Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.01.2021 w Odpowiedzi
-
Też się wybieram do Szwajcarii na trasy, nie lubię pisać przed ale chyba już do weekendu nic się nie zmieni, mam nadzieję 🙂 Planowałem Szwajcarię wcześniej, więc corona mnie tylko do tego zmusiła. Jedziemy z córką do Jungfrau. Ooo jak się cieszę na ten wyjazd, chyba jak pierwszy raz w Alpy do Val di Sole 🙂6 punktów
-
Swoją drogą obecny sezon i ta huśtawka nastrojów w Austrii, Włoszech i Francji, to gigantyczna i darmowa kampania promocyjna dla Szwajcarii. Wiele osób, które tego kraju dotychczas nie brały pod uwagę jako miejsca na narciarski urlop, pojedzie, przetrze ścieżki, spodoba im się i wrócą, nawet jak już nie będzie pandemii.6 punktów
-
Dzisiaj miałem pierwszą wyprawę skiturową. Narty majesty superwolf z wiązaniami pionowymi. Buty roxa. Kpl z wypożyczalni ale praktycznie nowy. Narty ekstremalnie lekkie przynajmniej dla mnie. Pochodzenie pierwszy raz, więc nie komentuje. Zjazd szokująco dobry. Nawet trochę w puchu przy FIS udało się przejechać, i narta szła zupełnie inaczej niż moje 2 pary do Free. Lekkość prowadzenia zadziwiająca. Na pewno wezmę je jeszcze raz. Wiązanie pinowe, któremu nie ufałem delikatnie poprawilo notowania. Nic się nie wypięło. Reakcja bardzo dobra, i szybka. Choć na każdym płacie lodowym miałem dreszczyk emocji czy nie puści. @christof mój kompan do wszystkich challangów jak zwykle na medal😀 spoko ponad 13km w nogach, wyjscie z parkingu o 7 co było mega dobrym wyborem. Zobaczymy co będzie dalej.6 punktów
-
Mam nadzieje ze za parę dni zapomnimy o tym temacie i pojedziemy na narty, ale póki co jest jak jest wiec taki wątek ma racje bytu. Mam pod ręką taka małą górkę na którą się wdrapuje ile razy tylko mam ochotę zerknąć na "prawdziwe" góry. Leskowiec (bo o nim mowa) jest tak fajnie położony ze z jednej strony - ze schroniska - można podziwiać odlegle góry a z podejścia od północnej strony widać poprzez drzewa stok na Czarnym Groniu .. W niedziele naprawdę przyjęła taka liczbę ludzi ze aż strach się bać 😵. Cala masa ludzi poszła w góry poślizgać się po leśnych ścieżkach. Wielu się przekonało ze nawet tak nisko czasem nie ma żartów. Bliskość Wadowic zobowiązuje wiec ciężko tu znaleźć drzewo na którym nie wisi jakaś kapliczka czy choćby obrazek.. zapewne @tankowiec nie chowałby aparatu - dla fana kapliczek prawdziwa uczta 😉 Może to nie Czomolungma ale warto tu wpaść..5 punktów
-
Dzisiaj pomykałem po podhalańskich stokach. Razem ze mną pomykała znaczna liczba zawodników. Patrząc na ich różnorodne techniki, doszedłem do wniosku, że restrykcje licencyjne się na Podhalu nie przyjęły, podobnie jak prawo budowlane, konwencje antyprzemocowe i inne nieszczęścia, którymi od czasu Goralenvolk próbowano ujarzmić tę niesforną społeczność...5 punktów
-
Po 15 stycznia wjazd z Polski do Szwajcarii dalej bez kwarantanny i bez testów. https://www.covid19.admin.ch/de/international/quarantine?mapZoom=europe4 punkty
-
4 punkty
-
Tego nie wie nikt, nawet sami Włosi. Aktualny status wygląda następująco: Autonomiczna prowincja Bolzano (czyli m.in. Val Gardena, czy Kronplatz) ogłosiła możliwość otwarcia stoków od 18. stycznia, niezależnie od regulacji narzuconych przez rząd centralny W związku z powyższym ośrodek Val Gardena ogłosił start sezonu na 18. stycznia Jest to prowincja przy samej granicy z Austrią, więc jest nadzieja, że w jakiś sposób będzie dało się tam wjechać i pojeździć na nartach, niezależnie od tego co wymyśli sobie Rzym. Powyższe dotyczy jedynie prowincji Bolzano, nie dotyczy autonomicznej prowincji Trento, która razem z nią tworzy region Trentino-Alto Adige/Trentino-Sueditrol - z informacji przeczytanych we włoskim internecie wynika, że władze autonomicznej prowincji Trento są znacznie mniej skore do "postawienia się" rządowi centralnemu, więc szanse na podobny scenariusz tam nie są wcale wysokie. Bardzo mocno na wszystkich szczeblach lobbuje Dolomiti Superski. Nadal nie wiadomo jak dokładnie będą wyglądały zasady "kolorowych" stref po 15. stycznia. Nadal pojawiają się wiadomości o możliwości wprowadzenia w całych Włoszech strefy "czerwonej" na weekendy, czy też zakazu przemieszania się pomiędzy regionami (a w przypadku Trentino-Alto Adige, również prowincjami) również w "najłagodniejszej" strefie żóltej. Nastroje na włoskich forach narciarskich są raczej sceptyczne - najmocniej wybija się opinia, że rząd zrobi wszystko by nie dopuścić do otwarcia wyciągów, a tam gdzie mu się to nie uda, to do przemieszczania się pomiędzy regionami.4 punkty
-
Oddam jak w temacie rozmiar M użyte sporadycznie w paru verticalach skiturowych. Stan idealny. Dobre do szybszych podejść albo na wiosenne wyprawy. Takie jak te: https://www.ekosport.eu/dynafit-pant-racing-dst-u-blk-15-p-1-18864.html Preferowani aktywni Forumowicze. Żeby uspokoić Kolegę @surfing kupiłem "S" - kę i coś tam spróbuję podziałać Parę fotek: ps. preferowany odbiór osobisty, możliwa "dostawa" w Beskidy. Pozdrawiam mirekn3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Nie wydaje mi się, żeby tegoroczna popularność Szwajcarii przełożyła się na długotrwałą podwyżkę cen. Czytając doniesienia medialne widzę, ze Szwajcaria też straciła i jest bardzo dużo wolnych miejsc w hotelach, nie przyjechali przecież Brytyjczycy, w innych krajach też mobilność jest ograniczona Czytając inne grupy, ta tutaj jest wybitnie rozsądna i nie opierająca się na mitach, widzę głęboko zakorzenione przekonanie, że 'Szwajcaria to narty dla bogatych'. Myślę, ze wyjazdy w Aply generalnie nie są z gatunku budżetowy camping pod namiotem, a do Szwajcarii trzeba nieco dołożyć, może 10-15%, z pewnością nie są to ceny typu trzykrotność wyjazdy do Austrii czy Włoch, co też zdarzyło mi się przeczytać. Trzeba samemu poszukać, policzyć i wtedy widać jak to wyglada. Natomiast obecnie dla mnie to jest decyzja typu dołożyć te 15% czy nie pojechać w Alpy w ogóle, albo w ogóle do przerwy wielkanocnej.3 punkty
-
Od 9 stycznia otwierają ośrodki w kantonie Zurych. Nie są to duże stacje, ale zawsze jakaś dobra wiadomość .3 punkty
-
Minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotr Gliński przekazał w mediach społecznościowych, że trwają prace nad odmrożeniem sportu masowego w dobie pandemii koronawirusa. "Dobre spotkanie" - napisał polityk. .....w PL też dobre info, hmmmm2 punkty
-
Można zapomnieć o narciarstwie w UE alpejskiej w tym sezonie . Miejscowi coś tam pośmigają, turystyczni mogą zapomnieć . Ballada o otwieraniu zamykaniu nie ma końca . Osoba odpowiedzialna za ten bajzel informacyjny powinna zostać wysłana na Sybir i szczoteczka do zębów odśnieżać miejscowym lokalne drogi .2 punkty
-
Jest trochę drożej, ale zanim wgłębiłam się w temat, sądziłam, że różnice będą znacznie większe - skipas do popularnego Sölden w Austrii i ośrodków porównywalnej wielkości w Szwajcarii (np. Arosa-Lenzerheide) kosztuje praktycznie tyle samo, - choć są w Szwajcarii oczywiście ośrodki droższe (ale są i tańsze). Ceny kwater nieznacznie wyższe, ale tylko nieznacznie. Dojazd z zachodniej Polski do obydwóch ośrodków to taka sama odległość. Sporo bliżej, niż do Włoch. Droższe jedzenie w restauracjach i w sklepach i nie ma przywilejów strefy UE. Pytanie - czy są to różnice na tyle istotne, aby w przyszłości nie jeździć do Helwetów? Może nie są?2 punkty
-
Uśmiałem się po pachy. Pan na tym forum, robi ( niestety ze słabym skutkiem ) za nadwornego komika ??2 punkty
-
prawdopodobnie test, szczepionka, i 10 dni kwarantanny2 punkty
-
Pewnie ta kupiona w Polsce. Ta kupiona w Szwajcarii działa w roamingu UE, w tym w PL i ma lepsze warunki na roaming. Dobrym pomysłem jest zakup na miejscu karty razem z doładowaniem w salonie komórkowym. Warto zmienić język na angielaki lub niemiecki w telefonie i poprosić sprzedawcę o konfigurację bo to nie jest takie proste jak się wydaje.2 punkty
-
Według kilku potwierdzających źródeł, Sekretarz Stanu ds. Turystyki Jean-Baptiste Lemoyne poinformował przedstawicieli interesariuszy górskich, że rząd odłoży decyzję o otwarciu wyciągów narciarskich na najbliższą radę ochrony zdrowia 13 stycznia. Jest to zapowiedź, którą premier Jean Castex ma wygłosić na konferencji prasowej w czwartek. W wymianie, która odbyła się pod koniec popołudnia w środę, liderzy Stowarzyszenia Burmistrzów Ośrodków Górskich (ANMSM), krajowego stowarzyszenia wybranych urzędników górskich (ANEM), krajowego związku monitorów francuskie ośrodki narciarskie lub ośrodki narciarskie (DSF) otrzymały potwierdzenie nieotwierania obiektów w dniu 7 stycznia, w dniu podanym 11 grudnia przez premiera, „jeśli pozwala na to sytuacja zdrowotna”. Sytuacja, która wydaje się uzasadniać pilność ... czekania, według dyrektora. Wystarczająco dużo, by jeszcze bardziej podsycić gniew stacji. „Ta metoda jest po prostu nie do zniesienia i odzwierciedla pogardę dla ludzi z gór. Powoli przygotowujemy się do białego sezonu ”- zapewnia Éric Brèche, prezes francuskich szkół narciarskich, mówiąc, że jest czarny z gniewu”.2 punkty
-
Zainstaluj appke clever-tanken - pokaże Ci ceny w okolicy gdzie przejeżdżasz. Jesli jedziesz A4 to proponuje zatankować sie na stacji HEM w Chemnitz -Lichtenau - najtańsze paliwo tam maja😁.2 punkty
-
2 punkty
-
Jakby ktoś chciał wyśle na PW. Sylwek Ty już masz:) @mirekn po 500m udało się już nie odrywać. Choc z technika słaba, bo nawet dzisiaj stawy kolanowe bolą. A zakosy już przetestowane w praktyce:)1 punkt
-
Fantastyczny region i ON 👌 Udanego nartowania i szerokości w drodze !1 punkt
-
Coś mi się przed chwilą obiło o uszy że prezydent południowego Tyrolu potwierdził otwarcie wyciągów 18.01🙃 nic więcej nie wiem. Próbuje znaleźć jakieś oficjalne info....1 punkt
-
Miałem rację że Cię namawiałem na skiturowe zawody , daj znać chętnie pokibicuję.1 punkt
-
1 punkt
-
masz na myśli osoby, które zleciły Chińczykom wyprodukowanie tej broni biologicznej ?1 punkt
-
..a co tu wrzucać, wieś Ponikiew-Leskowiec-Ponikiew, wszystkiego 3 godziny spacerem z przerwą na widoki- taki @mirekn by to "opitolił" pewnie w 30 minut z przerwą na gazetę 😄 Szlak niebieski, nie wiedzieć czemu PTTK pokazuje jako zielony...no i trochę inaczej się idzie niż pokazuje mapa. Na Laskowcu był dawniej orczyk (cos tam jeszcze stoi) ale nigdy tutaj nie jeździłem.1 punkt
-
to dobrze, w zeszłym roku mieszkałem w Chur i codziennie jeździłem w innym ośrodku Lenzerheide, Arosa, Laax, Obersaxen, Davos, Klosters1 punkt
-
to sprawdź dokładnie gdzie to leży bo może być na takim zadupiu że te 7 km pojedziesz godzinę albo i więcej.1 punkt
-
Ja również sadze ze różnice nie są duże . Dla przykładu 5 dni ON CH. Jungfrau 337fr Grind-Wengen293 fr FR. Tignes-Vald’Isere 275€ Val Thorens 256€ 3 Vallees 306€ AT. Zell am See-Kaprun 257€ IT. Skirama Dolomity 273€ Nocleg w każdym z tych państw można znaleźć na każda kieszeń .1 punkt
-
Jeśli interesuje Cię Kleinwalsertal, to start sezonu przesunięty na 10 lutego. https://www.ok-bergbahnen.com/oeffnungszeiten/1 punkt
-
A jakie to ma znaczenie gdzie kupiona? Z drugiej strony nie widzę osobiscie sensu kupowania Lycamobile w PL gdzie starter jakiegokolwiek operatora kosztuje 5 zł i za kolejne 20 zł doładowania mogę rozmawiać bez ograniczeń do wszystkich z minimalnym transferem danych 10GB. Inaczej ma się to w Europie gdzie usługi są dość drogie i nie wiele się otrzymuje szczególnie transferu internetowego. Jednak, jeżeli chodzi o działanie Lycamobile w danym kraju np BE oferuje podwójna wartość usługi względem ceny innych operatorów . Tak wiec np za 29€ miałem rozmowy do wszystkich 15GB i 1000min dodatkowo po świecie w okresie 30 dni. Problem główny to brak sieci przekraczając granice państw (nie jestem jedyny który ten problem miał).Dla przykładu : jadąc z BE w stronę PL , NL brak sieci w DE wszystko gra a już w PL ponownie jestem bez sieci i wracając 😂 DE brak sieci NL już jest . Tak wiec nigdy nie wiesz kiedy i gdzie będzie działała . Brak salonów sprzedażowych tego operatora w którym mógłbyś reklamować jest dodatkowym utrudnieniem. Jest to operator internetowy. Oczywiście jako alternatywa kolejnego nr tel. nie mam nic przeciwko. Osobiscie polecam wstąpienie do sklepu operatora krajowego i u niego kupno karty. Wystarczy dowód osobisty . Potwierdzam osobiscie . Jechałem kilka dni temu,wszystko funkcjonuje normalnie . Przy fastfoodach jedynie parkingi zamknięte ,zakupy w drive i jedzenie gdzieś na parkingu stacji benzynowej .1 punkt
-
Tranzyt przez Niemcy bez problemu, żadnych kontroli na granicy. Byłem na sylwestra w niemczech więc dosyć swieże info.1 punkt
-
ostatnio jest tak że najdrożej jest tankując rano, pod wieczór cena potrafi spaść nawet o 20 centów na tej samej stacji1 punkt
-
Tranzyt przez Niemcy jest bezproblemowy - przedwczoraj bliska osoba jechała w kierunku wschód-zachód. Żadnych kontroli granicznych wewnątrz UE nie było. Stacje benzynowe czynne, działają nawet niektóre gastronomiczne drive-thru popularnych sieci fastfoodowych.1 punkt
-
Kolejna, dzisiejsza wędrówka po Górach Świętokrzyskich Tym razem odwiedziliśmy sanktuarium kultu Wiślan...oraz Pałac, z pewną historią... Zapraszam do nowego wpisu na moim blogu, pod poniższym linkiem: Pogańska Góra Dobrzeszowska - 365 m npm, ruiny pałacu Hugo Kołłątaja. - Nogi bolo - skionline.pl - forum narciarskie Pozdrawiam marboru1 punkt
-
Nie komentowałam nawet tam, ale mało realne żeby wymagali pchania samochodu do CH, bo nie można się tankować 😂Możliwe, że ktoś usłyszał Tankstelle, a resztę sobie dośpiewał.1 punkt
-
1 punkt
-
- Panie, czemu dałeś ludziom uszy, skoro oni i tak Cię nie słuchają ? - W 2020 roku będzie pandemia, synu. - I co? Wtedy zaczną Cię słuchać ? - Nie, ale będą mieli o co zaczepić maseczki.1 punkt
-
Jeżeli podane zostaną dwie dawki szczepionki od różnych producentów to w naszym organizmie dojdzie do wojny czipów.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Bułgarskie schroniska należą w większości do BTS (Bułgarski Związek Turystyczny). Ten sam związek zajmuje się też znakowaniem szlaków turystycznych, które są całkiem nieźle oznaczone. Znajomy opowiedział mi andegdotę skąd to się wzięło. Mianowicie, za komu popularyzowano turystykę górską oraz bano się szpiegów. Z tego drugiego powodu mapy były fatalne, lub nie było ich w ogóle. Lecz żeby ludzie nie pogubili się w niełatwych do przejścia górach, dobrze oznaczono szlaki. Bułgarskie schroniska prezentują z reguły niższy standard niż nasze. Często jedynym posiłkiem będzie ugotowana zupa w olbrzymim garze, a na śniadanie ciepły chleb z serem upieczony na starym piecu w kuchni. Do sporej części schronisk nie ma drogi, a wszystko transportuje się na koniach. Do schronisk w których byłem, ścieżka jest miejscami tak wąska, że ciężko się minąć. Po drodze widzę jeden taki konwój żywności - 4 małe konie objuczone piwami, i żywnością. Pomimo tego, nie miałem z nikim problemu. Bardzo podobała mi się atmosfera w górach - ludzie są życzliwi, i podobnie jak u nas witają się. Szlaki w większości są puste, nieco większy ruch robi się w weekendy. Centralna część Starej Płaniny wymaga co najmniej (moim zdaniem) 2-3 dniowej wędrówki aby cokolwiek nieśpiesznie zobaczyć. Drugi dzień poświęcam na przejście trasy od schroniska Raj, do schroniska im. Wasyła Lewskiego leżącego na końcu Doliny Starej Rzeki. Trzeci dzień - to zejście do Karłowa. Drugiego na szlaku, nie spotkaliśmy nikogo. Zupełna pustka. Schronisko im Wasyła Lewskiego - tutaj śpimy, jemy pyszną zupę i kozi ser z chlebem. Ot cała prosta kolacja, i jaka smaczna! Nazajutrz zejście do Karłowa - miasteczka z którego pojedziemy pociągiem do Płowdiw, a dalej kolejnego dnia w Riłę. Zejście do Karłowa to ok 15 km i 1000 m przewyższenia w dolinie Starej Rzeki. Po drodze dwa schroniska. W schronisku Chubawec, jemy zupę i pijemy herbatę. Herbata stoi w wielkim garze - 10 litrowym, skąd jest nalewana chochlą. Karłowo.1 punkt
-
Malutki samolot Dash 400 ląduje o 6:30 na płycie lotniska. Jest deszczowo i sennie, nastrój udziela się pasażerom. Szybka przesiadka. Okęcie. W zasadzie nie trzeba byłoby wyświetlać z której bramki przechodzi się do samolotu. Sznurek pasażerów na lotnisku z daleka wyglądał bardzo stereotypowo jak na ten kierunek. Wypisz, wymaluj tak jak sobie to wyobrażałem. Nie żebym się czepiał, w końcu sam tam lecę. Samolot z Warszawy do Burgas przypomina pociąg pospieszny z głębi Polski do któregoś z morskich kurortów nad Bałtykiem. Część rodzinek z dziećmi, jest już lekko wstawiona. Ale nie żebym się czepiał, w końcu mi się też nieraz zdarzało pić przed południem. 🙂 Niemniej jednak nasłuchałem się od znajomych pracujących na lotnisku, jak wygląda typowy pasażer do Bułgarii i dlaczego akurat część z nich czasami nie wsiada. Od drugiego znajomego, który pracował dwa lata w Bułgarii jako rezydent - usłyszałem drugie tyle. 🙂 Ląduję w Burgas, jest 10:30 i niesamowicie gorąco (byłem z kolegą, ale narrację będę prowadził w tej relacji z mojej perspektywy). Chyba teraz uwierzyłem że tu jestem. Nic nie pokrzyżowało planów, ani nagłe zamknięcie granic, kwarantanna, czy coś innego. Szybki spacer po mieście, kupno butli gazowej, godzinna wizyta na plaży.....jest pusto. Normalnie powinno być tutaj mnóstwo ludzi, ale tak nie jest. Jest spokojnie, morze ma piękny, błękitny kolor. Szkoda że nie zaplanowałem tego na odwrót, tj kąpieli w morzu po powrocie z gór....na drugi raz nie powtórzę tego błędu. Na peronie pierwszym dworca kolejowego w Burgas rozłożone stoliki, można kupić zimne napoje, piwo i przekąski. Jest 32 stopnie, wypijam piwo jedno za drugim. Na peronie obok od rana stoi czterowagonowy pociąg z lokotmowyą i ogromnym napisem БДЖ . Od razu przypomina mi się piosenka o bułgarskiej kolei. Когато мразя те, обичах те! БДЖ, БДЖ, обичам те! БДЖ, БДЖ, шттт! (Kiedy Cię nienawidzę, kocham Cię, BDŻ, BDŻ!) Wysłużony i zaniedbany skład o godzinie 14:30 odjedzie z Burgaskiego dworca, gdzie dalej skieruje się na tzw. podbałkańską magistralę kolejową. To jednotorowa linia, przebiegająca u stóp południowej części Starej Płaniny. Znając bułgarskie realia, wiem że godzina przyjazdu jest orientacyjna. Przez ograniczenia prędkości pociąg przyjeżdża jednak tylko 40 minut później. Jest 18:45. Kałofer. Malutkie miasteczko położone u stóp Starej Płaniny. Dworzec kolejowy ulokowany jest 4 km od miasteczka. Do pociągu wsiadają ludzie z plecakami (czuje pierwszy powiew górskiej wędrówki). Ze składu nikt nie wysiada. Tak też myślałem, że z tego miejsca nie będzie się jak wydostać, oprócz własnych nóg. Idziemy piechotą. Po 5 minutach polną drogą pędzi auto - to nastawniczy ze stacji wraca po pracy do domu. Podwozi nas do miasteczka, i przynajmniej zwraca mu się za benzynę 🙂 Nocleg, obiadokolacja, spacer. W Kałoferze urodził się i część swojego życia przemieszkał Christo Botew. Narodowy wieszcz Bułgarski. Jest tutaj jego olbrzymi pomnik. Nocleg mam przy ulicy, a jakże Christo Botewa. W Bułgarii ciężko nie zauważyć upamiętnień postaci głównych narodowych bohaterów - Wasyła Lewskiego i Christo Botewa. Wcześniej w Krakowie, pojechałem na ulicę Christo Botewa na rowerze. Zrobiłem sobie zdjęcie. To tam symbolicznie zacząłem podróż do Bułgarii. To też chyba jedyna bułgarska postać, która doczekała się upamiętnienia w Polsce, w postaci ulic, patronów szkół itp. Choć jest on zupełnie nie znany. Dzień później zapominam o ruchliwej cywilizacji, pandemii i innych problemach. Przed sobą mam majestat Starej Płaniny. Pierwszego dnia dochodzimy do Schroniska "Raj". Rozbijamy namiot przed schroniskiem (cena - 5 lewa od namiotu). W schronisku do zjedzenia jest zupa z fasoli i/lub kebab (mięso mielone pieczone na grillu). Obie rzeczy, jedyne do wyboru z menu smakują wyśmienicie. Jemy, rozbijamy się, a potem wychodzimy na ponad godzinny spacer do wodospadu Raj.1 punkt
-
Ostatnio na forum pojawiały się dyskusje na temat różnych technik jazdy a także TAKTYKI. W związku z tym chciałbym pokazać fajny filmik, na który trafiłem jakiś czas temu, gość pokazuje jak optymalnie zjeżdżać, jak dobierać skręty, bierze pod uwagę ilość ludzi, nachylenie, rodzaj śniegu itd. Jest cała seria tego - bodajże 4 filmy, sam kanał na YT też dosyć ciekawy. Obejrzyjcie zresztą. P.S. Filmik po francusku ale są napisy PL. Wystarczy kliknąć przycisk.1 punkt







