Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 10 Październik 2026
-
Rok
10 Październik 2025 - 10 Październik 2026
-
Miesiąc
10 Wrzesień 2026 - 10 Październik 2026
-
Tydzień
3 Październik 2026 - 10 Październik 2026
-
Dzisiaj
10 Październik 2026
-
Wprowadź datę
13.12.2023 - 13.12.2023
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 13.12.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
c.d. Dzień 3. Ciampac Odnoszę wrażenie, że Ciampac jest omijany i niedoceniany. Od kilku lat jest trochę lepiej, ponieważ zbudowano dużą gondolę Alba-Col dei Rossi. Ten manewr pod tytułem: hej narciarzu, dostaniesz się z Pozza di Fassa bezpośrednio na SellaRondę, wydaje się przyniósł efekt w postaci większej ilości narciarzy, ale nie znam oficjalnych wskaźników. Zamiast jechać samochodem do Pozza użyłem SellaRondy (i to jest jej wielka i niezaprzeczalna zaleta). Użyłem raptem czterech wyciągów, żeby wsiąść w Albie do gondoli Alba-Ciampac. Prosto, sprawnie i na nartach. Ciampac łączy się z ośrodkiem Buffaure i stanowią razem w zasadzie jedną całość. To miejsce z czerwonymi trasami, raczej dla narciarzy jeżdżących bardziej, niż mniej. W kontrapunkcie do tej czerwieni jest czarna Vulcano do Pozza di Fassa (nie była otwarta) oraz Ciampac do Alby (otwarty i to bardzo). Wewnątrz mieszczą się dwie rozświetlone, rozległe doliny. Jest znakomita Sella Brunech i moim zdaniem świetna, ciekawa górna część Valvacin, zanim zamienia się w panoramiczną spacerówkę. Powiem szczerze, w ciągu tych na razie trzech dni, to właśnie tam miałem największą frajdę, czyste narciarstwo. To było jeszcze podlane faktem, że przedpołudnie spędziłem tam bez świadków w zasadzie, dopiero potem pojawiły się jakieś sylwetki. W zakresie wzroku nie widziałem krzesła, na którym ktoś by siedział. Popełniamy straszny błąd, że nie doceniamy Ciampaka, biada nam! Na koniec czarna trasa Ciampac. Konkretna, nieprzesadnie szeroka trasa zbudowana wg słusznej zasady kilku ścianek rozdzielonych skromnymi wypłaszczeniami dla oddechu. I jeszcze warunki: twardo, przyczepnie, bez zdradliwych betonowych placków. Jazda jak marzenie. W drodze na Ciampac, pusty Belvedere Kanapa Kristiania do gondoli Alba-Col di Rossi, pustki na trasach Tam jadę- Ciampac, ta wstęga to czarna trasa Ciampac Gondola, łącznie z panem z obsługi, w środku pięć osób Na granicy Ciampaka i Buffaure Takie widoki Taka oto liczba narciarzy na trasach Widoki c.d. I w końcu nasz czarny bohater w dół i do góry A na koniec kto wie, gdzie to się mieści? CDN6 punktów
-
Korzystając z faktu, że w grudniu chętnych do narciarstwa jest mniej, niż w innym okresach sezonu wybrałem się w Dolomity, aby sobie przypomnieć kilka rzeczy, a kilka innych zobaczyć spokojnie pierwszy raz bez pośpiechu w stylu: "dlaczego mamy być w pierwszej gondoli?", albo: "zjemy obiad tutaj, będziemy czekać na stolik godzinę, ale to jest bardzo słynna restauracja"- (wiem, wiem, można zarezerwować), czy w końcu: "wiesz, moglibyśmy już na dzisiaj kończyć". Tzn, pojechałem sam i na razie sobie to chwalę. Z samej podróży, przejeżdżając przez Brenner jest problem, krótką chwilę po opłacie za przejazd, bo dwa kilometry za granicę we Włoszech jest remont. Całe te cztery kilometry zajęły godzinę. Ostatnimi laty, metodą prób i błędów doszedłem do wniosku, że optymalnym miejscem do eksploracji Dolomitów jest Val di Fassa. Ponieważ oprócz dostępu do SellaRondy (co jest ważne) mamy też do dyspozycji więcej ośrodków, niż w innych miejscach. I to mam na myśli dystans maks. do pół godziny samochodem. Konkretnie mieszkam w Campitello. Ogólnie śniegu nie jest zbyt wiele. Na trasach oczywiście nie można narzekać, poza trasami słabo. Drogi czarne, suche, kluczowe przełęcze przejezdne. Co się tyczy śniegu, to jest większa część śniegu wytworzonego. Jest to odczuwalne, zwłaszcza pod koniec dnia, gdy można spotkać wyszczotkowany z luźnego śniegu beton. Natomiast warunki do jazdy są bardzo dobre. Jeżeli chodzi o procent otwartych tras, to wygrywają Val Gardena i Val di Fiemme z Obereggen (75-90% otwartych tras). Słabiutko jest pod Civettą (planowałem tam jeden dzień- czas jazdy samochodem 50 minut), ale jest otwartych mniej, niż 30% tras. Równie kiepsko jest w SanPe, gdzie zresztą też planowałem jeździć, ale nie wiem jak to się skończy. Arabba też nie bryluje, oprócz obowiązków wynikających z SellaRondy, to ma jeszcze otwartą całą górę pod Porta Vescovo z tymi arabbowskimi czarnymi trasami i tyle... Cała nitka w stronę Marmolady (Mesola, Padon etc) zamknięta. W samej Val di Fassa jest otwartych 41 na łączną liczbę 105 km. Ale żeby nie było, jest mnóstwo jeżdżenia i cała masa możliwości. A przy tym, o ile w niedzielę było więcej ludzi i był to dzień po świeżym opadzie, i trasy mocno się degenerowały ok. 14:00, o tyle od wczoraj ludzi jest bardzo mało. Naprawdę mało, a jeżeli wybierze się n.p. Ciampac, to jest się dosłownie samemu. Dzisiaj w tamtych rejonach jeździłem z pewną obawą, że jeżeli coś mi się stanie, to przecież nikt tego nie zauważy😀. O Ciampaku jeszcze będzie. DolomitiSuperski za nic nigdy mi jeszcze nie zapłacił, ale spróbuję: to jest nieprawdopodobny termin do narciarstwa w tym regonie, polecam. A teraz po kolei: Dzień 1. ValGardena Z Campitello wjazd dużym funiforem i otwiera się prosta droga do Val Gardeny. Zanim zamkną Saslonga i czarną 3 z okazji PŚ zobaczę co tam słychać. Sella Sassolungo Saslong (z boku od tego wspólnego odjazdu z Ciampinoi) A to już Saslong z PŚ i dół Potem wjechałem na górę i pojechałem czarną trójką Warunki śniegowe bardzo dobre. Na Saslongu dużo takiego lodowego żwiru, ale nie stanowiło to problemu. Secedę i MontePana zostawiłem sobie na inny dzień. Potem korzystając ze wczesnej pory przerzuciłem się na Dantercepies, dla widoków i dla trasy Cir, którą jeszcze nie miałem okazji. W stronę AltaBadia W stronę Val Gardeny A to bohaterka drugiej części dnia Na początku myślałem, że to jakaś pomyłka, bardzo przyjemne czerwone zbocza. Na pierwszej ściance oddałem honor, a na trzech, czterech kolejnych honor i jeszcze więcej. Zjechałem na sam dół, który nie jest dołem z dolną stacją gondoli Dactercepies, trzeba podjechać krzesełkiem i stamtąd zjechać już czerwoną do Selvy. Ogólnie bardzo fajna i wymagająca trasa. Polecam pojeździć nią rano, po południu na zmęczonych nogach to chyba niekoniecznie. Cir Rano jeszcze przed Saslongiem pojechałem czerwoną trasą Falk od Piz Seteur do Plan de Gralba. Bardzo ciekawa, dość łatwa, ale dająca dużo radości trasa zaliczana do Legendary 8 (ośmiu powodów do dumy Val Gardeny). W tym dniu zrobiłem połowę: Falk, Cir, Saslong i 3). Zostały jeszcze Bravo, La Longia, Gardenissima i PIlat. Znam je wszystkie, ale powtórzę, dlatego Seceda jeszcze będzie. Masyw Selli na koniec dnia CDN5 punktów
-
5 punktów
-
Są dwie szkoły i obie dobre (lub złe). Narta ostrzona nie na całej długości jest łatwiejsza w sterowaniu. Ostrzona po całości potrafi wcześniej złapać krawędź i zapoczątkować skręt samoistnie zanim narciarz będzie gotowy do kolejnego skrętu. Naprawdę istotne są preferencje użytkownika, najważniejsze by w ogóle były ostrzone (oczywiście prawidłowo). Dobrze wyszkolony technicznie narciarz poradzi sobie z każdą nartą, słabiej jeżdżący lepiej by miał narty ostrzone bez końcówek.5 punktów
-
Najgorsza melepeta z kijami wygląda na stoku lepiej niż najlepszy goryl ze zwisającymi bezładnie łapami 🤪🙈 a już jak próbuje podejść do wyciągu to koniec świata... Nie bardzo się zgodzę. Do najdroższych, najlepszych i najlżejszych należą kije carbonowe, a łamią się najszybciej. Wiem co mówię bo testowałem osobiście. W 2007 r kupiłem carbonowe Swixy, piękne czerwone cudeńka o opływowych kształtach (miały być najszybsze) za 800 zł. Wytrzymały 2 dni. To jedyne kijki jakie złamałem przez kilkadziesiąt lat na nartach. Jak mi minęła po nich żałoba w kolejnym roku kupiłem następne takie same ale już granatowe, mam je do dzisiaj, używam jednak sporadycznie, od święta. A dla autorki wątku moja rada brzmi, kup tanie i ładne, w zupełności wystarczą...4 punkty
-
Spójrzcie na sylwetki tych, co jeżdżą bez kijków (nadmierny pochył na tyły, skręt całym ciałem, dziwne ruchy rękami, ogólnie niezbyt ładna jazda), no i mamy temat skończony. Pomijam funcarving, pomijam ćwiczenia. A po drugie: zawodnicy wszyscy jeżdżą z kijami! Ten trend dzisiaj wynika z niewiedzy i nieumiejętności, z niczego więcej. I z błędów w uczeniu. Bo raz nauczony początkujący nigdy kijów nie porzuci, ba, boi się porzucić.4 punkty
-
4 punkty
-
c.d. Dzień 2.- Alpe Lusia To miejsce jest dla mnie ośrodkiem referencyjnym, jak Ramsau dla Małysza😀. Prognozy mówiły, że ma być zachmurzenie, czyli opcje stricte widokowe nie wchodziły w rachubę. Wybrałem więc Lusię, bo ją dobrze znam, z wjazdem jak zwykle od strony Moeny w Ronchi. Tym bardziej, że dzień wcześniej został otwarty Piavac, a dwa dni przedtem Laste. Piavac to takie czarne bydlę, którego pierwsza ściana ma 70% nachylenia, druga ściana trochę mniej, ale jeździ się po nim wyśmienicie zwłaszcza, że wczoraj warunki śniegowe pozwalały na różne harce, znaczy się śnieg trzymał. Laste to taka pofałdowana czerwona, której środkowa ścianka wymaga skupienia. Ogólnie wychodząc z hotelu rano świeciło słońce, co nieco nie zgadzało się z prognozą, ale decyzja została podjęta, a więc kierunek Moena. O 8.30 zameldowałem się na parkingu tuż przy wejściu do budynku gondoli. Normalnie miejsce marzeń, a tymczasem byłem trzecim autem. Chcę przez to powiedzieć, że ludzi jest bardzo mało. Owszem od strony Bellamonte na długich niebieskich trasach pod gondolą po godzinie 10:00 zrobił się ruch, ale co to za ruch w porównaniu do lutego. Pogoda ewoluowała z aury słonecznej, poprzez chmury, śnieg i na koniec delikatne rozchmurzenie. Alpe Lusia jest szeroko znana, więc nie będę się wygłupiał z jakimś opisem, ale jest to miejsce dla wszystkich. Na szczęście dla wszystkich, ale nie w jednym miejscu. Zauważyłem, że wielu narciarzy dość lekceważąco się o nim wypowiada, no cóż... to proszę na stronę północną: Piavac, Mediolanum, obie FiammOro, tam nie ma miękkiej gry. Widokowo też jest nieźle, głównie ze szczytu Le Cune na Pale di San Martino oraz na przeciwstok z trasą Laste i widoki ze szczytu Laste. Normalnie językiem urzędowym na Alpe Lusia jest polski. Teraz jest nim czeski. Czesi przejęli również berło w dziedzinie konsumpcji na stoku. W trakcie jazdy wyciągiem po kilku wydechach było już wszystko jasne. Pojawiła się nowość, mianowicie przy samym budynku gondoli mieści się teraz przystanek skibusa. Do tej pory skibus zatrzymywał się na małym rondzie około 200-300 metrów od kolejki. Trzeba było przejść przez mostek i ogródkiem hotelu Passerella. Teraz podjeżdża wprost pod schody ruchome do kasy. Oczywiście mówimy o tych mniejszych skibusach La Trotta; duże autobusy nie byłyby w stanie tam wykręcić. I Moena w pełnej krasie CDN4 punkty
-
4 punkty
-
Poranna Nowa osada. Ludzi prawie brak, jazda na bieżąco. Pogoda niestety średnia - miejscami padał drobny deszczyk. A warunki śniegowe? Dobre chociaż bez szału, równo, śnieg ciężki zbity, dla twardych nart dało się fajnie pojeździć do ok 9:30. Po tej godzinie cukier, pierwsze odsypy, także nastąpiła powolna ewakuacja Pozdro4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
@waldek71 Bombowo! Ehhh ten Masyw Selli płonący pod zachód na zdjęciu 🤩 Powoli się pakuję do wyjazdu w tamte rejony, narty już gotowe, nawet byłem w poniedziałek specjalnie w Zakopanem na montażu wiązań do nowych nart FR.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
No jasne, mieści się na szczycie Col dei Rossi mając baczenie na okolicę. Btw Diego zamknięty. And the winner is: Greg!!! Jest siódma rano. Za oknem szaro-biało. W górach pogoda narciarska. Trzeba się zbierać. @Greg jeżeli gustujesz w zdjęciach padającego śniegu to będziesz zadowolony😀.3 punkty
-
3 punkty
-
Dzień 3 Mottolino. Prognozy pogody nie sprawdziły się:-D. Było całkiem słonecznie a temperatura w południe 4 na plusie. Warunki rano całkiem ok. Fajna niebieska trasa z samej góry o długości ok 5.6 km. Niestety dla początkujących lub niecierpliwych aby całość przejechać trzeba zjechać 2 lub 1 czerwoną trasą aby dostać się na sam początek tej trasy. Czerwone trasy też fajne 😉3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Podam Ci dwa przykłady nieco anegdotyczne, ale autopsyjne. Mam osobowość człowieka, którego gdy coś interesuje, a jeszcze dodatkowo zafascynuje, to drąży temat aby możliwie szeroko rozumieć. Swego czasu uszczypliwie odnoszono się do mojego zainteresowania serwisem krawędzi. Standardowo argumentując,że melepeta interesuje się czymś, co zupełnie nie jest mu potrzebne do nartowania, czyli mówiąc wprost bredzi, a przecież tylko nie umie jeździć (bo wszyscy jeżdżą na czym kolwiek i kąty krawędzi nie mają znaczenia). A) I zdażyło się...sprzedałem akurat swoje pierwsze narty, a miałem umówione 3 godziny z instruktorem. Przed lekcją otrzymałem info "uważaj narta jest przygotowana bardzo agresywnie (sl)". Warunki były trudne, zmrożony, twardy stok z wyrwami. Pierwszy przejazd zapoznawczy z obawami, ale ogólnie dałem radę i zajęcia przeżyłem. Niebawem na tych samych deskach (choć zapewne w innych warunkach) jechała gwiazda polskiej, narciarskiej przestrzeni internetowej i...stwierdziła, że na tym nie da się jeździć. B) Nowy zakup, narty dla kolegi. Świetny stan i po serwisie. Wychodzimy na stok w Jurgowie i po kilku metrach słyszę "Paweł nie mogę na tych nartach skręcać", stwierdzam " co Ty opowiadasz, przecież fajne dechy, chwalone w testach". Zapiąłem i faktycznie zong...dwukrotnie oddawane do serwisu na poprawę podcięcia i dalej coś nie tak. Wreszcie po oddaniu do serwisu gdzie najczęściej oddaję narty, zaczęły zachowywać się normalnie. Przyczyną była zbyt głęboka struktura oraz brak podcięcia. Nart nie musisz tępić, ważne jest by miały kąt podcięcia z którym poradzi sobie Twoja technika w danych warunkach. Np. Pan Szawrański często robi inne podcięcie w zależności od fragmentu krawędzi (pod butem, przed i za).2 punkty
-
Nie ma to odpowiedzi.. to tak jakbyś chciał żeby Ci ktoś powiedział jakie buty będą dla Ciebie wygodne..musisz mierzyć - a potem jeszcze dopasować okulary co też nie jest łatwe nawet w obrębie "jednej stajni" Do tego co poleca @Wujot dorzucę jeszcze Petzl Meteor (240g) ale czy będzie Ci w nim wygodnie? No i niezbyt na gorszą pogodę, chyba że masz solidny kaptur. Na ON nie wybrałbym jednak tego typu kasków bo nie jest potrzebny aż taki stopień wentylacji a zabezpieczenie przed wiatrem i opadami jest potrzebniejsze niż niska waga..2 punkty
-
Faktycznie fajny dzień ale jednak sporo ludzi tak z 70% Polska, 20% Czechy/Slowacja, 10% reszta świata, Trasy rano doskonale zrobione, tak od 13 w wielu miejscach spore odsypy zwane przez niektórych muldami. Trochę przeraża ogólny poziom narciarzy, tylko dzisiaj w moim pobliżu 3 zderzenia (Polak z Polakiem) nic groźnego jedynie parę kurew w powietrze poleciało2 punkty
-
Kryształ też jest twardy ale kruchy. Podobnie jest z nartami i butami carbonowymi (ramy rowerowe również). Mają wiele zalet jednak również pękają podobnie jak kije. Pod tym względem niewiele się zmieniło. Kije z aluminium zanim się złamią potrafią się giąć i takie koleżance na obecnym etapie narciarskim w zupełności wystarczą. Bez problemu znajdzie nawet poniżej 100 zł. Wystarczy dobrać odpowiednią długość.1 punkt
-
Kaski skiturowe SKIMO z normą 12492 i 1077 B 12492 (wspinanie)1077B (zjazd) W sezonie zimowym 2023/24 na zawodach skiturowych zaliczanych do Pucharu Polski PZA wymagane są kaski z podwójną normą tzn. wspinaczkową (CE EN 12492) oraz narciarską (CE EN 1077B) Ski TrabGara. Ski TrabAreo GrivelDuetto SalomonMTN Patro SalomonMTN Lab Movement3 Tech DynafitDnaT DynafitST DynafitBEAST MIPS DynafitDna Carbonio SalewaVert CAMPSPEED COMP KongCosmos UVEXp.8000 tour LA SPORTIVACOMBO ALPINASNOW TOURTAK JULBOThe Peak LT JULBOThe Peak SWEET PROTECTIONA scender Mips ATOMICBACKLAND UL ATOMICBACKLAND UL CTD DYNAFITTLT CAMPVOYAGER SMITHSUMMIT MIPS1 punkt
-
Jeśli nie rozstrzygniecie tęj waznej kwestii tępienia czy nietępienia,polecam Wam nową wyrafinowaną i drogą maszynę ,zakupioną przez PKL do nowego serwisu pod Jaworzyną Krynicką,gdzie możecie zrealizować dowolną fantazję w kwestii kąta obniżenia krawędzi,wystarczy podać koncepcję serwisantowi,a on wklepie do programu i maszyna zrobi kilka różnych kątów na kilku odcinkach krawędzi...1 punkt
-
1 punkt
-
Daj spokój, nic ci się na tych nartach nie stanie, lepiej idź na spacer, porozciągaj się, jakaś siłka, yoga lub zen zamiast drążyć... zostaw jak jest... j1 punkt
-
Ważne pytanie jak jeździsz i czego oczekujesz, ale w dużym skrócie: Jak jeździsz zeslizgiem to nie bd ci to przytępienie przeszkadzać Jak wolisz jazdę na krawędziach to ostre na całej długości bd lepsze1 punkt
-
Tu sobie poczytaj https://www.skiforum.pl/topic/50681-tepic-czy-nie-tepic-dzioby-i-pietki/ ps choć Marionen wyczerpał temat1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
A tymczasem zawodowcy startują w Istebnej w piątek https://wspinanie.pl/2023/12/kalendarz-pucharu-polski-w-narciarstwie-wysokogorskim-i-wazne-zmiany-w-regulaminie/ no i wszedł kask z podwójna norma jaki pokazywał Surfing. A tak się bawią profi https://wspinanie.pl/2023/10/patagonia-dwa-swietne-zjazdy-narciarskie-zespolu-bruchez-lardy-socie/ powtarzając min linie Franssona który zmarł w lawinie https://en.wikipedia.org/wiki/Andreas_Fransson1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
W necie, Zalando Lounge bywa w dobrej cenie, czasem E-obuwie (w apce taniej jak jeszcze jest jakiś kod rabatowy), w TK też czasem bywa. Ja swój przywiozłem ze Szwecji. Kosztował około 1/4 ceny w Pl. Musisz być jedynie odrobinkę cierpliwy.1 punkt
-
1 punkt
-
Żeby zjechać to muszę wyjechać. Tadex no przecież nie będę kręcił filmików podczas jazdy, bo jeszcze się uszkodzę. pozdro1 punkt







