Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
29.01.2018 - 29.01.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 29.01.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
właśnie wróciłem z tygodniowej jazdy w Szczyrku więc podzielę się swoimi spostrzeżeniami Masa ludzi - największy minus, niestety przyjechało dużo ludzi którzy zaczynają swoją przygodę z nartami i bardzo często po prostu blokowali trasy. Ponieważ na mapce jest sporo tras niebieskich to myśleli że jest tu druga Białka i efekt był taki że wiele osób miało problem z zjazdem trasą nr 3 w szczególności dolny odcinek oraz trasą nr 4 też dolny odcinek od Suchego do Soliska. Na 10 nie lepiej, wszak jeszcze rok temu górny odcinek był czerwony. Efekt był taki że byłem świadkiem płaczu dzieci które bały się zjeżdżać czy też zsuwania się początkujących narciarzy. Jeśli dodamy muldy które tworzyły się dosyć szybko to w efekcie na bardziej stromych odcinkach robił się tłok. Trasy ulegały degradacji ale nie było reguły, np w piątek praktycznie do godziny 15 trasa nr 4 była w bardzo dobrym stanie, natomiast dolny odcinek trasy nr 3 był w tragicznym stanie, praktycznie jedna wielka mulda. Innego dnia super było na 10 by dzień później była tam tragedia. Kolejki do wyciągów - chyba będzie to standard, do żółtej kanapy 10-20 minut, na niebieską momentami kolejek nie było wcale, gondola - 10 minut stania w dzień, wieczorem niestety dłużej. Brakuje jeszcze punktów gastronomicznych, praktycznie wszędzie wszystko zajęte, ale w przyszłym roku ma powstać nowa restauracja na Hali Skrzyczeńskiej to problem powinien zniknąć Generalnie ujeździłem się i jestem zadowolony, choć pogoda nie rozpieszczała, (poniedziałek był piękny) ale na to wpływu nie mamy, było trochę wpadek organizacyjnych, można trochę poprawić ale to już są szczegóły np. super pomysł single line w Polsce się nie sprawdzi ponieważ w tym sektorze ustawiały się całe rodziny - bo szybciej można było się dostać do kanapy, bo niestety ogrodzenie nie sięgało do samej bramki więc można się wepchnąć również na inne miejsca blokując tym samym główną kolejkę cóż taki kraj, tacy ludzie Zdecydowanie nr 1 w Polsce18 punktów
-
To już jest nudne. Jestem "niewolnikiem " Gopassa i ponownie odwiedziłem w niedzielę COS i SMR. Początek jak zawsze na COS. Wiało i górna kolejka jeździła na granicy wyłączenia. Jak ok. 10 godz. zaczęła się chyba automatycznie zatrzymywać to sobie odpuściliśmy teleportując się na SMR. Ostatecznie to jej nie wyłączyli, ale było blisko. Ogólnie warun na COS fajny, twardy. Rafał na łacie lodowej wywinął niezłego "orła" ale na szczęście skończyło się tylko na lekkim wybiciu kciuka, podbitym oku i obolałych żebrach. Ludzików na prawdę nie za dużo. Mimo to i tak jeden z nich zaatakował mnie od tyłu na stoku, ale skończyło się tylko na słownej przepychance - musiałem odreagować. Wejścia do kanapy na bieżąco. Na SMR już cieplej i miękkawo. Czerwona do Czyrnej znacznie gorsza niż w sobotę, czyli więcej kamieni i brąz zaczął wychodzić. Trasy do Soliska znośne. Ale, że kolejka do zółtej kanapy na Halę Skrzyczeńską spora to jeździliśmy głównie na Julianach. Kolejka do ulubionego orczyka na Małe Skrzyczne zniechęciła nas do skorzystania. 11.15 mocno leje. Koniec jazdy. Ale spoko , pojeżdżone. 19 dzień na deskach.14 punktów
-
Ostatni tydzień spędziłem na nartach w Szczyrku więc pozwolę sobie na krótkie podsumowanie tego co widziałem i przeżyłem. Trasy poszerzone i wyprostowane, nr 1 jest zupełnie inna, ale generalnie fajna dla ludzi lubiących poszaleć, nr 3, tak jak napisał kolega wyżej, strasznie zmuldzona u podstawy, bo ludzie walczą tam o życie by dojechać do gondoli. Jak na warunki pogodowo-śniegowe, stoki przygotowane były dobrze, widać że ludzie się starają i gdy aura trochę pomoże, to mamy kawał świetnego ośrodka narciarskiego. Super pomysł z połączeniem karnetów na 3 ośrodki. Na minus zdecydowanie tłok na stokach i całodzienne karnety. Gdyby zrobić karnety 4 godzinne, zyskaliby na tym narciarze (luźniej na stoku, cena) i właściciel, który miałby więcej ludzi na stokach od 8:30 - 16:00, ale np w 2 turach. Z doświadczenia wiem, że początkujący czy jeżdżący mocno rekreacyjnie (1-2 w roku) nie wytrzymują dłużej niż 3-4 godziny na stoku, a teraz muszą płacić za cały dzień. Jest jeszcze sporo problemów organizacyjnych, np. 3 wjazdy na górę dostawali ludzie na 3 kartach (nie ma możliwości by dostać to na jednej) i przy bramkach trzeba było uważać by nie odczytało wszystkiego przy jednym przejściu. Różnie podchodzono również do rekompensaty za dni w których ze względu na wiatr nie można było w pełni korzystać z wyciągów. Za środę można było dostać inny dzień jazdy, a za czwartek - kasę. Był też problem z karnetem żony, której jakieś dziecko wcisnęło twarz przed kamerkę gdy ta przechodziła przez bramkę i po 3 dniach nagle karta 5-dniowa przestała działać. Trzeba było to wszystko wyjaśnić w informacji, ale wielki plus dla ludzi tam pracujących, że bardzo rozsądnie i spokojnie podchodzą do wszystkich problemów i naprawdę dają radę z trudnymi czasem klientami. Odwiedzam Szczyrk od 15 lat i szczerze powiem, że już tęsknię za starymi orczykami , po zmianach zrobiło się komercyjnie, podoba się to moim dzieciom, a nawet żonie która nie musi męczyć nóg na wyciągach. Ja wciąż nie mogę się zdecydować czy mi się to podoba czy nie.13 punktów
-
Pierwsza z galerii dotycząca ośrodka Serfaus Fiss Ladis - zdjęcia zrobione aparatem Cz. 2 Smutny Pan Sztruksik: Cube: Paula na tarasie widokowym Tarzanie po śniegu Czarnuszek: Paula na trasie. Błękit i biel: Marboru z widoczkiem Jadłodajnia: Na krzesełku Widok na ośrodek narciarski Fendels. Koniec pierwszej galerii9 punktów
-
8 punktów
-
Pierwsza z galerii dotycząca ośrodka Serfaus Fiss Ladis - zdjęcia zrobione aparatem Cz. 1 Helikopter zrzucający ładunki wybuchowe wywołujące lawiny: Jedno z krzesełek SFL: Pow day Lawina - działalność helikoptera i włodarzy ośrodka: Przestrzeń Marboru: Narciarski galimatias Żylety Paula na trasie: Fiss: Fiss z bliska: Widok z balkonu na Ladis7 punktów
-
No to od początku. Plan był taki, że meldujemy się w Corvarze. Niestety późna pora, około godziny 10 także parkingi pełne. Dlatego też podjechaliśmy troszkę dalej do sąsiedniego Colfosco. Buty ubrane, narty zapięte i właśnie z tego miejsca zacząłem swoją przygodę z Sella Ronda. Miałem przewodnika, nasz rezydent poprowadził wycieczkę wzdłuż zielonego szlaku. Z początku miałem obawy czy aby na pewno każdy z naszej 12 osobowej grupy da radę wytrzymać tempo, ale na szczęście nikt zbytnio nie odstawał. Z Colfosco ruszyliśmy około godziny 10:20. Pętla zajęła nam prawie dokładnie 5 godzin. W tym mieliśmy 30 minutową przerwę na piwko, kawkę co tam kto wolał. Szczerze nie żałuję, nigdy czegoś takiego nie widziałem. Z wyciągu na wyciąg z trasy na trasę i tak w kółko... Nie żałuję decyzji którą podjąłem bo zamiast Selli mogłem śmigać w Kronplatz od 9:00. Widoki nieziemskie... Była to moja pierwsza przygoda z Sella Rondą, ale na pewno tu wrócę, chociażby dlatego, że do przejechania jest jeszcze pomarańczowy szlak. O 15:30 byliśmy z powrotem w Colfosco. Zostało nam zatem ponad godzinka jazdy. Nie marnując czasu ruszyliśmy gondolą nr 46 w górę, a następnie kanapą nr 50. Z tego miejsca zjechaliśmy pod gondolę i wyjechaliśmy na Col Pradat ( Czarna w dół poezja, jakby nie naruszona) prawdopodobnie to był najlepszy zjazd tego dnia. Zrobiliśmy taką pętelkę 2 razy. Na spokojnie pod autokarem byliśmy o 16:40. Plan na jutro to na pewno Kronplatz. Zadanie mam ciężkie. Chcę nagrać całą "czarną piątkę" Zaczynam od Herrnegg'a i "Sylwka". Potem będę się przesuwał stopniowo na dół do Piculin. Co z tego wyjdzie zobaczymy jutro. Pozdrawiam.6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
Ten smutny Pan to Emmerich Pale a to jego popiersie przy trasie rowerowej / szlaku turystycznym nazwanej jego imieniem: "Emmerich Pale Weg". Był burmistrzem Fiss i pionierem turystyki. Fiss było biedną osadą górską, gdy Emmerich Pale przejął urząd burmistrza w 1953 roku.Był w tym czasie najmłodszym burmistrzem Austrii a sprawował urząd przez 33 lata. Był pionierem rozwoju turystyki, położył fundament pod koleje górskie i sprawił, że infrastruktura w wiosce nadawała się na przyszłość. Zawsze było dla niego ważne, aby mieszkańcy wioski mieli pracę i dochody. W 1967 roku z inicjatywy Pale zbudowano pierwszy wyciąg krzesełkowy i dwa wyciągi. W 1970 roku dodano trzy wyciągi orczykowe, a w 1974 roku zbudowano wyciąg krzesełkowy do Ladis. Pięć lat później pionier rozpoczął budowę Schönjochbahn. W 1984 roku Schönjochbahn GmbH był operatorem dwóch kolejek linowych, dwóch wyciągów krzesełkowych i jedenastu wyciągów narciarskich. Zmarł mając 90 lat w 2015 r. źródło: Tiroler Tageszeitung4 punkty
-
4 punkty
-
Jestem przejazdem w Korbielowie. 15:30 krzesełka jeżdżą puste, na Cypisku może 15 osób? Kiepsko to wygląda jak na środek ferii3 punkty
-
3 punkty
-
No i dzisiejszy dzień można zaliczyć do na prawdę udanych. O 9:00 udało mi się być na samej górze. Na początek 7 kilometrowy Ried ( połączenie niebieskiej 5 i 17 + czerwona 16) trasa świetna każdy znajdzie coś dla siebie. Potem spróbowałem swoich "sił na sylwestrze". Zrobił na mnie ogromne wrażenie, jechałem na nim o dobrej porze i był świetnie przygotowany. Twardo i szybko. Następnie pojeździłem po kilku niebieskich w stronę Gassl i Olang. Wspomniany przez @ewangelizator Marchner naprawdę świetny. Postaram się potem wrzucić nagranie z tej trasy. Potem przyszedł czas na zjazd w stronę Piz da Peres. Czarna i czerwona wyśmienite, od razu również widać, że w tych rejonach kręci się mniej ludzi. Krótka przerwa w pobliskiej knajpce i ruszyłem z powrotem na szczyt Kronplatz. Pokręciłem się trochę na przygotowanych trasach z tyczkami, a potem walnąłem jeszcze raz Ried. Na sam koniec zostawiłem sobie "Herrnegg'a". Trasa zrobiła chyba na mnie jeszcze większe wrażenie niż "Silvester", wydaje się trudniejsza. Wpływ na to na pewno ma też to, że była już porządnie zniszczona i oblodzona. Jechałem nią mniej więcej około 15:15. Postaram się wrzucić nagrania z obu tych tras w najbliższych dniach. A co jutro? Sam nie wiem. W planach Alta Badia ale co z tego wyjdzie zobaczymy. Poniżej fotki.3 punkty
-
3 punkty
-
W Czarnej Górze dzisiaj frekwencja nie za duża była, zadnych klubów z poznania nie było, pełna amatorszczyzna Pogoda nie zachwyciła...była mgła i coś siąpiło z nieba, troche wilgoci, ale spokojnie do przeżycia udało mi sie wykręcić najlepszy czas wśród Pań, ktorych było niewiele niestety....Mialam nadzieje, ze bede sie mogła sprawdzic z tymi lepszymi, a tu niestety. No ale punkty do Pucharu Polski są Śnieg był ciężki, miękki, muldy obok trasy były straszne, na gigancie do przeżycia, miękko, ale bez tragedii Nawet kilka osób startowało w Narciarstwie Osób Niepełnosprawnych - pełen szacun dla nich Organizatorzy regionalni niestety rozdanie chcieli zrobić dopiero o godzinie 18.00, a zawody skończyły się koło 13? kilka osob wzielo dyplomy i pojechało bo bez sensu czekać tyle czasu...ja rowniez do rozdania nie dotrwałam, o 18 juz byłam w Krakowie Numerek 1 przyniósł mi szczęście Na stronie FC są już wyniki, zdjęcia niedlugo będa na fb3 punkty
-
Trasa w Białce powinna być zielona, jeżeli istniałby taki kolor w Polsce. Trasa 3 w Szczyrku ma średnie nachylenie 20,5%, to dużo? W Polsce przyjęty system oceniania trudności tras jest jasny (choć część stacji zawyża stopień trudności) i jest to: - do 21% średniego nachylenia niebieska (max 30% miejscowo), - do 29% czerwona (max 40% miejscowo) - powyżej 29% czarna .2 punkty
-
Wczoraj od rana stał Medvedin (puścili ok.12:30). Praktycznie cały dzień i noc padał deszcz. Dziś już bez deszczu, ale temperatura na plusie. Trasy przygotowane bardzo dobrze (oczywiście jak na dodatnią temperaturę). Ludzi mało - właściwie bez kolejek do wyciągów. Bardzo gęsta mgła praktycznie na całej długości tras :-( Ale podobno idzie lepsze (jeszcze w tym tygodniu :-)).2 punkty
-
Dziś była dodatkowa atrakcja - do zjazdu nadawał się pas o szerokości 4 metrów. Nie jeździsz śmigiem = schodzisz.2 punkty
-
Bedą musieli, bo dziś w wielu miejscach było fatalnie. O Golgocie na razie zapomnijcie. Trzeba do niej dojechać, a tam goła trawa. Do 11:00 jazda bez sekundy stania, na pełnej k....e. Stoki puste, dość twarde. Zła pogoda zrobiła swoje i przegnała ludzi.2 punkty
-
2 punkty
-
Mam te same dylematy... Fajnie, że coś się dzieje, ale te tłumy...2 punkty
-
Byłem w sobotę i co do single line to pomysł bardzo dobry. Myślę że rozwiązaniem byłoby postawienie tam jednej osoby z obsługi bezpośrednio przed bramkami do kanapy. Tak na dwie godziny. Powiedzmy od 9.30 do 11.30. Pilnowała by aby narciarze wchodzili tylko jako uzupełnienie kompletu na kanapie. Myślę że gdyby taka rodzina raz pojechała osobno to zaraz sprawa by się rozwiązała. Następnym razem mamusia czy tatuś nie będą się pchać tam gdzie nie trzeba i pokornie ustawia się w głównej kolejce bez cwaniactwa. Trzeba tylko ludzi nauczyć. Wysłane z mojego HTC One_E8 przy użyciu Tapatalka2 punkty
-
Dobrze, że planujesz wziąć instruktora. Ja się nie znam, ale zacząłbym od pracy góra-dół na nogach. Narty będą same skręcać. Teraz próbujesz skręcać czysto siłowo, ostro pracując biodrami i co chwila wykonując skręty. To zapewne męczące i na bardziej nachylonym stoku raczej nie może się udać. Inna rzecz, że próbując samemu się filmować nie masz szans pokazać jak jeździsz normalnie, tzn. z obydwoma kijkami w położeniu roboczym.2 punkty
-
Recencja. Nocne jazdy na Soszowie. Po sztruksiku. PRZERÓB Nocna jazda trwa aż 4,5 godziny w czasie od 17:00 do 21:30. Dobry narciarz jest w stanie w ciągu godziny zjechać 7-8 razy. Waszemu znamienitemu autorowi ze względu na zakończenie "treningu" przed 21:00 oraz ze względu na konieczną przerwę na drobny posiłek udał się cykl: 15 zjazdów - przerwa - 11 zjazdów. To oznacza prawie 30 km na nartach, w dłuższym czasie nieco mniej niż w Szczyrku, ale bardzo przyzwoicie. Oznacza to też, że uparty narciarz jest w stanie bez większych problemów zjechać ponad 30 razy. Zwłaszcza, że po wyssaniu dużej grupy klienteli przez Szczyrk, na soszowskich nocnych jazdach jest w miarę pusto, a po 20:30 niemal kompletnie pusto. OŚWIETLENIE Nie ma co mówić, jest znakomite. Wszystkie trzy trasy są doprawdy doskonale oświetlone. Nie ma żadnej różnicy, czy jeździ się tam za dnia, czy w nocy. TRASY Soszów oferuje wieczorem trzy trasy: czerwoną jedynkę - 900 m, czerwono-niebieską piątkę - 1200 m oraz niebieską - 1300 m długości. W zasadzie w dzień na razie też, bo w tym sezonie skupiono się najpierw na naśnieżaniu tych oświetlonych tras, a reszta nadal jest zamknięta, w tym piękna trójka. Soszowskie trasy nie nadają się na każdego narciarza. Wszystkie są co najmniej po trochu sportowe. Wszystkie ciekawe: z zawijasami, zakrętami i różnorodne. Wszystkie zawierają jakieś utrudnienia lub co najmniej zwężenia. Soszowskie trasy są zbudowane na trawersach stromizny górskiej na końcu doliny i - mimo że właściciele wycisnęli z nich maksimum długości i szerokości - standardowo nie są szersze niż 20-30 m, a końcowy dojazd do wyciągu z łatwiejszych tras - to wyjątkowo łagodna, ale bardzo wąska ścieżka. Z kolei dojazd z czerwonej - to dość ekstremalna, choć szeroka, ścianka. Powinna ona w zasadzie być oznaczona, jako czarna. WARUNKI Czytaj więcej: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2018/01/recencja-nocne-jazdy-na-soszowie-po.html2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Sprawny narciarz robi ją spokojnie w 4 h. Spowolnić mogą kolejki do wyciągów (jak jest tłok), oraz zniszczone po południu trasy (jak jest za ciepło).2 punkty
-
Marcinie , jak na Twoją pierwszą tatrzańską turę , to , jak to się mówi , dałeś radę , na dodatek podchodząc w zblokowanych butach - ale to już chyba Twoja specjalność2 punkty
-
2 punkty
-
Właśnie wróciłem ze spacerku po miasteczku. W sumie nuda kilka knajpek w Terento otwartych, sklepy pozamykane, także nawet browara na wieczór nie mogłem kupić, ale pomyślałem przejdę się w stronę pobliskiego wyciągu talerzykowego. Podchodzę, patrzę a tu jakieś lokalne zawody. Widzę zawodnik z numerem 27 no i myślę, no jeszcze z 20 i koniec to kupiłem sobie piwko przy stoku, skończyło się na 4 bo było ich prawie 130. Stok krótki (500-600m) ale fajny na lekki gigancik. Co niektórzy śmigali super. Wiem na pewno, że w jakiś dzień wpadnę na kilkanaście zjazdów wieczornych. To tyle na dziś, kończę piwko i zmykam spać. Pozdrawiam.2 punkty
-
24.02.2018 w SMR będą bezpłatne testy nart VOLKL-a z kolekcji 2018/2019.2 punkty
-
Na początku witam serdecznie wszystkich. Po tygodniowym odpoczynku z nartowaniem czas na kolejny tydzień zimowego szaleństwa. Tym razem padło na Kronplatz. Jakieś 2 godzinki temu zostałem zakwaterowany do apartamentu w Rezydencji Terentis w miejscowości Terenten. Dodam, że jestem z zorganizowaną grupą także mam 2 możliwości dojazdu na stoki. Pierwsza to autokar, którym przyjechaliśmy, druga to ski bus. Oczywiście wybieram te drugą opcję, bo jeśli wybrał bym autokar to prawdopodobnie śniegu na Plan de Corones zasmakował bym dopiero około 10:00... Sama podróż, przebiegła bardzo sprawnie. Pod wyciągami byliśmy około godziny 11:30, kupiliśmy karnety i udaliśmy się na miejsce naszego zamieszkania. Pogoda nas rozpieszcza, powitało nas piękne słoneczko no i podobno ma tak być aż do wtorku, co dalej zobaczymy ale nie wygląda to źle. Poniżej kilka zdjęć z Terenten, a jutro już na bieżąco będę relacjonował ze stoków1 punkt
-
Taki kompromis pomiędzy ilością tras i ilością ludzi aktualnie w ferie, to Dolni Morava i Cerny Dul. Aktualne info od znajomych.1 punkt
-
A ja w zeszły poniedziałek widziałem jeszcze ciekawszą sytuację - na "stromym" Julianie kilku narciarzy schodziło po trasie z nartami w dłoniach (nabrali się na zmianę kolorów z czerwonego na niebieski ).1 punkt
-
Problem w tym, że Single Line mają uzupełniać ewentualne braki na krześle, ale nie zawsze one występują. Dlatego takie przejście oddzielone jest tylko do odbicia karnetów. Dalej samotny jeździec uzupełnia miejsce, jeśli takowe jest i w dowolnym miejscu (jeśli uda mu się przepchać np. do środkowej części krzesła). Niestety w naszych warunkach marne szanse na powodzenie takiej idei...1 punkt
-
1 punkt
-
@surfing odkopany mój temat po 6 latach WOW! Trochę zazdroszczę czasu wolnego Dzięki! Miło było dzisiaj popołudniu gdzieś w przerwie oderwać się od rzeczywistości... @Gerald Andrus jest niezawodny1 punkt
-
Oj długo by pisać, przeglądnij http://nakatomi.bblog.pl/. Ogólnie chodzi o to, że mieszkańcy tych okolic wiążą problemy z wysychaniem studni, potoków i rzek z tą spółką. Wodę czasami dowozić do domów musieli strażacy, podczas gdy Żywiec Zdrój silnie eksploatował złoża wód podziemnych. Oczywiście mieszkańcy uważają, że winny temu jest producent wód i oczekują ograniczenia eksploatacji złóż. Według analiz które wykonali jacyś nałukowcy zarzuty mieszkańców nie mają pokrycia w stanie faktycznym, najlepsze jest to, że inni nałukowcy uważają inaczej. Dodatkowo producentowi zachciało się wodociągu przemysłowego a to nie spodobało się miekszańcom. Jak jest na prawdę nikt nie wie, ja mam w domu zawsze zapas wody źródlanej i czy to Żywiec Zdrój czy inna różnicy mi nie robi1 punkt







