Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      34

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. tanova

    tanova

    VIP


    • Punkty

      31

    • Liczba zawartości

      2 774


  3. Gerald

    Gerald

    Użytkownik forum


    • Punkty

      26

    • Liczba zawartości

      1 998


  4. przemo_narciarz

    przemo_narciarz

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      2 065


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 13.03.2019 w Odpowiedzi

  1. Alpe Lusia - małe, narciarskie eldorado. Kolejne miejsce, które odwiedziliśmy, to znajdujący się niedaleko Moeny ośrodek Alpe Lusia. Czwarty dzień, postanowiłem, że nie będziemy dużo jeździć, odpoczniemy i przestaniemy gnać. Na mapie kilka fajnych tras...pomyślałem - szybko się znudzą, to wtedy posiedzimy na leżakach przy bombardino... Taaa... Tras mało, bo tylko 17ście z wszystkimi wariantami...ale jakie trasy? Od strony Castelir łagodne, szerokie niebieskie - pod GS i ćwiczenia jazdy długim skrętem, świetne! Od Ronchi, piękny czarnuch i kilka wariantów czerwonych - miód malina! Na dodatek dwie długie i szybkie gondole a pozostałe trzy krzesła, wyprzęgane, szybkie... No i co? Wykończyłem Paulę...bo do godziny 15:15 zrobiliśmy wg Endomondo ponad 110 kilometrów. Brykaliśmy ile wlezie ale nie było sensu ryzykować kontuzją i zajeździć się na umór. Mały ON, to też mało dzisiaj było zdjęć, niewiele też filmików - raczej eksperymenty z szelkami. Pogoda? Do godziny 13 słoneczko z chmurkami, potem pogorszenie pogody - oczywiście pogorszenie jak na miarę Italii, po prostu były chmury. Widoczność ok, bez wiatru i innych niespodzianek. Niewiele zdjęć, więc będzie tylko jedna część z dnia dzisiejszego. Początek dnia i taki oto widok z góry: Fajna trasa? Popatrzcie na tą w oddali... Przejazdówka do niebieskiej części stacji narciarskiej: ...i się gondole udało strzelić ładnie Szerokie, łagodne eldorado: Jest i marboru Piękna knajpka, to też tu jedliśmy Drzwi Kolejny widoczek...w stronę @Piotr_67 i @tanova: Górna, komunikacyjna część ON: Dwa razy sobie śmignąłem giganta...a co? Czarnuszek numer 5 miód! Czerwony miód...szkoda, że nie za długi Kilka wariantów w jednym miejscu: Przerwa na lunch pod ptaszyskiem 😮 Tłok w knajpie... Jeszcze raz czerwona 8: Coraz więcej chmur: Paula Czarna 1ka - fantastyczna! I uroczy wodospadzik przy parkingu Koniec dnia czwartego. Co jutro? Niespodzianka. Pogoda zmienna wieczorem...raz wychodziło słońce, raz szczyty w chmurach... Przeciera się Pozdrawiamy - marboru i Paula
    16 punktów
  2. Przepraszam za jakość niektórych zdjęć. Z grzbietu Połoniny:
    11 punktów
  3. Sankt Anton ↔ Stuben - Here comes the sun część 2 Miłe zaskoczenie – nie ma dużej kolejki do Albonabahn II. Chyba prawie wszyscy pojechali do Zürs! Przy górnej stacji: Zjeżdżamy bardzo fajną i długą czerwoną trasą nr 106 i 103 przy gondoli – o dziwo nie ma muld. To chyba zasługa północnej ekspozycji stoku. A potem przemieszczamy się na drugą stronę Albony do wysłużonych, dwuosobowych krzesełek – Albonagratbahn. No jest to już trochę stary grat 😁, ale jakie stąd urocze trasy i widoki! Chyba lubią ten zakątek również entuzjaści freeride’u, bo sporo tutaj też sinusoid na śniegu obok tras. A to my jedziemy : Na Albonie i w Stuben odnaleźliśmy dzisiejszego świętego Graala – czyli piękne czerwone i niezatłoczone trasy 😀😀😀. Pewnie dlatego, że leżą już trochę na uboczu od głównych osi transferowych Ski Arlberg. Górna stacja Albonagratbahn 2394 m npm. to nasz dzisiejszy rekord wysokości. Przebiega tędy również granica między Tyrolem, a Vorarlbergiem, choć nie jest zaznaczona – jak na Valludze. No dobrze, to jeszcze fotka z widokiem na góry Vorarlbergu i jedziemy w dół, do Stuben. Z trasy 104 do Stuben widać jak na dłoni Arlbergstrasse – trasę z Vorarlbergu do Tyrolu przez przełęcz w Sankt Christoph, licznie uczęszczaną już od XIII wieku. Czerwona 104 w końcowym odcinku to zakosy po stromym zboczu, bez żadnych siatek ochronnych, aż strach pomyśleć, co mogłoby się stać, gdyby ktoś nie wyrobił na zakręcie. Można ten odcinek objechać niebieskimi "autostradami" 103 i 102: Zdziwiłam się, dlaczego tyle nart stoi przy kościółku w Stuben – czyżby trasa 104 tak wpłynęła na wzrost pobożności? Wyjaśnienie okazało się bardziej prozaiczne – za kościołem jest restauracja i bar. Co prawda trasy na Albonie i w Stuben są pustawe, ale knajpy już nie . Dzisiaj gastronomia chyba w całym Ski Arlberg pękała w szwach – nawet koło 14.00, gdy zwykle jest już luźno. Szkoda nam było czasu na czekanie do „koryta”, więc wylądowaliśmy w barze na piwku – bo pić się chce, a potem to już trzeba było pomyśleć o powrocie do Sankt Anton. I znów jesteśmy w Alpe Rauz, niestety znów w licznym gronie, razem z powracającymi z Zürs. Przy dolnej stacji Valgehrbahn: Cała ta ludzka masa zjeżdża potem w kierunku Sankt Anton Nawet zdjęcie z Gampen na Galzig, zrobione o 16.20 – czyli w zasadzie po zamknięciu wyciągów – gdy zazwyczaj w górach jest już pusto, pokazuje, jeszcze ludzkich mrówek wraca do doliny. Na koniec jeszcze pstryknęłam parę zdjęć dolnej stacji Galzigbahn, bo po południu nie była już tak oblężona: Masz rację @Cosworth240 , że to wyjątkowo ciekawy obiekt – architktonicznie i technicznie – bo gondole na dolnej stacji spektakularnie wynoszone są na wyższy poziom przez dwa olbrzymie niebieskie koła, a cały mechanizm podejrzeć można przez szklaną fasadę. Mimo masy ludzi na trasach - jak najbardziej udany dzień. Dobranoc!
    10 punktów
  4. Jesli ktos jezdzi duzo w sezonie to jest to nawey zloto-diamentowy interes
    9 punktów
  5. Sankt Anton ↔ Stuben - Here comes the sun część 1 Jeśli wczoraj pisałam, że na stokach tutaj jest dużo ludzi, to dzisiaj odszczekuję 🐕😛 – tłumy to były dopiero dziś 😯! No dobrze – to od początku. Rano spojrzenie za okno – jest dobrze . Spojrzenie w aplikację Ski Arlberg na smartfonie – jest kiepsko . Na zielono znów świeci się tylko Gampenbahn i jakieś pomniejsze wyciągi na samym dole. Sankt Christoph i Rendl też czerwony, hmm… No ale przecież za oknem słońce i gondola Galzigbahn w ruchu – może nie będzie tak źle ? Zbieramy się zatem i pierwsze kroki kierujemy do biura informacji Arlberger Bergbahnen przy dolnej stacji Galzigbahn. Pani ma wiadomości z pierwszej ręki – Sankt Christoph i Stuben będą działać, Rendl później też – na razie pracują tam jeszcze ratraki, aby ogarnąć 30 cm świeżego śniegu. Vallugabahn nie będzie włączona – ani pierwsza ani druga sekcja i jutro prawdopodobnie również nie . W takim razie szkoda czasu na próżne dywagacje – po odstaniu 15 minut w kolejce jedziemy do góry Galzigbahn z zamiarem spenetrowania południowo-zachodniej części Ski Arlberg. Poranek w Sankt Anton, widok z kolejki do kolejki Zjeżdżamy ładną niebieską trasą nr 64 na przełęcz w Sankt Christoph – sielanka, choć narciarzy na niej sporo. Chyba trafiliśmy na jakiś narciarski "last minute" przed Brexitem, bo wygląda to na pospolite ruszenie z Wysp do Sankt Anton. Gdzieś tak 80% całego towarzystwa na nartach jest anglojęzyczna, przeważnie z UK, ale słychać też czasem amerykański angielski, a wczoraj nawet spotkaliśmy Australijczyków. Reszta to głównie Holendrzy i trochę innych nacji. Brytyjczycy i Holendrzy – niestety sporo osób słabo radzi sobie na nartach, a muldy sprawiają, że jeżdżą bardzo lękliwie i nie bardzo wiadomo, czego się spodziewać. Tak więc trzeba mieć oczy dookoła głowy, refleks i dużo wyobraźni. Nie najlepiej przy dolnej stacji krzeseł – znów sporo ludzi. Na Galzigu stwierdzamy, że na razie transfer do Stuben nie jest możliwy, bo zamknięte są trasy 58 i 59 oraz kanapa Arlenmähder – w oddali widać nawet zjeżdżające ratraki. Obskoczyliśmy więc jeszcze Zammermoos i Tanzböden . Niestety więcej czasu na dole w kolejkach do wyciągu niż samej jazdy, a na trasach muldy i odsypy. Przed jedenastą otworzyli Arlenmähder – w takim razie jedziemy. Ale chyba nie tylko my wpadliśmy na ten pomysł. Foto trasa Oj, nie jest dobrze przy Arlenmähder … i niestety ten ludzki lej ... ... to nie jest to jednostkowy przypadek . Grzecznie odczekaliśmy swoje i w górę – mając nadzieję, że w Rauz towarzystwo się trochę rozproszy. Bardzo przyjemną i szeroką niebieską trasą nr 100 zjeżdżamy na dół, ale najpierw 5 minut dla paparazzich: Z Rauz odjeżdża gondola Flexenbahn do Zürs oraz gondola Albona II. My w Zürs byliśmy w lutym, więc kierujemy się na Albonę. Dolna stacja Flexenbahn, a poniżej gondola Albona II w Alpe Rauz Cdn.
    9 punktów
  6. Szczerze mówiąc, miałam mieszane uczucia co do kupna sezonówki na 2019/20. Od paru lat kupowałam sezonówki i byłam zadowolona, w tym roku jednak zniechęcił mnie SMR. Trzeba było stale kalkulować, czy w dany dzień warto się tam wybrać. Jazda w weekendy przez praktycznie całą zimę i w ferie śląskie (a i inne w wielkich aglomeracjach) jeśli nawet możliwa, to pozbawiona wielkiej przyjemności. I chyba nie tylko tłumy (a za tymi zdecydowanie nie przepadam) mnie zniechęciły. Miejsce po prostu zbrzydło. Hala Skrzyczeńska, na której dawniej trasy wiodły wśród drzew, stała się gołym, wielkim placem. Trasy wyrównane, znacznie mniej ciekawe niż przedtem. Ot, człowiek nie czuje się już jak w górach, a jak w wielkim parku rozrywki. Sytuację ratował jednak COS, choć i tam bywało sporo ludzi. Zachowała się jednak dawna atmosfera, tłumy też zdecydowanie były mniejsze. Polubiłam również BSA na krótkie wyskoki. Biorąc to wszystko pod uwagę, chyba jednak zdecyduję się na sezonówkę na przyszły sezon. COS i BSA nadal będą na swoich miejscach i będzie tam można dobrze pojeździć (oby COS pozostał taki, jaki jest, niepokoją mnie pogłoski o oddaniu go w dzierżawę TMR-owi, które ostatnio jakoś ucichły - mam nadzieję, że do tego nie dojdzie...). Mimo wszystko Szczyrk mam bardzo blisko - to jedyne miejsce, do którego można się wybrać dysponując dosłownie paroma wolnymi godzinami. A cena jest zaskakująco niska, właściwie nie żal będzie w bardziej obleganych terminach odpuścić i wybrać się w inne miejsca. Może i dlatego tak ją skalkulowano - żeby zapaleńcy nie odwrócili się do końca od Szczyrku?
    8 punktów
  7. Pilipiec oferuje taki oto kompleks wyciągów: Podobowiec to dwa wyciągi orczykowe o długości ok 1350-1450 m Połonina znajduje się tutaj: Wyciągi wyglądają tak
    7 punktów
  8. Cześć Mariuszu I Paulo. Ale macie zajebiste waruny!!! Korzystajcie na maksa bo ja się jest samemu to łatwiej. W ekipie przyjemnie ale wiesz... długie Polaków rozmowy itd. A na pytania o przebiegi prędkości w ogóle nie zwracajcie uwagi. Najlepiej wyłączyć te wszystkie psujące odczucia aplikacje. Zupełnie nie o to chodzi w narciarstwie a nieraz jeden zjazd, krótki kawałek czy nawet przystanek w odpowiednim miejscu jest więcej wart niż cały dzień bezmyślnego katowania. Pozdrowienia serdeczne
    7 punktów
  9. I jeszcze słowo ode mnie received_428511127909922.mp4
    7 punktów
  10. San Martino di Castrozza część 2 ...aha, zapomniałbym Ręka mi cudownie ozdrowiała już całkowicie... Ciekawe dlaczego? Dzisiejszy ośrodek zachwyca. Widokami, trasami i klimatem. Przekonujemy się do tego, że jednak niewielkie ośrodki są mega fajne! Najważniejsze w nich? Puste trasy! Dlaczego przyjeżdżamy w Dolomity i przyjeżdżać będziemy? Proszę... Przedzieramy się dalej i trafiamy na takie coś 😮 Co by tu z tym coś zrobić? A można usiąść Druga strona, to 4 świetne czerwone trasy i reszta? Niebieskie ze sporą ilością uczących się narciarzy. Największe wrażenie robi na nas robi masyw z powyższego zdjęcia. Przerwa lunchowa... I w dół ciekawą czerwoną...szkoda, że taka krótka. Kilka tras: Dół jest płaski i miękki... No to jedziemy do drugiej gondoli w ośrodku: ...a jeszcze końcówka fajnej trasy, na której dzisiaj był ustawiony slalom. Tu na jej końcu - Paula zaliczyła upadek. Na szczęście niegroźny. W gondoli full wypas - szkoda jednak, że ten wyciąg nie stoi gdzieś indziej - tutaj służy za środek transportu początkującym narciarzom. Usytuowany jest przy niebieskiej bardzo szerokiej i nudnej trasie. Zaliczamy wszystkie trasy i wracamy do początkowej dla nas części ośrodka. Można klękać... Człowiek tak się cieszy z jazdy, że gra na wirtualnej gitarce San Martino di Castrozza - widoczki. Jeszcze jeden: Jeszcze jeden... I kolejny... Kończymy jazdę zachwyceni. Przebieg dnia dzisiejszego, ponad 106 km wg Endomondo. Nieźle zważywszy na setki zdjęć i dziesiątki filmów. Gdzie jutro? Niespodzianka 😮 pozdrawiam marboru
    7 punktów
  11. Jak to czyta ktoś z SMR to na bank od przyszłego sezonu podgląd kamer po wpisaniu numeru karty gopass 🤣 @shuger ile razy byłeś w SzCyrku w tym sezonie? ile km przejechałeś? Jak możesz ,,piepszyć,, takie teksty do ludzi którzy mieszkają w pobliżu i są tam na codzień ? !
    6 punktów
  12. San Martino di Castrozza część 1 Jakbyście mnie spytali o esencję Dolomitów? To bym odpowiedział: Lagazoi, Cortina i San Martino... Wiadomość dnia? @mifilim żyje i się odezwał... ufff Michał wracaj do zdrowia!!! Dzisiaj mało czasu na jakiekolwiek pisanie więc wstawię zdjęcia - myślę, że one dużo dadzą Wam do myślenia. Dla nas? Poza kilkoma wolnymi krzesłami - było doskonale! Warunki? Bajka 😮 No to zaczynamy... Passo Rolle… mały ośrodeczek z kilkoma krzesłami i orczykami... mijamy... Już prawie na miejscu W środku śliczne gondolki: Początek...to wygłupy w naszym stylu Trasa na początek - chyba z 5 razy obróciliśmy nim dalej pojechaliśmy. Było kręcone kamerą... Inna perspektywa: Śnieg doskonały... ...dla takich tras stworzono GS Można się zachwycać wiele razy... Wariant przez las: I dół tego wariantu z Paulą Samo miasteczko jest magiczne! Tam na dole... No to jeszcze raz - bo pusto 😮 Jedziemy dalej. Te wolne krzesła mogliby wymienić. Poza trasą da się jechać pomiędzy rzadkimi kujokami Pierwsza przerwa... ...i wygłupy Rzut na środek trasy niebieskie, szerokie i dla nas nudne! Wolimy tutejsze czerwone CDN
    6 punktów
  13. Temat ten, będzie ciągiem dalszym mojej wizyty w Sławsku, w lutym tego roku. Po tygodniu spędzonym w Sławsku, przeniosłem się na oddaloną 50 km Połoninę Borżawę, będącą jedną z największych Karpackich połonin. Jest naprawdę imponująca. Liczy sobie około 25 km, i rozciąga się pomiędzy miasteczkami Wołowiec i Miżhirija. Jest dużo mniej popularnym miejscem, od sąsiedniego Dragobratu. Widoki i zjazdy są równie ciekawe, choć sama połonina jest niższa. Znajdzie się tutaj też kilka trudniejszych żlebów (oczywiście nie takich jak w Tatrach). Jej najwyższy szczyt to Stij (Stoh) 1677 m.n.p.m. Na południowych zboczach połoniny wybudowano dwa ośrodki narciarskie - we wsiach Pilipiec oraz Podobowiec. Z tego pierwszego działa ratrak, i za 50-100 hrywien wywozi na górę Himbę (1491 m.n.p.m.). Daje to duże możliwości freeturowe i skiturowe. Przy dużej ilości śniegu, można zrobić zjazd (z pewną liczbą krótszych podejść) do sąsiednich miejscowości. 4 dni spędzone na połoninie wykorzystałem aktywnie. Jazda na wyciągach do południa, a po południu wycieczka skiturowa lub wyjazd ratrakiem na któryś ze szczytów i zjazd do doliny poza trasą.
    5 punktów
  14. Pamiętam raz był w oravicach i zrobił z tego mogą wyprawę. Pewnie przez tydzień się napinał w gimnazjum. Shuger napisz że ci szkoda kasy, a nie wymyślaj jakiś mało inteligentnych komentarzy.
    5 punktów
  15. Sprytna sezonówka na przyszły sezon będzie dostępna od 18 marca w dwóch wariantach: -699zł płatne jednorazowo do końca kwietnia (SMR,COS,BSA) -199zł płatne do końca kwietnia, dopłata 699zł jesienią.(SMR,COS,BSA) Dopłata do wieczornej 250zł
    5 punktów
  16. Małe Skrzyczne skiturowo, warun do Hali bardzo dobry, dalej jechałem wzdłuż Bieńkuli, pod orczykami super a na Bieńkule wjechałem tak w połowie i tam niestety trasa niezbyt przygotowana, warunki na niej raczej trudne. Pozdrawiam Maciek 20190312_134647.mp4
    5 punktów
  17. Kupiłbym na pewno Słowację ,nad dopłatą do Szczyrku bym się zastanawiał lecz Skoro go dokładają za 9€ ,to mnie kupili. Teraz jestem na Chopku i powiem tyle ,sezon dopiero się tu rozpoczął .
    4 punkty
  18. Już dawno, więc daj nam spokój. Załóż swój temat o swoich wizjach i wyjątkowych wyprawach. Może nawet dam ci lajka.
    4 punkty
  19. Niezależnie czy sie lubimy, czy mamy na to poglad taki czy inny, kto dał wiecej ciała m czy ja jestem czarny, czy ty żółty, narciarskie Pilsko zasługuje na wiecej ! Błedy popełnione teraz przez Inwestorow, pazernych gruntowiczów nie moga sie powtorzyc - trzeba sie uczyc szybko.
    4 punkty
  20. Myślę, że Pilsko za chwilę zmieni właściciela i szybko dołączy do najfajniejszych ośrodków w PL. Wystarczy w pierwszym roku uruchomić Buczynkę i zrobić porządne naśnieżanie. Góra może poczekać. Otrzymamy super fajną, szeroką, długą, płaską, rodzinną trasę Buczynka - Kamienna. A na górze w miarę puste, ciekawe trasy i najlepsze w PL miejsce na skitury i freeride. Już to ściągnie do Korbielowa nowych klientów, przyciągnie nowych inwestorów, itd.. W kolejnych latach sukcesywne poprawianie góry i będzie dobrze.
    4 punkty
  21. 100 milionowa inwestycja odpadem w spółce prawa handlowego. Przeszedłeś sam siebie.
    4 punkty
  22. Spółka CTE zapłaciła za Pilsko 10,7 mln zł w całości kasą z kredytu. Hipoteka na ośrodku jest na 26 mln zł, a to oznacza, że wzięli kredyt ok. 18 mln zł (hipoteka najczęściej jest na 1,5 wartości kredytu). Oznacza to, że zainwestowali w to co powstało - jedno krzesło 4os Kamienna - Solisko, zbiornik i remont Jontka - ok. 8 mln zł, także w całości z kredytu - z informacji jakie mam nie zainwestowali w Pilsko własnej kasy. Przez 4 lata coś musieli spłacić, można założyć, że ok. najmniej 10-20 % zadłużenia - 5 % rocznie (pewnie mieli rok karencji), kredyt inwestycyjny na 20 lat. Można zatem ocenić, że obciążenie na ośrodku to ok. 13,5-15 mln zł i jak mieszkańcy przycisnął CTE to za tyle powinni ośrodek sprzedać. Do tej kwoty dojdzie 2,4 mln euro za wyciąg na Buczynkę. Cena nie wydaje się wysoka i blokująca. Raczej wszystko zależy od chęci CTE do sprzedaży.
    4 punkty
  23. Narzekam na nich, trochę mnie denerwują, ale jeżdżę tam bo mam blisko. W tym sezonie zrobiłem ponad 500km. W szczycie sezonu unikać weekendów, w tygodniu przyjeżdżać z samego rana i można pojeździć Przypominam jeszcze,że od przyszłego sezonu w Szczyrku będą ceny ,,dynamiczne,, więc za 130zł w wysokim sezonie dniówki raczej się nie kupi Pełne info : https://www.szczyrkowski.pl/index.php?id=9097&fbclid=IwAR1uS3ZMqZ2Bm93_8FVzk4KB3RFqPLc0gDACX3VFjqkNYn7-r9MVpj7qH28
    4 punkty
  24. Myśle, że przemawiają za tym względy praktyczno-narciarskie przede wszystkim - już widzę tą trasę oczami wyobraźni - kto był na Pilsku niech zamknie oczy i sobie to wyobrazi - jadę z Kopca jakieś 400 metrów w dół, następnie skręcam nieco w lewo i odpycham się kijkami po płaskim aby dojechać do początku spadku trasy nr 6 - który zaczyna się dopiero za płaskim terenem wokół starego schroniska. OK - chwilę popedałowałem kijkami, może nawet dobrze, bo w końcu sport to ruch i zdrowie i dalej pędzę (w tej wersji, aby "pędzić" jadę na jajo na krechę) trasą o profilu przypominającym spadkiem tę krytykowaną (zdaje się m.in. przez autora koncepcji tej "nowej" trasy z Pilska) z Małego Skrzycznego dojeżdżam do absolutnie płaskiego terenu gdzie teraz stoi orczyk łącznikowy. No więc znów chwilę popedałuję kijkami, bo w końcu sport to zdrowie i nawet muszę pokonać jeden wznios, ale od czego jest jodełka (już widzę te tłumy ludzi z rozkoszą oddające się tej rozrywce) - i dalej - tu mam dylemat, bo nie wiem, gdzie kolega @shuger umieścił dokładnie dolną stację kanapy, co mnie na tą Kopę wywozi - jeżeli bezpośrednio obok obecnej górnej stacji niedziałającej kanapy, a tak wynika z mapy, to jeszcze muszę popedałować pod jedną górkę i to nie małą. No i już jestem na kanapie. Mogę też alternatywnie wybrać kanapę na sam Szczyt - wedle zaprezentowanej koncepcji wtedy mam trochę więcej pierwszego zjazdu, ale mam więcej dymania po płaskim terenie wokół schroniska - dalej tak jak opisano powyżej. Rzeczywiście "pierwsze miejsce w Polsce pod względem narciarskim".
    4 punkty
  25. @marboru Może to kwestia terminu i chyba też brexitu, bo gdyby nie Brytyjczycy to obłożenie ośrodka byłoby typowe dla niskiiego sezonu. W nocy trochę popadało i przed południem również możliwy przelotny śnieg. Mamy nadzieję, że będzie faktycznie luźniej. Pewnie zajrzymy na Rendl.
    4 punkty
  26. Skrzyczne dzisiaj skiturowo, jeździło kilka osób, zjechałem do Mety bez strat w sprzęcie
    4 punkty
  27. Ja tam sezon kończę w maju. Ty zanim zacząłeś już skończyłeś?
    3 punkty
  28. 3 punkty
  29. Przepraszam, że post pod postem. Słowacka sezonówka obejmuje Szczyrk bez dopłat. https://www.jasna.sk/cenniky/specialne-ponuky/sikovna-sezonka-20192020/ I kosztuje 229 Euro albo 69 Euro + 190 Euro.
    3 punkty
  30. wtorek, 12 marca 2019 Samochwała w kącie stała. Okradam stację narciarską Intencją strategiczną największej w Polsce stacji narciarskiej była wczesna sprzedaż sezonówek za "rozsądną" cenę, aby zyskać trochę kapitału na inwestycje, niewiele na tym tracąc w sensie finansowym i w sensie dodatkowych koniecznych do wykonania usług. Z kolei intencją operacyjną największej stacji narciarskiej jest przyjazd narciarza nieortodoksyjnego, czyli takiego, który: kupi drogie karnety całodniowe dla siebie i całej rodziny; "sprzeda" dzieci instruktorom stacji; zjedzie parę razy niebieską trasą; zmęczony tymi kilkoma zjazdami uda się na zwiedzanie baru, gdzie razem z rodziną spędzi pół dnia; zjedzie jeszcze ze dwa razy; zadowolony uda się swoją beemą do domu, nie zapominając wcześniej o wizycie w sklepie sportowym. Tymczasem ja muszę się przyznać, że po zakupie wspomnianej sezonówki dość systematycznie okradam stację narciarską. Nie było to łatwe, bo stacja postawiła przede mną kłody w postaci rekordowego zainteresowania samą sobą przed sezonem, w sezonie, w weekendy i poza weekendami - praktycznie każdego dnia. Ale wreszcie trochę zepsuła się pogoda, narciarze nieortodoksyjni schowali sprzęt, pomysł padł na wyjątkowo nielubiany dzień roboczy (poniedziałek) i można było przystąpić do kluczowej kradzieży: Dzięki temu otrzymałem dziś dwa jakże fajny komunikat: Więcej tutaj, także trochę narzekania [nieprzygotowane trasy, zamknięte trasy (dlaczego Bieńkula?), nieogrodzone kamieniska, przespany czas na naśnieżanie] obok zadowolenia z rekordowego wyniku, także dzięki nowoczesnym wyciągom: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/03/samochwaa-w-kacie-staa-okradam-stacje.html
    3 punkty
  31. Polecając trasy na Rendlu zapomniałem o Albonie - stare dwuosobowe krzesła, ale zakątek super. Przy całej tej nowoczesności wokół, tam jakby czas lekutko się zatrzymał. Spędziliśmy tam trochę czasu i bardzo lubiliśmy tam uciec przed tłumami na głównych trasach. A w Galzigbahn zawsze się czuję trochę jak na kole młyńskim jak się zjeżdża na dół - zresztą dzięki temu mechanizmowi elegancko wsiadasz i wysiadasz z gondolek na poziomie 0, bez konieczności pokonywania schodów - no, bo w końcu na narty przyjeżdża się dla lenistwa 😁
    3 punkty
  32. No widzisz a jednak. Pomimo tego że mam 2-miesięczną córkę zaliczyłem już 14 dni na nartach. To dużo bo wiadomo życie się trochę wywróciło. Nigdy nie krytykowałem terenów jak Chopok czy Szczyrk bo są najlepsze w tym regionie. Moje uwagi zawsze dotyczą działań TMR. Po prostu piszę co mi nie pasuje i co jest robione źle w mojej opinii. Na południe wybieram się jutro.
    3 punkty
  33. Dzisiejszy dzień spędzony w obrębie Pilszczańskiego Parku Narodowego:
    3 punkty
  34. To ja rozszerzę... Ile godzin spędził na oglądaniu kamer z SMR?
    2 punkty
  35. Zmienię pytanie, ile kilometrów na nartach przejechałeś w tym sezonie gdziekolwiek.
    2 punkty
  36. Mieszk_Korbielowa No i dobrze że kończysz dyskusję i trzymam za słowo. I mam nadzieję że nazwa użytkownika to tylko samozwaniec i jednak odosobniony przypadek, bo jeśli nie to wiele by tłumaczyło. Zeby zrobić główną atrakcję ( ON, aquapark, jezioro, itp) to samorząd musi stworzyć jakąś wizje, plan zagospodarowania, zorganizować dojazd (może zbudować drogę). Zrobić cokolwiek żeby zainteresować inwestora który tę "główną atrakcję wybuduje". I musi go jeszcze przekonać że mu się to opłaci. Ciekawe czy istnieje w Korbielowie jakaś wizja gdzie ma stanąć przyszły aquapark? Czy istnieje jakaś wspólna koncepcja cen wynajmu gruntów? Czy to wszystko ma ogarnąć przyszły właściciel po wyłożeniu kasy w ciemno?
    2 punkty
  37. W Białce i do tej pory nikt ich nie prześcignął.
    2 punkty
  38. Jesli juz to Nie dla władz samorządowych Korbielowa którzy to przez tyle lat nie byli w stanie skutecznie zaangażować się w sprawę. To samorząd powinien reprezentować mieszkańców i jednoczyć strony a także przygotować koncepcje inwestycyjne dla tego miejsca tak żeby wokół kręciło się wielu inwestorów. Tutaj nie robi się nic.
    2 punkty
  39. Ja mieszkam pod Warszawą, w tym sezonie jeździłem u nich ponad 40 dni na nartach (COS, BSA, SMR), a jeszcze pewnie kilka pojeżdżę. Prawdopodobnie kupię jednak wersję Słowacką, bo i tak mam zarezerwowany nocleg na Chopoku od 12 do 19 kwietnia (Czyżby przygotowali ofertę specjalnie z myślą o moich potrzebach ?). Wersja Słowacka ma jednak ograniczenia (27.-31.12.2019, 4.-5.1.2020) - pytanie czy dotyczą też Szczyrku ?
    2 punkty
  40. Czyj upadek? Co Ty kolego bredzisz? Albo zacznij rozmawiać poważnie albo wcale bo jak na razie sadzisz takim populizmem, że aż boli. Co ty myślisz, że w sąsiednich miejscowościach ludzie nie pracują czy nie mają nawet własnych firm? Widzisz w ogóle gdzieś w Beskidach biedę? Z takim podejściem to po drugiej stronie góry u Słowaków ludzi już w cale nie powinno być. Jakoś żyją i mają się dobrze więc nie płacz. Pilsko ma najlepsze warunki śniegowe z całych Beskidach. Nawet jak śniegu już brak na Babiej to tam na kopule szczytowej jest biało. Nie mniej bez naśnieżania nie ma szans. To być musi. Pilsko musi należeć do polskiego inwestora a najlepiej samych mieszkańców. By jak coś spierniczą to sami ponosili tego konsekwencje finansowe. Nie było by kłopotu z dzierżawami, ... Wyłożyć kasę, wziąć kredyty, poszukać do partnerstwa prywatnego inwestora, lobbować politycznie i do roboty a nie paczyć na obcy kapitał, który tylko będzie doił kasę. Żeby nie skombinować kasy by to chociaż ruszyć to naprawdę zakrawa na kpinę by o nieudacznictwie nie napisać. Nie od razu Rzym zbudowano.
    2 punkty
  41. Słowacka sezonówka obejmuje Szczyrk bez dopłat. https://www.jasna.sk...zonka-20192020/ I kosztuje 229 Euro albo 69 Euro + 190 Euro.
    2 punkty
  42. Tutaj podobna inwestycja, a nawet gorsza niz z Pilskiem Linter czyli spólki matki CTE https://przeglad.olkuski.pl/index.php/artykuly/aktualnosci/5504-sprzeda-strategicznego-terenu-z-fantastyk-w-tle Tutaj szczegóły z wiosny 2018 : http://beskidzka24.pl/wojna-o-pilsko/ " Nie ma efektu, bo nic nie robicie. Lepiej to sprzedajcie i odejdźcie z honorem. Nie umiecie nawet zadbać o swój hotel Jontek, gdzie od pięciu lat turyści muszą chodzić po błocie i kamieniach. Popsuliście wyciągi orczykowe na Buczynkę. Powstało krzesło, które stoi od trzech lat – wylewali kolejne żale. Przedstawiciele CTE przyznali, że rozmawiają z potencjalnym inwestorem, który zrobił dokładną analizę możliwości ośrodka i jest nim zainteresowany, ale uznał, że dzierżawy za grunty są za wysokie. – Chciałby je negocjować. Kanapa na Buczynkę nie jest własnością naszą, lecz firmy ze Słowacji. Brakuje pieniędzy, aby za nią zapłacić, a chodzi o 12 milionów złotych. Nasz potencjał się wyczerpał z powodu dwóch fatalnych zim, gdzie nie było śniegu. Jeśli inwestor wejdzie ze swoim kapitałem w ośrodek, to zapłaci za kanapę na Buczynkę i może ona ruszyć w przyszłym sezonie – stwierdzili przedstawiciele CTE. Zaskoczeni sprawą dzierżaw mieszkańcy przypomnieli, że gdy jeszcze właścicielem był GAT, stawka wynosiła rocznie 2 zł od metra kwadratowego. Potem nowy właściciel, czyli spółka CTE, podniosła opłatę za dzierżawę do 2,5 zł. – Teraz mówi się o negocjacji i obniżeniu dzierżawy. Z ankiet, które nam rozdano, wynika, że propozycja ma wynosić 1,5 zł, a umowa obowiązywać przez 29 lat. Pięć lat temu jakoś wszystko jeszcze trzymało się tutaj kupy i w miarę tętniło życiem, a teraz? Nie chcemy was tutaj! Jesteście antyreklamą Korbielowa! Idźcie sobie do Istebnej! – podkreślali górale."
    2 punkty
  43. Cześć Pamiętaj, że Oni jeżdżą na rowerach i wszystko dłużej trwa. Pozdro
    2 punkty
  44. Szczerze mówiąc jestem zaskoczony ilością ludzi w tym terminie. Byłem w styczniu i myślę, że było może z 10-20% tego co jest widoczne na zdjęciach. Abstrahując już od terminu, to Ski Arlberg ma jedną wadę - jest ośrodkiem trudnym, a niestety z racji dogodnego położenia tuż przy autostradzie i linii kolejowej oraz względnej bliskości lotnisk jest też ośrodkiem bardzo popularnym, w tym wśród nienarciarskich narodów takich jak Brytyjczycy. Stąd też pojawia się tam dużo osób ze słabymi umiejętnościami, padających jak trupy na trasach. Jest sporo "niebieskich" tras, które w innych ośrodkach spokojnie działałyby jako "czerwone" (np. trasa nr 100), a w niektórych miejscach nie ma możliwości ominięcia tras czarnych (vide czarna 52 ze szczytu Galzig). Dlatego też moim zdaniem im dalej od Sankt Anton (a w zasadzie od gór Galzig i Gampen), tym lepiej - ludzi jest mniej, trasy są moim zdaniem ciekawsze i znacznie wolniej się degradują. Moją ulubioną częścią Ski Arlberg jest zdecydowanie Zurs - mało ludzi, fajne trasy i praktycznie nieskończone możliwości jazdy pozatrasowej. W samym Sankt Anton polecam trasy z Schindler Spitze, Kapall i Rendl no i nie można zapominać o sporej liczbie fajnych miejscówek do jazdy pozatrasowej w terenach kontrolowanych pod względem lawin - to chyba najfajniejsza rzecz jeśli chodzi o same Sankt Anton. Bym zapomniał, jeżeli macie jeszcze czas i siłę, to polecam: https://www.skiarlberg.at/de/regionen/aktivitaeten/run-of-fame
    2 punkty
  45. Zgoda ,ale z jednym zastrzeżeniem ,Pilsko ,podobnie jak Skrzyczne- Małe Skrzyczne do nisko położonych miejsc nie należą (wręcz przeciwnie jak na polskie warunki) i nawet przy ocieplaniu zim o 0,35 st. C na dekadę jeszcze około 50 lat będą mieć korzystne warunki do uprawiania narciarstwa. Oczywiście trzeba bronić na Pilsku przyrody i pozwolić na inwestycje narciarskie w bardzo ograniczonym zakresie ,absolutnie nie na skale SMR , a już TMR ze swoją działalnością degradującą środowisko naturalne , stawiającą na komercyjne narciarstwo powinien mieć wstęp wzbroniony na Pilsko. Stacje narciarskie położone poniżej 700m.np.m. w za 10-15 lat będą bankrutować ,chyba ,ze będą to ośrodki sportu, rekreacji ,turystyki, wykorzystujące OZE całoroczne. Z samego narciarstwa się nie utrzymają.
    2 punkty
  46. Znowu Bouda pod Snezkou. Jiří Holeček zgarnął mnie wypasionym mercem x, do testów, trochę za szeroki. Potem biesiada. Z rana start. Cel wzdłuż tyczek... po świeżym, góra wywiana.
    2 punkty
  47. KLASAAAAAAAA bylem od 16 do 23 w ITALI PASSO DEL TONALE Presena.mp4
    2 punkty
  48. i tu pojawia się potężna obawa: ponieważ @shuger jak zawsze występujesz samozwańczo w imieniu wszystkich narciarzy, pytanie brzmi czy poradzisz sobie czasowo również z tą walką o lepsze jutro.... zdaje się że jesteś zalatany: z tego co pamiętam to jesteś zaangażowany w kilka spraw które nakreśliłeś światu (pewnie jest tego więcej ale innych wątków nie śledzę) : walkę z obdzieraniem narciarzy z godności i prywatności na BSA - bo tak wg ciebie czynią zło poprzez kamery weryfikujące wizerunek właścicieli skipassów przegonienie TMR ze Szczyrku - bo jak twierdzisz są amatorami i pseudoinwestorem który robi wszystko źle nauczaniem kultury i ogłady biznesowej Igora Rattaja - głównego akcjonariusza TMR, który obraził wg ciebie wszystkich Polaków - tak z czystej ciekawości, jak w tym wszystkim postępy ? przy okazji, Twoja "koncepcja" zagospodarowania z gwiazdą programu czyli Funitelem z przesiadką na szczyt Pilska , takim korytarzem kolei i kilkoma innymi absurdami, bez urazy - ale ma tyle wspólnego z "prawdziwy inwestor racjonalny" i "zachowaniu atrakcyjności i piękna tego miejsca pod względem przyrodniczym i narciarskim zarazem" co szczanie w piwnicy z piciem w Szczawnicy,
    2 punkty
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...