Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 10 Październik 2026
-
Rok
10 Październik 2025 - 10 Październik 2026
-
Miesiąc
10 Wrzesień 2026 - 10 Październik 2026
-
Tydzień
3 Październik 2026 - 10 Październik 2026
-
Dzisiaj
10 Październik 2026
-
Wprowadź datę
17.11.2023 - 17.11.2023
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.11.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Paradoksalnie, w ostatnich latach mam wrażenie, że w Austrii można na stoku znaleźć coraz więcej miejsc z dobrym włoskim jedzeniem - dobre makarony, wypasione piece z których wychodzi bardzo dobra pizza. Niektóre miejsca specjalizują się także w austrijackich potrawach podawanych w wyszukany sposób, zrobionych na bazie bardzo dobrej jakości produktów. Oczywiście za to się płaci i piszę o doświadczeniach z Soelden, Ischgl czy Gurgle. Nadal są miejsca o przytulnym drewnianym, rustykalnym wystroju gdzie do jedzenia proponują parę kiełbas, sznycel średniej jakości i jakieś inne mięsne mięsiwo. Jak ktoś tak lubi to dobrze ale dla mnie takie typowe lokalno-mięsne restauracje to max 1 raz na wyjazd. No chyba że na piwo bo to zazwyczaj podają dobre3 punkty
-
Ostatnie wpisy pokazują, że ilu ludzi tyle motywacji. Dla mnie póki co nie liczą się km czy prędkość, liczy się czas spędzony na jeździe, bo to pozwala gonić mojego króliczka, ale wszystko zmienia się zapewne wraz z upływem czasu...ekstremalnie, to często nawet przestaje ludzi rajcować coś, co kiedyś sprawiało radość.2 punkty
-
Wchodzi promka black week na CG, rabat 30% na wszystkie karnety: Czarna Góra Resort | Całoroczny ośrodek górski w Strefie Czystego Powietrza (czarnagora.pl)2 punkty
-
Na stronie korbielow.net Śnieg + 25 cm W najbliższym czasie, w górach ma spaść ponad 20 cm śniegu. Prognoza pogody dla góry Pilsko, tam będzie zimno i będzie padał śnieg.2 punkty
-
2 punkty
-
W Ischgl to wspomniane krzesło E4 na Palinkopf rzeczywiście jest świetne. Jeśli chodzi o efektywność wywożenia na górę dla mnie mistrzem jest szybka duża gondola A2 z dołu w Ischgl na Pardatschgrat - 1250m przewyższenia, prędkość 7,5m/s, czas wjazdu o ile pamiętam niecałe 10 minut. W dół można zjechać czterema różnymi trasami (z dodatkowymi wariantami), które łączą się dopiero na ostatnim odcinku. Za zwyczaj zjazd robiliśmy z 20 minut dobrym tempem ale tak żeby sie nie zachetać. Stosunek czasu wjazdu do zjazdu genialny i jeszcze można się rozsiąść w wygodnym wagoniku i zregenerować (szybka drzemka!). Tłok i ewentualne kolejki występowały w porannym szczycie, potem już nie.2 punkty
-
Ja tam jeździłem i mi to jednak przeszkadza 😉. Tych ośrodków to można się doliczyć nawet więcej niż 6, a kilka jest jeszcze do reaktywacji (np. Powroźnik). Moim zdaniem, wspólny karnet mógłby być kołem zamachowym dla całego regionu.2 punkty
-
No i dzisiaj na Pitztalu mieliśmy krótkie okienko pogodowe trwające od rana do ok. 11.30. Później wróciły chmury, silny wiatr oraz opad marznącego śniegu/lodu powodującego peeling twarzy. Wiatr był na tyle silny i niespodziewany, że unieruchomił dwie gondole z ludźmi na pokładzie. Obsługa ściągała na wstecznym. A rekordzistka z 4ką dzieci wyszła ok. 15 z gondoli jadącej na sam szczyt. Zatrzymanie nastąpiło ok. 13.30. Nie zazdroszczę! Pogoda nam nie sprzyja, ale i tak jest zajefajnie! Kilka fot poniżej z okienka pogodowego. Taka pogoda warta byłaby miliona dolarów. Ale no jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Jak ktoś przyjedzie tutaj po tym ataku zimy, to będzie miał narciarską nirvanę. Przy długim orczyku to jednak praca wre. Działają ekipy naprawcze, koparki, pracownicy spawają,itp. pewnie na sezon się wyrobią i będzie on działał. Miejmy na dzieję.2 punkty
-
Wstępny kalendarz zawodów skiturowych w Polsce na sezon 2023/24 15.12.2023 SKITUR ATAK 2023 - Puchar Polski w skialpinizmie Miejsce: Złoty Groń, Istebna ZŁOTY GROŃ SKITUR ATAK 2023 15.12.2023 Miejsce: Złoty Groń, Istebna Organizator: KS Kandahar zapisy: https://www.bgtimesport.pl/zawody/biegi/id/667 informacje: http://kandahar.pl/zloty-gron-skitur-atak-2023/ Mapa Profil trasy1 punkt
-
1 punkt
-
Z mojej strony nie ma problemu - a jesli nie, to jest jeszcze paczkomat - to na prawde tania opcja.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
TAK, Patrz: ZIELENIEC!!! Wisła (Wiślański) też ma różne jakościowo ośrodki: np. EXTREME (jeden stary orczyk, nie jestem nawet pewien, czy czynny) ORAZ ZŁOTY GROŃ (szybka kolej i dobra infrastruktura)! I potrafią się dogadać.1 punkt
-
Oczywiście, że przeszkadza np mi jako klientowi... Bywam w Krynicy praktycznie co rok i bardzo chętnie bym korzystał z karnetu. Ale.... Dwie Słotwiny nie mogą się dogadać ale nie ma się ci dziwić. To ogromną różnica jakości a pewnie oczekiwania takie same... Pingwin z PKL też się w życiu nie dogada a wogole teren możliwy do wykorzystania jako łącznik już zabudowany. A wielka szkoda bo by powstał świetny ośrodek. Zaawansowani na Jaworzynie a nowinki na Slotwinach. PKL to nawet nie potrafi puscic karnetu na wszystkie swoje osrodki a ma sie dogadywac z innymi ??? 🤭🤭🤭Co do Tylicza to tam z czasem pewnie będzie tylko jeden ośrodek 😉 Generalnie zbyt duże kontrasty aby się dogadać. No i ciężko to rozliczać niestety... Jak ruszy Muszyna to będzie nowe otwarcie...1 punkt
-
KrynicaSki chyba powoli umiera (a szkoda), zostały obecnie jedynie 2 ośrodki na wspólnym karnecie (MasterSki Tylicz i Słotwiny w Krynicy).1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
to wspomnienia z rejonu Madonny i Pejo ale w ostatnich latach ogólnie jakość żarełka we Włoszech się obniżyła i idą w kierunku masówki1 punkt
-
tak w ogóle to to całe Val di Sole raczej dla mocno rekreacyjnej jazdy słabszych narciarzy się nadaje, można podziwiać widoki, smacznie zjeść, porobić fotki, poleżeć na leżaczku i napić się bombardino. Do ostrej jazdy lepsza będzie Austria.1 punkt
-
1 punkt
-
Przejechanie (liczenie podjazdów to dla mnie abstrakcja) 100 km w dzień jest, nawet w Alpach, trudne. Bo 4 km trasa nadająca się do szybkiej jazdy powinna mieć 25% co oznacza 800 m vertical. Czyli na ogół gondolkę, a tam dochodzi tuptanie. W praktyce pewnie 12 min. 25 przejazdów po 12 min to 300 min. Zjazd zakładając średnią 60 km/godz to byłoby 1 godz 40 min. Razem prawie 7 godz. Wybierając przepustową gondolę przy której przez cały dzień nie ma ruchu da się to zrobić ale takich miejsc jest bardzo niewiele. Parę lat temu jak nas to jeszcze bawiło to sprawdziliśmy ile da się w Alpach wycisnąć (poniżej wykres od JurekByd i Zbychu). Te dane ze skiline były zweryfikowane przez aplikację w telefonie. O ile przewyższenie verical zgadzało się, to odległość to było "tylko" ok. 130 km. Ale jak widać jazda zaczęła się tuż przed 7:00 (bo to było Good Morning Ski. Ostatni zjazd skończył się o 16:25. Czyli 9,5 godziny jazdy. Bez najmniejszej przerwy i całość na maksa z prędkością jaką można było na tym stoku rozwinąć, przez naprawdę mocnych narciarzy. I przy specjalnie wybranej gondoli w luźny dzień. Widać z tego, że przy 7 godzinnym dniu praktycznie nie ma szansy na osiągnięcie tej setki na 99% wyciągów. Oddzielną kwestią jest, że nigdy nie uważaliśmy za sensowne mówienie o odległości. Narciarzom ich aplikacje mówią cuda. Jedynym sensownym parametrem jest przewyższenie. Ono zresztą mówi o "wysiłku narciarskim" bo powiedzmy jeden narciarz przejechał 70 km na zielonej trasie i zrobił to z 10 km vertical a drugi to samo ale miał na liczniku 25 km. To przepaść. Zbieraj więc przewyższenie. Pod tym względem najlepsze miejsce a Alpach jakie znam to kanapa E4 w Ischgl. W 7,5 min robi, o ile pamiętam 820 m. Jest przy niej trasa 40. Genialna, zróżnicowana i około 4 km. Ze Zbychem potrafiliśmy ją zrobić na jajo - ale tylko 2-3 pierwsze zjazdy bo później już docierają inni. A są tam miejsca gdzie czasem trup ścieli się gęsto i trzeba uważać. Najlepsza jest tam jazda dokładnie pod wyciągiem (off piste) bo to tylko 2 km zjazdu. Jeśli ktoś jest ekstremalnie mocny to powinien zrobić 4,5 zjazdy na godzinę. Czyli tak 3,5 km vertical. Teoretycznie w ciągu dnia można byłoby zaliczyć 25 km verticalu na off piste. I to byłoby naprawdę coś. Udało mi się kiedyś przetrwać tam cały dzień (teren jest śliczny, z parowami, uskokami, czasem w ostrym trawersie - po prostu dolina potoku) ale do tych 25 km było dość daleko. Po prostu to jest wysiłek razy 10.1 punkt
-
W sobotę zostanie uruchomiona kolejna część ośrodka Hintertux, ruszy Tuxerjoch. Do zjazdów będzie już dostępne minimum 40 km tras... Na 2 grudnia planowane jest otwarcie pobliskiego Finkenberg.1 punkt
-
1 punkt
-
OK, w marcu 2022 zrobiłem w Alpach w dół 91 km i w górę 71 km; razem 162 km. Rok później w Czarnowie przez 4 dni robiłem po 12 km dziennie. To drugie jeżdżenie wspominam sto razy lepiej, bo to było szkolenie w grupie fajnych ludzi. Do tego zmierzam z tymi kilometrami.1 punkt
-
Tak, bo nie znasz Grimsona , On się musi ujebać na maksa, to jest cel sam w sobie, jazda jest tylko narzędziem. pozdro1 punkt
-
100 km wjazdów i zjazdów w jeden dzień osiągasz spokojnie wliczając obiad, przedpołudniowego drinka (niekoniecznie alko) i popołudniowy deser. Jeżdżąc uczciwie śmiało ten dystans można wydłużyć pow. 120 km. Tylko, tak naprawdę, jakie to ma znaczenie. Popsuje Ci humor jeżeli zrobisz 90 km?😀1 punkt
-
Śmigaj tu, jak znam Twoje zamiłowania do bicia rekordów, będzie jak znalazł Ja zaliczyłem podczas mojego pierwszego pobytu w Alpach (nawet z glebą na samym końcu i Włoszka mi nartę przywiozła), ale dla mnie wówczas był to ten zjazd, gdzie trzeba przełamać własne słabości i strach. A potem możesz dalej do dołu, też prędkość możesz sobie "złapać"1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Różnica poziomów 220 m. Sześćset metrów miał wyciąg. Nosal nieźle znałem. Korzystałem czasem, gdy na Kasprowym wiało, lub nie można było wyjechać na górę, z powodu miejscówek. To był dla mnie testowy stok. Problem był u samej góry, po prawej stronie(patrząc z dołu-stojąc nieco poniżej). Trenujący zawodnicy zostawiali tu kawałek lodowego stoku. Trudno było zaczepić, przed zmianą kierunku, sklepowe ołówki, w dodatku ostrzone raz na rok. Ratunkiem było szukanie trasy(duże muldy)jadąc po prawej stronie po wyjściu z krzesełka. W budzie na dole trzymano tyczki. Czerwone i niebieskie. Zawodnicy(młodzi), ustawiali sobie takie treningowe wertikale. Często widziałem takie treningi, z trenerem. Czasami to była grupka dziecki ze szkoły sportowej na pobliskim Bystrem, czasami starsi juniorzy. Podsłuchiwałem rady trenera. Tego typu- "ręce do przodu, ręce do przodu". Aktualne do dziś. Korzystając z Nosala można było czasem pojechać do Kuźnic(krótką nartostradą do nartostrady z Hali Gąsienicowej). I po południu szukać szansy w Kuźnicach na wyjazd na Kasprowy. Zawody Pucharu Świata oglądałem w TV. Zwróciłem uwagę na Grossa. Ominął bramkę, szybciutko podszedł i uplasował się chyba w pierwszej dziesiątce. Takie wtedy były różnice między zawodnikami. Naszymi orłami byli Bachleda i Dereziński. Liczono na dobre miejsce Ałusia. Raz byłem tu na zawodach Klubu Wysokogórskiego. Start był nieco wyżej, niż dojeżdżała Poma. Woziło mnie niemożebne na wyślizganiach obok tyczek. Wygrał stojący parę zawodników przede mną jakiś Zakopiańczyk, którego wpisano do Klubu Wysokogórskiego tuż przed zawodami. Manewr był konieczny, ponieważ etatowym "wygrywaczem" na tych zawodach był jakiś gość z Katowic. Hańba dla Zakopiańczyków. Facet rzucił ćmionego peta i ruszył. Tyczki się zakołysały. Różnica między amatorami a zawodowcem rzucała się w oczy.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







