Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
04.09.2021 - 04.09.2021
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 04.09.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
5 punktów
-
Wydatki na dzieci to oczywistość. Ale na własne przyjemności też trzeba nieco wydać, bez duszenia kasy i oczekiwania, że będę bogaty. Wydałem swego czasu resztki swoich pieniędzy, nawet zadłużając się, na wyjazdy do Iranu, Afganistanu, Indii. To moja nalepsza inwestycja. Ile mam wspomnień. Świat się mi rozszerzył. Poznałem nieco te kraje. Ludzi, jak żyli. Teraz słucham czasami o tym, co się gdzieś tam dzieje. To nieraz takie pobieżne, ze stollicy, z hotelu. Albo zaprawione polityką. Bo tylko my mamy rację. Podliczyłem, szacunkowo koszty tych wyjazdów. Zebrałoby by się na jakiś średni samochód z giełdy. Po którym zostałaby tylko nazwa. Na nartach też nie za bardzo oszczędzałem. Zawsze chętniej wydaję na ciuch sportowy, sprzęt, niż na garnitur do kościoła.3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Takie małe a cieszy 😀 Zainspirowany Maćkiem i może wspólna wyprawa trzeba strugać formę. Dziś mały test na co stać to 85 kilowe,45 letnie ciało 😆 Wczoraj walczyłem z rowerem z nowymi hamulcami do 23:00 i start troszkę się opóźnił. Jednak zaplanowane kilometry poszły dost gładki poza ... no właśnie... poza przygotowaniem. Buty do bani, i boli dupa. Każdą kondycję może zabić jakiś nieprzemyślany szczegół. Tu nie ma miejsca na błędy. Tak to mniej więcej wyglądało.2 punkty
-
2 punkty
-
Dla Roberta trudny weekend - niełatwo tak wskoczyć do auta prawie w środku weekendu. Zreszta widać było juz różnice miedzy nim a Giovinazzim w kwalifikacjach. W wyścigu moze doświadczenie dać znać o sobie i tempo wyścigowe będzie lepsze. z drugiej strony Kimiego szkoda - ostatni jego sezon i teraz wirus.2 punkty
-
Tu troche się nie zgodzę . Nie wiem czy PKSem jeździsz z córka na te wszystkie górki ale podejrzewam że nie . Stare auta czy motory to świetna lokata. Kiedy mój syn miał 3 lata postanowiłem kupić mu (przy okazji rownież sobie 😉)E24,które kosztowało śmieszne pieniądze,oczywiście doinwestowałem trzy razy tyle do dnia dzisiejszego i końca nie widać,( brak niektórych elementów na rynku,ciężko z tym nawet u producenta ) ale dziś wartość gdybym chciał sprzedać podwoiła się a minęło 5/6 lat. Ja,mam zajawkę w dłubaniu,syn razem ze mną a za 11 lat dostanie 52 letnie auto. Wiec,warto ! Co do inwestycji w dzieci to bez dwóch zdań popieram nawet za cenę odmowy w swoich przyjemnościach . Ich uśmiech jest bezcenny ! Z nartami późno zaczęliśmy ale złapał zajawkę tak samo jak ja,wiec pewnie nadrobimy …2 punkty
-
Nie zbierać tylko żyć, wydawać, przepuszczać na przyjemności, więcej wyjazdów na narty w różne góry, luksusowe hotele, ciekawe podróże - ile nam życia jeszcze pozostało a do trumny albo urny i tak nie zabierzemy.2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Zmiana godzin rozpoczęcia, Świątek o 20 , a Djokovic o 19.50 oczywiście to godziny przybliżone. Wszystko zależy od zakończenia wcześniejszych meczów.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Robert Kubica prawdopodobnie wystąpi w GP Niderlandów w samochodzie Alfa Romeo. Kimi Raikkonen ma pozytywny test covidowy i Robert ma go zastąpić... To dobrze, czy raczej nie.1 punkt
-
1 punkt
-
Pierwszy z grona potencjalnych faworytów odpadł Tsitsipas. W każdym meczu tracił sety i w końcu poległ z młodym Hiszpanem. Kto następny. Zverev, Medvedev i Djokovic ogrywają kolejnych rywali. Do finału trudna droga przed Serbem. Berrettini, Zverev. Rosjaninowi czyści się drabinka...1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Nic sobie nie robią tylko Ci, którzy nic nie nie robią. Mam nadzieję, ze bez dalszych reperkusji. Swego czasu też w tamtych rejonach parę razy przeleciałem przez stery. Raz na oczach mojej żony i naszej przyjaciółki. Do tej pory wspominają jaką miałem twarz w momencie lotu. Podobno bajka! Na szczęście mój rower, chociaż to prosty, podstawowy model, jest dość niezniszczalny. Nie miałem do tej pory żadnej awarii poza normalnym zużyciem mechanizmów ewentualnie koniecznością oskrobania napędu z błota aby cokolwiek było. No... przepraszam - raz pękła mi szprycha w tyle ale - żeby było śmieszniej - na asfaltowej idealnie równej drodze. No ale to może kiedyś uda się spotkać. Jakby co dzwoń 600249600. Pozdrowienia serdeczne1 punkt
-
I znów czas pozwolił by relacje ze Starych Wierchów ⛰️ zamienić na filmową opowieść o trasie. Tylko 17 km, ale w spokoju i bez pośpiechu a i tak można było nacieszyć oko widokami , zjeść zupę rydzową i zmęczyć się pod górę - jadąc i idąc. A i najważniejsze na tym forum - (2) stare i zapomniane małe stacje narciarskie -⛷️ Rdzawka i Obidowa ⛷️ - dajcie znać czy ktoś jeździł. Zapraszam.1 punkt
-
Moje dojeżdża dość regularnie z Belgii.1 punkt
-
Jalovec 2645 m npm. "Góry w sercu, wolny duch. Całe niebo jest moje". Czwarty szczyt Słowenii, do kolekcji. Szybka fotorelacja, bo głodni jak wilcy Nasz cel pośród piargów: Kwiatuszki: Paula na szczycie z panoramą: Zdobywcy! Droga... Miśki rozpaczliwce Zbliżamy się... Kilka ułatwień, a tak - wspinaczka w skale. Piękne!!! Motyl jakiś? 😮 Ciekawski! O poranku takie widoki i światło! Lecimy w górę! Na grani - w tle, nasz cel! Widoki: Trochę adrenaliny i chodzenia na czworakach Chmury od strony Morza... Co to za miejscowość? Dzisiaj sprawdzę, jak tam dojechać rowerem... Wapienie... Alpejskie dmuchawce? marboru: Coś dzisiaj się ociągałem... "Szparka"... Jest linka, trzeba się przypiąć A tam daleko, to Włochy, Austria? Szczyt Jalovca: Niesamowite miejsce! Chwila wytchnienia i kontemplacji: Będzie brakowało tych gór... Tuż przy szczycie: Tak, tak - to tam... 😮 Jaloviec zrobiony od przełęczy Vrsic. Dystans ok 20 km. Mało ułatwień, sporo eksponowanych i trudnych miejsc. Pozdrawiam marboru PS. Nogi już bardzo bolo...1 punkt
-
Skrlatnica 2740 m npm - druga w Słowenii. Każda góra jest inna, każdy szlak ma swój niepowtarzalny urok. Dzisiaj zostaliśmy oczarowani ilością napotkanych Kozic, zapachem kwiatów, świtem, grą cieni, bielą wapienia julijskiego, pustką... Pod względem sportowym wejście na Skrlatnicę, to długa, kondycyjna wyrypa. Nie ma tu typowej Via Ferraty a w zamian jest sporo wspinania w skale (trudności 0+/1). Czujemy już w nogach ten wyjazd, ale nie odpuszczamy! Poniżej tradycyjnie, krótka fotorelacja Przed nami cel - nieco spowity w chmurach...później chmur było więcej... Było ich w sumie 8... pierwsza najbardziej dostojna! Kwiatki na wysokości ok 2690 m npm: Szczyt jest nasz! O świcie było nieziemsko... Wschód Słońca: ...jego słońce na okolicznych szczytach: Lecimy! Po drodze kilka innych fajnych celów... Biwak numer 4... można przenocować za darmo. Kilka łóżek piętrowych - otwarte. W tle Triglav: Zielenią się trawy... Paula wskazuje drugą górę Słowenii: ...ruch!!! To również Kozica...tyle, że z Radomia Paula i szczęście! Widoków zbyt wielu ze szczytu nie było... chmury Kilka ułatwień na trasie: Brązy z bieli... Schronisko Alojza Uwielbiam kwitnięcie w górach wysokich Kawy nie wypił a jakiś taki rześki Magia poranku... marboru - wygibasy Można się zachwycić... Szczyt! Zenek Martyniuk? Popatrzmy w dół... ...tak, tak i Pani też popatrzy Walka w skale Bezkres...bezmiar... Koniec szlaku na dzisiaj! Nogi bolo Pozytywnie! marboru1 punkt
-
1 punkt
-
Święta Góra Słoweńców (jest na herbie i na fladze kraju)... trzygłowy szczyt symbolizujący Ziemię, Wodę i Podziemie - dzisiaj zdobyty!!! 2864 m npm - Triglav, zaliczany do Korony Europy, odhaczony w naszym pamiętniku Rekord wysokości, a przede wszystkim mordercza wyrypa... ...pobudka o 2 w nocy, na szlaku o 3:40 (z czołówkami na głowie) - po 13 godzinach... padł Gdybyśmy nie pobłądzili przed świtem (słabo oznaczone szlaki), to spokojnie w 12h, byśmy pyknęli - normalni ludzie robią to na dwa dni, z noclegiem w schronisku na wysokości 2200 m npm Zrobione 3 Via Ferraty (B, B oraz C) oraz łączne przewyższenie 2750 metrów. Wiecie jak po takim dniu smakuje piwo? Bosko! Trochę księżycowych klimatów oraz znikający Lodowiec Triglav przed Wami, w foto relacji - zapraszam. Dzisiaj niedziela, więc wszyscy walą na Triglav - jest trochę turystów, ale w porównaniu z Rysami, to jest normalnie - bez większych korków. Okienko przed szczytem Lodowiec Triglav Globalne ocieplenie i zostały pojedyncze czapy śniegu... pewnie za kilka lat i to znikać będzie w lecie. Szczęśliwi po zdobyciu szczytu zaliczanego do Korony Europy - najwyższa góra Słowenii i Alp Julijskich. Triglav 2864 m npm. Schronisko na ok 2200 m npm. Wschód słońca... Dzisiaj byliśmy o czasie wg wskazań tabliczek szlakowych. Kloce 😮 Na terenie dawnego lodowca...przed nami nasz cel! Zoom X30: Ferratowanie Jeszcze raz widok na lodowca, którego prawie już nie ma. Tabliczka gdzieś przy żelaznych linach: Widoki: Drugie schronisko z bliska: Są góry, jest radość! Pośród pustki i kamieni... kwiatuszki Na powrocie: Początek szlaku - po ciemku prawie niewidoczny - foto po zejściu. Jeszcze jedno foto ze wschodu słońca: 6 rano i chwila zadumy, podziwianie piękna. Śnieg specjalnie dla @JC Pnę się Na grani, a w tle nasz cel! Się zasapałem Zakochana para na wierzchołku Jeszcze jedna panorama: Climbing Woman A tak naprawdę, dostała dzisiaj w kość... już śpi marboru na powrocie Kolejny cudowny dzień w Słowenii za nami. Nieustannie oczarowani!!! Nogi bolą ale do snu pójdę z uśmiechem na ustach. Pozdrawiam serdecznie marboru1 punkt
-
Zaliczone 2058 metry nad poziomem morza, czyli rowerowy, najwyższy podjazd w Słowenii, szosa pod Górę, na której niedawno byliśmy - Mangart 2679 m npm. Nasz nowy rekord oraz spektrum, dzisiejszych naszych, kolarskich fotografii. Zapraszam do fotorelacji. Nasza trasa wiedzie przez Italię... a tam? Pięknie! Paula tuż przed końcem naszej dzisiejszej udręki Zawsze chciałem mieć zdjęcie jak z kalendarza kolarskiego Jesteśmy na 2058 m npm - to od dzisiaj nasz rekord wysokości na rowerze szosowym ...a z tyłu, góra, którą niedawno zdobyliśmy (zapraszam do przejrzenia poprzednich wpisów ze Słowenii): 27,7% tyle pokazała nam Strava - największe pochylenie drogi... wnioskuję, że to tu - na poniższym zdjęciu. Dla mnie, czy jest 15%, czy ponad 27... nie ma różnicy i tak jadę nie szybciej w takich warunkach jak 5 km/h. Granica włosko-słoweńska... ...i jakaś tam warownia po stronie tych drugich: Z tunelu... ...a tuneli naliczyłem 6 - zimno w nich było, że szok! Widoki: Kolejne kalendarzowe foto - tym razem Paula Tu też ona - z oddali Z przodu... ...i z tyłu Kolejna panorama na okolicę: I ciśniemy do góry!!! ...ale potem również w dół Jak jest szosa szeroka, to śmiało można pocisnąć - zjazd z głównego podjazdu raczej na hamulcach. Zakręty ostre i spory ruch aut oraz motocykli - trzeba bardzo uważać. Turkusy tutejszych jezior powalają! Okoliczna, włoska, mieścina... Fortyfikacje na granicy: Wodospad tuż przed rozpoczęciem głównego podjazdu na Mangart: Zakochana para Zdobywca... upocony... Zjazd choć z rękawkami - był lodowaty. Taki widok z tunelu: Z podjazdu: I szersza perspektywa... tak, tak - ten kolarz to ja Wysiłek? Jak było ok 8%, to człowiek czuł, że żyje Takie tam z garmina: Jeszcze spokojnie... To był kolejny świetny dzień w Słowenii. Ten kraj nas rozwala - tu jest po prostu bajkowo!!! Pozdrawiam marboru1 punkt
-
Może komuś tam się przyda. Pobiegałem ostatnie 2 tygodnie po góreczkach na Korfu. Głównie teren ale też szutry i zdezelowane asfalty Rejon zatoki Agios Georgios. Za nawigację robiła u mnie mobilna wersja http://www.topoguide.gr/Corfu_Trail/Corfu_Trail_map_en.php ,którą mogę śmiało polecić także do trekkingu/wycieczek (wersja z mapami offline). Trasy po 10-20 km z verticalem 300-500 metrów. Wyszło tego przez te 2 tygodnie około 150 km. Tempo w okolicach 7:40 min/km. Startowałem albo w okolicach godziny 7:00, teren odkryty albo 10:00 zacieniony. Temperatury od 27 stopni rano po 36 w południe (czasami ciutkę więcej). Najbardziej upierdliwe były powroty (ostatnie 2 km) odkrytym terenem przy temperaturach 36-38. Biegałem z plecakiem Grivel Mountain Runner 16l i bukłakami HydroPak Force w wersji 2l (woda tak z 1,5l), waga 160 g (trochę ciężki ale prawdziwie pancerny, zabieram go też na skitury) i HydraPak Ultraflask 300 ml waga 35 g izotonik. Z uwagi na to, że biegałem sam dodatkowo miałem Power Bank NITECORE NB5000 5000mAh jako backup 😉 waga 105 g, czyli całkiem nieźle wg mnie. Bardzo fajny teren „do pochodzenia” lub „do truchtania” jak się jest w okolicy na wywczasach . Psy przyjazne, uwaga nie wszędzie jest zasięg GSM tak, że mapy muszą być offline. Grecy opisują miejsca niebezpieczne 😉 ale znakowanie szlaku czysto symboliczne. Trzeba uważać na ciernie !!!. Sama miejscowość Agios Georgios sielska, bez napinki i bez turystycznego cyrku. Parę fotek, raczej bez chronologii: Jak są jakieś pytania to chętnie odpowiem Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
Tradycyjnie, jak co roku po "Zimnych Ogrodnikach" spędziłem tydzień w Bieszczadach. Pobiegane i połażone w rejonie: - Pasmo Łopiennika i Durnej (w tym Falowa) - Pasmo Polonin - Pasmo graniczne (rejon Działu po Moczarne i Rawki) Z "nowości" - na Połoninach (podejścia i zejścia, coraz więcej "schodów" tj. takiego właśnie zabezpieczania szlaków) - nowy, wyznakowany niedawno na żółto szlak, łącznik na Dział z Przełęczy Wyżniej (mało popularny, pusto, otwierają się nowe możliwości przejścia) - Chatka Puchatka, zmiana szlaku w okolicy, budowa trwa (projekt na lataaaaaa ) - wszystkie zrywki dobrze oznakowane Dla chcących pobiegać po Połoninach polecam wczesne godziny poranne i to zarówno ze względu na "schody" jak i jednak spory ruch turystyczny. Na pozostałych standardach typu Rawki, Dział, Falowa, Łopiennik pusto. Jak są pytania o Bieszczady to chętnie odpowiem. Parę fotek: Bilety do BPN po 8 pln-ów, sprawdzają na szlakach. Parkingi na Wyżniej i Wyżniańskiej i w Brzegach po 25 pln-ów za cały dzień. Busy ceny kosmos Ustrzyki Górne -> Wyżnianska 120 za 3 osoby autentyk z piątku około 16:00. (chętni zrezygnowali). Pozdrawiam mirekn1 punkt







