Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      26

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      2 888


  3. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      16 752


  4. Spiochu

    Spiochu

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      2 038


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 03.05.2021 w Odpowiedzi

  1. W Karpaczu (analogicznie w Szklarskiej Porębie, jeśli działa któryś wyciąg) nie tylko na skiturach można pojeździć. Zbyszko działa, narty do pokrowca i hulaj dusza... dzisiaj widziałem jednego amatora zjazdówek i patent działał. Śnieg prawie do końca wyciągu leży... Pozdrawiam serdecznie.
    8 punktów
  2. Karkonosze ostatnio dały popalić, z czego skwapliwie skorzystałem czy raczej skorzystaliśmy. Wczoraj było super bo padało, a dzisiaj bo można już było spędzić dzień nie tylko w doskonałych warunkach śniegowych ale i widoczność mimo czasami pełnego zachmurzenia była prawie doskonała. Operowaliśmy dzisiaj w rejonie Karpacza, Wang, Samotni, Strzechy Akademickiej i najbliższych okolic. Weekendowe zmęczenie ze mnie wychodzi więc zamiast ględzić (pisać) wolę wstawić trochę zdjęć... 20210503_115004_99.mp4 20210503_115004_99.mp4 20210503_131020_01.mp4 20210503_115004_99.mp4
    6 punktów
  3. Cyklistowski Gon Ach te noce niecodzienne pełni niespokojnej! Gdy hipnotyczne światło wypełnia każdą dziurę, i każdy intymny skrawek przestrzeni. I nie ma się już gdzie schronić. Pomarańczowy Księżyc pulsuje i przyciąga, przyciąga i pulsuje. Jest coraz bliżej i bliżej. Aż jego milczący krzyk staje się nie do wytrzymania. Wtedy zdaję się na instynkt, wskakuję na rower i szukam. Stado formuje się z kolejnych jednostek ogarniętych imperatywem pożerania przestrzeni. Gnamy przez pola, dziury i wilcze ścieżki. Suche badyle bębnią nam po głowach. Błoto pryska spod kół. Czasem, na ścieżynkach, przeszkadzają złośliwe drzewce. Czasem błyskają w zaroślach przekrwione ślepia. Czasem przedzieramy się przez rozedrgane stada, dziwnie pobudzonych, nietoperzy. Ale nie zatrzymuje nas nic. Bo liczy się tylko gon. Cyklistowski Gon. Czy też tak macie? "Singlowe" ścieżki na szerokość kiery w widłach Odry i Oławy były milczącymi świadkami tych cyklicznych cyklistycznych ekscesów. We wtorek mieliśmy syzygijne perygeum naszego satelity (czyli Superksiężyc). Relacja jest z środy/czwartku. Pozdro Wiesiek
    6 punktów
  4. Ten, kto podąża za tłumem nigdy nie dojdzie dalej niż tłum. Ten kto, podąża sam znajdzie się w miejscu do którego nikt jeszcze wcześniej nie dotarł
    2 punkty
  5. Oj żałuj żałuj, dobrze że odpuściłeś bo niektórzy rowerzyści zdobywali Skrzyczne niosąc rower na plecach, co przy elektryku może być trochę trudne. Ile waży twoje Ferrari? Dwa dziki z rowerami na plecach wyszły z lasu,tak bylem zdziwiony że zdjęcie zrobiłem trochę za późno.
    2 punkty
  6. Nie da się ukryć, że ostatnie dni w Karko to rewelacja, choć nie trafiłem na idealny puch. No ale o tej porze w Polsce o to trudno. Na 10 stopni mimo to daje 11...😃
    2 punkty
  7. Obserwując świat wokół mnie, obserwując zmiany zachowań społeczeństw i ich przywódców, proponuje wprowadzenie "prawa jazdy" dla narciarzy!!! Oczywiście wszystkie działania z tym związane będą wprowadzane tylko z troski o człowieka, jego bezpieczeństwo, zdrowie, oraz rozwój. Prawo jazdy otrzymywałby każdy narciarz po odbyciu kursu jazdy na nartach, zapoznaniu się z przepisami prawnymi i technicznymi (tak, tak, ale o tym za chwilę), i zdaniu egzaminu. Można byłoby wprowadzić kilka kategorii tego prawa jazdy, gdzie najwyższa upoważniałaby do jazdy na wszystkim , wszędzie i w każdych warunkach. Żeby "branża nie szorowała po kamieniach" wszystkie kursy, egzaminy, dokumenty, byłyby oczywiście płatne. Ileż to kasy wpłynęłoby do "branży" z tej przyczyny. Dodatkowo, oczywiście, tylko i wyłącznie z troski o ochronę narciarzy, wprowadziłbym okresowe przeglądy sprzętu narciarskiego. Sieć serwisów dokonywałaby przeglądów, napraw, gdy takie byłyby potrzebne, ustawiała wiązania i na wszystko dawała certyfikat np. nalepkę z hologramem i dokument papierzany (dostępny byłby też w bazie danych elektronicznie). Narty wraz z certyfikatem dobierane byłyby pod konkretnego narciarza, (nie tak jak w przypadku aut, gdzie kilka osób może nimi jeździć!). Takie uregulowanie spowodowałoby wzrost zatrudnienia i rozwój "branży" aby nie szorowała po kamieniach i nie wyciągała ręki po dotacje, (czytaj społeczne pieniądze obywateli). Takie skodyfikowanie i zbiurokratyzowanie "branży" uruchomiłoby kreatywność służb sprawdzających i karzących (mandaty), ubezpieczeniowców wszelkiej maści i influencerów oczywiście. Nie będę rozwijał tematu dalej, mam nadzieję że zrobimy to razem w dyskusji, bo chyba na braki w wyobraźni i kreatywności nie powinniśmy narzekać patrząc na naszą rzeczywistość, choćby ostatni hit " paszporty covidowe"! A więc do dzieła koledzy forumowi! Popracujmy trochę jak politycy, lobbyści, rząd....
    2 punkty
  8. Wczoraj mocno wiało ale i sypało, powyżej 980 m spadło około 20 cm nowego, z uwagi na wiatr trudno dokładnie powiedzieć ile. Widoczność wczoraj słabo dzisiaj zdecydowanie lepiej, były momenty ze słońcem, a teraz chmur już prawie nie ma. Nart i snowboardów bardzo mało, dużo turystów pieszych na wszystkich szlakach. W stosunku do wczorajszego dnia wiatr zdecydowanie słabnie, w zasadzie prawie nieodczuwalny, poza granią oczywiście...na Śnieżce nie byłem.
    2 punkty
  9. Od 19 maja będzie można wjechać bez kwarantanny jeżeli w kraju z którego się przyjeżdża średnia ilość zachorowań z ostatnich dni jest mniejsza niż 500 / 100 tys. Natomiast będzie dużo upierdliwych przepisów, jak np. rejestracja przy wjeździe, możliwość wejścia do restauracji tylko z negatywnym testem itp
    2 punkty
  10. To dla odmiany - rower szary, taki trochę vintage . Zapraszam na bloga, na relację z kolejnej wycieczki po szlakach Pomorza Zachodniego.
    2 punkty
  11. Dokładnie tak to się nazywało, bardziej chodziło mi o długość tej oferty niż godzinę otwarcia, ale jedno z drugim jednak bezsprzecznie koreluje. Trudno żeby później uruchomić ośrodek by grupka osób mogła sobie pojeździć w komfortowych warunkach. Ciekawe czy ta oferta żyje dalej... a kiedyś było tak no , ale nie wiem do czego mam się odnieść, proszę rzetelnie i konstruktywnie... Wolałbym merytorycznie, bo tak to nie mam szansy na obronę, ja odniosłem się do Twoich 2 konkretnych postów, nie oceniam całej działalności Lexi na forum. W jednym dostrzegam brak kultury (wynikający z Twojej złośliwej insynuacji) i drugi o braku tolerancji i zrozumienia innych narciarzy. Sugestia jest jasna i czytelna, jednoznacznie pejoratywna. Inna sprawa to skąd wiesz na ile i z jak daleka ludzie przyjeżdżają na narty, a także ile czasu spędzają na stoku jeżdżąc, a ile siedząc w knajpie. Ja np. kompletnie nie mam pojęcia i szczerze, absolutnie mnie to nie obchodzi...
    2 punkty
  12. Dzisiaj sprawdziłem dokąd można dojechać na rowerze w górach. Ale kiedy zakopałem się w śniegu, to zacząłem żałować, że nie mam skiturów 😃.
    2 punkty
  13. Piękne. Te przestrzenie oświetlone światłem lamp, mnie jeszcze nie wzywa pełnia, ale kto wie... W zeszłym roku jesienią przy takim zmierzchu (nocy) zaskoczyła mnie rodzinka dzików przecinająca mi ścieżkę w lesie, ale może ja ich zaniepokoiłem?? Pozdrowienia WB.
    1 punkt
  14. Czasy poniżej 30 minut na 10k (w sensie biegów ulicznych) dla amatorów to czysta fikcja; rekord PL to 28:22 (od 1993 roku!). Dycha na bieżni powinna teoretycznie być trochę szybsza (i rekord PL to 27:53 od 1978 roku!). Powiedzmy, że amator, który łamie 35 minut to gigant, a to że tacy biegają na polskich asfaltach to fact of life. Nie wspominam o wynikach na poziomie WR, bo to lata świetlne od polskich wyników. Natomiast jak mówicie o 45 minutach na dychę, to chodzi o życiówkę, czy o zwykły bieg jak co dzień? Bo jeżeli ktoś biega treningowo 10k z tempem 4:30 to szacun wielki. Ja przy życiówce koło 43 minut treningowo biegam jakieś 50 minut i to mnie satysfakcjonuje🙂.
    1 punkt
  15. @marionen Długie kolejki są do Zbyszko ? Wszystko fajnie ale jazda tylko w puchu po kolana tak i nie wiadomo co pod spodem pod tym puchem czy nie po kamieniach ?
    1 punkt
  16. No ja wyciągami zbytnio się teraz nie interesuję, tyle co zobaczę z daleka, działa lub nie...
    1 punkt
  17. W Szklarskiej Ski Arena stoi już któryś tydzień, nie mam czy działają inne mniejsze wyciągi. Opad białego jakby mniejszy w Szklarskiej, na Puchatku poważne przetarcia, na Loli zacnie się zabielilo.
    1 punkt
  18. Dokładnie. I tam prowadzę kolegów licząc, że innym razem oni mnie poprowadzą. To się nazywa kooperacja.
    1 punkt
  19. Wiesiu ja w rowerach to jestem zero, miedzy wierszami miałem co innego na myśli. Pozdrawiam.
    1 punkt
  20. A na Jaworzynie Krynickiej ciągle jeżdżą.Może nieliczni,ale jednak.Jeździli wczoraj,w deszczu,będa jeździć jutro... VID_20210418_091459.mp4
    1 punkt
  21. Fakt, wybrałem z Sudetów Karkonosze, ale to dlatego, że akurat tutaj od kilku dni operuję i wiosny ni chuchu, w obecnej chwili na resztę gór nie zwracam uwagi. Przepraszam... PS. W Sudetach Karkonosze zimą (wiosną) najważniejsze, choć wszystkie góry lubię i doceniam.
    1 punkt
  22. Powyżej 980m w Karkonoszach to faktycznie śnieg piękny, bialutki i pachnący. Ale Sudety to także wiele mniejszych górek. No dobrze, przepraszam, nie powinienem jęczeć o wiosnę na forum narciarskim.
    1 punkt
  23. Mało było problemów z jazdą w tym sezonie 🤔 . Wymyślcie coś ciekawszego np. opłatę środowiskową za niszczenie naturalnego kształtu płatków śniegu :)(
    1 punkt
  24. nie wręcz przeciwnie .... ktoś tym serwisom musi nadać uprawnienia i je certyfikować ( to kolejny dział i kolejny prezes potrzebny ) no i trzeba jeszcze powołać i wyposażyć inspekcję narciarską taki odpowiednik ITD oraz Sanepidu :)))
    1 punkt
  25. W Zieleńcu góry jednak są bardziej płaskie i niższe niż w okolicach CG i SP.
    1 punkt
  26. Niezłe zawiało na Śnieżce... kolo wtorku 100km/h czyli Jeszcze mocniej cudnje tam z rana
    1 punkt
  27. @Wujot Ciekawe rozwiązania, technologia robi wrażenie. Słyszałem jednak o innym skutecznym oświetleniu. Może to wyda się zbyt radykalne, ale w pełni wpisuje się w temat minimalizmu. Pozwolę sobie zatem, tak nieśmiało zapytać: Nie myślałeś kiedyś, żeby jeździć za dnia?
    1 punkt
  28. 1 punkt
  29. Aż się boję pomyśleć, do jakich czynów doprowadziłoby Cię oglądanie "Wiadomości TVP...".
    1 punkt
  30. Dziewczyny na kolarkach są super! Zawsze się obejrzę Za rowerem rzecz jasna :p
    1 punkt
  31. Na jakiej stacji? Może narciarskiej, żebyśmy pozostali w temacie. A propos sosu... W sosie własnym wajdelota, I filety z filareta I kompoty z Wizygota Tur w bratrurze, Żubrze udźce, Wszyscy nuże Chap za sztućce, Ale kneź przed tą zabawą Chciał wystąpić z mową-trawą - Już się podniósł, Wsparł o blat się, Kiwnął w przód się Oraz w zad się, I rzekł w średniowiecznej mowie: - Mociumichmośćwaćpanowie! Jako wieda ano spokąd, Dadźbóg raciąż do nipokąd, Brzęczyszczeje dyćka dziewierz, Grzymidojda sierdząc nie wiesz! Ady ino kićki dziopa Cimcirymci Hryćka kopa? Ady ino ćwiąka łajba, Ano bździąg odbita szajba Ano gwoździec! Uździec ano! Tu owacją mu przerwano, Na ramiona go porwano, Udzielono mu poparcia I zabrano się do żarcia. Choć po prawdzie z całej mowy Nikt nie pojął ni połowy, Gdyż kneź mówił o tych rzeczach Raczej w stylu średniowiecza, Zasię młodsze pokolenie Znało tylko odrodzenie, Więc nie doszła ich kneziowa Mądrość niedościgła... - To skąd te brawa wpół słowa? - Bo kolacja stygła!
    1 punkt
  32. Dobra...dam hot doga za kwity - do odbioru na najbliższej stacji... jakie sosy?
    1 punkt
  33. Bierzcie co chcecie ale Pcimia nie oddam - kto ma Pcim ma wszystko...
    1 punkt
  34. Macie zdecydowanie więcej śniegu, głupawki te same 😜 ale też lepszych fotografów
    1 punkt
  35. Ktoś będący ekspertem dla Ciebie nie koniecznie musi być nim dla mnie - szczególnie w świecie wirtualnym. I dalej - taki ktoś jeśli pisze do kompletnie nieznanej mu osoby w sposób autorytatywny czy arbitralny robi z siebie aroganta itp bo dla nieznanego mu "odbiorcy" nie jest ani autorytetem ani arbitrem (i to w żadnej dziedzinie, nawet w tej na której myśli że się zna) .... abstrahując już od tego ze jak jesteś kozak w jakimś temacie to nie znaczy ze dostaniesz Nobla w każdej innej dziedzinie. A w skrócie nie róbmy buraczanej roboty. Pozdrawiam serdecznie
    1 punkt
  36. Teraz podstawa sa ladne zdjecia i filmy. Jak nie wrzucisz odpowiedniej ilosci grafiki to tresci prawie nikt nie przeczyta. Za to nawet belkot poparty dobrym zdjeciem (niekoniecznie prawdziwym) potrafi przekonac miliony.
    1 punkt
  37. OK. Jestem zwykłym protekcjonalnie odnoszącym się do kolegów chamem. To chciałeś przekazać postem - przekazałaś. Trzymaj się.
    1 punkt
  38. Cześć Odniosłem się ściśle do Twoich tez: a) spadku obrotów w branży b) wpływu zamknięcia galerii na branżę. W obu wypadkach zdecydowanie się mylisz albo bagatelizujesz temat , co też napisałem. Tak jak wspomniałem zakupy kontraktuje się rok wcześniej i trzeba za nie zapłacić! Sprzęt tourowy i biegowy został więc zamówiony na zasadzie analogii z poprzednimi sezonami bo nikt - nawet Ty przecież - nie była stanie przewidzieć sytuacji. Z oczywistych więc względów dość szybko sprzedało się to co było a później nie było już nic, bo... nie zostało wyprodukowane. Nie ma więc miejsca na nadrabianie spadku sprzedaży (nie niewielkiego, tylko rzędu 70-80%) sprzętu zjazdowego. Podobnie myśląc o sklepach w galeriach nie ma na myśli Decathlonu czy GoSportu - to jest chyba oczywiste - bo te nie mają z branżą narciarską wiele wspólnego. Zerknij sobie np. na sieć PM Sportu... Pozdrowienia serdeczne PS Czy wzorem innych userów przy braku argumentacji będziesz się czepiać słówek? Proszę Cię, bądźmy dorośli.
    1 punkt
  39. Wiem, że myjka ciśnieniowa nie jest polecana, ale co zrobić w takim przypadku 🙂?
    1 punkt
  40. Ja na 10km miałbym gorszy czas, czyli rozumiem, że u mnie z kondycją fatalnie. Tylko odstrzelić i zakopać takiego słabeusza.
    1 punkt
  41. Po 2-3h dobrej jazdy, można spokojnie jechać do domu. Powodów jest kilka. 1. Jazda w tłumie jest niebezpieczna i nieprzyjemna 2. Po muldach jeździć się da, ale jest to spokojne zwożenie się. Na pełnej pycie to może kilka osób w Polsce potrafi. Kiedyś zresztą nie było lepiej pod tym względem. 3. Jeśli cisnąłeś na maksa 2-3h to i tak nie masz już siły na nic. BTW. Aktualne narty do wyczynowej jazdy po muldach są bardzo wąskie Np. model K2 244 ma taliowanie 97-66-82 W czasie obecnych ferii w SMR jest nawet gorzej. Muldy podobne, ale jeszcze na każdej kilka kamieni i narciarz.
    1 punkt
  42. Były wymyślone przez Polsport Compact 160cm - 175cm , 70mm pod butem, sam pożyczałem od taty i bylem zachwycony (moje slalomki miały 203cm), niestety jazda na compactach była traktowana jako obciach. Mówi się też, że to właśnie w Szaflarach wymyślono carvingi, czyli taliowane narty, ułatwiające skręt i kontrolę nad „deską” – w 1981 r. zakłady opracowały model COMPACT E-222, dość krótkie jak na owe czasy narty (160 - 175 cm), z zaokrąglonymi, poszerzonymi przodami, zwężające się do wiązań. Choć zaprezentowano je nawet w jednym z odcinków kultowego programu „Sonda”, nie weszły do masowej produkcji. Powód tej decyzji w dzisiejszych czasach uznano by co najmniej za idiotyczny: stwierdzono bowiem, że nie jest to sprzęt godny rasowych narciarzy, więc cały projekt poszedł w odstawkę. Dopiero osiem lat później pierwsze carvingi opuściły słoweńskie zakłady Elan, zaczynając tym samym swoją wielką ekspansję.
    1 punkt
  43. Hej hej, po dłuższej przerwie. Wczoraj (niedziela 25.04.21) odbyłam swoją pierwszą dłuższą wyprawę nowym rowerem, którego odebrałam w połowie listopada zeszłego roku. Ponieważ jest to mój pierwszy gravel (wcześniej jeździłam na rowerze turystycznym) nie miałam pewności co to tego czy się polubimy Co prawda jestem dopiero po ok.500km, ale już teraz mogę powiedzieć że bardzo się kochamy 🥰 Co prawda jest to miłość młodzieńcza, ale wiele wskazuje na to, że jednak będzie trwała. Niestety aplikacja na literę S. zrobiła mi psikusa i nie zachowała trasy. Nie mogę jej więc Wam pokazać, napisze tylko że w sumie wyszło mi ok.103km Traska miała następujący, orientacyjny przebieg: Szczecin - Buk - Blankensee - Rothenklempenhof - Kurgsdorf - Koblentz - Borken - Glasshute - Hintersee - Dobieszczyn - Dobra - Szczecin. Pewnie niewiele Wam to mówi z wyjątkiem forumowej koleżanki @tanova (pozdrawiam:-). Tak czy siak musicie wiedzieć, że nasi zachodni sąsiedzi mają bardzo dobrze przygotowaną infrastrukturę rowerową, z której bardzo chętnie korzystamy i my, mieszkańcy terenów przygranicznych 🙂 Zapraszam Was dzisiaj do krainy pn. "Mecklemburg - Vorpommern" w czasach pandemii. Na początek widoczek niemieckiej chaty z ryglówką (wokół żywej duszy): W większości to są tereny obfitujące w asfaltowe pasy startowe (nadal nikogo w pobliżu)... Ale są także inne, dla miłośników nieco szerszych opon (znowu nikogo)... Przy okazji dla chętnych - stop na obczajkę niemieckiej inżynierii wodnej (tutaj jedna para z psem na spacerze na 2km odcinku).... Przy trasach rowerowych czai się zwierzyna (tylko zwierzyna, ludzi nie stwierdzono): A tutaj mój rower prezentuje się na tle jednego z wielu w okolicy zbiorników wodnych (znowu bezludzie): Niech Was nie zwiedzie to piękne słońce. Tak naprawdę warunki były bardzo trudne - zimno i bardzo silny wiatr. Zdarzyło mi się pedałować przy zjeździe z góry !! Poza tym, te miejsca które odwiedziłam i przez które przejeżdżałam były praktycznie pozbawione ludzkiej obecności. Przez 4-5 godzin jazdy widziałam dosłownie dwóch rowerzystów i może z 10 samochodów. Wszystko pozamykane. Nie ma nawet jak kupić czegokolwiek do jedzenia, pozostają tylko batony proteinowe...hehe. Wyjazd jednak dał mi sporo satysfakcji. Pierwsza setka w tym roku !!! Trochę jednak mnie to kosztowało wysiłku hehe. Cały wyjazd w zasadzie, pomimo słonecznej pogody w trudnych, wietrznych warunkach - dałam radę 🙂 Na dodatek tyłek nie boli (pieluchy nie używam), ręce nie bolą, do nowej pozycji już się przyzwyczaiłam. Uczę się też nadal prowadzenia nowego roweru, ma on inną geometrię, krótszy skręt i inaczej się prowadzi w porównaniu ze starym. No nic...oby tak dalej. Życzę wszystkim owocnych wypraw, w oczekiwaniu na sezon zimowy 🙂 Cmok Cmok !!
    1 punkt
  44. Wczoraj trzeci raz na rowerze w 2021 😕 Plus, wyraźna poprawa formy po złamaniu żeber, niestety po dłuższej jeździe nadal bolą. Pogoda nie rozpieszcza, start był przed 9 rano, a termometr wskazywał jedynie +1. Kiedy przyjdzie prawdziwa wiosna? Jestem już trochę zmęczony zimnem. Przekręcone 67km, w damskim gronie 🙂 Gdy kończyliśmy jeździć temperatura skoczyła do +6. Jazda na kole w takim towarzystwie, to czysta przyjemność 😉 Po cichu liczę na długi weekend majowy i trochę słońca... Oby w prognozach pojawiły się pozytywne zmiany 🙂 Pozdrowienia marboru
    1 punkt
  45. Dzisiaj zrobiliśmy z Darkiem wspólny trening z pomiarem nadgarstkowym tętna: dystans 32.3 km, czas 1:22, wagę mamy aktualnie identyczną. Darek miał tętno średnie 110, maksymalne 135, ja natomiast odpowiednio - 130 i 157. Spalone kalorie wyliczone przez Garmina - 584 kcal / u mnie 608 kcal. Pierwsze zwiastuny wiosny, pod kolor malowania roweru ...
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...