Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 06.01.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
11 punktów
-
11 punktów
-
Ja dziś się wybrałem z dzieciakami do Podstolic. Już przy dojeździe do ośrodka była masakra bo pobocza były zawalone zaparkowanymi autami. Ciężko było się wyminąć z autami jadącymi z naprzeciwka. W życiu nie widziałem tam tylu samochodów. Na szczecie udało się mi stanąć na parkingu pod wypożyczalnią, bo ktoś akurat wyjechał i zwolniło się miejsce. Gdy wyszliśmy z auta i przebraliśmy się okazało się, że te auta to wcale nie auta narciarzy, ale Januszy z sankami. Było ich jak mrówek. 80% dolnej części stacji było przeznaczone dla nich, a tylko 20% na taśmę dla narciarzy. Ja wraz z dwójką starszych dzieci udaliśmy się na *większy wyciąg, a żona z 2,5 latkiem na taśmę. Przy dłuższym wyciągu i przy taśmie kolejka była mała, za to przy krótkim wyciągu długa. Jak zapewne wiecie trasa jest krótka, a przewyższenie małe, ale za to nie było dużego tłoku na trasie. Niestety co jakiś czas jakiś idiota z sankami ładował się na stok narciarski. Widocznie 80% dołu im nie wystarczało. Na szczęście obsługa wyciągu starała się ich przeganiać. Co do warunków: pod długim orczykiem warunki takie sobie. Trasa dość wąska, do tego wystawała gdzie nie gdzie trawa i kamyki, ale jeździć się dało. Otworzyli chyba trochę na siłę, brakło im jednej nocy żeby naśniezyc. Gdyby nie sypali śniegu pod sanki to mogli by przygotować stok super, a do tego szerszą trase. Pod taśmą warunki były dobre, nie wiem jak pod krótkim orczykiem. * nazywam go długi orczyk, ale jest on też krótki. W każdym razie dłuższy od tego mniejszego11 punktów
-
Cieniawa wieczorna dzisiaj.Tlok tylko na parkingu,bo mały,ale na stoku i do bramek nie.Stroma ścianka na górze mocno zmuldzona,bo cały dzień na plusie,ale bez przetarć,bo naśnieżana na 50 cm,jak przystoi,a nie 5-10 cm,jak śnieżą Magura i Tabaszewski.Na tle całego otoczenia duży pozytyw-wieczorne 4 h za 40 zł,herbata 7 a nie 14 zł, jak u konkurencji...9 punktów
-
8 punktów
-
Z tych mniejszych stacji na Dolnym Śląsku ruszyło już także PrzyGórzeski w Górach Sowich, kręcą już codziennie plus jazda nocna. W takim okresie jak teraz, święta, przedłużone weekendy, zdecydowanie lepiej wybrać te mniejsze ośrodki niż np oblegany teraz Zieleniec czy Czarną Górę. Aktualne zdjęcia z kamerek z tej stacji:8 punktów
-
— Maciek, dlaczego ty tak tępisz jazdę bez kijków, czyli na goryla? — To porównajcie sobie te 2 sylwetki na zdjęciu: [zdjęcie z niedzieli: złapane na Mosornym Groniu]7 punktów
-
dzisiaj zgodnie z uprzednio naszkicowanym planem i w zgodzie z własnym lenistwem Mosorny od 11:30. na parkingu pełno(dwa kółka musiałem zrobić aby gdzieś wygodnie przycupnąć), na trasie mniej. w sumie, stosując się do zaleceń taktycznych Mitka, można było się najeździć prawie po pachy. aaaAA… z multisportem 15 PLN zniżki na karnet7 punktów
-
5 punktów
-
Chociaż jest osobny temat to ja jednak napisze tutaj bo dotyczy to sezonu 24/25. Wzorem ubiegłych lat rozgrzewka przedferyjna jest w Spindlerowym Młynie. Nie będę sie powtarzał ale dokończenie S3 do Lubawki przybliżyło czeskie Karkonosze niesamowicie. Tak więc sobota 4 stycznia godzina 5.30 odjazd. Droga w warunkach mocnego opadu śniegu i słabej widoczności. I tak wszyscy spotkali sie w Lubawce przy zjeździe z esówki na światłach gdzie naprawainy jest mostek. Potem juz tylko 40 minut i z duszą na ramieniu około 8.40 zbliżamy sie do pierwszego parkingu w Szpindlu, który zapełnia się w tempie ostatniej powodzi. Znak informuje, że górny Parking Medvedin już pełny. Udało się zaparkować. Narty na nogi i ruszamy. W tym dniu jeździliśmy na Swietym Piotrze raczej na Hromovce bo to co się działo na dolnej stacji kanapy... Czas oczekiwania minimum 20-30minut. Jest na to sposób obok jest stara dwuosobowa powolna kanapa, a wyżej kotwica na szczyt Sv. Petra. Użycie ich dawało jakieś 10-15 minut oszczędzenia sobie kolejki. Bardziej więc jeżdziliśmy na Hromovce. Nowy odcinek trasy czerwonej był zamknięty ale sam zjazd na dół był zacny. czarna trasa ze Sv.Piotra zamknięta ale i tak chętni jeździli. Tak od 14-tej niezła rzeźnia na dolnym odcinku Hromovki Po 15.30 część narciarzy nie dawała rady odsypom i schodziła pieszo. Przy opuszczeniu parkingu po okazaniu gopasu automat nie pobiera opłaty parkingowej Drugi dzień jeździliśmy na Medvedinie. Już bez stresu parkingowego bo nocowaliśmy na miejscu. Czarna trasa zamknięta. Reszta tras w bardzo dobrym stanie. Było minus 6 stopni i padał śnieg. W barze na Medvedinie falami pełno ludzi tak że nie było gdzie stanąć. W barze przy czerwonej trasie luźniej ale tu tylko płatność w gotówce.. Trasa na Horni Misecky super kolejka max pięć minut. Na dole do wyciągu na Medvedin róznie ale średnio 10 minut czekania. Wszędzie dość śniegu. Ludzi sporo. Prawdę pokazał SkiTracker - jak dużo czasu zjadają kolejki do wyciagów. Na drugi dzień przejechane 1/3 kilometró więcej niż na Sv. Piotrze. Co do samego Spindla to bardzo urokliwe miejsce z dużą ilością ekskluzywnych hoteli i restaracji oraz barów ale są też miejsca bardziej przystępne cenowo. Ogólnie jest tam chyba najdrożej ze wszystkich czeskich ośrodków jakie odwiedzałem jednak ilość tras i infrastruktura to uzasadnia. Za karnet online płaciłem 1300 koron tj . około 230 zł za dzień. Ceny są niestety dynamiczne. Dla mnie obecnie Janske Lane/ Pec pod Sneżkou oraz Spindleruv Mlyn to dwa miejsca, które preferuję. Nie tylko zresztą ja - było tam około 90 % gości z Polski. Wszędzie są napisy po polsku, menu w restaracjach, również kelnerzy nauczyli się naszego języka. Jesteśmy chyba dobrymi gośćmi. Aha w tym roku nie natknąłem się na żadne buractwo. To cieszy. Jedyny minus to przygoda jaka przytrafiła się mojemu synowi z nartą. Na koniec pierwszego dnia jazdy zauważył, że krawdź wysuneła się z narty na 2/3 długości boku narty! Dobrze że to był koniec jazdy tego dnia bo mógł sobie narobić biedy. Narty do śmietnika, trzeba kupić nowe. Na drugi dzień musieliśmy wypożyczyć - koszt 380 koron. Pani się śmiała że to "polsky leden" czyli polski styczeń w Szpindlu tylu gości z PL!5 punktów
-
Jak dla mnie to warunki mega słabe - ale podchodziliśmy na Pilsko i zjeżdżaliśmy potem na turach czyli 1 zjazd popołudniu jak już był sajgon. Przy zjeździe slalom między kamieniami w gęstym tłumie nieogarniętych narciarzy, przyjemność wątpliwa. Przygotowanie stoku MZ mierne.5 punktów
-
Dzisiaj rano od Wrocławia do Kłodzka ruch ogromny. Większość chyba jechała na Zieleniec. Od zjazdu na Międzylesie do Czech już znacznie luźniej, tak jakby tam już nikt nie jechał na narty. Tak że też dzisiaj taki średni luz w DM zaskoczył mnie pozytywnie.5 punktów
-
Za dnia też spoko. Ludzi raczej mało. Ino Białki należy raczej unikać. Chrześniak się chwalił, że 20 km zjazdów zrobił (to jego rekord).5 punktów
-
Dziś Pilsko, stwierdziłem że to tylko 20 minut dalej niż do Wisły, uwzględniając korki na gierkówce 🤪, tak więc zawitałem. Warunki na odcinku do Jonitka Kamienna-Solisko bardzo dobre bez przetarć, ze dwa kamyczki, dużo sztucznego śniegu, wiadomo z czasem ok 11 zrobiły się cukrowe odsypy, bo ludzi też trochę ale stania tak na 5 minut max. Dziś otworzyli odcinek Jonitek-Buczynka trochę na siłe. ale fajnie było pojeździć. Armatki waliły wodą cały dzień, tak że na ubraniu tworzyłą się lodowa skorupa. Na górnym odcinku śniegu mało, dużo przetarć do gliny, dużo kamyczków. Na peronie górnym w czasie zjazdu z wyciągu słychać było chrzęst rysowanych nart. żwir sypał się spod nart, dużo dużych kamieni. Po jakimś czasie obsługa zaczęła podsypywać zjazd śniegiem donoszonym z okolic. Dziś też silnie wiało, zdarzyła się przerwa w przerwa w pracy wyciągu. Ok 10 minut wisiałem na krzesełku bujanym przez wiatr. Poza trasami jakieś 15 cm śniegu i wystające kamienie. Ogólne warto było.5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
cze Co za cymbały i cymbałki jeżdżą w takim okresie za dnia🤔. Na Podhalu sypie mocno śnieg. Dzisiaj wieczorne Safari po Białczańskich górach😀 od 14.00-20.00 Dojazd bezproblemowy, ludzi mało. Na dobry wieczór Rusin i kiełbaska u kumpla w knajpie parę zjazdów, kiełbaska się ułożyła i zmiana na Jurgów. Warun petarda. Po drodze zahaczyłem jeszcze o Grapę ski, szybka kanapa, pustki i mnóstwo zjazdów. Widok na Białkę z Grapyski. Zajebisty dzień💪. Pojeżdżone. pozdro4 punkty
-
Jak wrociła to pojechalem sprawdzic tą legendarna trase. Początek - w dali widac pomaranczowe elementy lancy na 3-ce Takie tam chaszcze Znów pojawia sie trojka To w zasadzie droga dojazdowa do kilu zabudowań oraz do szlasow na 4-ce W co namniej 2 miejscach były znaki teren prywatny/zakaz parkowania i takie tam ( tu po lewej- musicie uwierzyc na slowo) A tutaj troche pod górke. Podsumowując to aktualnie droga dojazdowa do kilkunastu zabudowan oraz lokali gastronomicznych na polanie suche i nieco powyzej do szałasów o szerokosci czasem na max 1 auto.4 punkty
-
Nowy właściciel Rokytnic od 2 sezonów i już pozytywne zmiany: - czynne obie główne trasy z samej góry - niebieska i czerwona (raczej rzadkość w ubiegłych latach) - kilka nowych wariantów zjazdu: 3 króciutkie, ale też jedna nowa nartostrada nr 6, poprowadzona w kierunku dość odległego wyciągu na łagodnej polanie - i z powrotem (na razie nieczynna). Tak było: ...a tak jest:3 punkty
-
Oględziny Rytra z dołu dzisiaj w 3 Króli, potrzeba mrozu i śnieżenia - wtedy będzie fajna jazda, górną ściankę jeszcze nie śnieżyli, armatki rozstawione przy trasie czekają na mróz. Kokuszka Ski k/Piwnicznej-Zdrój chyba umarła (przynajmniej na ten sezon). Zero oznak przygotowywania się do sezonu, armatki gdzieś pochowane zamiast na stoku w oczekiwaniu na mróz. W zeszłym sezonie działali 2 tygodnie (katastrofa) przy ograniczonej szerokości stoku. Szkoda bo to fajne kameralne miejsce bez tłoku z dobrą czerwoną trasą na krótki skręt, ceny też były przyzwoite. W ostatnich latach nie działali co drugi sezon i akurat w aktualny tak by wypadło również... Chyba jakaś klątwa. (Kokuszka nie działała w sezonach 20/21, 22/23, i nie będzie w 24/25?)3 punkty
-
Stożek - otwarcie sezonu. Otwarta tylko czerwona trasa. Stoku góry bardzo zmrożony, od połowy już bardziej miękko. Ludzi garstka (taki był cel wybrania się tam), przez cały czas na bieżąco. W Wiśle ok 08:00 (dojazd) oraz 13:00 (powrót) 20' plus z uwagi na korki. Na +: - niewielka frekwencja - karnet dopołudniowy za 90PLN Na -: - średnie przygotowanie stoku - wyciąg vintage3 punkty
-
Slotwiny Tabaszewki - mrowie ludzi, uruchomione tylko krzesło i krótki orczyk do nauki. Pozostałe orczyki wyglądaja na odstawione i w ogóle nieprzygotowane do użycia. Trasy: hmmmm. Ta łagodniejsza nawet ok, śniegu niezbyt dużo ale równo i twardo. Kolejki do krzesła Przetarcia na stoku I jeszcze więcej przetarć Ta bardziej stroma cześć - dramat. Śniegiem tylko posmarowane, pełno lodowych grud, kamieni, przebija trawa. Twardo i miejscami bardzo lodowo. Kolejki po sąsiedzku na Arenie3 punkty
-
No jeszcze bidnie, czekam aż naśnieżą więcej, ale to najwcześniej za tydzień armatki odpalą. Dzisiaj byłem zobaczyć na żywo z dołu, górna ścianka jeszcze nic nie śnieżona, dolna działa ale śniegu mało...2 punkty
-
Witam szanowne "nartujące" i "nartujących", witam "parapeciaży".(nie wiem jak nazwać "deskarzy"?) Trzy dni w ON Nowa Osada w Wiśle. Znowu nudzę techniką Telemark-u, ale cóż pocznę, jak to jest dla mnie wspaniała kontynuacja jazdy starą, prawie zapomniana techniką narciarską, prawie na wymarciu. Dużo przemyśleń, wiele pytań, moc niuansów do poprawy. Poprawiłem układ kijów i literę C, która dla techniki Alpejskiej jest zagadką. I dobrze, mam coś swojego ale chętnie się podzielę wiedzą. Niestety brak pytań, bo to technika wręcz zaprzeszła ale z niej narodziła się technika Alpejska. Mięśnie wróciły do pracy, kolana nie bolą, trzeba się mocno porozciągać, co czynię zawsze po powrocie do domu. Technika Telemark-u nie jest trudna, morda nad nartę zewnętrzną (dostokową), żebra po stronie dostokowej mają się spotkać z miednicą, kolano narty odstokowej na zewnątrz, pełne dociążenie narty odstokowej, kolana pracują, nacisk na język buta i tyle... Proste, jak nic. Przecież pisałem, że to proste. Jestem "zaczepiany" na stoku i nie dość, że bolą nogi, to ze pięćdziesiąt razy omówiłem skrótowo "co to jest?" bo takie pytania zostają mi zadane, przez zdezorientowanych moim sposobem wyrażenia jazdy na nartach "nartujących". Trochę szkoda,że historia narciarstwa jest lekceważona lub całkowicie pomijana w natłoku "cudownych" samo jeżdżących nart. Niestety, "podcięte" krawędzie nowych nart są dla początkujących strasznym doświadczeniem. Cieszy mnie zgłębianie tajemnic techniki z roku 1826 (troszkę później) a pojawienie się techniki Alpejskiej w Polsce to rok 1907. Był taki "nartujący" nazywał się Mathias Zdarsky. To on skonstruował wiązania stalowe, mocujące but bez wolnej pięty. Ale jeździł z jednym kijem...( co również czasami czynię) Technika Alpejska "wygrała", jako łatwiejsza do opanowania i mamy Carving... Co do przygotowania stoku ON Nowa Osada. Robią to, co daje natura. Dośnieżanie i ratrak, jest nieźle. Wczoraj kolejki do wyciągu po godzinie 10:00 ogromne, wyjazd z Wisły - gehenna. Dzisiaj na bieżąco, brak kolejki a po 11:00 nie więcej niż 5-10 minut. Można skasować nogi od 08:00 do 10:00. Wracałem do Katowic przez Salmopol, wyjazd z Wisły Nowa Osada niemożliwy, zawróciłem. Szczyrk pusty, jeśli chodzi o drogę na Bielsko Białą i dalej. Pozdrawiam serdecznie: Stary Maruda Techniki Telemark-u.2 punkty
-
Ja też nie mogę na to patrzeć... Poza tym przeraża mnie, że ludzie zjeżdżają bez kontroli z dużą prędkością. Wczoraj z Buczynki jedna pani (akurat z kijkami) waliła w dół pługiem bez ani jednego skrętu, z jednej strony podziwiam - musiała mieć kolana ze stali 😁 ale z drugiej - współczuję.2 punkty
-
Ciekawa inicjatywa dla rejonów popowodziowych w Czechach, od 2 stycznia br dopłaty do pobytów w kwocie 1500zł dla turystów, nie tylko z Czech ale i zagranicy w tym z Polski. Przydałby się taki program dla takich terenów w Polsce, np okolice Stronia Ślaskiego czy Lądku Zdroju. https://nto.pl/ruszyl-program-doplat-pobudzajacych-ruch-turystyczny-1500-zlotych-dofinansowania-na-tygodniowy-pobyt-w-czechach/ar/c7-190130742 punkty
-
I taki tekst z zapytaniem: Jan 6 Czy narty to trudny sport? Dziś trochę refleksyjnie: Zdjęcie Ignacy50: https://www.facebook.com/wwwignacy50 — Czy narty (w zasadzie powinno się pisać: narciarstwo zjazdowe) to trudny sport? Mnie się zawsze wydawało, że nie. Bo uczyłem się od dziecka, dla mnie narty na nogach to coś naturalnego zimą i łatwiej mi na nich jechać niż np. chodzić. Czuję się bezpieczniej i pewniej z nartami niż bez nich. Potwierdza to też mała Kornelka (6 lat), która rok temu 1. raz w życiu założyła narty, stwierdziła: — Jedziemy! i... pojechała grzecznie i równo za mną... Skąd w ogóle tytułowa teza? Otóż wynikła ona z dyskusji na forum narciarskim, gdzie forumowicze (raczej dobrzy narciarze) sformułowali taką tezę, że jest kryzys na stokach (czyli mało narciarzy), bo narty to trudny sport. Otóż bierzesz rower i jedziesz, bierzesz dupolot i jedziesz, bierzesz sanki i jedziesz, kupujesz buty i biegasz, a narty... Otóż kupisz (wypożyczysz?) narty z butami i kije (jest jakaś moda na uczenie bez kijów - coś dziwnego!) i... masz problem. Mam uwagi do tej tezy: 1) Wcale nie ma kryzysu, po prostu zeszłej zimy nie było śniegu w... mieście. Reguła jest bowiem prosta: spadnie śnieg w Katowicach, na stokach (np. w Istebnej, gdzie mogą być zupełnie inne warunki pogodowe i śniegowe) robi się tłoczno. Tak było wczoraj, przedwczoraj i przed-przedwczoraj. Od jutra pewnie nie – bo śnieg w Katowicach się już topi. Co to ma do warunków i śniegu np. na Cieńkowie? Nie pytajcie, nie wiem, ale tak to działa. 2) Też pojedziesz jak Kornelka, ale musisz mieć kogoś, kto potrafi Cię nauczyć i mądrze pokazać jak stać, wykonać 1. zakręt, 2. zakręt i pomału zjechać. Bez tego widzimy takie sceny, jak ja widziałem wczoraj na Mosornym, gdzie ok. 12-tej nadjechała armia ludzi bez kijów, którzy jakoś po swojemu próbowali walczyć z górą i muldami, ale niektórzy tę walkę przegrywali. Faktycznie nie da się jak Bridget Jones po prostu założyć nart i zjechać, bo można się zabić albo połamać. Zdjęcie Ignacy50: https://www.facebook.com/wwwignacy50 Charakterystyczne też jest, że wielu narciarzy jeździ latami po prostu źle. Niektórzy trochę źle, ale niektórzy bardzo źle. Pleni się, niczym stonka, też narciarstwo bezkijkowe. (...) Więcej (link>>>): Czy narty to trudny sport? | Twój instruktor2 punkty
-
Syn jest na 3-dniowym wyjeździe i mają bazę w Rytrze. Jednak w sobotę byli w Jurgowie, wczoraj na Jaworzynie a dzisiaj Spytkowice. Chyba za wąsko jeszcze na stawianie bramek/tyczek. pozdro2 punkty
-
Prezident Pavel na skialpech v Krkonoších. Nasadil rychlé tempo, ocenil lékař. - Niecodzienną wizytę mieli ratownicy w Pecu pod Śnieżką. Dzień przed Sylwestrem przyjechał tam prezydent Petr Pavel z żoną Evą. Wspólnie odwiedzili stację Górskiego Pogotowia Ratunkowego. Prezydent wraz z ratownikami wyruszył na skiturach w góry. Według tych, którzy mu towarzyszyli, radził sobie bardzo dobrze! Petr Pavel przyjechał do znanego karkonoskiego ośrodka bez oficjalnych ceremonii. W ramach urlopu, ubrany sportowo i w dobrym nastroju. „Chciał zobaczyć Karkonosze, bardzo interesował się pracą górskiego pogotowia ratunkowego oraz współpracą ze Służbą Ratownictwa Medycznego Kraju Hradeckiego” – wyjaśnił powody wizyty Anatolij Truhlář, naczelny lekarz lotniczego pogotowia ratunkowego. Para prezydencka obejrzała bazę górskiego pogotowia ratunkowego oraz sprzęt ratowników. Wysłuchali również krótkiego wykładu, między innymi na temat lawin oraz upadków turystów ze Śnieżki, które niejednokrotnie kończyły się śmiertelnymi wypadkami. Właśnie podczas takich akcji ratownicy napotykają problemy. Z powodu braku międzynarodowej umowy nie mogą przekraczać granicy państwowej i działać na obcym terytorium. Interwencja prezydenta może jednak rozwiązać tę kwestię. „Z naszej strony umowa jest gotowa. Teraz ruch należy do Polaków. Prezydent mógłby wykorzystać swoje wpływy w rozmowach z polskimi partnerami,” zasugerował Anatolij Truhlář. Po zakończeniu zwiedzania i wykładu Pavel wyruszył w góry w kierunku Modrý důl. Poruszał się na nartach skiturowych, które są kluczowe dla pracy ratowników w Karkonoszach. „Chciał sprawdzić, jak to jest poruszać się na nich w górskim terenie. Muszę przyznać, że pan prezydent ma doskonałą kondycję fizyczną. Narzucił bardzo szybkie tempo,” ujawnił Truhlář. Tłumaczenie ze strony krkonossky.denik.cz2 punkty
-
2 punkty
-
Długi weekend w Dolni Moravie, wczoraj jeszcze kolejki spore, tylko nieco mniejsze niż tydzień temu. Dziś wszystko wróciło do normy, praktycznie na bieżąco do wszystkich wyciągów w tym talerzyk na Slamik. Warunki ok, troszkę naturalnego opadu plus śnieg z armatek które dalej pracują na jeszcze nie otwartych trasach i częściowo na otwartych.2 punkty
-
2 punkty
-
Słotwiny Arena. W niedzielę długiego weekendu - wiem że to nie najlepszy pomysł, ale nie chciałem już tak marznąć na Wierchomli drugi dzień z rzędu. Najpierw ostałem pół godziny w kolejce po karnet. Warunki na stoku są fantastyczne, kolejki już mniej. Na razie około 12 minut stania, przy czym jak już się odstoi swoje, to można bardzo komfortowo zjechać, bo tłoku na stoku nie ma, a wręcz można powiedzieć że są luzy, chyba wyciągowi wiedzą co robią. Czynne wszystkie trasy i snowpark, więc nie ma lipy - jak to u pingwina.2 punkty
-
Czorsztyn Ski. Ludzi mało. Przebija się słońce. Zdjęcia szwagra. Śnieżą. Warunki dobre.2 punkty
-
Miało padać, być pochmurno, a tu miła niespodzianka… piękny dzień dla narciarza. Drugi ośrodek z karnetu Ski&City, który odwiedziliśmy w trakcie naszego obecnego pobytu w Tyrolu - Schlick 2000. Jak go oceniam? Bardzo dobrze. Czy jest mały? Mały ale wariat 😄 Trasy fajne, długie, szerokie - wyciągi szybkie. Czego chcieć więcej? Może przydałoby się więcej czarnych tras… czarnego jest tutaj tak naprawdę ze 400 metrów zjazdu. Fotorelację zacznę od video i Tiktoka „nogi bolo”… …mówi wszystko: v24044gl0000ctu13i7og65uk7qdc3rg.mp4 Było dzisiaj sporo kręcenia więc po powrocie do Polski, na kanale, sporo się jeszcze ukaże ze Schlicka. Kilka fotek: Czarna: Znana Pani: Jedna z czerwonych… Szybkie krzesło: Marboru: Pięknie: Na te góry można patrzeć i patrzeć… Acha… warunki dzisiaj były pod nartą doskonałe, jedyne utrudnienie, to silny wiatr. Pozdrawiam serdecznie marboru1 punkt
-
Oby, bo to jedyna szansa na Dwie Doliny i więcej docelowo. Piękne narciarsko tereny z potencjałem. Góra chyba najfajniejsza.1 punkt
-
1 punkt
-
Tak właśnie myślałem i wygrałem. Kluczem były słowa <za daleko>. Tam jest zewsząd daleko i taką sobie drogą. Ja pojechałem przez Katowice, obwodnicą BB, Żywiec, Stryszawę (skrót przez góry) = 2 godziny z Rudy Śl., ale aż 145 km.1 punkt
-
Muszę kiedyś się wybrać na Mosorny, do tej pory zawsze było trochę za daleko, ale to co się dzieje w Wiśle i Szczyrku powoduje, że nie chcę się pchać w tym kierunku zwłaszcza weekendami.1 punkt
-
A zaczęli w ogóle naśnieżać Doliny ? 😛 jak do Hiltona się uda zjechać to już będzie wielki sukces1 punkt
-
Innsbruck Muttereralm Dzień pierwszy skisafari śladem @JC, czyli siedem dni z karnetem Ski plus City pass. Dzisiaj padło na rozgrzewkę Muttereralm. Mała, kameralna stacja narciarska. Dwie gondole, krzesło i orczyk. Z samej góry w zasadzie dwie trasy - czerwona do jednej gondoli i niebieska przy drugiej. U góry fragment czarny, przy orczyku teren dla uczących się. Dwie taśmy dla bombli 🙂 Knajpa jedna - słaba. Kasy: Koniec trasy niebieskiej: Tradycyjny sztruks: Pierwszy dzień w sezonie, więc było delikatnie jeżdżone. Na początek trzy zjazdy… i spotkanie z Jackiem 🤗 Nie ma jak się w Polsce spotkać, to spotkaliśmy się w Austrii. Widoki z ośrodka na Innsbruck, Inn, lotnisko i startujące samoloty - bomba. Na powyższym zdjęciu charakterystyczny masyw górski. Szczyt ośrodka: Knajpka: I czerwona 5, która wszystkim przypadła do gustu. Cudnie: Choć pogoda nie dopisała na sto procent, było zacnie. I ulubione przez Gospodarza niebieskie strzały 😃 Tik Tok „nogi bolo” się rozwija… …przykładowa produkcja z dnia dzisiejszego: v24044gl0000cttbv0vog65gkqr57kd0.mp4 Zapraszam wszystkich do obserwacji i śledzenia na bieżąco moich video poczynań. Pozdrawiam serdecznie marboru1 punkt
-
Dają radę 🙂 ostatnio mało jeżdżone… sezony u mnie coraz krótsze. Zimy nie rozpieszczają.1 punkt
-
1 punkt
-
Karnet na Dolni warto kupić już teraz przez neta. Będzie nieco taniej, są dynamiczne ceny karnetów. My zwykle parkujemy przy Słoniu, jest blisko do wyciągu Słoń. Przy Śnieżniku parkujemy tylko wtedy jak wyciąg Słoń nie chodzi. Cena wszystkich parkingów to 100 koron. Jest duża szansa na otwarcie trasy duży słoń. Cały czas ją śnieźą i wygląda już dobrze. Pytanie tylko czy będą chcieli otwierać przed weekendem.1 punkt
-
W Czarnej Górze od dzisiaj otworzyli czarna trasę A do samego dołu (do tej pory górna część była otwarta) oraz czerwoną C Fis przy Żmiii. Tak że na dzisiaj działa prawie wszystko. Został tylko do otwarcia orczyk Proca i dwie czerwone trasy przy niej ale tam nie ma naśnieżania i rzadko kiedy działa. ❄️🎿Dobre wieści na Długi weekend! Jesteśmy dla was otwarci od 9:00 do 20:00. Dodatkowo otwieramy trasę A i C. Dostępne od 10:00! Zima zadomowiła się u nas na dobre – stoki przygotowane, śniegu mnóstwo! Zapraszamy do wspólnego zimowego szaleństwa! Spędźcie z nami niezapomniane chwile na świeżym powietrzu w sercu gór. Do zobaczenia na stoku! ⛷️❄️1 punkt
-
Życzę Wszystkim "nartującym" Szczęśliwego Nowego Roku. Stopy śniegu pod kilem, czy jakoś tak. Przełom roku spędziłem pracowicie w ON Nowa Osada w Wiśle. Temperatura ujemna, warunki do jazdy dobre, brak kolejek do wyciągu. Poluzowałem jeszcze bardziej sprężyny wiązań Black Diamond Pitbull 2 wychodząc z założenia, że jeśli Norwegowie posiadali pietę buta ustabilizowaną sznurem wyplecionym z łoziny, czy innej giętkiej witki, to nie jest potrzebny bardzo duży docisk przodu buta do wiązania aby spełniało swoją rolę. Nie myliłem się. Lekko zatrzaśnięte buty lepiej reagują na mocne dociążenie w fazie sterowania skrętem. Zniknęła tendencja do samoistnego podnoszenia piętek butów które należy dociążyć w fazie skrętu. Przejście z krawędzi na krawędzie stało się jeszcze prostsze. Z Nową Osadą katowaliśmy się naprzemiennie. oczywiście z różnym skutkiem. "Jak się nie przewracasz, to nie robisz już postępów"... Czyniłem postępy... Kondycja 70%, "czucie" 70%, radość z "nartowania" 90%. Wiele pytań od "nartujących" dotyczących Techniki Telemark-u jaki i jej historii powstania. Istnieje wiele niedomówień związanych z "wolną piętą", jak np. Różnica Techniki Telemarku od uprawiania Skitouringu i biegania na nartach. Czas spędzony na wyciągu mijał bardzo szybko w miłej atmosferze. Dzisiaj od rana stok po nocnej zabawie został uprzątnięty, dośnieżony , tak mi się wydaje i wyratrakowany. Sztruks jak malowany, tylko miękki. Dla mnie doskonałe warunki do dalszego studiowania niuansów Techniki Telemark-u. Były długie łuki, śmig, jazda dowolna...musiałem powalczyć z czasami lekko szorującym o śnieg kijkiem. Skąd ta "maniera" się znalazła nie wiem. Dzisiaj o niej zapomniałem, kijki pracują poprawnie. Jeśli chodzi o spostrzeżenia w błędach Techniki Alpejskiej, pierwsze miejsce u "nartujących" to pozostawianie barku w skręcie, (nie chodzi o alkohol). Drugie miejsce, całkowity brak sterowania skrętem, "rzucanie tyłami nart i trzecie bark kijków lub kije przylepione do tułowia. Widoczny jest też brak pracy góra-dół. Ale cóż, każdy ma prawo "nartować" jak chce, byle bezpiecznie a nie było. Dzisiaj incydent w połowie stoku z dzieckiem na Ace, czy jak ten "rydwan" GOPR-u się obecnie nazywa. Mam nadzieję, że nie groźny. Zabawa na całego, zaczął wiać wiatr a to przyniesie zmiany w pogodzie. Oby spadł śnieg. Z serdecznymi pozdrowieniami od opalonego Starego Wariata Techniki Telemark-u. Oczywiście upierdliwego i zrzędliwego. Powodzenia w postępach w "nartowaniu" w roku 2025.1 punkt
-
Od czasu oddania do użytkowania Drogi S3 z Bolkowa do Lubawki kusi najbliżej mojego miejsca zamieszkania położony ośrodek Janske Lazne w Czechach. To raptem dwie godziny drogi. Miałem ochotę na Czarną Górę w Kotlinie Kładzkiej a wybrałem Czarną Górę ale w czeskich Karkonoszach. I tu i tu obawiałem się tłumów. Pytałem nawet bywalców na forum i jednak górę wzięła łatwość dojazdu no i o 8.15 zameldowałem sie w kolejce do kabiny w Janske Lazne. Pogodę trafiliśmy przepiękną niemal kwietniową. Słońce, bezchmurne niebo, temperatura na plusie. Najpierw kilka zjazdów w tym na moim ulubionym Proteżu, który był puściutki jak w nigdy! Ludzi zaczęło przybywać w tempie geometrycznym! Stąd pomysł przesunięcia w kierunku Pec pod Sneżkou. Otóż ze szczytu Cernej Hory z jedną przesiadką w cenie karnetu mozna przemieścić się specjalnym pojazdem gąsienicowym. Raptem 20 minut i już jesteśmy w drugim ośrodku. Tutaj bardziej rekreacyjnie niż na Cernej Horze ciut gastronimicznie ale też kilka fajnych tras gdzie można się sportowo wyżyć. Sporo wyciągów głonie kotwice i talerzyki. Naprawdę fajne takie połaczenie ośrodków. Co do powrotu to trzeba skorzystać ze skibusa i pojechać z Pecu do Janskich Lazni. Obserwując ilość turystów w Pecu i okolicy wszyscy już zameldowali się na sylwestra.Auta parkują dosłownie wszędzie - po obu stronach drogi ze Svobody nad Upou do Pecu! Narazie idzie ocieplenie plus ilość ludzi wniosek jeden narazie robimy przerwę do Trzech Króli kiedy ma się ochłodzić. Czekamy niecierpliwie na dostawy śniegu!1 punkt
-
Nigdy nie byłem w Szczyrku i tylko raz na majówkę na Chopok. Jest to dziwne podejście właściciela bo Szpindel jest to top ośrodek w Czechach. Byłem kilka razy i nigdy się nie zawiodłem, szczególnie w terminie jak nigdzie/prawie nigdzie nie było już gdzie jeździć w Czechach/na Dolnym Śląsku. Minus to wysoka cena a reszta chyba najlepsza w Czechach.1 punkt
-
Chopok sobota super, pomimo sporej ilości ludzi. Południowa strona super warunki, północ na górze lodowo (bardzo, ale to raczej klasyk), na dole po południu spore odsypy cukrowe. W niedzielę wiatr taki, że prawie nic nie działało - jedynie pierwsza część gondolki po południowej stronie, krzesło w Biela Put i przez chwilę jedno krzesło w Zahradky. Mentalność TMR pięknie pokazana, gdy w momencie ściągania krzeseł w Lucky do bazy, w kasach nieświadomym klientom sprzedawano karnety za 69 EUR (udało mi się przed tym uratować dwóch chłopaków z Polski).1 punkt
-
Rohace bardzo przypominają mi cześć Chopoka przy gondolce Grand-Brhliska (trasy nr 10) - też w górnej części płaskie, też wyciąg kończy się na granicy lasu i też powyżej mamy piękną panoramę skalistych kotłów. Także jest to jakby 1/10 ośrodka Jasna-Chopok, choć z wygodniejszym wyciągiem. Ze słowackich stoków polecam natomiast Rużomberok: bardzo szeroki stok, w miarę niskie ceny i brak tłoku (od tego sezonu ma być naśnieżana trasa czarna nr 5, a nie tylko główna 1-ka, no i ogólnie poprawili system naśnieżania). Aczkolwiek ogólnie zgadzam się co do wniosku, że Chopok przy obecnych cenach nie bardzo się opłaca.1 punkt







