Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      58

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      49

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      27

    • Liczba zawartości

      4 153


  4. MAIKEL 1977

    MAIKEL 1977

    Użytkownik forum


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      1 872


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 10.02.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. ZIELENIEC Zieleniec mimo, że ma krótkie trasy jest jedną z najczęściej odwiedzanych przeze mnie stacji narciarskich w Polsce. Być może to sentyment, bo jeżdżę tam od dziecka. To tam kiedyś pierwszy raz startowałem w zawodach. Większość tras jest niebieskich, ale jest kilka stromszych ścianek, gdzie można puścić się na dzidę. Dla mnie to wystarcza. W sobotę (oczywiście przez przypadek😉) trafiamy na testy ELAN'a. Mamy możliwość testować narty z kolekcji na rok modelowy 2020/19. Oczywiście wszystko za darmo. Koszty na siebie bierze Inasport.pl, czyli Damara i Tereza, wspaniałe alpejki, które reprezentowały z sukcesami niedawno Polskę i Czechy. Elan Polska przeniósł się w tym sezonie bliżej gór, tzn z Warszawy do Bielska. Wyjazd z domu w ładnych okolicznościach - Na miejscu jesteśmy przed 8. Parkingi jeszcze puste. Zatrzymujemy się koło pomarańczowej kanapy. Elan już jest wcześniej i rozkłada się koło najbardziej obleganej kanapy , Nart z bagażnika nie wyciągamy, kupujemy karnety całodzienne (7 godzin) po 95 zł, stoisko Elana już prawie gotowe, witamy się serdecznie i z wypiekami bierzemy pierwsze narty do testów. Ania dostaje do testowania jakieś damskie Amphibio, a ja GSX z promieniem 19 m. Chwila (bardzo krótka) na rozmowę z dziewczynami i zaczynamy od pomarańczowej kanapy póki nie ma ludzi. Z rana wyglądało, że będzie słońce, ale jak to w górach pogoda zmienia się szybko. Po pierwszym zjeździe już są chmury Staramy się pojeździć po całym ośrodku, a tras i wyciągów jest dużo, ponad 20. Jak są chmury to czasami z tych chmur pada. Tym razem na nasze szczęście sypie śniegiem. Mieliśmy często zmieniać narty, ale okazało się, że trafiliśmy tak dobrze i nikt nie chce wracać do Elana na zamianę. Nowe GSX są niezwykłe, lekkość prowadzenia, łatwość zmiany kierunku, wejście i wyjście ze skrętu, pewne prowadzenie w łuku. Do tego co mnie najbardziej zaskoczyło i z czym mam największy problem na innych nartach; trzymanie krawędzi w końcowej fazie skrętu. Często zdarzało mi się, że przy przejściu z jednego skrętu do drugiego, zanim zmieniam krawędź z zewnętrznej na wenętrzną, przed fazą przejścia, ześlizgują mi się tyły. W tych Elanach nie mam z tym najmniejszego problemu. Wreszcie płynnie przechodzę ze skrętu w skręt i do tego bez najmniejszego wysiłku. Odczucie mam takie, że na bramkach mógłbym nieźle teraz poszaleć. Na tych Elanach nie czuję zmęczenia i wysiłku do sterowania nartami, wszystko dzieje się płynnie, łatwo, rzekłbym bezboleśnie i precyzyjnie. Zero jakiegokolwiek zmęczenia, mimo ciśnięcia na pełnej mocy. Najchętniej uciekłbym z GSX-ami prosto do domu. W miarę upływu dnia trasy robiły się rozjeżdżone, ale dalej bezproblemowo i bardzo przyjemnie się jeździło Jak wyglądają nowe GSX? W końcu z wielkim bólem zamieniłem narty na SLX. Trasy były już lekko zmuldzone, ale wrażenia z jazdy slalomką podobne do gigantki, szkoda tylko, że tak krótko na nich jeździłem i nie miałem okazji sprawdzić jak się zachowają na twardej trasie. Brakowało mi jeszcze porównania z nartami sportowymi. Te jednak dotrą do Elana z centrali dopiero w poniedziałek. Dostałem jednak zaproszenie na zamknięte testy nart sportowych do Szklarskiej Poręby i tam już będę mógł osiągnąć pełnię szczęścia, może wreszcie będę miał się na czym ścigać w zawodach. Sprawdziłem jeszcze coś na czym można pojeździć poza trasami czyli Elan Ripstick. Warunki jednak poza trasami były dosyć twarde, lekkość prowadzenia jak na pozostałych nartach była podobna Po czternastej na łatwych trasach zrobiło się tłoczno, ale wystarczyło przenieść się w trudniejsze miejsca by dalej cieszyć się nartowaniem Dzień narciarsko doskonały, było super @JC wklejał już zdjęcia Elanów z targów w Monachium, ale kilka zdjęć jak prezentują się w swoim naturalnym środowisku Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do testowania nart, zwłaszcza bezpłatnego i prowadzonego przez fachowców z najwyższej półki (sportowej)
    19 punktów
  2. Stacja Narciarska Kazimierz Większość z Was pewnie jeszcze nie wróciła z nart, a my już w domu. Dzisiaj pobudka była bardzo wczesna, 5:40 - postanowiliśmy zacząć narty, po krótkiej relacji @1mirinda przed godziną 8 rano. Gdzie? Oczywiście w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą. Wyruszamy o wschodzie słońca. Auto pokazuje temperaturę 0 lub 1 stopień na plusie. Wstaje nowy dzień i jest piękne, ogromne słońce - entuzjazm w nas rośnie, dzisiaj w aucie obok mnie Paula. Jesteśmy jednymi z pierwszych na stoku. Szybko kupujemy karnety na dwie godziny, kilka zdjęć i jazda. Ponieważ jestem zakochany w swoich nowych nartach - to Stockli dzisiaj są ze mną Warunki narciarskie? Rano twardo, szybko i doskonale. Po godzinie już trochę cukru ale pod cukrem nadal bardzo twardo, wręcz lodowo - lubię tak! Czynne są wszystkie trzy trasy narciarskie i trzy wyciągi orczykowe. Bałwan na miejscu 😮 Górna stacja dwóch wyciągów centralnych oraz początek jednej z głównych tras: O poranku kilka awarii, ale mała ilość osób i możliwość przeskoczenia pomiędzy wyciągami nie psuje nam jazdy. Kto rano wstaje, ten ma właśnie tak... Najszersza trasa: U góry leżaczki... Prawie jak w Alpach 😮 Początek trasy z widokiem na Wisłę i Zakłady Azotowe w Puławach: Szeroka od góry: Trasa w jarze: Nie ma jak narty z błękitem nieba... Końcówka głównej: Zadowolona Paula: Narciarsko wypasiony dzień. Trening bardzo intensywny z ostrą jazdą Wszyscy zadowoleni... nawet kolejny, tutejszy bałwan Pozdrawiamy marboru i Paula
    16 punktów
  3. Pierwsza moja relacja na tym forum więc proszę o wyrozumiałość Po ponad miesięcznej przerwie spowodowanej chorobami, kontuzjami znów wracam na stok. Tym razem wybór padł na ... UWAGA Cienków. Tak moi drodzy, bardzo lubię tą stację, jedna z moich ulubionych, nie pytajcie dlaczego. Zameldowany przy wyciągu o godzinie 8. Także kamerę czas uruchomić i hop na kanapę. Warunki bardzo dobre co pozwoliły mi sprawdzić nowe rękawice i gogle. Zauważyłem dwa miejsca z minerałami, ale do ominięcia i kilka kalafiorów. Nie ma czasu na zdjęcia, trzeba jeździć póki czas i warunki 🤣 Do godziny 9 jazda bajkowa, ludzi początkowo mało lecz z każdą minutą przybywało. Trasy bardzo dobrze przygotowane, genialne warunki na 2, pusto cud miód malina. Najsłabiej wygląda 5 w "lasku" ale póki co trzyma się. . Niestety później było co raz gorzej. Ludzi coraz więcej, powoli zaczęła pojawiać się kasza. Temperatura z rana ok 0 stopni. Później wzrosła do 2-3 stopni. O 10 postanowiłem zakończyć dzisiejszą jazdę ze względu na czas, warunki, ilość narciarzy. Mimo wszystko dzień uważam za bardzo udany, pogoda dopisała. Niczego więcej mi dzisiaj nie trzeba
    16 punktów
  4. Jeszcze na chwilę wrócę do Zieleńca. Strasznie dużo tutaj narciarzy bezkijkowców. I pozwolę sobie na małą anegdotę. Muszę przyznać, że trochę mnie wkurzają, zwłaszcza przy wyciągach, gdzie się obwieszają na wszystkich dookoła, czemu się nie dziwię. Bo jak się mają zatrzymać zwłaszcza na pochyłym odcinku dojazdowym? Zatrzymałem się koło 4 takich narciarzy w wieku 14-18 lat. Okazało się, że są ze Śląska (co mnie zdziwiło, w Zieleńcu?) ja do nich : gdzie macie kijki? oni: nie mamy ja: co zgubiliście? oni: nie ja: ukradli wam? oni: nie ja: zapomnieliście zabrać? oni: nie, my jeździmy bez kijków ja: jak to? przecież bez kijków nie da się jeździć? oni: da się, pokazać panu? ja: nie i pojechałem w dół, a Ania stała obok nich (reszta to już Jej relacja) jak ruszyłem, jeden z nich do reszty: ty patrzcie jak on zapie..ala!!! Ania miała ubaw z tej sytuacji do samego domu! anegdota pochodzi mniej więcej z tego miejsca...
    15 punktów
  5. Pierwszy narciarski dzień w Alpach zaczęliśmy z małym poślizgiem, bowiem zaspaliśmy. W związku z tym pod dolną stacją krzesła znaleźliśmy się ok. 9. Starym 3-osobowym heblem wjechaliśmy na Orti. Tam robimy pierwszy alpejski hop na stok i niebieską trasą cisniemy na krzesło do Doss Della Pesa. I tam zaczęliśmy normalną jazdę - na krótkiej niebieskiej trasie. Po kilku skrętach od razu poczułem fantastycznie przygotowaną trasę. Następnie zjechaliśmy czerwoną 20 z chęcią przebicia się do gondoli nad Val Mastellina. Gdy dojechaliśmy do początku trasy 36 ukazał nam się dziwny znak. No dobra, skoro są utrudnienia to trzeba jechać uważnie. Jedziemy jedziemy... mijamy kolejny znak ostrzegawczy, jedziemy... i nic! Ani potoku, który rozdziela trawers na dwie części, ani powalonego drzewa, ani przetarć do kamieni. Znak ostrzegał jedynie o kawałku lodu na odcinku 100 metrów. Generalnie dobrze dbają tu o bezpieczeństwo. Jako że do gondoli trochę poczekaliśmy (na stacji pośredniej ciężko jest wsiadać), to z góry zjechaliśmy tylko czerwoną 32 do krzesła. Z górnej jego stacji zaczęliśmy podróż w stronę Madonny. Zresztą ludzi trochę było. Z Monti Vigo zjechaliśmy fantastyczną czerwoną trasą w stronę krzesła łącznikowego. Warun oczywiście świetny Od górnej stacji kolejnego krzesła jedziemy kombinacją 48 i 50 do mostku - czyli wariant czerwono-niebieski. Jak widać pogoda była mało fotogeniczna, a w dodatku stłukła mi się dziś szybka aparatu w telefonie, więc zdjęcia nie powalają i jest ich mało. Na dole fajny mostek Tam wsiadamy do gondoli i jedziemy na Passo Grosté 2444 m npm - tak wysoko na nartach jeszcze nie byliśmy. Po wyjściu z gondoli nie widzieliśmy zbyt wiele. Jadąc trasa do krzesła widziałem tylko swoje narty. Trochę mało. Szybko wciągnęliśmy się na 2504 m npm. Stamtąd 61 i 60 do kolejnego krzesła. Warunki świetne, choć widoczności praktycznie nie ma, co nie przeszkadzało mi zachować pewną kulturę przy zjeździe - nie zsuwałem się pługiem Tutejsze krzesło było dość dziwne - brakowało podnóżków, za to były bubliny. Od jego górnej stacji zjechaliśmy 73 do gondoli. Kolej znów nieco dziwna - brak w niej typowych siedzeń - są tylko pół siedzenia dookoła kabiny. Z Monte Spinale jedziemy czarną trasą 70. Numer jest związany z maksymalnym nachyleniem stoku - 70%. Nie wiem jak, ale jakoś zjechałem i chyba w nie najgorszym stylu. Tata ledwo co się zsunął, ale dał radę. Brat nawet też. Po ponownym wjeździe gondolą robimy pit stop w niesamowicie zatłoczonej restauracji. Za 24 ojro kupiliśmy 3 duże kanapki i 3 herbaty. Z Monte Spinale zjeżdżamy do mostku - ja cisnąłem czarną 74 i dalej czerwoną 77. Tam wskakujemy na krzesło Rif Viviani. Stamtąd jedziemy już w naszą stronę. Z Monte Vigo jedziemy czerwoną 11 (muldy i sporo tłoku) i powtarzamy nieco ranne kręcenie - krzesło z talerzykiem. Trafiliśmy także na czarną Orti. Na koniec jedziemy na M. Vigo i kombinacją czarną z czerwoną na sam dół. Na dole mała rzeźnia - tłok, muldy i trochę leżących. Wsumie 6,5 h jazdy i ponad 60 km w nogach i wyciągach. Całkiem udany dzień W Marillevie jest generalnie chyba więcej Polaków niż Włochów - pierwszy raz będąc na Mszy św słuchałem jej w dwujęzycznie - część była i po polsku i po włosku. Akcentów znanych z Polski jest też więcej Pozdrawiam Marcin ~leitner
    10 punktów
  6. A i owszem. Co prawda nie na wzgórzu Petřín (to by było coś, nawet kolejka już tam jest), ale 10km od praskiej obwodnicy znajduje się mini ośrodek Chotouň. http://www.vlekychotoun.cz Raptem 400m stoku, ale za to dwa wyciągi (szybszy i wolniejszy dla dzieci), system naśnieżania, wypożyczalnia, szkółka, bar, nocna jazda. Musiałem się przyzwyczaić do długości stoku, ponieważ w normalnych warunkach na pierwszych 400m poprawiam jeszcze gogle i zakładam rękawice a tu już kończyła się trasa. Ale przy pełnej koncentracji można było się pobawić. Plejada narciarzy pełna - od walczących z pługiem do panów wycinających piękne carvingowe łuki. Miejsce dość popularne, więc od 10.00 korzystanie z ośrodka to głównie stanie w kolejce i wjeżdżanie wyciągiem, bo sama jazda to tak 30 sekund ;). I jeszcze pozwolę sobie zaprosić do polubienia mnie na fejsbuku gdzie na moim niekomercyjnym fanpejdżu opisuję różne narciarskie przygody https://www.facebook.com/skibumpl
    10 punktów
  7. Dzięki wszystkim za rady. Na razie ciężko mi jest skomentować warunki. To jest inny świat Właśnie wjeżdżamy na Groste
    10 punktów
  8. No i pojeździli😋, warunki jak na najzimniejszy okres tej zimy z rana fajne ale z biegiem czasu zrobiło się miękko masa odsypów trup ścielił się gęsto 🤪. Najważniejsze jednak że dzień spędzony na białym
    9 punktów
  9. Dzisiaj z powodu zespołu po imprezowego nie uczestniczyłem aktywnie w życiu narciarskim. Za to Marek (student, starszy z synów) specjalnie zjechał ze stolicy, aby ponartować. Dzisiaj wybrał tury z Soliska w kierunku Skrzyczeńskiej Kopy leżącej na prawo od Małego Skrzycznego. Oto jego relacja: Korka do Szczyrku po godz 9 nie było wcale. Widać, że warszawiacy już w większości wrócili do domu, a i duża niepewność co do otwarcia SMR i COS z powodu wiatru zatrzymała narciarzy w domach lub pensjonatach. Co do SMR to gondola i Zbójnicka nie działały cały dzień, żółtą kanapę zamknęli po południu, do końca kręciła tylko niebieska na Juliany. Szlaki bardzo twarde, a poza trasami z tego samego powodu freeride odpada całkowice. Na grani szczytowej prowadzącej na Małe Skrzyczne wystarczyło rozłożyć ręce i wiatr pchał nawet lekko pod górę. Zjazd z M.S. do Hali Skrzyczeńskiej po całkowice pustej, gładkiej i jeszcze twardej trasie bardzo przyjemny. Poniżej hali w kierunku Soliska z metra na metr bardziej miękko, ale nie ciapowato. Oscypek w barze przy niebieskiej trasie nr 4 pyszny. na szlaku panorama na pierwszym planie Skrzyczeńska Kopa, na drugim Malinowska Skała, a na trzecim drugim Barania Góra (chyba) trasa z Małego Skrzycznego widok z trasy w kierunku S.Kopy trasa c.d. dojazd do Hali Skrzyczeńskiej
    9 punktów
  10. Inna sprawa jest to, aby przeczytać ze zrozumieniem co Ten cały „Rattaj” miał tak naprawdę na myśli. Jego wypowiedz, ani szczególnie nie oburza, ani nie jest skandaliczna. Facet napisał, ze Polaków w Szczyrku jest tak dużo, ze mimo nisko położonego ośrodka i problemów z naśnieżaniem tras, to biorąc pod uwagę fakt, ze w Polsce nie ma żadnego porządnego ośrodka, to nawet gdyby mieli w jednym sezonie zaśniezac trasy w Szczyrku 4-krotnie, to ilość ludzi powoduje, ze sie to opłaca. Taki jest sens tej wypowiedzi. Moze kogoś oburza napisanie, ze napisano Polaków z małej litery i napisano, ze jest nas tak wiele jak mrówek. Faktem jest, ze w Szyczrku jest mrowie ludzi i trudno temu zaprzeczyć. Po raz kolejny 3 te same osoby robią gownoburze z niczego. Załóżcie sobie złote kamizelki i pooglądajcie w nich kamerki na SMR w ramach protestu...
    9 punktów
  11. Pierwszy dzień w Szczyrku. Po dobrze przespanej nocy, bez smogu , bo powyżej Soliska go nie ma. Czekaliśmy do ostatniej chwili z załadowaniem Gopassów. 7:50 decyzja - kupujemy. W ośrodku cena niższa niż on-line. 7:20 meldujemy się jako 4samochód na Pośrednim. Zjazd i żółta na HS. Wieje jak cholera, dość mocno buja kanapami, jazda wolniutka. Zgodnie z przewidywaniami gondola i kanapa na ZK nie chodzą. Wracamy na Solisko, powtórka i potem już tylko niebieska. Do 11:20 na bieżąco. Potem (12:10 zwineliśmy się) max. 6 minut. Stoki (4,7,8,9,10) przygotowane perfekcyjnie. Do 11 pustki, a na 9 pustki i sztruks do końca. Koło południa mocno czuło się odwilż. Kilka zdjęć. Szkoda nam było czasu na więcej. Obiecałem sprawdzić wysiadanie z niebieskiej. Wg.mnie jest perfekcyjne.
    8 punktów
  12. Wczorajszy dzień zapisał się w historii narciarstwa. Ostatni start ALS'a. Dziwnie będzie bez Niego. Nawet jak był po operacji czy leczył kontuzje było wiadomo, że wróci. Tym razem to był ostatni zjazd i to jaki. Do złota zabrakło 0.02 sek. Ale przegrał z przyjacielem. Tak na prawdę to przyjaźnił się ze wszystkimi alpejczykami. Zawsze uśmiechnięty. Patrząc po ostatnim wyniku odchodzi zbyt wcześnie, ale to Jego wybór. Długo trzeba będzie czekać na kogoś pokroju Svindala, a może już nigdy taki zawodnik się nie pojawi? Ostatnie zdjęcie Aksela pokazuje, że jest w pełni formy i nie wygląda na wypalonego: Ale po drodze było ciężko JA zapamiętam Go takim Dzisiaj kolejny historyczny dzień, ostatni zjazd Lindsey Vonn, czy zakończy tak jak ALS? ... kto wie...
    8 punktów
  13. Kubinska Hola Moja pierwsza wizyta w tym ośrodku. Na miejscu jesteśmy dopiero kolo 11 30, ale bez problemu znajdujemy miejsce do parkowania. Przy okazji ostrzeżenie jak ktoś chce wypożyczać narty, kolejka do jedynej wypożyczalni przy stoku co najmniej na godzinę stania. Stacja podzielona jest na dolną i górną część. Ośrodek spinają dwie dość wolne 4 osobowe kanapy, lub zdecydowanie szybsze wyciągi talerzykowe. Ciekawostką jest to, że dwa wyciągi talerzykowe idą tutaj równolegle zaraz obok siebie. Kolejki do kanapy na początku na około 5 minut, później przesiadłem się na talerzyki, które nie dość, że są szybsze, to kolejki do nich zdecydowanie mniejsze. Przeważnie około 2-3 minuty. Warunki na trasach różne, miejscami fajny śnieg, miejscami odsypy, ale generalnie jeździ się przyjemnie. Ludzi wydaję się dużo, jednak ze względu na to, że trasy były otwarte w pełnej szerokości nie odczuwało się tego zupełnie, dało się nawet znaleźć pusty stok przed sobą. Ogólnie ośrodek bardzo przyjemny. Fajne, szerokie trasy, wariant z samej góry na dół ma prawie 3km długości i ponad 600m przewyższenia
    8 punktów
  14. Stało się. Piekło zamarzło? Wyschły oceany? Sahara stała się tętniącą życiem krainą, a Himalaje zawaliły się pod własnym ciężarem? Nie, po prostu pojechałem na narty w Alpy. Pierwszy raz w życiu. Jak to się stało? Przygotowania zajęły trochę czasu, choć nie ukrywam, że motorem napędowym do tej decyzji było to forum Zamiast jednak ogarnąć wyjazd jesienią, czekaliśmy aż do stycznia. Pojawiały się kolejne problemy, a ja już byłem pewien, że pojedziemy do Korbielowa. Stało się jednak inaczej. Tekst ten piszę podczas dojazdu autokarem do włoskiej Marillevy sam do końca nie wierząc, że tu jestem. W ostatniej chwili zdecydowaliśmy się na wyjazd do Włoch z biurem podróży ABC Holiday. Udało się ogarnąć wszystkie formalności, zdać sesję prawie w całości, kupić nowe buty narciarskie, naostrzyć narty i się spakować. Jak zwykle jedziemy w trójkę - ja, tata i Maciek - mój brat. Wyjechaliśmy w piątek wieczorem z Dworca Zachodniego w Warszawie. Dostaliśmy się tam jednym autobusem z domu, choć wożenie 11 bagaży autobusem w 4 osoby (pomogła nam mama) nie należy do zbyt prostych Podróż autokarem minęła nam dość miło, choć autokar na pewno nie jest "de lux", jak to było w ofercie. Jednak jest to szczegół mało istotny. Ważniejsze są piękne widoki zza szyby, które nie wyszły ładnie na zdjęciach ze względu na stan owej szyby Po przyjechaniu na miejsce o 17:20 minęło ponad 1,5 godziny zanim weszliśmy do pokoi. Niestety organizacja jest tragiczna. W pokoju nawet nieźle, choć też nie jest pozbawiony usterek. Najważniejsze, że mamy 50 m na stok a gondola przejeżdża nad naszymi głowami Ważne też, że przez najbliższe 6 dni będziemy jeździć między Folgaridą, Marillevą, a Madonną di Campilgio i Pinzolo. Jednego dnia planujemy wypad do Pejo. Macie tu swoje ulubione miejscówki, trasy, gastro? W którym ośrodku najlepiej spędzić więcej czasu, a który lekko pominąć? Za cenne odpowiedzi odwdzięczę się codzienną relacją. Zdjęcia będą tylko z telefonu - te z aparatu wraz z filmikiem postaram się wstawić tydzień po powrocie Pozdrowienia z Marillevy 1400!
    7 punktów
  15. Dzisiaj szybkie wieczorne Myślenice. W Krakowie i okolicach było dzisiaj 12-13C, więc można się domyślić jak się jeździło. Mimo, że stawiłem się kilka minut po ratrakowaniu, trasa była i tak dosyć nierówna i z minuty na minutę było gorzej. Szału więc nie było ale chętnych do jazdy całkiem sporo. Przyjemność z dzisiejszej wyprawy zabiło mi jednak co innego. Testowałem świeżo zakupione buty. Wymieniłem wysłużone Nordica NXT 90 i postawiłem ambitnie na Tecnica Mach 1 LV 120. Przed zakupem przymierzyłem chyba z 15 par różnych butów, było raz lepiej raz gorzej ale we wszystkich problemem był za duży luz w prawej pięcie (jakkolwiek głupio to brzmi). Tecnica wydawała się najlepsza, choć nie idealna. Dzisiejsza jazda to była jednak katorga, nie dość, że luz w pięcie jest nadal za duży, to buty są skrajnie niewygodne i w zasadzie po godzinie miałem już dosyć. Tymczasem w sklepie wydawało się że będzie ok, a miałem je na nogach naprawdę długo. No i teraz zastanawiam się, czy pozbyć się tego cuda na allegro od ręki, czy męczyć się dalej? Macie podobne doświadczenia? Żeby nie było całkiem offtopu, dzisiejsza myślenicka fota z widokiem na Zakopiankę.
    7 punktów
  16. mam nadzieję że i te ośrodki zostaną szybko przejęte przez Słowaków W Szczyrku był przez wiele lat złom a TMR w 2 lata zrobił ALPY, w Chorzowie z nędznego wesołego miasteczka zrobiono lunapark na wysokim poziomie i największą atrakcję nazwano imieniem Wielkiego Polaka dobrze było aby przejęli jeszcze polskie koleje bo pociąg z Ziliny do Popradu potrzebuje tylko połowę tego czasu co pociąg z Krakowa do Zakopanego przy identycznej odległości i warunkach geograficznych
    7 punktów
  17. Piękna tura,w pięknych okolicznościach Bardzo lubię to klimatyczne miejsce Słońce pięknie daje ale i wiatr duje niesamowicie na górze Jedyna rzecz którą olałem to harszle,co skończyło się glebą na dolnym odcinku,mocno lodowym
    7 punktów
  18. Początek sezonu rowerowego 2019 Do tej pory w domu jeździłem jedynie na rowerze stacjonarnym... @johnny_narciarz muszę mieć więcej samozaparcia w sobie, prawda? Dzisiaj, ponieważ była piękna pogoda i popołudniu temperatura oscylowała wokół +8 postanowiłem... dodatkowo zdopingował mnie @Mitek… postanowiłem rozpocząć sezon rowerowy 2019! Po intensywnym treningu narciarskim w Kazimierzu i po obiedzie - szybka zmiana ciuchów, sprawdzenie ciśnienia w oponach i... Narty dzisiaj: Link do relacji: ...i w drogę! Jak co roku tradycyjnie pierwszy wyjazd jest do Kościółka w Bardzicach. Oczywiście tutaj krótka sesja z GoPro I jeszcze na siedząco Niestety trasa jaką wybrałem była pod wiatr i nieźle dała mi w kość. Około trzech miesięcy bez roweru i kondycja niestety spadła. Ruszam w stronę Skaryszewa gdzie kolejna przerwa. Foty z koniem nie miałem do tej pory 😮 Powrót, to już lekka jazda z wiatrem. Tempo wzrosło do 30 km/h. Na początek zrobione 31 kilometrów na więcej nie starczyło siły - kondycja bardzo spadła 😮 Trzeba wziąć się za siebie, bo w piątek zapisałem się do Tour de Pologne dla amatorów i jak nie zrobię formy, to tylko wstyd będzie! Pozdrawiam marboru
    6 punktów
  19. BRAWO Ilka Stuhec, Corinne Suter, Lindsey Vonn
    6 punktów
  20. bardzo dobrze wyjaśnione bojownikom o lepsze jutro świata. żeby skończyć tą kretyńską dyskusję w obronie polskiej racji stanu, potwierdzę jedynie że dokładnie o to chodziło - wytłumaczone również przez Słowaka ( a nie google translator !) który wie o co chodzi, a przy tym nie ma nic wspólnego z TMR. Taka burza
    6 punktów
  21. Pozdrowienia z Lindau 😊! Ze specjalną dedykacją dla @Annaa
    6 punktów
  22. Ja mam jedno, krótkie pytanie - czy ktoś z Was nie wpadł na pomysł, że to jest fejkowy profil? Jak członek rady nadzorczej, spółki giełdowej może upubliczniać takie informacje, wiedząc, że za podejmowanie decyzji odpowiedzialny jest zarząd i że takie informacje mogą mieć bezpośredni wpływ na notowania spółki, a co za tym idzie, spółka może zostać zawieszona w notowaniach na giełdzie. Ja też założę sobie profil na naszym forum pod jego nazwiskiem, a kilka osób zaraz zacznie nawoływać do bojkotu Szczyrku?!
    5 punktów
  23. dla zachęty odwiedzenia Lindau ten sam budynek z drugiej strony
    5 punktów
  24. 5 punktów
  25. Kielce - Telegraf Dziś dwie godziny na kieleckim Telegrafie, od 10.15 do 12.15 za 50 zł (trzy godziny - 60 zł). Na początku ludzi bardzo mało, dosłownie kilka osób. Może dlatego, że zawodowcy pojechali do Tumlina?... Przez pierwsze pół godziny stok był prawie pusty. Warunki bardzo dobre: po nocnym przymrozku twardo, wręcz lodowo. Można się trochę przyczepić do ratrakowania, bo na trasie były nierówności, które trochę podbijały narty, zwłaszcza na początku, kiedy było bardzo twardo. Tak wyglądała "kolejka" ok. godz 10.30... ... a tak około 12... Warunki do końca dobre - trochę dlatego, że stok jest częściowo osłonięty drzewami, a trochę dlatego, że nie było ostrego słońca. Miękko zrobiło się tylko na dole, na wypłaszczeniu przy talerzyku. Wyżej było trochę odsypów, ale nie przeszkadzały specjalnie w płynnej jeździe. Ludzi cały czas nie za dużo.
    5 punktów
  26. Tumlin - Zawody o Puchar stoków świętokrzyskich 3/4 @kmarcin pojechał na Chopok - my razem z @mifilim startowaliśmy dzisiaj, z samego rana w trzecich zawodach z cyklu Pucharu stoków świętokrzyskich - tym razem w Tumlinie. Zarzekałem się, że nie pojadę już tam w tym sezonie i złamałem zdanie - by liczyć się w klasyfikacji całkowitej zawodów, trzeba było stanąć na starcie w tym ośrodku. Rano temperatura wynosiła zero stopni. Było chłodno i pochmurnie chociaż czasami wyglądało słonko. Ponieważ wyjechałem w miarę wcześnie z domu i po drodze miałem dobry czas - krótkie zatrzymanie (to taka tradycja) przy Dębie Bartku Na miejscu jestem ok 9:30. Widzę, że Michał już śmiga - ja na spokojnie idę po numer startowy, karnety - dopiero potem się przebieram i udaję na rozgrzewkę. Jeszcze nie ma zbyt wielu uczestników zawodów... ...ale szybko ich przybywa. Organizatorzy ogarniają jeszcze metę - na końcu odgradzają teren zawodów od ogólnodostępnego terenu narciarskiego. Na zbliżeniu gigant wygląda bardzo przyjemnie - prosty, do pokręcenia i dający mi cień szansy na dobry wynik. Sweet focia z Mifilimem Dzisiaj już nie popełniam błędu z Telegrafu - od początku jadę na nartach GS. Wcześnie rano jest twardo i bardzo szybko. Stok jest przygotowany ok, choć w kilku miejscach Michał pokazuje mi kamyczki i mówi bym uważał - staram się. Wśród startujących bardzo dużo jest dzieci, sporo młodzieży. Szkółki narciarskie, trenerzy, byli zawodnicy, instruktorzy PZN - Ci ostatni dzisiaj w sporej ilości wystartowali w tej samej grupie co my. Cóż? Jesteśmy tylko amatorami samoukami - za to w sercu walka! Tutejszy dąb...trochę mniejszy od Bartka ale równie urokliwy! Mifilim na wyciągu: Trasa z góry wygląda tak: Po kilku zjazdach robi się coraz bardziej miękko. Cukier Sam osobiście nie lubię takich warunków...wolałbym lód Nie ma tego co się lubi, to trzeba jeździć po tym, co się ma Michał zaczyna jazdę na SL, później namawiam go na dłuższe i trochę szersze RTM - moim zdaniem na tych drugich nartach w takich warunkach jeździ dynamiczniej, pewniej i szybciej. Za moją namową startuje na zmienionych deskach. Tuż przed sprawdzaniem trasy - najmłodsze grupy wiekowe: Świętokrzyskie widoki - dolina, w której mieści się wioska o tej samej nazwie co stok narciarski: Tumlin. Niedaleko, w kierunku poniższego zdjęcia przebiega czerwony, główny szlak świętokrzyski - polecam jesienią, na wiosnę na piesze wycieczki. Startujemy! Niestety trochę już w rynnach ale walczę dzielnie! W zasadzie jeden bardzo drobny błąd - zbyt asekuracyjna jazda na lekko podkręconej bramce. Czas jaki osiągam 28:80. Tuż za mną w klasyfikacji jest @mifilim, dlatego dzisiaj jedzie tuż za mną. Zdążyłem zahamować, wyjąć telefon i zrobić mu fotkę na mecie! 😮 Spójrzcie - na Niego i na zegar z czasem... Prawie na mecie... no właśnie prawie - ten metr, może pół metra do fotokomórki i Michał osiąga czas o ok 1 sekundę gorszy ode mnie. Pomyślcie zatem jak niewielkie to są różnice wśród startujących. Ponieważ mamy karnety trzygodzinne - jeździmy dalej. Na stoku robi się coraz bardziej miękko - trzeba uważać, bo w skręcie potrafi porządnie przytrzymać nartę. Kończymy powoli - ja się przysłuchuję jakie wyniki osiągają inni. Kilku "zawodowców" uzyskuje czasy o ok 2, 3 sekundy lepsze ode mnie i Michała. Tak na oko (nie ma jeszcze oficjalnych wyników) zajmuję ok 6 może 7 pozycję. Bardzo mnie to interesuje, bo w klasyfikacji generalnej nadal jestem na dobrym 7 miejscu a mogę się jeszcze poprawić Marcin nie wystartował w zawodach, Marcina syn także i szkoda trochę, bo spadną w tabeli. Żałuję tego nieudanego startu na Telegrafie na slalomkach W temperaturze +8 wracam do domu. Na powrocie kolejne zatrzymanie i kolejna tradycyjna fotka Huty w Samsonowie. Kambury przy hucie Jutro trzeba gdzieś jechać poszusować. Gdzie? Może do Konar nieopodal zamku Krzyżtopór? Za tydzień ostatni finałowy start w Zawodach o Puchar stoków świętokrzyskich - na "Stadionie" i na super płaskiej trasie. Tam pewnie przydał by się jakiś dobry smar na ślizgi narty...takowego nie posiadam - powalczę na nieprzygotowanym sprzęcie 😮 Pozdrawiam marboru
    5 punktów
  27. Dzisiejsza króciutka relacja z COS. Dzięki za wspólną jazdę Ski-mAn. Dziś zdjęcia mówią same za siebie. Prognozowany wiatr i brak komunikacji z SMR (stała kanapa na Zbójnicką Kopę) spowodował, że na stokach było pusto, co skrzętnie wykorzystałem choć jeździłem tylko 2,5 godziny, za to non-stop bez żadnego czekania. Rano próbowali nawet wyciągnąć górne krzesła ale później je zwinęli (za mocno wiało). Warunki bajka. Rano tablica pokazywała czynne wyciągi (przed 8:00), choć mocno przekłamywała rzeczywistość. Jak wracałem - już jakby mniej ich był zaznaczonych na zielono.
    4 punkty
  28. Wspaniale pojechała Ilka i obroniła tytuł sprzed 2 lat. Najlepsze jest to, że przez te 2 lata jeździła na nartach około 3 miesiące, przez półtora sezonu lecząc się po operacji. 2 miejsce dla Corinne, ktróra potwierdza, że rodzina Suter nie da o sobie zapomnieć. No i na zakończenie kariery brąz dla Lindsey. Całe szczęście, że zawody były na skróconej trasie, bo im dłuższa by była, to Vonn byłoby trudniej dojechać bez błędu (upadku). Teraz z podniesioną głową może odejść na emeryturę narciarską...
    4 punkty
  29. Dobrze, że Polacy przez całe lata wybudowali w Czyrnej i Solisku tyle kolei, poszerzyli tyle tras, ogarnęli świetnie naśnieżanie 😅. Widocznie było trzeba Słowaków z otwartymi umysłami by uporządkować papiery i budować infrastrukturę, a nawet wytyczać kolejne trasy. Dodatkowo, dopiero obecność Słowaków zmotywowała towarzystwo do ogarnięcia wspólnego skipassu w Szczyrku.
    4 punkty
  30. W ogóle mnie nie uderzają te słowa, nie odbieram tego jakoby miało to być plucie w twarz. Uważam się za świadomego konsumenta wybierającego usługi o cenie adekwatnej do jakości w odpowiedniej porze. Dzięki za pierwsze dwa downvote w trakcie mojej sześcioletniej kariery na tym forum, od dwóch największych marud tutaj - shugera i ptk89. To zaszczyt 😎.
    4 punkty
  31. czyli co teraz? bojkot, protesty, palenie opon czy delegalizacja SON/TMR? z każdą komentarzem oburzenia po raz kolejny robi się tutaj coraz śmieszniej, zejdźcie w końcu ludzie na ziemię, Rattaj prywatnie na słowackim forum pisze nie po raz pierwszy swoje własne opinie ( np. rzekoma "dzierżawa" COS), a Wy się ekscytujecie jakby sam papież do was przyszedł do domu po kolędzie...
    4 punkty
  32. @kmarcin mimo, że posiada sezonówkę na Chopok dzisiaj za radą @mifilim pojechał na stację narciarską Oravice. Karnet narciarski 4 godzinny kupił przez grupona w cenie 48 złotych za sztukę. Warunki i zdjęcia - super! Rano prawie sami na stokach... Sztruks 😮 Młody Bartek w akcji! Widoczki: Pięknie... Z krzesła: Po mniej więcej połowie czasu pojawiło się dosyć sporo narciarzy. Mimo poniższej kolejki - by usiąść na swojej kanapie trzeba było poczekać ok 7 minut. Na trasach luz. Błękitne niebo i słoneczko. Narty niczym na wiosnę. Pod orczykiem znacznie mniej chętnych. Poza trasami śnieg już wytopiony. Marcin z decyzji o rezygnacji z jazdy na Chopoku bardzo zadowolony. Wszystkim poleca Oravicę jako alternatywę dla narciarskich stacji molochów. The End
    4 punkty
  33. Moim zdaniem tak. Próbowano już w Szczyrku wiele razy, bodaj w 2004r miała powstać kanapa,mniej więcej w miejscu dzisiejszej gondoli, mało tego była już w Szczyrku,składowana na parkingu pod dzisiejszą gondolą i co i pupa ☹️ Najpierw był GON,który ten ośrodek zbudował, potem GAT, za czasów gat to jedynymi inwestycjami było malowanie słupów. potem Pan Richter i SON, podobnie.Jak można rozwijać ośrodek jak oszukuje się swoich sąsiadów, wynajmujących swoje ziemie pod ośrodek ? Jak to wyglądało w większości wiemy ... postawi ktoś ogrodzenie na trasie czy nie. Nie mam nic wspólnego z TMR, po prostu mam tam blisko, śmigam tam od ponad 30 lat i mam wielu znajomych na ziemiach których ten ośrodek funkcjonuje.
    3 punkty
  34. Cześć Objechaliśmy z Rybelkiem Warszawę ale było dość słabo. Bardzo dużo ludzi a już na deptakach nad Wisłą horror. Nart się niestety wpleść nie dało ale stoją gotowe przy drzwiach jakby . Pozdrowienia serdeczne
    3 punkty
  35. I to jest sedno a w zasadzie zagadka. Czyli co bez Słowaków Szczyrk był by wiecznie skazany na narciarską niełaskę? Przecież Mosorny w swojej pierwotnej wersji to spółka gminy, mieszkańców i paru innych udziałowców. Zniszczyły ich głównie tragiczne zimy i kilka konfliktów ale to nie znaczy, że gdzie indziej powtarzam przy pomocy państwa by się nie udało. Na ten przykład oni grosza komuś takiemu jak Lasy Państwowe. Mało tego to oni mają przygotować teren pod wylesienie. I tak dalej i tak dalej. Wywłaszczenie na mocy odpowiedniej ustawy i koniec tematu. Białka też nie miała wszystkiego od razu. Działali jednak sukcesywnie bo to pewny biznes i każdy odpalał im kredyt bez kłopotu. Skoro obecnie do Szczyrku walą tłumy i robi się sporą kasę to na prawdę polski właściciel nie dał by rady? W moim przekonaniu tylko takie inicjatywy jak w Białce dbają o narciarzy bo są tym żywotnie zainteresowani.
    3 punkty
  36. Ta ściana z paradnymi schodami jest frontowa - wychodzi na główny deptak w Lindau, ale podwóreczko też niczego sobie. Dziękuję za miłe słowa . Wczoraj tak sobie pomyśleliśmy, że byłoby to dla nas idealne miejsce do mieszkania, bo wszystko, co lubimy, jest w bliskim zasięgu - góry i świetne ośrodki narciarskie, znakomite trasy rowerowe, które mieliśmy okazję objechać w lecie półtora roku temu, duży akwen żeglarski a także urocze miejscowości z ciekawą ofertą kulturalną.
    3 punkty
  37. Mariusz zapisałeś się na zawody kolarskie,super. Tylko nie pisz głupot( cytat z @Mitek ),że będzie wstyd.Nie może być takiego słowa wstyd w słowniku ludzi dbających o formę,lubiących rywalizację i biorących udział w imprezach sportowych,mniejszych,większych ,nawet tego najmniejszego "kalibru". Będziemy Ci kibicować.
    3 punkty
  38. Jest jak jest, dla jednego lepiej dla drugiego gorzej, nie sposób wszystkim dogodzić Ja do Szczyrku również mam rzut beretem i korzystam z tego jak mogę, nie żałuję zakupu sezonówki i jazdy wieczornej. Już teraz w godzinach rannych i wieczorem mogę się wyjeździć, a bankowo w marcu nie będzie kolejek Ale naprawdę Bogu dziękuję,że od zeszłego roku po przyjeździe pod wyciąg pierwszą rzeczą jaką muszę oglądać już nie jest stary pomarszczony chłop w filcokach żądający 20zł za parking 😝
    3 punkty
  39. W pełni się zgadzam. W szczególności byłabym zachwycona, gdyby ktoś mądry "ogarnął" Pilsko! A i Zawoja, którą bardzo lubię, mogłaby się bardzo zmienić na korzyść - pisano tu o tym, że zbudowanie tras w kierunku przysiółka Mosorne miałoby już nawet pozwolenia na wycinkę drzew... Ale rzeczywiście chyba przyjdzie na to jednak poczekać (obyśmy się doczekali). Wszelka nierównowaga nie jest rzeczą dobrą. Póki jest więc w Szczyrku COS, będę się cieszyć i mam nadzieję, że będzie on taki, jak dotychczas, doprawdy nie wymaga on wielkich inwestycji, łatwo za to można go zepsuć. Dzierżawa tego ośrodka przez TMR nasuwa pewne obawy, o nadmierną komercjalizację właśnie, i monopol, który, jak się zgadzamy, nigdy dobry nie jest.
    3 punkty
  40. Na stronie zamieściłem galerię zdjęć, które zrobiłem dokładnie 4 lata temu w Szczyrkowskim Ośrodku Narciarskim
    3 punkty
  41. Korporacja nie musi ale może bo jest u nas gościem a konkretnie Miasta Szczyrk. Pojmujesz co to znaczy czy trzeba tłumaczyć? Dla mnie dalsze poza tym co jest obecnie rozpanoszenie się Słowaków będzie zgubne dla samego Szczyrku. To samo miasto nie powinno w żadnym wypadku dopuścić do monopolu chyba, że w grę wchodzi polityka i ktoś faktycznie to miejsce sprzedał Słowakom. To samo miasto i jego mieszkańcy powinni z takim potencjałem inwestować w to miejsce.
    3 punkty
  42. Pan Rattaj jest przewodniczącym rady nadzorczej wielkiej spółki, inwestującej w Polsce i planującej tu dalszy rozwój - choćby zapowiadana dzierżawa COS w Szczyrku. To nie jest pozycja, na której można sobie pozwalać na mówienie, jak to określił jeden z przedmówców, "głupot". Prywatnym osobom może nie przeszkadzać zaliczenie ich do tłumu, którego "jak mrówek", nazwanie ich masą, która za wszystko zapłaci - wolna wola, jak tak lubią... Takie działania są jednak kwestią wręcz polityki międzynarodowej. Odpowiednie władze, udzielające zgody na planowane inwestycje, powinny się uważnie przyjrzeć takim wypowiedziom. I zdecydować, czy inwestor o takim podejściu rzeczywiście powinien być mile widziany, zwłaszcza że oddanie w jego zarząd COS-u pozwoli mu praktycznie zostać monopolistą w Szczyrku. Także wysoce lekceważący ton tej wypowiedzi nie powinien być wzięty pod uwagę i nie pozostawiony bez konsekwencji.
    3 punkty
  43. Każdy może się wypowiedzieć za siebie. Moim zdaniem wypowiedź p. Rattaja (nie jest on, jak piszesz, bynajmniej zwykłym udziałowcem) jest skandaliczna i w dodatku nieprofesjonalna. W poważnym biznesie należy przestrzegać zasad odpowiedniego zachowania, podobnie jak w dyplomacji. To, jak ten pan się publicznie wyraził, świadczy o nim i jego lekceważeniu dla klientów, zapewniających mu dochód (spory!). Doprawdy nie rozumiem dlaczego mielibyśmy akceptować takie grubiaństwo. Udawać, że deszcz pada?
    3 punkty
  44. Przeżywasz to jakby walił Ci się cały świat. Szczerze? Mało mnie to obchodzi - będę chciał dobrze pojeździć, pojadę sobie do Szczyrku i nie będę się przejmował tym co mówi udziałowiec TMR. Z punktu widzenia narciarza niewiele to zmienia. To jest forum narciarskie, ludzie wchodzą tu poczytać relacje z wyjazdów, sprawdzić warunki, obejrzeć zdjęcia a nie czytać wymysły dzbanów siedzących przez komputerem i komentujących wypowiedzi wynalezione w internecie i obrazki z kamer. Pojedź sobie na narty, skoro w Szczyrku Ci źle, to na pewno znajdziesz inny fajny ośrodek, upuść trochę ciśnienia. Nikt Ci nie każe jechać do Szczyrku, nikt nie robi z Ciebie debila tylko Ty sobie wszystko wymyślasz myśląc, że świat się na Ciebie uwziął. Oświecę Cię - świat ma Cię w głębokim poważaniu i naprawdę ani mnie, ani innych forumowiczów, ani TMR nie obchodzą Twoje płacze 😉. Ludzie mają wolny wybór, mnie w kilku ośrodkach się nie podobało - ale nie ujadam w internecie tylko napisałem rzetelną relację tu i tam, i nie próbuję ludziom obrzydzić danego miejsca.
    3 punkty
  45. To z okresu tuż po otwarciu czyli lata gdzieś 2005 i chodzi głównie o okres listopad-grudzień. Oni wtedy trafili rok po roku na dramatyczne warunki śniegowe dlatego też splajtowali. Zapewne nieco przesadzam ale informacje jaka to trudna okolica miałem już od parkowych na długo przed budową. W kwestiach Słowackich to naprawdę nie mam pojęcie z czego wynikać mogą zdziwienia, że Słowacy mają takie a nie inne podejście. Przecież to jest oczywiste i najbardziej mnie w..wia, że w takie miejsce jak Szczyrk my Polacy wpuściliśmy "wilka w owczej skórze". I jeszcze są tacy co by ich widzieli gdzie indziej...
    3 punkty
  46. To czemu nie RTM? Jęsli dobrze Ci się na niej jeździ, to znaczy, że Ci pasuje! A ja dopowiem, że poczułeś dobrą nartę! Obecnie jedną z najczęściej ujeżdżanych par nart przeze mnie to właśnie Volkl RTM 84. Są świtne! Pewnie węższe modele, o których piszesz, też takie będą. Nadają się zrówno do skrętu ciętego, jak i "szurania", tj. śmigu. To fajna, uniwersalna narta, jednocześnie stawiająca wymagania. Pojeździsz trochę, to sam zdecydujesz co w dalszej przyszłości Ci bardziej spasuje: krótki skręt (SL), czy może długi (GS). Zazwyczaj kończy się na GS... PS. Masz pecha, że jako pierwszy odpowiedział Ci kolega Kubis - chyba nawet nie przeczytał twojego posta ze zrozumieniem...
    3 punkty
  47. Dziś COS. Jak byłem rano o 8:00, tablica świeciła się na zielono i wynikało z niej, że w SMR chodzą kanapy z Soliska, później już cały SMR na czerwono. Stoki przygotowane bardzo dobrze, sprzedawali w kasie karnety 4 godzinne informując, że w każdej chwili mogą zamknąć dolną kanapę (choć chodzi do tej pory). Ludzi przybywało z każdą chwilą, chwilami przytykało się dość mocno ale dało się pojeździć. Jak schodziłem to kolejka przy dolnej kanapie osiągnęła pokaźne rozmiary. 32 dzień w sezonie na nartach zaliczony do udanych. Widokowo. Warunki na trasach. Rano tak. Później też bardzo fajnie. \ Warunki cd. Warunki cd. META. Odbywał się egzamin regionalny. Egzamin cd. Wyszło słoneczko. Przejazd pomiędzy niebieską a czerwoną. Jak schodziłem tablica już na czerwono. Kolejka do orczyka. Kolejka do talerzyka. Kolejka do dolnej kanapy. To jeszcze nie koniec kolejki. Jeszcze nie, ale już tuż tuż... Jest koniec.
    3 punkty
  48. 3 punkty
  49. Warth-Schröcken – na bis Ostatni dzień i znów piękna pogoda 😀. Co prawda wieczorem padał w dolinie lekki deszcz, a potem nawet trochę przyprószyło – kilka centymetrów, ale rano przywitało nas błękitne niebo. Cudnie ! Postanowiliśmy powtórnie pojechać do Warth-Schröcken, bo tam nam się najbardziej podobały trasy i panoramy. Jednak na stokach Saloberkopf w Schröcken dzisiaj sztruksu ani śladu - raczej coś jak zmechacony gruby polar , więc nastawiliśmy się na jazdę po muldach. Ale trasy w Warth w dużo lepszym stanie 🤗 – widocznie były ratrakowane później, gdy opad już się kończył. Czarna trasa nr 268 (Graueggen) Wydawało się nam, że z grubsza objeździliśmy ośrodek we wtorek, ale dzisiaj odkryliśmy jeszcze kilka fajnych miejsc I tras, m.in. snowpark I funslope w Warth z zabawnym “korkociągiem” Warth Przejechaliśmy się króciutką gondolą Dorfbahn Warth (rok budowy 2017), jedyną w ośrodku – jeśli nie liczyć Auenfeldjet do Lech. A potem głównie tłukliśmy kilometry na różnych kombinacjach tras z Wartherhorn do Warth albo Hochkrumbach. Endomondo naliczyło mi dzisiaj 92 km (trasy+wyciągi). Było zimno, a wrażenie chłodu potęgował jeszcze wiatr 🌬️. Do tego na niebie pokazały się dzisiaj chmury pierzaste – więc pewnie niebawem nadciągnie ciepły front z opadami. Jak to mawiają u nas starzy żeglarze “Cirrus na niebie, pogoda się z…epsuje” 😛. To już ostatni nasz dzień w Bregenzenwald. Jutro po śniadaniu wracamy. Mam nadzieję jednak, że nie ostatnie narty w tym sezonie.
    3 punkty
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...