Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      41

    • Liczba zawartości

      5 316


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. Cosworth240

    Cosworth240

    Użytkownik forum


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      1 795


  4. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      2 943


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 03.03.2022 uwzględniając wszystkie działy

  1. I to by było na tyle dziś na królowej Beskidu Pojeżdżone uczciwie. Do końca twardo , równo i szybko i bez kolejek Rano jeszcze parę osób było ale teraz jak schodzę to pustki
    16 punktów
  2. Lagazuoi razem z Cinque Torri Kiedyś już pisałem: Najpiękniejszy Ośrodek Narciarski w jakim byłem. Ktoś się nie zgadza? Fotorelacja \/ Przepraszam, że bez ładu i składu ale mam chaos w galerii. Informacje turystyczne: Jazda za końmi - koszt 3 EUR. Skibus na przełęcz - 7 EUR. Jeśli macie jakieś pytania? Pytajcie. 😀 ... 😍 🥰 Lodospad: Pani po pierwszym zjeździe zmieniła stylówkę. Najładniejsza górna stacja krzesła: Marmolada: ... Trasy... 😮 Zakochana para: Jeszcze raz... Piciu... Oczywiście wlazłem do "okopów" z czasów I WŚ. Wyciągi... Kolejne fortyfikacje, które zwiedzaliśmy... Paczka: Widoczek: Jeszcze jeden... 😀 No to wio... Gondola do Cortiny: 😇 Dżem z bliska... Gotowi? Go! Sztruks: Trasy... ... Pięknie! I jeszcze... Giwera: 😀 Panoramy... 2 3 ...i może starczy 😉 Jutro kolejny dzień i ośrodek. Pozdrawiam marboru
    11 punktów
  3. A dzisiaj w Hinterstoder kolejny piękny dzień. Jako, że zacząłem od narciarstwa rodzinnego z córką, to przy okazji odkryłem, a w zasadzie wspólnie odkryliśmy tradycyjne atrakcje większych ON, typu trasa z radarem mierzącym prędkość (udało się 90 km/h przekroczyć), trasa z hopkami, druga trasa z hopkami. 3-latka znów odkrywała uroki tutejszego przedszkola, czyli Sunny Landu; a w trakcie dnia pognałem trasą Hannesa Trinkla z plecaczkiem na zakupy do miejscowego Spara. Takie to atrakcje 😉 Trasy powyżej Hutterer Boden nawet popołudniu twarde i równe jak stół. Trasa do miasteczka w sumie też niezła, choć momentami dość mocno oblodzona, więc warto mieć ostre krawędzie. Tutaj parę widoczków:
    10 punktów
  4. Parę fotek z ubiegłotygodniowych ferii . W końcu udało się pojechać w Tatry po stronie Słowackiej ( rok temu był zakaz ) W tym roku to chyba najpóźniej rozpoczęty sezon skiturowy w Tatrach , zdarzało mi się zjeżdżać w dobrych warunkach pod koniec listopada a teraz dopiero w drugiej połowie lutego. Miejscówka była w Smokowcu który wieczorem wyglądał jak wymarłe miasto , w porównaniu do Białki czy Zakopanego to zupełnie inny świat , ruch skiturowy też niewielki w porównaniu do ostatnich lat wyraźnie zmalał , z wyjątkiem ruchu skiturowego przy wyciągach tu ruch zdecydowanie większy. To był wyjazd rodzinny więc nie było jakiś spektakularnych zjazdów aczkolwiek coś udało się podziałać . Zdjęcie numer 1 podejście na pięć stawów Spiskich widać kralowski żleb ze Sławkowskiego szczytu ( piękna linia ale słabo wyśnieżona ) Zdj 2 przed progiem wyżej Terycho Chata Zdj 3 widok na okolice Sławkowskiej przełęczy jak widać śniegu bardzo mało Zdj 4 Widok z Zawracika Rówienkowego widok na dolinę Rówienek Zdj 5 Zjazd z Zawracika w cudownym puchu , później był gips następnie twardo a na końcu prawie firn bardzo różnorodne warunki Zdj 6 Podejście na Strażne Sedlo w dolinie Złomisk widok na Lucne Sedlo, tu też bardzo dobre warunki puch i przewiany zmrożony śnieg Zdj 7 Poniżej na asfaltowej drodze z Popradzkiego Plesa , wcześniejsze wichury zwiały sporo śniegu w doliny Zdj 8 Podejście na Wielicką Kopę , w tle Gerlach tu już było gorzej u góry gips niżej szreń nisko puch
    8 punktów
  5. Cortina Tofana Pogoda bajka. Słońce, -8, później -1, warunki do jazdy doskonałe!!! Wysuwam tezę, że Tofana to jedno z najpiękniejszych miejsc na narty. Zgodzicie się? Bez zbędnych komentarzy, zdjęcia. 😀 ... 😮 😇 ... Jeszcze jedno... I jeszcze... 😀 😍 ... ... 😋 🤗 ... Dolomity! 46 Kloce: Pięknie! Cortina Czarnuch w kotle: Niesamowita trasa! W dół: I jedziemy dalej! Znana z TV... Ciekłe 😉 i Marmelada 😀 ... Brązowo TV trasa od góry... 🙃 Dolomitowe szpice... Krzesło: Lans... Modelka... Model: Wygłupy: Podziwiając piękne... Ekipa: Jutro nie wiem gdzie jedziemy 😀 I jak z tą Cortiną? Fantastyczna. Pozdrawiamy i do jutra marboru
    7 punktów
  6. 6 punktów
  7. Dziś mógłbym napisać, że jeszcze zwęzili stok od dnia wczorajszego. Wydłużyli te bandy, ustawili siatki, wygrodzili dojazd do kanapy, tworząc jakby lejek. Jest to dość niebezpieczne, bo stok się mocno zwęża. Jednak dziś, nasza jazda, to miłe towarzystwo. Mój syn zapoznał koleżankę (córka kolegi z forum), z którą wspólnie jeździł, pokazywał jej pewne techniczne aspekty jazdy. Stwierdził nawet, że niektóre dziewczyny fajne są. Cały czas słońce i na lekkim minusie. Bardzo udany kolejny dzień na nartach. W sobotę, przy większym ruchu, chyba jednak zmienię lokalizację. Tak to wygląda po zwężeniu. Ludzi garstka. Tu Słotwinka. Przygotowanie tras. Przygotowanie cd. Stok z nieco innej perspektywy. I to zwężenie. Słonecznie.
    5 punktów
  8. Google spod domu w KRK do Hinterstoder (nie liczę 15 min wspinaczki do góry) pokazał 6 g 40 min (to było po 5-tej rano, bo chodziło o to żeby dzieci trochę jednak podróż przespały, zwłaszcza nasza 3-latka) i taki czas jadąc nie szybciej niż 125-130 kmh na autostradzie - chodziło o to żeby boks nie szumiał - osiągnęliśmy. Faktem jest, że pomogły w tym elektroniczne winiety, zarówno na Czechy, jak i Austrię (jak się zaznaczy, że kupuje jako firma, nie jako konsument to winieta działa od kopa - nie trzeba czekać 16 dni) - przez co nie zatrzymywałem się przez pierwsze 4h podróży, a potem już naprawdę pęcherz ogłosił, że albo przystanek, albo mokre gacie.
    5 punktów
  9. Piękny dzionek był dziś na Skolnite w Wiśle. Widać że po feriach,nie wspominając że najlepszy miesiąc na narty w Pl się zaczął.
    5 punktów
  10. Planowałem krótką, syntetyczną recenzję, ale jakoś się rozpisałem. Dla nielubiących czytać - ośrodek oceniam na 8/10, zapraszam i polecam - Piotr Fronczewski. ▶️ Śnieg - no niestety, czuje się, że to ośrodek w słonecznej części Alp. Na stokach z południową ekspozycją głównie śnieg sztuczny, bardzo sypki - na niektórych zboczach już o 11 się robi muldowisko, np. końcówka trasy nr 40. Ale trzeba pamiętać, że obecna zima nie jest jakoś wybitnie śnieżna, więc i warunki do utrzymywania się naturalnego śniegu - sobie takie. Oczywiście problem dotyczy tylko niektórych tras - większość ośrodka trzyma poziom. ▶️ Ludzie - oprócz oczywistych germańskojęzycznych, także bardzo dużo Słoweńców i sporo Włochów. Kolejka rano do gondoli w Tropolach zdarzała się bardzo długa, tak na 20 minut czekania - ale po wjeździe na górę ruch już się bardzo ładnie rozkładał i nie zdarzyło mi się czekać do kanapy dłużej niż 2-3 minuty, a jak po pierwszym dniu poczyniłem już obserwacje na temat zwyczajów migracji tłumów, to w ogóle nie stałem w kolejkach i jeździłem na bieżąco. ▶️ Pogoda - no, nie na darmo mają tam licznik godzin słonecznych w roku, którym się chwalą. Przez wszystkie dni pobytu pełna, niczym niezakłócona lampa. Choć bywało wietrznie, trzeba przyznać. ▶️ Obostrzenia - to w sumie punkt, który się zaraz zdezaktualizuje, ale dla porządku - skanowanie certyfikatu przy kupnie skipassu, a potem to już hulaj dusza, w knajpach i na kanapach bez masek, jedynie w gondolach jako tako ludzie jeszcze tego przestrzegali. Ale widać że to już ostatnie podrygi, bo nawet obsłudze nie chciało się zwracać uwagi tym niesfornym. ▶️ Region - pierwszy raz byłem w Karyntii, jakoś zawsze ten kraj związkowy mi się kojarzył jako mało interesujący, pewnie przez fotki pokazujące niezbyt monumentalne, w porównaniu do Tyrolu, góry. Alem się pomylił, jest to na pewno region godny uwagi zarówno narciarsko jak i turystycznie. ▶️ Ośrodek - bardzo pozytywne wrażenie. Ponad 100 km tras to słuszny wynik; widokowo bardzo estetyczny i urozmaicony - trochę zalesionych zboczy, trochę kamienistych skał a’la Dolomity, będące przecież po sąsiedzku - no nie można narzekać. Narciarsko raczej dla ogarniających+ - przewaga tras czerwonych jest miażdżąca, może nie są jakieś super wymagające, ale nadal to nie ośle łączki. Moje ulubione trasy usytuowane były najbardziej po lewej stronie, patrząc na mapę ośrodka - zwłaszcza 7,8,9, ale 1,3 i 4 również dawały radę. Za to prowadząca do miasta trasa zjazdowa nr 80 to zło w najczystszej postaci. Nie dość, że rozpoczyna się na skraju ośrodka, więc trzeba do niej specjalnie dotrzeć, nie dość, że po południu fragmentami jest mocno zacieniona, więc ten brak kontrastu jest kłopotliwy, to jeszcze zbiera ona żniwo wśród śmiałków rezygnujących z komfortowego zjazdu gondolą i codziennie widziałem tam jakiś skuter skipatrolu pomagający kontuzjowanym. A i jeszcze gdzieś na środku jest dość długie wypłaszczenie, które można co prawda przejechać przy odpowiednim rozpędzeniu się, ale nie wszyscy o tym wiedzą zawczasu, więc na porządku dziennym jest widok snowboardzistów wyczyniających jakieś hołubce, aby te brakujące metry „dojechać”. ❌ Minusy - w moim odczuciu największym minusem okazała się słaba oferta gastronomiczna. Myślałem że bliskość Włoch trochę wpłynie zarówno na ofertę, jak i jakość dostępnych lokali, ale jednak większość prezentowała poziom w stylu prowincjonalna capriciosa - ni klimatu, ni smaku. Obecność bombardino (i to zwykle robionego straszliwie na odpie*dol) w menu to jednak za mało, żeby mnie zadowolić. Czy polecam Nassfeld? Jak najbardziej, jeszcze jak.
    4 punkty
  11. W weekend dotarłem z rodziną do ośrodka Hinterstoder w Górnej Austrii. Nastroje przed wyjazdem średnie, z uwagi na to co dzieje się na wschód od Polski i w sumie z żoną rozważaliśmy odwołanie tej całej eskapady, ale ostatecznie z uwagi na dzieci, postanowiliśmy nie zmieniać planów. Nigdy nie jeździłem wcześniej w żadnym ON w Górnej Austrii i szczerze mówiąc, gdyby nie relacje z Pucharów Świata, pewnie nie zwróciłbym uwagi na nazwę Hinterstoder. Do tego tak się złożyło, że jeden z moich klientów pochodzi z okolicy i nas tutaj zaprosił. Ośrodek jest dla mnie dużym zaskoczeniem na plus - generalnie nastawiłem się na stosunkowo kompaktowy, jak na warunki Austriackie (40 km tras) ON położony stosunkowo blisko Polski (z Krakowa wyjechaliśmy 5:20 rano, a przed 12tą zameldowaliśmy się w miasteczku na dole. To co mnie zaskoczyło, to fantastyczne widoki na pasmo Totes Gebirge (czyli w dosłownym tłumaczeniu Góry Martwe - chodzi o brak roślinności) z najwyższym szczytem Grosser Priel (trochę ponad 2,5 tys mnpm) i trasy - niby nie ma ich mega dużo, ale są naprawdę fajne. Zdjęcia z chmurami z wczoraj - te bezchmurne z dzisiaj: Zwłaszcza osoby lepiej jeżdżące docenią ten ON, bo nawet niebieskie w wielu innych miejscach oznaczone byłyby raczej kolorem czerwonym, a niektóre czerwone, to takie raczej bordowe. Sztandarową trasą jest trasa Pucharu Świata sygnowana imieniem i nazwiskiem Mistrza Świata Hannesa Trinkla. Jest też trasa oznaczona Inferno - z nachyleniem 70% - nie powiem, zrobiła na mnie wrażenie. Mieszkamy na wysokości ponad 1400 mnpm w enklawie domków (niem. Huette), gdzie z miasteczka Hinterstoder dociera się płatną blisko 10 km drogą, na której zimą co do zasady obowiązuje nakaz zakładania łańcuchów na koła. Latem jest to też fajny podjazd rowerowy (co zresztą widać na folderach): Plusem mieszkania na tej wysokości i w tym miejscu jest to, że wychodząc na stok przed 9-tą rano (wyciągi ruszają 8:45), człowiek zastaje taki widok jak poniżej na zdjęciu. To tutaj znajduje się serce tego ośrodka, z jego głównym wyciągiem 6-os kanapą. Z boku jest jeszcze jedna gondola - znacznie mniej dzisiaj oblegana oraz 2-osobowe krzesło, które na górze "spotyka się" z tą 6-os kanapą i być może z powodu tego, że trochę się dubluje - było wyłączone. Jest też trochę orczyków, gdzie trenowały m.in. kluby, bo tam mają trasy treningowe: Z tej 6-os. kanapy - z górnej stacji można w zasadzie dostać się do każdej trasy tego ON. Powyżej znajdują jeszcze dwa orczyki, obsługujące bardzo fajne niebieskie trasy z piękną panoramą gór. To są najwyżej położone trasy tego ośrodka - na ok. 2 tys. mnpm: ON oczywiście nie jest dla tych co lubią mieć setki kilometrów tras w zanadrzu, w zasadzie przez cały dzień można zwiedzić każdą trasę; jest ich jednak mimo wszystko na tyle dużo, że i są na tyle fajne, że mnie to w zupełności odpowiada. Jest też niemały teren dla najmłodszych - nazywa się Sunny Land - jeżeli dorosły ma karnet to za 4 EUR extra dziennie, maluch ma tam wstęp. Jak widać na zdjęciach pogoda dopisuje. Cały tydzień ma być dość pogodny. Zaskoczyły mnie bardzo dobre warunki śniegowe - o ile na dole w miasteczku śniegu może nie ma turbo dużo - jakieś 20-30 cm, to tutaj na górze jest go blisko półtorej metra. Do tego wiele tras do pewnego momentu, a niektóre w zasadzie przez cały dzień - są w cieniu, przez co mimo nie jakiś ogromnych wysokości nad poziomem morza, jak na Austriackie warunki, to trasy są jak stół. Szybkie, zmrożone, twarde. Na koniec jeszcze taka panoramka:
    4 punkty
  12. Kolejna słowacka wycieczka. Zastanawiałem się, czy nie skoczyć na szybko na Czarny Groń, ale gdy z kalkulacji wyszło mi, że za podobne pieniądze zamiast jeżdżenia 3 godziny po 700 metrowych trasach będę miał cały dzień jeżdżenia po trasach niemal trzy razy dłuższych + termy w cenie (wyjazd dla mnie i 8 latka), wybór był prosty - Meander Oravice. Na miejscu meldujemy się kilka minut po 9. Na niebie zero chmur, na termometrze -9C, śniegu wokół całkiem sporo. Stacja jest mocno rodzino przyjazna. Przy zakupie karnetu dla dorosłego, dziecko do lat 10 jeździ w cenie. W Polsce nie znam stacji, która oferowałaby coś takiego. Trasy obsługuje szybka wyprzęgana czwórka (bez osłon i grzania tyłka), talerzyk oraz taśma. Wielką zaletą ośrodka jest kilka zróżnicowanych i długich opcji zjazdu do wyboru. Główna trasa to liczący 1300 m czerwony FIS. Czerwony trochę naciągany, no ale niech im będzie. Stromsze odcinki omijają, sprytne poprowadzone rodzinne trasy, liczące niemal 2 km i na nich może jeździć nawet naprawdę słaby narciarz. Nudzić się więc nie można, a przy okazji do podziwiania mamy świetną panoramę Tatr Zachodnich. Przy takiej pogodzie jak dzisiaj gęba sama się śmieje na to wszystko. W związku z piękną feryjną niedzielą ludzi całkiem sporo. W szczycie, kolejki do krzesła do 10 minut, ale tak było może z godzinę. Poza tym może z 5-7 minut stania, więc do przeżycia. Talerzyk na bieżąco. Warunki na trasach do końca naszej jazdy około 13:30, co najmniej dobre, choć na stoku dominuje sztuczny śnieg. Główny FIS Panorama Tatr z jednej z rodzinnych tras Objazd przez las dzięki któremu omijamy najbardziej stromy fragment głównej trasy Wyjeździć się za bardzo nie wyjeździłem, bo musiałem doglądać syna, który narciarskim mistrzem świata jeszcze nie jest:). Około 14 przenieśliśmy się na termy. Bardzo fajna opcja, baseny są zaraz przy stoku. Nie jest to co prawda taki wypas jak lśniące świeżością termy z Bukowiny, Białki czy Chochołowa, bo obiekt ma już kilkanaście lat, ale jest naprawdę fajnie. Zimą dostępny jest duży basen częściowo kryty, częściowo zewnętrzny (woda 34-36C), mniejszy basen z cieplejszą wodą częściowo kryty, częściowo zewnętrzny (36-38C) oraz dwa baseny zewnętrzne, jeden ze sztucznymi falami i jeden duży standardowy. Początkowo ludzi było mało, ale przybywało, szczególnie po zamknięciu stoku narciarskiego. Syn z wielkim żalem opuszczał baseny po 17, ale niedługo tu wrócimy. Ja w każdym razie szczerze polecam, szczególnie z dziećmi. To perspektywa stoku z basenu zewnętrznego. Na lewo objazdowa trasa Family, w środku FIS, a na prawo kolejna objazdowa trasa i talerzyk.
    4 punkty
  13. Zasadniczo racja...ale kto naśnieża wąski zjazd w lesie? We włoszech też sie nie bawią w oświetlanie stoków. Orczyk faktycznie dłuższy byłby git ale ten co jest starczy by ponizej toru saneczkowego wbic sie na czerwoną no ale do lokalu do góry trzeba podejść. Fajnie ze nasnieżanie jest na niebieskiej i wzdluz wyciągu orczyka tez. Dla mnie jak dokończą inwestycje w naśnieżanie w lesie na czerwonej to bedzie git gitara. Widać inwestycje w beskidach i to cieszy. Ponadto nachylenie i pewne upierdliwosci powodują to że można tam fajnie pośmigać bez tłoku a to...bezcenne
    3 punkty
  14. Chlopaki powiem wam tak, ze cos nie widzialem, nie slyszalem za duzo polskiego jezyka w tych restauracjach, jak juz taka oligarchia z was, ze kanapka na stoku to wstyd Jak jezdzicie do Szwajcarii, to wiecie ze jest dosc specyficzna pod wzgledem jedzenia i ciezko tam o opcje jakiejs zagryzki, ekonomicznie. Na stoku Alpetta, kawa z pradem 9.50, zeberka z grilla z ziemniakiem ze smietana 35 CHF. Pod Corvatschem restauracja jest w hotelu Nira Alpina, z historia gwiazdek Michelin. Przykladowe ceny Cordon-Bleu - 46 CHF, kawalek ciastka 16 CHF, espresso 4 CHF, co daje 66 na osobe, na 4 osoby > 250 CHF, mowimy o obiedzie a no jeszcze wypadaloby jakas kolacje, czyli 500 CHF x 7 dni. Mozna na bogato pojechac tam i lekko przepuscic 10k frankow w takim St. Moritz na tydzien, a mozna zrobic to ekonomicznie i 3 takie wyjazdy w sezonie. Generalnie chyba o narty chodzi na tym forum, a nie ile kto ma ochote na jedzenie przepuscic.
    3 punkty
  15. Nie dostał odpowiedzi ..pojechał w drugą stronę
    3 punkty
  16. A co chcesz wiedziec o tym Laax ? Na gore mozesz sie dostac od strony Films, Laax, Falery. Samo Laax to taka betonownia bez klimatu gor. Na dole mozesz mieszkac w kwadraciakach Rocks Resort przy bezposrednim wejsciu do Gondoli/ krzeselka i jak jest snieg to zjechac prawie do samego apartamentu. Films czy Falera to takie bardziej old schoolowe wioski z klimatem, ale by dostac sie na gore troche czasu to zajmuje, z Falery takie stare krzeselko jezdzi, gdzie narty sie wklada z boku. Parkingi sa w podziemiach pod kwadraciakami, albo dalej przy hotelach Signina czy Riders, albo w podziemiach apartamentowcow ze Spa Peaks Place, przy rondzie ze stacja benzynowa. Ja mieszkalem w tym Peaks, bardzo fajne spa na dole. Za parking skasowali mnie chyba cos kolo 100 frankow za tydzien. Zakupy mozna robic na tym CPNie, albo dalej za Falera jest Lidl, chyba jakies 8km od Laax. Trzeba sprawdzac godziny otwarcia tego lidla, by sie nie wrobic ze wielkanoc i na tydzien otwarty on byl chyba 3 dni do jakiejs 17. Pod wzgledem gory czy warunkow, to wszystko jest super, jak trafisz na dobra pogode i wszystko jest pootwierane. Ja trafilem na jakis tydzien z opadami, i slabo bylo z jezdzeniem. Vorab Glacier z orczykami i taka fajna czarna sciana byly zamkniete przez caly tydzien. La Sciala tez zamknieta przez kilka dni, a jak otwarta to tam wiekszosc niebieskich, a czerwona i czarna szybko sie znudzily. Wiec skonczylismy jezdzac w wiekszosci na trasie Crap Masegn - Plaun. Ponizej Plaun, byly plusowe temperatury i straszna breja, wiec jazda po muldach i srednio sprawialo to przyjemnosc. Noclegi mialem z Zero Gravity, wiec pakiet na ten Peaks Place + karnet. Ladowalem w Bergamo i jechalem, Bergamo- Como, Lugano, Chur, Lax. Jakies 3h trasa bezproblemowa, winiete kupilem w Como na granicy.
    3 punkty
  17. Służę pomocą, bo byłem dzisiaj. Otóż jeżeli tendencja się utrzyma i pogoda będzie taka jak dzisiaj czyli idealna, to nie spodziewaj się, że będzie luz. Nie będzie, a wręcz przeciwnie będzie tłoczno. Jadąc rano, spodziewałem się, że będzie pod tym względem dużo lepiej. Tymczasem o 8:20 w Szczyrku korek, może nie jakiś duży ale jednak. O 8:40 na pierwszym parkingu pod gondolą brak miejsc. Na drugim miejsca na wykończeniu. Pojechałem na Solisko, tam jeszcze luz, ale po 10 chyba już ciężko było się zmieścić. Nie było sytuacji, że pierwsze dwie godziny niemal na bieżąco, wręcz zaskakująco, bo największy tłum skumulował się między 10 a 11. To widok z (mocno przereklamowanej) Golgoty około 11. Wobec takich okoliczności udałem się do Rudego Kota. Tam w związku z postnym dniem wrzuciłem tylko zapiekankę:). A atmosfera była miła, bo na skrzypeczkach przygrywał miejscowy góral. Decyzja o przerwie była trafna, bo gdy zjechałem znowu na Solisko ludzi jakby wywiało i w zasadzie bez kolejek wróciłem żółtą kanapą na Halę. Warunki wszędzie bardzo dobre, w nocy nieźle zmroził, w dzień też przesadnie ciepło nie było. Oczywiście w miarę upływu czasu nieco się muldziło lub wychodził lód ale generalnie(poza wyjątkami) warunki są znakomite. Przetestowałem trasy do gondoli. Ruszyłem na jedynkę, a tam genialnie. Równo jak powierzchnia stołu i pusto. Byłem w szoku. Szybko jednak zrozumiałem o co chodzi dojeżdżając do drogi. Jeżeli ktoś szanuje swoje narty musi przed drogą je zdjąć i uderzyć kilka metrów z buta. To chyba największe kuriozum na polskich stokach, wspaniała trasa wpada na regularną drogę dojazdową bez żadnej możliwości jej ominięcia. Przetestowałem również trójkę i tam już nieco gorzej, trasa trzymała co prawda dobrze, ale ruch już znacznie większy. Gondolą jechałem trzy razy, dwa razy na bieżąco, raz 10 minut czekania. Potem kierunek COS. Tam jest znakomicie. Zarówno Ondraszek, jak i FIS w świetnym stanie. FIS poniżej odbicia na górne krzesło było dzisiaj po prostu znakomity. Gorzej, że na dole natknąłem się na sporą kolejkę do orczyka. Rzadko się to zdarza. Po godzinie było tam jednak pusto. Do krzesła również małe kolejki, a momentami na bieżąco. Skończyłem około 15:30, Gopass pokazuje, że w samym SON zrobiłem 30 km ale w COS myślę, że spokojnie doszło kolejne 20 km. Warunki świetne, ludzi nadspodziewanie dużo, choć kolejek dramatycznych nie było. Jeżeli jednak podobna pogoda będzie w weekend nie radzę jechać. Swoją drogą zastanawiam się, gdzie ci wszyscy ludzie parkują w weekendy i na feriach, skoro dzisiaj wszystkie dostępne miejsca były zajęte, a frekwencja potrafi być z 30-50% większa?
    3 punkty
  18. Wiślańska skitura Poniwiec, Czantoria, Stok, Jawornik, Soszów, Stożek, Krzakoska Skała, Siglany, Wisła rondo. Na każdym z wyciągów kilka zjazdów. Całość 49km(wraz z zjazdami), sama tura to około 23km Poniwiec Stok Jawornik Widok z Soszów na STOK i trasa zjazdu z Czantorii do Jawornik Stożek Trasa Czarna na Stożku Krzakoska Skała Siglany w tle Nowa Osada Mapa, Pas graniczny niestety mocno zarośnięty i raczej nie da się zjechać ze Stożka jak dawniej, ja nie próbowałem.
    3 punkty
  19. Oczywiście, wszystko sprowadza się do preferencji. Już wiele razy pisałam, że mam duży sentyment do Ischgl, ale jest to BARDZO popularny ośrodek i ciężko chyba powiedzieć kiedy można pojeździć tam bez tłumów. Na zmęczone popołudniu trasy mamy nawet w rodzinie powiedzonko ’muldy jak popołudniu w Ischgl’. Tam rzeczywiście odsypy tworzą się szybko i trasy po południu są zwyczajnie trudne do jazdy, proporcjonalnie do liczby narciarzy na stoku. Ostatni raz byłam w Ischgl w lutym 2020 i jeden zjazd do doliny zapamiętam chyba na zawsze i określę jednym słowem - rzeźnia. Setki, setki ludzi, dzieci, różne umiejętności, żałuję że nie nagrywałam, ale byłam zbyt skupiona na bezpiecznym zjechaniu na dół. Obecnie dla mnie zupełnie wystarczające są mniejsze ośrodki, takie jak Nauders właśnie. Tam trasy przeważnie są niezłym stanie do zamknięcia , szybko można rozpoznać teren i wybrać swoją ulubioną trasę i powtarzać te najlepsze do woli. Przy czym cały czas mówimy o ośrodkach z kiludziesiecioma kilometrami tras. We Włoszech takim objawieniem była dla mnie Alpe Lusia. Na mapie ‚ledwie’ 27km tras, ale jakich! Bardzo mało przejazdówek, same konkretne i długie zjazdy. Już planuję powrót w kolejnym sezonie.
    3 punkty
  20. jest sporo urokliwych miejsc z ławeczkami gdzie można sobie zrobić piknik
    2 punkty
  21. ale chyba kolega już z tego Laax przyjechał
    2 punkty
  22. Francja znosi obowiązek noszenia masek oraz okazywania paszportów szczepionkowych w większości miejsc od 14 marca 2022 r.
    2 punkty
  23. Cześć Dzięki za tak obszerną i wyczerpującą relację, szacunek. Ja wybieram się w tygodniu, dzieciaki są od poniedziałku do piątku. Śpią w hotelu Gronie, więc bardzo blisko, pewnie transfer z hotelu z buta albo jakimś busikiem, ale to kawałek chyba jest, wiec korki mnie nie dotyczą, bo ewentualnie będę tam spał, chodziło mi bardziej o obłożenie na stokach, czy narodu w sroc i dać sobie spokój. W planach jeszcze Austria, Polska do bólu i może coś jeszcze się trafi, więc nie mam parcia, ale jak jest okazja ……. To czemu nie😉 pozdrawiam
    2 punkty
  24. Znam nieźle większość ośrodków na Podhalu i nie kojarzę żadnego z ratrakowaną jazdą wieczorną. Cepry zostawiają tyle kasy, że szkoda sobie dupy zawracać takimi pierdołami.
    2 punkty
  25. Jakby tu opisać dzisiejszy dzień ? Jeżeli wybierasz się na jazdę wieczorną, wybierz inny stok. Na Arenie, nie będzie za bardzo gdzie pojeździć. Środek głównego stoku, zamienia się w tor, pod zawody, które będą w sobotę. Dlaczego akurat na głównym stoku ? Niby można to ominąć bokiem, tyle tylko, że intensywnie sypali w tym miejscu śniegiem. W efekcie, obok jest tępy, hamujący śnieg, a wyżej jest fajnie zmrożony i szybki. Trzeba mocno uważać, bo wpadasz z szybkiego w wyrywający z butów. Zdecydowanie lepie z lewej strony stoku. Tłoku nie było, cały czas tak. Wyszło słońce. Rano jeszcze słońca brak. Był fajny snowpark. Śniegu dużo. Jest plan by dociągnąć do świąt ? Czy dadzą radę ? Środek stoku wygrodzony. Trasa z boku zajęta. Wygrodzona i ustawiony pomiar czasu. Niestety nie narciarze. Ustawione tyczki.
    2 punkty
  26. No właśnie ....fajne małe kameralne ośrodki których nikt nie docenia. Blisko naszej granicy i przeważnie pustki ze sztruksem do końca dnia. Swoją drogą nieźle zajechaliście czasowo, naprawdę
    2 punkty
  27. I trzecia, już ostatnia część relacji. Około 13:00 wyszło trochę lodu i parę osób miało problem. Kilka razy musiał wyjechać GOPR. Wszystkie przejazdy, warianty, działają. Wszędzie masa śniegu. Tu, w tle wieża widokowa na Słotwinach widziana z góry. A to trasa z góry - chyba 3. Wszędzie dużo śniegu. Przygotowanie i trzymanie tras bardzo dobre. Jedziemy niżej. Tu na dojeździe do stacji dolnej, na 1. I sam dół. Jedynie przy samej gondoli trochę odsypów i śnieg to już raczej cukier. Bestia gotowa do pracy.
    2 punkty
  28. Civetta Niestety niedawne przeziębienie wróciło 😞 Dzisiaj jazda z glutem i na prochach... ...na szczęście na śniegu odżywam - tak jakbym łyknkął jakiś narkotyk. Ośrodek z dnia dzisiejszego, to Civetta. Mieszkamy w Alleghe, więc grzechem byłoby nie pojeździć tutaj. Tym bardziej, że to mega widokowy ON. Monte Pełno robi piorunujące wrażenie z tutejszych tras. Jaka była pogoda? Słoneczko, rano -8, później u góry -1, na dole +4. Warunki idealne. Kilka zdjęć. Sztruksik: WOW!!! No to jedziemy! Pięknie! Równo, twardo, tak jak kocham. I love Dolomity! 😉 Było mało zdjęć, sporo jazdy. Na koniec dnia licznik pokazał ponad 100 km. Paula wzięła kamerę i coś tam kręciła z Michałem. Ja jeździłem sporo z Jackiem. Cudownie! Trasy trzymały do końca dnia. Zaliczone praktycznie wszystkie. Te najlepsze po kilka razy. Masyw Sella: Na niebie ani chmurki. Italia! Kawka 😀 Ostatnie zjazdy, to już kompletne pustki na stokach. Ostatni szus na 2 do dołu, tu sporo kopców. Serce naszego miasteczka: Jutro Cortina i Tofana 😀 Pozdrawiam... ...marboru. PS. Dzisiaj była slalomka. Coraz bardziej dochodzę do wniosku, że to dziecinna narta.
    2 punkty
  29. Esicko w Plesie już działa. Chyba od 2 tygodni. Postarali się chyba na ferie słowackie. Ale faktycznie oszczędzają ile się da.
    1 punkt
  30. A to już się pewnego pana z Wrocławia zapytaj - haratał off piste zarówno Hinterstodet jak i pobliskie Wurzeralm i był zadowolony...
    1 punkt
  31. Byłam w zeszłym tygodniu na 2 krótkich wypadach do Słowacji, więc nie na Łomnicy czy Chopoku, a na Sihelnem (po drugiej stronie Pilska). Warunki idealne! Co do przejazdu przez granicę, wymagane jest zarejestrowanie się na stronie ehranica (ttps://covidforms.nczisk.sk/eborder.php?eng), gdzie trzeba podać informację o szczepieniach. Jako miejsce pobytu podałam adres ośrodka narciarskiego. Zwrotnie dostałam wiadomość, że przez najbliższych 6 miesięcy mogę przekraczać granicę bez dodatkowych formalności. W praktyce nikt o nic nie pytał, ale taka możliwość istnieje. Wszystko wskazuje na to, że warunki na Łomnicy i Chpoku powinny być w najbliższym czasie bardzo dobre.
    1 punkt
  32. świetne foty - fajnie się ogląda - dzięki Tak myślę że bez sztucznego naśnieżania w Dolomitach już dawno nie było by narciarstwa trasowego
    1 punkt
  33. Jednak zmienili zdanie, czynne 9-13 oprócz dnia dzisiejszego i jutrzejszego bo jakieś zawody. W weekend 9-14. Ale kamery wyłączyli... 😐
    1 punkt
  34. Tuesday 8 March Display for hour-by-hour forecast. Time Weather Temp. Precip. mm Wind speed m/s Wind desc. 01–07 -4° 2.6 2 m/s from north west2 Light breeze from north west 07–13 -4° 2.7 5 m/s from north5 Gentle breeze from north 13–19 -2° 1.7 4 m/s from north east4 Gentle breeze from north east 19–01 -4° 1.8 3 m/s from north east3 Light breeze from north east Sunrise 06:12 Sunset 17:37 Dosypie na dole po świeżym zjedziesz. Pozdrawiam mirekn
    1 punkt
  35. Dlatego tym bardziej szkoda, że nie udało się porządnie przygotować tras do samego dołu w styczniu. Bo jak widać pogoda nie jest zła i trasy na SMR trzymają się nieźle. Na COS powinno być tak samo. A wiadomo, że teraz już nie opłaca się śnieżyć na koniec sezonu.
    1 punkt
  36. 1 punkt
  37. moze nie podhale ale napewno ratrakuje Palenica i chyba Czorsztynski. Ja polecam Palenice. A nie wiem czy jurgów czasem nie ratrakuje
    1 punkt
  38. COS na 90% planuje "kręcić" do 20 marca. Jeśli warunki pozwolą to do 1 kwietnia. Nie przewidują już ew. śnieżenia.
    1 punkt
  39. Raczej nieoczekiwanie ale ten tydzień w Karkonoszach to dla mnie idelane warunki do chodzenia na nartach tj mróz , słaby wiatr i trochę słońca........przy okazji w końcu udało mi się porównać moje mini foki ze zwykłymi. mini czyli takie : https://madshus.com/en-pl/p/intelligrip-transition-skin a te zwykłe to ca . takie cos https://archiwum.allegro.pl/oferta/foki-climbing-skins-hotmelt-classic-190cm-x-130mm-i11377746068.html Mam podobne tyle, że szerokość 110 ( znaczy się i tak były do docięcia bo narty szerokość niecałe 70 cm) kupione ca 2 lata temu za 340 pln Poniedziałek słońce, na Szrenicy mgła i trochę wiatru -foki mini https://www.strava.com/activities/6751635839 kilka foto https://ibb.co/album/Nrr0yg Dziś środa z rana foki zwykłe https://www.strava.com/activities/6760314215 + foto https://ibb.co/album/whb1LH Sam odcinek/segment na Szrenice z Kamieńczyka tj 3,22 km . Podejście od tej strony to nie jest jakaś wielka stromicha średnio 16% , wydawało by się że na mini fokach powinno być lepiej ......a było odwrotnie - na mini fokach czas 1h ca 4 min - na normalnych czas ca 55 min Tempo w obu przypadkach to nie była czasówka na max , po prostu do góry jak zwykle bez żadnego katowania się, sapania . Kondycja mniej więcej taka sama , w końcu to tylko 2 dni różnicy. Na tych wolnych zwykłych fokach można powiedzieć ''pełny relaks,'' a i tak wyszło prawie 10 min szybciej . Nawet jakby odjąc te kilka minut na poniedziałkowe przymusowe postoje na picie, to i tak szybciej Poniedziałek- miałem bidon w pleckaku w związku z tym parę króciutkich postoji żeby się napić . Dziś bez sensu wziąłem Camelbacka... i rurka zamarzła ( osłona z Decathlona nie sprawdziła się ) także od Kamieńczyka bez picia Na mini - już przy Schr. Kamieńczyk był problem żeby w ogóle tam podejść( ubite , lód) nawet z pomocą drewnianych poręczy. Potem to samo jeszcze kilka razy( np. za Schroniskiem na Hali) trzeba było sztukować bo się ślizgały. Wniosek przynajmniej u mnie jest taki - te krótkie to nadają się na górki z małych nachyleniem max Puchatek, może na Czeskie trasy biegowe ( do sprawdzenia ),Jakuszyce ale jak robi się troche stromiej to szybciei i zdecydowanie bardziej komfortowo jest na zwykłych fokach. ( znaczy się zależy jeszcze od śniegu )
    1 punkt
  40. Różne cuda w życiu widziałem ale żeby potrzebny był ratrak żeby usypać "ścieżke" .....impreza na bogato....
    1 punkt
  41. 1 punkt
  42. Karnety mozesz kupic w kasie albo na stronie Engadin.CH. Mozesz kupic na 1 dzien na dany osrodek typu Corviglia, na kilka dni na cala doline Engadin. Zarowno ceny w kasie jak na www sa ruchome. Tj na np miesiac przed mozesz miec 75 frankow za dzien ( plus discount za kupno np za 5 dni) a w dniu kiedy ja wchodzilem do Gondoli w Sils, ta cena byla 100 CHF za dzien na sam Corvatsch. Parkingi sa przy stacjach kolejki. W Corvatschw Surlej masz podziemny cena jakies 8-10 frankow za dzien. Z parkingu winda na piate pietro bezposrednio do tunelu do kas i schodami ruchomymi do Gondolki. W Sils masz na dworze tam jakies 6 frankow za dzien. Potem spacer 50 metrow do gondolki. W St Moritz Bad na dworze. Podobna sytuacja jak w Sils. w Zuoz, najmniejszym osrodku darmowy, przed wyciagiem. W tygodniu z miejscami bez problemu, w weekendy jak przyjedziesz za pozno moze byc parkowanie na dziko, jakos z boku, bo regularne moga byc zajete. Noclegi w Szwajcarii sa drogie, generalnie warto szukac hoteli z pakietem Sleep+ Ski, gdzie daja karnety zdyskontowane do 45 eur za dzien. Ja mieszkalem we Wloszech w Chiavennie i codziennie dojezdzalem do Szwajcarii Maloja Pass, takimi serpentynami, jakies 45km w jedna strone. Dosyc znosnie. W Szwajcarii gastronomia na bardzo wysokim poziomie, czasem i miejsce w barze we srodku, na stoku, trzeba rezerwowac :). Za tym tez ida ceny ze taki obiad to min 30-40 za osobe+ napoje, co przy rodzinie 2+2 moze nawet dac 200 CHF za obiad na stoku, jak dodamy jakies kawy z pradem. 2+2 w Chiavennie obzarta po uszy za 50 euro, wiec przy tygodniu robilo to z 1000 eur roznicy....
    1 punkt
  43. Dziś betonu z rana nie było Ale 2,5 godzinki solidnie pojeżdziliśmy,potem zaczęły się robić warunki wiosenne.
    1 punkt
  44. 1 punkt
  45. fotka z 08/02/2020 Do krzesła jeszcze nie dobiła, ale dużo nie brakowało.
    1 punkt
  46. To jest żaden korek. Tam czasami kolejka jest taka, że od krzesła wzdłuż 2a trzeba podchodzić do góry na koniec kolejki, a nie zjeżdżać do talerzyka.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...