Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 14.02.2023 w Odpowiedzi
-
13 punktów
-
Bardzo dziękuję Wam za miłe gratulacje, a tym samym wsparcie dla mnie. Pierwszy krok w kierunku organizacji WorldSkitestu zrobiony, teraz czas na realizację za miesiąc w Wiśle. Informują też, że będzie możliwość przetestowania wszystkich nart wg reguł WorldSkitestu w piątek i sobotę 24, 25 marca. Zapisy i szczegóły wkrótce. Wczoraj była też inspekcja stoku, która wypadła bardzo dobrze. Czytałem już komentarze dot. wolnego krzesła itd... WorldSkitest odbywał się już na stokach, gdzie był tylko orczyk i nikt, nawet zawodnicy światowej czołówki nie mieli z tym problemu, czego nie może na powiedzieć o wielu naszych rodakach 🙈11 punktów
-
Dziś było twardo i równo do końca dnia. Mała liczba ludzi, mikroklimat, powoduje, że nawet na ściankach nie ma odsypów i muld. Jest tam szeroko. Widokowo. Wszystkie przejazdy pomiędzy trzema ich trasami czynne. Co czyni ośrodek fajnym do jazdy, tworzy warianty zjazdu. Meander w nieco innej odsłonie. Kusił lasek, kusił i skusił. Lasek cd. Pole pokryte śniegiem. Ten jednak ciężki do jazdy, po wcześniejszym opadzie nie ma śladu. Została skorupa lodowa, pod nią bywa pusto. Trzeba uważać. Odpalili talerzyk. Ja wjeżdżałem do końca, fajna trasa wzdłuż tego wyciągu. Niektórzy opuszczali orczyk nieco wcześniej. Fajna trasa wzdłuż talerzyka. Tu wydzielona polanka dla dzieci z taśmą. Po 12:00 wyszło słonko. Stok trzymał bardzo dobrze do końca dnia.10 punktów
-
Krynica niedzielna i poniedziałkowa, dwa różne światy pogodowo i kulturowo. Wczoraj na Jaworzynie ludzi mało, w tym sporo Słowaków, wszystkie trasy czynne, świeży śnieg w nienagannym sztruksie. Dziś wieczorem Tabaszewski, bo tak wypadło. Parkingi o 18tej pełne aut z rejestracjami na W, nie wiem, z jakiego to miasta.Pewnie zaczęły się tam ferie. Jeżdżą mimo padającego deszczu. Z wypożyczalni wzięli tylko narty i buty, kijow nie, może biedny region. Jeżdżą z dużą szybkością, tylko na wprost, więc muszę być czujny jak pies podwójny. Do tego i w barze, i na stoku, młode pokolenie z tego W. konwersuje z tym W. bez komórek, i pewnie ich tam słychać... Byle doczekać 27go lutego...9 punktów
-
Czarny Groń dziś po feriach małopolskiego i "śląsków obu".... ostatnio jakoś niespecjalnie było bo widziałem ratrakowanie poranne już jadąc a to niezbyt dobrze wróży.. tym razem warun petarda - przynajmniej przez dwie godziny, potem szkółki itd...jeszcze ferie jednak ale już da sie tam przyjechać. Rano przyjechał nowy ratrak...czyżby Słotwiny się "zwijały"..... .chętnie bym kupił jakiś mały orczyk (taki 200m)... ..8 punktów
-
W tym sezonie wręcz wypada żeby pojechać do Karyntii, więc ja także się tam udałem. Kilka aktualnych info z Nassfeld. Obecnie pełna lampa, rano twardo, później puszcza, ale ogólnie jest dobrze. Jest sporo ludzi, tak jak to zawsze podkreślacie. Ale mnie ten ośrodek bardzo się podoba, trasy są różnorodne i przepięknie położone. Można tłumy omijać, korzystając w danym momencie z mniej popularnych wyciągów. Prawie wszystkie wyciągi są wyprzęgane, więc szybkie. Tylko jedno krótkie krzesło jest wolne, ale to jest wg mnie nawet nie warte uwagi. Oczywiście odwiedziliśmy włoską pizzę w pobliżu trasy 21, lokal nr 5 na ski map. Ze swojej strony polecam austriacki lokal nr 1 przy trasie 8. Bardzo smaczne jedzenie, dość szybko podają. Jutro tam idziemy ponownie. Problemem jest rano Millenium Express, to jest dla mnie najsłabszy element ośrodka. Ale korzystaliśmy ze skibusa, więc jakoś tą kolejkę przecierpieliśmy. Jutro zamierzam podjechać do góry autem i ominąć tą kolejkę. Wypatrzyłem fajny niezatłoczony parking blisko krzesła nr 24. Tam są też dobre trasy i jest to pośrodku ośrodka. Polecam jeszcze gigant dla wszystkich na trasie nr 77 oraz pomiar prędkości 70. Wyhamować można na przeciwstoku. Jest to bardzo dobrze przygotowany stok, siatki, oddzielny kawałek stoku. Gigant jest raczej łatwy, jazda raczej szybka. Kilka fot z atrakcjami, o których wspomniałem.6 punktów
-
Rano na parkingu Złego Gronia kałuże wody które niestety nie wróżyły nic dobrego ale na górze okazało się że stok jest zmrożony i to całkiem dobrze. Przed 9 jak wczoraj pustki do kanapy. Po 10 stok lekko puścił i to były dla mnie dzisiaj najlepsze warunki. Ja z synem jeździliśmy na okrągło a żona doskonaliła się pod okiem instruktora jazdę po najstromszych odcinkach Złotego Gronia. Po 11 za drugą "ścianką" pojawiły się niewielkie odsypy. Niestety GOPR musiał zawozić dziecko bo się przewróciło i coś chyba w kostce uszkodziło. Po 12 jak kończyłem to kolejka do kanapy na ponad 6 minut. Na stoku odnotowałem też dzisiaj patrol policji.6 punktów
-
Jestem już po wycieczce. Finalnie wybrałem się na Wielką Raczę, bo na Policę godzina jazdy więcej w każdą stronę- okolice jednak fajne a nigdy tam nie byłem więc kiedyś się wybiorę. Podejście do schroniska po mocno ubitym i twardym (zero zapadania się)- w takich warunkach pieszemu idzie się duuuuużo łatwiej i szybciej niż na skiturach. Zjazd był z Małej Raczy do Rycerki Górnej. Na hali super, później stokówką bardzo słabo- rozjeżdżone i rozmiękłe wcześniej już zmarzło. Na zjazdach sporo czekania na pieszego ale nie było najgorzej- trzeba się ubrać trochę cieplej niż normalnie do zjazdu. Żonie najbardziej podobało się schodzenie w rakietach po hali (miała je pierwszy raz) - co rokuje pozytywnie kolejnymi wyjazdami skiturowo- pieszymi5 punktów
-
4 punkty
-
WorldSkitest zawsze odbywa się pod koniec marca. Nie można zrobić tej imprezy wcześniej ze względu na kalendarz PŚ. Mam potwierdzenie z Atomica, że na test przyjedzie Maryna Gąsienica Daniel. Gdyby termin był np. w lutym, Maryny by nie było. Co do pogody, nie mamy na to wpływu i właściciele Skolnity zrobią wszystko, aby warunki na stoku były jak najlepsze.4 punkty
-
Dziś a wczoraj to dwa różne ośrodki narciarskie. Po wczorajszym opadzie nie został żaden ślad. Było tak. Stok trzymał bardzo dobrze. Czasem słońce, trochę śniegu, chwilami niewielki deszcz. Dzieci zadowolone. Na górze, gdzie rozchodzą się 3 trasy, jest naprawdę szeroko. Córka śmiga. Dzisiejsza nasza faworyta, trasa za laskiem, obok orczyka. Jej dolna część. Te warunki to z około 13:00 Stoki trzymały się bardzo dobrze, to zdjęcie z około 15.4 punkty
-
3 punkty
-
chciałem to zaproponować, ale się zorientowałem, że już po. Schronisko musi być na takich wypadach, bo z reguły do schronisk jest przetarte (dla Małżonki) a i jakaś hala, taka jak na Małej to minimum dla Ciebie. To tak z własnych doświadczeń. M.3 punkty
-
Dziś jeden z najlepszych dni na nartach - EVER !!! Dzień nieco emocjonalny. Córka wróciła do nart po złamaniu nogi. Pogoda miała być słaba, była fantastyczna. Na zmrożonym podkładzie, spadło 5 cm świeżego. Żyć, nie umierać. Tu, córka na zdjęciu. Pierwsze dorosłe narty. Buty od @marekbtl pasują idealnie, dziękujemy raz jeszcze. Dziś epicko. Te 5 cm świeżego na twardym podkładzie. Fajnie to wyglądało. Takie kolejki przez cały dzień. Prawie jak w Białce 😉. Fajna jazda, cały czas. Tak stok prezentował się około 15:00. Później termy. Nie mogłem się powstrzymać. Odnośnie term więcej zdjęć tutaj.3 punkty
-
Super, szkoda tylko że system naśnieżania tm już jest (np. na Kaskadzie) i nie działa, bo brakuje zbiornika wodnego, więc budowa kolejnego systemu mija się z celem.2 punkty
-
2 punkty
-
Aby to miało sens, pieszy musi skorzystać z kolejki. 1. Szyndzielnia, Ty na skiturach, piesza gondolą, dalej razem na Klimczok i z powrotem. 2 Hala Skrzyczeńska, dalej razem na Skrzyczne 3 Czantoria, razem na szczyt Czantorii lub dalej na Małą Czantorię2 punkty
-
2 punkty
-
Szczyrk: 1)BSA - wykorzystaliśmy mrozy i mamy 2 metry śniegu na każdej trasie. Odwilż nam nie straszna. 2) SMR - nasypalismy dużo śniegu i otworzyliśmy większość tras, ale np. trasa sportowa jest dalej zamknięta, bo na samym dole w jednym miejscu wystaje parę kamieni. Nie chcemy, aby ktoś porysował sobie narty. 3) COS - po prawej stronie jest metrowy pasek brązowego śniegu, otwieramy!2 punkty
-
2 punkty
-
Krzysiu, dla syna czy córki, bo nie wiem. Wiek wzrost, daj dane. Coś mi po młodym zostanie, to Ci sprezentuje. Kask + gogle są na wylocie, bo małe. Kombozon też na wyjściu. Kask po Marcelu, to już 5 pkt. będzie do levelu😀. Dechy też mi zostaną, stan bdb. SL 144 oraz GS 158 (17m). Te oczywiście za 1/3 ceny nowych. Bo nie wszystko będzie gratis, jak coś. Kijki leki jakieś i takie tam pierdoły. pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Zdjęcia: Od góry: 1 trochę samochwalstwa,2 widok z Penken po wjeździe z Finkenbergu gdzie mieszkaliśmy, 3 nasza chałupka wakacyjna. Trochę tu spokój na forum, więc może jakaś lekka burza by się zdała, bo po mojej relacji może się takowa wywiązać. Z góry zaznaczam: to jest moja subiektywna opinia nt tego miejsca i mam do tego prawo. Ponadto chciałbym krytyków poinformować, że w Alpy jeżdżę niespełna 20 lat średnio 2 -3 wyjazdy na sezon, więc trochę się tych ośrodków w karierze uzbierało. I to nie jest tak, że uważam, że ośrodek jest jakiś słaby, wręcz przeciwnie jest ekstra. Ale....ale to jest chyba najsłabszy ośrodek z tych topowych gdzie mamy powyżej 100 km tras z kolekcji moich zdobyczy. PS całą dolinę poza Ahornem zaliczyłem wcześniejszymi latami. Topografia ośrodka: Cztery a w zasadzie pięć szczytów z których można cieszyć się jazdą. PS strasznie ciężko na początku połapać się w całym tym bajzlu. Naprawdę jest ta topografia dość skomplikowana. Można się pogubić, nawet jak się ma w miarę rozwinięty zmysł orientacji. Pierwsza strefa wg mapy od prawej Horberg z kilkoma bardzo całkiem fajnymi trasami. Wszystkimi zjazdami trafiamy do Tappenalm. Ale jest tam na skraju taka niedługa trasa 15. Mało ludzi i można grzać. Zarąbista zwłaszcza pierwszy zakręt. Druga strefa to Penken z którego zjeżdża się jednym zboczem do Tapepenalm (tam gdzie Harakiri). Jest tam trzy krzesła i kilka może nawet naście zjazdów. Moim zdaniem najmniej atrakcyjna część ośrodka, bo stale jest tam ciemno i pełno ludzi. Zjeżdża się do Tappenalm gdzie schodzi się wiele tras z różnych kierunków. Nie widziałem chyba tak niebezpiecznego miejsca w ośrodkach, w których byłem. Z Penken w stronę Mayrhofen jest kilka krótkich tras. Jak wjechać od Finkenberg to z tego miejsca w stronę Finkenberg idą bardzo przyjemne dwie trasy. Jedna krótka, ale szerokaśna pod gondolą, a druga do krzesła Katzemoos. Ta nam się jednego dnia tak spodobała, że z synem objechaliśmy ją chyba z 17 razy. Widać to na EKG. Strefa trzecia Horbergjoch i Rastkogel. Dostać się tam można od strony Finkenberg i Mayrhofen 150 er Tux. Taki wielki autobus na linie. I to moim zdaniem jest najlepsze miejsce do jeżdżenia w całym ośrodku. Szeroko z wieloma wariantami, z dalekim wglądem w głąb tras. No w zasadzie na każdej trasie jak pusto to pełen grzejnik i czysta krawędź na GS. Trasy pięknie nasłonecznione. Dwa długie jedno krótkie krzesło obsługują naprawdę duży kilometraż i areał. Piękne miejsce. Spędziliśmy tam dużo czasu nawet jak wiało tak, że łepetynę urywało. Czwarte miejsce Egalm. No w zasadzie fajne. Trasy ok. Jednak wydajność wyciągów ponad miarę jak dla mnie zwłaszcza w strefie gdzie na jednej trasie poruszają się narciarze wyrzucani z Lattenalm i Egalm Nord jest tam takie wrażliwe miejsce. Za to widoki na Hintertux piękne. Dobra starczy tych wypocin. Teraz plusy dodatnie i plusy ujemne. Plusy. Infrastruktura, nowoczesność ilość tras i wyciągów. Długość większości tras też słuszna. Minusy; największy to oczywiście nasycenie narciarzy na trasach. Nawet jak nie ma kolejek do kolejek to tych ludzi jest jak "mrówków" w wielu miejscach. W kilku miejscach niebezpieczne przecinanie i schodzenie się kierunków jazdy. Przypomina mi to trochę Flachau. Trochę skomplikowana topografia zwłaszcza na Penken. Bardzo mało długich niebieskich tras (nie tam, żebym za nimi jakoś tęsknił). Tak faktycznie to chyba jedna szeroka, ale krótka na Tappenalm. Pozostałe jak są to w zasadzie większości trawersówki, których ja jako trasy nie uznaję bo niby co tam można jechać? Także moim zdaniem nie jest to ośrodek dla początkujących. A pomimo to "ludziów jak mrówków". Z całej doliny to jednak Arena zwłaszcza od Gerlos wypada o wiele lepiej. Nawet z tej perspektywy to i Hochzillertal też jest lepszy. Tuxa pomijam bo to inna kategoria rozpatrywana w terminach listopadowych. A co wam się tam podobało lub nie. Zapraszam do dyskusji. Pozdrawiam. No i teraz się waham - kliknąć wyślij czy nie 😁. A co tam niech idzie.1 punkt
-
Kiedyś były to prędkości robocze, dziś to przeszłość, może poza Złotym Groniem i luxtorpedą w Cz. Górze!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Kiedyś (15-20 lat temu) przenoszono ten talerzyk (wówczas powstała ta poma) ze względów własnościowych - talerz szedł za chałupą zdaje się, bo już pamięć szwankuje. Ale ta szybka poma pochodziła może 5-6 lat, teraz już od lat jest praktycznie zdemontowana. Przy zmianach własnościowych na Soszowie (przed sezonem) ktoś coś wspominał o ożywieniu tej (lub nowej) pomy. Byłby to 1. krok ku polepszeniu stacji, która jest fajna, ale ma parę, hmmm, wąskich gardeł. Mnie się marzy taka trasa:1 punkt
-
Nie dąsaj sie - nie ma o co. Zjedź sobie z Okrąglicy przez Krupową - potem masz dwie opcje: na końcu polany w prawo (kawałek trasy stromej troche) do szlaku i w dół za drogą (nie za szlakiem) - albo w lewo ale jest pare wąskich parowów - jest trudniej .... ale pusto w zimie..1 punkt
-
Gratuluje serdecznie... wierzyłem że dopniesz swego .. a tak na marginesie -skoro skoczkowie mają na nartach nalepkę Skolnity to czemu nie nalepić na deskach zjazdowych Wisła Malinka..1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj warunki na Złotym Groniu zdecydowanie inne niż wczoraj. Meldujemy się ok 8.30. przed 9 już zjeżdżamy ale warunki od początku miękko. W nocy nie było przymrozku więc stok nie związał. Dodatkowo na górze lekka mgła. Do 9.30 na bieżąco. Potem zaczynają pojawiać się szkółki. Śnieg ciężki. Padał deszcz na przemian z mokrym śniegiem. Kolejka coraz dłuższa i po 12 jak kończyliśmy to trzeba było do wyciągu odstać ok 5 minut. Pojawiły się już pierwsze minerały w kilku miejscach ale niegroźne.1 punkt
-
Gratulacje, biorąc pod uwagę, że 4:57:13,9 było w limicie a i Para bez wspólnych treningów to naprawdę Wielki Szacun. Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
Puchar Pilska w Skialpinizmie Trasa Team wymagała partnera, startowałem z gościem z którym umówiłem się online, a poznałem na Miziowej przed startem. Ogólnie towarzystwo Team to w większości biegacze górscy i maratończycy, mój partner biega maratony, jako para uzupełnialiśmy się znakomicie, on dobry na podejściach, ja na zjazdach, ja w szczycie kondycji skiturowej, on wraca do formy po chorobie-udało się nam iść wspólnym tempem, niestety odcięło mnie chwilowo przed Kopułą (pkt.11). Dla mnie spore nowe doświadczenie skiturowe, bo jeszcze nigdy podczas jednej tury nie robiłem 14 przepinek w tym 8 razy przyklejanie fok. Nie odbyło się bez problemów technicznych, pierwszy u partnera po upadku- zerwanie mocowania klamry , drugi u mnie w połowie trasy zaczęły się bez powodu odpinać narty - okazało się że zrobił się lód pod sprężyną przednich wiązań, zanim problem został zlokalizowany zjeżdżałem kilka razy na jednej narcie - potem musiałem po nią wracać , do kompletu na ściance czarnej po wypięciu wywinąłem orła. Problemy techniczne i związane z tym długie zjazdy nie dały nam szansy na zmieszczenie się w limicie, ale warto było zdobyć takie doświadczenie. Na 16 punkcie kontroli (Miziowa) zabrakło nam 10 minut do limitu, oczywiście dokończyliśmy trasę poza konkursem z czasem 5h11min Musze dodać że impreza zorganizowana wzorowo przez klub Kandahar. 2 min do startu Ja granatowy, partner zielony Meta1 punkt
-
Ja też byłem zaskoczony. Przed 8 od Ustronia już sznur samochodów - na szczęście cały czas przemieszczający się. Nawet przez chwilę się zastanawiałem czy jednak nie zostać na Czantorii. Na parkingu Soszowa byłem o 8.10 i pokierowano mnie na samą górę (ostatnie kilka miejsc). Obsługa parkingów działała sprawnie i był porządek. Kilka minut spóźnienia przy wyjściu z domu nawarstwia się później. Przebieranie się, kolejka po karnety i niestety w efekcie pierwsze odbicie dopiero o 8.40. Patrząc na ilość ludzi myślałem, że jeszcze z godzina i będzie kolejkowo. Co ciekawe, okazało się, że nie... Narciarzy zaczęło przybywać dopiero ok. godz. 11 Soszów ma niewielkie różnice w cenniku pomiędzy poszczególnymi czasami karnetów (tylko 5 zł). Można więc zaryzykować dłuższy. Warunki bardzo dobre tak do 11. Potem ok - po prostu więcej wyślizganych miejsc. Górnego odcinka nie sprawdzałem - za duża kolejka do orczyka. Moje dzieci lubią tą stację bo jest dużo wariantów zjazdu. Do tego można poskakać i pośmigać poza trasą. Przypomniałem też sobie co jest dla mnie największą wadą ośrodka (oprócz kłopotliwego w trudnych warunkach pogodowych dojazdu na parking) - powolny wyciąg. Krzesełka są gęsto ustawione, więc przepustowość jest ok. Czas się jednak dłuży - zwłaszcza, że zjazd czerwoną jest krótki. Mam duże wątpliwości co do deklarowanej długości czerwonej trasy. Jak tam wszystkiego jest 700m to będzie dobrze - niby ma 900m 🙄 Biorąc jednak pod uwagę całość - będąc w okolicy warto do nich zajrzeć 👍 Ps. Wracając przed godz. 13 mijałem wielki korek w kierunku Wisły - co tam się musiało dziać, to nie chcę myśleć 😁1 punkt
-
Dziś do południa Złoty Groń. Do 10 warunki bardzo dobre. Śnieg nie za twardy ale jeszcze nie puściło. Po 10 lekko zaczęło puszczać. Rano zawody Milka więc ludzi więcej. Dużo szkółek narciarskich. Do 9.30 brak kolejek do kanapy. Później sukcesywnie coraz większa kolejka ale nie dłużej niż na 7 minut. Po 12.30 ludzi coraz więcej i parking praktycznie cały zajęty. Wieczorem może jeszcze się na jazdę wybiorę ale nie wiem gdzie.1 punkt
-
Soszów: FEB 12 Jak sobota to Soszów – w pełni otwarty, ale zatłoczony Soszów, jak jest w pełni otwarty, przyciąga niczym magnes, nawet (a może zwłaszcza) w sobotę. Niemniej kłopoty sygnalizowała już droga – od Rudy Śląskiej aż do samej Wisły zatłoczona, a w samej Wiśle zakorkowana. Nie pomogło nawet to, że na Soszów (i Stok) zjeżdża się przed centrum miejscowości na rondzie w prawo: do doliny Jawornika. No ale ostatecznie małą prywatną grupą zameldowaliśmy się na parkingu (rzecz jasna: zatłoczonym) przed 9-tą, a zaczęliśmy nartowanie nieco po 9-tej. A samo nartowanie? No cóż: były kolejki (!), co na Soszowie jest stanem zdumiewającym. Standardowo do krzesła stało się od 3 do 5 minut, a do orczyka bywało, że dłużej. Cóż, ten orczyk jest na dziś wąskim gardłem stacji (jeśli jest otwarta od samej góry). Ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie wpuszczenia tłumu z krzesła skupiającego się na dolnej części trasy nr 3 – gdyż fragment ten, choć łagodny, jest niezwykle wąski. Raczej rozwiązaniem byłoby ożywienie nieczynnej od lat pomy obsługującej górną część trasy nr 3. I na tym koniec marudzenia: kolejki nie były dotkliwe, trasy były przygotowane znakomicie, były wszystkie czynne lub prawie czynne (czarna), a wariantów zjazdu było mnóstwo! Dało się pojeździć carvingowo, slalomowo i... pozatrasowo. A na czarnej również... terenowo. No cóż, koniec ględzenia, niżej zdjęcia: Więcej zdjęć: Jak sobota to Soszów – w pełni otwarty, ale zatłoczony | Twój instruktor (twojinstruktor.blogspot.com) https://twojinstruktor.blogspot.com/2023/02/jak-sobota-to-soszow-w-peni-otwarty-ale.html Maciek1 punkt
-
Dziś jeździliśmy na SMR. Po wczorajszej przygodzie z Orczykowym córka zrezygnowała z nart, więc wybraliśmy się na bardziej ambitne trasy. Zrobiliśmy między innymi 2x Golgotę, 2x Sportowa (zamknięta ale warunki dużo lepsze niż na Widokowej na COSie) oraz 2x Biękule. Nie wiem skąd takie opinie, że te trasy takie hardcorowe jak 8 letni syn bez problemu z nich zjeżdżał. Myślę, że niska frekwencja na Biękuli wynika z dwóch rzeczy. Jedna jest taka, że ciężko na nią trafić. Jak się wysiada z Gondoli to nie ma drogowskazu. Czarna tabliczkę z numerkiem widać dopiero jak się wespnie pod górkę. Druga kwestia jest taka, że jak się zjedzie to trzeba dralowac pod górę oraz przejechać przez drogę. Szkoda, że zlikwidowali stary orczyk. Dobrze, że podstawia tam nowa kanapę. BTW. Zauważyłem, że wciąż istnieją chatki od starych orczyków na dole Biękuli i na pośrednim. Ciekawe czy je jakoś wykorzystają przy budowie nowych koleji krzesełkowych. BTW2 Były dziś testy nart K2. Przetestowałem sobie gigntki, ale niestety trasy już były rozjeżdżone jak je brałem. Nartki fajne.1 punkt
-
Czantoria, warunki dobre. Ludzi sporo. Trasa nr 2 przejezdna, ale oficjalnie zamknięta.1 punkt
-
Dojechałem na 13:00, telefon zostawiłem w aucie. O tej 13:00 czy 15:20 (jak robiłem zdjęcie) było nieźle. Dużo naturalnego śniegu, to czuć pod nartą. Oczywiście punkt 16:00 - kanapa stop. Baseny - mistrzostwo świata, można nacierać się śniegiem i hop do wody. p.s. W kolejnych dniach napiszę coś więcej (dodam więcej zdjęć). Muszę przekonfigurować Internet na kwaterce, bo mają tu światłowód, a trochę im nie chce działać. Odrobinę im z tym pomogę.1 punkt
-
K... M.. przecież pisałem. Po co żeście przyjechali!!!! Jutro siedźcie w pensjonatach, bo będzie to samo VID_20230211_115926.mp41 punkt
-
Po pierwsze jak pisałem, zwiedziłem cały Zillertal. Każdy ośrodek po tygodniu. Ten był ostatni. Taki mam system. Szukam kwatery w zasięgu spaceru lub jednego góra dwóch przystanków skibusa i przez cały tydzień nie dotykam samochodu ani się nie przemieszczam do innych ośrodków. Szkoda na to czasu. Jak będę chciał objeździć inny ośrodek to sobie zarezerwuję następnym wyjazdem kwaterę w takowym. Safari nigdy mnie nie bawiło. Za dużo czasu na przemieszczania się po drogach skibusami czy autem czy tam inną bahną, co skutecznie skraca czas spędzony na nartach. Pozdrawiam.1 punkt
-
W dolinie byłem, bodjaze cztery razy i zgadzam sie z Tobą, więc tu kłótni nie bedzie-). Najmniej czasu spędziliśmy właśnie w tym ośrodku, a jak jeździliśmy to głównie na Rastkogel. Najczęsciej jeździliśmy w Hochzillertal-Hochfugen i Arenie, ale bez środkowej części, którą uważam za słabą. I oczywiście na pogodę koniecznie jazda na Hintertuxie, bo jest genialnie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Z mapy: Górna stacja 653 m npm Dolna 527 m npm Przewyższenie 126 m Długość wyciągu 375 m Długość trasy objazdowej ok 560 m Trasa przy wyciągu bardzo stroma 33,5% nachylenia Trasa objazdowa średnio 22,5% czyli czerwona Problemem może być charakterystyka tras - za stromo dla narciarza Janusza. Trasy niezbyt długie. Wysokość npm taka sobie.1 punkt







