Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.12.2023 w Odpowiedzi
-
Korzystając z faktu, że w grudniu chętnych do narciarstwa jest mniej, niż w innym okresach sezonu wybrałem się w Dolomity, aby sobie przypomnieć kilka rzeczy, a kilka innych zobaczyć spokojnie pierwszy raz bez pośpiechu w stylu: "dlaczego mamy być w pierwszej gondoli?", albo: "zjemy obiad tutaj, będziemy czekać na stolik godzinę, ale to jest bardzo słynna restauracja"- (wiem, wiem, można zarezerwować), czy w końcu: "wiesz, moglibyśmy już na dzisiaj kończyć". Tzn, pojechałem sam i na razie sobie to chwalę. Z samej podróży, przejeżdżając przez Brenner jest problem, krótką chwilę po opłacie za przejazd, bo dwa kilometry za granicę we Włoszech jest remont. Całe te cztery kilometry zajęły godzinę. Ostatnimi laty, metodą prób i błędów doszedłem do wniosku, że optymalnym miejscem do eksploracji Dolomitów jest Val di Fassa. Ponieważ oprócz dostępu do SellaRondy (co jest ważne) mamy też do dyspozycji więcej ośrodków, niż w innych miejscach. I to mam na myśli dystans maks. do pół godziny samochodem. Konkretnie mieszkam w Campitello. Ogólnie śniegu nie jest zbyt wiele. Na trasach oczywiście nie można narzekać, poza trasami słabo. Drogi czarne, suche, kluczowe przełęcze przejezdne. Co się tyczy śniegu, to jest większa część śniegu wytworzonego. Jest to odczuwalne, zwłaszcza pod koniec dnia, gdy można spotkać wyszczotkowany z luźnego śniegu beton. Natomiast warunki do jazdy są bardzo dobre. Jeżeli chodzi o procent otwartych tras, to wygrywają Val Gardena i Val di Fiemme z Obereggen (75-90% otwartych tras). Słabiutko jest pod Civettą (planowałem tam jeden dzień- czas jazdy samochodem 50 minut), ale jest otwartych mniej, niż 30% tras. Równie kiepsko jest w SanPe, gdzie zresztą też planowałem jeździć, ale nie wiem jak to się skończy. Arabba też nie bryluje, oprócz obowiązków wynikających z SellaRondy, to ma jeszcze otwartą całą górę pod Porta Vescovo z tymi arabbowskimi czarnymi trasami i tyle... Cała nitka w stronę Marmolady (Mesola, Padon etc) zamknięta. W samej Val di Fassa jest otwartych 41 na łączną liczbę 105 km. Ale żeby nie było, jest mnóstwo jeżdżenia i cała masa możliwości. A przy tym, o ile w niedzielę było więcej ludzi i był to dzień po świeżym opadzie, i trasy mocno się degenerowały ok. 14:00, o tyle od wczoraj ludzi jest bardzo mało. Naprawdę mało, a jeżeli wybierze się n.p. Ciampac, to jest się dosłownie samemu. Dzisiaj w tamtych rejonach jeździłem z pewną obawą, że jeżeli coś mi się stanie, to przecież nikt tego nie zauważy😀. O Ciampaku jeszcze będzie. DolomitiSuperski za nic nigdy mi jeszcze nie zapłacił, ale spróbuję: to jest nieprawdopodobny termin do narciarstwa w tym regonie, polecam. A teraz po kolei: Dzień 1. ValGardena Z Campitello wjazd dużym funiforem i otwiera się prosta droga do Val Gardeny. Zanim zamkną Saslonga i czarną 3 z okazji PŚ zobaczę co tam słychać. Sella Sassolungo Saslong (z boku od tego wspólnego odjazdu z Ciampinoi) A to już Saslong z PŚ i dół Potem wjechałem na górę i pojechałem czarną trójką Warunki śniegowe bardzo dobre. Na Saslongu dużo takiego lodowego żwiru, ale nie stanowiło to problemu. Secedę i MontePana zostawiłem sobie na inny dzień. Potem korzystając ze wczesnej pory przerzuciłem się na Dantercepies, dla widoków i dla trasy Cir, którą jeszcze nie miałem okazji. W stronę AltaBadia W stronę Val Gardeny A to bohaterka drugiej części dnia Na początku myślałem, że to jakaś pomyłka, bardzo przyjemne czerwone zbocza. Na pierwszej ściance oddałem honor, a na trzech, czterech kolejnych honor i jeszcze więcej. Zjechałem na sam dół, który nie jest dołem z dolną stacją gondoli Dactercepies, trzeba podjechać krzesełkiem i stamtąd zjechać już czerwoną do Selvy. Ogólnie bardzo fajna i wymagająca trasa. Polecam pojeździć nią rano, po południu na zmęczonych nogach to chyba niekoniecznie. Cir Rano jeszcze przed Saslongiem pojechałem czerwoną trasą Falk od Piz Seteur do Plan de Gralba. Bardzo ciekawa, dość łatwa, ale dająca dużo radości trasa zaliczana do Legendary 8 (ośmiu powodów do dumy Val Gardeny). W tym dniu zrobiłem połowę: Falk, Cir, Saslong i 3). Zostały jeszcze Bravo, La Longia, Gardenissima i PIlat. Znam je wszystkie, ale powtórzę, dlatego Seceda jeszcze będzie. Masyw Selli na koniec dnia CDN11 punktów
-
9 punktów
-
Dzień 3 Mottolino. Prognozy pogody nie sprawdziły się:-D. Było całkiem słonecznie a temperatura w południe 4 na plusie. Warunki rano całkiem ok. Fajna niebieska trasa z samej góry o długości ok 5.6 km. Niestety dla początkujących lub niecierpliwych aby całość przejechać trzeba zjechać 2 lub 1 czerwoną trasą aby dostać się na sam początek tej trasy. Czerwone trasy też fajne 😉6 punktów
-
6 punktów
-
c.d. Dzień 2.- Alpe Lusia To miejsce jest dla mnie ośrodkiem referencyjnym, jak Ramsau dla Małysza😀. Prognozy mówiły, że ma być zachmurzenie, czyli opcje stricte widokowe nie wchodziły w rachubę. Wybrałem więc Lusię, bo ją dobrze znam, z wjazdem jak zwykle od strony Moeny w Ronchi. Tym bardziej, że dzień wcześniej został otwarty Piavac, a dwa dni przedtem Laste. Piavac to takie czarne bydlę, którego pierwsza ściana ma 70% nachylenia, druga ściana trochę mniej, ale jeździ się po nim wyśmienicie zwłaszcza, że wczoraj warunki śniegowe pozwalały na różne harce, znaczy się śnieg trzymał. Laste to taka pofałdowana czerwona, której środkowa ścianka wymaga skupienia. Ogólnie wychodząc z hotelu rano świeciło słońce, co nieco nie zgadzało się z prognozą, ale decyzja została podjęta, a więc kierunek Moena. O 8.30 zameldowałem się na parkingu tuż przy wejściu do budynku gondoli. Normalnie miejsce marzeń, a tymczasem byłem trzecim autem. Chcę przez to powiedzieć, że ludzi jest bardzo mało. Owszem od strony Bellamonte na długich niebieskich trasach pod gondolą po godzinie 10:00 zrobił się ruch, ale co to za ruch w porównaniu do lutego. Pogoda ewoluowała z aury słonecznej, poprzez chmury, śnieg i na koniec delikatne rozchmurzenie. Alpe Lusia jest szeroko znana, więc nie będę się wygłupiał z jakimś opisem, ale jest to miejsce dla wszystkich. Na szczęście dla wszystkich, ale nie w jednym miejscu. Zauważyłem, że wielu narciarzy dość lekceważąco się o nim wypowiada, no cóż... to proszę na stronę północną: Piavac, Mediolanum, obie FiammOro, tam nie ma miękkiej gry. Widokowo też jest nieźle, głównie ze szczytu Le Cune na Pale di San Martino oraz na przeciwstok z trasą Laste i widoki ze szczytu Laste. Normalnie językiem urzędowym na Alpe Lusia jest polski. Teraz jest nim czeski. Czesi przejęli również berło w dziedzinie konsumpcji na stoku. W trakcie jazdy wyciągiem po kilku wydechach było już wszystko jasne. Pojawiła się nowość, mianowicie przy samym budynku gondoli mieści się teraz przystanek skibusa. Do tej pory skibus zatrzymywał się na małym rondzie około 200-300 metrów od kolejki. Trzeba było przejść przez mostek i ogródkiem hotelu Passerella. Teraz podjeżdża wprost pod schody ruchome do kasy. Oczywiście mówimy o tych mniejszych skibusach La Trotta; duże autobusy nie byłyby w stanie tam wykręcić. I Moena w pełnej krasie CDN5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Bardzo dobrze wentylowane są wszystkie kaski skiturowe. Te najmocniej bardzo przypominają pod tym względem rowerowe np4 punkty
-
Za Kotowicza była naśnieżana i czynna cały sezon, ale w ostatnich latach poszła w odstawkę. Ścianka jest otoczona lasem i nawet naturalny śnieg trzyma się tam długo. Kaskada ścianka 05.12.2023, śniegu z 50cm ale zaczyna powoli zarastać. 2017/18 ostatni sezon gdzie ścianka była ratrakowana. Tak będzie wyglądała Kaskada tylko dla zawodników4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
Już w ten weekend, w dniach 16 i 17 grudnia 2023 roku zapraszamy do Białki Tatrzańskiej, na stok Kotelnicy, gdzie fani sportów zimowych, absolutnie za darmo będą mieli okazję, w jednym miejscu i czasie, przetestować i bezpośrednio porównać narty oraz deski dwudziestu pięciu producentów sprzętu! W pobliżu dolnej stacji kolei Kotelnica Białczańska, swoje namioty z flotą testową i profesjonalną obsługą ustawią następujące marki: Bataleon Snowboards, Capita, Burton Snowboards Poland, DAKINE, Dynafit, Dynastar, Elan Skis, Flux Polska, Fischer Ski Polska, GoPro, HEAD, Julbo, Kästle Ski, K2 Skis, Low Presure, MAJESTY Skis, Nordica, Oakley, POC, RIDE SNOWBOARDS, Rossignol, SIMS Snowboards, Telos Snowboards, Union, VÖLKL Polska. Kto się wybiera???3 punkty
-
3 punkty
-
c.d. Dzień 3. Ciampac Odnoszę wrażenie, że Ciampac jest omijany i niedoceniany. Od kilku lat jest trochę lepiej, ponieważ zbudowano dużą gondolę Alba-Col dei Rossi. Ten manewr pod tytułem: hej narciarzu, dostaniesz się z Pozza di Fassa bezpośrednio na SellaRondę, wydaje się przyniósł efekt w postaci większej ilości narciarzy, ale nie znam oficjalnych wskaźników. Zamiast jechać samochodem do Pozza użyłem SellaRondy (i to jest jej wielka i niezaprzeczalna zaleta). Użyłem raptem czterech wyciągów, żeby wsiąść w Albie do gondoli Alba-Ciampac. Prosto, sprawnie i na nartach. Ciampac łączy się z ośrodkiem Buffaure i stanowią razem w zasadzie jedną całość. To miejsce z czerwonymi trasami, raczej dla narciarzy jeżdżących bardziej, niż mniej. W kontrapunkcie do tej czerwieni jest czarna Vulcano do Pozza di Fassa (nie była otwarta) oraz Ciampac do Alby (otwarty i to bardzo). Wewnątrz mieszczą się dwie rozświetlone, rozległe doliny. Jest znakomita Sella Brunech i moim zdaniem świetna, ciekawa górna część Valvacin, zanim zamienia się w panoramiczną spacerówkę. Powiem szczerze, w ciągu tych na razie trzech dni, to właśnie tam miałem największą frajdę, czyste narciarstwo. To było jeszcze podlane faktem, że przedpołudnie spędziłem tam bez świadków w zasadzie, dopiero potem pojawiły się jakieś sylwetki. W zakresie wzroku nie widziałem krzesła, na którym ktoś by siedział. Popełniamy straszny błąd, że nie doceniamy Ciampaka, biada nam! Na koniec czarna trasa Ciampac. Konkretna, nieprzesadnie szeroka trasa zbudowana wg słusznej zasady kilku ścianek rozdzielonych skromnymi wypłaszczeniami dla oddechu. I jeszcze warunki: twardo, przyczepnie, bez zdradliwych betonowych placków. Jazda jak marzenie. W drodze na Ciampac, pusty Belvedere Kanapa Kristiania do gondoli Alba-Col di Rossi, pustki na trasach Tam jadę- Ciampac, ta wstęga to czarna trasa Ciampac Gondola, łącznie z panem z obsługi, w środku pięć osób Na granicy Ciampaka i Buffaure Takie widoki Taka oto liczba narciarzy na trasach Widoki c.d. I w końcu nasz czarny bohater w dół i do góry A na koniec kto wie, gdzie to się mieści? CDN2 punkty
-
Ja mam taki, dostałem od Św. Mikołaja 3 lata temu. POC OBEX PURE MIPS Czy chroni lepiej niż te bez MIPS, nie wiem, nie sprawdzałem (oby tak pozostało). p.s. Ceny w Polsce POC-a odrobinkę chore, można kupić zdecydowanie taniej.2 punkty
-
Faktycznie fajny dzień ale jednak sporo ludzi tak z 70% Polska, 20% Czechy/Slowacja, 10% reszta świata, Trasy rano doskonale zrobione, tak od 13 w wielu miejscach spore odsypy zwane przez niektórych muldami. Trochę przeraża ogólny poziom narciarzy, tylko dzisiaj w moim pobliżu 3 zderzenia (Polak z Polakiem) nic groźnego jedynie parę kurew w powietrze poleciało2 punkty
-
Kupiłem taki, jako trzeci do 2 sportowych, specjalnie z myślą o cieplej wiośnie. To Poc Obex Mips Spin. Jest tak wentylowany, że trzeba uważać, by nie zabrać go na wietrzne i zimowe warunki. Mi się zdarzyło, i mimo zamknięcia tego, co jest zamykane, nawiało mi do uszu. Jest też super lekki.2 punkty
-
Tak, dwa odcinki wyciągu. Trasy - oczywiście - NIE! Ale połowa sukcesu już jest: można wjechać!2 punkty
-
2 punkty
-
Kaskada powinna zostać zmodernizowana, powinna być naśnieżania. Oczywiście jeśli były by treningi, to niech ją wyłączają, ale w każdym innym dniu lub porze dnia niech służy narciarzom.2 punkty
-
..apage, Satanas... jak najdalej - mam słaby charakter i nie ma bata żebym nie zostawił na takiej imprezie kilku tysi..2 punkty
-
Mój pierwszy wyjazd do Włoch na narty. Wybraliśmy Livigno ze względu na freeski tak jak ogromną część Polaków. Odnoszę wrażenie, że jakieś 70% narciarzy to Polacy. Dziś na początek wybraliśmy stronę Mottolino. Wczoraj w nocy dużo śniegu spadło przez to warunki były utrudnione. Rano działa tylko część wyciągów, pod koniec dnia uruchomili większość/wszystkie. Dziś było całkiem słonecznie, prognozy na następne dni nie są najlepsze.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
W necie, Zalando Lounge bywa w dobrej cenie, czasem E-obuwie (w apce taniej jak jeszcze jest jakiś kod rabatowy), w TK też czasem bywa. Ja swój przywiozłem ze Szwecji. Kosztował około 1/4 ceny w Pl. Musisz być jedynie odrobinkę cierpliwy.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie da rady - ze starego gadrzeciarzra i zbieracza nie zrobisz ascety-minimalisty..1 punkt
-
Doradźcie gdzie można wypożyczyć ciuchy na narty - kurtka, spodnie, rękawice... narty buty i kask można wszędzie. Interesuje mnie szczególnie Podhale może Beskidy jeszcze ale jak znacie takie miejsca gdzieś indziej to może sie komu jeszcze przyda.1 punkt
-
Poranna Nowa osada. Ludzi prawie brak, jazda na bieżąco. Pogoda niestety średnia - miejscami padał drobny deszczyk. A warunki śniegowe? Dobre chociaż bez szału, równo, śnieg ciężki zbity, dla twardych nart dało się fajnie pojeździć do ok 9:30. Po tej godzinie cukier, pierwsze odsypy, także nastąpiła powolna ewakuacja Pozdro1 punkt
-
Obawiam się że raczej nie - sposobem na zwiększenie kontrastu jest odfiltrowanie jakiegoś pasma światła widzialnego - dokładnie jak w analogowej fotografii czarno białej...stąd częste zastosowanie szyby żółtej...a obecnie np. bursztynowe czy fioletowe...problem zawsze był taki że każda powłoka przyciemnia troche szkło i już nie ma S"0". W stajni POC lepsze by były soczewki z serii Clarity Highly Intense...można dokupić.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Faktycznie żużel i lawa...łączę się Mareczku z Tobą w bólu, w tym niewątpliwie ciężkim dla Ciebie okresie. Bądźmy jednak pełni nadzieji, iż Madonna się zlituje i choć trochę to wyrówna 😇1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
O co chodzi? Goryczkowa z demobilu? Czy problem wracania z Goryczkowej na Gąsienicową rozwiążą jakimś wyciągiem z demobilu?1 punkt
-
Po udanym, listopadowym starcie narciarskim na Pilsku, przyszedł czas na narciarskie eskapady po Krakowie. Bo czemu nie wykorzystać solidnych opadów śniegu w moim mieście? W sobotę wybrałem się do Lasku Wolskiego na biegówki, zaś wczoraj poszedłem już na skitury zjeżdżając z Kopca Piłsudskiego i Krakusa. Dzisiaj wybrałem się na biegówki na Błonia - Zarząd Zieleni Miejskiej przygotował dwie pętle.1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć. No nie dane nam było się spotkać, trzeba będzie jednak na śniegu. Byłem od 10.30 do 16. W Krakowie faktycznie dużo mniej wystawców jak w Warszawie. Czasy takie, że większość firm szuka oszczędności. Pogadanki czy prelekcje jednak warte uwagi i odwiedzin przez osoby zainteresowane narciarstwem. Tauron Arena prezentuje się ciekawie. Na wywiadzie z mastersami Jakubem Gajewskim-Głodkiem i Bartoszem Hamerą oczywiście byłem i fajnie było ich posłuchać. A @Chrumcia lub Mikołaj (byli razem ) zrobili mi nawet zdjęcie... Z Kubą G-G miałem okazję kilka razy nawet trenować, ale nie ze względu na poziom sportowy, tylko znamy wspólnie kilku trenerów. Ostatni raz jeździliśmy ładnych (może 8-9) kilka lat temu w Kamienicy. My na jednych nartach, a Kuba miał chyba z 5 par samych slalomek Rossignola, wszystko codziennie ostrzone i smarowane. On i Krzysztof "Śląski" Ślęzak (który zginął tragicznie 3 lata temu na skiturach w Tatrach) wieczorami zajmowali się sprzętem i omawiali techniczne aspekty slalomowych skrętów, a my pozostali na wieczorne (nocne) Polaków rozmowy. Wszyscy karnie jednak stawialiśmy się na kolejnym dniu treningowym. Jakub G-G w akcji... Ja też coś tam próbowałem... Marek a dlaczego się nie spotkaliśmy? Ja miałem przed Snow Expo bardzo zajęty piątek i sobotę, na forum zaglądałem w nocy, jednak Twój piątkowy post był dla mnie już niewidoczny. Nawet w niedzielę rano patrzyłem czy ktoś coś nie napisał, niestety było dużo postów w innych tematach i niedziela przeleciała. Pozdrawiam i czekam na kolejną okazję gdzieś na śniegu...1 punkt
-
I tu popełniamy wielki błąd bądź wielbłąd.. mamy wpojone rozgrzewka przed nartami i zapominamy że efekt krzesełka/gondoli plus czasem kolejki do kolejki wszystko gubi. Dlaczego w treningu interwał pomiędzy ćwiczeniami to od 30 sek do 3 minut (średnio) ? Ale narciarze wiedzą ku radości ortopedów i fizjo lepiej i 10-15 minut to nie problem - przecież rano była rozgrzewka M.1 punkt







