Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. Gerald

    Gerald

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      1 998


  3. Aressi

    Aressi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      975


  4. sstar

    sstar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      5 412


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.04.2019 w Odpowiedzi

  1. Chyba mój ostatni raz na Pilsku w tym sezonie. Dzisiaj kompletnie pusto. Urocze selfie mam :-)
    10 punktów
  2. Zapraszam na pierwszy vlog z WorldSkitestu, który odbył się w ubiegłym tygodniu z austriackim Bad Kleinkirchheim.
    7 punktów
  3. "Wspominka" z ferii i stoku na Harendzie w Zakopanem Nie miałem okazji dużo pojeździć w tym sezonie (może z 4 razy) a i to głównie, by potowarzyszyć moim dziewczynom - dla nich w sumie ta "wspominka" (zwłaszcza córka kiedyś może zechce sobie popatrzeć ile frajdy miała ). Sam stok na Harendzie super. Wrażenia pewnie jeszcze lepsze poza sezonem, gdy mniej ludzi i dzieci ze szkółek narciarskich i można cieszyć się całą długością stoku (ale wiadomo, ferie rządzą się swoimi prawami). A bez nart to w Zakopanem też trudno się nudzić:
    6 punktów
  4. Miniony weekend spędziłem ze znajomym na Chopoku i była to moja pierwsza wizyta na nartach w tych okolicach. W sobotę było dość dużo ludzi, ale nie było przesadnego tłoku tak na bramkach, jak i na trasach. Pogoda była, hmmm... dziwna. Piękne słońce i 14 stopni na szczycie. Gotowałem się w kurtce i wiedziałem, że na niedzielę trzeba wskoczyć tylko w termo i softshella. Wszystkie prognozy pokazywały okolice zera, może niewiele ponad, a tu taka niespodzianka. Do 11 warunki po północnej stronie ok i bardzo dobre. Później zwłaszcza poniżej +/- 1300 mnpm porobiło się muldowisko i śnieg był tępy na maksa. Jazda ciężka w opór. Wyżej wciąż było nawet ok. Niedziela już prezentowała się o niebo lepiej. Raz, że zmiana czasu zrobiła swoje i na stoku byliśmy o 1h wcześniej, a dwa, że było dużo mniej ludzi. Do 12:00 na pn było turbo fajnie. Pd niestety mocno puściło i warun raczej taki se - szybko wróciłem na pn. Nie zdołałem przejechać wszystkich tras, ale chyba najbardziej przypadła mi do gustu 11 i 1. Miłą odskocznią i odpoczynkiem jest niebieska 5, ale musi być twardo. Ogólnie wypad jak na ostatni weekend marca bardzo udany. Niedziela bombowa! Jak ktoś nie był, to warto sprawdzić. Boję się tylko pomyśleć co tam się musi dziać w sezonie.
    6 punktów
  5. No to niezłą (wymagającą zimową) wyrypę miałeś. Niecały rok temu (28 kwietnia), już po sezonie narciarskim przechodziliśmy z Anią ze Szklarskiej do Karpacza przez Szrenicę, Łabski Szczyt, Śnieżne Kotły, Wielki Szyszak, Śmielec, Śląskie Kamienie, Odrodzenie, Słoneczniki, nad Kotłami Wielkiego i Małego Stawu. W planie jeszcze mieliśmy Kopę i Śnieżkę, ale koło Strzechy Akademickiej miałem już dość i przez Biały Jar zeszliśmy do Karpacza... parę fotek, Szrenica Kotły Śnieżne To miejsce szczególnie mnie zainteresowało, może kiedyś w ciemności... Odrodzenie to najbardziej na górze w odwrotnym kierunku rowerzyści Kocioł Małego Stawu, Samotnia, Strzecha Akademicka i Śnieżka Biały Jar dolna stacja kolejki na Kopę, świeżo po otwarciu I wreszcie Karpacz...
    6 punktów
  6. Tak to było 10 lat temu. Niesamowita impreza .( Ta maruda i jej głos w tle, to mój brat) Na filmie gdzieś jest @marionen Robiłam zdjęcia z imprezy,ale się gdzieś zapodziały,pozostały filmy na pamiątkę...
    5 punktów
  7. warunki offpiste w Karkonoszach występuje od 1000m npm wzwyż 🙂
    5 punktów
  8. Nie są to jeszcze żadne konkrety ale już jakaś mglista zapowiedź jest: https://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/pkl-szykuje-sie-spektakularna-inwestycja,2604829,4199 Wygląda na to, że zapowiada się to czego by chyba większość chciała czyli modernizacja, a nie rozbudowa. Jest mowa o nowym krześle na Hali Goryczkowej. Przy wszystkich obecnych niedogodnościach, które być może w jakimś stopniu udałoby się wyeliminować trzeba jednak walczyć o zachowanie uroku tego miejsca w takiej formie w jakiej je wszyscy znamy.
    4 punkty
  9. Celem dobrego kończenia sezonu skiturowego w Karkonoszach kilka fotek z niedzieli. Początek wiosenny szczyt Wielkiego Szyszaka na wyciągnięcie ręki nasz sprzęt: Salomon MTN 95 i Majesty Warewolf CLT i na szczycie były też inne cele, ale to już cenzura nie pozwala ...
    4 punkty
  10. Zabieralem sie do Pradziada. Ale od innej strony. Wylądowałem na Cervenohorskim Sedle w dwóch postaciach... cdn
    3 punkty
  11. Slalom czekoladowy odbywał się pod Łabskim Szczytem w latach 70-80 w ostatni dzień roku szkolnego. Raz podobno odbył się nawet 22 lipca na kilku bramkach w kotle, wcześniej końcem kwietnia odbywały się zawody o Puchar Samotni w żlebie nad samotnią.
    3 punkty
  12. W Bieszczadach warunków narciarskich brak...
    3 punkty
  13. SZRENICA Uwielbiam okolice Jeleniej Góry, widoki na Karkonosze są zniewalające (tzn dla mnie), kilka przykładów widok na Śnieżkę z okolic Piechowic Szrenica, trasa FIS (w tym sezonie czynna, co jest zjawiskiem niezwykłym niestety), Końskie Łby po prawej, a po lewej Szrenicki Kocioł (tak naprawdę kotłem nie jest) który jest w rzeczywistości niszą niwalną... jeden z najładniejszych (mój nr 1) widoków... na Śnieżne Kotły, między kotłami widać stacje nadawczą RTON Śnieżne Kotły (to już prawdziwe kotły polodowcowe) Szrenica to także schronisko o tej samej nazwie, docierają tu głównie turyści piesi, skiturowcy oraz freeriderzy Blisko ze Szrenicy jest na Halę Szrenicką gdzie jest kolejne schronisko... od góry i od dołu... w środku atmosfera typowo schroniskowa, gwar, hałas; wydaje się, że dużo więcej jest ludzi w schronisku niż na stoku. Wszędzie już wiosna, ale patrząc przez okno schroniska - zima jeszcze się nie poddała... Druga sekcja krzesła na Szrenicę prowadzi przez las i później wzdłuż trasy FIS (zwanej ścianą), oczywiście korzystałem z niej, bo trasa oficjalnie otwarta i nie trzeba się rozglądać czy nie zjawi się ktoś chętny do wręczenia mandatu (co się zdarza niestety) Po drodze widać nartostradę Śnieżynka w doskonałym stanie, która jest alternatywą dla ściany między górną, a pośrednią stają krzesła, nie wszyscy ją lubią, bo jest sporo trawersowania na niej... Z górnej stacji krzesła jest widok w stronę Śnieżnych Kotłów (z drugiej strony) tu widać tylko stację nadawczą. Mała ciekawostka, budynek powstał pod koniec 19 wieku i było to początkowo schronisko "Nad Śnieżnymi Kotłami". Dopiero po wojnie w roku 1960 przy okazji Igrzysk Olimpijskich w Rzymie zamontowano maszt nadawczy telewizyjno-radiowy i obiekt przejął EmiTel... widać pośrodku Łabski Szczyt (nieopodal ma swe źródło rzeka Łaba (Laba, Elba w zależności od kraju). Na zdjęciu widać Łabski Kocioł (który też nie jest kotłem tylko niszą niwalną). Jak się dobrze wpatrzyć w zdjęcie to między drzewami widać schronisko Pod Łabskim Szczytem (prąd jest tu, jak w niektórych słowackich schroniskach tylko z agregatu prądotwórczego, włączany z reguły po południu). Koło schroniska była kiedyś fajna trasa narciarska i orczyk. Prawie nigdy nie było tu kolejek, trasa wymagająca, a dotrzeć na miejsce nie było łatwo. Ja tam jeździłem w latach 70-tych i 80-tych. W obecnych czasach nie ma raczej szans by ponownie powstała tu trasa narciarska... Ze Szrenicy można zjeżdżać najdłuższą trasą w Sudetach, Lolobrygida w marcu, kwietniu, jeśli jest śnieg to moja ulubiona nartostrada, firn lub miękki śnieg potrafi dać wiele frajdy na tej trasie... tu odcinek przy orczyku Świąteczny kamień, najprzyjemniejszy do zjazdów... Sobota to również dzień zawodów o Puchar Burmistrza Szklarskiej Poręby, sporo narciarzy, trzeba się było dobrze rozgrzać by nie dać plamy (jak w ubiegłym roku, gdy zaliczyłem glebę na ostatniej bramce) Po 10, z małym opóźnieniem zawody ruszyły pełną parą... trochę prywaty: i mnie się nieźle jeździło, choć nie było bezbłędnie (ja jednak nie Marcel czy Petra) ... Po zawodach czas na rozprężenie i trochę swobodnej jazdy po świetnym miękkim śniegu, tutejsza hala to świetne miejsce dla chcących zatoczyć pełne koło. Tu można tego dokonać w każdej chwili, jest szeroko i nie jest stromo, najlepsza pora na takie realizacje (jak ktoś lubi)... Podsumowanie świetnego dnia na nartach (nie tylko zawodów) w otoczeniu Burmistrza SZP i głównego sędziego zawodów... Pozdrawiam serdecznie. PS i szczególne podziękowania dla Ani za świetne (moim zdaniem) zdjęcia!😊
    3 punkty
  14. W przed pracą, pierwsze strzelanie w życiu... A po pracy 45 km po górach na rowerze dostałem w kość
    2 punkty
  15. No @marionen! Zadałeś szyku! Szacunek! Fajne zdjęcie, fajne zawody i fajna jazda. Niesamowite, że tam są jeszcze takie wspaniałe warunki! Zima w pełni. Przypomniałeś mi, że i ja swego czasu spędziłem tam kilka fajnych narciarskich chwil. Może trzeba tam wrócić, choćby na chwilę? Gdzieś tu na forum niedawno przewijał się wątek o "zapomnianej Szrenicy" czy "zapomnianej Szklarskiej". Twoje zdjęcia i opisy bardzo urozmaiciłyby ten wątek. No i sprawiły, że słowo "zapomniana" mogłoby stracić nieco na znaczeniu!
    2 punkty
  16. Na czerwone święto 22 lipca, czekoladowy slalom zdaje się. Szkoda że zahibernowany Malinowski (zawsze późny kwiecień) na razie, najlepsza impreza w tej części Europy, o tej porze roku.
    2 punkty
  17. Po testach - Bad Kleinkirchheim Ski Area. Część 1 Dzisiejsze testy nart na WST skończyliśmy lunchem ok godziny 11:30. Chwila odpoczynku i ruszyliśmy na zwiedzanie ośrodka. W zamyśle od początku mieliśmy przedostanie się do drugiej części znajdującej się po drugiej stronie miasteczka. Opuszczamy teren WST: Jedziemy po części znaną Pucharówką: W ośrodku o tej porze roku nie ma praktycznie narciarzy - trasy są bardzo dobrze przygotowane a ludzi zero 😮 Mimo, że w godzinach południowych temperatura w dolnych partiach jest dobrze plusowa - wszystko trzyma. Pod małą warstwą roztopionego śniegu jest twardo albo wręcz lodowo w górnych partiach, na dole przyjemnie - mięciutko ale nie za miękko. Płynie tylko na samym dole. Szeroko, równo - świetnie! Przedostajemy się do wiekowego już krzesła, do którego prowadzi ciekawy mostek: Na szczycie mamy możliwość zjazdu w dwie strony ośrodka - my usiłujemy dojechać do łącznika w dolinie. Oznaczenie tras jasne i klarowne w ośrodku: Trasy doskonałe! Górna stacja krzesła - udajemy się w stronę dolnej... Rzut oka od dołu - po prawej stronie snowpark: My jedziemy w dół świetną czerwoną trasą! Klimat leśnych tras narciarskich, to coś co bardzo lubię! Jedziemy... jedziemy... ...a końca nie widać 😮 Docieramy na sam dół, by przekonać się na własne oczy, że połączenie wyciągami i trasami z drugą częścią ośrodka nie działa Wiosna! Wracamy pod naszą startową gondolę, bo spod niej rusza skibus. Ten czeka na nas - i po chwili + 10 minut asfaltem jesteśmy na miejscu CDN
    1 punkt
  18. Memoriał Waldemara Siemaszki, ponieważ Waldemar Siemaszko to była wielka postać gór, w szczególności Karkonoszy, do tego bardzo związany ze schroniskiem Samotnia to odbywały się 2 narciarskie imprezy... obie współorganizowane przez Szkołę Górską przy Schronisku Samotnia. Jeden Memoriał to zawody w ski alpinizmie. Ostatni raz odbyły się chyba 2012 r. Z tego co się orientuję to przynajmniej jeden z naszych forumowiczów startował w nich z sukcesami; Kamil @kskuski stawał na podium. Drugie zawody to Puchar Samotni, ostatnie które się odbyły to XXIX P. Samotni 18.04.2009. Później były przekładane (albo zagrożenie lawinowe, albo wylęg ptaszków i roślin). Po kilku latach KPN ostatecznie uniemożliwił rozgrywanie tych mega atrakcyjnych zawodów. Zawody odbywały się w Żlebie Slalomowym w Kotle Małego Stawu. Regułą było, że zawody startowały o godzinie 12.00 Puchar na własność mógł wygrać zawodnik który wygrał 3 razy z rzędu (lub 5 razy ogólnie). Bezsprzeczną królową Pucharu Samotni była Dagmara Krzyżyńska, która startowała w 3 edycjach (kolejnych). Oczywiście wszystkie wygrała. Po wygraniu Pucharu na własność, dała szanse innym. Dokonała tego mając 14, 15 i 16 lat. Pokonała np Kasię Karasińską. Jako 15 i 16-tka wygrała ze wszystkimi mężczyznami, np Mitan, Stanek, Ogarzyński, Skowroński, Gajewski itd. W Pucharze Samotni startowali tak znani zawodnicy jak Michał Okniański (Eurosport komentator) Bartosz Ochman (medalista MP Juniorów), Marcin Szafrański (NTN), Jakub Gajewski-Głodek (medalista Fis-ów) Michał Kałwa, Mateusz Garniewicz i wielu innych. Jak wyglądały ostatnie zawody (może jeszcze kiedyś uda się zorganizować kolejne). Niestety zdjęć z zawodów nie mam z prozaicznych przyczyn, brak widoczności. Tylko kilkanaście osób miało szczęście i sprzyjającą widoczność, im dalej tym gorzej. Startowałem jako jeden z ostatnich i po upadkach na mecie byłem w ostatniej grupie (ale trochę osób za mną było i sporo nie ukończyło). Żeby zjechać, trzeba sobie trasę wydeptać idąc do góry na start i tak to zawsze się odbywa. Ja wychodziłem z pod schroniska o 10, a startowałem o 15. Dłużyło się okrutnie, ale warto było... tak wyglądało przed startem jeszcze wtedy myślałem, że pogoda będzie okey, to i radość była i optymizm widok na prawie całą trasę górna część, z wyjątkiem początku, jeszcze przed "udeptaniem" przygotowywanie trasy... Trochę historii, zdjęcia można obejrzeć zachodząc do Schroniska Samotnia... królowa Dagmara i Michał Kałwa Dla mnie niespodzianka i wyjaśnienie (dopiero dzisiaj zauważyłem). Family Cup w moim województwie udało mi się wygrać tylko raz, w tym roku. Chyba ze 3 razy (na Dzikowcu) byłem drugi i zawsze (do tego roku) przegrywałem z Krzysztofem Garą, zastanawiałem się, kto mnie ciągle ogrywa i dopiero dzisiaj odkryłem kto zacz. Zawodnik KS Górnik Wałbrzych, zwycięzca Pucharu Samotni, a ja wreszcie Go pokonałem (to ten z lewej) widok na schronisko i żleb (w dawnych latach) często z tego powodu zawody odwoływano... Pozdrawiam.
    1 punkt
  19. To powodzenia, samemu to muszę dać sobie na luza z takim free , w pojedynkę to tak delikatnie tylko.
    1 punkt
  20. Dokładnie tak. Telepata czy jak?
    1 punkt
  21. Kompromis z KPN zawierał podobno ustalenia, że w zamian za rezygnację z tras w kierunku łabskiego Szczytu, można było wybudować 6-os. kanapę (obecnie funkcjonującą), czyli raczej mała szansa na rozbudowę. Warto dodać, że właśnie pod Łabskim Szczytem znajduje się miejsce tzw. wiecznego śniegu, leżącego zwykle przez cały rok (taki mini-lodowiec). Jest to ciekawostka, bo akurat to miejsce nie jest specjalnie zacienione przez skały. Można zresztą zobaczyć na zdjęciach satelitarnych, że takich miejsc jest mało, nawet na wyższych, północnych zboczach Śnieżki.. Podobna ciekawostka występuje na Chopoku, gdzie o dziwo największy płat śniegu w lecie leży na południowym stoku, na fragmencie trasy 33a, a nie w szczelinach między skałami na stoku północnym. Aczkolwiek to mogą być pozostałości po sztucznym.
    1 punkt
  22. Bajadera dzisiaj ,choć północ dość szybko puszcza. I nie wiedzieć czemu jak wszyscy opuszczają południe to ja tam jadę i tylko gościu z gondoli ok. 14.00 na Krupowej tak dziwnie mierzy mnie wzrokiem,może ktoś wie o co chodzi,bo takie odnosiłem wrażenie że gondolę tak właściwie chodzą dla mnie
    1 punkt
  23. Na stoku pod Łabskim Szczytem w latach 70-80 stał wyciąg linowy (Bartkiewicza) napędzany silnikiem spalinowym z ciągnik działał z reguły do połowy maja po tym terminie w kotle kluby stawiały przenośne linkowe wyciągi ( w tych latach trenowałem tam z klubem). Po powstaniu Sudetylift wymieniono go na wyciąg talerzykowy, który działał na pewno do około 2000 lat (startowałem w memoriale Egona Myśliwca). Z Łabskiego Szczytu można było zjechać nartostradą Bystrą lub drogą w zależności od warunków śniegowych. Filutkiem zjeżdżałem kilka razy zaczynał się w połowie Hali Szrenickiej pamiętam, że jeżeli się dobrze nie rozpędziło to w dwóch miejscach trzeba było podchodzić a końcówka od Kamieńczyka wiodła starym torem bobslejowym, była to bardzo wąska nartostrada nie pamiętam by kiedykolwiek ratrak nią jechał.
    1 punkt
  24. Sztruksikiem pół godzinki i szczyt. Boczkiem choć twardo tak, że bez śladu. W stronę Klinovca. Aż dziwnie na sztruksie wyglądają skitury.
    1 punkt
  25. Ale fantastyczny warun!!! 😀⛷️👍❄️ No nic tylko pozazdrościć! Oczywiście w pozytywnym znaczeniu!!! Te Twoje fotki powalają! Aleś trafił! To po czym śmigasz wygląda baaaardzo fajnie! ❄️❄️❄️ 😂 Bardzo. Pozdrawiam i życzę udanego dnia! (nie może być inny!)
    1 punkt
  26. Wiem że środowisko karkonoskie ciągle się stara o przywrócenie zawodów skiturowych im. Waldemara Siemaszki, ale park utrudnia bardzo. W przeszłości zawody przechodziły przez Kocioł Małego Stawu i nie tylko. https://www.karpacz.pl/memorial-waldemara-siemaszki-2021/e#
    1 punkt
  27. No przecież napisał! 😂😂😂 ROZDZICZAŁ! Ja dokładnie rozumiem co @Sariensis miał na myśli! Sam chętnie bym rozdziczał te tereny! 😂😂😂 Są to uroki pisania z telefonu. Ale zdjęcia rekompensują wszystko!
    1 punkt
  28. No kurde, kto mógł się spodziewać taka genialna trasa wyprofilowana przez SMR za grube zyliony
    1 punkt
  29. Zaszugeruje trochę. Ja w SMR spędziłem 6-7 bardzo udanych dni, jako że sezonowki nie mam nasunęła mi się dziwna myśl. BSA ogromny potencjał, fabryka i magazyn śniegu, kończy sezon tydzień przed SMR który nic nie potrafi zrobić, nawet tras naśnieżać. Ciekawe czy naprawdę tak kalkulują skoro dla paru osób działają?
    1 punkt
  30. Czekam z niecierpliwością na ten świeży opad bo w dolinie Zillertal od soboty ani jednej chmury a dziś Tux zrobił robotę
    1 punkt
  31. Już wiadomo, ile państwo zapłaciło za koleje linowe https://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/1767-mln-zl-za-9977-proc-akcji-polskich-kolei-linowych,2608018,4199
    1 punkt
  32. Hehe jakie te żony różne. Moja to by mnie na siłę wypychała - "Idź przywitaj się, nie bądź taki dzik jak zawsze":-)
    1 punkt
  33. Mieliśmy w Odrodzeniu rezerwację na Sylwestra, więc nie było wyjścia. Najgorszy odcinek był między Szrenicą a stacją, mocno wiało, klasyczna zamieć, szliśmy po sterczących ze śniegu patykach, szlaku nie było w ogóle widać. Za stacją były lepsze warunki, finalnie doszliśmy do celu. Wtedy nie jeździłem jeszcze na nartach, kolega mnie namówił żebyśmy ze Szrenicy zjechali w drodze powrotnej, zjeżdżałem oczywiście pługiem a częściowo na tyłku, ale na tyle mi się spodobało że postanowiłem nauczyć się jeździć. I tak mi zostało a teraz syna tam wożę, w lecie na wycieczki piesze a zimą na narty:-)
    1 punkt
  34. Do południa jazda pierwsza klasa. W drugiej części dnia na dole było +18 stopni, u góry niewiele mniej. Przy tej temperaturze śnieg od Skrzyczeńskiej w dół schodził w oczach. Pojawiały się miejsca nie do ominięcia - z mieszaniną śniegu i kamieni. Faktycznie - uzasadniony koniec Na górze śniegu jest dość. Teoretycznie przez tydzień ma chodzić jeszcze Kopa i talerzyk. Jak będzie tak ciepło dalej - to Kopa robi się całkiem bez sensu. Paradoksalnie najłatwiejszy stok był problematyczny dla słabiej jeżdżących...Miękko i grząsko - u góry bez ostrego odpychania nie da rady. Duże Skrzyczne dziś też ostatni dzień. Praktycznie koniec sezonu dla Szczyrku. Ostatni tu, ale bardzo udany dzień na nartach 😎
    1 punkt
  35. Dzisiaj przejeżdżałem przez Wieżycę (Koszałkowo) i doznałem lekkiego szoku. Biały język śniegu i czynny talerzyk. O 17 było tak z 5 osób. W okolicy nie ma już nawet wspomnienia po śniegu.
    1 punkt
  36. Witam, "pierdoły" jak piszesz, to dla niejednego chęć przeżycia jeszcze jednego dnia... wariat jazdy Telemarkiem.
    1 punkt
  37. SZRENICA Dzisiaj warunki na Szrenicy idealne. W nocy mróz, twardo, powoli zamienia teraz w firn. To mój ulubiony śnieg Najlepsze jest to, że nie ma ludzi, brak kolejek do wyciągów. Gdyby nie zawody to by było prawie pusto.
    1 punkt
  38. Dzisiaj umówiliśmy się z Maćkiem na COS i SMR czyli na jazdę w Szczyrku. Od 8 do 11 godz. piękny wiosenny zmrożony sztruksik. A, że jeździło nas bardzo mało to wielu miejscach długo nie znikał. Otwarte trasy na COS, gdzie zaczęliśmy przygotowane perfekcyjnie. Do Jaworzyny żadnych przetarć. Na Dolinach tam gdzie był śnieg także stół. Na Ondraszku można było uprawiać bieg zjazdowy na jajo do samego dołu, po prostu byliśmy na nim sami. Freeraidzik też jeszcze możliwy między kujokami. Przed południem przenieśliśmy się do SMR. Kopa i Małe Skrzyczne perfekcyjne - tutaj także niemal sami na trasie, czyli cała szerokość dla nas. Przygotowania do jutrzejszego splasha widoczne. Od Hali do Soliska oraz do dolnej stacji gondoli już miękko. Trzeba uważać na połacie bez śniegu w dolnych częściach. Jedynka przejezdna do połowy, a potem powrót do trójki przez las. Jazda pod gondolą u góry możliwa, bezpieczna i przyjemna. Przed 13 powrót do COS i jakże inne warunki niż przed południem - już wszędzie miękko. O 13 zakończyłem, a Maciek jeszcze został pokatować stoki - On uwielbia takie wiosenne warunki. Podsumowując to dzisiaj był świetny dzień ze względu na warunki i minimalną ilość narciarzy. 55 dniem na deskach w tym sezonie chyba zakończyłem jazdę w PL. Może jeszcze jakiś Chopok się zdarzy.
    1 punkt
  39. Tu masz troszeczkę: I tak: 1. od 0.52 do 0.58 oraz od 1.12 do 1.16 - Dominik Paris 2. od 1.28 do 1.34 i od 1.55 do 2.05 - ktoś z "Elan Demo Team" 3. od 2.07 do 2.22 - Max Franz - wg mnie jazda obłędna, totalny luzik i lekkość w brei (taka była na stoku) Mam również nadzieję, że Mariusz coś fajnego skręci Pozdrawiam
    1 punkt
  40. Znowu Pec i Bouda... Ale nie o tym chciałem Jiří startuje: http://krkomen.cz/KRKOMEN/Uvod.html 100km, 6km, 40h - takie liczby. PS Fotki z dojścia do Boudy pod Snezkou.
    1 punkt
  41. @andy-w tam to górny odcinek najlepiej w rakach 🙂 Tymczasem, ja wczoraj odbyłem wycieczkę w myśl zasady "Dzisiaj Karb, jutro garb"
    1 punkt
  42. Dzisiaj pod koniec sezonu moja pierwsza tura w Tatrach. Z naszej trójki tylko syn Marek był po kursie lawinowym i ma jako takie pojęcie o zagrożeniach podczas wędrówek zimą po wysokich górach. Świadomi naszej "zieloności" w temacie wybraliśmy stosunkowo łatwą trasę z Kuźnic w kierunku Hali Kondratowej i Kondrackiej kopy. Powiedzieliśmy sobie, że dokąd dojdziemy to dojdziemy, nie będziemy się napinać. Pierwsze 500 m od Kuźnic z buta, potem już na nartach, trochę po lodzie, brudnym śniegu, a od Kalatówek po czyściutkim zsiadłym puchu. Krótki odpoczynek pod schroniskiem na Hali Kondratowej i tura w kierunku Kopy Kondrackiej. Po drodze dołączyliśmy do obeznanego w okolicy narciarza wysłuchując jego rad i zaleceń. Dzisiaj z racji dużego nasłonecznienia ryzyko lawinowe w niektórych miejscach było duże. trzymając się lewej strony strony, blisko tzw. "Łopaty" dotarliśmy na jakieś 1700 m n.p.m. powyżej Kamienia. Marek poszedł jeszcze trochę wyżej, ale ja z kolegą Darkiem założyliśmy obóz w celu skonsumowania kanapek. Nie mając harszli, a także obawiając się nieco zjazdu po miejscami lodowej skorupie odpuściliśmy dalszą wspinaczkę. Po sesji zdjęciowej przyjemny zjazd do schroniska i opalanko w oczekiwaniu na Marka. Z Hali Kondratowej udało się zjechać bez odpinania nart do samych Kuźnic. 20190323_121310.mp4
    1 punkt
  43. Jeszcze dwie fotki. Jedna z nickiem przed a druga w Skacelce. PS ostatnia na koniec sezonu, zeszłorocznego w Szczyrku, mam nadzieję powtórzyć.
    1 punkt
  44. Tym razem z perspektywy kanapy, inni się meczyli. Opcja Lysa Hora i ew. Kotel, forumowicze już opisywali. Zjazd czarna i dojazdowka do niej trochę zmuldzony, prawie free;-) Cel szczytny Skacelka.
    1 punkt
  45. Ze Szpindla wokół Kozich Grzbietów. Najpierw przez las, potem żółty Judeichova, skąd odbicie w lewo wokół Kozich Grzbietów taki trawers. Twardo. W lasku ciut świeżego się ostało. Pełnia. PS. Po Rokytnicach ludzie zasuwaja na skiturach aż miło.
    1 punkt
  46. W miniony weekend wybraliśmy się w mało popularne pasmo Wielkiej Fatry. W niedzielę mieliśmy atakować szczyt Ploska, z którego jest bardzo przyjemny zjazd na sam dół do wsi. Jednakże, ze względu na mniejszą ilość śniegu w dolnych partiach, zdecydowaliśmy się na przeciwległy stok, po którym dostaliśmy się na szczyt Małego Zwolenia.
    1 punkt
  47. "Czest" daje radę: Mocowanie na ramieniu wygląda tak: Jak widać mocowanie na ramieniu jest zarówno z akumulatorem jak i bez. Nawet jest specjalny uchwyt aby gimbal trzymał się w pionie. Pozdrawiam
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...