Narty - skionline.pl
Jump to content

Recommended Posts

Szok i wierzyć się nie chce 😔

Odchodzą tak młodzi i świetni Ludzie.

Krzychu, oby tam po drugiej stronie nie zabrakło Ci stoków i śniegu...

...rok temu jeszcze uśmiechnięty, radosny, z nami na Pilsku...

Olbrzymi żal i smutek!

Współczucie dla Rodziny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szok, smutek i żal. W marcu tego roku mieliśmy się spotkać, ale w ostatniej chwili sięnie udało. Będziemy nartować razem w wieczności...

Współczucia dla rodziny. Pozostają wspomienia, pamięć i modlitwa...

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie wiadomo co napisać, wielka strata, kolega @bolec pomógł mi podczas zeszłorocznego wypadu do Wisły, myślałem, że w tym sezonie uda mi sie poznać go osobiście i razem pojeździć na Kiczerze lub Skolnitach.... wyrazy współczucia dla rodziny i znajomych...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja Paula, jak się dowiedziała również jest w szoku... :( 

Jeszcze w lutym razem na nartach, przy Pauli, po prawej stronie...

4.thumb.JPG.9fdf66cc0519be5c3df5a573ad849aac.JPG

Kilka ostatnich wpisów Krzyśka na forum...

Z sierpnia w wątku o mojej kontuzji...

Dnia ‎20‎.‎08‎.‎2018 o 15:17, bolec napisał:

Mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle i uda się wyskoczyć nie raz na stok (w tym koniecznie wspólnie na Pilsko :)) chociaż na początku zapewne jazda bardzo asekuracyjna.  Zobaczymy ..... Tobie Janku jak również całemu forumowemu gronu tego co najważniejsze czyli duuuuużo zdrowia ! 

Pozdrawiam

Kolejny potem...

Dnia ‎18‎.‎08‎.‎2018 o 12:25, bolec napisał:

Marboru i Pauli szczerze gratuluję szybkiego powrotu do zdrowia będącego jak czytałem efektem dużej determinacji w osiągnięciu poprzedniej sprawności. Przepraszam , że w tym wątku ale nawiązując do powyższego Darek wierzę, że z Twoim pozytywnym podejściem będzie na pewno dobrze ! Mnie niestety też czeka niedługo wizyta w całorocznym "ośrodku narciarskim" i sam nie wiem czy i jak szybko będę mógł wrócić na stok. Jeśli nie będziemy mogli (przynajmniej na początku) się forsować to zawsze możemy objeżdżać razem w kółko trasę z Małego Skrzycznego albo pojeździć sobie na kanapach w pięknych okolicznościach przyrody :D 

Pozdrawiam

...

W czerwcu nad Morzem chyba zaczęły się kłopoty :( 

Dnia ‎27‎.‎06‎.‎2018 o 20:28, bolec napisał:

Fajnie Cię widzieć w dobrej kondycji i ze znajomym uśmiechem na twarzy 😁 Domyślam się , że to polskie morze , które ja odwiedziłem ponad dwa tygodnie temu ale niestety zakończyłem mój urlop szybko  i nie tak jak planowałem a mianowicie w szpitalu 😪 

Liczę że będę mógł dopłacić do sezonówki  i śmigać z forumowiczami w Szczyrku i nie tylko w najbliższym sezonie .

Nad polskie morze jeżdżę tylko do Chałup ze względu na rodzaj wypoczynku , który preferuję a poza tym bardzo lubię tą niekomercyjną „wiochę”  i pozytywnie zakręconych ludzi na miejscu  . Wczasowicze nie znajdą tu nic dla siebie .....,😁

 

951F7FBD-7AAC-4F96-93F0-ABE8FEAE53E9.jpeg

5DCE6128-A174-47A9-AA41-61B0CDD1C562.jpeg

BC173DF9-09D1-4C87-90A4-4B2C17BDC8EF.jpeg

We wrześniu były plany...

Dnia ‎04‎.‎09‎.‎2018 o 13:07, bolec napisał:

Na razie kiepsko bo leżę sobie w szpitalu po ciężkiej operacji . Pierwszym priorytetem jest dla mnie spionizowanie się a potem będę myślał o jakiejkolwiek kondycji 😓. No takie „przygotowania „ do sezonu. Jednak sprytną zaryzykuję tylko raczej rozpoczniemy od Chopoka jak to ostatnio a potem widzimy się nie raz w SMR ! 👆

W Wigilię życzył @Góral spod Skrzycznego

Dnia ‎24‎.‎12‎.‎2018 o 10:11, bolec napisał:

Wszystkiego naaaaajlepszego Darek 😀

Pozdrowionka 

W sobotę 5 stycznia spotkanie WZF Forum w Szczyrku...

...nie będzie Cię @bolec :(:(:(   [*] RIP 

 

PS. Darku, czy wiadomo kiedy będzie ostatnie pożegnanie Krzyśka?

  • Thanks 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Góral spod Skrzycznego napisał:

Nie mam odwagi pytać o to Magdy. Nie dawno zmarł teść Krzyśka. 

Masakra...

Pomyślałem, że gdyby ta uroczystość była w sobotę, to moglibyśmy go pożegnać razem.

Gdybyś się dowiedział, to proszę daj znać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, marcinn napisał:

Pan Bócek biere po równo 

Ewidentnie sięgnął na niewłaściwą półkę...................................................

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masakra. Życie jest naprawdę okrotne. Kawał życia miał przed sobą i tak nagle ono zgasło. Jakie to wszystko ulotne i kruche. Współczucia dla rodziny. Jeśli tylko dostanę wolne w pracy to w sobotę będę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krzysztofa poznałem 7-8 lat temu – w głupi sposób – szukałem partnera / partnerki do wspinaczki – zapisałem się na listę, bo nie miałem się z kim wspinać, Krzysztof zadzwonił i od tego dnia zaczęła się nasza znajomość …

Wspinaczka - zawsze można było na niego liczyć – Krzysztof był zawsze czujny, nigdy nie musiałem sprawdzać czy wszystko jest w porządku – uprzęże, karabinki, liny – wszystko zawsze było sprawdzone – trzymał przecież moje życie w swoich rękach, a ja jego … Później trochę mu waga poszła do góry 😊 i nie mogłem go asekurować – jak odpadał od ściany za bardzo wyskakiwałem do góry …

Bieganie – kilka lat temu namówiłem Krzyśka na wyjazd do Szwecji na Biegowy Potop – to był wyjazd – noc w autobusie, dzień na plaży w Sopocie – wtedy cały dzień gapiliśmy się na kejty. Noc na promie – butelka whysky, jakaś impreza w dyskotece. Później bieg po lasach Szwecji, zwiedzanie Karlskrony i zakupy. Przywieźliśmy wtedy te sławne marynowane śledzie szwedzkie – te śmierdzące – jak wracaliśmy autobusem do domu to baliśmy się, żeby nie rozwaliły się puszki … Z tego co wiem to Krzysiek ich nawet nie otworzył …

Rower – Jastrzębie Zdrój i nasze jedyne wspólne zawody – Bike Atelier Marathon – tak to się chyba nie nazywało – było okrutnie gorąco … Żar lał się z nieba – Krzysztof wtedy nie pojechał do mety, strasznie źle się czuł …  

I najważniejsze – NARTY – razem odkryliśmy Beskidzkie stoki – Skipass Wiślański – kiedyś tak to jakoś połączyliśmy, że jeździliśmy od 8 – 20 – na kilku stokach – Krzysiek miał pecha i musiał prowadzić samochód, a co za tym idzie za każdym razem ściągać buty narciarskie. Kiedyś nawet wygraliśmy karnet na Nową Osadę za konkurs fotograficzny.

To z Krzyśkiem odkryliśmy Chopok – chyba naszą największa miłość narciarską. Nowe trasy, nowi ludzie, nowe przeżycia – jazda poza trasą, na wiosnę, kiedy wszystko już było zamknięte, a my dalej … narty …narty … narty ….

Krzysiek nigdy nie lubił orczyków – dlatego czekał na otwarcie SON – większość ubiegłego sezonu tam spędził – nie dałem się namówić. Dzwonił do mnie cały rok, wiedział, że nie mam czasu, ale uparcie dzwonił czy pisał, że jedzie …

Zawsze się śmiał, zawsze dzwonił, że jedzie na narty …

W sierpniu Krzysztof przeszedł operację. Po początkowych problemach bardzo powoli wszystko zaczynało wracać do normy. Walczył, aby jak najszybciej być z nami, aby jak najszybciej być na stoku … powolutku, powolutku był coraz bliżej … coraz bliżej domu, gór, Szczyrku, nart … cały czas wierzyłem, że się uda, że go z tego wyciągniemy … jak byłem u niego w czwartek był w bardzo dobrym humorze, śmiał się, jadł – dużo jadł, jakby bał się, że mu zjemy to co dostał … zawsze wysyłaliśmy mu zdjęcia z naszych tegorocznych wyjazdów, aby dodać mu otuchy i sił do pracy, do walki, do powrotu …

Obiecałem mu, że go zabiorę w tym sezonie na Chopok, nawet jak nie będzie mógł jeździć to po to, żeby go w zimie zobaczył, że pojadę z nim w końcu na SON … nie udało mi się – nie dotrzymam słowa …

Nie udało nam się „utrzymać” jego życia na tym świecie … Lina, którą trzymaliśmy sobie wzajemnie pękła … Niestety …

Żegnaj Przyjacielu !!!

 

P.S.

Poniżej trochę fotek – PAMIĘTAMY O TOBIE !!!

I ten Twój żółty kask, którego już nie będzie na stoku ...

63786_783754055028255_6893518348553747347_n.jpg

10686901_569802116488487_1843907631514575499_n.jpg

12045608_1054215707982087_9203748819164663612_o.jpg

12718239_1040489459354712_7485039811373445380_n.jpg

12971058_1071236166280041_5017394143658912235_o.jpg

12974390_1071548836248774_581762070607698153_n.jpg

14440901_1218095461594110_2145110582146454962_n.jpg

15492343_1265546570168894_8955068640326031005_n.jpg

17352093_1355425144514369_8593414033232038470_n.jpg

17757549_1468462686557385_1296311814328911453_n.jpg

19554138_1590164281053891_1198790342176539941_n.jpg

30265263_1950978488305800_8514893881181995008_n.jpg

 

 

 

30712770_1969586863111629_7934976504839012352_n.jpg

31081638_1970178943052421_4631941324713492480_n.jpg

31206140_1969586889778293_7851910441470001152_n.jpg

3528_1040489929354665_7450907391427389593_n.jpg

10619899_1053083388095319_8426861661291995925_o (1).jpg

12108041_966081863462139_7230134787513374208_n.jpg

12718395_1071548969582094_5569420444436361768_n.jpg

13246169_1104028093000848_1465751795041590794_o.jpg

14046134_1184904221579901_8870796586449454024_n (1).jpg

14138077_1194289210641402_970126829435643328_o.jpg

18193808_1508776949192625_5083556164022769262_n.jpg

25299471_1797742763629374_8326982382689724833_n.jpg

26219562_1829863697083947_8882949791494995751_n.jpg

Edited by moloo
  • Thanks 24

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rafał szacun! Nie znałem Krzyśka tak jak Ty, ale równie szybko znalazlem z nim kontakt. Był naprawdę przyjmnym gościem, z fajną żoną i szczęśliwą rodziną. Aż mnie ściska jak pomyśle że się nie udało:(

Przecież niedawno jeździliśmy razem...

Dodam tylko, zawsze zadowolony z życia, uśmiechnięty, z pelnym zapałem do wszystkiego.

 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, moloo napisał:

Krzysiek nigdy nie lubił orczyków – dlatego czekał na otwarcie SON – większość ubiegłego sezonu tam spędził – nie dałem się namówić. Dzwonił do mnie cały rok, wiedział, że nie mam czasu, ale uparcie dzwonił czy pisał, że jedzie … (...)

To ja przejąłem pałeczkę, ubiegły sezon w Szczyrku był nasz, jeździliśmy tam kiedy były super warunki i wtedy, kiedy większość uważała, że nie ma warunków do jazdy (Rafała nie udawało się namówić), i to właśnie te chwile dawały nam najwięcej frajdy... jeszcze kilka dni temu pisałem mu, że musi wrócić, że narty w Szczyrku bez niego już nie są dla mnie tym samym... i już nie będą.

 

99ebacb6-79bf-46bb-aaf3-be0131000345.jpg

  • Like 3
  • Thanks 8

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przynajmniej dzięki wam molo i keisyzryk, Krzysiek miał sezon swojego życia. Chopok, szczyrk, wislanskie ośrodki z tego co wiem ze 60 dni na nartach. Z Magdą, Wami i innymi popaprancami jak ja.

Te moje kilka dni nie może się liczyć. 

KRZYSZTOFIE DZIĘKUJEMY!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem w szoku... Nie znałem Go osobiście, ale na forum zawsze pozytywny gość... Oby był teraz w lepszym miejscu.... Kondolencje dla rodziny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W takim dniu nie wiem co napisać.  Jest mi niezmiernie  przykro ze los jest taki okrutny i niesprawiedliwy. "Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie, a światłość wiekuista  niechaj Mu świeci na wieki wieków.  Amen".

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, marboru napisał:

Mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle i uda się wyskoczyć nie raz na stok (w tym koniecznie wspólnie na Pilsko :)) chociaż na początku zapewne jazda bardzo asekuracyjna.  Zobaczymy ..... Tobie Janku jak również całemu forumowemu gronu tego co najważniejsze czyli duuuuużo zdrowia ! 

Dzięki @bolec poznałem piękno zimowego Pilska.... Dzięki Krzysztofie! Spoczywaj w pokoju.  Wyrazy współczucia dla Rodziny i znajomych.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niecały rok temu, był z nami na Pilsku. Niestety poza przedstawieniem się i przywitaniem, nie mieliśmy okazji zamienić więcej słów.
Pamietam, że jechałem wtedy z keisyzrk na wyciągu i opowiadał, że sporo w tym sezonie jeżdżą razem z bolcem.

Nasze życie jest bardzo kruche, w takiej sytuacji ciężko coś mądrego napisać.
Spoczywaj w pokoju.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet nie wiem co napisać. Normalnie ścisnęło mnie za grdykę.

Człowiek nawet nie dopuszcza do siebie takich myśli.

Mogę tylko powtórzyć za Bumerem:

" Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie, a światłość wiekuista  niechaj Mu świeci na wieki wieków.  Amen".

Do zobaczenia w tych górach najwyższych.......

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By nicram
      Witam, mam możliwość pojechania na wyjazd studencki z grupą znajomych do Marillevy-Val di Sole lub Passo Tonale w terminie 01-08.02.2020. Opcja Marilleva zakłada oczywiście rozszerzenie karnetu o Madonnę i Pinzolo. Wyjazd do Marillevy wychodzi o niecałe 300 złotych droższy niż Tonale, więc znajomi skłaniają się ku temu tańszemu. Byłem w obu ośrodkach (Marilleva dosyć dawno, Tonale stosunkowo niedawno, ale jeszcze przed budową nowej gondolki na Presenę). Trasy na płaskowyżu Tonale zapamiętałem jako dość monotonne (chociaż polubiłem Bleis, Contrabbandieri i Paradiso), ale nie jeździłem praktycznie w Ponte di Legno. Warunki pozanarciarskie (miasteczko, standard apartamentów- Tonale vs moloch z Marillevy), kwestia ceny, Presena i mniejszy tłok na trasach przemawiają za Tonale. Jeśli chodzi o Marillevę to wiadomo, że VDS cechuje większa różnorodność tras, większy obszar narciarski, a jak wiemy, to kwestia narciarska często bywa decydująca.
      Co byście doradzili? Czy trasy w Tonale nie są zbyt jednorodne i monotonne względem bogactwa Madonny i Pinzolo? Czy nie będziemy się tam nudzić przez 6 dni? Czy Presena nie jest przereklamowana (długa płaska dojazdówka do stacji pośredniej)? Czy w pierwszym tygodniu lutego w Tonale mogę liczyć na zauważalnie mniejszy tłok na trasach i ich lepsze przygotowanie niż w VDS? Czy warto przekonywać znajomych (i siebie samego) do droższej opcji w postaci Marillevy?
    • By tanova
      A tak wpadło mi w oko:

      Ciekawe, kto jest autorem 300.000-go posta?
    • By ketjow1
      Zgłoś     1. Płeć - mężczyzna
      2. Wiek - 18
      3. Waga - 57
      4. Wzrost - 176
      5. Na nartach jeżdżę od 6 sezonów, mniej  więcej co 2 tygodnie w sezonie + 1 wyjazd za granice
      6. Moje umiejętności określam na 6/7
      (wg skali forumowej http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=11328)
      7. Moje buty to - atomic hawx ultra 110s
      8. Teraz jeżdżę na nartach/model - atomic race sl 12
      9. Preferuję styl jazdy krótkim/średnim skrętem po przygotowanych stokach
      10. Upatrzyłem sobie narty - atomic redster s9
      11. Mój budżet na narty to około - max 2500 zł
      Witam, myślę zakupie nart na kilka sezonów. Chciałbym wykorzystać wyprzedaże i kupić coś wysokiej jakości.
    • By Lukasz98520
      Najlepsze stoki mają w Zakopanem.
    • By Lukasz98520
      Po więcej informacji proszę pisać na maila : luki21mar23@gmail.com
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...