Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      7 273


  2. brachol

    brachol

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      624


  3. Adam ..Duch

    Adam ..Duch

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      169


  4. Zagronie

    Zagronie

    VIP


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      511


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.03.2021 uwzględniając wszystkie działy

  1. Rozpoczynam cykl o narciarstwie pani Zagroniowej. Będzie ilustrowany kolorowymi zdjęciami. Większość z nich jest zarejestrowana analogowo na błonie filmowej. Wymaga to skanowania negatywów. Skanowanie papierowych odbitek(które istnieją) daje znacznie gorszy obraz. Moim głównym celem nie jest reklama Zagroniowej. Chociaż w pewnym sensie jest. Dlatego, że rozpoczęła pierwsze ślizgi na nartach w wieku czterdziestu dziewięciu lat. I kontynuuje je z przyjemności do chwili obecnej. Jest to przykład, że w pewnych, sprzyjających okolicznościach - na naukę nie jest nigdy nie za późno! Załączane zdjęcia będą też ilustrować upływ czasu. Jak zmieniał się sprzęt, ubiór narciarzy. Wyciągi, stoki. Czy też liczba zjeżdżających po trasach, a także ich styl jazdy. Warto to sobie przypomnieć. Początki Pierwsze ślizgi Zagroniowa wykonała na sprzęcie mojej zmarłej małżonki. Buty narciarskie z Krosna. Pojedyncze z wysoką cholewką, sznurowane. Narty jeszcze z wytwórni w Zakopanem. Ubite pólko za "wychodkiem"(w Koninkach – czwarty listopad 1995 roku). Pierwszy szus do zatrzymania. I kolejne, ze skrętami przez odstawianie nart. Zima, jak zaczęła się w tym czasie w Koninkach, to pokrywa śnieżna utrzymywała się, bez przerwy do połowy kwietnia. Naliczyliśmy rekordowe 45 dni w sezonie. W listopadzie ruszyło krzesełko i wyciągi orczykowe na Tobołowie(w kierunku Obidowca). Należało błyskawicznie skompletować sprzęt dla Zagroniowej. Syn kolegi pracował w hurtowni Bachledy w Krakowie. Zagroniowa dostała Dynamiki. Buty już nowoczesne z klamrami. Kijki dopasowane. Spodnie narciarskie z ciucholandu. „Profesjonalna” nauka zaczęła się, przy dalszym wyciągu orczykowym, na Tobołowie. Zastosowałem metodę mojego i ostatniego instruktora z Zakopanego. W roku 1964 prowadził nam kurs dla członków Klubu Tatrzańskiego z Krakowa, pod Gubałówką. Siedmiodniowy. Według szkoły austriackiej. Z przeciw skrętami. Austriackie miał też ładne Kastle. Jazda w skos do stoku. Następnie skręt równoległy do stoku. Skręt do zatrzymania. I rzecz najtrudniejsza skręt od stoku. Jak wyszedł pierwszy i narty jechały dalej w skos stoku, to następowała próba w druga stronę. Jak wyszła. To jesteśmy w domu! Narciarz potrafi skręcać. Narciarz przez skręty reguluje sobie szybkość. Narciarz potrafi się zatrzymać. Czyli w szybkim czasie osiągnął coś, o czym walczono od początków istnienia zjazdów. Oczywiście miał inny sprzęt, niż lata temu. Miał ubite pólko. Ale jak się podszkoli, to wjedzie tam gdzie śnieg jest dziewiczy. Nasz instruktor, przy okazji miejscowy „goprowiec” nie bawił się w pług. I miał głęboka rację. Pług zostawia pozostałości. Pług na początku dobry jest na płaskie pólko. Pług w terenie to ewolucja dla najlepszych. Tak się zawziąłem do tej równoległości, że zaraz po kursie udałem się na Gubałówkę. Gdzie po kilku wywrotkach, pokonałem słynny mostek. Pewny swoich umiejętności wybrałem się niebawem na Kasprowy. Była mgła, śnieżyca. Kopny śnieg. Zjazd prze Goryczkową do Kuźnic. Wyglądał w moim wykonaniu dosyć ciekawie. Co jakaś mulda(górka) to ryłem nosem w śniegu. Zdziwił mnie pewien obywatel, widziany w holu kolejki. Miał duży sterczący z przodu brzuch. I równie duży plecak. Ten chce zjechać z Kasprowego – moja pierwsza myśl? Ten minął mnie poniżej „bulki”(u końca Szyjki). Zgrabniutko, z lekiem oporem, wykonując swoje skręty. Oczywiście jadąc z tym dużym plecakiem. Nic dziwnego, że po tym zjeździe stałem się fanem poprawnej techniki. Postąpię podobnie z Zagroniową. Pojawiła się pierwsza przeszkoda w szkoleniu. Zagroniowa już skręcała i jeździła tym orczykiem na Tobołowie. Ale następnego dnia, po wyciągnięciu jej, od krzesełka do tego orczyka, przez mój osobisty wyciąg(kijek między nogami), okazało się że nie da rady jeździć. Skurcze łydek. Przeżyłem coś takiego dawniej tydzień przed ogłoszeniem stanu wojennego. Pojechałem z żoną na Gubałówkę. Pierwszy dzień w sezonie. Jazda do „upadu”. Wieczorem w hotelu, nad restauracją w Kuźnicach, lewa łydka twarda i sztywna. Masowanie nic nie daje. Rano w niedzielę pustki na Kasprowym. Zjazd do Kuźnic. Noga coraz gorsza. W pewnych momentach jadę tylko na drugiej. Koniec tej męczarni! No cóż! Nie da się przyspieszyć nauki. Narciarz musi mieć te czworogłowe. Jeśli ktoś na plaży mówi nam, że fajnie jeździ na nartach. To należy przyjrzeć się jego udom. Jeśli to cieniutkie, szczuplutkie. To opowiada bajki. Kolejny stopień wtajemniczenia, jaki miałem zakodowany. To nauka skrętu równoległego na jak najbardziej stromych ściankach. Kiedyś taka była. Z Jaworzyny(od wyciągu) w Szczyrku do Dolin. Potem spychem wykonali obecny przejazd. Temu celowi służyła polana na Jaworzynie w Koninkach. Orczyk do góry. W dół płasko, a potem ścianka. Tu się woziliśmy z panią Zagroniową. Śniegi były cudowne. Co widać na zdjęciach. Uzupełnieniem ćwiczeń był główny stok z Tobołowa. U dołu znacznie trudniejszy, niż obecnie. Postęp u Zagroniowej był bardzo szybki. Liczyłem, że z poznaną panią uda mi się coś osiągnąć na nartach. Jakiś łatwy wyciąg, nietrudny stok. Byle coś było. By nie stała pod stokiem z termosem i się nudziła, gdy ja będę”szalał”, gdzieś tam w górze. Ale tu, co za niespodzianka! Nogi się wzmocniły. I jest postęp - z dnia na dzień. Taki postęp, że spróbujemy na Chopok. Gdzie już kilka razy byłem z kolegami. I pojechaliśmy na ten Chopok w lutym. Śniegu na północnych zboczach nie było za dużo. Góra wydmuchana do lodu. Za to, po przeciwnej stronie, prawie dwa metry. Karnet na obie strony. Jeździliśmy w zasadzie po wszystkich trasach, z wyjątkiem kilku „Pom”. Na południowej stronie był, min., piękny zjazd na sam dół(Serdeczko). Osiemset metrów różnicy poziomów fajnej, urozmaiconej trasy, krótki talerzyk do Serdeczka. I kolejne wyciągi na górę Chopoka. Gdzie wsadziłem ją na krzesełko, jadące bokiem, do Lukowej. Ten teren nie był dla niej. Co widać na zdjęciu. Ja też nie przepadam za czymś takim. Ale stracę w oczach kursantki. W sumie Zagroniowej przydarzyło się tylko kilka przyglebień. Droga w dalekie, śnieżne, alpejskie stoki została otwarta. Jeszcze mały odskok do Certovicy. Która też jest w Niżnych Tatrach. Tylko na ich lewym skraju, patrząc od strony Tatr Wysokich. Na niektórych zdjęciach są paskudne ryski. To niechlujne wywołanie. Da się to usunąć programem graficznym(Corelem). Robiłem to w przypadku „Egzotycznego Iranu”. To obłędna praca, przez zastępowanie jednych pixeli, bardziej dopasowanymi. Więc proszę wybaczyć! [abh1]
    7 punktów
  2. chlop dostal tyle porad, ze jak znow stanie na stoku to wszystkie zapomni
    5 punktów
  3. Dzień dobry Wszystkim użytkownikom, pozdrawiam serdecznie zarówno starych kolegów jak i mam nadzieję tych nowopoznanych. Dla tych którzy mnie nie znają - mam na imię Adam, wiosen 50, na nartach coś ok. 45, od ok dekady zawodowo trudnię się szkoleniem narciarskim na każdym stopniu zaawansowania.
    5 punktów
  4. Może po to żeby pojeździć na nartach? Wiadomo, że najpierw ciśniesz, a potem się wozisz (przynajmniej ja tak mam), ale jest to jedno z moich ulubionych zajęć i dlatego staram się maksymalnie wykorzystać czas dostępny na każdym wyjeździe. Jak już jadę ponad 1000 km to nie po to żeby siedzieć w knajpie na stoku i pić piwo przez pół dnia. Pozdrawiam
    5 punktów
  5. Dzisiaj dla odmiany odwiedziliśmy uwielbiany tu na forum O.N Kotelnica😁. Warunki średnie, choć pojeździć sie da , no i w knajpach można jeść na legalu co ułatwia tutaj pobyt😉
    4 punkty
  6. 2021/2022 MAGIC PASS - najtańsza sezonówka w Alpach na 40 ośrodków , 1100 km tras , 2 lodowce - ważna latem i zimą. Pojawiła się w przedsprzedaży za jedyne 399 CHF zamiast 899 sezonówka, a właściwie karta roczna na 40 szwajcarskich ośrodków, ważna od maja do końca sezonu letniego, a także od 1.11 do 1.05 dla narciarzy. 2 lodowce - Glacier 3000 i nasze Saas Fee gwarantują długi sezon , do tego jest kilka dużych ośrodków Grimentz - Zinal , Leysin- Moses, Villars- Gryon x Les Diablerets, Leukerbad z super termami i wiele innych. Znając ceny karnetów w Szwajcarii , sezonówka ta zwróci się już po kilku dniach , jest też opcja dodania sobie z 249 chf wejściówki całorocznej na 19 basenów z termalnymi włącznie. Cena ta obowiązuje tylko do 12.04 , potem będzie sporo drożej - Szwajcaria wydaje się najbezpieczniejszą opcją na przyszły sezon... Kto byłby chętny na zakup tego karnetu i wspólne śmiganie po helweckich skiareałach ?
    3 punkty
  7. No to mnie już w tym temacie nie ma. Pozdrowienia
    3 punkty
  8. O Boże... Zaraz umrę ze śmiechu Jeździć ,jeździć i jeszcze raz jeździć ....i pogadamy
    3 punkty
  9. Cześć, widziałem Cię na żywo, wygląda to zdecydowanie lepiej niż na tych filmach. Odnośnie śmigu - fatalnie wybrałeś miejsce. Tam gdzie próbujesz jechać śmigiem, stok się wypłaszcza. Po lewej stronie (patrząc od dołu), za laskiem masz takie 50-70 metrów bardziej stromego stoku, tam możesz spróbować śmigu. W śmigu liczy się rytm. Co do skrętu, daj tej narcie jechać, więcej spokoju. Twoja jazda jest mocno rwana. Opanuj skręt długi, potem przyjdzie czas na krótki. Przydałoby się, nieco więcej miękkości w jeździe. Ćwicz, to przyjdzie z czasem. Na Słotwinach (Słotwince) jest fajny tor do Skicross-a, pobaw się na bandach i hopkach. To powinno dać Ci nieco więcej elastyczności. Czasem też warto wjechać w jakiś lasek, nieco zjechać z trasy.
    3 punkty
  10. Byłem na Czarnej w niedzielę wieczorem. Spodziewałem się dzikich tłumów, a było mocno pustawo. A atmosfera prawie bajkowa:
    3 punkty
  11. Co w tej Krynicy się wyprawia... to... patrze na prognozy i to będzie niesamowity warun w ten weekend i w pierwszej połowie tygodnia... potem temperatury wyższe.
    3 punkty
  12. Witam wszystkich pasjonatów białego szaleństwa. Zima się kończy, więc człowiek sobie popisze o nartach chociaż na otarcie łez Łukasz
    3 punkty
  13. Cześć Biorąc pod uwagę, że granica województw jest jakieś 20-25 metrów od górnej stacji 6 w Czarnym Groniu to mam trochę farta jadąc tam jutro... Pozdro
    3 punkty
  14. Poniwiec - Mała Czantoria zaprasza! JEDYNA czynna kolej w Ustroniu zaprasza od rana do wieczora! Mimo wiosennej aury wokół na naszym stoku dalej gruba warstwa śniegu, której wystarczy jeszcze na długo dzięki nocnym mrozom! Poranny rozruch? Proszę bardzo! Wieczorna jazda po pracy? Jak najbardziej! Poniwiec - Mała Czantoria zaprasza!
    3 punkty
  15. 2 punkty
  16. Sass Fee - obejmuje letnią jazdę na lodowcu? Do tej pory nie było. Jakby ktoś chciał to tutaj opis kilku ośrodków: Anzere, (Crans Montana - wykreślona z magicpass od sezonu 20/21), Grimentz-Zinal, St. Luc - Chandolin, Vercorin:
    2 punkty
  17. Żaden wyczyn. Dzisiaj w Szczyrku 72 km jazdy w dół. Jeszcze 40 minut zmarnowałem w Hiltonie na żarcie i 30 minut przed końcem zakończyłem jazdę. 85-90 km można wycisnąć na maxie w Szczyrku.
    2 punkty
  18. Nic co napiszę nie jest krytyką. Nie czujesz ciała - lub nie masz siły. Układ płużny i szamotanina to pochodne. Dywagacje o technice są wtórne, skoro jej nie masz, to ciężko będzie ją wyrobić bez siły i koordynacji. Wszyscy mądrzy napiszą, że technika siłę zastępuje - tyle, że technikę wyrabiali siłę mając a teraz jadą na poprawnej technice i nie najgorszych pokładach siły. W Twoim ruchu jest dużo asekuracji i mało dynamiki plus pogubienie podstaw. Baw się dobrze narciarstwem, na spokojnych łukach poukładaj ciało dbając o układ oraz dynamikę. I będzie dobrze. @mig12345 te 10m po łuku to mocno ciasno w tej sytuacji - to taka off top - wychodzi r na poziomie 3 z kawałeczkiem .. nawet jak z kulki zrobimy jajo to nadal coś około 5 .. szczęśliwie mało kto wie ile to 10m ...
    2 punkty
  19. Odpuść na razie krótki skręt- jeszcze nie pora. Cwicz długi i sredni skret, tak przynajmniej po 10 m ŁUKU w każdą stronę, ale łuku a nie trawersu. Będziesz miał czas pośleć o wszystkich elementach skretu (postawa, odciązenie, ręce, kije... ) Stok łagodny by nie przeszkadzało Ci narastanie prędkości w srodkowej fazie skrętu. hopki- zalecałbym ostrozność.... 😉 ale cwiczernia na równowagę - jak najbardziej...wszelkiej maści jazdy na jednej narcie na wprost i po lekkim łuku... ten sezon wykorzystaj na zabawę...
    2 punkty
  20. Tarcza tarczą ale knajpy to hulają u nich pełną parą bez żadnych ograniczeń, można jeść w środku jak i na zewnątrz🙊, mowa o Białce😤
    2 punkty
  21. O nie... To mojej najukochańszej drugiej połówki. Takiej fan-girl Salo jak ona nie da się tego wyrwać... Nie da rady... Specjalnie doprecyzuję dla @Mitek - ona na pewno zjedzie na wszystkim i wszędzie. Salo to wybór nie przymus 😆
    2 punkty
  22. Mario jak te salomony będą na sprzedaż to daj znać
    2 punkty
  23. Cześc Ależ ja robię dokładnie tak samo (wybór po marce) - ale z nieco innych powodów. Chodzi mi o takie analizowanie kupię sobie takie owakie, do tego do tamtego...Co to ma za znaczenie?... Bierzesz i jedziesz, nie wpadaj w tą pułapkę. Pozdrowienia PS. Co to znaczy: Uwaga, świeży śnieg? No co uwaga?
    2 punkty
  24. ... i ciotki w górach . Chyba generalnie chcą ograniczyć mobilność okołoświąteczną. Szykują się warunki zimowe na Wielkanoc, to zrobią lockdown, żeby ludziom nie przyszło na myśl, że mogą z dziećmi w ferie świąteczne nadrobić brak zimowego wypoczynku i jechać na narty w góry.
    2 punkty
  25. Zostaw w spokoju ten "śmig". Nabierzesz tak fatalnych nawyków, że żaden instruktor tego nie wykorzeni. Naucz się porządnego skrętu równoległego. Dłuższa jazda po łuku, ale trzeba przy tym ruszyć swoją pupę w górę i w dół. Niech Ci ktoś to zademonstruje(instruktor, który to umie robić), ponieważ trudniej to opisać. Ruch jest ciągły przez całą długość łuku. Jeździj takim skrętem, po coraz stromszych stokach doskonaląc go. Kijek, wbijaj. Ponieważ to wymusza pewne zaznaczenie początku skrętu, pewien rytm. Poza tym jak go nie będziesz wbijał to co rękami? Będą sobie wisieć, a kije będą się wlec? Ręce muszą być przyzwyczajane do pracy równolegle z pozostałym ciałem. To nauka koordynacji wszystkich jego elementów. Aż stanie się automatyzmem. Ćwicz! Po kilkudzisięci dniach takich prawidłowych ćwiczeń zamieść kolejny film. Pojawią się nowe wskazówki do dalszego postępu. Nie wyjeżdżaj na stromszy stok z tym śmigiem, szczególnie gdy tam jeździ więcej osób. Jesteś niebezpiecznym zagrożeniem. I możesz stać się przestępcą najeżdżając kogoś niewinnego. Ale głowa do góry! Narty to coś wspaniałego. Masz szanse śmigać, będąc na emeryturze. Pomyśl o tym, obserwując takich staruszków, siedzących na ławce w parku.
    2 punkty
  26. Krzysiek kupa pracy przed tobą. Mietek już ci wszystko wytłumaczył. Oczywiście możesz podejmować próby "śmigu" ale one będą skazane z góry na porażkę. Jazda jest bardzo sztywna, skręty rotacyjne - wspomagane cofaniem naprzemiennym dłoni do linii bioder, nierównoległe prowadzenie nart, skręty z przeciwskretu (przypuszczam nieświadomego) na zgiętej ale b. sztywnej nodze zewnętrznej. Myślę że kilkudniowe szkolenie rozwiąże wszystkie twoje problemy a w końcówce tego sezonu skup się jedynie na równoległym prowadzeniu nart w skrętach średnich i długich, wyraźne NW, dłonie zawsze z przodu, dużo jazdy na jednej (zewnętrznej narcie) - podejmuj próby wczesnego przeniesienia środka ciężkości - skręt z poszerzenia kątowego z wyraźnym i płynnym dociążeniem w wstępnej fazie starowania.
    2 punkty
  27. Słyszałem, że dzisiaj popołudniu maja ratrakować Lolkę ponieważ spadło 20-30 cm śniegu i cały czas sypie jest szansa, że ją otworzą. Trzeba będzie się wybrać w sobotę i niedziele może to być ostatnie wypady na zjazdówki w tym sezonie (mogą zamknąć wyciągi). Byłem wczoraj między 16-17,30 w Jakuszycach na biegówkach śniegu jest dużo i cały czas mocno sypał przybywało go w oczach.
    2 punkty
  28. Ja nie liczę kilometrów kiedyś rzeczywiście liczyłem zjazdy a właściwie wjazdy wyciągiem, ale odpuściłem ten proceder już dawno ( z wiekiem pamięć gorsza ) i cieszę się jazdą.
    2 punkty
  29. Nakręcenie 100 km jest realne tylko w bardzo określonych warunkach. Przeważnie jednak nierealne. Potrzeba do tego 35 zjazdów 3 km. Samo przebywanie na wyciągach zajmuje wtedy 5 godz (przy 7 godzinach jazdy). Wtedy średnia prędkość jazdy wychodzi 50 km na godzinę. To bardzo dużo. Przy pewnej zmienności, wolniejszych wyciągach, krótszych i stromszych trasach zrobienie 70 km już jest wyczynem. Ale oczywiście zgadzam się, że niekoniecznie chodzi o ilość tylko jakość. Pozdro Wiesiek
    2 punkty
  30. Cześć Przy dobrym świetle i bez ludzi nakręcenie w takim centrum 100km z samej jazdy to żaden problem... Tylko po co? Pozdrowienia
    2 punkty
  31. Magic Pass 2020-2021 : Eté inclus (sans métro alpin et domaine skiable estival)
    1 punkt
  32. Nie wierzę, że to robię - nie jestem ekspertem, nigdy nikogo nie uczyłem, ale jakbym widział siebie kiedyś tam. Też uparcie twierdziłem, że robię tak jak lepsi narciarze mi radzą, a oni wpierali mi że nie robię, aż mnie nagrali... Po prawdzie ty nie jeździsz na krawędziach, narty w skręcie cały czas myszkują na boki, a to moim niewprawnym zdaniem wynika ze złego balansu ciała i braku właściwego dociążenia narty zewnętrznej. Twoje skręty są efektem rotacji całego ciała. Mnie pomogło wałkowanie jazdy na 1 narcie tzw. "jawelin turn" w którym musisz złapać balans ciała bo inaczej nie jesteś w stanie skręcić/utrzymać narty na krawędzi. Na poczatku na płaskim, a potem na coraz bardziej stromych stokach. Przyjdzie taki moment, że jak naprawdę narta chwyci krawędź, to z pewnością to poczujesz. I od tego momentu zaczniesz się świadomie doskonalić.
    1 punkt
  33. Masz rację, nieszczesliwe sformułowanie. Chodzi o widok z przodu - tam gdzie teraz ma zero lub pół metra skretu..... @nikon - zaostrz tak ołówek...... 😉
    1 punkt
  34. O nie, na Fischery, Heady i Atomic się namówić nie dam 😆 Rossignolom i Dynastarom jestem gotów dać szansę 😆 (żart) Ty wiesz ile taka osoba jak ja, która lubi mieć kontrolę, dochodzi do tego, że zjedzie na każdej prawie narcie ?!? (no na ołówkach nie) Pytanie raczej skąd (jak stromo) i jak zjadę/zsunę się. Daj ludziom trochę luzu, niech sobie pomarudzą co im się podoba...
    1 punkt
  35. Skrecasz calym tulowiem, nie wybiegaj za daleko z analizami tylko popraw podstawy.
    1 punkt
  36. Cześć Bo totalnie koledze to zaburza sylwetkę. Po co na tym etapie? Aaa. OK. Bo dopiero teraz zobaczyłem, że to miał być śmig. No to jeżeli to miał być śmig to... nie jest. Pozdrowienia
    1 punkt
  37. Góra totalnie nie odseparowana od dołu. Potrenuj z kijkami z przodu poziomo.
    1 punkt
  38. Ja miałem niecny plan na nartowanie jeszcze w kwietniu, po Wielkanocy.
    1 punkt
  39. Dokładnie,zapomniałem napisać. Mają duże problemy techniczne. Dokładnie chodzi o łożyska w górnej stacji,do wymiany na już
    1 punkt
  40. Będąc ostatnio na Jaworzynie (tydzień temu) podobne informacje też udało mi się usłyszeć o tym sezonie. Będą kręcić maksymalnie do końca marca bo potem serwis gondoli żeby na weekend majowy była już gotowa na sezon letni.
    1 punkt
  41. Fredowski występował pod nickiem alfredoo i ostatni raz pisał tu niecałe 10 lat temu: https://www.skionline.pl/forum/profile/914-alfredoo/
    1 punkt
  42. Mam jeszcze spodnie, luźne gatki, takie cieńsze, nawet na tury raz się wybrałem... ja bym kupił u nich rower, ale mam stary i to na starym nieśmiertelnym jeszcze osprzęcie shimano wiec nie zmieniam, choć rower mam jeden
    1 punkt
  43. Dziś stok na Mosornym był świetny. Przymarznięty od dołu i nie puszczał do trzynastej. Potem się już zaczęło ochładzać. Na nim leżało parę cm śniegu, który spadł w nocy. Wyrównany przyzwoicie. Z dziesięć osób jeżdżących. Warstwa podkładu jest, w niektórych charakterystycznych miejscach, cienka. Na granicy gleby. W innych gruba. Te cienkie miejsca można bez trudu objechać. Ochłodzenie, opady i mróz w nocy dają szanse na jeszcze dwa tygodnie fajnej jazdy. A może dłużej.
    1 punkt
  44. Cześć Ile razy doradzałeś w wyborze butów, tak bezpośrednio? Zaufaj, że jak osobie nie znającej odczuć mówisz, że bez luzu to jest bez luzu a po pierwsze: W PALCACH MA BYĆ DELIKATNY LUZ ZAWSZE a nie "bez luzu", bo koleś odmrozi palce. Pozdro
    1 punkt
  45. Widzę zdjęcie ze szczytu.😀
    1 punkt
  46. Kara za olewanie forum przez adminów / moderatorów. Ścieki wybiło ponad limit. (to tak półprawdą) A naprawdę to sfajczyły się serwery we Francji na których było forum. https://www.usnews.com/news/world/articles/2021-03-10/fire-breaks-out-in-ovh-building-in-strasbourg-france
    1 punkt
  47. Cześć Jednych bawi konkretna jazda, innych narciarstwo turystyczne. Ja zawsze (od przynajmniej 20 lat) wybiorę małe centrum z dobrze przygotowanym PUSTYM stokiem aby po wstępnym rozgrzaniu się zrealizować parę porządnych zjazdów. Wtedy przychodzi taki moment, że spokojnie mogę iść na piwo bo lepiej, tego dnia, już się nie pojedzie. Czy znaczy to, że jestem zwykłym narciarskim fajansem a kolega, który odpowiada za funkcjonowanie tej małej górki zwykłym "syfiarzem"? Widocznie tak... do pierwszego spotkania na stoku...oczywiście. Pozdrowienia
    1 punkt
  48. Dziś Czarny Groń w doborowym towarzystwie. Dziękuję za wspólną jazdę i sympatyczne spotkanie. Ludzi jak na sobotę raczej mało. Widokowo. Warunki świetne, twardo ale nie lodowato. Warunki cd. Warunki nieco później. Fantastyczny snowpark. Wszystkie trasy, przygotowane bardzo dobrze. Śniegu wokół tras całkiem sporo. Skibusy oczywiście jeżdżą. Widoczek wieczorny. Dziś dostałem jajka od gospodarza u którego śpimy - może stok wytrzyma do Wielkanocy (tak jakoś mi się skojarzyło).
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...