Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.03.2020 w Odpowiedzi
-
Dzisiejszy dzień w SMR nawet udany. Rano im wyżej tym warun lepszy. Pojeździliśmy do 13. Dzisiaj najlepsza trasa 4 do suchego długo trzymała się w dobrym stanie. 7 do suchego też dobra ale od Suchego to już kamienie i muldy z każdą godziną coraz większe i same kamienie. Trasa 1 jak kończyliśmy to już wilkie pole muld a na ściance to już była "ścianą płaczu" dla wielu którzy mało jeździli i musieli pokonać ten odcinek był .... My śmig śmig i byliśmy na dole ale ilość osób nie radzących sobie była duża i wywrotek też dużo widzieliśmy tam. Trasa 3 zamknięta ale ludzi tam jeździli. Na Pośrednie nie wyjeżdżaliśmy.8 punktów
-
FIS wczoraj zmienił termin zawodów PŚ w Jasnej w przyszłym sezonie, zamiast 16-17 stycznia odbędą się w dniach 6-7 marca. Zawody wracają po 5 latach.7 punktów
-
@Bumer, Andrzej, Przyjacielu niestety Cię zmartwię, ale kompletnie nie masz racji. Osoby lajkujące Twój post również, (przepraszam), ale macie słabą wiedzę prawniczą na ten temat. Bardzo bym chciał, byś odzyskał pieniądze, ale będzie to niezwykle trudne (rozumiem, że byłeś świadomy podpisywanej umowy). Wbrew pozorom upadek biura, by Ci pomógł - więc za to trzymaj, również ja będę trzymał kciuki. Skierowanie sprawy na drogę sądową, dopóki nie będą spełnione formalne przesłanki, o których piszą @przemo_narciarz, czy @cysiu będzie dla Ciebie kosztowne i czasochłonne (chyba, że będzie to pozew zbiorowy)...i prawdopodobnie przegrasz. Przykro mi - taki jest stan faktyczny. Powoływanie się na dyrektywy i inne ustawy...nie wiele wniesie przed wprowadzeniem przez kraj (Włochy), tego o czym piszę. Oczywiście niektóre małe biura mogą się przestraszyć... To, o którym mowa - wątpię. To co pisze @Sariensis, Adam jest niezwykle istotne. Po pierwsze, inne biuro podróży zwróciło kasę...bo z 99% pewnością ich zagraniczni partnerzy na to przystali. Dlaczego? Bo to dobre biuro z dobrze skonstruowanymi umowami, ze swoimi kontrahentami, po drugie: ten 1%...to pracują tam myślący, być może empatyczni Ludzie, a samo Biuro ma masę kasy i je na to stać. @Bumer napisz ile kosztował ten wypad? W sumie nie musisz pisać - był niezwykle tani. Dlaczego, to wiem? Bo czeskie biuro, o którym mowa Nev-Dama taką, zadziwiająco tanią ofertę ma od lat. Z czego ta cena wynika - przeczytaj w swojej umowie wycieczki, tego się dowiesz. Wnioski? Albo kupuje się wycieczki w dobrych Biurach Podróży (zazwyczaj, nie są to ultra tanie oferty) podobnie jak @Sariensis, Adam. Albo robi tak jak ja, czy @[email protected] kupuję imprezę, bądź płaci kwaterę tuż przed wyjazdem - dwa, trzy dni przed. To mi się sprawdza od kilku lat - nie tylko jeśli chodzi o ryzyko, ale również o pogodę Trzecie rozwiązanie, o tym pisze @Sapient - wykupienie dodatkowego ubezpieczenia. Przykro mi, ale @Bumer sam jesteś sobie winien takiego stanu rzeczy. Wziąłeś ryzyko na siebie, płacąc bardzo tanio za imprezę turystyczną. Z tego co wiem, gadaliśmy nie raz - kilka razy Ci się udało tak tanio, i do Val Di Sole pojechać... teraz? Teraz jest kłopot. W sumie też możesz jechać - dopóki, nie zamkną granic, o czym pisze @fredek321...no ale wówczas gdy jednak zamkną, biuro powinno zwrócić kasę - powstanie formalna przesłanka. Napiszę jeszcze raz - życzę czeskiemu Nev-Dama upadku, bo tego typu firmy nie reprezentują żadnej jakości i psują rynek. Jak upadną, to odzyskasz prawdopodobnie kasę tak jak @janek57 - to duże prawdopodobieństwo, bo pewnie konta tej firmy świecą pustkami, lub są mocno na "-" kredytując swoją działalność w bankach. Pozdrawiam serdecznie wszystkich w wątku. marboru6 punktów
-
5 punktów
-
Wracając do tematu wątku. Dziś jeździłem na Chopoku tylko 3h godziny, ale za to jaka to była jazda... Ludzi dużo, kolejki do wyciągów, na dolnych trasach tłum, na górze chmury. Do tego towarzystwo koleżanki na desce, która jeździ jeden sezon. Do wyciągu Lucky wielka buła. Jak to się zapowiadało, każdy może sobie wyobrazić... Wyjeżdżamy wyciągiem Lucky, na górze tylko krótka rozgrzewka i na dol na Zachradki. Już pierwszy zjazd czerwoną to był salom między ludźmi, na szczęście wziąłem krótkie (156cm) narty i dało się wyciąć kilka łuków. Koleżanka radzi sobie, nadspodziewanie dobrze. Jedziemy więc na górę. Najpierw pomarańczowa kanapa, potem Funitel. Ludzi sporo, więc pada decyzja - południe. Na Szczycie dość gęsta mgła, więc wątpliwości czy dziewczyna da radę zjechać. A dalej? Dalej to była bajka.... Świeży śnieg przeplata się z twardszym sztruksem, a na (czarnych) trasach pusto. Otwarta nawet 32 z naturalnym śniegiem, gdzie warunki są takie, jakby połączyć najlepsze cechy sztruksu i puchu. Jest jazda płynnym śmigiem we mgle, jest przygoda między głazami, jest wycinanie łuków na krawędzi. Są freeridowe długie skręty na prędkości, jak i miejsce na śmig carvingowy. A jak radzi sobie koleżanka na desce? Znakomicie, to za mało powiedziane. Dziewczyna przyjechała na Chopok z Australii i od razu widać, jaką różnicę robi wychowanie na farmie. Czarna we mgle? Zmrożone ścianki, na nigdy nie ostrzonej desce? Freeride w poszukiwaniu trasy? Pokonanie 2m pionowego progu? Na wszystko ma jedną odpowiedź - "No problem"4 punkty
-
Włoskie władze uznały całą Lombardię za czerwoną strefę (a także Modena, Parma, Piacenza, Reggio Emilia, Rimini, Pesaro e Urbino, Venezia, Padova, Treviso, Asti e Alessandria" Oznacza to, że na teren Lombardii nie można wjechać, ani z niego wyjechać bez "poważnego powodu". Tyczy się to także ośrodków narciarskich, także forumowicze jadący do Livigno mają jasność, a do tego podstawę prawną do zwrotu kosztów wyjazdów. Taki stan będzie do 3 kwietnia. https://www.corriere.it/politica/20_marzo_07/coronavirusin-lombardia-si-potra-entrare-uscire-solo-gravi-motivi-chiuse-discoteche-palestre-impianti-sci-0478cd9c-609a-11ea-8d61-438e0a276fc4.shtml3 punkty
-
3 punkty
-
Takie miałem odczucia. Dzisiaj wsiadłem na zoltasie i na pewno twardsze i pewniejsze przy nieco większej - bez przesady - prędkości. Bardzo mi odpowiadają, choć docelowo na pewno co najmniej 175 cm. Teraz mam na nogach 170. W Bukowinie dzisiaj bardzo fajnie. W nocy trochę na minusie i rano było luks torpeda, potem trochę zaczęło puszczać, ale i tak było lepiej niz wczoraj. Idziemy katować tutejsze stoki dalej. Nie mam pojęcia dlaczego iPhone odwraca zdjęcia. Sorki nic z tym nie zrobię.3 punkty
-
Przy ocenie prędkości należy sobie uzmysłowić czas jednej sekundy, np"124", "124", Można robić to ze stoperem, by ustalić szybkość powtarzania liczby. Teraz dystans przejechany na nartach w sekundzie(po łuku): 36 km/g - 10 m, 54 km/g -15 m, 72 km/g - 20 m, 108 km/g- 30 m Już szybkości rzędu 50 km/g dla amatora są dużymi prędkościami. Wystarczy to porównać ze zjazdem na rowerze z góry. Większych prędkości się nieraz nie uzyska na wielu łagodniejszych stokach. Potrzebne do tego są odpowiednie narty, smary, umiejętności... W slalomach w PŚ średnie prędkości mogą się wahać w zakresie 50-60 km/g. Porównajmy obraz takiego narciarza z ekranu z własnym filmem z szybką jazdą. Tak się nam wydawało, gdy jechaliśmy po stoku. Robiłem sobie takie przymiarki, by stwierdzić, że jechałem przeraźliwie wolno. Jeszcze można sobie ocenić swoją szybkość jadąc samochodem. Jak ucieka do tyłu przestrzeń obok drogi. I jak uciekała na nartach. Daje to pewne wyobrażenie. Sto na godzinę, to niewyobrażalna szybkość na nartach dla amatora. Powiem, że jeśli ktoś często kręci(śmig) i jedzie 10 m/s to bardzo dobry narciarz. Zagronie3 punkty
-
Chcieć to oni sobie mogą... To ostatni weekend i koniec sezonu. Biorąc pod uwagę co piszą i umieszczają na fejsie to jest to już jawne oszukiwanie ludzi. Styl w jakim to robią zasługuje na to by podejść tam do kogoś z kierownictwa i zasadzić solidnego kopa w tylną część ciała. Albo to robi jakaś maszyna albo ktoś tam naprawdę jest chory na głowę lub co obstawiam czyli są to oszuści.3 punkty
-
W Bukowinie popołudniu dziś ok. 5 stopni Celsjusza. Koło 15tej ciut miekko, ale ok 17tej było juz tylko plus 2 i śnieg generalnie tężał i można było fajnie pojeździć. Ludzi malutko, wiec mogłem w spokoju potestować narty przed kolejnym sezonem. Na pierwszy rzut poszła magnumka. Trochę moze dla mnie za miękka, ale muszę przyznać, ze bajecznie łatwa w prowadzeniu, fajnie wchodzi na krawędź i nawet fajna zabawa na niej była, ale chyba to niekoniecznie będzie mój wybór. Jutro planuje przesiadkę na te żółte i porównamy. Magnumce dam jeszcze na pewno szanse podczas tego wyjazdu.3 punkty
-
To na razie tylko projekt. Nie dość, że mocno spóźniony to nie wiadomo, czy wejdzie w życie.2 punkty
-
Wydaje się Janku, że po raz drugi zepsują twoje plany. Oby sprawnie poszło odzyskanie kasy i urlop wypalił.2 punkty
-
Na taką jazdę należy sobie pozwalać TYLKO przy pustym stoku, mam na myśli szybką jazdę długim skrętem. Ja gdy tak wycinam sobie skręty i zauważę przed sobą ludzi (dzieci to już w ogóle!) to od razu wprowadzam narty w ześlizg. Jak jest pusto i dobre warunki śniegowe - cisnę. Najwyżej sam się zabiję 🙃2 punkty
-
Cześć Powinieneś się zgłosić do kas i zażądać zwrotu pieniędzy za niewywiązanie się z umowy! To po prostu zwykły skandal. Pozdrowienia2 punkty
-
Halo czy prócz Mitka i Zagronie jest tu ktoś dorosły? Wy na prawdę wierzycie w prędkości widoczne na smartfoniku?2 punkty
-
Nie opowiadaj bzdur. Najwięcej wypadków śmiertelnych zdarza się przy drugim (30%) i trzecim (50%) stopniu zagrożenia lawinowego. Przy czwórce podają tylko 10%. , Źródło: https://www.slf.ch/en/avalanche-bulletin-and-snow-situation/about-the-avalanche-bulletin/danger-levels.html Osobiście odkopywałem gościa w podobnej sytuacji. Byliśmy na skiturach w Ortler. Śnieg był wyjątkowo ciężki, nigdy wcześniej ani później aż takiego nie trafiłem. Ok. 200m od nas zjeżdżała grupa Włochów. Ostatni z nich przewrócił się i zarył głową w śnieg. Reszta nawet nie zauważyła i pojechała spory kawałek w dół doliny. Patrzyliśmy chwilę czy się ogranie (nie wyglądało to groźnie), ale okazało się, że nie wstaje. Szybka decyzja, biegiem do niego. Myśleliśmy że przywalił w kamień i stracił przytomność. Okazało się że zarył głęboko w śnieg i nie mógł się ruszyć. Jak go wykopaliśmy (3min pod śniegiem), był już siny, ale na szczęście przytomny. Gdyby nie przypadek, byłby trupem, zanim jego towarzysze, zdążyli by wrócić.2 punkty
-
@fredek321 Na pewno nie mam zamiaru wyjeżdżać w obszar który będzie objęty kwarantanną. Będę się starał trzymać od niego z daleka. Zapytasz ile to jest daleko. Ciężko powiedzieć - 100, 200 km. Poza tym myślę, że wybiorę rejon mniej zaludniony, z małymi ośrodkami. Dodatkowo postaram się ograniczyć lub wyeliminować jeżdzenie gondolami. Najchętniej krzesła no i orczyki :). Co dalej - wybiorę na spanie kwaterę prywatną, no i pewnie ograniczę wejścia do knajp, Apres Ski. Zakupy w sklepie i do domu na kwaterę. Nie jest wymarzony wyjazd i nie każdemu odpowiada ale ja tak jeżdże i mi to pasuje. No i oczywiście higiena rąk oraz picie dużej ilości ciepłych płynów. Dodatkowo liczę na swój układ odpornościowy. Już gdzieś pisałem, dla mnie możliwość zarażenia jest dużo większa rano w autobusie miejskim niż na stokach narciarskich! Ale jak wirus będzie się rozprzestrzeniał, to nie podejmę ryzyka. Ludzie jednak jakoś żyją w strefach objętych kwarantanną, nie wszyscy się zarażają i nie wszyscy umierają na szczęście. To nie ebola.2 punkty
-
2 punkty
-
Moim zdaniem nie zakończą sezonu, jeszcze nie mogą tego zrobić, bowiem nie ruszyła przedsprzedaż sprytnych sezonówek na sezon 2020/21.2 punkty
-
Cześć Wybacz ale nie masz pojęcia z jaką prędkością jeździsz. 70km/h to bardzo szybko, bardzo. I nie pisz mi, że Ci to pokazała jakaś aplikacja czy coś tam bo dokładnie znam odczucia prędkościowe. 100km/h - zdarzyło się przekroczyć może parę razy w sytuacjach specjalnych - narta DH, zamknięta trasa - i mogę Ci powiedzieć, ze jest to raczej sztuka latania a nie jazdy. Odpuść te prędkościowe odnośniki bo to z daleka pachnie leszczem, którym z pewnością być nie chcesz. Poza tym w Twoim wypadku to bardzo niebezpieczne - oszczędzaj kości. Pozdrowienia2 punkty
-
2 punkty
-
Biuro ocenia sytuację wg oficjalnych komunikatów rządowych (nie widizmisię). Decyzję o epidemii może podjąć jednak tylko strona włoska, a na tej podstawie polski MSZ dopiero wydaje uchwałę. Polska nie może zdecydować, że w jakimś innym kraju jest epidemia. W tym momencie wydają jedynie zalecenie by nie podróżować (i to nie MSZ lecz GIS). Podobne zalecenia odnoszą się (już od kilku lat) do najpopularniejszych kierunków turystycznych: Tunezji, Egiptu czy Turcji, w tych przypadkach chodzi o zagrożenie terrorystyczne i wojenne. Pretensje można mieć do włochów. Bez ich decyzji biuro nie odzyska pieniędzy od kontrahentów i nie zwróci pieniędzy (bo nie ma z czego, pieniądze poszły do kontrahentów. Jedyne co biurom zostało to marża, którą w Niemczech szacuje się na 10-12% ). Nikogo nie obchodzi pojedynczy przypadek firmy, trochę inna sytuacja jest gdy dotyczy to całej branży Co by się srało gdyby nagle wszyscy kierowcy tirów przestraszyli się wirusa i przestali przewozić i dostarczać towary? Może powinno pomóc państwo? (12 lat temu sektor bankowy został uratowany przez kraje za pieniądze podatników).2 punkty
-
Co Ty Mariusz piszesz? O jakim to biznesie piszesz? Jeśli biuro podróży wg własnych widzimisie ocenia sytuację mającą wpływ na realizację umowy, nie stosuje się nawet do bardzo, ale to bardzo jednostronnych i niekorzystnych dla klienta zapisów umowy! Ja chciałbym jechać do Val di Sole, nie rezygnuję z byle to przyczyny, ale z powodu ogólnoświatowego zagrożenia epidemią! Świadoma postawa obywatelska a także stanowisko władz i służb kraju , nie tylko mojego, nakazuje mi takie postępowanie. A czym jest odwoływanie imprez masowych, zamykanie szkół, zamykanie całych rejonów, te sztaby nadzwyczajne itp. , zabawą? Co się zaś tyczy tzw biznesu. Sam prowadziłem firmę i inne formy działalności, ale nigdy nikt mi nie zapłacił za niewykonaną usługę!!! Biuro turystyczne Nev-Dama pobrało 100% należności i obecnie zmusza mnie do zerwania umowy z mojej winy zgodnie z klauzulami umownymi, które są bardzo niekorzystne dla klientów. Niewspółmiernie stawiają w pozycji uprzywilejowanej sprzedającego usługę. Jeszcze miesiąc i okaże się , że to ja miałem racje, bo w pizd.. pozamykają całe te włoskie ośrodki narciarskie. Może nawet i granice, i nie będzie to skutek straszenia zębatej czy życzeń innego soku pastewnego, a reakcją na sytuację epidemii. W nosie mam czy Nev-Dama splajtuje, skąd będzie czerpać pieniądze na swoje utrzymanie. Myślisz, że ja ze swoją firmą nie miałem kłopotów jak klienci przestali płacić czy wycofywali się ze zobowiązań? Nikogo to nie obchodziło. Rozumiem, jest jakieś ryzyko, sytuacja nadzwyczajna itp., więc biuro dzieli się ryzykiem i składa jakieś propozycje do polubownego załatwienia sprawy. Nic z tych rzeczy! Na koniec chcę wyjaśnić, że "kasta, kasta, kasta..." oznaczała konieczność udania się do sądu ze sprawą. I chyba tak będzie.2 punkty
-
Aż musiałam zareagować, bo akurat mam te narty z sezonu 2018/19 i nie odnotowałam, żeby klepały. Nie jestem doświadczoną narciarką i mam 40 lat (ale jakoś jeszcze daje radę). Zanim zdecydowałam się na zakup jeździłam testowo także na innych, wypożyczonych. Okazało się, że C12 to jedyne narty, które są stabilne przy większych prędkościach w porównaniu do innych, wcześniej testowanych. Są ciężkie i dobrze prowadzi się je na muldach. Nie znam się na sprzęcie, wiec wybór uzależniłam tylko od tego czy dobrze mi się jeździ. Po prostu. Muszę powiedzieć, że to właśnie na nich czuje się bezpiecznie i nie musze się stresować trzymaniem (wszystkimi swoimi mięśniami) nart przy sobie w obawie przed śmiercią jak już nieco sobie pofolguje .... I tak, potem jakiś facet w sklepie w PL też mi je odradzał, mówiąc, że za ciężkie i ze nie dla baby itp., ale ja akurat uważam to za największą zaletę tych nart (bo na innych się nie znam). Mam 176cm wzrostu, ważę 64kg, a Cloudy mam na 161cm i z tego co tu czytam to chyba jednak za krótkie:/ No i przy okazji, to chciałabym się przywitać bo to jest mój pierwszy post na tym forum. Pozdrawiam więc wszystkich narciarzy :))2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Cześć Jazda w odchyleniu, nogi ściśnięte, brak kontroli wewnętrzna/zewnętrzna, kłopoty z synchronizacją. Sąd kolega wziął te narty???1 punkt
-
Właściwie co chcesz udowodnić podając dane z całej europy, bo na Chopoku to są pojedyncze wypadki, powtórzę tylko że do gór jaki lawin trzeba podchodzić z respektem, trochę wiedzy i rozsądku i można poruszać się w górach w miarę bezpiecznie. Zdecydowanie więcej wypadków śmiertelnych w górach jest z powodu poślizgnięć, tak więc ostrożności nigdy nie za wiele.1 punkt
-
Przez najbliższy miesiąc będziemy obserwować dynamiczny rozwój epidemii w całej Europie. To pewnik.1 punkt
-
Wcale większego ryzyka nie podjąłem korzystając z oferty Nev-Dama niż gdybym skorzystał z ofert innych biur. Przyczyna mojej rezygnacji jest niespodziewaną i nieprzewidzianą i mam nadzieję, że jest niezależną, choć z pewnością są też i tacy, którzy węszą jakiś spisek, np. planowaną depopulację. Wszystkie biura działają w Polsce na podstawie tych samych uregulowań prawnych. Skończmy dyskutować o jakości usług i renomie biura, cenach. To w tej sytuacji nie ma najmniejszego znaczenia! Z dyskusji wyciągam wniosek, że różnimy się w ocenie "zaistnienia przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają wpływ na realizację imprezy.. " . Popierasz stanowisko biura coś tam próbując tłumaczyć umową czy sytuacja finansową biura itp. To zupełnie nieistotne z przepisów prawa i nie ma znaczenia w obliczu rzeczywistego rozwoju zagrożenia jakie niesie epidemia. A dlaczego to jakiś człek z biura uzurpuje sobie prawo oceniania sytuacji i zagrożenia, a mnie pozbawia tego prawa, mimo że to mnie dotyczy? Te ogólnoświatowe akcje, specjalne ustawy, dekrety, przygotowania, akcje, apele itp nie robią na przedstawicielu biura żadnego wrażenia i nie dają mu nic do myślenia? Wiem że w dzisiejszych czasach lemingi są już tak nauczone i wymagają wydania im polecenia do realizacji. Z własnej inicjatywy nie zrobią ani ruchu, chyba że ci bardziej przydatni firmie, którzy są gotowi nawet na najgorsze świństwo ale przynoszące korzyści firmie. Czyli ktoś musi wydać jakiś rozkaz czy polecenie aby sytuację uznać za "przypadek wystąpienia.......... ", który nota bene nie jest zdefiniowany. Ani "najbliższe sąsiedztwo", bo o co chodzi, granicę regionu, miasta, kilometr, dziesięć kilometrów, hotel czy cała działkę wraz z sąsiednimi działkami? Paranoja. Skoro nie jest jednoznacznie zdefiniowany, znów zacznie się przepychanka interpretacyjna. I tak w koło Macieju aż wreszcie szlag trafi tego i tych którzy decyzje podejmują. A sprawą sądową zajmie się adwokat, córka kolegi z którym miałem jechać. Zajmie się lub nie, mnie konkretnie na tym nie zależy mimo, że dla zasady warto byłoby dać nauczkę.1 punkt
-
@pawelb91 Jest dużo zmiennych i ciężko jest powiedzieć, który schemat rezerwacji zadziała. Chyba nie ma tak naprawdę 100% pewności w żadnym z przypadków. Jeśli będziesz się wybierał, kiedy większośc Europy ma ferie to wiadomo, że znalezienie wolnej kwatery w rozsądnych cenach i blisko wyciągu będzie graniczyło z cudem (czyli ktoś np. rezygnuje w ostatniej chwili z kwatery). Poza sezonem jest dużo większa szansa, ale też nie ma pewności. Z biurem masz pewność tego co wybierasz, nie masz za to wglądu na pogodę no i cena może być wyższa. Rezerwacja wcześniejsza to tak jak z biurem z tym, że dobierzesz lepszą lokalizację kwatery. Rezerwacja w ostatniej chwili - pogoda może się sprawdzić, cena wcale nie musi być niska. Ale pewnie wszystko to wiesz :). Sam balansuje między opcją 2 i 3.1 punkt
-
Andrzej przykro mi stwierdzić, ale na chwilę obecną - zastosowanie przepisu, o którym piszesz nie może mieć miejsca - powtórzę, ze względów formalnych. Rozumiem, że chciałbyś by było inaczej, ale niestety takie są mechanizmy prawne, które również i mi się nie podobają. Życie... Nie chcę wyjść na buca, lub innego mądralę, ale tutaj akurat mam w 100% racji i taki jest stan prawny i faktyczny na chwilę obecną (to się może zmienić). Chcesz to sprawdzić, przekonać się - możesz iść do sądu - Twoja decyzja, ja Ci tylko, jak Przyjacielowi radzę (w dobrej wierze), byś nie narażał się na dodatkowe koszty. Bardzo chętnie przeczytam, lub usłyszę od Ciebie o tych sądowych zmaganiach...a ponieważ Cię bardzo lubię i szanuję, to nawet będę trzymał, kciuki by sąd orzekł na Twoją korzyść. Jeśli taki jest zapis w ubezpieczeniu, a nie ma przesłanek - o których cały czas mowa (a formalnie, powtórzę cały czas nie ma), to ubezpieczyciel wypłaciłby Ci zgodnie z umową kwotę za rezygnację, zgodnie z OWU. Ironia @Bumer naprawdę nie jest potrzebna, a sprawa jest jednoznaczna. @pawelb91 planując skisafari - takie w ostatnim czasie mam narty, zawsze obserwuję kilka kwater, które mi odpowiadają cenowo i miejscowo. Nigdy nie miałem problemu, by wszystkie zniknęły i bym został na lodzie. Korzystam z kilku stron rezerwacyjnych: booking, Airbnb ale również korzystam z sieci hoteli Accorhotels (platynowa karta i program lojalnościowy). Wiadomo, że przy Skisafari - przestrzeń, gdzie mogę mieszkać jest olbrzymia - zakres ilości kwater również. Zrobienie ok 700 km autem w 7 dni pobytu na miejscu, to też dla mnie nie problem - na co dzień bardzo dużo jeżdżę autem, jestem przyzwyczajony. Wiem, że dla innych takie funkcjonowanie na nartach, w czasie urlopu, jest nie do zaakceptowania i bardzo męczące. Każdy układa wyjazdy pod siebie - jeden woli tak, inny inaczej. Andrzej, jesteś mega mądry Facet, ale powyższe zdania, przepraszam, to manipulacja mojej wypowiedzi (nawiązuje do niej). Pisząc o biurze Nev-Dama, ofercie jaką mają, cenach, chciałem Ci uzmysłowić, że nie masz czego oczekiwać od jakości usług, ale przede wszystkim od serwisu sprzedażowego, i po sprzedażowego tej firmy. Podjąłeś duże ryzyko i teraz Twoja sytuacja jest taka, a nie inna. Z całego Serca życzę Ci, pozytywnego rozwiązania Twojego problemu. Oby wszystko się tak ułożyło, byś odzyskał kasę, bądź lepiej - byś mógł w spokoju poszusować, a wirus by nagle, tak jak SARS ustąpił. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
Nie ma żartów, 15 lat temu na Beskidzie w Szczyrku tak zginął narciarz, wypad poza trasę i nikt go szybko nie zauważył.1 punkt
-
O rety ?! Naprawdę ?? Taaak. Aplikacja mi pokazała, jako najszybszą jazdę. To jest bardzo szybko, za szybko dla mnie. Ze wszystkim się Z Tobą zgadzam to jest niebezpieczne i szczerze powiedziawszy to juz jest prędkość przy której „ obraz mi skacze” wiec to są momenty których unikam. Ciężko mi było jednak jednoznacznie odpowiedzieć konkretnie na pytanie co mam na myśli pisząc o szybkości, wiec podałam jedyna znaną mi daną. Precyzując wiec moja odpowiedz : C12 jadą jak czołgi nawet przy prędkości która aplikacja określa na 70km/h. Przy niższej tez jest dobrze. Jedynie przy rozpędzie i stojąc prawie w miejscu trudno się nią manewruje, zasada jest taka że im szybciej tym łatwiej się ją prowadzi. Mam nadzieje że moje posty pomogą chociaż trochę autorce w wyborze nart jej marzeń. Dziękuje też za miłe przyjęcie. Kto wie, może kiedyś spotkamy się na stoku 😍1 punkt
-
Taka właśnie była moja intencja i do tego nawiązywałem bezpośrednio do komentarza innego użytkownika, który chwalił Bialke za pewne rzeczy wskazując, ze to wpływa na jej popularność. Nie kwestionując walorów wskazanych w tamtym poście uważam osobiście, ze dla wielu atutem tego miejsca sa długie i szerokie, ale niekoniecznie trudne stoki.1 punkt
-
W związku z poruszonym tematem rezerwacji przed samym wyjazdem mam takie pytanie do @marboru oraz @[email protected] Czy nie macie problemów ze znalezieniem noclegów na kilka dni przed wyjazdem w dobrych / sensownych cenach powiedzmy w promieniu około 30 km od stacji w których zamierzacie jeździć? Zazwyczaj jeździłem sam więc wybierałem dojazd zorganizowany z biurem, od 3 sezonów jeżdżę razem ze znajomym ale noclegów szukamy dużo wcześniej (6-8 miesięcy wcześniej) żeby mieć jakiś wybór i dobrą ofertę. Akurat znajomy ma sztywne ramy czasowe w których może jechać więc szukanie noclegów wcześniej nam pasowało. Na następny sezon szukamy raczej nowych rozwiązań (inny region narciarski), ale noclegi pewnie byłyby też z jakimś wyprzedzeniem, portale typu airbnb czy booking z gumy nie są i tańsze noclegi znikają raczej szybko.1 punkt
-
Cześć, ok. 60- 70km/h. Szybciej nie jeżdżę, nie jestem jeszcze na tyle dobra żeby śmigać po 100, bezpiecznie dla siebie i innych. Niemniej jednak już tak od 20 czuć różnice. Myśle ze to głównie o jej ciężar tu chodzi, chociaż mogę się mylić. To była najcięższa narta ze wszystkich które rozważałam, a już na pewno najcięższa ze wszystkich Cloudów.1 punkt
-
Pokazują dobitnie to o czym pisałem wcześniej. Życie ludzkie nie jest bezcenne.1 punkt
-
Cosworth240 nie napisał chyba tego jako zarzut, tylko po prostu uzasadnienie popularności Białki.1 punkt
-
Tak trochę komentarz z czapki. Wątek dotyczy Białki i jej warunków na stokach. Jakie trasy tam są takie są, takie są, ale na pewno jest tam śnieg. W przeciwieństwie do wielu innych polskich ośrodków narciarskich. Z miłą chęcią pojeździłbym w Szczyrku, w "top forumowym" ośrodku, tyle że tam ciut brak śniegu. Wiem że zima jest słaba, ale włodarze ośrodków muszą wybrać między reklamą a nakładami na śnieżenie. Pozdrawiam serdecznie :))1 punkt
-
@Bumer A czemu biuro ma ponosić koszty, nie że swojej winy? Co oni tu zawinili? Zapewne opłacili dużo Twoich kosztów więc nie dziw się że nie chcą Ci oddać, bo im też nikt nie odda. Trzeba było pojechać prywatnie wtedy byłbyś kowalem swojego losu. @marboru ma 100% racji. Winę ponosi Państwo, UE itd instytucje które robią wszystko żeby nie utopić Włoch, bo jedna decyzja będzie kosztować miliardy euro. Narazie wolą żeby zwykli kowalscy się na to zrzucili.1 punkt
-
Dobrze, że to nie forum samochodowe bo przyszedł by Mitek w wersji motoryzacyjnej i Cię zrugał za takie hasło! 😂1 punkt
-
Nie narzekam na swoją jazdę. Byle nie było gorzej. Odkąd jeżdżę to obserwuje ludzi na stoku. Zawsze zwracałem uwage na wyróżniających się. I też zawsze konfrontowałem ich jazdę, z tym co wiedziałem z teorii, filmów itp. A tym zajmuję się od początku tej pasji. Mając w głowie takie wzory(amatorskie !) z "literatury" "korygowałem" jadącego(tego chwilowo obserwowanego na stoku). To nie jest żle, a to nie tak itp. To mi służyło do zwracania uwagi na własne niedoskonałości. Siebie nie widziałem w jeździe. To nie tak dawny czas, gdy miałem pierwszy film z własnej jazdy. To jest dobra metoda analizy(jeśli się ma pewną wiedzę) jazdy innych. Wtedy widzi się wyraźniej własne błędy. Przy okazji przekonałem się jak trudno jest przyzwoicie technicznie jeździć, gdy stok i warunki śnieżne są złe. A jednocześnie tak często czytam na różnych forach, jak to ludzie się szybko uczą i jacy są zdolni. Czy ja byłem kiedyś i dziś jestem taki tępy, czy oni w bezporównania lepszej sytuacji(sprzęt, stoki, możliwości) sa taci zdolni. Okazuje się, że nie. Wystarczy czasem nieco czerni na trasie. Mało niestety zwraca się uwagi na poprawną techniczną jazdę. Wydaje się, że po opanowaniu pierwszych mizernych podstaw, rozpoczyna się wyścig kto szybszy w dół. Takie mamy teraz narciarstwo amatorskie. Coraz bardziej niebezpieczne. Zagronie1 punkt
-
@Ziemowit @jank Zobaczcie posta @wldi Islandczycy wrócili z Ischgl chorzy, więc pewnie gdzieś tam wirus jest. Jank - dobrej zabawy i uważajcie na siebie. Trzymam kciuki za bezpieczne i udane narty!1 punkt
-
@Zagronie nie napisałem że warunki są ok. Napisałem lawinowka spoko, i potwierdzam była spoko, w czwartek. Szczerze mowiac ciezko trafic na bardziej stabilne warunki zimowe. Moim zdaniem ryzyko było minimalne tam gdzie jeździłem kilka razy dziewczęcy i meteo. Chcieliśmy jechać jeszcze drugą stronę ale tam ryzyko było za duże, nie lawinowe bardziej lodowe i pojechaliśmy gdzie indziej. Do tego co napisałeś dodałbym jeszcze że na żlebie warunki zmieniają się w ciągu kilkunastu minut, wystarczy wiatr, nagłe zacienienie. Ja zawsze staram się minimalizować ryzyko, zawsze dokładnie wszystko analizuje kilka dni wcześniej, i na miejscu na żywo. Jak stwierdzam, że ryzyko jest za duże wycofuje się i jadę gdzie indziej. Choć wiem, że jeszcze dużo doświadczenia do zdobycia, YT i literatura tu niestety nie pomoże.1 punkt
-
1 punkt
-
Zrobiłem sobie wczoraj prognozę na Jurgów. Wczoraj nieco popadywało. Na dziś miała być lampa, pd nocnych kilku stopniach minus. Na Obidowej cudowny widok na biały łańcuch, prawie 50 km długości(po graniach). W dole białe, gęste mleczko, w które niestety musieliśmy wjechać. Jak zwykle w Klikuszowej mały korek, początek od stacji benzynowej na Obidowej. Góral ciagle łowi ryby w stawku. Za N. Targiem zęby szczytów pojawiły się znowu. Minęliśmy słynną Kotelnicę i jej okolice. Na parkingu, już pod stokiem w Jurgowie, sporo autek naszych sąsiadów z południa. Stok pycha. Twardy w sam raz. Tylko ci narciarze. Coraz gorzej. Jeszcze nie tak dawno w marcu było przyjemnie pusto. Nieco za dużo, by być pewnym, że nie rozjadą od tyłu. Ale czekała mnie miła niespodzianka. Czarne wężyki okazały się mało zaludnione. I stok ładnie wyrównany i dość szeroki. Nie jeździłem tutaj dotychczas. Albo nie było śniegu, albo widać było z daleka, że naszpikowany górami mokrego z armaty. Dzisiaj było optimum. Lekka rozgrzewka po płaskim z dalszego krzesła. Wjazd na trasę dla orłów. Mała ścianka i wypłaszczenie. Ćwiczę swoje krawędzie. Narta z komórki jest idealna. Nazywa się Dynastar SL. Kiedyś miałem przez lata tygrysa SL z górnej półki. Nie ma porównania. Ma dziwne właściwości, nieźle jeździ także po zrytym, mokrym śniegu. Choć to nie jest jej żywioł. To były najlepsze narty w tym marnym sezonie. Kolejka do krzesła minimalna. Jeden obrót, bez zatrzymania w dół, średno 10 min. Cztery godziny się tak kręciłem. Ale jakie widoki. Bawię się w przewodnika, siedząc na krzesełku obok mojej pani. To jest dolina Waksmudzka. Nielegalnie dwa razy zjechałem kiedyś nią z Krzyżnego. Skituring na skiturach z Szaflar. Początek Murowaniec. Fajna jazda doliną, potem przez las do drogi do MOka. Pod tą chmurka mamy Rysy, na lewo Wysoka. Jeszcze bardziej w lewo Ganek z Galerią, jako gankiem. Gerlach taki jakiś niezbyt wysoki, ale z powodu odległości... Może jeszcze tu przyjedziemy w tym sezonie. Pogoda zadecyduje. Ma być dość twardo i bez gleby. Ale czy tak będzie? Zagronie1 punkt
-
Musi być jak z Jastrzębskim Węglem GIS wydaje zakaz. Biuro podróży ma wtedy podstawę prawną do odwołania imprezy turystycznej zwraca kasę a samo dochodzi swoich praw u ubezpieczyciela.1 punkt
-
Takim krzesłem pojedynczym jeździłem w Pejo kiedy byłem tam pierwszy raz.1 punkt







