę w to miejsce. Fama o tanich zakupach grubo przesadzona. Alkohol i fajki może i tanie jak barszcz, ale odzież, elektronika, perfumy i sprzęt narciarski to cenowo porównywalne z tym, co mamy w UK. Dotarliśmy tu z Soldeu autem - widoki po drodze niesamowite, a zaparkowaliśmy na parkingu zwanym Fener1 przy Carrer del Fener (zapłaciłem jakieś 7 Euro za jakieś 5-6 godzin postoju). Miejsce z dobrym jedzeniem i fajnym klimatem polecałem już wyżej Na ostatnim zdjęciu starałem się uchwycić wieżę kompleksu basenów geotermalnych Caldea - kolejną atrakcję miasta. A na filmiku dolna stacja kolejki Funicamp w Encamp W tym budynku mieści się restauracja Chester funicamp.mp4
    2 punkty
  11. Na kamerze widać, że coś chyba dzisiaj w nocy spadło, bo drzewa na Miziowej i wzwyż jakby śniegiem przyprószone. Byłem w sobotę - i rzeczywiście - im wyżej tym lepiej. Od Kamiennej było już białawo i na lekkim minusie. Ludzi dużo nie było - o godz. 10 spokojnie zaparkowałem pod Kubicówką - dużo Warszawy na trasie już na powrocie, trochę jeszcze u góry (niestety - również tych "negatywnych" - "bo ja jestem z Warszawy" - hehe :). Nie mam nic do normalnych ludzi z Warszawy, ale tych przemądrzałych lub z przekąsem przechwalających się, gdzie to jeździli i gdzie to jeszce nie pojadą... - ogólnie - cwaniactwa nie trawię! Najlepsze warunki panowały na 5 (a do południa - na niej nawet do Szczawin) i na Kopcu - tak do godz. 12-12.30. Potem standardowo - stromizny zaczęły być obdarte i wywalać lód oraz parę drobnych kamyków, które spokojnie można było ominąć. Pojechałem napalony na świeży opad, bo w piątek już o godz. 18 na kamerze śniegiem rąbało, o godz. 23 nadal białym dawało, ale wszędzie - i na 5 i na Kopcu i na Miziowej - ten cały świeży opad zamienił się grudki lodowe - tak, jakby ktoś armatami lodu nawalił - coś jak na naśnieżonej Bieńkuli - dało się jeździć, ale pod nartami chrupało i to nie był na pewno taki świeży śnieg. 6 przez las - do długiej prostej w dół - fajnie, potem wydarte, ciemne placki i lód, a za zakrętem w prawo to już dość marnie to wyglądało. W okolicach południa wyszło słońce, a potem zrobiła się przepiękna lampa - po godz. 15 jak większość luda już uciekła - zrobiło się to, co w marcu na Pilsku najlepsze - śnieg, alpejskie słońce i full odpoczynek na ławce na Miziowej. Mam nadzieję, że jeszcze w marcu dosypie i będzie okazja na fajne, wiosenne nartowanie.
    2 punkty
  12. Italia Bałtowska Dziś znów Bałtów. Ośrodek czynny od godz 13 do 20, w weekendy dłużej, bo od rana. Najlepsze jest to, że wszystkie karnety są za pół ceny, ja jeżdziłem 2 godz. za 17 zł!!! Takie ceny powinny obowiazywać zawsze! Inne ceny natomiast mnie zastanowiły. Zapomniałem wziąć kijów. Poszedłem do wypożyczalni i pożyczyłem nz 3 godz. Po skończonej jeżdzie zapłaciłem 10 zł. Skoro kije kosztują około 100 zł, a narty 10 do 20 razy tyle, to wypożyczenie tych drugich powinno kosztować min. 100 do 200zł za 3 godz aby zachować proporcje do ceny kijów. Jak do tego dołożyć bity, kask.... Kije nie bardzo zużywają się więc skad taka cena? No ale nie o tym. Stok był równy, ludzi mało. Kasa robi jedynie ta przy łorcykach. Widziałem nawet sztruks wytopiony przez "sole" ! Sole operowało fest, w aucie miałem 16 stopni na plusie. Z początku jazda nie była przyjemna, śnieg był wolny i mało śliski. Tak po 15, jak sole zaszło za górke i zrobił się cień, śnieg przyspieszył. No i se pojeżdziłem. Trasa najdłuższa, ta objazdowa jest już prawie nieprzejezdna, wylazła ziemia. Po pierwszej godzinie zmieniłem narty na bardziej miękkie. Dokończyłem jazdę na nich. Zdjęć stoku nie daję dużo bo to chyba najbardziej obfotografowany stok na forum. Daję natomiast widoczki Bałtowskich "Dolomitów". A co, jak Italia Bałtowska to i Dolomity Bałtowskie! Jak słońce przygrzeje, stok niedługo przestanie działać. Szkoda. Na górze natomiast widoki będą lepsze, ośrodek rznie drzewa!
    2 punkty
  13. Wichrowo w Szwajcarii Bałtowskiej by Bumer Zastosuję się do pewnych konwencji dla relacji. Wstaję rano, co tu robić. Na dworze (polu, kłaniam się nisko Krakusom) piździ ale słoneczko przedziera się przez chmurska. Myję się, golę, ubieram. w tym czasie konsultant ( dla nieobeznanych- zona) robi sniadanie. Przy śniadaniu proponuję wspólny wyjazd do Bałtowa. -Głupi by pojechał, odpowiedziała mi konsultant popijajac kawkę. Cóż było robić, ubieram się zastanawiajac co założyć. Ubieram się lekko i biorę cienkie rekawiczki. Pakuję sprzęt do auta i w drogę. Po drodze "rzeż". Po drodze słucham radia z którego lecą informacje o wichurach. W całej południowej Polsce fuka wietor, hruby wietor!!! Moja "szkieletczyzna" słynie z wiatrów. Czekam na informacje lokalne, ze na przystanku w Bielinach chłop ziewnał pod wiatr, który z taką siła wpadł mu do ust i dalej, że guzik od portek w pasie mu urwało! Wtem wyobraziłem sobie odwrotną sytuację, baba idąca z wiatrem do sklepu, otworzyła usta mówiąc dzień dobry sąsiadce, a podciśnienie wyrwało jej treść żoładkowa. Musiała się wrócić do domu aby napić się herbaty. Czekam na katastroficzne wieści, że w elektrowni wiatrowej pod Bodzentynem śmigła tak rozgoniło, ze się pourywały! Nic z tych rzeczy, ino jakieś linie pozrywane i dach w Krakowie spadł. I to nie cały ale kawałek. Zajeżdżam na parking przed wyciagiem krzesełkowym. Bioły jęzor stoku wygląda nieżle. Temperatura 10 stopni na plusie. Jazda jest dobra. Stok mimo miękkości jest bardzo szybki. Na trasie niezbyt dużo ludzi, przeszkadza nieco "drób", czyli mali, młodzi narciarze. Trza uważać panie, trza uważać. Pojeżdziłem trochę przy krzesełku, a te co pewien czas staje czekając na uspokojenie się wiatru który wieje jak opętany "łot Świętego Krzyza". Przenoszę sie na łorcyk. Tu warunki podobne, śnieg mokry i miekki. Na trasie pojawiają się siwe plamy roztopionej mazi śniegowej. Przy krzesle to nawet ziemia lita wyszła. Śnieg topi sie i woda strumyczkami spływa do Kamiennej. Trasa pod łorcykiem reanimowana w kilku miejscach. Przy dolnej stacji wykonano specjalny mostek i z "jeziorka" odpompowuje się wodę. Wracam na stok przy krześle, a spiker przez megafon gada, że z uwagi na wietor krzesło zaraz stanie. znów oddalam się na łorcyki. Jeżdżę tam do końca. Ostatni zjazd robię przy krześle bo blisko mi do auta. robie ostatnie zdjecie. Czyzby ostatnie? Czy stak jakoś ocleje? Oby, szkoda tak rozstawać się znów prawie na cały rok. Może ten wietor zaduje jakieś zimno i śnieg? Moze jeszcze pojeżdzimy w Szwajcarii Bałtowskiej.
    2 punkty
  14. Podobnie jak w ubiegłym sezonie - także i w tym roku chcemy zaprosić wszystkich czytelników skionline.pl, a także wszystkich miłośników narciarstwa do wyboru najlepszej stacji narciarskiej w Polsce w sezonie 15/16. Wzorem pierwszej edycji naszego rankingu, pragniemy by oprócz oceny redakcyjnych "testerów", którzy sprawdzają stan krajowych ośrodków, na ogólną ocenę każdego miejsca na zimowej mapie naszych stoków, złożyły się także głosy samych narciarzy.Ranking polskich stacji narciarskich
    2 punkty
  15. Powiem tak - dla bardziej "wyścigowych" nart - problemem nie do końca jest warun śniegowy, a ilość ludzi na metr kwadratowy stoku. Jak masz pusto, to i zajeżdżony stok jest do pokonania, zwłaszcza na sztywniejszych i idących jak przecinak nartach :-)
    1 punkt
  16. tja..........troszkę się tam zmieniło odkąd byłem tam....latem 2000 roku. zastanawiałem się wtedy ...po co im te sklepy i wypożyczalnie nart
    1 punkt
  17. W sobote poślę Ci wybór,gdy wrócę z podróży...
    1 punkt
  18. Nassfeld to największy ośrodek Karyntii -110 km tras - kameralny to on nie jest , na pewno warty zaliczenia.Skiwelt ok , ale w styczniu jak jest po opadzie , w marcu już jest często breja z uwagi na niskie położenie.
    1 punkt
  19. może lepiej do Val Thorens w tym terminie. Raz byłem w Paradiski w 2 poł kwietnia i warunki były dobre powyżej 2400m - mieszkaliśmy w Arc 2000 reszta to rano beton a od 11 już ciapa, dało się zjechać pod kałużach i błocie pod Vanoise Express, w La plagne dobre warunki były jedynie w górnej części Roche de Mio i na lodowcu Bellecote
    1 punkt
  20. Podobnie jak MB i Idealist polecam Zillertal. W zeszłym sezonie zaliczyłem swój pierwszy raz w Alpach (jak to brzmi :D) właśnie w dolinie ZIllertal! Jest mega! Nieprzebrana ilość tras o różnych poziomach trudności. Na początek polecam Hochzillertal, mega szerokie, delikatne trasy. Np. takie Możesz poczytać. http://www.skionline.pl/forum/topic/20654-dolina-zillertal-1203-1903/ Podobnych wątków na forum jest dużo, ale ten jest wyjątkowy bo pisany przez alpejskiego świeżaka (podobnie jak Ty)
    1 punkt
  21. widzę, że obecnie jest w promocji również pobieram i napisze parę słów jak przeczytam
    1 punkt
  22. Krótki filmik z wydarzenia upamiętniającego Karłowicza. Warto zobaczyć
    1 punkt
  23. Jest poprawa - nie robisz krzesełka. Masz jednak rację, tułów trzeba pochylić do przodu. Rozjeżdżanie się przodów nart jest wynikiem dwu elementów. Po pierwsze nadal obciążasz tyły (luźny przód nie prowadzi narty). Druga przyczyna to zbyt późne obciążanie zewnętrznej narty - robisz to dopiero na początku ześlizgu i to nie zawsze (poczytaj w wątku "górna narta).
    1 punkt
  24. 1 punkt
  25. Kupiłem i przeczytałem jednych tchem Powiem tak - czapka z głowy!!!! Książkę czyta się kapitalnie i to nie tylko pod kątem opisów terenów narciarskich. Polecam wszystkim!!!
    1 punkt
  26. Ale mi się udało zdjecia poprzedzielać tekstem! Hi, hi, hi....
    1 punkt
  27. Jasiek to wygląda jakby Andrzej i Gregor z Góralem polemizowali o tych nartach od Johnego
    1 punkt
  28. Artixowi brakło trochę zdolności kredytowej i plany wzięły w łeb Dzisiaj kontrolnie na 2 godziny wyskoczyłem - warunki dużo lepsze, ale i kolejki trochę większe.
    1 punkt
  29. Wreszcie się uporałem z filmikiem z dzisiejszego nartowania. Znowu Youtub mnie wk.......rrrrrrwił. Musiałem dwa razy zmieniać muzykę zanim zaskoczył. Ale do rzeczy: Chłopaki dzisiejszy dzień był superowy. Spotkanie z wami było świetną sprawą. Ubawiłem się do "łez". Jazda była świetna po mimo słabej widoczności. Dzięki Krzysiek za te fotki ze skoczni. Szkoda, że nikt nie nagrał (łącznie ze mną) jak rozbłysła moja gwiazda. Dzięki wszystkim obecnym. Skionline rules!!!! Pozdrawiam
    1 punkt
  30. Zacna ekipa się dzisiaj zebrała fajna jazda i super spotkanie. Doszły mnie słuchy, że Jaśkowi było mało i poleciał na Babę na wieczorną jazdę jeszcze, prawda to ? Do następnego;) Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    1 punkt
  31. Tak więc dzięki WszystkIm którzy dzisiaj zjawili się na WZF Pilsku,było mega Specjalne podziękowania dla Darka -Górala za to że do 12 czekał na nas i jeszcze nas podwiózł na górny parking Dzięki panowie,miło było poznać w realu
    1 punkt
  32. Tylicz-Ski w Beskidzie Sądeckim Wprawdzie miała dziś być powtórka na Stożku ale z rana musowo musiałem być służbowo w okolicach Tylicza Cóż,trzeba było sprawdzić warunki na stoku A te hmmm były.....
    1 punkt
  33. Dzisiaj też odwiedziłem Skolnity i było dokładnie tak jak napisał Plywak. Trasy przygotowane i jazda bez czekania. Udane rozpoczęcie roku.
    1 punkt
  34. Dziś z Małego Skrzycznego było widać... Sudety! To chyba Masyw Śnieżnika... Jutro jeszcze spróbuję poprawić jakość. I jeszcze przejazd trasą nr. 7 Wszystkiego narciarskiego w nowym roku!
    1 punkt
  35. W dniach 27-29 wybrałem się do Tatrzańskiej Łomnicy (wygodne wyciągi + południowe stoki wydawały się ciekawą opcją w grudniu). Po drodze miała być Białka, w której nigdy nie byłem, a wypadałoby choć raz zawitać do najmodniejszego "kurortu". W praktyce były 2 dni w Białce i 1 w Łomnicy (o powodach za chwilę). Do Białki nigdy mnie nie ciągnęło - zawsze wolałem widoki zapierające dech + przynajmniej jedną trasę, na której można się porządnie rozgrzać. Od kiedy połączono jednak kilka sąsiednich pagórków i stworzono polskie "trzy doliny", pomyślałem, że może warto rozeznać jak tam jest - pod kątem wyjazdu w marcu na dłużej, który zawsze jest u mnie głównym punktem sezonu. Pierwsza, glówna wyprzęgana kanapa 6-os. z parkingu nie posiada osłon, więc podczas jazdy w górę mocno wiało. Każda kolejna to już coraz większy luksus - kryte, podgrzewane siedzenia, automatycznie podnoszone i opuszczane zapięcia itp. Pierwszego dnia zaczął też padać śnieg, ale i tak było go tam już sporo. Większość tras była otwarta na 3/4 szerokości - ogrodzony teren był jeszcze naśnieżany przez armatki (3-go dnia w drodze powrotnej śnieżyli również w ciągu dnia, mimo iż termometr wskazywał tam około zera), które usypały całkiem spore góry śniegu. Pierwszego dnia kolejki do wyciągów sięgały ok. 5 minut, trzeciego dnia (w drodze powrotnej) już znacznie więcej - były to typowo "polskie" kolejki, czyli raczej szeroka na 20 osób "kupa ludzi". Trasy oczywiście dość zatłoczone, choć jak otworzą je na całej szerokości, powinno się nieco poprawić. Wyjazd ogólnie pozytywny - na pewno jeździło mi się przyjemniej niż na zacienionych stokach beskidzkich o tej porze. Czerwone trasy, choć krótkie, mają typowe nachylenie dla tego koloru. Drugiego dnia pobytu jeździliśmy na Łomnicy, a raczej w jej dolnej części, przy totalnej zamieci. Wyżej jeździły wprawdzie poczwórne krzesełka, ale przy tej pogodzie nikt z nich nie korzystał. Prawdziwa niespodzianka zastała nas kolejnego dnia, gdy ucieszeni ujrzeliśmy w końcu piękne słońce, a szczyt Łomnicy widać było już z naszej miejscowości Stara Lesna, w której nocowaliśmy. Po przybyciu na miejsce okazało się, że nie działa ani jedna lanovka! Na dole pomiar wiatru wskazywał 1 m/s, a na Skalnatym Plesie (czyli znacznie wyżej niż sięgają dolne kanapy) - 10 m/s. Zdziwionych narciarzy, którzy pojawili się na miejscu było sporo - każdy wkurzony, odsyłany z kwitkiem - zwrotu pieniędzy za karnety nie było (gdy ktoś miał kilkudniowy), bo można podobno pojeździć na jednym wyciągu talerzykowym w Strbkim Plesie (+ 300-metrowym krzesełku), o ile komuś chciało się z powrotem pakować do auta i jechać pół godziny dalej. Można było też poczekać, bo może krzesełka ruszą, ale nikt nie wie kiedy. Inna opcja to przesunięcie ważności karnetu na inny dzień w sezonie. No cóż... odkupiłem od znajomej karnet, bo i tak mam swój 6-dniowy do wykorzystania w sezonie, ale nie chciałbym być na miejscu innych osób, które takiej możliwości nie mają. Kolejna rzecz, która mnie na Słowacji zdziwiła, to kompletnie nieodśnieżane drogi. Dokładnie na granicy w Łysej Polanie widać bylo granicę między kolorem czarnym, a białym. Dosypało śniegu mnóstwo i jeździło się po drogach fatalnie. Z ciekawostek - zwiedziliśmy lodowy ołtarz na Hrebienoku w Starym Smokovcu - niedługo mają tam się odbyć mistrzostwa świata w tworzeniu brył z lodu (pewnie w sąsiednim namiocie, który tam przygotowywano).
    1 punkt
  36. Wisła-Cieńków Na parkingu meldujemy się o 7.40 i trochę jesteśmy zaniepokojeni bo już stoi ok 20 aut No ale nie ma się co dziwić w tym okresie Przygotowanie tras na 5, po 2 godzinach mały minus tylko i wyłącznie za odsypy spowodowane coraz to większą bracią narciarską okupującą stok Śniegu mają naprawdę sporo,armatki jadą pełną parą Co jeszcze zimno ,niby wiatru nie bylo ale prawie dwu cyfrowy mróz zrobił swoje,do czasu wyjścia słoneczka pizgało Ps. Furą z ostatniego zdjęcia dowożono dostawy zdrowej żywności (czytaj mrożonki) z głównego parkingu do barów
    1 punkt
  37. Ustroń-Poniwiec Więc dziś z ranka był plan pojeżdzić na Palenicy,po wczorajszym sprawdzeniu na ich stronie,miała działać Jak się okazało na miejscu nic nie chodzilo No nic trzeba było na szybko gdzieś odbić Wylądowaliśmy na Małej Czantori Śniegu odpowiednia ilość na trasie, Przy temperaturze ok 3 na plusie stok twardy,wręcz zmrożony Jazda chyba w 7 osób Całkiem fajne jeżdżenie
    1 punkt
  38. Nartsport-Rąblów Z racji tego że święta spędzamy rodzinnie w Nałęczowie,to i bierzemy pod lupę ośrodki z centralnej polski Dziś o 14 ruszył wyżej wymieniony ośrodek Warunki b.dobre Luda co pies napłakał,jazda na okrętkę Można w czasie świąt się fajnie powygłupiać w dżinsach i koszuli niedzielnej Jutro powtórka z rozrywki
    1 punkt
  39. Wisła -Skolnity Warunki b.dobre od rana do 10 jeżdziliśmy w 7 osób (nas była czwórka ) Na razie działa niebieska trasa,ale ratrak już dziś pracował nad czerwoną Tak więc ruszy lada dzień Jutro powtórka z rozrywki,oczywiście z rana
    1 punkt
  40. Marzyło nam się już jakiś czas temu żeby skoczyć do Ameryki Południowej,co by spędzić wakacje w troszkę bardziej egzotycznym zakątku naszego globu.Podróż planowaliśmy z małżonką zdecydowanie wcześniej(dla mnie i córki najważniejszą rzeczą tego wyjazdu było pojeżdzić na nartach w Andach) Dla małżonki nie koniecznie,więc musiałem także coś zaplanować dla żonki żeby wszyscy byli zadowolenI,udało się to w stu procentach Wylot z Katowic do Paryża mija ekspresowo.Mamy 2 dwa dni w zapasie więc troszkę szwędamy się po stolicy Francji Następnie szybki lot do Santiago (15 godz) i naszym oczom ukazuje się potężne miasto otoczone szczytami gór Wita nas temperatura w okolicy 29 stopni.To dokładnie taka sama sytuacja jak rok temu gdy jeżdziliśmy w podobnym okresie w Szwajcari. Tyle że tu o tej porze jest zima CDN..
    1 punkt
  41. Kolejny ośrodek to Nevados de Chilla Mały kameralny ośrodek,położony na wysokości 1800-2500 Z daleka ośrodek prezentuje się świetnie Temperatura na małym minusie Trasy przygotowane wzorcowo
    1 punkt
  42. Redakcja przegapiła Karpacz, który łapie się jednak w kategorii dużych stacji (dwa krzesełka i 5 orczyków). Oczywiście jest spory kłopot bo w tym roku chodziły głownie Liczykrupa i Euro, a ze Zbyszka można było jeździć... po nieprzygotowanej czarnej. Karpacz to ciągle skansen ale mało jest w Polsce miejsc gdzie można zjechać w jednym kawałku 550 m przewyższenia, w dodatku górny kawałek jest narciarsko całkiem przyzwoity. Czego nie da się powiedzieć w większości o stacjach z rankingu. Pozdro Wujot
    1 punkt
  43. Przeczytałem posty pobieżnie, może nadrobię później... na razie kilka moich spostrzeżeń: 1. Ilość ośrodków do oceniania - ogromna! Rozumiem, gdyby był to ranking na ulubioną stację, gdzie wystarczyłby jeden wybór i kliknięcie. Ale przy szczegółowym ocenianiu w poszczególnych kategoriach, wystarczyłoby 11 ośrodków "dużych" (Kopa, Szrenica, Świeradów, Czarna Góra, Szczyrk-COS, Szczyrk-SON, Pilsko, Czantoria, Jaworzyna, Dwie Doliny, Kasprowy), ze 20 "średnich" (wielkości tych wiślańskich: Soszów, Cieńków, Stożek, Skolnity, Osada) i osobna kategoria - ośrodki rodzinne (Istebna, Zieleniec, Białka, Bukowina, Łysa Góra itp.) - reszta to pojedyncze wyciągi, przy takich zimach jak ostatnie najczęściej często w ogóle nie uruchamiane. W zamian można rozważyć dodanie ośrodków czeskich i słowackich. 2. Rzeczywiście, w polskich warunkach bardzo trudno jest porównywać ośrodki takie jak Kasprowy, Szczyrk i Białka, bo to trzy różne światy. Tu już wszystko zależy od tego, kto jakie walory wyżej ceni (czy widoki, czy ilość tras, czy infrastrukturę). 3. Pozycja Białki trochę dziwi - zawsze wydawało mi się, że w ocenie ogółu ta stacja może prowadzić (jej popularność wynika raczej z mody), ale w ocenie fachowców jest to stacja przereklamowana, zatłoczona, gdzie buduje się wyciągi bez opamiętania na byle pagórkach. Choć to moje zdanie i mogę się mylić (nigdy w Białce nie byłem). Mogę się za to w pełni podpisać pod tym, co napisał chyba Janek 57 - na Kasprowym czuję się jak w górach, a nie jak na polu za stodołą, nawet gdyby postawiono na tym polu pięć kanap koło siebie. 4. Wśród ośrodków małych i średnich, znam głównie te beskidzkie i tu z wynikami mniej więcej mogę się zgodzić (druga pozycja Cieńkowa w pełni zasłużona), do większych jeżdżę częściej za granicę. 5. Wg mnie jako kryterium "awansu" do grona stacji dużych, można przyjąć 2 warunki: co najmniej jedna wyprzęgana kanapa/gondola i przewyższenie co najmniej 400 metrów (z drobnym "naciągnięciem" w przypadku Czarnej Góry i Dwóch Dolin). Można też rozważyć min. 2 trasy (co wykluczyłoby z tego grona Świeradów). 6. Kryteria - ja proponowałbym następujące: 1. Ilość i urozmaicenie tras, 2. Komfort jazdy (bardzo ważna cecha w ostatnich latach, z uwagi na przeludnienie tras), 3. Przyjazna atmosfera (odczucia subiektywne - miła obsługa, atrakcje dodatkowe), 4. Walory widokowe, 5. Łatwa dostępność (parkingi, jakość dróg, komunikacja miejska/skibusy), 6. Noclegi i gastronomia, 7. Stosunek cen do jakości. Dwie pierwsze mogą być oceniane w szerszej skali, jako te mające większy wpływ na ocenę końcową (np. do 10 punktów, a nie do 6). EDIT: No i infrastruktura, o której zapomniałem (też 0-10 pkt).
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...