Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
01.01.2020 - 01.01.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 01.01.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
Sezon czas rozpocząć, wybrałem się do Zwardonia. 8.30 jestem na miejscu, na drogach pusto, karnet 3h - 45zł cena super, temperatura -1, prószy delikatnie śnieg. Stok przygotowany bdb, żadnych minerałów itp. Po godzinie 11 zaczęło pojawiać się więcej narciarzy ale pełne 3h bez jakiejkolwiek kolejki do wyciągu. Stok cały czas w świetnym stanie. Noworoczny wypad udany!18 punktów
-
Witam. W sylwestra postanowiłem, że i ja w końcu zacznę sezon narciarski, pomimo pewnych niedogodności wylądowałem na Cieńkowie. Sezon rozpoczynam dość późno z powodu takich, a nie innych warunków atmosferycznych, a gdy już miałem zacząć w połowie grudnia to rozchorowałem się. Nowy sezon niby nowy ja- są postanowienia , zdjęć nie wiele, niestety baterie w kamerze postanowiły pośmieszkować ze mnie. Na stacji melduje się o 20:10. Ludzi (narciarzy jak i tych bez nart) umiarkowana ilość, temperatura ok 2 stopni na dole, na górze oscylowała w granicach 1-0 stopni. Pierwszy zjazd i pewne obawy- poeksperymentowałem z kątami w narcie (87, 0.5) i bałem się, że będzie bardzo ciężko. Myliłem się to był strzał w dziesiątkę, różnica jest- narta stała się bardziej wymagająca, dynamiczna, mniej wybacza błędów i znacznie gorzej prowadzi się na nierównościach oraz wydaje mi się, że gorzej radzi sobie w dłuższym skręcie. Wracając do warunków. Póki co minerałów, zielska nie wiele, miejscami na bokach, oraz w miejscach wydzielonych. Z początku w miarę równo, dół trasy dość twardy, ludzi zaczęło przybywać z każdą minutą i w pewnym momencie na prawdę było dużo ludzi. Po godzinie 21 na górze spore muldy i już dla niektórych problemy. Kolejną z obaw był fakt iż skręciłem kostkę dość poważnie i nie wiedziałem jak się będzie zachowywała podczas jazdy. No i operacja kciuka- strach przed wywrotką i trzymaniu kijka. Ostatecznie obawy znikły, jest ok. Po godzinie 22 zmniejszyła się frekwencja na stoku. Górna ścianka zdegradowana, duże odsypy, muldy, dalsza część trasy nierówna co skutkiem było, iż widziałem 2 razy jak jedna z moich nart mnie wyprzedziła więc skończyło się szarżowanie. Na plus temperatura spadła do 0 i zaczął padać lekki śnieżek miejscami. W między czasie skoczyłem na kiełbaskę z grilla, smaczna duża porcja ale ten ketchup 🤮. Godzina 23, ludzi przybyło, warunki na trasie uważam za średnie- na górze walka o przeżycie dodatkowo pokazała się w jednym miejscu trawka, dalsza część trasy nierówna ale trzymała się- sporadycznie jakaś grudka ziemi. Ze zdjęć niestety to tyle, kamera miała inne zdanie niż ja. Fajerwerki, życzenia były, narciarzy umiarkowana ilość. Ze względu na dalszą degradację stoku jak i problem z wiązaniami i fakt, że nogi już wysiadły po 0:20 spakowałem zabawki i wróciłem do domu. Pomimo, że byłem sam, to wypad uważam za dość udany, a co do warunków spodziewałem się, że będzie gorzej- Cieńków mnie nie zawiódł Była to dobra rozgrzewka przed kolejnym wypadem. Jak ktoś dotrwał do tego momentu to, życzę Wszystkim wszystkiego najlepszego w tym Nowym roku16 punktów
-
Powtórka ze Stacji Narciarskiej Kazimierz. Fajnie pojeżdżone... Stok pusty! A na nim czworo forumowiczy. Dzisiejsza jazda wspólnie (znowu? ) z @Paula, @1mirinda oraz @kaka - dzięki Chłopaki! Paula z Markiem: Zwróćcie uwagę na zagęszczenie armat na stoku... Marek @1mirinda: Jak to jest szusować w ON prawie na wyłączność? Jak można się poczuć samotnym na nartach? Jak to jest spotkać kolejnego, pozytywnego Forumowicza na nartach? Marboru i @kaka: Jeśli Was interesują moje narciarskie przygody, bądź chcecie w szczegółach zapoznać się z warunkami w Stacji Narciarskiej Kazimierz? Zapraszam do swojego bloga, gdzie opisuję swoje regionalne nartowanie (poniżej link): Pozdrawiam marboru14 punktów
-
Dzisiaj na Złotym Groniu wszystko wróciło do normalności. Stok przygotowany do najmniej dobrze jak nie bardzo dobrze zważywszy na sylwest dr na stoku. Ludzi mało. Kolejek praktycznie brak, no może max do 2 minut czekania przy kumulacjach. Śnieg z wierzchu miękki ale pod lodem twardo ale nie losowo. Chociaż pod talerzykiem czy na dojeździe do kanapy sam lód. Brak szkółek. Wkońcu wyszło słońce. Jednym słowem dziś się wyjeździłem. Oby tak było w całym nadchodzącym roku.12 punktów
-
Nie,nie chce, ale bardzo mnie dziwi Twoje podejście, wieczne narzekanie. Zawsze źle,nawet jak warun dobry,kolejek brak to Ty wypatrzyłeś,że u jakiegoś gościa leci dym komina... Paranoja jakąś.Nartowało sie wspaniale o gdyby nie Ty to bym nawet nie wiedział,ze się tam coś kopci. Tymczasem koniec na dzisiaj 21 zjazdów zaliczone 😁 Na ostatniej focie kasy samoobsługowe w infocentrum. Można tam też założyć konto i odebrać imienia kartę gopass.12 punktów
-
To był mój pierwszy sylwester na nartach. Decyzja zapadła dzień wcześniej. Po przeglądnięciu ofert naszych ośrodków narciarskich, gdzie średnia cena karnetu sylwestrowego przekraczała 100 pln zdecydowaliśmy się na Gruniky na Słowacji. Tam warunki śniegowe wyglądały najlepiej i cena 10 euro za karnet od 18-24, wydawała się atrakcyjna. Inna sprawa, że z tym ośrodkiem mam miłe wspomnienia z bardzo udanego spotkania forumowiczów i wiedziałem gdzie jadę i co mnie tam może spotkać. Jako, że w tym dniu pracowałem do 16:00 wyjechaliśmy z Bytomia parę minut po 18:00 i z małym postojem w Katowicach, gdzie zabraliśmy naszych znajomych ruszyliśmy w stronę Korbielowa. Droga bez problemów i mimo dużego ruchu na drogach jechało się płynnie. Do samej granicy droga czarna, ale już dwa kilometry za nią droga zrobiła się biała i oblodzona. Na szczęście do samego parkingu zostało ok. 4 km. Małe zaskoczenie na miejscu, bo okazało się, że znacznie więcej osób miało podobne plany jak my i wszystkie miejsca parkingowe były zajęte, a samochody stały już wzdłuż drogi dojazdowej. Udało nam się jakoś znaleźć wolne miejsce nawet blisko kas i po szybkim przebraniu udaliśmy się po karnety. Tutaj kolejne zaskoczenie, tym razem duże. Płatność w EUR albo w PLN, ale tylko gotówką! Szperamy po kieszeniach i w cztery osoby uzbieraliśmy 110 PLN, a jeden karnet z kaucją kosztuje 52. Sytuacja nieciekawa, ale po krótkiej naradzie postanawiamy kupić 2 i zmieniać się co kilka zjazdów. Wiem, że chyba nie jest to do końca legalne, ale sytuacja nas do tego zmusiła. Na szczęście większość jeżdżących tej nocy, to byli nasi rodacy i po kilku nerwowych chwilach ...mieliśmy 4 karnety. Wreszcie zapinamy narty, kolejka na 5-6 min. O 21:17 przechodzimy przez bramki. Śniegu dużo, trasy pod orczykiem zmrożone, narty myszkują, ale nie ma tragedii. Do dawnego Szczyrku jeszcze trochę brakuje. Sama trasa długość ok. 1000 m i jest dobrze naśnieżona, większość to chyba śnieg naturalny, zmieszany z warstwą sztucznego. Jeździ się dobrze, nie ma przetarć i kamieni. Trasy były ratrakowane o 18:00, więc są już trochę rozjeżdżone, ale dla mnie jest ok. Moja żona też jest zachwycona, a jak ona nie narzeka to znaczy, że naprawdę warunki są dobre. Trochę oświetlenie mogło być lepsze, ale to najmniejszy problem. Po dwóch zjazdach blokują się bramki i obsługa ściąga kołowrotki i do końca można jeździć bez karnetu i praktycznie bez czekania. Atmosfera przyjemna, część narciarzy ma ozdobione kaski migocącymi diodami, przy górnej stacji orczyka rozpalono ognisko, na którym można było upiec sobie kiełbaski. Na dolnej stacji przy akompaniamencie akordeonu dało się słyszeć "Szła dzieweczka..." Tuż przed północą zrobił się mała kolejka do wyciągu, bo wszyscy chcieli wjechać na górę, gdzie miał się odbyć pokaz sztucznych ogni. O północy zgasły światła i rozległ się najpierw słowacki, a potem polski hymn odśpiewany przez narciarzy. Potem nastąpił pokaz fajerwerków. Nad okolicznymi górami też widać było liczne rozbłyski. Widoki bardzo efektowne. 20200101_000448.mp4 Po kilkunastu minutach zapaliły się światła i można było zjechać na dół. Oddaliśmy karnety i zapakowaliśmy się w drogę powrotną, która mineła bez kłopotów. O 2:50 byliśmy w domu. To był bardzo przyjemnie spędzony Sylwester.10 punktów
-
10 punktów
-
8 punktów
-
@shuger Tobie to tylko lekarz od głowy może pomóc, i to nie byle który, szukaj jakiegoś wybitnego...8 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
Henryk Ski, Krynica-Zdrój 1.01.2020 Dzisiaj nietypowo bo wybrałem się na noworoczne szusy w miejsce w którym jeszcze nie jeździłem. Wcześniej nie byłem zainteresowany jazdą tam, zmieniło się to gdy zrobili trasę ze szczytu góry Krzyżowej. Na zdjęciach wyglądała całkiem ok i dzisiaj się przekonałem że taka właśnie jest. Nachylenie górnej trasy przy krzesełku Henryk 2 całkiem fajne, można dobrze pojeździć. Stok krótki bo około 500 metrów. Dalsza część bardzo płaska, dobra do nauki, sama końcówka trochę bardziej nachylona. Oba krzesełka wolne w "spadku" z zagranicy, ale ok, dobrze że są. Jeździłem od 11:20 do 14:20, warunki bardzo dobre, do godziny 12 sztruks, później dalej równo bo twardo, ludzi mało. Dopiero po 13 można było odczuć trochę większe zagęszczenie na stoku ale dalej całkiem komfortowo. Jazda wyciągami na bieżąco. W 3h udało się zjechać 24 razy górny odcinek oraz 3 razy całość. Jeśli ktoś szuka alternatywy w Krynicy dla Jaworzyny czy Słotwin to Henryk ze swoją górną trasą jest ok (tylko ceny spore jak na taką stację).6 punktów
-
Jeździłem kilka razy na Henryku i jest całkiem ok. Gdy jestem w Krynicy to zwykle nocleg mam kilkaset metrów od Heńka. Fajna opcja na wieczorne dobicie się, jeżeli rano nie było wystarczająco, a wieczorne Słotwiny Arena się znudzą. To drugie krzesło na szczyt Krzyżowej zostało oddane dwa lata temu. Wcześniej stało przez niemal rok gotowe ale były problemy z odbiorami itp. Zalety Henryka to całkiem długa trasa i mały tłok. Wady to wolne krzesła i to że jest dosyć drogo. W tym roku problem ceny jest jednak nieco mniej bolesny. Henryk wszedł w skład Krynica Super Ski i w razie ochoty na jazdę wieczorną, planuję tam wyskoczyć po wcześniejszej jeździe w Tyliczu lub u Tabaszewskiego, bez konieczności wyskakiwania z dodatkowych pięciu dych. Piszesz że dolna trasa jest łatwa. Kilka lat temu moja żona pomstowała na mnie, że wysłałem ją tam na naukę, a jest strasznie stromo:). Co prawda chodziło jej głównie o końcówkę, która jest przyzwoicie nachylona ale jak widać są różne punkty widzenia:) Aha. Największa zaletą Henryka jest to, że jest niemal w samym centrum i mamy tam ładny widok na krynickie domy zdrojowe. Do tego jeszcze fajna karczma na dole. Zalet jest więc całkiem sporo:).5 punktów
-
Stacja Narciarska Kazimierz w Nowy Rok Tak jak pisałem, tak też zrobiliśmy. Po północnym, sylwestrowym toaście, jeszcze chwilka rozmowy i lulu. Pobudka o 7:30, spokojne śniadanie, kawa i w drogę. W Kazimierzu Dolnym nad Wisłą jesteśmy przed godziną dziesiątą, i już z daleka widzę, że jest Marek @1mirinda - świetnie! Kupujemy karnety trzy godzinne i na stok. Za dnia, ośrodek narciarski wygląda o wiele bardziej pozytywnie. Mimo tego, że jest mało słońca, i temperatura oscyluje wokół +3, to klimat tego miejsca powoduje, że jest jakoś tak radośniej! Wczoraj już pisałem, czynna jest jedna główna trasa i ośla łączka...mój ulubiony, stromy fragment ośrodka jest trawiasty - oczywiście jakbym się uparł, to bym też tutaj zjechał Nie ryzykowałem jednak - stare Salomony, po pełnym serwisie i po wklejce trzeba szanować, muszą posłużyć jeszcze co najmniej jeden sezon. Jest rano i nie ma jeszcze nikogo... mimo to, ognisko już płonie, jego zapach, a raczej zapach dymu rozchodzi się po kotlinie i jest jak zawsze klimatycznie. Kasy znajdują się w budynku głównym gdzie jest również restauracja, wypożyczalnia oraz toalety. Podchodzimy do wyciągów, a tu już nasz Kolega szusuje 😮 Jedzie, nie patrzy na fotografa - przejechał obok i od razu do Pauli się witać... Normalnie będę zazdrosny Mnie nawet nie zauważył @1mirinda napisz proszę, jak to jest jeździć sobie i mieć trasę na wyłączność? No tak... Tłok 😮 Ruszamy na górę. Początek drugiej pod względem długości, ale ostrzejszej na końcu trasy wygląda tak : Cóż? Zima jaka jest każdy widzi! Szacun dla właścicieli ON, że dali radę w ciągu dwóch nocy i dnia przygotować główny zjazd. Dzisiaj liczyłem - przy czynnym stoku jest 26 armatek 😮 Generalnie w całym ośrodku mającym ok 1,5 km wszystkich tras jest ich ok 40. Tak na nizinach, na małej wysokości walczy się ze zmianami klimatycznymi - ilością dobrego sprzętu! I świetnie, bo my, nizinni narciarze, by dobrze pojeździć nie musimy jechać daleko w góry. Paula z Markiem oceniają warunki. One dzisiaj, biorąc pod uwagę aurę są naprawdę ok. Obsługa dwoi się i troi, by miejsca gdzie pojawiają się przetarcia załatać i ubić. Panowie robią dobrą robotę - jeździ się świetnie mimo tego, że od wczoraj powierzchnia białego nieco puściła. Widok w stronę Wisły i Puław: Górna część stoku: Widzicie Paulę na powyższym zdjęciu? Widzicie tłumy? Paulę strzeliłem jeszcze tu... Pełny widok na drugą połowę górki: Jest fajnie. Jeździmy raz za razem, konwersując sobie nieco z forumowym Kumplem. Poza trasą późna jesień: Widok z dołu: Armaty stoją również tam gdzie wiedzie trasa dwóch orczyków: Jar niestety również bez śniegu Oby szybko przyszedł mróz i ośrodek się w pełni otworzył - niebawem ferie lubelskie. Tego życzymy Właścicielom. I znowu Paula z Markiem weszli w obiektyw aparatu: Normalnie VIPy… jeżdżą sobie sami po ON 😮 Środek: Dzisiaj ubrałem się znacznie odpowiedniej. Lekka kurteczka, dwie warstwy pod nią - i w czasie jazdy nie było mi za gorąco. Widok z samej góry: Razem z Markiem Tłok na wyciągu Dzisiaj również lekkie rękawiczki. W skórzanych wczoraj było mi zdecydowanie za ciepło. Lekkie Leki, do Nordika, zastosowane w narciarstwie zjazdowym sprawdziły się świetnie. Oczywiście system wpinania do kijków jest i jest on dla mnie bardzo wygodny. Dodatkowo gumki na kciukach i palcach wskazujących bezproblemowo umożliwiają obsługę telefonu Mija chwila, a dokładnie dwie godziny i żegnamy się z @1mirinda. Powodzenia we Francji na nartach - czekamy na relację! Z jednym forumowiczem się rozstajemy, witamy się z kolejnym. Kazimierzem @kaka Super, że podszedłeś do nas Dokładnie, to znowu do Pauli Kurcze - zmieniłem kurtkę i jestem mniej rozpoznawalny 😮 hahaha Znowu trochę zwalniamy ten dość intensywny trening. Miła pogawędka, którą później dokończymy w restauracji - jakże to miłe chwile, gdy kogoś z forum można poznać w realu i porozmawiać. To zdecydowanie największa siła forum Skionline! @JC dzięki, że stworzyłeś dla nas to miejsce! Zakłady Azotowe w Puławach na zbliżeniu... Mordor? Przez chwilę niebo się nawet przeciera... Niestety dodatnia temperatura mocno daje się we znaki i robi się coraz bardziej miękko. Oby mróz szybko przyszedł. Trochę białego zmagazynowane jest jeszcze w wąwozie wyciągu: Nie wystarczy na długo jak dalej będzie dodatnio. Na szczęście na weekend w prognozach są nocne przymrozki - armaty czekają... Paula różowe portki Kończymy jazdę z wynikiem podobnym do wczorajszego, lekko przekraczającym 34 km. Jak na 3 godziny - jest dobrze, a nogi w jeździe na okrągło dostały odpowiednią dawkę treningową. I dobrze, bo w styczniu poważne narty! Ośla łączka i taśma: Kończymy dzień na pizzy Zgłodnieliśmy. Pyszna herbata, Paula piła grzańca...a Kazimierz kawkę - wszystko fajnie, w kameralnym miejscu obwieszonym starymi nartami i klimatycznymi fotografiami Kazimierza Dolnego nad Wisłą. Kiedy następne narty? Mamy nadzieję, że w najbliższy weekend! Z narciarskim pozdrowieniem marboru5 punktów
-
Na 7 jest sporo śniegu, 1-2 dni i mogliby otwierać. 10 - sporo śniegu, w mojej ocenie, śniegowo jest w zasadzie gotowa. Jeżeli będą chęci, jutro mogliby ją odpalić (jeżdżę nią od 3 dni). 11- sporo brakuje, nie rozstawili jeszcze nawet armatek, więc tu raczej poczekamy. 9 i 9a - musi być jeszcze jeden naturalny opad, tak ze 20-30 cm śniegu, wówczas dało by radę, teraz raczej mocno na siłę.5 punktów
-
Myśle Kolego, że chodzi o to, że TMR ma mały wpływ na to, czym palą ludzie w swoich domach. Swoją drogą w takiej Słowacji - skąd pochodzi TMR - nikt węglem w domach nie pali, bo nawet w najmniejszej pipidówie mają gaz i z niego korzystają. Z tego co mi mówił pewien Słowak - zresztą mieszkający w Krakowie i nie rozumiejący problemu, dlaczego tak trudno zmienić to przyzwyczajenie do węgla - kwestie te rozwiązano już w latach 90-tych.5 punktów
-
@1mirinda nas zainspirował i dzisiaj odwiedziliśmy jeden z nielicznych otwartych ośrodków narciarskich znajdujący się z dala od Gór - Kazimierz Dolny nad Wisłą. To temat o warunkach, więc będzie krótko - warunki, biorąc pod uwagę aurę, dobre! Kilka zdjęć: Czynny główny stok i ośla łączka. Twardo, równo - jak stół! Narciarzy jak w Szczyrku Na pełną relację zapraszam do mojego bloga (link niżej): Juto powtórka z rana. Ktoś będzie o 10:00 w Stacji Narciarskiej Kazimierz oprócz nas? Pozdro! marboru5 punktów
-
Regionalne nartowanie wersja 2019/20 Stacja Narciarska Kazimierz w Sylwestra Trzeci dzień na nartach w sezonie 2019/20 i dopiero w Sylwestra udało się rozpocząć szusowanie na okolicznych stokach. Dokładnie w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą w Stacji Narciarskiej Kazimierz. Ile to już razy, to właśnie tu i wieczorem zaczynam "nizinny" sezon narciarski? Pewnie uzbiera się tego trochę ponieważ tutaj, w wąwozie lessowym jest specyficzny klimat i z reguły jest tutaj chłodniej niż dookoła. Dodatkowo świetny system naśnieżania Supersnow robi robotę. Ok 2o armatek na trasie liczącej ok 600 metrów, to niezła moc. Dwa dni mrozu i gotowe! No i dobrze, bo te "nasze" małe nizinne górki mają swój urok i uwierzcie mi - w ciągu trzech godzin jazdy "na okrętkę" da się nieźle zmęczyć. Relacje z ośrodków, które będę opisywał w tym miejscu, na blogu będą się powtarzać - nie mamy w naszej okolicy ich wielu. Dokładnie ok 12...czy zimy starczy, by odwiedzić wszystkie, zobaczymy. Pewnie najczęściej się powtarzalnymi relacjami, będą właśnie z tego urokliwego miejsca nad Wisłą. Jak było dzisiaj? Było zaskakująco dobrze. Temperatura ok +6 a stok ubity, twardy i nawet miejscami lodowy. Ośrodek na razie uruchomił jedną, najdłuższą i najszerszą trasę. Pełne zaskoczenie, bo myślałem, że będzie miękko - przecież od rana, a nawet w nocy były dodatnie temperatury. Krawędzie trzymały świetnie, a trening był intensywny. Zjazd mieliśmy praktycznie dla siebie - narciarzy łącznie przez trzy godziny przewinęło się może piętnastu? Obydwoje z Paulą wyjeździliśmy się po byku...a nawet upociliśmy, bo niepotrzebnie ubraliśmy ciepłe ciuchy obawiając się wiatru, który dokazywał w mieście. W kotlinie go praktycznie nie było. Ponieważ dzień dzisiejszy był traktowany jak świąteczny cena karnetu 3h, to 60 zł. Co za te pieniądze udało się nieśpiesznie wyjeździć? 34 kilometry Tanio, drogo? Jak to wyglądało na zdjęciach? Przywitało nas ognisko - jak zawsze w tym miejscu, ono jest. Można wziąć z domu kiełbaskę i sobie upiec Nie trzeba niczego kupować - dostępne są specjalne pręty do tego przeznaczone. Wygląda, to tak: Knajpka dzisiaj oczywiście również działała, jak ktoś by miał ochotę na pizzę, kawę, ciastko, zupkę - to wszystko jest. Krótki, ostry stok - trawa i nieczynne. Jeszcze dwie noce z mrozem i zasypią... Na chwilę obecną działa ośla łączka z taśmą: I tak jak już pisałem - główna trasa: Stół - prawda? Dwa środkowe orczyki działały tylko przez chwilę - obsługa wyłączyła jeden, bo bez sensu przy takiej frekwencji by obydwa funkcjonowały. Górna stacja i w tle światła Puław w linii horyzontu: Marboru i Paula Życzą Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku! Księżyc dzisiaj był niewielkim rogalikiem... Widok trasy z góry: Górna stacja z oddali: Druga połowa stoku: I jeszcze jedna perspektywa: Dolna stacja z bliższej odległości: Tłok niczym w Szczyrku Piękna jazda i trening w ON na wyłączność 😮 Skończyliśmy jazdę ok 20. Szybko do auta, kolacja, drink, relacja - fajerwerki i lulu. Jutro powtórka za dnia. Stacja rusza od godziny 10:00. Ktoś reflektuje na wspólną jazdę? Pozdrawiam marboru4 punkty
-
@pasazer85, @SariensisChłopaki nie demonizujcie. Jak na Kasprowym jest pogoda, to obydwie trasy naprawdę nie są Everestem. Ot dla przypomnienia WZF Forumowe: 🙂4 punkty
-
@shuger @Author @czesio załóżcie sobie może eco wątek a nie róbcie syfu w tym temacie!4 punkty
-
Dwie relacje, które dostałem od @expat z Podhala. Pierwsza z nieczynnej Maciejowej w Rabce: "Pomysł zjechania z Maciejowej zakwitł w mej głowie już jakiś czas temu, natomiast w zeszłym roku, gdy zauważyłem, że zdemontowali górną stację wyciągu wkoorwienie sięgnęło zenitu. Dla mnie po prostu zamordowano jeden z fajniejszych stoków narciarskich w Polsce! Nie wiem o co tu "kaman" ale przecież wystarczyłoby, aby właściciele licznych pensjonatów i domów wczasowych w Rabce, czy Ponicach opodatkowali się kwotą powiedzmy tysiąca złotych na sezon. Spokojnie można by wówczas zaspokoić roszczenia właścicieli działek, którzy nie bez podstaw twierdzą, że działalność ośrodka niszczy teren co odbija się na eksploatacji ich jako pastwisk. Ośrodek narciarski tej klasy jak Maciejowa czy Polczakówka tętniłby życiem ku pożytkowi wszystkich "lokalersów", tym bardziej, że narciarstwo trafiło już pod strzechy i ma niewiele wspólnego z klasycznym "dżinsiarstwem" na stoku. Tak czy inaczej koło południa zapakowałem narty na plecy, buty w specjalny plecak i ruszyłem jakieś trzy i pół kilometra pod górę Na miejscu okazało się, że...nie jestem sam. Mało tego! Strzelaliśmy się kadrami nawzajem! Podejście jest dość mozolne, ale piękne panoramy łagodzą ciężar kilku kilogramów na plecach. Facet z nartami idący z buta nakręca dość dużą ciekawość wśród licznych spacerowiczów, którzy po świątecznej szarlotce postanowili pohasać po okolicznych górkach. Parę osób pyta co i jak, co oczywiście stanowi fajny fundament do nawiązania rozmowy. Każdy żałuje, że Rabka przestała być ośrodkiem narciarskim, cóż? W doopę nóż jak mawiał pewien prezes znanej spółki giełdowej z top10 w kartoflanej. Zabrałem na tę eskapadę najstarsze narty jakie posiadam. Rosoły mają tylko dwie zalety - są lekki i mają niewielki promień skrętu natomiast zupełnie nie nadają się do jazdy po puchu, tym bardziej, że po wypadku moja waga to plus minus jakieś ekstra 10 kilo Oczywistym jest zatem zapadanie się w dość głęboki (nasypało spokojnie pół metra!) śnieg. Tak czy inaczej, nawet jak je przeoram i zniszczę ślizgi to będzie niewielka strata. Idąc po górę zastanawiam się co mnie czeka? Jakieś linki w poprzek stoku? Może doły zasypane nawianym śniegiem? Zobaczymy. Wreszcie docieram na szczyt, wyżymam czapkę wylewając jakiś litr płynu, wyciągam z wora buty, zapinam je dość mocno. No cóż? Raz kozie śmierć! W pobliżu przechodzi lokalers dość głośno komentując, że on tu zjeżdżał jak był w liceum, ale teraz to by się nie odważył - fajnie. Kiedy odpycham się kijkami podniecenie ustępuje miejsca skupieniu aby po chwili zalać mnie przypływem endorfin na takim poziomie, że zapominam o likach, dołach, oborniku! Zasuwam w dół raz po raz przerzucając resztki zardzewiałych krawędzi. Śnieg tańczy w powietrzu, jazda po puchu to zupełnie co innego niż po przygotowanym sztruksie. Kątem oka dostrzegam innego narciarza, który ruszył mniej więcej w tym samym czasie. Spotykamy się dopiero na dole i wymieniamy fotkami Stok jest po prostu genialny! Na górze dość fajne wyprofilowanie, które łagodnie przechodzi w wygodny dla relaksu kąt nachylenia obok lizery lasu. Dalej ponownie większy spadek, chopa, górka i...przejazd przez ścieżkę czarnego szlaku w górę. Na końcu podjeżdżam wraz z przypadkowo poznanym kolegą z Kalisza, Rafałem pod resztki ośrodka. Przybijamy pionę i....wchodzimy z buta pod górę. We dwóch zawsze raźniej. Zjeżdżamy jeszcze dwa razy, gdy wreszcie ja opadam z sił. Kolega jest o połowę młodszy, więc zachęca do jeszcze jednej eskapady, ale nic z tego. Przebieram się w suche ciuchy robiąc klasycznego orła na śniegu, po czym schodzimy we dwóch do Ponic. Nie ma bata żebym nie zahaczył o nieistniejący basen z klimatycznym wodospadem, w którym jako dziecko kąpałem się bardzo często. Opowiadam historię mojej bytności w Gorcach i widzę, że zdobywam mocną sympatię Rafała. Gites majonez. Dalej z buta w dół do Rabki. To był zajebisty dzień, jeden z lepszych jakie miałem w życiu. Temat bezwzględnie do powtórzenia o ile warunki pozwolą. W drodze powrotnej spotykamy lokalersa...idzie z dość sporym psem, już czuję, że będą kłopoty. Okazuje się, że bezpodstawnie. Skąd z nartami idziecie? A jeździliśmy trochę na Maciejce. Jak? I co pieszo żeście podchodzili? Nie baliście się? Czego? Qrwa tam jest obornik, doły, linki porozkładane. Nie. Lubimy mieć stok do prywatnego użytku. Im mniej suv-ów na dole tym lepiej! Jedźcie do Kasiny, tam jest fajny stok. Dzięki, jutro się wybieramy do Spytkowic. Szczęśliwego nowego roku! Wzajemnie! Trzymajcie się wariaty! Linek nie stwierdziłem, ale niewykluczone, że się pojawią jak więcej osób spróbuje zjeżdżać z resztek jednego z bardziej fajnych stoków w PL." Fotki: Druga relacja z dzisiaj ze Stacji Spytkowice Ski: "No i spytki w Spytkowicach bardzo udane. Stok długości 800 metrów z różnym nachyleniem, dobrze przygotowany i wyratrakowany. Karnet 4 godziny 70 złotych, za 2 godziny 60 złotych, wiec wybór jest oczywisty. Na miejscu mamy fajny kompleks hotelowy, wypożyczalnie, serwis i dwie knajpy "(na gorze i na dole). Ceny znośne. Ośrodek dysponuje sporym parkingiem, widać że jest mocno doinwestowany. Najważniejsze, że jest kanapa! ❤️ Mogłaby co prawda być nieco szybsza ale nie wymagamy cudów. Z Rabki mam na miejsce dokładnie 16km, dojazd autem bez problemu, bus kosztuje 5 złotych i podjeżdża się pod sam ośrodek. Polecam, jakby ktoś był w pobliżu, szczególnie dla dzieci. ". Fotki: Dzięki Piotrek! PS. Dzisiaj w lubelskim ruszyły dwie stacje: Rąblów i Kazimierz. Jutro wieczorem się wybieramy z Paulą do tej drugiej - ktoś będzie?4 punkty
-
W Krynicy jeżdżę od ponad 30 lat. W zeszłym roku za namową kolegi byłem na Henryku pierwszy raz. Bylem pozytywnie zaskoczony. Nie jest to Jaworzyna no ale z pewnością można ten stok porównać z Arena i Tabaszewskim.3 punkty
-
Mnie się polityka TMR-u (ceny jednodniowe) podoba coraz bardziej. Dziś jazda na bieżąco, choć trochę zmasakrowane trasy pod koniec dnia, mało śniegu i trzeba uważać na kamienie. Dziś też było widać, że "tłum sylwestrowy" nie ma priorytetu "narty". Priorytetem jest "zabawa". "Tłum" wyjechał po południu do domów! W sumie to oczywiste.3 punkty
-
Wrzuciłem zdjęcie kolejki do kanap na Solisku z godziny 10, tam wszystko jest widoczne.Jeździłem do godziny 14 i wchodziłem na kanapy z marszu, nie stojąc w kolejce. Naprawdę nie mam pojęcia co w takim układzie rozumiesz przez ,,sporo ludzi,, a nie był to mój pierwszy Nowy Rok w tym ośrodku( w niedziele trzeba było stać o tej porze 30-40min.)to raz. Dwa,dziś był dzień wyjątkowy bo w nocy w ośrodku była impreza sylwestrowa, wiele osób zostawiło na parkingu swoje samochody na noc,stąd zapchany parking pod gondolą od samego rańca...,Dzięki Bogu wystraszyło to nie tylko Ciebie, w Tym sezonie w SON byłem już 6 razy i dzisiejszy dzień był zdecydowanie najlepszy Dlatego zdecydowałem olać robotę i jutro pojechać znowu 😎 PS Zgadzam się z Tobą że na COS jest super, bardzo często lepiej przygotowany stok, często mniej ludzi i wg. mnie w ogóle inna kategoria narciarzy niż w SON. Ale dzisiaj śmigałem z kolegą który się uczy, doskonali technikę i znacznie łatwiej to robić na stokach SON niż na FISie3 punkty
-
Przepraszam, wprowadziłem Was w błąd, dziś poprawili mu statystyki z tych pierwszych 2 dni. Oto one. p.s. Coś chyba informatycznie im ten sezon jednak nie siedzi.3 punkty
-
Pewnie że rozdają, nawet przebiegu nie sprawdzają, tylko na gębę, dzisiaj byłem świadkiem3 punkty
-
Nie wiem, czy w tym roku będą rozdawać te naklejki. Ich system szaleje. Pisałem o tym już w temacie Gopass, mój syn (9 lat) wg. nich zrobił w 2 dni 222 KM, przewyższenie 36 375. Dodam jeszcze tylko, że jeździmy w Szczyrku, a wg. nich zrobił to na Chopoku.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Dlaczego zakaz palenia wunglem w górach to debilne prawo? Jak ktoś mieszka na szczycie góry to może się nie przejmuje smogiem, ale w górach smog bardzo lubi się koncentrować w dolinach i truje tam ludzi jeszcze bardziej niż na nizinach.3 punkty
-
Mylisz się kolego... tmr ma wplyw nawet na wybór papieża 😒 Fakt ze w szczyrku śmierdzi jest nie zaprzeczalny. Śmierdzi prawie wszedzie Wisła, Zakopane, Beskidy, Tatry ale shugeruje ze w szczyrku najbardziej. Ps dobrze że fota była, bo z kamery by tego zobaczył.3 punkty
-
Taa, ja pół godz. w infocentrum postałem, słowacka sezonówka znowu nie działa...3 punkty
-
3 punkty
-
Wczoraj były Rohace. Temperatura znacznie wyższa i na lekkim plusie w trakcie dnia. Miałem nadzieję na ekstra warun ale i tu zawiodłem się. Było lepiej niż w Oravicach ale było czuć, że ratrakowali rano i śnieg nie był właściwie związany. Otworzyli też boczną trasę natomiast warunki szybko zrobiły się takie sobie – miękko, bez podkładu i na koniec dnia wychodziła trawka. Najlepiej jeździło się przy talerzyku. Ścianka jak zwykle to osobny temat. Mi to nie przeszkadzało i ćwiczyłem sobie jazdę na pół metrowych muldach. Jak już wiele razy stwierdzono, puszczanie takiej liczby ludzi (2 krzesła i 1 talerzyk) na raptem 2 trasach, to nieporozumienie. Na szczęście stało się max 7 minut w najgorszym momencie. Po 12 kolejka malała do praktycznie zera. Jak zwykle klimat tego miejsca i widoki zrekompensowały minusy.3 punkty
-
Dla narciarza choćby przeciętnego i świadomego to Streif to,to nie jest PS Zróbcie tam jeszcze takie WZF2 punkty
-
2 punkty
-
Dziś na COS-ie trasy wyglądały na dużo (naprawdę dużo) lepiej przygotowane. FIS - prima sort!2 punkty
-
chodziło mi o pełne kółko ( wyciąg + zjazd) pozdrawiam2 punkty
-
Jakoś tak wychodzi w ostatnich latach, że narciarzy przybywa, a miejsc do jeżdżenia ubywa. Rabka nawet na drogowskazach informujących o głównych atrakcjach w mieście ma narciarza. Teraz powinni te znaki zdemontować bo wprowadzają w błąd:). Po otwarciu w pełni, budowanej właśnie ekspresówki, nie będzie wielkim wyczynem dojechanie z Krakowa do Rabki w 45-50 minut. Inwestycja w Polczakówkę, czy Maciejową nawet przy obecnych zimach miałaby dużą szansę powodzenia. Na razie jednak można pomarzyć. Albo samemu pomyśleć o wyłożeniu kasy;)2 punkty
-
Spotkałam dziś pana z obsługi, który miło się przywitał i złożył mi życzenia noworoczne. Miło mi było, zapytałam kiedy można się spodziewać, że ruszą Doliny. Podobno, jeśli będzie mróz i dadzą radę naśnieżyć, może to być za jakiś tydzień. Zjechałam z Jaworzyny kolejką, bo z wyciągu śniegowo nie wyglądało najlepiej i szkoda mi było nart. Czy Hilton nad Hiltony działa?2 punkty
-
Wszystkiego Najlepszego w 2020 roku. Dziś kolejny nasz dzień w Szczyrku. Tym razem nie działała żadna z naszych 4 sezonówek, a wcześniej przez 3 dni działały. Pani na Solisku załatwiła sprawę od ręki. Twierdząc, że to błąd systemowy - wydała 4 karnety dzienne (bez płacenia kaucji itp.), bez sprawdzania sezonówek. Całość zajęła mi około minutę. Dziś brak jakichkolwiek kolejek do wyciągów. Ludzi na trasach mało. Na 10 miejscami wyłaził lód, na 4 trochę luźnego kamienia. p.s. Mam wrażenie, że ludzi jest zdecydowanie mniej niż w zeszłym roku i 2 lata temu (i to dużo mniej) .2 punkty
-
2 punkty
-
Tak jak pisał Mariusz na Lubelszczyźnie wystartowały ośrodki w Rablowie i w Kazimierzu. Z tych 2 na nocne nartowanie wybrałem Kazimierz z jego dłuższą trasą. Śniegu nie ma dużo ,ale mimo to warunki bardzo dobre, do pełni szczęścia brakowało tylko delikatnego mrozu. Jeździłem od 20 do 22, ludzi mało do 1 działającego dziś orczyka tworzyła się maksymalnie 20 osobowa kolejka. Pozdrawiam Marek2 punkty
-
Parkuj na P4 Lucki ale licz się z tym że po godz. 10 będzie Dolina zamknięta i parkowanie tylko na P5 Parkingi Chopok Północ Oznakowanie Lokalizacja Pojemność P1 Jasná 180 aut P2 **** Biela Púť 80 aut P3 * Zaplacíc Záhradky 80 aut P3 * Zaplacíc Záhradky 50 aut P4 Lúčky 350 aut P5 Pavčina Lehota 650 aut VIP *** Lanovka Grand Jet 60 aut2 punkty
-
Popieram @pasazer85. Ludzie chcą poczytać o nartach i warunkach w Szczyrkowskim. Jest wątek o smogu w Szczyrku nawet chyba sam go założyłeś @shuger więc tam przenieście swoje rozmowy na temat jakości powietrza w Szczyrku ale proszę nie zaśmiecajcie wątku o ośrodku narciarskim.1 punkt
-
1 punkt
-
Wygląda na to,że ten sezon będzie obfity bo właśnie się okazało że 17 kwietnia jadę jeszcze do Livigno tłuc tyczki przez 7 dni ( @JC brakuje mi tu emotki żeby wyrazić emocje ,weź dorzuć jakieś fajne )1 punkt
-
Ach te Kozie Wólki, uwielbiam je, ale wolę jeździć na stokach Podhala.1 punkt
-
He,he Mariusz bardziej mi chodziło o moje Wiślańsko- Ustrońskie klimaty 🙂1 punkt
-
1 punkt







