Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 11 Październik 2026
-
Rok
11 Październik 2025 - 11 Październik 2026
-
Miesiąc
11 Wrzesień 2026 - 11 Październik 2026
-
Tydzień
4 Październik 2026 - 11 Październik 2026
-
Dzisiaj
11 Październik 2026
-
Wprowadź datę
18.01.2023 - 18.01.2023
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 18.01.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
Jednak się wybraliśmy do Szpindla za namową znajomych po poniedziałkowej jeździe. "Jazda" od wtorku 10.01 do soboty, w niedzielę było już zamknięte z niby powodu wiatru ale też totalnie braku śniegu. Przez ten tydzień dawało się jeździć od otwarcia do 11, potem było dla mnie już bez sensu. Warunki szybko się pogarszały, robiło się więcej osób zwłaszcza uczących się. Wpadałem jeszcze od 14.30 do zamknięcia gdy robiło się luźniej i cięższy śnieg pozwalał trochę się pobawić. Mróz w nocy był tylko raz, z wtorku na środę. Wieczornych jazd nie zaznałem. Ogólnie dużo deszczu z odrobiną śniegu. Narciarsko mocno średni wyjazd, ale dało się pojeździć. P.S. nart od spodu jeszcze nie oglądałem aby się nie denerwować. P.S.2. Czy komuś udało się przerzucić środki z gopassa na inny kraj? Anulowaliśmy żonie karnet i mam środki w koronie czeskiej. Mam plan na chopok lub szczyrk w tym roku i chciałem to wykorzystać.9 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
Zestaw sprawdzony w terenie na świeżym śniegu - daje radę. Można spokojnie podchodzić w świeżym śniegu do ok 15° nachylenia. Na pagórach to wystarczające. Trochę niełatwo się toruje bo noski są bardzo małe i nie bardzo chcą same wychodzić na śnieg więc trzeba tuptać. Ale w założonym śladzie - bajka bo idą znacznie szybciej niż na foce. Zjazdy były symboliczne bo w głębokim śniegu na niewielkich nachyleniach. Ale to już mam sprawdzone na wyciągu. Ogólnie jestem zadowolony bo na tych nachyleniach w ogóle nie potrzebowałem fok, a przepięcie z chodzenia do zjazdu można robić nie odpinając nart.4 punkty
-
W II rundzie Iga pokonała Kolumbijke gładko i na swoich warunkach. Niestety ciągle pogoda miesza - czekamy na Huberta i Magdę która ma zacząć o 8:15 naszego czasu.4 punkty
-
Właśnie wróciliśmy ze Spindla. W sumie nie żałujemy chociaż w piątek jazda na nartach bardziej przypominała pobyt na basenie. Lało jak z cebra! I to cały dzień. Już wiem do czego służą takie śmieszne płaszcze, w któych niektórzy bardziej przypominają Gargamela niż narciarza. Chyba też sobie taki sprawię! Ale po kolei. Temperatury dodatnie i w dzień i w nocy plus cztery, pięć stopni. Śniegu wystarczyło choć już w sobotę pojawiała się trawa zarówno na Hromowce jak i Medvedinie jednak dało się ją ominąć i jeździć. Gorzej bo już po 11tej powstawały niesamowite muldy a bardziej głębokie doły szczególnie w dolnych partiach czerwonej FIS na Sv. Piotrze. Dużo uczących się i nie dających sobie rady. Szczególnie w dolnych partiach istna rzeźnia. Ludzie hamowali, upadali... Postanowiliśmy więc wrócić na Medvedin. Zjazd na Misecky ok ale też są przetarcia. Moim zdaniem jeszcze na tydzień starczy śniegu potem może być problem. Ale udało się pojeździć, humory dopisywały wszystkim, a widok wyposzczonych narciarzy na śniegu napawał otuchą. Pomimo wykręcania rękawic z wody deszczowej w piątek to sobota nagrodziła nas brakiem opadów. Na wyciągi nie było kolejek wszędzie na bieżąco - bajka. Za to ceny w restauracjach w porównaniu do zeszłego roku wyraźnie wzrosły. Parking pod Medvedinem był otwarty bezpłatnie. Gdzie indziej koszt 150-200 koron. Skibusy kursowały planowo. Narciarze z Polski dopisali jak zwykle. Nawet pytała nas obsługa hotelu czy u nas jakieś swięto mamy. W niedzielę mieliśmy w planie zahaczyć o Herlikovice ale już sobie darowaliśmy, bo wyglądało dość obskurnie. Wszyscy czekają na opady śniegu. Pozdrawiam niecierpliwych.4 punkty
-
Pan Hurkacz uciekł spod topora. Statystyki w tym meczu nie były imponujące, ale w końcu najważniejszy jest wynik, dał radę. W całym meczu wygrał jedną piłkę więcej 154/153. Winery do błędów 45/60, a Sonego 49/43. Na szczęście fizycznie wytrzymał mecz lepiej od Włocha. Poprawił z nim bilans H2H na 3 do 3. I jeszcze ustanowił swój rekord w AO, pierwszy raz w karierze przeszedł 2 rundę. W 3 rundzie mecz z Denisem Shapovalovem. Z Denisem ma bilans dodatni 3-1 , nigdy nie grali przeciw sobie w szlemie. Może być kolejna ciężka bitwa. PS Nadal przegrał nie tylko z "Hamburgerem" ale i kontuzją, przykra sprawa. Z gigantów tenisa pozostał w AO już tylko Djokovic. Mam nadzieję, że jego udo w przeciwieństwie do Rafy wytrzyma cały turniej, bo formę wydaje się mieć doskonałą.3 punkty
-
3 punkty
-
Się dopisze. Kupiłem w pakiecie jako szutrowki, wyklepane niby. Ale swietne bardzo je polubiłem. BMX 88 obecnie odjęli literkę B a wersja z B poszerzona została pod butem. Narta dość lekka ale sztywna świetnie jeżdżąca długim skrętem. Trochę klepie gdy lód i muldy, ale niezle płynie, także po miękkim. Zaskakująco przyjemna deska mimo wielu sezonów.3 punkty
-
Zestaw skompletowany i nawet sprawdzony na stoku - Rossignole BC100 z Dynafitami Speedturnami i PDG Ale mam mieszane uczucia - stok sztuczny, ze sztucznym śniegiem i na nartach lepiej mi się zjeżdżało niż podchodziło. Sztuczny śnieg, temperatura mocno na plusie więc zamiast śniegu kasza lodowa - łuski prawie na tym nie trzymają więc musiałem trawersować od oślej łączki. Za to jeździło się całkiem przyjemnie jak na te ołówki 100-82-90. Do sprawdzenia na prawdziwym śniegu czy da się chodzić po pagórach bez fok. A niestety stare, wąskie foki wyrzuciłem i nie mam już tak wąskich... 😢3 punkty
-
2 punkty
-
Jestem pewien że w tym przypadku względy ekonomiczne nie miały znaczenia, raczej to było czyste skur*ysyństwo. Raczej ta osoba nie przyjechała na stok w poszukiwaniu pracy, tylko dla rozrywki. Takim podludziom się powinno na ryju tatuować ZŁODZIEJ żeby każdy zawsze wiedział z kim ma do czynienia.2 punkty
-
Tatry, Podhale i okolice kolejny dzień zasypywane śniegiem. Natomiast w Beskidach ciągle bieda ale chyba do weekendu natura i tam pomoże.2 punkty
-
Rozumiem, że to opowieści "z mchu i paproci" Uwielbiam te relacje o jeździe na slalomkach rzędu 90 do 120 km/h 😉2 punkty
-
Na SL możesz dobrze zjechać gigant, na GS nie zjedziesz slalomu (no chyba, że na miotełkę)2 punkty
-
2 punkty
-
Kurde jak ja chciałem kupić z łuską to praktycznie nic nie było dostępnego ( obok Voile BC z USA za 700 USD) , teraz do wyboru do koloru. Mam jeszcze przez chwile ten zestaw Narty BC , wiązania Pin-owe, mini foki zamiast łuski .........ale nie jestem specjalnie zadowolony. Tak jak pisałem jakiś czas temu w obu fokach bolec się wyłamał a bez niego nie da się iść- w sensie, że gubi się foki co chwila, do tego te foczki jakiś badziewny mało odporny na temp/pogode materiał. Zjazdy na tych nartach z butami Scarpa Alien RS też średnio przyjemne. Jak na nartach z łuską nachylenie 15 stopni tj ca 27% da radę wejść myślę, że na mini foczkach byłby już problem ( np. po ubitym stoku w Świeradowie Zdroju jakoś wszedłem gęstymi zakosami ale tam chyba 27% nie ma). Znaczy u mnie idzie zmiana - tj. pod wpływem dawno, dawno temu kupionych a nie użytych jeszcze fok Pomoca Climb Pro S Glide kupiłem nowe narty Fisher Transalp Carbon 82 ( chyba dobra cena u nas w jg 1299pln inne to min 1500 ). Wiązania Haute Route 10 zamontowane w nartach BC przełożą mi do tych nowych nart a w starych BC Madshus Panorama 68 zamontują wiązania Biegówkowe NNN BC Magnum( wszystko skompletowane) . Pójdę w Izerskie i zobaczymy co to warte, mam nadzieję się nie zabiję na zjeździe a po płaskim powinno być dużo lżej w biegówkowych butach. Jeszcze trzeba te foczki tylko naprawić. Może jeszcze tej zimy śnieg spadnie?!1 punkt
-
Myślę, że zależy jak bardzo założony - po kilku przejściach w śladzie jest nadal nie ubity, sypki śnieg, w który narta się zagłębia, więc będzie trzymać. Natomiast jak ślad będzie już wyślizgany to może być gorzej, choć dopóki w śladzie jest miękki śnieg, w którym narta się zagłębia to powinno trzymać. Różnica w szybkości duża bo jedziesz jak na ślizgu.1 punkt
-
Na kamerkach to wyglądało słabo a rzeczywistość jeszcze gorsza. Nigdy bym nie powiedział, że w Spindlu będą eksplorować trasy w takim stanie. Całe szczęście że u mnie rozum wygrał z sercem i zostałem w domu. Jak na razie nie widać za bardzo, żeby śnieżyli - pewnie sypią na czarnej przed Pucharem kobiet. Trzeba się rozejrzeć za inną miejscówką w Sudetach.1 punkt
-
AM od 170 cm do 175 cm, drewniany rdzeń i Titanal. Firma bez większego znaczenia. Raczej tyle nie wytrzymają, co zakładasz, pewnie około 5 lat. Szczególnie jak jeździsz w Szczyrku (tam kamieni jednak trochę jest na stokach, szczególnie jak budują i będą budować nowe trasy), więc ślizgi dostaną za swoje. Być może warto poszukać używek w dobrym stanie, czasem ktoś coś sprzedaje na forum, tym czy pozostałych.1 punkt
-
Przeznacz te 2000 na dobre, dobrze dopasowane buty z flexem 120~130... narty to sprawa wtórna.1 punkt
-
Ja wybieram się wstępnie na nocne (jak odpala) w kolejnym tyg. Moge mieć info z pierwszej ręki do piątku, jaki jest warun na miejscu.1 punkt
-
Złodziejstwo zatem jest usprawiedliwione ? A po drugie zapewniam Cię, że k...ę złodzieja mało interesuje makroekonomia.1 punkt
-
1 punkt
-
Temat prosty, ale tylko w sytuacji, kiedy ktoś jedzie znacznie szybciej i najeżdża od góry lub z boku na narciarza/deskarza jadącego niżej. Wina tego z góry ewidentna i chyba nikt nie ma wątpliwości w temacie. Trochę inaczej to wygląda jeśli ktoś jedzie znacznie szybciej, i wyprzedzajac zajeżdża drogę innej osobie/grupie osób, uniemożliwiając jej/im uniknięcia kolizji. Wtedy, to ta osoba wyprzedzana, w trakcie samego zderzenia jest wyżej, ale to nie ona powoduje kolizję. Jeśli bierzemy dekalog za "prawo" to wszystkie jego punkty, łącznie z tym np. który mówi o wyprzedzaniu w sposób bezpieczny. Jeśli stwierdzimy, że to "tylko" zalecenia to nie "linczujmy" (celowo mocne słowo) zawsze tego, który był w momencie zderzenia/upadł wyżej, tylko starajmy się spojrzeć na całe zdarzenie trochę szerzej. Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych 😊1 punkt
-
Lanovky.sk raczej zawesze mają racje. To są ludzie, którzy podają bardzo dokładne dane. Pewnie techicznie kolejka może brac 2000 os/h ale wystarczy powieśić rzadziej krzesła.1 punkt
-
Czarny Groń dzisiaj - raniutko gruba warstwa cukru rozprowadzona ratrakami wzorowo....niestety nie przymarzło to w nocy skutkiem czego po kilku rundkach mięciutki cukier po kostki (choć nie mokry)...bez ludzi przez pierwszą godzinę a póżniej już coraz więcej szkółek jadących długimi ogonkami po całej trasie - przestało być bezpiecznie. Na szczęście "winter is coming"...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
W końcu udało mi się rozpocząć sezon (jak byl śnieg to po kolei lapalismy chorobe). Byłem na Harendzie. Warunki takie sobie, jak na fakt, że padał śnieg, a w nocy było na minusie. Zdziwiła mnie niska frekwencja na stacji w ferie, kolejka była tylko do wyciągu talerzykowego dla dzieci. W sumie byłem tam pierwszy raz, trasa jest fajna, pewnie wrócę jak będzie lepiej ze śniegiem.1 punkt
-
Zdecydowanie nie jest źle. Jurgów naprawdę dobrze wyglądał zarówno rano jak i po 14, więc jak najbardziej warto. Jednak uważam, że warto nadłożyć 20 minut i pojechać do Bahledki…. Dziś warunki super, niebieska trasa do gondoli miękka na czarnej i czerwonej do krzesełka beton do 12. Frekwencja nieporównywalnie mniejsza niż w PL i co ważne brak kolejek. A te widoki… FullSizeRender.MOV IMG_4028.MOV1 punkt
-
1 punkt
-
Musiałem dzisiaj wstać naprawdę wcześnie i to niezależnie od wyprawy na narty. Po załatwieniu obowiązków mogłem ruszyć na stoki. Kusiła Słowacja, ale zajęłoby to cały dzień. Czasu nie miałem, a jeśli coś szybkiego to powtórka Czarnego Gronia. Spodziewałem się, że będzie miękko i tłoczno i czekała mnie miła niespodzianka. Mimo, że przed 8 rano na miejscu było na plusie, to stok zmrożony. Czerwona przygotowana o niebo lepiej niż tydzień temu, niebieska tradycyjnie dobrze. Skończyłem po 3,5 godz. około 11:30 i do tego czasu obie trasy trzymały świetnie. Wydawało mi się, że w związku ze śląskimi feriami (woj. śląskie zaczyna się parę km od Czarnego Gronia), może być tłum, bo pogoda nienajgorsza. Tymczasem mimo dosyć nabitych parkingów wszystko na bieżąco i bez zbędnego tłoku. Jedna uwaga co do działania obsługi. Na stacji, w związku z tym, że niebieska jest naprawdę płaska, jest w weekendy dużo dzieci. Rozumiem, że można zwalniać wyciąg, gdy wsiada dziecko na niewyprzęganym krześle i tak robią na czerwonej. Jednak po jaką cholerę zwalniają wyprzęganą kanapę, za każdym razem, gdy wsiada małe dziecko, tego nie rozumiem. Przecież wyciąg i tak niemal się zatrzymuje, a takich akcji potrafi być kilka podczas każdego przejazdu krzesłem.1 punkt
-
Czarnów Ski, dzisiaj z rana na górze trasy czerwonej -4C, trasa przygotowana bardzo dobrze, zmrożona, wyratrakowana. W porównaniu do wczorajszej jazdy nocnej spoooro więcej narciarzy (w większości szkółki dziecięce, z założonych plastronów wynika że głównie ze Szklarskiej Poręby i Świeradowa gdzie niestety nic nie działa). Grupy te jednak po ok godzinnej jeżdzie robiły sobie dość długie przerwy, tak, że nie było nadmiernego tłoku na stoku, ale kolejka do talerzyka już się robiła na ok. 10 minut czekania. Trasa po 4 h nadal dobrze trzymała, miękkawo zaczęło się robić w dolnej wyplaszczonej części. Z rana pochmurno, później przebijało się słońce.1 punkt
-
1 punkt
-
Troszke z dzisiaj ….Rusin- pozytywny jak zawsze chociaż ludzi sporo i stok szybko to odczuł… Potem miała być Grapa ale zdecydowałem że zobacze co na Kotelnicy sie dzieje. A tutaj muldy, odsypy i kupa dziwnych ludzi …jakby ich z jakiegoś zoo wypuścili…. Stanowczo nie moje klimaty Natomiast Remiszów super!..pusty, pięknie zmuldzony - idealne miejsce do doskonalenia śmigu!!!! …. Tylko pary w nogach na wiele nie starczyło 😂1 punkt
-
1 punkt
-
Czy Nassfeld to fajny ośrodek narciarski? Jednoznacznej odpowiedzi nie ma, wszystko zależy od naszych oczekiwań. Kilka uwag ogólnych o Karyntii. Nie ma tu wielkich ON. Największe to Nassfeld i Bad Kleinkirchheim, oba mają nieco ponad 110 km tras. Rozmawiałem z kolegą mieszkającym w Austrii, jest prowadzony na miejscu ranking na najtańszy i najdroższy region narciarski. Osobo-dzień narciarski najtaniej wypada w Karyntii, to wg wyliczeń jakieś 250 € na osobę. Takie Zillertal wychodzi ok. 330-350 €. Najdrożej wypada Vorarlberg i ośrodki Lech-Zürs Arlberg ponad 400 €. Jak to dokładnie wyliczają nie wiem, w skrócie składowa to koszt karnetu, noclegu w hotelu i wyżywienia w restauracjach. Czy narty w okresie świąteczno noworocznym to dobry pomysł? Niekoniecznie, w większości działających ośrodków jest tłok od rana. Czy można fajnie pojeździć na nartach jak jest tłok na trasach, ciepło (powyżej zera) w dzień i czasami w nocy, no to już zależy czego oczekujemy od tras. A jeszcze uwaga odnośnie śniegu, naturalnego prawie brak i jazda głównie po sztucznym. Od 20 do maksymalnie 70 cm. W większości ON to wystarczało na całodzienną jazdę. Warunki wszędzie były podobne (bardziej lub mniej). Przez godzinę równo i szybko. Później, po godzinie lub 2 były dwie możliwości, albo po ścieżkach lodowych dość wąskich lub po odsypach i muldach. Jak kto woli. Nie każdy marzy o takich warunkach. Dla mnie najbardziej uciążliwe to tłok na trasie zjazdowej. A największy tłok był w Nassfeld. Sam ośrodek, trasy i widoki bardzo na poziomie. Minus taki, że do parkingów głównych w Tröpolach prowadzi tylko jedna trasa zjazdowa (dla mnie urocza) pona 7.5 km 80-siątka. Gdyby nie tłok to bym powiedział, że Nassfeld jest super. Jak ktoś szuka samych nowych kanap z bajerami to cała Karyntia nie dla niego. Może kilka zdjęć, trochę bawiłem się opcjami aparatu... Na Kofelplatz-Madritsche i Garnitzenberg są punkty widokowe, można sobie zrobić zdjęcie z automatu, przykładając karnet i rejestrując się na stronie ośrodka. Po rejestracji opcji jest więcej, dostępna cała historia z pobytu. Ulubionej trasy nie znalazłem, bo wszystkie były fajne. Podobała mi się 40 bo prowadziła częściowo między budynkami, tak dla odmiany... Było sporo interwencji medycznemych na trasach, większych i liczniejszych nie pamiętam. Dwa lądowania śmigłowca po nieprzytomnych, wiele razy skutery kogoś zwoziły i na koniec dnia przy 80-siątce plama krwi na stoku wielkości kuchennego stołu. Miejsce warte odwiedzenia, na mapce restauracji oznaczone jako 5. Jak trafić? Z Kofelcenter zjazd trasami 23, 21. Na dole jest kilka talerzyków od 13 do 16. Ten najdłuższy 15 jest jedynym po włoskiej stronie. Zjeżdżamy wzdłuż niego przechodzimy przez ulicę i trafiamy do risto Kabrio. Jak ktoś jada czasami pizzę, to koniecznie musi wstąpić. Minus to lokal w środku jest mały i ciężko się dostać. Na zewnątrz są stoły, tylko lepiej trafić trzeba z pogodą. Tak wygląda Kabrio... to ten niewielki budynek po lewej stronie drogi, na wysokości jeziora, przedłużenie talerzyka. a tak z bliska Menu przykładowe Jest jeszcze jedno miejsce w pobliżu do odwiedzenia. Przy dolnej stacji kanapy 25 , za drogą trzeba przejść przez budynek po schodach w dół, a tam jest sklep (sklepo-bar). Można w nim kupić kawę z automatu za 1.1 €, piwo za 1.5 €. I na miejscu przy stoliku wypić czy jeszcze coś zjeść dostępnego w sklepie. Zdjęcie przejścia (zejścia) Jest gdzie pojeździć i trasy są urozmaicone Na koniec dnia zostaje obowiązkowy zjazd 80 z Carnia... I tu na ściankach w większości jest walka o ustanie. Carvingowcy gdzieś poznikali lub zjechali do Tröpolach gondolami. Wychodzą braki w technice. Nowe taliowane narty nie pomagają, trzeba śmigać, a to nie wszyscy ogarniają Jedna z ostatnich ścianek I jesteśmy na parkingu I wszyscy cali, co niestety nie jest regułą. Pozdrawiam.1 punkt
-
I jest i film @lika Wtedy w maju 2021 było więcej śniegu na A, niż teraz 🤪1 punkt
-
1 punkt
-
Do Nassfeld jeszcze wrócę (z opinią własną). Teraz kilka zdań o Turracher Höhe. Trasy w zasadzie takie jakie najbardziej lubię. Dziś temperatura od 4 do 11 stopni na plusie, trasy w większości w niezłym stanie wytrzymały do 16, dłużej nie jeździliśmy. Żadnej nie wyróżnię bo trzymają poziom wszystkie )jak na moje wymagania). Okres między świętami to tak zbliżone do ferii, więc narciarzy sporo. Mimo to jak się chwilę poczeka to można pojeździć (i się najeździć). Kolejki do wyciągów na maksymalnie kilka minut. Niedogodnością jest dojazd, trzeba pokonać drogę o nachyleniu 23%. W okresie zimowym łańcuchy wydają się być niezbędne, hamulce na zjazd też w dobrym stanie obowiązkowe. Dla tych co wymagają samych nowych wyciągów to nie jest dobry ośrodek. Większość kanap jest dość starych (no powiedzmy pół na pół). Kilka jest takich jak dwusekcyjna w Szklarskiej, osobiście mi to bardzo nie przeszkadza, inne walory te drobne niedogodności rekompensują z nadwyżką. Widokowo też okey, choć w innych karynckich ośrodkach widoki są ładniejsze. Fotki z dzisiejszych szusów... Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim nartującym w Nowym Roku super sezonu narciarskiego oraz jeżdżenia w wymarzonych ON polskich, alpejskich czy jakichkolwiek innych⛷️🏂❄️☃️🎊🍾🥂1 punkt
-
1 punkt
-
Oj ciężko coś napisać, harmonogram bardzo napięty i ciężko znaleźć chwilę wolną. Ogóla uwaga, Karyntia to raczej nie jest najlepsze miejsce na super nartowanie dla wymagających narciarzy. Nie ma mega długich tras, czy wielkich przewyższeń. Ale jakieś małe perełki można wyłowić. Wracam jeszcze do wczorajszej jazdy w Gerlitzen. Ośrodek jak na alpejski niezbyt duży i długich tras nie ma. Przewyższenia też niepowalające. Jakieś zalety jednak ma. Biorąc pod uwagę święta, narciarzy było w miarę umiarkowanie, miejsca na trasach dla wszystkich zjeżdżających dostatecznie jednak było. Pogoda dopisała, choć pewno lepiej by było gdyby było chłodniej. Do 12 dość twardo, później na trasach coraz więcej odsypów. Śniegu naturalnego mało. Czyli pod koniec dnia kaszy i lodu na trudniejszych odcinkach nie brakowało. Jedna z zalet Gerlitzen to na pewno widoki, można podziwiać Alpy w Austrii jak i Słowenii czy Włoch. Przy ładnej pogodzie jest na czym zawiesić oko i wykrzyczeć sporo achów. Jak się znajdzie w odpowiednim miejscu to można też dostrzec królową Austrii Großglockner... Widać również Triglav w Słowenii, wrażenie robi również jezioro Ossiacher See, czy pobliskie Villach. Generalnie widokowo, pierwsza liga. Z tras najciekawsza chyba 13, 16 i 15 prowadząca do Arriach. Infrastruktura wyciągowa dla wymagających raczej tu nie istnieje, ze 2 nowoczesne kanapy reszta raczej stara i dość wolna (mi to absolutnie nie przeszkadza). Więcej niech oddadzą zdjęcia... Jutro w planie chyba największy w Karyntii Nassfeld. O Bad Kleinkirchheimer dzisiaj już nie dam rady napisać, obowiązki popołudniowe nie pozwalają na wygospodarowanie niezbędnego czasu, a pobudka jutro wcześnie, bo do Nassfeld mamy pona godzinny dojazd Pozdrawiam.1 punkt
-
0 punktów







