Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      29

    • Liczba zawartości

      5 316


  2. sstar

    sstar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      28

    • Liczba zawartości

      5 412


  3. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      24

    • Liczba zawartości

      4 008


  4. grimson

    grimson

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      3 359


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 24.02.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. Od 12 na Czantori praktycznie jeździliśmy sami . Miękko ale dobre warunki Żadnych przetarć nie stwierdzono na trasach
    15 punktów
  2. Na pewno narty w Alpach są super. Ale, abstrahując nawet od sprawy cen, ile razy w sezonie można wyskoczyć w Alpy? Jeśli ktoś chce jak najwięcej pojeździć, najfajniejsze ferie nie wystarczą. To może być świetne zwieńczenie sezonu. Choćby żeby je należycie wykorzystać, trzeba się rozjeździć, poćwiczyć. A po powrocie co? Czekać na następną zimę? W polskie góry można wyskoczyć przynajmniej raz na tydzień, albo, jeśli mieszka się w korzystnym miejscu, wyskakiwać np. co drugi dzień przed czy po pracy. Co staram się czynić
    11 punktów
  3. To tania sensacja. Problemem nie jest zjazd tym żlebem, prawie na pewno jest to Żleb Biały, ten koło Zębów Rekina, najszerszy ze wszystkich w Wielkim Śnieżnym Kotle. Ma dwie trudności, nastromienie na pierwszych 80 metrach i po wyjeździe z niego na dole trzeba ominąć Ostrogę. Są w WŚK dwa łatwiejsze żleby - Żleb Mokry i Ryglowy. Są też dwa o wiele trudniejsze, koło Turni Popiela Żleb Ponad Skok, bo jest dużo węższy od Białego i najciekawszy blisko Wieży RTON wychodzący z bazaltowej grzędy rozdzielającej WŚK od MŚK, obok Czarciego Muru Żleb Kryształowy, wąski ze skałami pośrodku i czekającą na dole jeszcze na wprost skalną Bulą. Łatwiejsze w sensie technicznym do zjazdów są żleby w MŚK, choćby Żleb Schowany z pod RTON czy Zimowy (podejście od dołu) Największy problem to, że manewrowanie w tym terenie jest nielegalne. Dlaczego? Do końca to nie wiem. Podobno narciarze przeszkadzają Sokołom Wędrownym (jakoś w Paryżu mogą żyć!), liczni turyści na szlaku, często bardzo głośni jakoś nie przeszkadzają, nie przeszkadzają też alpiniści którzy po uzyskaniu pozwolenia od dyrekcji KPN- mogą się w ŚK wspinać. Nie pamiętam by ktoś zginął na nartach w Ś.Kotłach, jedyne wypadki śmiertelne o jakich słyszałem to turyści którzy spadali ze skał. Jeszcze w latach 70-tych można było zjeżdżać do kotłów bez obaw, że się będzie ściganym przez KPN. Oczywiście nikogo nie namawiam do jeżdżenia w ŚK, wręcz przeciwnie nie polecam, to specyficzne miejsce. Ja nigdy bym się nie odważył, lubię spokojną, zrównoważoną, powolną jazdę w bezpiecznym terenie, najlepiej na niebieskich trasach i koniecznie po sztruksie...
    9 punktów
  4. 9 punktów
  5. W temacie inwestycji to na Jaworzynie Krynickiej leży nowe krzesełko na dole trasy nr 4 i 2A. Pewnie to co ma iść na trasę 2 w przyszłości... Nie podchodziłem bliżej więc tylko zdjęcie z dalsza. Słupy i elementy stacji zafoliowane.
    9 punktów
  6. W co się bawić? Wczoraj Kamieńsk… quo vadis?
    9 punktów
  7. Dobijam 50 dni jazdy w tym sezonie.Głównie na sezonówce PKLu-Jaworzyna,Palenica,Kasprowy,były też Siglany,Cieniawa,Magura.Koszt przybliżony-2000 skipassy,5000 km autem,bo dojeżdżałem prawie zawsze z domu.Dopiero marzec to będą 2xkrotkie Włochy i krótką Gruzja,razem ok.6000.Można pojeździć i tu i tu...
    7 punktów
  8. Cieniawa 23.02.2025 W dalszym ciągu extra warunki w Cieniawie. Zmożony śnieg trzymał się długo. Ludzi trochę więcej niż w piątek, ale dalej ok do jazdy. 4 godziny pojeżdżone z małą przerwą.
    7 punktów
  9. BEZ PRZESADY nadal jazda w Polsce jest znacznie tańsza niż w Alpach, trasy może nie wszystkie otwarte, ale wyciągi tak, więc kolejek mało, oczywiście jak wszyscy narzekają, że śniegu nie ma to nie robi to dobrze promocji (taka zima = sucha) karnet przykładowo w Krynicy jest ponad 2x tańszy niż w Alpach (nawet kupując z wyprzedzeniem i na 7 dni w Madonna w tym roku), za to na Chopoku ceny równe alpejskim, może jak ktoś ma ekonomiczny samochód i zapakuje się cała rodziną to go podróż dużo drożej nie wyniesie (nadal to jednak 3x dalej, benzyna w PL też tańsza, a znajomi zawsze przynajmniej 1 nocleg robią po drodze), a mi się nie chce robić tyle kilometrów, więc bilety lotnicze po 1000 od osoby + samochód na tydzień 1000; głupie ubezpieczenie ponad 300, a w PL jednak GOPR i TOPR mnie za darmo zwiezie w razie co... Oczywiście można pyrkać 90 km/h, znaleźć free week (nigdy nie jeździłem, ale ciekaw jestem ile ludzi jest wtedy na stoku), znaleźć super promocje na hotel (nadal jednak droższe), albo tanie apartamenty z dojazdem na stok. Może mi się nie chce tyle szukać... ale wyjazd w Alpy zawsze mi wychodzi znacznie drożej. Nie narzekam płacę, bo lubię pojeździć na dużej ilości tras (ryzyko braku śniegu oczywiście znacznie mniejsze, ale i tak zdarza się czasem, że ktoś słabo trafi i ma metry śniegu i 7 dni mgły). Wypady w PL ośrodki na 3-4 dni jednak bezcenne. Planuję na ostatnią chwilę, kiedy mam pewność, że pogoda będzie, a w pracy spokój.
    5 punktów
  10. Zupełnie nie wiem o co Tobie chodzi. Kto normalny jedzie na ferie na Klepki czy Siglany ? Skoro nie ma śniegu nigdzie więcej, to nie ma się co dziwić, że były puchy. To jest bardzo logiczne. Teraz jest trochę więcej narciarzy ale... biorąc pod uwagę obłożenie wszystkich czynnych ośrodków, to jest malutko narciarzy. Kiedyś się stało po 10-15 minut w kolejkach i tu można bylo powiedzieć, że jest dużo ludzi. I chodziło wszystko. Dziś 2-3 minuty to juz kolejka. W miasteczkach też puchy. Ludzie są zmęczeni 1-2 trasami na cały dzień. Tylko fanatycy i ludzie z małymi dziećmi jadą na nart do Polski. Ekonomicznie to się wogole nie kalkuluje 😉
    5 punktów
  11. Za nami niesamowity weekend Pucharu Świata U panów 1x DH, 1x SG w Crans Montana (na bardzo ciekawej i dobrze mi znanej trasie). Dominacja Szwajcarii trwa - CAŁE podium w zjeździe dla nich! Pierwszy raz od 1996 roku (January 19, 1996, in Veysonnaz, with Bruno Kernen, William Besse, and Daniel Mahrer) DH 22.02.2025 1. VON ALLMEN Franjo 2. ODERMATT Marco 3. MONNEY Alexis SG 23.02.2025 1. ODERMATT Marco 2. MONNEY Alexis 3. PARIS Dominik U pań 2x GS, 1x SL w Sestriere Niezawodna Federica Brignone wygrała dwa razy gigant. A na deser w slalomie zwycięstwo Shiffrin, setny triumf w zawodach PŚ WOW!!! Było to tez jej 155 podium! Zrównała się z ilością miejsc na podium z Ingemarem Stenmarkiem. (Jej finałowy przejazd oglądałem dzisiaj na orczyku na telefonie 😄) GS 21.02.2025 1.BRIGNONE Federica 2.ROBINSON Alice 3.STJERNESUND Thea Louise GS 22.02.2025 1. BRIGNONE Federica 2. GUT-BEHRAMI Lara 3. ROBINSON Alice SL 23.02.2025 1. SHIFFRIN Mikaela 2. LJUTIC Zrinka 3. MOLTZAN Paula
    5 punktów
  12. Ja wczoraj wybrałem się z rodzinką na charytatywne zawody rodzinne na Długą Polanę. Wszyscy dojechalismy do mety, a ja nawet nie byłem ostatni :). Co jest sukcesem bo ostatni raz jechałem na tyczkach w Zawodach Informatyków przed Covidem Warunki i pogoda wyśmienite.
    5 punktów
  13. Kazimierz Dolny nad Wisłą - Stacja Narciarska Warunki świetne, czynne 5 wyciągów i wszystkie 6 tras. Śniegu pod orczykami ok metra… przetrwają długo odwilż. Dzisiaj fajna jazda przez dwie godziny z samego rana, trzecia godzina to już tłum i nie dla mnie. Skończyłem przed czasem. Zmiana w cenniku. Obecnie jedynie dwa karnety w ośrodku, 2h - 80 PLN, 3h - 90 PLN. Główna trasa: Dwie obok krótkiego orczyka: Stacja górna podwójnego wyciągu: Pozdrawiam marboru
    5 punktów
  14. 4 punkty
  15. Czy oni nie wyglądają jak trojaczki ?
    4 punkty
  16. aż strach się przyznać na jakie ja pomysły czasem wpadam...😄
    3 punkty
  17. 3 punkty
  18. Ze skiturami można, ze zjazdowymi nie. PS ze specjalną dedykacją dla Marionena;-)
    3 punkty
  19. Jednak się z tym nie zgodzę... Wystarczy poszukać dobrej oferty i już przy zakupie karnetu dla dorosłego dostaje sie karnet praktycznie darmo dla dziecka. Gdzie są te hotele droższe w Alpach ? Sprawdz cenę hotelu np w Wiśle czy Szczyrku i porównaj ja do podobnego standardu w Alpach. W Poksce cena będzie wyższą..... Apartament dla 4 osób w Ustroniu to koszt około 600 złotych od doby a np w Nassfeld 100 EUR. Skipass dla dziecka do 16 lat Nassfeld 150 EUR a Jaworzyna 600 PLN. W Krynicy mamy dostępnych 10 km tras w Nassfeld 110km. Jedyna duża różnica to dojazd ale porównując to co się dostaje w zamian to jest przepaść. Za 3500 można jechać do Val di Sole do hotelu z wyżywieniem i dojazdem, oczywiście z karnetem w cenie. Chętnie zobaczę hotel w Polsce przy stoku z wyżywieniem i karnetem w tej cenie. Jeżeli ktoś ma dzieci, których jest pewien, że będą jeździć cały dzień to wogole nie ma co dyskutować. Alpy są jakościowo galaktyke odległa od Beskidów a cenowo bardzo podobne 😉
    3 punkty
  20. A tymczasem Ama Dablam live;-)
    3 punkty
  21. A więc po kolei. Dziś zaliczyłem po pracy siłownię, weszło wyciskanie leżąc, przysiady ze sztangą, do tego ćwiczenia na barki, tricpesy oraz typowo po narty. O 19.00 decyzja - jadę na Górę Kamieńsk. Z pracy mam 15 minut, więc nie ma tragedii. Dla niewtajemniczonych: Góra Kamieńsk to zwałowisko wskutek pracy kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w Bełchatowie. ON to trasa licząca około 700m, z jednym orczykiem o długości ok 650m oraz 4 osobową kanapą o długości niecałej 700m, plus taśma 150m dla pampersiaków. Na miejscu pełne zaplecze: wypożyczalnia sprzętu, szkółka narciarska, restauracja. Góra Kamieńsk odpaliła tydzień temu taśmę i orczyk na długości około 200m, w międzyczasie symbolicznie dośnieżyli całą połowę stoku [na prawo od kanapy, patrząc w dół stoku] i odpalili kanapę w ostatnią sobotę. Kanapa pracowała do wczoraj, bo temperatura na plusie, plus deszcz spowodowały pojawienie się wytopów i przecierek. Stąd dzisiaj oficjalnie czynna taśma i orczyk na długości ok 200m. Na miejscu +4st C, na parkingu na 500 auto kilkanaście aut. Mgła, leci RMF FM z głośników. Kolejka do orczyka minimalna, czekałem max 2 minuty. Warun: nieratrakowane od wczoraj, że względu na w/w. Dla koneserów, otwarty oficjalnie dół stoku to mocno miękko, ale bez przecierek. Góra stoku na nielegalu: orczyk w paru miejscach jedzie już po śniegowej mazi, a w dwóch po trawie. Sporo przecierek i wytopów, do tego brak ratrakowania spowodował obecność odsypów na górnym, powiedzmy że trochę ostrzejszym fragmencie. Nogi od samego początku mocno pracowały w tej kaszy i odsypach, jednak trening przysiadów 110kg na sztandze przed nartami to nie był dobry pomysł. Pojeżdżone w takim warunie uczciwie 1 godzina 13 minut. Sports Tracker wypluł 7 zjazdów, prędkość średnia zjazdu 26,9km/godz, Vmax 57,9km/godz, odległość total 8,39km. Po raz pierwszy byłem na nartach na totalnych nizinach, i kruca bomba, nie żałuję.
    2 punkty
  22. Hmmm U mnie podobnie tylko sezonówka zdecydowanie droższa a i lokalnie pojeździć nie pogardzę.Kilometrowo od listopada autem to już ok 7000 tys no i będzie rosło Pojutrze start na Karyntie 7 dni i siedem ośrodków... a do końca sezonu jeszcze hu,hu
    2 punkty
  23. Zaliczenie na bazie przesłanego nagrania video ze stoku! Dramat! A ja wymagam jakości na stokach? W zasadzie na tym naszą (merytoryczną, nie powiem) dyskusję możemy zakończyć. Dobranoc
    2 punkty
  24. Ba... widziałem już kurs instruktorski online (oferta była)..wiec z tymi żartami to nie żart.. np. tutaj https://pakis.pl/kursy/106?_gl=1*9twpo9*_up*MQ..*_gs*MQ..*_ga*NTUyODk4NzAuMTc0MDQyMjU4OQ..*_ga_VB9DRWQVEP*MTc0MDQyMjU4OC4xLjAuMTc0MDQyMjU5MC42MC4wLjExMDc1NjQzNzE.*_gcl_aw*R0NMLjE3NDA0MjI1ODkuQ2p3S0NBaUF6dkM5QmhBREVpd0FFaHRsTi1YeFhFTUVWdFFQdi1xMGtpMEo2ejJYNWJ1RUtnV3AxQnZtVG9OUWtNQWthUDhVN3FtQy1Cb0N1OUlRQXZEX0J3RQ..*_gcl_au*NjE3MTg2NDkyLjE3NDA0MjI1OTE.&gclid=CjwKCAiAzvC9BhADEiwAEhtlN-XxXEMEVtQPv-q0ki0J6z2X5buEKgWp1BvmToNQkMAkaP8U7qmC-BoCu9IQAvD_BwE
    2 punkty
  25. Przyznać się, który z Was: https://tvn24.pl/wroclaw/karkonosze-zjechal-na-nartach-do-snieznych-kotlow-st8320047
    2 punkty
  26. obowiązuje nie tylko w Polsce i osobiście popieram...🙃😉
    2 punkty
  27. podobno ITAKA też ma świetne oferty https://www.itaka.pl/narty/austria-narty/hotel-austria,INNAUST/?id=CgVJdGFrYRIEVklUWBoDUExOIgdJTk5BVVNUKAQ6BEwwNTRCBgiAv46%2BBkoGCIC0s74GUAJiBQoDV0FXagUKA0lOTnIDCgExegUKA0lOToIBBQoDV0FXigEDCgExkgEGCIC%2Fjr4GmgEGCIC0s74GogEFCgNEQkyqAQMKAUjiAQkKB1Jlc2FiZWXqAQkKB1Jlc2FiZWXyAQkKB1Jlc2FiZWU%3D&participants[0][adults]=2
    2 punkty
  28. Jak już te dobre oferty namierzysz daj znać koniecznie, zwłaszcza takie: "Za 3500 można jechać do Val di Sole do hotelu z wyżywieniem i dojazdem, oczywiście z karnetem w cenie".
    2 punkty
  29. Czyli jak rozumiem mamy stworzyć swój nowatorski system (po co czerpać wzorce od innych - lepszych) bo mamy narciarzy Klepkowych, Stożkowych i Golgotowych. Wbijmy im misia do paszportu, coby nie wyjeżdżali za granicę. No oprócz tych Golgotowych. Tych ostatnich będzie mało - bo zwykle jest zamknięta. Idźmy za ciosem - niech instruktorzy uczą czego innego na stokach w zależności od stopnia trudności. Na Klepkach niech pominą abecadło narciarskie - od razu krawędź i niech się cieszą - na zachętę. NIech się przypalą że to wszystko takie proste. Jedzie później na Stożek i się okazuje - że to nie działa. Bierze instruktora - a on stwierdza - a na Klepkach Pan się uczył .... to niech Pan o tym zapomni, teraz będziemy się uczyć jak się jeździ na Stożku. Inaczej, bo tak Pan nie zjedzie jak Pan się nauczył. Może za 5 sezonów. Jak Pan opanuje to - co ja Panu pokażę. Narciarz uczony w PL ma jeździć bezpiecznie i radzić sobie wszędzie - nie tylko na Klepkach. Tego wie powinno uczyć w PL jak i w krajach alpejskich. Nasze góry niczym się nie różnica od alp, jedynie tym, że mamy krótsze stoki i mało ośrodków oferujących pełen zakres tras o różnym stopniu trudności. W alpach praktycznie każdy ośrodek ma Klepki, Stożek i Golgotę w obrębie 1 stacji. Ichniejsi instruktorzy muszą potrafić poruszać się po całej stacji, nie tylko w obrębie "Klepek" - stąd takie wymagania. Motoryzacyjnej analogii nie zrozumiałeś - to może przykład z życia w PL. Ostatnio gdzieś w Polsce pasażerka autobusu komunikacji miejskiej zadzwoniła na policję - bo wydawało jej się że kierowca jest bijany, bo zbierał wszystkie krawężniki, jechał niebezpiecznie, ostro hamował i przyśpieszał. Okazało się, że kierowca jest trzeźwy - tylko pochodzi z Bangladeszu (tu wymyśliłem - jakiś egzotyczny kraj), tam się tak jeździ. Nie mam nic do obcokrajowców, ale jeśli maja mnie wozić - to dobrze by było jeśli naucza się jeździć "po naszemu". Czerwone światło oznacza stop - nie informację, że można przejechać tylko trzeba uważać bo może ktoś jechać . W sumie jak mniejszy pojazd - to już tak nie bardzo. Bo w Bangladeszu się tak jeździ. Kraje alpejskie tego oczekuje od obcokrajowców. Nie tylko od Polaków ale od wszystkich nacji. Francuzi nie dopuszczali nikogo do niedawna - nawet instruktorów z krajów alpejskich. Ogólnie te wymagania poprawiają jakoś szkolenia a i bezpieczeństwo na stokach. Bo robi to osoby, co po stokach potrafią się poruszać. To nie tylko jazda. Ostatnio będąc w ST. Caterina - praktycznie pusty ośrodek, narciarzy bardzo mało natknąłem się na grupę w trakcie nauki. Prowadził to jakiś chyba Norweg, nota bene wyglądał jak Marcel Hircher, czerwone Atomy zawodnicze, kask z logo banku, zarost. Jeździł bardzo dobrze. Widać było, że potrafi, a z ruchów i z jazdy że trenował coś kiedyś. Grupa z 15 osób. Dorośli. Ciągnie węża po całym stoku, w taki sposób, że nie ma szans ich ominąć, było pusto, ale to nie powód aby zajmować cały stok. Musiałem znacznie zwolnić i jechać za nimi do momentu aż się zatrzymali. Podjechałem i poprosiłem aby pozostawili chociaż fragment dla innych. Chłopak przeprosił, zrozumiał. Ale to inny światopogląd. Znając życie krajan by mnie zbeształ, bo jakbym śmiał mu zwrócić uwagę. Kraje alpejskie maja tą przewagę, że maja odpowiednie służby porządkowe. Wystarczy zgłosić niebezpieczne zachowanie, a delikwent się dowie że nie jest takim kozakiem jak mu się wydaje. Maciek, program jest przygotowany i skierowany dla praktycznie wszystkich osób uczących się na nartach. Jest to zarys ogólny, który wskazuje ścieżkę - dzięki której KAŻDY adept narciarstwa powinien się nauczyć porządnej i bezpiecznej jazdy w amatorskim wydaniu. Nie pisała tego AI ani przypadkowe leszcze - tylko osoby mocno związane o dużej wiedzy narciarstwie. Jest to pewien schemat, który powinien zadziałać w znakomitej większości kursantów nie określając ram czasowych. Nie da się spisać sposobów i uwag wszystkich instruktorów w PL, bo wyjdzie 13 tomowa encyklopedia i kto to będzie czytał?. Każdy z instruktorów z czasem nabierając doświadczenia w nauczaniu, znajduje swoja metodę, która w jego ocenie jest skuteczna. Ty taką sobie wypracowałeś. Ale inny instruktor powie - że jest nieprawidłowa - bo on robota i tak i to się lepiej sprawdza. A takich instruktorów w PL pewnie jest z 2000 osób. Każdy z nich ma swój sposób na "Alcybiadesa" i każdy z nich sądzi, że jego jest najlepszy i najskuteczniejszy. Początkujący Instruktor musi mieć jakiś punkt zaczepienia do pracy. Z czasem każdy z nich wyrabia sobie swoje metody nauki. Bo tak naprawdę to każdy kursant może być inny. Tego nie da się opisać cienkiej i przystępnej książce. Pokaz ewolucji. Ma na celu wyraźne pokazanie kursantowi co trzeba zrobić, żeby się coś zadziało. Choćby skręt z pługu. Wykonanie przerysowane instruktorskie - ma tylko na celu pokazanie co trzeba zrobić i jaki jest tego efekt. Żaden z kursantów początkujących nie jest tego w stanie wykonać na poziomie instruktorskim. Jeśli będzie to wykonane w 10% i coś się zadzieje - czyli znaczna skręcać. To jest sukces. Żaden instruktor nie uczy skrętu z pługu kursantów na poziomie instruktorskim - chyba że jest idiotą albo uczy innych przyszłych instruktorów. Ja to mogę pokazać komuś, ale nie będzie potrafił tego odwzorować. Bo mnie wystarczy lekko przenieś ciężar ciała na zewnętrzną i lekko ugiąć nogę - a narty skręcą. Początkujący pomyśli cud - narty same skręcają. pozdrawiam
    2 punkty
  30. Myślę, że jednak instruktor musi bardzo dobrze jeździć, bo skąd będzie wiedział czego uczyć? Nie znaczy to, że musi osiągać sportowe wyniki. Faktem natomiast jest, że większość instruktorów w Polsce nie rozumie o co chodzi w jeździe na nartach, więc nie potrafią tego nauczyć. Znam taką jedną instruktorę, pięknie jeździ, ale ona nie rozumie jak to robi i uczy schematami nie zauważając z czego wynikają problemy ucznia. Podobnie paru innych po AWF, z którymi się zetknąłem.
    2 punkty
  31. W 100 procentach będzie ciężko ale zawsze można te kawałki newralgiczne przejść z buta
    2 punkty
  32. Cze Co do umiejętności przekazywania wiedzy - to oczywiście się zgadzam - nie każdy się do tego nadaje niezależnie od umiejętności. Trzeba posiadać obie cechy. Wymogi dla instruktorów SiTN są narzucone przez kraje Alpejskie, ja wiem że my Polacy wiemy lepiej, a potęgi narciarstwa alpejskiego gówno się na tym znają. Wszelkiego rodzaju unifikacje, kursokonferencje są potrzebne, bo narciarstwo się zmienia, dobrze jest jak instruktorzy idą z duchem czasu. Instruktor powinien być w stanie pomóc każdemu, nie zależnie od tego, kto się do niego zgłosi. Ja sobie nie wyobrażam, że sam się zgłaszam po pomoc w jakiejś juz bardziej zaawansowanej sprawie i otrzymuję odpowiedź, że on jest tylko od wychodzenia z pługu . To tak jakbyś woził samochód do ASO i jeśli chodzi o wymianę oleju - to ok., a jak już się coś zepsuje - to rozkładają ręce. Masz prawo oczekiwać - że świadczą usługi na najwyższym poziomie w obrębie danej marki. Firma matka i tak narzuca im system doszkalania pracowników, czy tego chcą - czy nie, jeśli tego nie będą robić - to stracą autoryzację. Kupując nowy samochód - godzisz się na warunki - że gwarancja jest aktualna - pod warunkiem systematycznego wg zaleceń producenta obsługi samochodu w autoryzowanej stacji. Tak samo jest w przypadku SiTN - dopuścili naszych instruktorów pod warunkiem - że SiTN będzie gwarantem wysokiej jakości wyszkolenia i wiedzy. Musza spełniać ich normy. Nie ma co tym dyskutować - tylko trzeba to spełnić. Przykład z życia - z konglomeratu białczańskiego - gdzie jest ogromny przemiał ludzi. Parę sezonów temu w wigilię dostaliśmy z synem nakaz wyjazdu gdziekolwiek, żeby nie przeszkadzać w domu. Pojechaliśmy na narty - do Białki, bo blisko i dojazd dobry. Ludzi w sroc - mieliśmy 4h. Więc wpadłem na pomysł, że biorę instruktora na 4h - po to, aby jeździć bramka instruktorską. Wszystko było ok do pierwszego zjazdu. Jak się okazało, dziewczyna w Białce nie jest w stanie nadążyć za mną i za wtedy chyba 12-13 latkiem. Zadzwoniła po męża - aby ja zmienił. Na szczęście miał okienko. Jeździł z nami przez te 4h. Dla mnie to niedopuszczalne, aby osoba szkoląca nie była w stanie dotrzymać kroku amatorowi oraz jego pociesze. Szczególnie jak legitymuje się naszywką na kurtce wówczas SiTN/PZN. Co do zawodników, to masz trochę mylny obraz, że są szkoleni (oczywiście taki jest główny cel) tylko i wyłącznie do zapita lania na zawodach. Generalnie to są osoby bardzo dobrze jeżdżące po wszystkim co daje natura. Swego czasu byliśmy na wyjeździe wiosennym w Austrii. Poznaliśmy austriaczkę z 160 wzrostu, narty GS zawodniczy damski. Starsza - z 4 dychy miała. Warunki iście wiosenne. W jeździe trasowej widać było że umi i to bardzo dobrze, ale jakoś dawaliśmy radę. Różnicę było widać już w zjeździe do doliny. Większość narciarzy wracała gondolką, jednak zjazd był do doliny, wyglądał zachęcajaco, dość płaski początek i równy. Za przełamaniem - Mordor. Muldy takie że głowa mała. Jakbyś widział jak ta dziewczyna poszła na tych nartach po tym stoku .... Ja takiej jazdy nie widziałem nigdy w życiu. Kosmos. Te YT asy mogą się schować. To nie była jakaś majestatyczna jazda tylko pełen ogień. Odbijała się od kopców jak ping-pong. Kompletnie nie zwracała uwagi po czym jedzie i na czym jedzie. Oczywiście dziewczyna o nieprzeciętnych umiejętnościach. Jak wie okazało, w juniorskich zawodach lała duże Janicy Kostelic - wiec nie byle komu. pozdro
    2 punkty
  33. .. o sorry - potraktowałem Twój wpis wyrywkowo.. Marka "wypracowania" nie czytałem bo jest długie (sorry Maras)a ja nie jestem mocny w czytaniu - poza tym jak w tekście jest SITN ..unifikacje i jeszcze jakieś inne trudne słowa to przestaje czytać bo nie mam "papierów" żeby się do tego odnosić.
    2 punkty
  34. Aha, to po prostu instruktorzy są wspaniali, tylko kursanci są kiepscy! I wszystko jasne! 😉 A na poważnie - to oczywiste, że nie da się nauczyć kogokolwiek jeździć na nartach czy desce w godzinę. Natomiast uważam, że każda godzina z instruktorem powinna być przygotowaniem do kolejnych samodzielnych kroków, aby klient chciał i umiał rozwijać się dalej. Przede wszystkim samodzielnie. Bo nie piszemy o szkoleniu zawodników wykręcających czasy na slalomie, tylko o przygotowaniu "cywilów" do radzenia sobie i czerpania przyjemności ze zjazdów zróżnicowanymi trasami. Do tego instruktor nie musi być wspaniale jeżdżącym narciarzem, dużo ważniejsze - i to powinno być priorytetem - jest umiejętność nauczania. Wygląda na to, że szkolenie intstruktorów poszło w umiejętności sportowe a nie pedagodziczne.
    2 punkty
  35. Obecny 😀 Również pozdrawiam, i dzięki za pogawędkę. A Myślenice dzisiaj genialne. Tylko tyle ludzie co dzisiaj to nigdy nie wiedziałem, jak kończyliśmy około 11:45 to kolejka była na równo z bramkami.
    2 punkty
  36. Kłamałem 😁 Myślenice. O 7:30 z 15 aut. Po 8 kolejka do kasy. Warun super. Obie trasy otwarte. Pozdrawiam kolegę forumowicza (namawiam do pisania, bez tego w końcu forum umrze 😉).
    2 punkty
  37. Spędziłem teraz tydzień ferii w Wiśle i nie bardzo wiem gdzie są te tłumy o których piszesz.... Ludzi jedynie dużo na Nowej Osadzie a takie ośrodki jak Cienkow, Soszow,Hotel Stok to praktycznie bez kolejek. Ja myślę, że w walce o przeżycie jest dużo prawdy gdyż, diametralnie wzrosły koszty prowadzenia ośrodków a ludzi nie ma zbyt wiele....
    2 punkty
  38. Czantoria wczoraj po 12:00, to kolejka dla turystów pieszych, orczyk na szczycie czynny.
    2 punkty
  39. O wyjazdach z Itaką pisał już przed sezonem @JC . Przed sezonem widziałem tam fajne promki. Jak się poszpera to można wyciągnąć naprawdę fajne oferty 😉
    1 punkt
  40. Mam pytanie: - Czy szkoła musi mieć licencję SITN? Bo jak nie, to szkoła pod stokiem może nie stosować się do tych zasad. Odnawianie kursów niemal dla każdego, nawet Pomocnika Instruktora - to poważne zabawa finansowa i czasowa. Jeśli trafi się co drugi/trzeci rok taki sezon jak zeszły (słyszałem o 1/5 lekcji na stokach w porównaniu do poprzedniego), to zabawa słaby sens ekonomiczny... Nie wiem, jaka jest ścieżka prawidłowa, aby poprawić jakość ludzi na stokach oraz jednocześnie nie zabić szkółek/instruktorów finansowo. Bo jeśli unifikacja ma kogoś/stację kosztować razem z wyjazdem np. 5-6 tys. zł, a instruktorów ma 10-ciu? Jak to jest? Przypomnę przy tym wszystkim, że mimo że nie SITN/PZN, to legitymację mam, kurs ukończony mam i naprawdę uczę (no, nie teraz - kontuzja). Ubezpieczenie OC też mam, bo corocznie kupuję. Zysk: nie muszę unifikować uprawnień. Strata: wyjazdy np. do Włoch - aczkolwiek tam jest też procedura walidacji jednorazowej w jakimś ministerstwie. Trudna, ale jest. Nie wiem, jak jest, po prostu pytam z ciekawości.
    1 punkt
  41. Liczysz, że wpuszczą z nartami na sekcję II?🤔 Aż jestem ciekawy🙂
    1 punkt
  42. Przesuń o tydzień, jak skończą się Śląskie ferie.
    1 punkt
  43. Stożek dziś z rana rewelacja Pełna lampa, -7,bezwietrznie Oczywiście nartki muszą być dobrze naostrzony Twardo.b.twardo z rana,trasa przygotowana b. dobrze Narciarzy mało, można przez 2-3 h z rana nieźle sobie pojeździć w super klimacie 😎💪
    1 punkt
  44. 13.02 - trasa czerwona też będzie zamknięta przez kilka godzin ... mimo to było fajnie
    1 punkt
  45. Dobry Zapowiada się piękny dzionek w Beskidach ⛷
    1 punkt
  46. Skolnity Warunki bardzo dobre. Kolejki maksymalnie na minutę.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...