johnny_narciarz Napisano 9 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 9 Maj 2017 Miałem kończyć sezon (ten przywyciągowy) na Kasprowym Wierchu, ale ze względu na zakup Sprytnego Karnetu, bardziej opłacało mi się pojechać kawałek dalej do Tatrzańskiej Łomnicy. Przy okazji okazało się, że słowacka stacja działała dłużej, co tym bardziej mi pasowało... Pobudka znów o świcie, gdzieś tam po 4 rano. Powolne gramolenie i przy okazji spojrzenie na kamerki - jest pięknie! Cała trasa powyżej chmur w pełnym słońcu! Wygląda obiecująco, ale padający deszcz koło domu trochę niepokoi. Jednak decyzja o wyjeździe już podjęta! Pozostaje tylko zdecydować jakie narty zabrać. Miałem wziąć "łopaty",ale nocny przymrozek mnie zmylił i wziąłem bardziej uniwersalne K2 Rictor. Obieram trasę przez Jabłonkę, bo mam nadzieję uniknąć korków. Decyzja trafna! Droga w stronę Korbielowa pusta, bo ludzie jadą tłumnie do pracy w przeciwnym kierunku: do Bielska-Białej. Na Słowacji święto, więc w ogóle nie ma samochodów. Dopiero koło Nowego Targu większy ruch, ale już za Białką Tatrzańską znów pusto. Niestety nawet na Podhalu intensywne opady deszczu, do tego chmury wydawały się być wysoko. Jednak po przekroczeniu granicy, tak może 10 km. dalej, mogę już założyć przyciemniane okulary... Ale widok w samej Tatrzańskiej Łomnicy nie nastraja optymizmem. "Dziod" wisi nad górą i raczej wiele słońca nie zobaczę. Ale teraz to już nie ma co płakać nad rozlanym, będzie dobrze! Nie wspominałem, że dzień wcześniej wykupiłem wyjazd na Łomnicki Szczyt, bo prognozy na popołudnie były obiecujące... Na parkingu już ok 20, może 30 samochodów. Gramoli się paru narciarzy. To znak, że będzie można pojeździć! Miałem obawy, bo w mailu napisali, że będzie komunikat o... ósmej rano! Gdybym tyle czekał w domu, to by mi pół dnia uciekło. Ale jestem, jest sporo narciarzy, więc będą szusy. Pozostało udać się po "Mistenke", czy coś takiego (potrzebne do wjazdu na Łomnicki Szczyt) i już mogę się gramolić do góry. Jedna gondolka, druga gondolka - przy okazji robię różne ujęcia filmowe - i jestem przy Skalnym Plesie. Niestety tutaj mgła, choć przez chwile wydawało się, że wyjadę powyżej chmur. Nic z tego! Do tego już widzę, że trza było brać "Armaty".Miękko wszędzie, bardzo miękko! No cóż, ostatecznie Rictory też dobrze jadą w takich warunkach. Ruszam pod krzesełko i do góry. Tutaj jest ponad 400 m przewyższenia, to może jeszcze wyjadę ponad chmury. Marzenia ściętej głowy! Owszem, rozjaśniało się, coś jakby smaliło, ale nawet na górze ciągle gęsta mgła. Widoczność jakieś dwie muldy do przodu. Tak , trasa nie była ratrakowana i to dawno. Ale to już widziałem na kamerkach. Ruszam tempem emeryta i dość asekuracyjnie. Już przy starcie baner z ostrzeżeniem o wystającej skale. Trzeba być czujnym, bo faktycznie najechanie nartą na coś takiego mogłoby się źle skończyć. Przynajmniej dla sprzętu. Dale już lepiej, ale moje tempo marne. Nawet jakaś starsza babcia była szybsza... Jakoś nie mogę się przestawić na te Rictory. Tak przez pierwsze 3 zjazdy. Później jakby coś pękło i teraz to ja zaczynam gonić, że tak powiem. Przy okazji wyjeżdżam mocniej po za trasę, bo śnieg taki sam, ale równiej i fajniej. Słowacy w większości dziś na narach "pod butem 100+". Jakoś mnie to nie dziwi, ale na Rictory nie narzekam. Tylko ta mgła... Do tego jest mi bardzo ciepło, choć jest w okolicach zera stopni, muszę się porozbierać. Ale tak po godzinie nagle widoczność się poprawia. Chmury odsłaniają nieco trasy i jazda staje się przyjemniejsza. Teraz to pojeździłem i zasłużyłem na nagrodę. Czas zrobić tradycyjną przerwę na browara. Chwile później czekam już na wyjazd na Łomnicki Szczyt. Skoro tu się przejaśniło, to może i tam u góry? Czekam niecierpliwie na wyjazd, choć coś mi się tu nie zgadza. Ach tak, trwa remont dolnego peronu. Najpierw pan z obsługi uważnie sprawdza "Mistenki", a następnie wprowadza nas do wagoniku "wyjściem". Ale to drobny szczegół. No tor ruszamy! Wagonik wjeżdża w chmurę i niecierpliwie czekam na zobaczenie promieni słonecznych. Czekam, czekam i się nie doczekam. Niestety, to moje trzecie podejście i znowu się nie udało. Na górze mgła bez perspektywy na jakieś przejaśnienie. Pozostaje sobie pospacerować, bo przecież nie będę siedział w barze. Coś tam widać, to może jakieś ujęcia wyjdą. Dodam, że przy pierwszej próbie zerwał się wiatr i przestali wywozić ludzi. Przy drugiej była mgła, ale chwilami szczyty się odsłaniały. Tym razem "Dziod" na nic nie pozwolił. Prognozy się nie sprawdziły. Kiedy tak stoję na tarasie i sobie rozmyślam jak daleko bym "poleciał", z mgły wyłaniają się mocno oszpejowani wspinacze. Przeszli przez barierki, sprzęt rzucili przy wejściu i udali się do baru... Ja robię jeszcze sporo zdjęć i ujęć filmowych. Spaceruję tam i z powrotem, szukając jakiś szczegółów. Co ciekawe, wielu wyjeżdżających ogranicz się do wyjścia przed sam bar. Chyba nie wiedzą, że balkon dookoła domu prowadzi na krótką ścieżkę z atrakcjami. Oczywiście we mgle wiele nie zobaczą, ale jednak jest to jakaś atrakcja. Choćby stanąć na słynnym tarasie. Po za tym, zawsze może się zdarzyć, że na chwilę chmury się rozejdą... Niestety góra chyba mnie nie lubi i tym razem ani na chwilę widoków nie było. Moja tura została wezwana do wagoniku i czas wracać. Chociaż podczas zjazdu były widoki. Postanowiłem jeszcze przespacerować się nad jeziorko. Nigdy tam nie byłem, a to tylko kilka kroków. Warto było. Później jeszcze mały posiłek i trzeba było powrócić do harówki, choć czasu wiele nie pozostało. Za to pogoda na sam koniec zrobiła się piękna. Przynajmniej tu przy trasie. Szczyt był nadal zasłonięty, choć teraz już na pewno coś bym zobaczył. Czyli prognozy się sprawdziły, ale z małym poślizgiem. Może następnym razem... do czterech razy sztuka? Dwa zjazdy no i przyszła 15.30. Czas się zwijać, bo mi jeszcze gondole wyłączą, a nie wyobrażam zejść stamtąd z buta narciarskiego... Biela Put mogłem przejść, ale tu to chyba by pół dnia zajęło. Przy okazji zwróciłem uwagę, że obsługa zbiera zabawki przy trasie. Tak, to był ostatni dzień działania stacji. Pora wracać. W sumie zadowolony jadę na dół. Ostatni dzień przywyciągowy w bliższej/dalszej okolicy został zakończony. Zdecydowanie na plus, choć pogoda popsuła nieco zabawę. Sezon zakończyłem, choć kto wie czy mnie "ktoś" na skitoury nie wyciągnie... Przywyciągowo sezon rozpoczęty 11 listopada, a zakończony 8 maja - nieźle! Podobno sezon u nas trwa krótko... Pozdrawiam, Johnny 24 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Gość Napisano 9 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 9 Maj 2017 (edytowane) Browar był dobry poślizgałeś się... no i fajnie! PS. każda jazda na nartach jest fajna... PS2. a nie mówiłem.... Edytowane 9 Maj 2017 przez Gość Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Gość Napisano 9 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 9 Maj 2017 (edytowane) A ja myślę że czas na browara na neutralnym gruncie! ZAPRASZAM! Edytowane 9 Maj 2017 przez Gość Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnny_narciarz Napisano 9 Maj 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 9 Maj 2017 28 minut temu, Jasiek napisał: każda jazda na nartach jest fajna I to jest prawda! 24 minuty temu, Jasiek napisał: A ja myślę że czas na browara na neutralnym gruncie! ZAPRASZAM! Jestem za! Dawaj znaki co i jak. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marcinn Napisano 10 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 10 Maj 2017 Maciek widzę że wszystko po staremu Zaczynasz i kończysz sezon 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnny_narciarz Napisano 10 Maj 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 10 Maj 2017 14 godzin temu, marcinn napisał: Maciek widzę że wszystko po staremu Zaczynasz i kończysz sezon Nie inaczej, choć to ten przywyuciągowy... Trzeba będzie się postarać o ten tourowy, ale pewnie wtedy spędzę na nartach 3/4 roku... 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Wujot Napisano 10 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 10 Maj 2017 (edytowane) Mój najdłuższy sezon zaczął się na początku października a skończył 26.06 czyli 9 m-cy Pozdro Wiesiek Edytowane 10 Maj 2017 przez Wujot 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnny_narciarz Napisano 10 Maj 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 10 Maj 2017 9 minut temu, Wujot napisał: Mój najdłuższy sezon zaczął się na początku października a skończył 26.06 czyli 9 m-cy Pozdro Wiesiek Ten mógłby wyglądać tak samo... Pierwszy dobry opad był początkiem października, a dalej to bez problemu do końca czerwca... Pozdrawiam. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
surfing Napisano 11 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 11 Maj 2017 Dnia 9.05.2017 o 22:04, johnny_narciarz napisał: Pozostało udać się po "Mistenke", czy coś takiego (potrzebne do wjazdu na Łomnicki Szczyt Czy jest opcja zakupu wjazdu na szczyt dopiero na Łomnickim Plesie? Wiesiek gdzie kończyłeś sezon 26.06 , bo jak na lodowcu lub skiturach to się nie liczy Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnny_narciarz Napisano 11 Maj 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 11 Maj 2017 (edytowane) 17 minut temu, surfing napisał: Czy jest opcja zakupu wjazdu na szczyt dopiero na Łomnickim Plesie? Tak i wtedy kosztuje to 26 ojro. Z samego dołu chyba 36 ojro. Ach, chyba nie do końca zrozumiałem - jest kasa na Łomnickim Plesie, ale nie wiem czy tam da się kupić wyjazd. Jeśli będą wolne miejsca, pewnie będzie się dało. Zazwyczaj są wcześniej full obsadzone, zwłaszcza przy dobrej zapowiedzi pogody. Edytowane 11 Maj 2017 przez johnny_narciarz 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mysiauek Napisano 11 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 11 Maj 2017 Przy nawet zapowiadanej dobrej pogodzie latem, zdarzyło mi się odbić od kasy z komentarzem, że najbliższy wolny termin za dwa dni. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 11 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 11 Maj 2017 (edytowane) 2 godziny temu, johnny_narciarz napisał: Tak i wtedy kosztuje to 26 ojro. Z samego dołu chyba 36 ojro. Ach, chyba nie do końca zrozumiałem - jest kasa na Łomnickim Plesie, ale nie wiem czy tam da się kupić wyjazd. Jeśli będą wolne miejsca, pewnie będzie się dało. Zazwyczaj są wcześniej full obsadzone, zwłaszcza przy dobrej zapowiedzi pogody. przez stronę gopass można kupić sobie dowolny odcinek przejazdu koleją, wjazd na sam szczyt to musowo rezerwacja 2-3 dni wcześniej Edytowane 11 Maj 2017 przez MarioJ 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
hupon Napisano 11 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 11 Maj 2017 8 godzin temu, surfing napisał: bo jak na lodowcu lub skiturach to się nie liczy No właśnie, kiedy zaczynaliście i kiedy kończyliście sezon w Polsce (oprócz Kasprowego, korzystając z wyciągów) ? Sezon 96/97 - start 20 listopada, koniec 26 kwietnia (Golgota w Szczyrku), ale od początku stycznia do połowy lutego było cienko ze śniegiem). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.