Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. tresor

    tresor

    Użytkownik forum


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      673


  2. marekbtl

    marekbtl

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      1 992


  3. przemo_narciarz

    przemo_narciarz

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      2 065


  4. Marxx74

    Marxx74

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      545


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.03.2024 uwzględniając wszystkie działy

  1. Sezon jest naprawdę wyjątkowy i 6 marca w zasadzie nie ma za bardzo gdzie w Polsce pojeździć. Żeby pozjeżdżać w większym ośrodku, na większości dostępnych tras ostał się chyba tylko lodowiec białczański. Prognozy na ten tydzień pokazują, że najlepiej będzie skoczyć na narty w piątek i sobotę. Układ miałem taki, że dla mnie najlepsza była środa, tak więc podjąłem wyzwanie, mimo, że wiedziałem że na mróz nie ma co liczyć i będzie typowo wiosennie. Przegląd kamerek dzień wcześniej również wielkiego entuzjazmu nie wywoływał. No ale nie ma cudów, cieszmy się z tego co jest. Od razu mogę zaspoilerować, że jest co najwyżej tak sobie, a miejscami jest naprawdę słabo. Zaparkowałem na Remiaszowie kilka minut po 9 rano. Na parkingu góra 10 samochodów, po chwili dojechał autokar z gromadą dzieciaków. Początkowo przywitało mnie nawet słońce. Trasy od początku oczywiście miękkie, na Remiaszowie trochę przetarć, ale jest przyzwoicie. Bywalcy Białki jednak wiedzą, że aby się przenieść w kierunku Kotelnicy, trzeba się z Remiaszowa przemieścić trasą 10a, a ten łącznik jest akurat zamknięty, bo wygląda aktualnie tak: Trzeba więc narty wziąć w łapki i pokornie się przespacerować. Gdy tak spacerowałem, jakiś nieustraszony snowboardzista postanowił jednak że „potrzymaj mi piwo, ja nie przejadę?”. No i ruszył przez to bagno z rozpędu. Deska zatrzymała się po 2 metrach i facet wylądował centralnie twarzą w błocie. Niepowodzenie. Dalej w kierunku Kotelnicy jest trasa nr 9 wzdłuż pomarańczowej kanapy i tam jest aktualnie największy dramat. Dopuszczona jest do ruchu chyba tylko po to żeby się przemieścić na Remiaszów i Kaniówkę. Dzisiaj raczej nie widziała ratraka, co wcale nie dziwi, bo wyciągnąłby pewnie na wierzch jeszcze więcej błota. Tak więc jest bardzo wąsko, trasa degraduje się w związku z tym bardzo szybko, a na samym końcu mamy slalom pomiędzy siatkami, które zasłaniają błoto. Wyboru jednak nie ma, jeśli chcemy wrócić na Remiaszów i tak trzeba przez błoto/kałuże przejechać. Najbardziej płaska w ośrodku trasa wzdłuż Pasieka Ekspress również mocno pozwężana i z licznymi przecierkami. Legendarna ściana śmierci czyli trasa 6 i 6a w dobrym stanie, z dużą ilością śniegu. Największym zaskoczeniem była jednak dla mnie najdłuższa w ośrodku trasa na Kotelnicy. W centralnym miejscu wygląda tak: Mamy jedynie bardzo wąski przejazd (2-3 metry) z lewej strony zdjęcia i objazd od strony FISu (FIS w niezłym stanie). Bywałem w Białce wielokrotnie po sezonie, zdarzało mi się również jeździć w kwietniu i nigdy stan tras nie był nawet zbliżony do tego co widziałem dzisiaj w wielu miejscach. Nie znaczy to, że się oburzam na właścicieli. Jest jak jest, mamy dopiero początek marca, normalnie do końca sezonu jest jeszcze około miesiąc. Chętnych do jazdy nie brakuje, bo co prawda było dzisiaj luźno i w zasadzie przy każdym krześle szło na bieżąco (jedynie na Kotelnicy około 11 chwilowy zator), ale w całym ośrodku absolutnie nie czuje się pustek. Tak więc górale robią co mogą żeby chętni mieli gdzie jeździć. Jestem jednak pewny, że gdyby to był powiedzmy 25 marca, to ogłoszono by koniec sezonu. Odwiedziłem świeżo wybudowaną Karcmę Bania, no i jest grubo. Gdyby coś takiego postawili w Ischgl, wstydu by nie było. Postanowiłem wypróbować jakieś bardziej odpowiadające warunkom narty z mega full wypas wypożyczalni, bo czułem, że moje Ispeedy nie bardzo tu pasują. Padło na Volkle Deacony 80 lub 84 i faktycznie było lepiej. Najlepiej byłoby jednak gdybym poprawił technikę, bo szybko dzisiaj poczułem nogi:) Najlepsze warunki znalazłem dzisiaj na Kaniówce. Jeździło tam mało ludzi i było naprawdę bardzo fajnie. Zrobiłem tam chyba z 8 zjazdów, wróciłem na Banię, oddałem narty i o 15 zebrałem się do domu. Wyjazdu nie żałuję, bo jednak wyjeździłem się nieźle. Jeśli jednak planujecie wybrać się na pogodę w piątek lub sobotę i na ten pomysł wpadnie jeszcze kilka tysięcy ludzi (wyboru przecież w Polsce nie ma), to przy obecnych warunkach może być ciężko. Nawet jeżeli przymrozi w nocy. Nie wierzę, żeby do weekendu poprawiono drastycznie stan stoków, bo w wielu miejscach potrzeba naprawdę solidnego dośnieżenia. Zresztą jeśli szefostwo ośrodka chce jeszcze kręcić z 2-3 tygodnie, to trzeba podejść do dośnieżenia z sercem. W sumie jednak, jak buduje się coś takiego jak Karcma Bania, to chyba ich stać😊 Jeszcze jednak uwaga. Białka ma ważną przewagę nad Szczyrkiem w takich warunkach. W Szczyrku gdy nie ma śniegu wyłażą kamyczki, kamienie i kamulce i sprzęt jest w zagrożeniu. W Białce wyłazi ziemia i naprawdę trzeba mieć sporo pecha żeby uszkodzić sobie narty. Szutrówki więc raczej nie są potrzebne. I druga uwaga. Jak wyjeżdżałem solidnie padał śnieg. Może to uratuje sytuację?:)
    20 punktów
  2. Rohacze dzisiaj (wprawdzie Słowacja, ale blisko za granicą, a o warunkach wszyscy piszą tutaj). Warunki super, rano petarda, koło południa miękko. Za to nieoczekiwanie duże tłumy, głównie Słowaków, Polaków mało. tak to jest, gdy się dotrze nie na sam początek. Wstałam wprawdzie odpowiednio wcześnie, ale strasznie się nie mogłam pozbierać . Jeśli teraz przymrozi i "pokurzy", to jazda może być jeszcze długo
    16 punktów
  3. Cze Nie wiem dlaczego u nas to tak opornie działa, w krajach alpejskich chyba nie robią aż takich przeszkód. Co roku syn z klubem jeździ do Grebenzen. Górka jak wiele innych w Austrii. Bez szału, mało ludzi, mało tras, stara infrastruktura. Kilka orczyków (3 + jeden przejazdowy), jeden talerzyk na oślej łące i kanapa 4 osobowa. Dopóki nie było bazy noclegowej, oferta skierowana do klubów narciarskich. Hotel na stoku i 1 pensjonat w pobliskim miasteczku. Może jakieś pojedyńcze kwatery, ale bardzo mała wioska. Bardzo duży parking przy stacji narciarskiej, oczywiście darmowy. Od momentu jak ruszyła budowa apartamentów na wynajem tuz obok stacji, nastąpiły wielkie zmiany. Postawili gondolę, bo komunikacja dołu z górą była bardzo słaba. Bardzo podobnie jak na Pilsku. Z góry na dół można przejechać było tylko 1 trasą. Problem w tym, jak był trening SG lub zawody (nawet PE tam rozgrywają) to odcinali górę całkowicie bez możliwości zjazdu na dół. Na górze są 3 orczyki + jeden w na końcu kanapy - przejazdowy tylko - bez możliwości powrotu - bo tam nie ma trasy. W tej chwili wytyczyli nową trasę która to umożliwia, postawili gondolę z dołu do mniej więcej 3/4 wysokości górki - tak jak na Pilsku - jest polana z super schroniskiem/knajpą - właśnie tam jest koniec gondoli. Jakoś nie było problemu z wycinką drzew pod gondolę, pewnie nowa trasa też nie została wytyczona bez szkody dla przyrody. Górka 1800 m, startuje z 1000 m. Tras może z 15km i taka inwestycja w 10-cio osobową gondolę. Jeśli chodzi o możliwości noclegowe, to Korbielów w porównaniu do Grebentzen to ekstraklasa. Górki podobne, a jednak w PL to bardzo trudno jest coś przeforsować. Teraz jak byłem na Pilsku, to na samej górze orczyk skrócony o 50-100m bo cośtam????? No przecież tam orczyk działa już z 50 lat. Na raz coś nowego się pokazało???? Jakiś absurd. Na przytoczonej austriackiej stacji naśnieżanie w powijakach, ja osobiście tam nie widziałem żadnej armatki, pewnie bazowali na naturze. Stok w dolnej części szeroki, ale podzielony na 2 części siatką - jedna stricte treningowa bez możliwości wjazdu osób postronnych. Budki startowe, treningi wg harmonogramów. Góra praktycznie zawsze pusta. Hotel na stoku mieści autobus pacjentów - drugi w miasteczku nocuje. Grupy z polski, słowenii, węgier, chorwacji i innych krajów + lokalny klub i oczywiście dzieci z przedszkola i podstawówki. Przypadkowych osób bardzo mało, lokalsi. A jednak na tyle to funkcjonowało, że przy impulsie powiększenia bazy noclegowej nastąpiła mocna modernizacja. Wszyscy na tym skorzystają. Poniżej mapka i zdjęcie, aby sobie to porównać z Pilskiem. Po prawej wycinka dla gondoli. Działa dopiero od tego sezonu. pozdrawiam Stara mapka przed modernizacją Po modernizacji Tak poprowadzili gondolę. Po prawej stronie trasa treningowa, siatki ściągnięte przed ratrakowaniem, ale widać bruzdę, gdzie one się znajdują. Koniec gondoli (na zdjęciu nie widać) polana ze schroniskiem/restauracją Grebentzen Schutzhaus. pozdrawiam
    10 punktów
  4. Czarna Góra w oczekiwaniu na warunki pogodowe pozwalające na śnieżenie. Pozdrawiam.
    10 punktów
  5. @tresor brawo Ty👍 i brawo Białka. Kasę biorą ale zalugują na ten pseudo tytuł stacji roku. Choć ja osobiście tam już nie jeździłem z 10 lat. W Szczyrkach i innych powinni się uczyć podejścia do klienta, bo jednak jest jak jest, ale JESZCZE JEST.
    7 punktów
  6. strona Kotelnicy raportuje na tych trasach 1,5m śniegu 😍
    4 punkty
  7. Wraca Zima ! Może na kilka dni, ale kto potrzebuję niech korzysta. Dzisiaj działa tylko Orczyk Rozbójnik, ale może na weekend ruszy coś wiecej. Korbielów Kamery - Hala Szczawiny pod Pilskiem. (korbielow.net)
    4 punkty
  8. Rusiński też https://www.rusin-ski.pl/kamera-rusin-ski
    4 punkty
  9. W poniedziałek kręcili choć mizeria ja tylko przejazdem…
    4 punkty
  10. Na CG zaczęło padać białe z nieba.
    3 punkty
  11. Dolni Morava wznawia sezon - w weekend będzie działać tylko talerzyk na Slamnik, a karnet w cenie tylko 350kc (w sezonie 1190kc), w tym wjazd kanapą.
    3 punkty
  12. Z całym szacunkiem - nie harmonijka w bucie (to też) ale w pierwszej kolejności aktywność wiązania ... W niektórych modelach tele do wyłączenia i jest wtedy tryb tour. Puchar to Freeride Rotki (niebieskie) i malutko Medijo. Ale 100% NTN.. To aktywność wiązania + but daje kontrolę nad WEWNĘTRZANĄ (lub nawet lepiej ZAKROCZNĄ) .. Śmieszny filmik z Zu , faktycznie jej pierwszy przejazd gdy bawiła się w sylwetkę tele - to był but alpejski, po przejeździe w zawodach, kradzione Mamie firtschi diamir skitour, K2 shes back i ogólnie nuda czekając na koniec SL w Suchem. Ktoś to zauważył, dał kontakt do Sławka, jakaś jednorazowa zabawa na kablach a potem od razu przejście na NTN. A teraz za taksówkę po Europie robię M.
    3 punkty
  13. Dziś siłka, potem podróże po Europie. A coś tam Curex jedzie. Im lepiej tym mniej się "fachowców" podoba jak i dlaczego. Przynajmniej mamy się z czego śmiać a swoje robimy. Pozdrawiam M. IMG_7260.MOV IMG_4672.MOV
    3 punkty
  14. A skoro logistyka nas i tak przerasta to w poniedziałek ruszamy do Livigno na dwa dodatkowe starty Pucharu Świata plus jeden trening ... Potem powrót do Austrii, zmiana trenera i myk na południe do Francji ... Zapas 12 godzin żeby się wyspać. Pozdrawiam, trzymajcie kciuki za Curexa M.
    3 punkty
  15. Dzisiaj heiligenblut pod oznaką chmur śniegowych. Był plan żeby pójść koło 13 na free, ale między chmury a zegarek wdarł się Grüner Veltliner. Po winku człowiek mądrzej rozważa więc stwierdziłem, że free w chmurach ryzykowne. Jutro słoneczko więc ubiorę zbroję z ABSem i wyślę fotki:) a dzisiaj 😇
    3 punkty
  16. Do listy działajacych jeszcze można dodać UFO i Turnia w Bukowinie:
    3 punkty
  17. Dzięki wszystkim za miłe słowa 😊 Chętnie bym wrzucał coś częściej (bo to w sumie dobra okazja do uporządkowania wspomnień), do tej pory jednak nie za bardzo miałem możliwości czasowe żeby zebrać myśli do relacji (dopiero teraz widzę ile czasu zjadało mi dzierganie doktoratu). Jeśli będzie o czym pisać to przy Wielkanocy skrobnę coś o okolicach Zell am See (z naciskiem na Saalbach; warunkien wyjazdu w gronie rodzinnym było bogactwo niebieskich tras). A tak mocno post factum to chyba nie ma za bardzo sensu się produkować, chyba że komuś jeszcze mało zdjeć np. z okolic Sella Rondy i Cortiny 😅 @marekbtl - widziałem, czytałem, gdy Ty próbowałeś wydostać się w doliny my pewnie akurat walczyliśmy z łańcuchami, żeby móc wjechać w góry @przemo_narciarz w narratora się bawić nie będę, ograniczę się do wyrazów zazdrości, niepotrzebnie wracałem 😅 No i pogoda też chyba lepsza niż nam się trafiła @Jeeb - ski-safari to zdecydowanie mój typ wycieczek, ot ciągle nie ciekawi jak to wygląda "za rogiem". A może po prostu u mnie jeszcze nie nadszedł czas na Złote Przeboje
    3 punkty
  18. Cze W sobotę po 21 latach tam byłem i zobaczyłem, tylko fragment niewielki, ale obraz już jest, jako taki. Potrzebne są 2 rzeczy, dostęp dla wszystkich do hali Miziowej oraz letnie atrakcje. Bez tego nic się nie uda. Bardzo trudno ten podzielony ośrodek będzie skomunikować. Najsensowniejsza byłaby gondola (albo super szybkie 6-cio lub nawet 8-mio osobowe krzesło) od Jontka, a najlepiej z Kamiennej na halę Mizową. Oczywiście to nierealne. Olbrzymi koszt, nie mówiąc już o papierologii. Sama góra i infrastruktura jest ok. Ale to króciutkie stoki (do Miziowej i nie ma tam co cudować). Atutem jedynym jest wysokość. Ani nie są trudne, ani nie są długie. 5A dla ambitniejszych, a 5 do Hali Miziowej to taka raczej niebieska niż czerwona. I to może funkcjonować - tylko tam jest słaby dostęp. Ta archaiczna dwójka - to kosmos. Tutaj raczej Kanapa z Buczynki na Miziową. Rozwijać jak najbardziej prawa część ośrodka, ze swobodnym dostępem dla każdego do Hali Miziowej. Bike parki w lecie obowiązkowo. Trasa ze Szczawin do Strugi to przecinka w lesie, zrobic Bike Park, a wówczas krzesło dwuosobowe wystarczy. W Zimie to olać. Bo to nie trasa a zjazd do parkingu. Trudny temat. Bez ludzi nie ma kasy, Miziowa to atut, tak jak sam szczyt. W dzisiejszych czasach nie może to leżeć odłogiem ponad pół roku, albo i dłużej. Pingwin w Krynicy pokazał, że da się. Sama góra na początek zimy i na sam koniec. Jeśli byłaby kanapa z Buczynki na Miziową, to tam trasy bardzo długie można wyznaczyć, a i pewnie ruch na Hali się zwiększy, jak tam każdy dojedzie. W pełnej krasie Pilsko pewnie jest super. W przyszłym sezonie tam pewnie zawitam. pozdrawiam
    3 punkty
  19. Popołudniu siadły chmury, coraz więcej śniegu ale o dziwo warun i kontrast super. PS zaczyna się powder alert, ciekawe ile spadnie:) ma spać od dołu.
    3 punkty
  20. Cześć Pierwszy przyszedł z tego co pamiętam zwykły który olałem i tu był błąd bo powinienem wtedy kontaktować się z wypożyczalnia, później długo była cisza po którym następny był już polecony sądowy. Sprawą zajmowali się moi znajomi Portugalczycy na miejscu którzy stwierdzili po całej szarpaninie żebym zapłacił bo jak kiedyś przylecisz będzie więcej odsetek niż to warte, a już wtedy było coś 1:1 czyli autostrady do kosztów sądowych . Zaplacilem dla świętego spokoju bo każdy tel. jak ich interwencje na miejscu to też czas i pieniądze . Warto dokładnie sprawdzić umowy najmu przed odebraniem bo może jest też tak jak napisałeś . pozdro
    2 punkty
  21. @sstar parę dni temu było 1,5m. Obecnie 1,3m oraz 1,04m:
    2 punkty
  22. Nie mogę edytować więc poprawiam. Młody pierwszy raz na tele. M. received_1349252655791903.mp4
    2 punkty
  23. W ramach ciekawostki : kiedy zabierzesz Siostrze sprzęt do tele i pierwszy raz go założysz ... A nie pierdzielenie o wyższości kabli. M. IMG_7260.MOV
    2 punkty
  24. Witam. To "dziecko". To "złote dziecko". Miałem zaszczyt, o czym piszę, poznać to "dziecko". Na Jankulakowskim wierchu. Wygrała zawody i wprawiła mnie w osłupienie. Postęp Techniki, praca Kadry nie do opisania. Nikt mi w Wariacki pysk nie dał, było dużo śmiechu i zabawy. Zawody to nie pokazanie piękna, ale skuteczności Techniki. Pokazała kunszt i predyspozycję do bycia zwyciężczynią. Choć twierdzę, że Technika Alpejska będzie brudna i brzydka, będzie skuteczna. To nie działa w Technice Telemark-u. Technika Telemark-u aby była skuteczna, musi być doskonała technicznie. Nie "wygląda" ładnie, nie jest skuteczna. Była radość, nie było ekscytacji "mediów" i "parcia na szkło". Pracowała ciężko, to jest zwyciężczynią. Proste. Jeszcze się z Zu nieraz spotkam. Taki los Wariata Telemarku. Dziękuję za wiadomości, teraz tylko praca i jestem spokojny o Technikę Telemarku. Jak są takie kobiety, to Telemark nigdy nie zniknie z tras narciarskich... Z serdecznymi pozdrowieniami: Marcin Kasza, Wariat Jazdy Techniką Telemark-u i zawsze ze szczyptą upierdliwości...
    2 punkty
  25. Dośnieżać to powinni Ci co nasprzedawali karnetów jesienią, a później się zamknęli w połowie Ferii.
    2 punkty
  26. I Białka też https://bialkatatrzanska.pl/multimedia/kamerki
    2 punkty
  27. Miałem również go w aucie. Ponad dwa tygodnie jeździłem zwiedzając centralne i północne regiony …po dwóch latach przyszło coś koło 200€ do zapłacenia za autostrady i już nie miałem siły sie szarpać z wypożyczalnią więc zapłaciłem . Dobrze sprawdzić !
    2 punkty
  28. 2 punkty
  29. Na Spotify jest seria podkastów Rafała, jakieś 12 odcinków. Polecam. Fajnie pisze, a i ciekawie opowiada. Tytuł to: "nakreche".
    2 punkty
  30. Piękne zakończenie sezonu się zapowiada, oby wszystkie planowane konkurencje się odbyły. Powodzenia👍💪⛷️ no i czekam na wyczerpujące relacje...
    2 punkty
  31. we Włoszech https://www.ilcervino.com/appartamenti w Szwajcarii https://www.zermatt.ch/unterkunft?gad_source=1&gclid=EAIaIQobChMI8ZOkmsTdhAMVdXJBAh3jcQXOEAAYAiAAEgJe3PD_BwE można próbować przez Booking ale oni sporo marży zbierają
    2 punkty
  32. Ale @Rumcayz byłby doskonałym narratorem do moich fotek w końcu to jego relacja😄
    2 punkty
  33. @gabrik jak byś się jednak rozmyślił to śniegu starczy do maja Zermatt dzisiaj
    2 punkty
  34. Nic nie powinni robić prze Pana:) sezon skończony- karnet skończony.
    1 punkt
  35. No właśnie tak do 2020 szło jakoś i stanęło, także na fb i insta. A ja czytam i czytam... teraz o chłopakach z Alaski, Coomb zginął w la Grave na nartach idąc za klientem, kumplem, choć mniej doświadczonym, a Meiner szpanując po pijaku przed laską na schodach każdemu jego karma. Czyta się to znakomicie. Nomen omen Meiner był zwolennikiem akwalungu zamiast abc, no i bezpieczeństwa ponad wszystko. Ostatnio Jirzi opowiadał jak pijany kucharz zimą poszedł boso i spadł z płaskiej równi między Lucni a Śląskim... na zdjęciu, alkohol nie zawsze służy zdrowiu, taki żarcik, głupi dość.
    1 punkt
  36. Cały czas trzymam w zakładkach link do jego bloga, mając nadzieję, że kiedyś wróci do pisania. A książka jest świetna. https://nakreche.com/
    1 punkt
  37. ... Po tym wyjątkowym sezonie, wspólnie z e-skipass, pracujemy nad specjalnym rozwiązaniem umożliwiającym odpłatne przedłużenie voucherów. Szczegółowe informacje będą udostępnione w przyszłym tygodniu, więc prosimy o cierpliwość... Czyba ich poje..ło ...
    1 punkt
  38. Czy ktoś kojarzy jakiś filmik ktoś w ostatnim czasie wrzucił, chyba skiturowcy na takim resztkowym śniegu i wąsko było, ale któryś z nich powiedział, że trzeba by telemarkiem... próbował ktoś na pinowych w trybie walk telemarkiem może?
    1 punkt
  39. Daj znać co w Białce. To chyba jedyna stacja, która realnie jeszcze może dośnieżyć w najbliższych dniach.
    1 punkt
  40. A u Curexa wszystko wskazuje na to, że po perypetiach śniegowych na Słowenii i Włoszech ruszymy za tydzień do Pra Loup na finał Pucharu Świata oraz Mistrzostwa Świata Juniorów .. pięć dni ścigania (2xWC classic i sprint, 3x WJC classic, sprint i równoległy) plus dwa dni na trening .. odległość trochę męcząca, ale taki akcent na koniec sezonu nie zaszkodzi szczególnie, że dostała ban na starty w zawodach (jedynych) amatorskich w Polsce .. w zasadzie jako jedyna ... Jaskółki jednak ćwierkają, że za rok na Puchar pojedzie już dwu osobowa kadra - na starty w team jeszcze nam brakuje Pozdrawiam, M.
    1 punkt
  41. Gratuluję Rumcayz - rewelacyjna relacja😀. W razie powtórki eskapady, spróbuj zamienić Bad Klein na Turracher Hohe i zerknij do Sillian przy okazji bliskości 3 Zinnen.
    1 punkt
  42. Czarna Góra. Została już tylko trasa D. Warun od rana twardy dla miłośników szybkości, ja czekam aż stok puści, mniam, mniam. Serdecznie pozdrawiam.
    1 punkt
  43. Dzięki @Jeeb, znajomy zgarnął dzieci i byli w zeszły tydzień (4dni) nawet już nie dopytywałem gdzie (narzekali tylko, że słaba pogoda). Ja na przyszły tydzień (nie znalazłem kompana) , ruszam jeśli prognozy się utrzymają bliżej granic kraju. Generalnie stwierdziłem, że jestem nieźle pierdyknięty, biorąc pod uwagę zależności: praca - miejsce zamieszkania, moja fascynacja nartami jest irracjonalna, no ale spróbuj przekonać ideowca, że wartości o które walczy, są skazane z góry na niepowodzenie. Trzymam się maksymy "dopóki walczysz jesteś zwycięzcą". P.S. nawet ten post jest potwierdzeniem chorobliwej fascynacji, ale na dziś nie chcę tego leczyć.
    1 punkt
  44. Szczawina i Pilsko walczy do końca 👊 Wygląda na to, że skoro dzisiaj czwartek uda się do Niedzieli sezon dociągnać. Na kopcu super warunki, ale wiadomo cała gra się toczy o Szczawnie jak tam długo śnieg wytrzyma. Taka refleksja jakby byla Gondola na miziowa to taki sezon mógłby trwać o kilka tygodni dłuzej, nie mówiąc jakby ktoś miał odpowiednie podejście i sprawił, że Ekolodzy czy Wody Polskie nie robiły problemów z dośniezniem hali miziowej podczas zbierania opini srodowiskowych nad naśnieżaniem na terenie obszaru Natury 2000- kopiec. TMR by to spokojnie zrobił. Szkoda, żę Grunotwicze ich odstraszyli jak przymierzali sie do kupna Pilska.
    1 punkt
  45. Tak bym tego nie nazwał. Kupili to przed "covidem" i przed wojną, mieli dobre zamiary. Świat w 4 lata od tych wydarzeń mocno się zmienił. Do tego pogoda w te 4 lata również za szybko się zmieniła, co by nie mówić za szybko to wszystko postępuje. Na ich miejscu skupiłbym się na rzeczach realnych, czyli rozbudowa zbiornika wodnego koło Jontka , dokupeinie aramtek i dośnieżenie trasy Soliska i Buczynki na maxa jak to jest możliwe przy mrozach. Dostosowanie cen do oferowanego produktu, dalej te cenniki są po prostu nierynkowe. Dopełnienie formalności by buczynka mogła być oświetlona, to teren natury 2000 i na oświetlenie też trzeba bardzo dużo biurokracji przejść.
    1 punkt
  46. No bo tam trzeba inwestować, a nie tylko podnosić ceny karnetów, jak robi to obecny właściciel. Wystarczy: 1) Wymienić orczyk ze Szczawin na Miziową na krzesło (albo gondolkę z samego dołu) 2) Przywrócić naśnieżanie na Miziowej I w górnej części Pilska będzie można śmigać do maja. Po mimo cieplej pogody powyżej 1200 m wciąż leży naturalny śnieg. Nikt poza Kasprowym nie ma takich możliwości. Do tego na dole można zrobić trasy rowerowe i w przypadku takiej pogody jak teraz zarabiać dodatkowo na rowerzystach.
    1 punkt
  47. Cześć Chciałem się z Wami podzielić moimi subiektywnymi odczuciami po zakupie nart, reaktywowanej firmy Kastle. Dzięki uprzejmości kolegi @Lexina początku sezonu miałem okazję spróbować Kastle RX 12 SL 165cm w bajecznych warunkach. Śnieg alpejski, pogoda, no i Towarzysz bombowy. Poprzedni to Atomic S9 w rozmiarze 159cm - może troszkę przykrótki, ale taki był i na takim jeździłem i nie narzekałem na te narty, właściwie to mi wszystko w nich pasowało. Raczej jestem stały w uczuciach, ale Kastle mnie oczarowały jak nastolatka, chociaż szata graficzna, szczególnie ta plama na dziobie zdecydowanie nie w moim guście. Narty bardzo wąskie, nieomal jak zawodnicze - 66mm pod butem - to teraz należy do rzadkości w nartach sklepowych dla ludu (nota bene Kastle też - już jest 68), promień jak w SL miedzy 12-13 metrów - standardowy. Rok modelowy 2021. Bez stricte race-owej płyty - jakaś taka dzielona - cywilna. Narty w mojej ocenie bardziej elastyczne od Atomów, ale niesamowita łatwość wykonywania skrętów, ich zacieśniania oraz stabilność przy wyższych prędkościach - to było impulsem do zakupu tych nart - bardzo spontaniczne. No i cena bardziej niż przyzwoita. Troszkę na nich pojeździłem, w bardzo różnych warunkach od betonu - po wiosenny śnieg. Troszkę się obawiałem czy na twardym dadzą radę, bezproblemowo, krawędź trzymała bez zająknięcia. Narty dynamiczne przy wyjściu, ale nie mają takiego kopa jak np. komórki, które potrafią wystrzelić jak pocisk artyleryjski. Można to w bardzo prosty sposób zainicjować z pełna kontrolą. Ja jestem raczej lekki - 80 kg i ta sztywność w Atomach nie tyle co mi przeszkadzała, co bardziej mi się spodobała elastyczność Kastle, do moich przeciętnych umiejętności charakter narty spasował jak ulał. Raczej preferuję jazdę na krawędziach i praktycznie w tych nartach mimo bardzo różnych warunków śniegowych nie czułem żadnej potrzeby aby zmieniać technikę jazdy. No muld nie próbowałem, bo do muld to potrzebny jest śnieg, raczej to był bardzo miękki rodzaj śniegów, po bardzo mocno zmrożony. Idąc za ciosem postanowiłem zaryzykować i kupić model do nieco szybszej jazdy - prawdopodobnie to hybryda Kastle PX66 177cm. Mam obecnie Head e-race pro 175 cm i też raczej nie miałem do nich zastrzeżeń. Model 2022, pod butem także 66, promień powyżej 15 m przy tej długości, chociaż opis producenta jest dziwny, ale ja się nim nie sugerowałem przy zakupie. Chciałem tylko porównać jak wyglądają na tle Headów i w sobotę (byłą) zabrałem je na stok na "testy" . Kolega Lexi przebąkiwał coś, że przy konstruowani Stockl coś pomagał, dorzucił jakieś swoje 5 groszy, że niby jak WRT (na których jeździłem ale w 172 rozmiarze). No się nie pomylił ani trochę. Narta bardzo stabilna - na mój wzrost, więc ok, ale przy tym tak skrętna i w mojej ocenie tak łatwa, że Head się nie doczekał jakiejkolwiek próby. Ponowny zachwyt i wow. Adaptacja - 1 zjazd. Już wszystko wiedziałem. Warunki były bardzo dobre, Rano twardo, nawet bardzo, potem lekko urzucony śnieg, a na końcu fragmenty - nieduże wylodzonych powierzchni. Ani razu nie miałem uczucia jakiegokolwiek dyskomfortu. Narty trzymały atomowo, podobnie jak SL elastyczne i banalnie proste, choć tutaj nawet nie ma semi płyty. Ale to nie są makarony - gwoli ścisłości, wydaje mi się, że bardzo są dopasowane do moich umiejętności i techniki którą tam jakąś posiadam. Tak że, Atom się sprzedał od razu, a Head zmieni właściciela, pierwszym testem zostanie Żona, jeśli nie spasują pewnie zmieni rodzinę . Jeszcze wspomnę o sobocie - obie pary Kastle mają zbliżony charakter - który bardzo mi pasuje. Dzięki uprzejmości @wolcjusz mogłem sobie śmignąć na Head e-speed pro 180cm. No tu było grubo, niby 3 cm dłuższe, 3m promień większy, no cięższe wyraźnie - ale to najmniej istotne, próbowałem na nich pojechać jak na Kastle, no nie ma szans. Bardzo duża różnica w charakterze narty. Narty sztywne i pancerne. A ja chciałem pancernikiem jechać jak motorówką. Chyba nie ten skill, stok i prędkość. Zresztą zarówno @Lexi (może nie być obiektywny - bo też ma Kastle SL) jak i @wolcjusz (a tu kolega po jednej rundce to też nie dużo może powiedzieć) mogą skomentować i własne noty wystawić Kastle. Ja czułem się w nich świetnie przez cały dzień - a jak wyglądała w nich moja jazda, czy były potknięcia i niedoróbki - ja osobiście tego nie odczułem - to ewentualnie koledzy na ten temat mogą coś powiedzieć. Może komuś się ta opinia może przyda, coś ułatwi, lub coś potwierdzi - dotyczy to dokładnie tych dwóch modeli z roczników podanych w poście! Najlepiej spróbować samemu, ale to jeszcze niszowa marka - więc może być trudno. pozdrawiam Takie modele posiadam:
    1 punkt
  48. Jeżeli nie odczuwasz różnicy w jeździe między nartą naostrzoną na 89 a 86 stopni to znaczy, że z Twoim ostrzeniem jest coś nie tak. W twardych warunkach a tylko w takich jest sens ostrzyć na 86, różnica jest odczuwalna nawet dla początkujących narciarzy. Inna sprawa, że narty naostrzone na 86 na lodzie dość szybko się tępią i pod koniec dnia może się okazać, że te naostrzone na 89 trzymają lepiej.
    1 punkt
  49. W temacie książki, szczerze polecam! Spodziewałem się kolejnego wytworu literatury "maniakalnej" (bo napisanej przez maniaka ) czyli "weszlim-zjechalim-poszlim do domu". A tymczasem, jest to piękna opowieść, przede wszystkim o ludziach. Łyknąłem już za jednym "przesiadem". Dla mnie bomba!
    1 punkt
  50. jest mi cholernie miło czytać takie słowa... wiecie - Marboru i Paula... zupełnie co innego słyszeć takie słowa od kumpli, znajomych czy rodziny, a zupełnie co innego od ludzi których nigdy nie spotkałem (mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni, i wypijemy jakieś piwo/wino). to dla mnie ważne. pracowałem nad tym w sumie parę lat - i nagle ktoś czyta, i pisze tak fajnie, wprost... to też mocno napędzające, by zrobić coś więcej, napisać posta na bloga, opisać jakąś kolejną podróż albo pomyśleć nad kolejną książką ;-) Dziękuję Wam BARDZO za tego posta. Serdecznie, Nelis
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...